Reklama

Spacer po muzeum

2014-05-14 15:40

Agnieszka Chadzińska
Edycja zamojsko-lubaczowska 20/2014, str. 8

Henryk Tomczyk

Dzisiejszą 5. Niedzielę Wielkanocną (18 maja), obchodzimy także jako Międzynarodowy Dzień Muzeów. Dźwięk tej nazwy przywołał we mnie wspomnienie pewnego wydarzenia, poświęconego właśnie tej, nie dość popularnej sztuce, jaką jest muzealnictwo. Była to moja pierwsza tzw. noc muzeów, a spędziłam ją w mieście nie należącym do diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Organizatorzy postarali się, aby każdy zwiedzający znalazł coś odpowiedniego dla swojego gustu i zainteresowań, choć można było się przekonać, że szczególnie chcieli zwrócić uwagę młodego pokolenia na prezentowane eksponaty. Okazało się to słuszną decyzją.

Myślę, że wielki szacunek – szczególnie w naszych czasach – należy się tym, co korzystają ze zbiorów muzealnych, ale jeszcze większy tym, co dbają, by owe zbiory istniały, były w dobrej kondycji, bezpieczne i jeszcze – starają się zarazić innych chęcią ich oglądania... Jestem przekonana, że warto zorganizować wyprawę do jednego z takich ośrodków kultury, by niemal dotykalnie zetknąć się zarówno z przeszłością, jak i teraźniejszością swojego i nie tylko swojego regionu. Dziś chciałabym zaproponować odwiedzenie miejsca, które często mijamy, nie zastanawiając się nad tym, jak wiele może nam dać poświęcenie mu kilku godzin. Bo muzeum jest nie tylko dla koneserów, naukowców, uczniów czy ludzi na co dzień zajmujących się różnymi dziedzinami kultury; to miejsce dobre dla każdego, komu nieobca jest refleksja nad życiem i światem – słowem – dla wszystkich…

Muzeum Zamojskie

Za 12 lat będzie obchodzić setną rocznicę swojego istnienia, powstało bowiem w 1926 r. Jego zbiory zajmują przede wszystkim zespół kamienic mieszczańskich, wzniesionych w XVII wieku w północnej pierzei Rynku Wielkiego. Ich właścicielami byli Ormianie, którzy mieszkali w Zamościu od 1585 r., na mocy przywileju wydanego przez Jana Zamoyskiego.

Reklama

Muzeum Zamojskie w br. jest czynne codziennie oprócz poniedziałków i dni poświątecznych w godz. od 9.00 do 16.00, a w sezonie letnim (od maja do końca września) w godz. od 9.00 do 17.00.

Placówka udostępnia zwiedzającym wystawy stałe:
„Zamojszczyzna w pradziejach i wczesnym średniowieczu”,
„Zamość, Zamoyscy i Ordynacja Zamojska 1580-1939”,
„Sztuka ludowa Zamojszczyzny”
„Rejtan wg Matejki – Georga Fischhofa” (Ten unikatowy obraz został namalowany w Wiedniu w 1896 r., ma 6 m długości i prawie 2 m wysokości!).

Są także prezentacje czasowe, wśród których zaplanowano m.in.:
od maja do listopada wystawę z okazji 100. rocznicy wybuchu I wojny światowej pt. „W okopach I wojny światowej. Historia Braci Pomarańskich”, w czerwcu „Włoskie motywy w pasjach kolekcjonerów” – wystawę w ramach VII Zamojskiego Festiwalu Kultury „Arte, Cultura, Musica, E...”, od czerwca do lipca „Cykl – Leśmianowi. Rzeźba ceramiczna Katarzyny Handzlik”, (ta wystawa będzie prezentowana w Galerii Rzeźby prof. Mariana Koniecznego – dawne Kasyno Kozackie na Plantach Zamojskich, ul. Łukasińskiego 2a),
w grudniu wystawę „Lud – jego zwyczaje, sposób życia, podania, gusła…”, zorganizowaną z okazji 200. rocznicy urodzin Oskara Kolberga.

Jeszcze do końca maja br. można oglądać wystawę obrazów Ireny Kubickiej „Zrodzone z tęsknoty”. Autorka pochodzi z Zamościa, tu spędziła dzieciństwo i lata szkolne – jest absolwentką Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej, studiowała w Gdańsku i w Warszawie. Obecnie mieszka w Kanadzie.

Podaję oczywiście jedynie wybrane propozycje Muzeum Zamojskiego; decydując się na zwiedzanie, przekonamy się, jak wiele jeszcze zawiera jego oferta. Warto też skorzystać z aktualnych informacji zawartych na stronie internetowej: muzeum-zamojskie.pl.

MUZEUM ZAMOJSKIE W ZAMOŚCIU
22-400 Zamość ul. Ormiańska 30
tel. 84 638 64 94 – 95
fax. 84 638-42-02
e-mail: biuro@muzeum-zamojskie.pl

Tagi:
muzeum

Markowa: projekt Muzeum Polaków Ratujących Żydów nominowany do międzynarodowego konkursu

2019-07-09 16:32

pab / Markowa (KAI)

Projekt architektoniczny Muzeum Polaków Ratujących Żydów w Markowej został nominowany w międzynarodowym konkursie East Centric Arhitext Awards 2019 Shortlisted Projects w kategorii Budynki publiczne. Projekt przygotowała firma Nizio Design International z Warszawy.

Mariusz Stec
Muzeum Ulmów w Markowej. Ściana pamięci przedstawia nazwiska osób ratujących Żydów

Konkurs East Centric Arhitext Awards (ECAA) organizowany przez magazyn „Arhitext” odbywa się co trzy lata. Ma być okazją do zebrania najlepszych projektów z dziedziny architektury i urbanistyki zrealizowanych w regionie Europy Środkowej i Wschodniej w ciągu ostatnich trzech lat.

Do 6 kategorii wstępnie wybrano 134 projekty. Do ścisłego finału nominowano 34 z nich. Zwycięzców wyłoni międzynarodowe jury. Rozstrzygnięcie odbędzie się w październiku br. w Bukareszcie. Będzie mu towarzyszyć wystawa nominowanych prac.

Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej zostało uroczyście otwarte 17 marca 2016 r. przy udziale prezydenta RP Andrzeja Dudy, ambasador Izraela w Polsce, duchownych chrześcijańskich i żydowskich, a także przedstawicieli ocalonych z Holokaustu i polskich Sprawiedliwych wśród narodów świata.

Wydarzenie obiło się szerokim echem w mediach w kraju i na świecie. Jest to pierwsza instytucja muzealna poświęcona Polakom, którzy z narażeniem życia nieśli pomoc prześladowanym w czasach niemieckiej okupacji Żydom.

Konkurs na koncepcję muzeum wygrało biuro architektoniczne Nizio Design International. Minimalistyczna formuła architektoniczna budynku ma w zamyśle podkreślać drastyczność ówczesnych wydarzeń i śmiertelne niebezpieczeństwo grożące osobom niosącym pomoc Żydom podczas okupacji niemieckiej. Na placu muzealnym znajduje się pomnik Ofiar Holokaustu oraz tabliczki z nazwiskami Polaków zamordowanych w czasie okupacji niemieckiej za pomoc niesioną Żydom na terenie obecnego woj. podkarpackiego.

Z kolei tabliczki z nazwiskami Polaków ratujących Żydów na Podkarpaciu umieszczono na monumentalnej ścianie pamięci. Integralną częścią obiektu jest Sad Pamięci, upamiętniający miejsca, w których udzielano pomocy Żydom w czasie Holokaustu.

Przykładem takiej miejscowości jest Markowa, a w szczególności rodzina Ulmów, która dała schronienie ośmiorgu Żydom. Wszyscy zginęli rankiem 24 marca 1944 r. Niemcy najpierw zamordowali Żydów, potem Józefa i Wiktorię (będącą w siódmym miesiącu ciąży), a na końcu szóstkę ich dzieci, z których najstarsze miało 8 lat.

W 1995 r. Wiktoria i Józef Ulmowie zostali uhonorowani pośmiertnie tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Obecnie trwa ich proces beatyfikacyjny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Babcia pątniczka” z Włoch już na Jasnej Górze

2019-08-21 18:46

it / Jasna Góra (KAI)

95-letnia Emma Morosini, Włoszka, która wybrała się w samotną pieszą pielgrzymkę na Jasną Górą pokonując ok. 1 tys. jest już u celu. - Ostatnie owoce mojego życia: modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i młodych chciałam przynieść tutaj Matce Bożej - powiedziała pątniczka, która do częstochowskiego Sanktuarium dotarła późnym po południem. Pierwsze kroki skierowała przed Cudowny Obraz, gdzie długo się modliła a potem spotkała się z Paulinami. Przeor klasztoru ucałował jej ręce i podziękował za pielgrzymi trud ofiarując ryngraf Jasnogórskiej Pani i różaniec.

BPJG

Zapytana skąd pomysł na tak szaloną w jej wieku wyprawę odpowiedziała, że jest to realizacja jej postanowień. - Od 25 lat jestem w drodze, od dnia kiedy zostałam cudownie uzdrowiona. Postanowiłam sobie, że każdego roku przez trzy miesiące będę pielgrzymować i tak od 70. roku mojego życia trzy miesiące jestem w drodze - podkreśliła pątniczka. Pierwszym sanktuarium, które nawiedziła było Lourdes a potem Fatima. Teraz przyszła pora na Jasną Górę.

- Pomyślałam, że te ostatnie owoce mojego życia chcę przynieść Matce Bożej tutaj, modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i za młodzież. To są najważniejsze intencje, które możemy zawierzyć tylko Maryi - wyznała. Podkreśliła, że „to taka malutka kropelka, którą może dodać do oceanu”.

- To mnie uszczęśliwia, że mogę tu być, w tym Sanktuarium, które kocham – podkreśliła.

- Chcę podziękować Dziewicy Maryi za to, że mnie tu wezwała, to Jej wołanie sprawiało, że nawet kiedy byłam zmęczona wieczorem, to przychodził nowy dzień i znowu nowe siły. To jest piękne doświadczenie odkryć, że Matka Boża trzyma Cię za rękę i mówi „dawaj dalej”, jeszcze kroczek - wyznała Emma Morosini.

Pątniczka wyraziła wielką wdzięczność wszystkim, którzy się za nią modlili.

- To bardzo ważne, by mieć przyjaciół, którzy się za Ciebie modlą, nie ma pielgrzymowania, pokonywania drogi, trudności, bez modlitwy, bez niej to „nie wychodzi”.

Niestrudzona kobieta opowiadała o różnych „przeszkodach” w drodze. - Czasem było tak, że robiłam cztery kroki i musiałam się zatrzymać. Zawsze wtedy pojawiał się człowiek – anioł, który pomagał. Pytałam się mądrego kapłana czy mogę pielgrzymując tę pomoc przyjmować a on odpowiedział: „ty masz swoje lata, Matka Boża zna twój wiek i nie wolno ci odmawiać, gdy ktoś zaoferuje pomoc”.

- Ta pomoc była wielka – przekonuje i dodaje: „myślałam, że dotrę na Jasną Górę na koniec roku, robiąc te cztery kroki i postój, ale dzięki życzliwym ludziom udało się dotrzeć już teraz”.

Z uśmiechem wspomina, że dziękuje za pomoc wielu osobom, także polskim policjantom. - Kiedy pomyliłam drogę i poszłam w innym kierunku na trasie, to zaoferowali swoją pomoc przez podwiezienie służbowym samochodem i wyprowadzenie na właściwą drogę – podkreślała.

Wyznawała, że Maryja jest dla niej jak mama. - Nie mam już nikogo z bliskich na świecie i dlatego jestem Jej córką i Ona mnie prowadzi – stwierdziła.

Zapytana o przesłanie płynące z dziś z Jasnej Góry odpowiedziała z przekonaniem: „chciałabym byście mieli zaufanie i wiarę, że Matka Boża wszystkich kocha, mądrych i głupich, że jest Matką a Matka kocha bardziej trudne dzieci. Ufajcie, bądźcie pewni, że Matka Boża nas kocha”. – Zaufanie, wiara, módlcie się, módlcie się – mówiła.

Włoszka wyruszyła ze swego rodzinnego miasta Castiglione delle Stiviere nad jeziorem Garda. W samotnej pielgrzymce na Jasną Górę miała do pokonania ok. 1000 km. Jej znakiem rozpoznawczym jest pomarańczowa, odblaskowa kamizelka, jasny kapelusz i różaniec. Prowadzi za sobą niewielki wózek, w którym ma wszystko, co niezbędne w drodze. Na noclegi zatrzymywała się w różnych miejscach, domach prywatnych, parafiach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Archiwum kard. Newmana w internecie

2019-08-24 08:03

vaticannews / Birmingham (KAI)

W związku z zapowiedzianą na październik kanonizacją kard. Johna Henry’ego Newmana wzrasta zainteresowanie jego postacią i twórczością. Ten XIX-wieczny myśliciel i konwertyta pozostawił po sobie ogromną spuściznę. Na wielkie newmanowskie archiwum składają się tysiące listów, zapisków i fotografii. Do niedawna było ono pilnie strzeżone w założonym przez Newmana oratorium w Birmingham. Teraz trwają jednak intensywne prace nad jego digitalizacją.

Emmeline Deane - National Portrait Gallery
Bł. John Henry Newman

Zajmuje się tym w Stanach Zjednoczonych amerykański Krajowy Instytut Studiów nad Newmanem (National Institute for Newman Studies – NINS). Zeskanowanych zostało niemal ćwierć miliona kartek, które teraz stopniowo udostępniane są w internecie. Do końca przyszłego roku będzie już można korzystać z większości zasobów.

Nowoczesne oprogramowanie pozwala na pracę z rękopisami w wysokiej rozdzielczości, zestawianie ich i porównywanie z różnymi wydaniami książkowymi. Dzięki rejestrom z oksfordzkiej biblioteki, można się też dowiedzieć, do jakich książek zaglądał Newman w różnych okresach swego życia. Archiwum zawiera też wielotysięczną kolekcję listów skierowanych do Newmana, jak również najobszerniejszy na świecie zbiór książek, artykułów i innych publikacji na jego temat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem