Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Trzy lata modlitw o uzdrowienie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mały jubileusz 3 lat odprawiania Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie w Pogórzu świętowały setki uczestników kolejnego takiego spotkania, jakie odbyło się 30 lipca w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.

Reklama

Ks. proboszcz Ignacy Czader podkreślał, że minęły już 3 lata, od kiedy w parafii w Pogórzu rozpoczęło sprawowanie Eucharystii z modlitwą o uzdrowienie. I od tych 3 lat świątynia gromadzi za każdym razem wiernych z całej diecezji, a nawet Polski. We Mszy św. obok o. Teodora Knapczyka z Prowincji Matki Bożej Anielskiej w Krakowie, ks. Ignacego Czadera, ks. Wojciecha Tyczyńskiego ze Skoczowa uczestniczył również werbista, misjonarz w Nagasaki w Japonii – o. Eugeniusz Ziebura. A do odnowionych konfesjonałów ustawiały się kolejki penitentów. Spotkanie przebiegało wokół drogi wiary i zaufania. O. Teodor Knapczyk w homilii, nawiązując do Abrahama określonego mianem człowieka wiary, zauważył, że droga wiary i zaufania nie jest łatwa, człowiek ciągle się jej uczy. – Najistotniejsze, gdy doświadczamy cierpienia i trudnych sytuacji, nie jest to, jaką modlitwę odmawiamy. Najważniejsza jest wiara i zaufanie do Tego, do Którego przychodzimy – podkreślił. W Pogórzu była również godzinna modlitwa przed Najświętszym Sakramentem i błogosławieństwo z nałożeniem rąk. Kolejna Eucharystia w Pogórzu odbędzie się w październiku (terminy na: www.se.neteasy.pl) oraz 19 września w Oświęcimiu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

O. Teodor Knapczyk wziął również udział w organizowanych od ok. 300 lat uroczystościach z okazji odpustu Porcjunkuli, które rozpoczęły się 31 lipca w klasztorze Franciszkanów Reformatów w Kętach. Franciszkanin głosił kazania odpustowe. W tej parafii również odbywają się cyklicznie Msze św. z modlitwą o uzdrowienie (najbliższa 4 września).

Parę dni później parafia w Pogórzu aktywnie włączyła się w startującą akcję Caritas Polska: „Tornister pełen uśmiechów”. – Ta piękna inicjatywa polega na wsparciu dzieci z rodzin ubogich m.in. przez zabranie do domu wystawionego w kościele plecaka i wypełnienie go wyprawką szkolną. Następnie odnosi się go do kościoła w tym celu, aby mogło zostać nim obdarowane jakieś potrzebujące dziecko. Gorąco zachęcamy do włączenia się w tę piękną akcję jak największej liczby osób, zwłaszcza takich, które nie mają już albo jeszcze na utrzymaniu dziecka w wieku szkolnym – mówi zastępca dyrektora Caritas ks. Ignacy Czader. Akcję można wesprzeć także wysłaniem SMS-a na numer 72052 o treści „Pomagam”.

2014-08-11 15:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

6. rocznica katastrofy smoleńskiej. Plan obchodów

W niedzielę 10 kwietnia, w 6. rocznicę tragedii smoleńskiej, w całej Polsce oraz w wielu miastach na świecie odbędą się uroczystości upamiętniające ofiary katastrofy. Oto plan obchodów:
CZYTAJ DALEJ

Sąd nie zgodził się na areszt dla prezydenta Częstochowy Krzysztofa M.

2026-02-26 21:01

[ TEMATY ]

Częstochowa

PAP/Art Service

W czwartek wieczorem sąd nie zgodził się na aresztowanie prezydenta Częstochowy Krzysztofa M. Samorządowiec usłyszał zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych.

Krzysztof M. został zatrzymany w środę przez CBA w Częstochowie, w okolicy miejsca zamieszkania. W czwartek po południu zakończyły się kilkugodzinne czynności z jego udziałem w siedzibie śląskiego wydziału PK w Katowicach.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję