Reklama

Znaki wiary na Podkarpaciu

2014-03-20 13:24

Ks. Stanisław Sznajder
Edycja rzeszowska 12/2014, str. 4

Graziako

Kapliczki i krzyże przydrożne to nieodłączny element pejzażu naszej Ojczyzny, a szczególnie Podkarpacia. Tu w naszych stronach stoi ich dużo – na skrzyżowaniach dróg, u wejścia do wsi, miasteczek, na miejscach mordu, czyjejś tragedii czy wypadku, na miedzach, na granicach pól czy w ogrodzie wśród kwitnących kwiatów. Stawiane z różnych okazji – w podzięce za nieoczekiwane łaski, w pokucie za grzechy, za łaskę kapłaństwa czy na czyjąś pamiątkę. Przechodząc obok nich musimy powiedzieć, że są urzekające, pełne prostoty, zadumy, tajemniczości i unikalnego piękna. Budowane przez lokalnych gospodarzy z potrzeby serca, stanowią swoisty wdzięk i piękno ukryte w drewnie czy w kamieniu. Posiadają różne formy i kształty – najczęściej szafkowe, słupowe czy domkowe. Uderza pomysłowość budowniczych; całość bryły doskonale zharmonizowana, detale dekoracyjne (pilastry, gzymsy) idealnie wkomponowane, chociaż budowniczowie nie byli artystami. Najczęściej spotyka się kapliczki słupowe (czteroboczne, z wnęką z przodu, zadaszone gontem czy blachą). Do niedawna we wnęce bardzo często można było spotkać figurkę Pana Jezusa Frasobliwego, ociekającego krwią, z głową ciężko opartą na ręku, pełną smutku i zamyślenia. Z pewnością przedstawiała też ciężką dolę chłopa polskiego, a także była symbolem ciężkich dziejów naszej Ojczyzny. Patrząc na taką figurkę trudno sobie wyobrazić coś piękniejszego i bardziej przemawiającego niż zasmucona, pełna natchnienia twarz Frasobliwego Jezusa.

Obecnie większość kapliczek poświęcona jest Matce Bożej. Wiele jest także kapliczek poświęconych świętym, szczególnie patronom rolników, strażaków i rzemieślników. Kapliczki to duma ludowych społeczności i świadectwo wiary tego ludu. Zawsze otaczane były czcią i nawet te najbiedniejsze nieustannie remontowane, ozdabiane, obsadzane kwiatami. Zawsze ktoś pobieli ściany, oczyści figurkę, naprawi dach. – Kapliczka jest nasza – mówią wszyscy – ona żyje razem z nami; przed nią się żegnamy, tu się modlimy. Szczególnie w maju zbierają się sąsiedzi, płoną świece, rozbrzmiewa Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny i pieśni maryjne. Przez całe lato (Zielone Świątki, Boże Ciało, Noc Świętojańska, Matki Bożej Zielnej) wierni dekorują kapliczki, modlą się, medytują w ciszy, w październiku odmawiają Różaniec. Dawniej do kapliczek w „dni krzyżowe” przychodziły procesje, a kapłan kropiąc pole wodą święconą, modlił się przy nich o urodzaje. Gdy parafianie udawali się na pielgrzymkę, zawsze przy jednej z takich kapliczek byli żegnani, a po powrocie witani. Niektóre kapliczki szczycą się szczególnie bogatą historią. W mojej rodzinnej Komborni k. Krosna, przy głównej drodze stoi od niepamiętnych czasów kapliczka św. Jana z Dukli. Historia mówi, że gdy św. Jan jako młody zakonnik wędrował tym „cesarskim szlakiem” do Lwowa, spragniony bardzo, spoczął na chwilę w pobliskim lesie, modląc się, aby mógł ugasić pragnienie. Bóg wysłuchał jego prośby – z ogromnej, skalnej góry, spod kamienia trysnęła woda, małe źródełko, które przetrwało przez wieki, istnieje do dziś i ma cudowne właściwości.

Reklama

Kapliczki kryją w sobie wiele ciekawych historii. Mówią o łaskach otrzymanych od Boga, ale przede wszystkim są znakiem głębokiej wiary i miłości do Boga i Matki Najświętszej. Wiele osób postawiło kapliczkę w swym ogrodzie, gdyż chciało ją mieć u siebie, aby spoglądając na nią, mogło się często łączyć w modlitwie z Tymi, których te kapliczki przedstawiają. Na Podkarpaciu często spotyka się też krzyże, które również są formą kapliczki. Są różnorakie w formie i kształcie, małe i duże. Zawsze Chrystus spoziera łagodnym okiem i czuwa nad okolicą. Często były stawiane na pamiątkę jakiegoś szczególnego wydarzenia, rocznicy. Takim wyjątkowym krzyżem w mojej parafii Przybyszewskiej jest postawiony w 1910 r. przy ul. Dębickiej „krzyż Grunwaldu” na pamiątkę 500-letniej rocznicy zwycięstwa króla Władysława Jagiełły nad Krzyżakami. Od początku krzyż ten stał się miejscem uroczystości religijnych i patriotycznych. Przychodziły tu procesje w uroczystość Bożego Ciała, a także w dniu patrona młodzieży św. Stanisława Kostki, w Święto Niepodległości, a także w uroczystość Matki Bożej Królowej Polski. Wiele krzyży szczególnie na wzgórzach powstało z okazji jubileuszu roku 2000. Bo ten znak Chrystusa na krzyżu przypomina przechodzącym koło niego, że tu mieszkają chrześcijanie naznaczeni znakiem krzyża w czasie chrztu świętego, że tymi drogami chodzą ludzie, którzy żyją po Bożemu, że te domy łączy wzajemna miłość, dobre zrozumienie i pomoc sąsiedzka.

Od dzieciństwa wychowywałem się w cieniu kapliczki Pana Jezusa Frasobliwego, zawieszonej na starej lipie przy rodzinnym domu. A kiedy pięćdziesiąt lat temu wichura przewróciła drzewo, to wraz z ojcem wybudowaliśmy murowaną kapliczkę, która do dziś stoi otoczona czcią i miłością. Wyrazem wiary w Boga i miłości ku Matce Najświętszej były dawniej także licznie spotykane małe kapliczki wkomponowane we frontowe ściany domów. Takie małe kapliczki były na ścianach domów drewnianych, a także i murowanych. Najczęściej wysoko pod dachem są jeszcze wmurowane niewielkie wnęki zakończone u góry półkołem, aby włożyć w nie małe figurki. Są one udekorowane i oszklone, a nocą oświetlone. Szkoda, że w dzisiejszych czasach rzadziej spotyka się nowe domy, wspaniale zaprojektowane i wykończone, ale bez żadnego znaku wiary.

Tagi:
kapliczka

Reklama

Kapliczka z Chrystusem Frasobliwym w Okalewie poświęcona

2019-07-08 13:49

Zofia Białas

Zofia Białas

W niedzielne popołudnie, 7 lipca, w miejscowości Okalew odbyła się niecodzienna uroczystość. Było to poświęcenie nowej kapliczki z rzeźbą Chrystusa Frasobliwego. Fundatorem kapliczki był urodzony w Okalewie profesor Tadeusz Olejnik – historyk, badacz historii ziemi wieluńskiej i samego Wielunia, autor wielu monografii i artykułów. Wykonawcą kapliczki był Henryk Hernant, znany twórca ludowy z Wierzchlasu.

Zobacz zdjęcia: Kapliczka z Jezusem Frasobliwym

Uroczystość poświęcenia rozpoczęła się na placu przy remizie OSP w Okalewie, skąd nastąpił przemarsz zaproszonych gości, mieszkańców Okalewa i władz samorządowych z Gminy Ostrówek na plac położony w sąsiedztwie szkoły. To właśnie naprzeciw szkoły, na gruncie przekazanym parafii przez rodzinę Wesołowskich, stanęła przepiękna, wyrzeźbiona w dębowym drewnie, kapliczka słupowa z rzeźbą Chrystusa Frasobliwego.

Wzruszenie ogarnęło zgromadzonych, gdy ze wszystkich piersi wyrwały się słowa „Roty” Marii Konopnickiej”. Odśpiewana „Rota” była preludium do krótkiej historii kapliczek istniejących w tradycji ludowej ziemi wieluńskiej, opowiedzianej przez Tomasza Spychałę - etnografa i kustosza Muzeum Ziemi Wieluńskiej.

Kapliczki słupowe, mówił pan Tomasz, to stara forma kapliczek wykonanych w drewnie. Na ziemi wieluńskiej najczęściej występowały w nich rzeźby Matki Bożej, Jana Nepomucena, św. Rocha, rzadziej Chrystusa Frasobliwego (znana tylko kapliczka w Pątnowie).

Jednakże Jezus, Chrystus Frasobliwy, cieszył się wśród wieluńskiego ludu wielka czcią, był mu bliższy niż Bóg Ojciec, władca świata. Chrystus Frasobliwy w kapliczkach ukazywany był przez artystów ludowych, jako żywy człowiek, który zmęczony chodzeniem po świecie usiadł na przydrożnym kamieniu i wsparł głowę na dłoniach. O czym myślał i skąd ten frasunek? Według Zbigniewa Kuchowicza rozmyślał nad ciężką dolą polskiego ludu, być może sam wcielał się w rolę ukrzywdzonego wieśniaka …

Dziś na ziemi wieluńskiej stanęła kolejna kapliczka z rzeźbą Chrystusa Frasobliwego. Możemy zapytać i pytamy - O czym dziś myśli Chrystus Frasobliwy? Być może o tym, że tak mało powołań do stanu kapłańskiego, że coraz mniej nas na niedzielnej Eucharystii, że tak Go mało w naszych sercach, że człowiek niszczy przyrodę...

Odpowiedzią na te pytania były słowa wierszy napisanych na okoliczność poświęcenia kapliczki przez dwie poetki – Jadwigę Tomalkiewicz z Wieruszowa (Modlitwa do Jezusa Frasobliwego stojącego przy wjeździe do Okalewa) i Ninę Pawlaczyk z Wielunia (Na uroczystość poświęcenia figury Chrystusa Frasobliwego w Okalewie) zaprezentowane przed ceremonią poświęcenia kapliczki przez księdza wikariusza Konrada Żyznego.

Frasobliwy Jezu Chryste, od dziś, …/Gdy zatęsknimy za rodzinnym Okalewem, /Wzruszeni, z bukietami polnych kwiatów, /Przyjdziemy tutaj, by modlić się z pokorą; /Jezu wyrzeźbiony w dębowym drewnie, Symbolu Męki Pańskiej i zatroskania/ O świat ludzi i nasz Okalew, /Bądź pochwalony! (…) Jadwiga Tomalkiewicz)

(…) Frasobliwy, utrudzony drogą Chryste/ Jakże bliski człowieczej doli/ zostań w tej najbliższej ziemi urodzenia/ pierwszą kartą historii kapliczki/ dla przyszłych Okalewa pokoleń (Nina Pawlaczyk).

Uroczystość poświęcenia zakończyła się wykonaniem pamiątkowej fotografii i spotkaniem przy kawie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tau: Jezus nie jest miłym wujkiem i grzecznym koleżką

2019-11-10 14:35

fb.com/tau.bozon

Zdarza się, że ktoś mówi ,,Jezusek załatwi sprawę''. Blesik i po sprawie. W naszym Kościele panuje bardzo niebezpieczne rozluźnienie. Takie ,,łorszipowe peace&love''. Trzeba to zmienić, zanim to zmieni nas - pisze na swoim profilu FB raper Tau

fb.com/tau.bozon

Prezentujemy całość treści wpisu kieleckiego rapera:

"Problem wiąże się ściśle z Obrazem Boga jaki nosimy w sercach i umysłach. Wmówiono nam, że Jezus, to taki zawsze ,,miły Bóg i człowiek'', który w każdej sytuacji jest delikatny i nie ważne co by się działo pogłaszcze po główce i powie: nic się nie stało, to nie Twoja wina. Wszystkich przyjmie, każdego wysłucha i nie ma granic Jego ,,uprzejmości''.

Tymczasem naśladowanie Jezusa oznacza, że czasami trzeba wpaść z biczem i powywracać stoły. Należy huknąć, powiedzieć coś ostro i upomnieć. To jest obraz prawdziwej Miłości, która nie jest pobłażliwa, a wymagająca. Bóg jest dobrym i kochającym Ojcem. Jego Miłosierdzie jest nieskończone, ale należy to poprawnie interpretować.

W Psalmie 145 czytamy: Pan jest łagodny i miłosierny, * nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, * a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. ... ale to oznacza również, że bywa surowy. Czasami nawet bardzo.

św. Faustyna Kowalska mówiła, że ,,jednym okiem widzi Boże Miłosierdzie, a drugim Sprawiedliwość''. Jak to można przenieść na realia naszego życia ? Gdy grzeszymy, Pan nas upomina i przypomina, że Jego Miłosierdzie jest zawsze dostępne w Sakramencie Pokuty i Pojednania. On zostawia 99 sprawiedliwych i szuka tego jednego, zagubionego. Nawołuje, prosi i zachęca. Przez wydarzenia, ludzi. Przez Kościół. Ale przychodzi taki moment, że serce człowieka jest tak zatwardziałe, że odrzuca tę Bożą Miłość. Wtedy Boży gniew rozpala się nad grzesznikiem i pojawia się konkret. ,,Naród, który zabija swoje dzieci jest Narodem bez przyszłości'' - św. Jan Paweł 2.

Może pojawić się też taka sentencja - nawróć się grzeszniku, bo złamałeś 7 przykazanie, a to prowadzi do WIECZNEGO POTĘPIENIA. Otwórz uszy na te słowa: ,,Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.'' Mt 24, 46-51

Każde go ćwiartować ? Płacz i zgrzytanie zębów ? Obudźmy się, bo piekło istnieje. Jeśli ludzie nie przestaną mordować dzieci w łonach matek (42 miliony rocznie wg oficjalnych danych) to krew tych dzieci, która głośno woła z ziemi o pomstę do Nieba, wywoła w końcu sprawiedliwość. I to dotyczy NAS WSZYSTKICH (mężczyzn, którzy zachęcają kobiety do aborcji, kobiet, które te aborcje popełniają, aborterów, którzy je wykonują, prawodawców, którzy do tego dopuszczają i nas świadomych i wierzących, którzy milczymy na ten temat!) : Albo spalimy te winy w ogniu pokuty albo w ogniu jakiegoś strasznego kataklizmu. Nie daj Boże."

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież odwiedził ośrodek zdrowia dla bezdomnych przy placu św. Piotra

2019-11-15 18:55

pb / Watykan (KAI)

Papież Franciszek odwiedził ośrodek zdrowia dla bezdomnych i ubogich przy placu św. Piotra. Został on czasowo umieszczony w lewym skrzydle kolumnady otaczającej plac z okazji III Światowego Dnia Ubogich, obchodzonego w niedzielę 17 listopada. Ojciec Święty przybył tam w ramach swej inicjatywy „piątków miłosierdzia”, którą podjął w czasie Jubileuszu Miłosierdzia.

Vatican News

Do tego „polowego” ośrodka zdrowia przychodzą dziesiątki ludzi ubogich, by skorzystać z porad lekarzy różnych specjalności. Oprócz lekarzy internistów przyjmują tam przez tydzień kardiolodzy, diabetolodzy, dermatolodzy, reumatolodzy, specjaliści chorób zakaźnych, ginekolodzy oraz okuliści. Oferowane są także kliniczne analizy, badania USG oraz szczepienia przeciw grypie.

Niespodziewana wizyta papieża została przyjęta oklaskami zdumionych zebranych. Franciszek z każdą z obecnych osób się przywitał i zamienił kilka słów. Towarzyszący mu abp Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji przedstawił papieżowi lekarzy.

Według komunikatu Biura Prasowego, papież uznał tę inicjatywę Papieskiej Rady za bardzo cenną i podziękował całemu personelowi medycznemu i paramedycznemu, który pracuje tam jako wolontariusze, niekiedy biorąc w tym celu urlop, by pomóc potrzebującym.

Po krótkiej modlitwie z zebranymi Franciszek zakończył swą wizytę.

Przeczytaj także: Otwarto watykańską noclegownię, która „szokuje pięknem”
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem