Reklama

Różaniec na różne sposoby

2014-06-03 14:58

Edyta Kopczyńska
Niedziela Ogólnopolska 23/2014, str. 26-27

Bożena Sztajner/Niedziela

Maryja w różnych okresach historii Kościoła i ludzkości podczas licznych objawień na całym świecie nieustannie prosi o codzienną modlitwę różańcową. Ta modlitwa, Jej szczególnie miła, dla nas jest niezwykle skuteczna.

W komunii z Bogiem

Różaniec, oparty na Słowie Bożym, polega na rozważaniu zbawczych planów Bożych, obejmując ich poznanie, uwielbienie, prośbę i przebłaganie. Jak zauważył o. Stanisław Przepierski OP w książce „Rozważania różańcowe na każdy dzień” (Warszawa 2013, s. 9), św. Jan Paweł II wielokrotnie nauczał, że dobra modlitwa różańcowa „ma prowadzić do głębokiego poznania Chrystusa, przyjęcia Go za swego osobistego Zbawiciela i wejścia w komunię jedności z Nim w Duchu Świętym, pomagać wypełniać wolę Boga w życiu modlącej się osoby, jak i jej bliźnich, Kościoła i świata. W tak przeżywanej komunii obok postawy adoracji i uwielbienia oraz prośby nie może zabraknąć postawy ekspiacji”.

Powtarzanie Pozdrowienia Anielskiego

„Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą...” – w tych słowach, wypowiedzianych przez archanioła Gabriela, Bóg objawia plan przekazania przez Maryję swego miłosierdzia ludziom. Modlący się na różańcu, wypowiadając uważnie i z miłością te słowa, przyjmuje Maryję jako Matkę Zbawiciela, ale jednocześnie jako swoją Matkę.

Reklama

Owoce modlitwy różańcowej

Jakie mogą być owoce tej modlitwy? Św. Maksymilian Maria Kolbe radzi: „Spróbuj uciekać się do Niej jak małe dziecię do ukochanej, najlepszej Matki, choćby tylko wzywając Jej świętego Imienia «Maryja» ustami czy sercem w trudnościach życia, ciemnościach i słabościach ducha, a przekonasz się, co może Maryja i kim jest Jej Syn, Jezus Chrystus” („Maryja najkrótszą drogą do komunii z Bogiem. Wybór tekstów św. Maksymiliana Kolbego”, Częstochowa 2012, s. 31). Maryja uczy, jak rozpoznać, przyjąć i wypełnić wolę Bożą. Ona jest Matką naszej wiary, a „w modlitwie różańcowej wybieramy Maryję na osobistą i wyjątkową Współuczestniczkę planu naszego zbawienia. Chcemy odtąd poznawać Chrystusa przez jedyne i niepowtarzalne doświadczenie Maryi. Pragniemy przyglądać się Jezusowi, Jego życiu i pełnym miłości planom oczyma Maryi. Pragniemy przyjmować Jego naukę i rady, tak jak Ona je przyjmowała, sercem otwartym i zawsze gotowym do rozważania. Pragniemy nie tylko poznawać tę Prawdę, ale nią żyć, tak jak żyła nią Maryja” („Rozważania...”, s.12).

Najtrudniej zacząć

Zapraszajmy zatem Maryję do naszej codzienności, pracy, do naszych zwykłych zajęć, bo Ona jest pewną drogą do Jezusa. W jaki sposób?

Po pierwsze, trzeba – jeśli jeszcze tego nie robimy – zacząć modlić się na różańcu. Jedni zaczynają dzień Różańcem, inni czynności i prace w ciągu dnia przeplatają jego dziesiątkami, jeszcze inne osoby Różaniec odmawiają przed snem. Każdy znajdzie odpowiednią porę dnia i miejsce dla siebie. Masz więcej czasu – wstąp do kościoła przed Najświętszy Sakrament. Śpieszysz się i nie masz czasu – Różaniec jest doskonałą modlitwą do odmawiania w drodze do pracy lub z pracy, niezależnie od środka lokomocji. Wspaniale sprawdza się podczas czekania w urzędzie lub przychodni. Na owoce modlitwy różańcowej nie trzeba czekać długo, bo dla osoby modlącej się są one natychmiastowe, a doświadczyłam tego niejednokrotnie. Ostatnio np. moje dzieci (7 i 9 lat) – jak to czasem w rodzeństwie bywa – miały jakiś gorszy czas i sprzeczały się między sobą. Ponieważ inne argumenty nie były skuteczne, zaproponowałam wspólny Różaniec – brat za siostrę, a siostra za brata. Zaraz był pozytywny skutek: dzieci się wyciszyły, konflikt został zażegnany. Pomyślałam, że wiele moglibyśmy i my, dorośli, zyskać, gdybyśmy od razu w różnych sprawach zwracali się przez Różaniec do Maryi. Ona chce śpieszyć nam z pomocą!

Dla każdego

Istnieją w Kościele liczne formy i inicjatywy różańcowe. Odmówienie codziennie całego Różańca może być dla niektórych trudne, można więc tworzyć róże i bractwa różańcowe lub zapisać się do już istniejących. Wtedy odmawia się dziesiątek Różańca, a zyskuje zasługi jak za odmówienie całego Różańca. Nieodmówienie wskazanej tajemnicy nie jest grzechem, lecz brakiem zasługi. Dodatkowo (taki duchowy gratis) członkowie różnych grup różańcowych mogą pod zwykłymi warunkami kilka razy w roku uzyskać odpust zupełny. Jedną ze wspólnot różańcowych jest Żywy Różaniec – tworzony w parafii najczęściej przez przedstawicieli różnych grup wiekowych. Można także tworzyć Żywy Różaniec Rodzin, w ramach którego róże będą składały się z 20 rodzin, a każda rodzina codziennie odmawiać będzie jeden dziesiątek Różańca. W Rodzinnym Żywym Różańcu natomiast (o którym więcej można przeczytać w książce ks. S. Gancarka pt. „Małżeństwo”, s. 68-70) róże tworzą bliżsi i dalsi członkowie rodziny. Bractwa różańcowe, Różańcowe Jerycho, Jasnogórska Rodzina Różańcowa, Rycerstwo Niepokalanej, Podwórkowe Koła Różańcowe, Różaniec Rodziców za Dzieci, Internetowy Żywy Różaniec, Sodalicja Mariańska, Nowenna Pompejańska czy Nieustający Różaniec – to bogactwo, z którego każdy może wybrać najodpowiedniejszą dla siebie formę.

Tagi:
różaniec

Wojownicy Maryi

2019-05-15 09:02

Ks. Piotr Czarniecki
Edycja przemyska 20/2019, str. 1

Ks. Piotr Czarniecki
Pierwsze spotkanie Męskiego Różańca

W sobotę 4 maja po raz pierwszy w Przemyślu odbył się Męski Różaniec. Zgromadził on wielu mężczyzn na Eucharystii w kościele Ojców Franciszkanów, której przewodniczył bp Stanisław Jamrozek.

Przybyłych na modlitwę przywitał o. Zbigniew Kubit OFMConv, gwardian klasztoru i proboszcz parafii. Modlitwa męskich serc – jak wskazał o. Zbigniew – to piękna inicjatywa, aby publicznie wyznać wiarę i wynagrodzić za grzechy ojców i mężów, jak również, aby się modlić o ratunek dla małżeństw i rodzin, o bezpieczeństwo przed pokusami i zniewoleniami, polecając sprawy miasta i Ojczyzny.

Biskup Stanisław podkreślił w homilii, że każdy powołany jest do poszukiwania woli Bożej, stąd potrzeba ciągłej troski, by angażować się w poznawanie Jezusa.

W spotkaniu wzięło udział 5 Wojowników Maryi, którzy przybyli z Warszawy, aby dać podbudowę pod formację mężczyzn na ziemi podkarpackiej. Jeden z nich, Piotr Kowalski, ukazał, jak ważne jest, by we współczesnym świecie mężczyzna w trosce o piękno życia swoje miejsce odnajdywał przy boku Maryi. Po Mszy św. – już pod przewodnictwem o. Edwarda Stasiukiewicza OFMCOnv – uczestnicy porannej modlitwy przeszli, niosąc figurę Matki Bożej Fatimskiej, na plac przy kościele pw. Świętej Trójcy. Po dotarciu na miejsce, gdzie stoi figura Maryi Niepokalanej, została odmówiona modlitwa, aby wynagradzać za ostatnie bluźnierstwa i zniewagi w naszej Ojczyźnie.

Po spotkaniu chętni wyruszyli w Pierwszej Męskiej Pieszej Pielgrzymce na Kalwarię Pacławską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ksiądz uniewinniony, media milczą

2019-06-04 13:08

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 23/2019, str. 16-17

Pod koniec stycznia 2019 r. światowe media nagłośniły sprawę ustąpienia z urzędu szefa biura Kongregacji Nauki Wiary – ks. Hermanna Geisslera po wysunięciu wobec niego przez byłą zakonnicę zarzutów o molestowanie

Włodzimierz Rędzioch
Ks. Hermann Geissler został uniewinniony od zarzucanego mu czynu przez Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Media, które nagłaśniały fałszywe oskarżenia, teraz milczą

Oskarżenie to wysunęła Doris Wagner-Reisinger, twierdząc, że do próby jej seksualnego wykorzystania doszło w 2009 r. w Rzymie przy okazji spowiedzi. Dla mediów była to bardzo „atrakcyjna” wiadomość, bo chodziło o księdza, którego do Watykanu sprowadził sam kard. Joseph Ratzinger. Hermann Geissler urodził się w Austrii niedaleko Innsbrucka w 1965 r. Gdy odkrył w sobie powołanie do kapłaństwa, wstąpił do wspólnoty życia konsekrowanego „Das Werk” (Familia Spiritualis Opus). Przełożeni wkrótce docenili tego bardzo uzdolnionego i wszechstronnie wykształconego młodego kapłana – pracę w Kongregacji Nauki Wiary, u boku jej prefekta kard. Ratzingera, rozpoczął, gdy miał zaledwie 27 lat, i pracował w tej dykasterii aż do momentu wybuchu skandalu.

Dla mnie sprawa ks. Geisslera miała też inny, bardziej osobisty wymiar – agencje podawały informacje o zarzutach pod jego adresem z wykonanym przeze mnie zdjęciem ściągniętym bez mojego pozwolenia z internetu. Był to portret ks. Geisslera na tle obrazu z wizerunkiem kard. Ratzingera. Zrobiłem mu to zdjęcie, gdy udzielił mi wywiadu o swoim dawnym szefie, czyli kard. Ratzingerze (https://www.niedziela.pl/artykul/130330/nd/Pokora-i-zawierzenie-Panu-Bogu). W ten sposób łączono, niejako namacalnie, postać księdza, który miał się dopuścić nadużyć, z osobą Papieża emeryta.

W tej sytuacji 28 stycznia br. ks. Geissler złożył prośbę o dymisję na ręce prefekta kongregacji – kard. Luisa Ladarii Ferrera, który ją przyjął. Wyjaśnił jednak, że ustąpił ze stanowiska, „aby zmniejszyć rozmiary szkód, które już dotknęły kongregację i jego wspólnotę”. Podkreślił przy tym zdecydowanie, że oskarżenia pod jego adresem „nie są prawdziwe”, dlatego czeka na rezultaty procesu kanonicznego w tej sprawie. Poinformował także, że w przyszłości podejmie „ewentualne działania prawne”.

Kim jest dawna zakonnica, która oskarżyła ks. Geisslera? Niemka Doris Wagner należała do wspólnoty zakonnej „Das Werk”, do której należy również kapłan. Według niej, miała być molestowana 10 lat temu, w 2009 r., w Rzymie, gdy spowiadała się u ks. Geisslera. W zgromadzeniu problemy z dawną siostrą zaczęły się o wiele wcześniej – w 2008 r. odkryto, że miała romans i współżyła seksualnie ze współbratem – ks. B. W końcu, w październiku 2011 r., porzuciła wspólnotę i odbyło się to w sposób bezkonfliktowy. Sytuacja zmieniła się w 2012 r., kiedy dawna zakonnica rozpoczęła kampanię medialną i prawną. Zaczęła ukazywać swoją historię w perspektywie „nadużyć, przemocy i manipulacji”. W 2012 i 2013 r. oskarżyła ks. B. o wykorzystywanie seksualne, ale zarówno w Niemczech, jak i w Austrii jej oskarżenia zostały uznane za bezpodstawne. Pomimo tego Wagner zaczęła brać udział w konferencjach, wydała książkę, w której opowiada swoją historię, i wystąpiła w filmie „Female Pleasure” (Kobieca przyjemność), w którym krytykuje Kościół i żąda radykalnych zmian w jego nauczaniu moralnym. Dziś Doris Wagner-Reisinger mieszka w Wiesbaden w Niemczech razem z byłym księdzem, z którym pobrali się cywilnie i mają jedno dziecko.

15 maja br., po przeprowadzeniu procesu kanonicznego, Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej uniewinnił ks. Hermanna Geisslera. Celem procesu było wyjaśnienie, czy kapłan dopuścił się przestępstwa nakłaniania do grzechu przeciwko szóstemu przykazaniu przy okazji spowiedzi (por. Kodeks prawa kanonicznego, kan. 1387). Decyzją samego Papieża to nie Kongregacja Nauki Wiary, kompetentna w sprawach tego rodzaju, zajęła się sprawą ks. Geisslera, który przez 25 lat pracował w tejże dykasterii, ale Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Do kompetencji tego trybunału należy bowiem m.in. rozpatrywanie spraw zleconych mu przez Papieża (konstytucja apostolska „Pastor Bonus” o Kurii Rzymskiej, art. 123 § 3). Po dochodzeniu zgodnie z kan. 1717 pięciu sędziów Sygnatury Apostolskiej rozpatrzyło sprawę, a na posiedzeniu 15 maja 2019 r. zdecydowało, że ks. Geissler nie dopuścił się przestępstwa, o które był oskarżany. Wyrok został przekazany kapłanowi listem (prot. n. 54121/19 CG), podpisanym przez kard. Dominique’a Mambertiego – prefekta trybunału i bp. Giuseppego Sciaccę – sekretarza. Jednym słowem, ks. Geissler został uniewinniony, a od decyzji Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej nie ma odwołania.

Niestety, wiadomość ta została prawie całkowicie zignorowana przez media, bo informacja o fałszywych oskarżeniach wysuwanych pod adresem księdza i o jego uniewinnieniu przez najwyższą instancję sądową Stolicy Apostolskiej nie jest dla nich „dobrą wiadomością”.

Afera z Doris Wagner to kolejny przypadek, który świadczy o tym, że była zakonnica po odejściu ze zgromadzenia postawiła sobie za cel walkę z Kościołem i ucieka się do każdej możliwej manipulacji oraz umiejętnie wykorzystuje do tego media.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowa publikacja Towarzystwa Naukowego KUL

2019-06-19 20:00

Łukasz Krzysztofka

W Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski zaprezentowano książkę „Konkordaty Polskie. Historia i teraźniejszość”, pod redakcją ks. prof. Józefa Krukowskiego.

Łukasz Krzysztofka

Publikacja poświęcona jest kwestiom regulacji stosunków między państwem polskim a Kościołem katolickim przy użyciu konkordatu, czyli dwustronnej umowy pomiędzy Stolicą Apostolską a najwyższymi organami władzy państwa, która rodzi skutki prawne dla obu stron. Jej głównym celem jest całościowe ujęcie problematyki w aspekcie historycznym i współczesnym. Książka jest nowością na rynku wydawniczym.

- Napawa mnie ogromną radością fakt, że prezentacja tej wyjątkowej książki odbywa się w roku jubileuszu stulecia nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polską a Watykanem oraz bliskości zakończonego niedawno świętowania setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości – powiedział bp Artur Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski.

Publikacja składa się z rozdziału wstępnego, wyjaśniającego pojęcie i rodzaje konkordatów – i dwóch części odpowiadających informacjom zawartym w tytule: historia i teraźniejszość.

W spotkaniu, które prowadził ks. dr Jarosław Mrówczyński, zastępca sekretarza generalnego KEP, uczestniczyli także ks. prof. Józef Krukowski z KUL, redaktor książki ks. prof. Wojciech Góralski z UKSW, współautor publikacji oraz ks. prof. Augustyn Eckmann, prezes Towarzystwa Naukowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

Ks. prof. Góralski wyjaśnił czemu ma służyć konkordat. – Ta instytucja służy ułożeniu poprawnych, a czasem przyjaznych wręcz wzajemnych relacji między Stolicą Apostolską a konkretnym państwem – mówił kanonista. Ks. prof. Góralski naświetlił kwestie genezy i historii konkordatów. Zwrócił też uwagę na podział konkordatów na całościowe i parcjalne, czyli poświęcone tylko pewnym obszarom. – Zawierane są także konkordaty częściowe pod nazwą „Protokół z przeprowadzonych rozmów”, „Konwencja”, m.in. „Protokół do układu Stolicy Apostolskiej z Republiką Austrii” z 1972 r. – podkreślił wykładowca UKSW.

O historii i teraźniejszości konkordatów opowiedział ks. prof. Józef Krukowski. Pierwsza część książki zawiera analizę regulacji stosunków między państwem polskim a Stolicą Apostolską od Mieszka I do czasów współczesnych. Rozdział pierwszy zatytułowany „Dagome iudex prototypem konkordatu”, autorstwa ks. dr. hab. Krzysztofa Burczaka, zawiera analizę dokumentu wskazującego na fakt nawiązania stosunków ze Stolica Apostolską. Na mocy tego dokumentu Mieszko I powierzył całe swoje państwo pod opiekę Stolicy Apostolskiej, wskazując zarazem kierunek jego dalszego rozwoju we wspólnocie chrześcijańskich państw Europy. Rozdział drugi – „Konkordaty nienazwane i nazwane w Polsce przedrozbiorowej” – autorstwa prof. Wacława Uruszczuka zawiera pierwsze całościowe opracowanie wielu umów zawartych między państwem polskim a Kościołem Katolickim od X wieku do drugiej połowy XVIII wieku – okresu rozbiorów. Tylko jedna, zawarta w XVIII wieku, umowa była konkordatem w ścisłym tego słowa znaczeniu. Na zaliczenie do konkordatów wcześniejszych umów wskazuje zatwierdzenie ich przez papieży w formie bulli. Rozdział trzeci zawiera opracowanie „Konkordatu polskiego z 1925 r.” autorstwa ks. prof. Wojciecha Góralskiego. Przedmiotem analizy jest konkordat zawarty przez państwo polskie po odzyskaniu niepodległości.

Jest to konkordat w ścisłym tego słowa znaczeniu, regulujący całokształt stosunków między państwem a kościołem. Autor omówił w nim genezę zawarcia tego konkordatu oraz przeprowadził systematyzację zawartych w nich norm z uwzględnieniem gwarancji, jakie uzyskał Kościół katolicki ze strony państwa oraz państwo ze strony Kościoła. Autorem czwartego rozdziału – „Porozumienia między przedstawicielami Episkopatu Polski i Rządu komunistycznego z 1950 i 1956 r.” – jest ks. prof. Józef Krukowski. Przedmiotem analizy są umowy zawarte, po zerwaniu w 1945 r. konkordatu, pomiędzy przedstawicielami Episkopatu Polski a Rządem komunistycznym. Przy braku stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską Episkopat Polski podejmował próby zawarcia „modus vivendi” z Rządem komunistycznym w celu uzyskania gwarancji pełnienia przez Kościół swojej misji. Porozumienia te nie były konkordatami, jednak Stolica Apostolska nigdy ich nie zanegowała. Druga część zawiera wyjaśnienie genezy i obszerny komentarz norm zawartych w obowiązującym Konkordacie.

W opracowaniu genezy Konkordatu zostały uwzględnione informacje zawarte w monografii abpa Józefa Kowalczyka, nuncjusza apostolskiego w Polsce i przewodniczącego delegacji Stolicy Apostolskiej, która z upoważnienia papieża Jana Pawła II wynegocjowała Konkordat. Konkordat ten jako umowa międzynarodowa ratyfikowana za zgodą parlamentu, wyrażona w formie ustawy, jednocześnie stanowi integralny element dwóch systemów prawa: systemu prawa III Rzeczypospolitej i systemu prawa kanonicznego Kościoła katolickiego. W zakończeniu autor stawia tezę, że zawarcie tego Konkordatu oznacza zerwanie z modelem wrogiej separacji – narzuconym przez reżim komunistyczny – i realizację modelu państwa świeckiego, opartego na zasadzie przyjaznego rozdziału i współdziałania między państwem a Kościołem dla dobra wspólnego.

Wydawcą książki jest Towarzystwo Naukowe KUL, które powstało w 1934 r. z inicjatywy ks. Antoniego Szymańskiego. Obecnie liczy ponad 700 członków czynnych, korespondentów i współpracowników ze wszystkich ośrodków naukowych w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem