Reklama

30. Odpust Leśny w Trzebieży

2014-07-23 14:57

Ks. dr Jan Marcin Mazur
Edycja szczecińsko-kamieńska 30/2014, str. 6-7

Archiwum prywatne

W niedzielę 1 czerwca 2014 r. leśnicy, reprezentujący nadleśnictwa wchodzące w skład Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie, już po raz trzydziesty przybyli licznie do kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Trzebieży, aby uczcić dwie doniosłe rocznice. Obie są niezwykle ważne. W tym roku mija 90 lat od dnia, w którym prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Stanisław Wojciechowski powołał do życia przedsiębiorstwo Polskie Lasy Państwowe. Pierwszym dyrektorem tego przedsiębiorstwa został Adam Loret (1884-1939), który od roku 1924 utrwalał i rozwijał prawny i gospodarczy model polskiego leśnictwa. Po wybuchy II wojny światowej został uwięziony przez NKWD i zamordowany.

Rozwój tego nowego modelu gospodarowania lasami w II Rzeczypospolitej przerwał wybuch wojny w 1939 r. Leśnicy polscy z honorem wypełnili swój patriotyczny obowiązek. Dzięki ich odwadze i poczuciu służby w lasach mogły działać oddziały partyzanckie, a także agendy Polskiego Państwa Podziemnego. Wielu z nich złożyło daninę krwi na ołtarzu Ojczyzny.

W ostatnich miesiącach środowiska leśników w całej Polsce zdecydowanie przeciwstawiły się próbom szerokiej prywatyzacji lasów, wskazując na ich nieporównywalną wartość jako dobra ogólnonarodowego. Podjęte w tym zakresie działania wywołały rezonans w szerokich kręgach społecznych. Natomiast druga rocznica to trzydziesty już Odpust Leśny w Trzebieży.

Reklama

U początków tej pięknej tradycji stoją ludzie. Należy w tym miejscu wspomnieć małżonków Wacława i Stanisławę Czyżewskich oraz ówczesnego proboszcza ks. dr. Mariana Wittlieba. Organizując po raz pierwszy tę uroczystość w kwietniu 1985 r., wskrzeszali poniekąd tradycję z lat II Rzeczypospolitej. Jej świadkiem był p. Ludwig Łoboda, leśniczy z leśnictwa Mazańczyce.

Leśnicy przybyli do kościoła na swój pierwszy odpust w mundurach, co w tamtych latach wymagało pewnej siły charakteru. Warto w tym miejscu wspomnieć, że na początku lat 70. XX wieku w Krakowie kard. Karol Wojtyła, odprawiając Mszę św. dla krakowskich tramwajarzy, pochwalił ich za to, że przybyli do kościoła w mundurach. Metropolita krakowski widział w tym fakcie ich dojrzałe poczucie tożsamości i służebności wobec społeczeństwa. Traktowali oni swoje obowiązki zawodowe jako istotny element powołania chrześcijańskiego.

Mszy św. jubileuszowej przewodniczył abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński, w asyście miejscowego proboszcza ks. Mieczysława Wdowiaka i kilku kapłanów związanych pracą duszpasterską z leśnikami. W uroczystej procesji dostojnych celebransów poprzedzały poczty sztandarowe organizacji leśników, a także myśliwych z kilku kół łowieckich zrzeszonych w Polskim Związku Łowieckim. Liturgicznemu wejściu do kościoła towarzyszyła intrada na instrumenty dęte wykonana przez zespół polskich i niemieckich sygnalistów. Trzebiescy leśnicy zadbali o odpowiednią dekorację świątyni. Skrzynki z sadzonkami drzew i krzewów leśnych, kostur, piła i siekiera tworzyły sugestywną kompozycję dobrze wpisującą się we wnętrze kościoła, o które przed laty zadbał ks. płk Franciszek Kamiński, proboszcz w Trzebieży, a w czasie okupacji partyzant, żołnierz Armii Krajowej działający w lasach Zamojszczyzny.

Patrząc na udekorowane przez leśników prezbiterium, odnosiło się wrażenie, że to pełna dostojeństwa i naturalnego piękna Puszcza Wkrzańska chciała także uczestniczyć w jubileuszowym dziękczynieniu. Ksiądz Arcybiskup powitał uczestników liturgii staropolskim pozdrowieniem „Darz Bór!”. Odpowiedź całego zgromadzenia zabrzmiała niczym zwielokrotnione leśne echo. Słowa leśnego pozdrowienia wpisują się w istotny nurt współczesnej refleksji teologicznej, a zwłaszcza w obrosłą sążnistymi komentarzami, tzw. hermeneutykę daru, która odkrywa i odczytuje całe dzieło stworzenia jako dar i obdarowanie, a w tej perspektywie określa powołanie, czyli tożsamość człowieka.

Niezwykle ważnym wymiarem odczytania własnego powołania jest poczucie wdzięczności za dary przekazane człowiekowi przez Stwórcę, jak i świadomość zobowiązań i powinności stąd wypływających. Wątki te zostały podjęte w homilii. Abp A. Dzięga przywołał na początku swój dom rodzinny. Dom na południowym Podlasiu, ojcowskie pole, które graniczyło z lasem. Mówił o pełnych wzajemnego zrozumienia i szacunku kontaktach swego ojca, śp. Józefa, z przedstawicielami służb leśnych. Wyrażała się w nich wzajemna troska o to, co stanowi fundament ziemskiego bytowania narodu. Arcypasterz zachęcał leśników, aby na wzór lekarzy, pielęgniarek i studentów medycyny jednoczyli się wokół idei wolności sumienia.

Tradycyjnie Msza św. dla leśników kończy się przesłaniem tych stróżów i opiekunów Puszczy Wkrzańskiej do społeczeństwa. Przesłanie to, piękne w formie i bogate w doniosłe treści, w imieniu leśników wygłosiła jego autorka p. Bożena Szwebel z Nadleśnictwa Trzebież.

Słowa podziękowania skierował do wszystkich uczestników nadleśniczy p. Antoni Michnowicz, już od dwudziestu lat zaangażowany w organizację Leśnego Odpustu w Trzebieży. Uroczyste błogosławieństwo sztandarów zakończyło liturgię jubileuszowego odpustu.

Na terenach rekreacyjnych położonych nad Zalewem Szczecińskim kontynuowano jubileuszowe uroczystości. Tę część uświetniła Kapela Instrumentów Dętych, związana z rezydencją królewską w Rydzynie. Muzycy z Wielkopolski, uczestniczący wcześniej w odbywającym się w Kamieniu Pomorskim Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej, tym razem wzbogacili artystycznie obchodzone równocześnie – w ramach Odpustu Leśnego – Szczecińskie Dni Kultury Łowieckiej. Nie mogło, oczywiście, zabraknąć fragmentów ze słynnej opery Cala Marii von Webera „Wolny strzelec”. Wśród wielu atrakcji zwracali uwagę sokolnicy reprezentujący Zachodniopomorskie Gniazdo Sokolników „Karnal”.

Las fascynuje i uwodzi… Jak informuje p. Jolanta Michnowicz z Nadleśnictwa Trzebież, każdego roku ok. 60 osób gubi się w Puszczy Wkrzańskiej. Wielu zbacza z leśnych traktów, tonąc w zieleni niczym bohaterowie Leśmianowskich wierszy, by „Zwiedzić duchem na przełaj zieleń samą w sobie” (wiersz „Topielec zieleni”, tom „Łąka”). Podejmowane akcje poszukiwawcze najczęściej kończą się szczęśliwie dla zabłąkanych.

Las to żywioł, podobnie jak wody mórz i oceanów, jak powietrze, światło kosmiczne. Nie zależy zasadniczo od człowieka. Tutaj Gospodarzem jest Bóg. Leśnicy z Trzebieży dali czytelne świadectwo, komu chcą nadal służyć.

Tagi:
leśnictwo

Reklama

100 lat Związku Leśników Polskich RP

2018-09-25 11:55

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 39/2018, str. II

Związek Leśników Polskich obchodził jubileusz 100-lecia powstania. Uroczystości odbyły się w Zespole Szkół Leśnych w Biłgoraju

Joanna Ferens
Wyróżnieni i nagrodzeni leśnicy

Jubileuszowe świętowanie rozpoczęła 14 września br. Msza św. w kościele pw. Chrystusa Króla w Biłgoraju. Przewodniczył jej i wygłosił kazanie kapelan leśników przy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie ks. Wiesław Oleszek. – Gromadzimy się z okazji świętowania pięknego jubileuszu. Chcemy pamiętać o tej rocznicy, przeżywać ją jak najlepiej, a przede wszystkim pamiętać o waszych starszych kolegach i koleżankach, którzy ten Związek zakładali, a którzy już odeszli do Pana, a także o tych, którzy dziś tworzą tę wspólnotę – powiedział kaznodzieja.

Dla dobra wspólnego

Dalsza część uroczystości miała miejsce w Zespole Szkół Leśnych im. Polskiego Towarzystwa Leśnego w Biłgoraju. Gości powitał przewodniczący Związku Leśników Polskich Okręgu Lubelskiego Urban Kolman, który dziękował także leśnikom za ich oddanie i zaangażowanie. – Ideowym credo Związku jest zapis statutowy powtarzający zasady obowiązujące w latach 1918-39, brzmiące następująco: „Celem Związku jest koordynowanie współdziałania jego członków, wypełnianie zadań przewidzianych statutowo oraz wyrażanie wspólnego stanowiska wobec organów władzy administracji rządowej i samorządowej, organizacji społecznych i politycznych, a w szczególności obrona praw, godności zawodowej i interesów członków Związku i ich rodzin przez dążenie do stałej poprawy ich bytu materialnego, poziomu kulturalnego i kwalifikacji zawodowych; ochrona interesów polskiego leśnictwa, troska o jego rozwój i trwałość gospodarki leśnej”. Chciałbym zatem wyrazić ogromne uznanie dla tych, którzy w trudnych latach odradzania się państwowości polskiej stworzyli struktury związku zawodowego. Chciałbym podziękować za zaangażowanie wszystkim działającym obecnie w Związku Leśników Polskich, a wyrazy szacunku kieruję w stronę władz leśnych. Przed nami otwierają się kolejne „lecia” naszej działalności. Oby był to dobry czas dla Lasów Państwowych i nas, pracowników, czego nam wszystkim życzę – podkreślił Urban Kolman.

Słowa uznania

Głos zabrali również goście m.in.: dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie Jerzy Sądel i starosta biłgorajski Kazimierz Paterak, który mówił. – Jubileusz to powód do dumy i satysfakcji. Słowa uznania kieruje do wszystkich, którzy na przestrzeni lat przyczynili się do tworzenia 100-letniej historii i dorobku Związku, a także do tych, którzy budują jego dzisiejszy kształt i wizerunek. Dziękuję Państwu za kompetencje i profesjonalizm w działaniach na rzecz rozwoju i ochrony polskich lasów. Życzę kolejnych lat sukcesów, szerokich perspektyw rozwoju i wytrwałości w realizacji zamierzeń. – mówił Kazimierz Paterak.

Na uroczystości przybył również przewodniczący Związku Leśników Polskich Jarosław Szałata, który wyjaśniał, jakie zadania spoczywają na leśnikach zrzeszonych w Związku:

– Związek nasz zrzesza blisko 12 tys. osób, w większości leśników z Lasów Państwowych, ale są to też leśnicy z Parków Narodowych, z Instytutu Badawczego Leśnictwa, ze szkół leśnych. Myślę, że jest to taka siła napędowa, mamy ludzi w różnym wieku, o różnym wykształceniu i na różnych stanowiskach. Jesteśmy partnerem społecznym dla wszystkich pracodawców z zakresu leśnictwa, a naszą naczelną zasadą jest opieka i zapewnienie bezpieczeństwa miejsc pracy i płacy ludzi oraz ochrona godności i dobrego wizerunku polskiego leśnika. Chcemy, aby przez kolejne 100 lat Lasy Państwowe mogły bezpiecznie trwać, chcemy być świadomi, że pracujemy w bardzo dobrej instytucji o wieloletniej tradycji. Chcemy przypominać jednak, że to ludzie są najważniejszym zasobem i kapitałem tej i każdej innej firmy – powiedział Jarosław Szałata.

Dar dla Niepodległej

Uroczystości wpisały się również w obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości, i jak tłumaczył Jarosław Szałata, leśnicy również odegrali ogromną rolę w budowaniu odrodzonego Państwa Polskiego. – Ci, którzy zakładali sto lat temu Związek Leśników Polskich, doskonale wiedzieli, że aby budować zręby niepodległej Ojczyzny i jej gospodarkę, potrzebni są ludzie. A ludziom łatwiej jest cokolwiek budować, kiedy są zrzeszeni. Stąd narodziła się potrzeba stworzenia Związku Leśników Polskich, aby łatwiej było budować podwaliny administracji leśnej i całego państwa. Leśnicy od zawsze, zarówno sto lat temu, jak i dziś, czują się związani z Ojczyzną, zarówno tą dużą, jaką jest cała Polska, jak i z tą małą, lokalną, regionalną. Myślę, że jest to niezwykle ważne, gdyż leśnicy dzięki temu czują się związani z przyrodą, z lasem, z ludźmi i dla tego wszystkiego starają się jak najlepiej pracować każdego dnia – mówił Jarosław Szałata.

Podczas uroczystości zasłużonym leśnikom wręczono Kordelasy Leśnika Polskiego. Wręczono także złote, srebrne i brązowe odznaki osobom szczególnie zasłużonym dla polskich leśników. Ostatnim punktem programu, kończącym jubileuszowe uroczystości była część artystyczna w wykonaniu uczniów biłgorajskiego „Leśnika” oraz wspólny obiad.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Francja: biskupi przeciwni in vitro dla lesbijek i samotnych kobiet

2019-09-17 15:28

pb (KAI/tv5monde.com/aleteia.org) / Paryż

Na kilka dni przed parlamentarną dyskusją nad ustawą bioetyczną, która m.in. rozszerza możliwość zapłodnienia pozaustrojowego na pary lesbijskie i samotne kobiety, francuscy biskupi katoliccy zorganizowali 16 września konferencję na ten temat w Kolegium Bernardynów w Paryżu. Wyrazili na niej swój sprzeciw wobec proponowanych rozwiązań i poparli zaniepokojonych nimi obywateli, którzy 6 października zamierzają uczestniczyć w manifestacji organizowanej w stolicy Francji.

Prylarer/pixabay.com

Nowy przewodniczący Konferencji Biskupów Francji abp Eric de Moulins-Beaufort zauważył, że duża część polityków i parlamentarzystów pozostaje „ślepa na wyzwania” związane z tym, co chcą przegłosować, gdyż „są zafascynowani obietnicami techniki medycznej i techniki prawnej”. Przestrzegł przed „prokreacją wydaną na łup manipulacji medycznej”, ale też przed „majsterkowaniem przy pochodzeniu”, gdyż projekt ustawy zmienia również zasady ustalania rodowodu dziecka. Metropolita Reims wskazał na ryzyko „liberalnej eugeniki”, „rynku” prokreacyjnego, nierówności między dziećmi znającymi swoich rodziców a tymi, którzy nie będą mogli ich poznać, a także przed „poszerzaniem ram eksperymentów na embrionach” ludzkich.

Abp de Moulins-Beaufort wsparł także obywateli zaniepokojonych projektem ustawy i zamierzających dać temu wyraz poprzez uczestnictwo 6 października w manifestacji organizowanej przez 20 stowarzyszeń, w tym La Manif pour tous, która przed kilku laty wyprowadziła na ulice kilka milionów Francuzów w proteście przeciwko legalizacji „małżeństw” jednopłciowych. Przyznał wręcz, że mają oni obowiązek to zrobić. Zaznaczył jednocześnie, że to nie Kościół organizuje tę demonstrację, gdyż nie jest to kościelny sposób działania i że sam nie weźmie w niej udziału.

Episkopat zawarł swe stanowisko w formie pytań do parlamentarzystów w książce „Bioéthique, quel monde voulons-nous ?” (Bioetyka: jakiego świata chcemy?), autorstwa abp. Pierre’a d’Ornellas’a, odpowiedzialnego w konferencji episkopatu za tę dziedzinę, który również przemawiał w Kolegium Bernardynów. Odwołując się do słynnego zdania zdania Martina Luthera Kinga: „I have a dream” (Mam marzenie), metropolita Rennes stwierdził, on także ma marzenie w kwestiach bioetycznych, które żywi się wiarą w Boga. Wyznał, że marzy o bioetyce „przepełnionej szacunkiem dla godności ludzkiej prokreacji”, o „bioetyce oświeconej, która w sposób odpowiedzialny korzysta z techniki” i która „nie wspiera gigantycznego rynku prokreacyjnego”.

- Czy skręcamy w dobrą drogę, gdy pozwalamy na rozwój liberalnej eugeniki, która wydaje się uzasadniona, bo pozwala na nią technika? Czy skręcamy w dobrą drogę, gdy nieprzedyskutowana decyzja polityczna zobowiązuje do niepewnych i pospiesznych zmian w ludzkim rodowodzie? Czy rewolucja w prawie o pochodzeniu proponowana przez ministra sprawiedliwości jest skrętem w dobrą stronę na przyszłość, gdy to prawo ustala, że nie jest już prawdą, iż kobieta, która rodzi jest matką, gdy w małżeństwie ma ona dziecko dzięki technice wspomaganego rozrodu z kimś trzecim - dawcą [spermy]? - pytał abp d’Ornellas.

Głos zabrał także arcybiskup Paryża Michel Aupetit, z zawodu lekarz, który mówił o ewolucji roli medycyny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Projekt KOSTKA - szansą na zmianę nastawienia do Kościoła

2019-09-18 08:18

Damian Krawczykowski /Niedziela

Projekt KOSTKA to nieprzeciętne wydarzenie na mapie chrześcijańskich eventów. Już od kilku lat gromadzi tysiące młodych (i nie tylko młodych) osób - najbliższa edycja już w nadchodzących weekend - 20-22 września. Specjalnie dla Tygodnika Katolickiego "NIEDZIELA" - wywiad z ks. Adamem Gacą - jednym z organizatorów Projektu KOSTKA

projektkostka.pl
Logo tegorocznej edycji Projektu KOSTKA

Oni nie boją się mówić o Bogu wprost ze sceny, modlić się głośno i być przy tym radosnymi i po prostu sympatycznymi ludźmi. - tak tegoroczne gwiazdy Projektu KOSTKA - Luxtorpedę, Exodus 15, Anatoma, Muode Koty oraz Lucasa Vuitton opisuje ks. Adam.

Damian Krawczykowski: Czy w czasach gdy w muzyce popularnej panuje moda na lekkie teksty, przesiąknięte próżnością i szybkim życiem warto organizować chrześcijańskie festiwale takie jak Projekt KOSTKA?

Ks Adam Gaca: Jeśli tak jest, to tym bardziej trzeba organizować takie festiwale! Wydaje mi się, że na tym polega praktyczna realizacja słów św. Pawła „zło dobrem zwyciężaj”. Podczas Projektu Kostka w Złotowie staramy się eksponować dobry, pozytywny przekaz, którego naprawdę nie brakuje. A wyróżniamy się tym, że w skali kraju to jedyny festiwal hip-hopu chrześcijańskiego.

DK: A nie boicie się, że ludzie zaczną Was szufladkować, typu: „Skoro to chrześcijański festiwal to musi tam być nuda, nie jadę!”

ks AG: Poniekąd już tak jest, ale nie ma co się tym przejmować. Przecież chyba wszyscy wiedzą, że organizatorem jest parafia prowadzona przez misjonarzy Świętej Rodziny. Myślę, że bardziej powinniśmy dbać o to, żeby za bardzo się nie przypodobać trendom współczesności. Względnie łatwo jest zrobić show, a o wiele trudniej połączyć show z Ewangelią. To trochę karkołomne zadanie, ale chyba właśnie dlatego tak ciekawe i fascynujące!Sama nazwa „Projekt Kostka”miała z założenia nie kojarzyć się tak „kościelnie”. Wzięła się od nazwiska patrona młodzieży, św. Stanisława Kostki. W ogóle uważam to za dość uniwersalny sposób ewangelizacji – treść religijną, duchową ubrać niejako w język współczesności. Patrząc z tej perspektywy śmiało można nazwać nasze wydarzenie formą nowej ewangelizacji. Ciągle poszukujemy nowych dróg i środków. W przypadku tegorocznej edycji warto powiedzieć np. o aplikacji mobilnej „Projekt Kostka”, która zawiera terminarz, opisy gwiazd i mapę.

DK: Czy muzyka dociera dziś do młodych? Czy da się nią przekazać coś więcej niż tylko dźwięk i melodyjne słowa refrenu?

ks AG: Jestem głęboko przekonany, że tak. To środek, który od zawsze miał wielką moc oddziaływania na ludzi. Postrzegam tę formę przekazu jako pomost pomiędzy tym, co zewnętrzne, zmysłowe, a tym, co duchowe. Jesteśmy tym, czym się karmimy, a więc karmienie się dobrem pomnaża w nas dobro. Dlatego w tym roku zaprosiliśmy do Złotowa rockową LUXTORPEDĘ i uwielbieniowy EXODUS 15, poza tym Muode Koty, Anatoma i Lucasa Vuittona – laureata zeszłorocznego PK HIP-HOP FESTIWAL. Oni nie boją się mówić o Bogu wprost ze sceny, modlić się głośno i być przy tym radosnymi i po prostu sympatycznymi ludźmi.

DK: Muzyka z wartościami chrześcijańskimi może zachęcić młodych do zmiany swojego (często negatywnego) nastawienia do Kościoła?

ks AG: Oczywiście! I nie chodzi tylko o muzykę, ale o całość wydarzenia. Nie da się tego „zmierzyć” bezpośrednio, ale dla mnie sukcesem jest już, jeśli ktoś spojrzy bardziej przychylnym okiem na księdza czy w ogóle na osobę wierzącą, zamiast popadać w powtarzane bezmyślnie stereotypy. Wierzę w wielką moc przyciągania dobra. A jest to świetna okazja, aby zobaczyć chrześcijan czyniących dobro – radosnych, bawiących się, pomagających sobie. Przy „Projekcie Kostka” zaangażowany jest cały sztab wolontariuszy, liderów, grafików, fotografów, ponadto dziesiątki sponsorów, firm i różnych instytucji. To daje silne poczucie wspólnoty i bardzo przyciąga.

DK: Czy Projekt KOSTKA jest festiwalem tylko dla tych już stałych katolików, czy powątpiewający, lub szukający swojego miejsca też się w nim odnajdą?

ks AG: Z założenia pragniemy zainteresować wszystkich i stąd dobór gwiazd pozwala, aby każdy znalazł coś dla siebie, także ten, komu daleko do Pana Boga. A czasem przy okazji usłyszane słowo Ewangelii czy świadectwa może wzrosnąć w sercu, przemienić i wydać owoc… O to się modlimy.

DK: Dzięki serdeczne za rozmowę!

ks AG: Dziękuję!

szczegóły i program festiwalu na stronie: projektkostka.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem