Reklama

Spotkanie, modlitwa, błogosławieństwo

2014-10-01 14:37

Edyta Hartman
Edycja częstochowska 40/2014, str. 6

21 września br. w parafii pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie miała miejsce wizytacja kanoniczna abp. Wacława Depo, młodzież przyjęła sakrament bierzmowania, a także uroczyście poświęcono organy

Czym jest i czemu służy wizytacja w rozmowie z „Niedzielą” podzielił się sam Ksiądz Arcybiskup: – Każda wizytacja ma bardzo podstawowy cel: spotkanie, modlitwę i błogosławieństwo. Słowo „visitatio” z łaciny tłumaczy się jako „nawiedzenie”, a nawiedzenie kojarzy nam się zawsze z tą bardzo piękną postawą spotkania Maryi wobec Elżbiety i Elżbiety wobec Maryi, kiedy Ona przychodzi obdarowana Bogiem, a z kolei Elżbieta wyznaje wiarę, że oto sam Bóg przychodzi również w osobie Maryi. Dlatego coś z tej tajemnicy my przeżywamy w czasie każdej wizytacji: obdarowanie Bogiem, błogosławieństwo i to, żebyśmy uwierzyli, że nie jest to tylko sprawa tzw. uroczysta, która się kończy, ale która trwa; to na co dzień towarzyszenie łaski Bożej, które jest naszym umocnieniem i nadzieją.

Oprócz więc spraw stricte związanych z funkcjonowaniem parafii, przejrzenia ksiąg, stanu budynków parafialnych, finansów etc., niewątpliwie największym darem wizytacji jest spotkanie z drugim człowiekiem, umocnienie go na drodze wiary i pokazanie jedności Kościoła w wymiarze lokalnym. Jak nakazuje zwyczaj, pasterskim okiem Ksiądz Arcybiskup przyjrzał się wszystkim wymiarom życia religijnego w parafii, spotkał się z członkami grup działających na jej terenie – Drogą Neokatechumenalną i Żywym Różańcem, ministrantami, rodzicami kleryków i kapłanów wywodzących się z tej wspólnoty, udzielił sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej 32 młodym ludziom.

Boga trzeba ciągle odkrywać

Ostatnim akordem niedzielnego spotkania była Msza św. o godz. 11.30 pod przewodnictwem gospodarza parafii ks. kan. Sławomira Wojtyska i z homilią Metropolity Częstochowskiego. Na początku tej Eucharystii nastąpił, ważny z punktu widzenia parafian i księży tu pracujących (seniora ks. prał. Zdzisława Hatlapy i wikariusza ks. Adriana Sikory), obrzęd poświęcenia organów, które w tej świątyni brzmią naprawdę wyjątkowo pięknie, nadając szczególny ton nabożeństwom i jeszcze bardziej przybliżając do Boga.

Reklama

W homilii, trafiającej wprost do serc słuchaczy (takie opinie przeważały wśród wiernych), Ksiądz Arcybiskup, przytaczając słowa św. Augustyna, przypomniał zebranym, że „niespokojne jest serce człowieka, póki nie spocznie w Bogu”. Przestrzegał, że nie ma tzw. prywatnej wiary, gdyż spodobało się Bogu zbawiać ludzi we wspólnocie. Nie ma Kościoła łagiewnickiego, krakowskiego czy ojca Rydzyka, jak nieprawdziwie pokazują niektóre media. – Kościół jest jeden – Jezusa Chrystusa, ma Jego twarz, Jego serce – mówił, jednocześnie zaznaczając, że Boga trzeba ciągle na nowo odkrywać. – To jest nasze zadanie, każdego z nas z osobna – podkreślił. A jak to zrobić? Owszem, ważne są piękno organów, wspaniały wystrój, dekoracje etc., lecz Boga trzeba zdobywać poprzez obecność w naszym życiu sakramentów Eucharystii oraz pokuty i pojednania, bo nie jesteśmy posiadaczami Boga i prawdy o Nim raz na zawsze – uzmysławiał zebranym Ksiądz Arcybiskup.

Wisienka na torcie

Akord kończący to podziękowania Księdza Proboszcza: w pierwszej kolejności dla Boga samego, Metropolity Częstochowskiego przybyłego na uroczystości z sekretarzem ks. Mariuszem Trojanowskim, na ręce wicedziekana ks. kan. Adama Zyzika dla kapłanów gości i rodaków, kleryków, parafian, darczyńców i sponsorów organów – przywiezionych z Hamburga i montowanych przez firmę z Krakowa od marca do końca lipca. Momentem wzruszającym było dla wielu błogosławieństwo dzieci i zebranych przez arcybiskupa Wacława. Podkreślił on jedność wspólnoty utworzonej 13 lipca 1997 r. z parafii macierzystej pw. św. Andrzeja Boboli i udział w tym dziele ks. prał. Zdzisława Hatlapy, bo – jak mówił – „największym bogactwem Kościoła są ludzie”. A potem już tylko uczta duchowa – wisienka na torcie: koncert organowy w wykonaniu Tomasza Plocha, absolwenta katowickiej Akademii Muzycznej. I tak „Alleluja” z oratorium Haendla „Mesjasz” obwieściło zakończenie inicjatywy podjętej przez księdza Sławomira i miejscowych parafian. Gratulujemy!

Marta i Maria w nas

2019-07-16 11:47

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 31

Graziako
„Jezus w domu Marty i Marii” – Otto Lessing (XIX wiek)

Wszystko, co Jezus mówi, czyni i kim jest – jest na wagę złota. Maria dobrze o tym wie, dlatego siada u stóp Mistrza i rozkoszuje się smakiem „najlepszej cząstki”. Jest szczęśliwa, a ponadto zasługuje sobie na wiekopomną pochwałę Jezusa. Marta chce usłużyć Gościowi inaczej. Od razu zabiera się za przygotowanie posiłku. Niestety, jej gest czynnej miłości okazuje się wybrakowany. Wzbierają w niej negatywne uczucia i osądy. Dała im upust, wypowiadając swe rozżalenie: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”. Oto, rzec można, „pokrzywdzona” i lepiej wiedząca ujawnia pretensje wobec nie tylko swej siostry, ale i Mistrza.

Jezus, pełen miłości i wdzięczności wobec Marty, nie może jej nie ostrzec: „Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”. Powiedziane jasno, zdecydowanie i delikatnie. Miliony wierzących będą przez wieki, dziś także, wnikać w znaczenie tych słów Jezusa, Oblubieńca dusz. W każdym z nas są wrażliwość i pragnienia Marii... Ale pełno też w nas Marty. My wszyscy – tak wprawni w uwijaniu się „około rozmaitych posług”, a tak powolni, by usiąść „u nóg Pana” – powinniśmy zrewidować nasze priorytety.

Czy my – poddawani dyktatowi antropocentrycznej cywilizacji i bezkrytycznie zafascynowani jej produktami – mamy jeszcze szczere przekonanie, że Jezus i oblubieńcza wzajemność, do której niezmiennie nas zaprasza, to skarb nieoceniony, jedyny? On naprawdę zasługuje (my też), byśmy codziennie rezerwowali czas na spotkania z Nim. Łagodnie i zdecydowanie przenośmy uwagę z absorbujących zmartwień i niepokojów oraz z ulotnych fascynacji i często zbędnych zaangażowań – na Pana Jezusa. Tylko „u nóg Pana”, kontemplując na modlitwie Osobę Jezusa, poznajemy i smakujemy życie prawdziwe, spełniające. Naprawdę „potrzeba (...) tylko jednego”. Jak w Eucharystii, w której Boskie Osoby obdarowują nas „najlepszą cząstką”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Matka Dawida dziękuje służbom i prosi o modlitwę

2019-07-22 08:41

PAP

Matka 5-letniego Dawida Żukowskiego, którego ciało „z prawdopodobieństwem graniczącym prawie z pewnością” znaleziono w sobotę pod wiaduktem przy węźle Pruszków na autostradzie A2, podziękowała służbom, które prowadziły akcję poszukiwawczą.

screenshot/TVN
Ciało dziecka odnaleziono w sobotę w okolicach węzła Pruszków

„Składam podziękowania Służbom, które z ogromną determinacją, nie szczędząc środków i wysiłku prowadziły akcję poszukiwawczą” – napisała.

– Dziękuję lokalnej Społeczności, Mediom i wszystkim tym, którym los mojego Synka nie był obojętny, którzy do końca okazywali wsparcie wierząc w szczęśliwe zakończenie – dodała kobieta, prosząc pod koniec swego oświadczenia „o modlitwę”.

Jej oświadczenie – przekazane w niedzielę – zostało opublikowane przez magazyn reporterów Uwaga! emitowany na antenie TVN24. Kopię listu matki Dawida zamieszczono na stronie internetowej magazynu Uwaga!.

W sobotę stołeczna policja poinformowała, że na trasie A2 między Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim, w okolicach węzła Pruszków, znaleziono ciało dziecka. – Z prawdopodobieństwem graniczącym prawie z pewnością jesteśmy przekonani, że jest to 5-letni Dawid – przekazał w sobotę dziennikarzom asp. sztab. Mariusz Mrozek z Biura Prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Poszukiwania 5-letniego Dawida z Grodziska Mazowieckiego trwały od 10 lipca, kiedy to utratę kontaktu z nim i jego ojcem zgłosiła rodzina.

Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska Mazowieckiego około godz. 17.00 w środę. Według ustaleń policji tego samego dnia przed godz. 21.00 ojciec odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem