Reklama

Byśmy się nie bali

2014-10-01 14:37

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 40/2014, str. 1

Maria Fortuna-Sudor

Jestem uczennicą I klasy LO nr 1 im. B. Nowodworskiego w Krakowie. Moje leczenie trwa od 15 listopada 2012 r. Zdiagnozowano u mnie guza mózgu. (…) Choroba sprawiła, że stałam się dojrzalsza, dlatego wiem, że kiedy będę silniejsza, zostanę wolontariuszką. Po ukończeniu szkoły wiem, że chciałabym pracować z dziećmi…”. List szesnastoletniej Ireny z Krakowa był jednym z wielu napisanych przez osoby chore (dzieci, młodzież, dorosłych), a przeczytanych w krakowskim magistracie przez znane osoby: Magdalenę Walach, Beatę Chmielowską-Olech i Radosława Krzyżowskiego.

Marzeń chorych na nowotwory wysłuchali uczestnicy VII Marszu Nadziei i Życia, zorganizowanego przez Fundację Urszuli Smok „Podaruj Życie” w sobotę 27 września. Celem cyklicznego wydarzenia jest nagłośnienie idei dawstwa szpiku kostnego oraz przybliżenie społeczeństwu sytuacji osób chorujących onkologicznie. – Proszę, jeżeli ktoś z waszego otoczenia zachoruje, bądźcie przy tej osobie, nie bójcie się tego świata, ponieważ on tylko na początku wygląda groźnie – przekonywała Urszula Smok, która 16 lat temu dzięki przeszczepowi pokonała chorobę. Założycielka fundacji podkreślała, że chorzy potrzebują obecności, wiary i wsparcia ze strony rodziny i przyjaciół, ponieważ to motywuje ich do walki o zdrowie.

Reklama

W wydarzeniu, nad którym honorowy patronat objął metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz oraz prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, wzięło udział kilkaset osób, wśród których byli autorzy czytanych listów. Drogę z krakowskiego magistratu przez ul. Grodzką do znajdującej się na rynku sceny uczestnicy Marszu przeszli, niosąc zielone baloniki, do których przyczepione były listy pełne nadziei na odzyskanie zdrowia, na godne, piękne i szczęśliwe życie. Zanim baloniki odleciały do nieba, odczytano kolejne marzenia chorych. Pojawiło się również to, z którym prof. Aleksander Skotnicki, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, zwrócił się do prezydenta Jacka Majchrowskiego: – Panie prezydencie, na oddziale, gdzie przeprowadziliśmy 1000 transplantacji, mam tylko 8 łóżek. Potrzebuję kolejnych 10, aby wykonywać więcej przeszczepów. Prof. Skotnicki przyznał, że ze względu na warunki musi odsyłać chorych do innych miast. I dodał: – Panie prezydencie, wierzę, że pod koniec mego życia podwoimy liczbę transplantacji, a ci wspaniali krakowianie będą dawać swój szpik!

Tagi:
marsz

Kielce: wielka modlitwa różańcowa równolegle z marszem równości

2019-07-09 09:08

dziar / Kielce (KAI)

W sobotę 13 lipca stowarzyszenia i wspólnoty katolickie organizują wielką modlitwę różańcową, która odbędzie się równolegle do marszu równości zaplanowanego w tym dniu. Sąd Okręgowy w Kielcach uchylił decyzję prezydenta Kielc Bogdana Wenty o nie dopuszczeniu do marszu.

Archiwum

Modlitwa różańcowa odbędzie się przy bazylice katedralnej w Kielcach w najbliższą sobotę w godz. 11.30-17. 30.

Przeciwko marszowi równości protestowały różne środowiska katolickie. Do ratusza kieleckiego wpłynęło kilkanaście zgłoszeń o kontrmanifestacjach - chciały je organizować m.in. kieleckie środowiska patriotyczne i katolickie.

Jak informuje ks. Grzegorz Sęk, asystent diecezjalny Akcji Katolickiej, sobotnia inicjatywa należała przede wszystkim do osób świeckich, członków katolickich wspólnot i stowarzyszeń diecezji kieleckiej, które od dawna sprzeciwiają się organizacji marszu równości w Kielcach.

- Zebraliśmy w tym celu ponad 6 tys. podpisów. Nie wyrażamy zgody na zachowania sprzeczne z wartościami chrześcijańskimi – podkreśla ks. Sęk, przypominając, że 13. dzień każdego miesiąca ma dla katolików szczególne znaczenie ze względu na objawienia fatimskie.

Na stronie internetowej diecezji kieleckiej pojawiło się zaproszenie do wspólnej modlitwy na Placu NMP przed bazyliką katedralną w Kielcach w sobotę 13 lipca. „Na modlitwę zapraszają: Akcja Katolicka, Stowarzyszenie Rodzin Świętokrzyskich, Neokatechumenat, Jerycho Różańcowe, Róże Żywego Różańca, Apostolat Maryjny i Koło Przyjaciół Radia Maryja” – napisano.

Kilka dni temu prezydent Bogdan Wenta wstrzymał decyzję zezwalającą na marsz równości środowisk LGBT, motywując ją głównie względami bezpieczeństwa oraz organizacją w tym samym czasie ogólnopolskiego festiwalu harcerskiego. Te argumenty nie były wystarczające dla sądu, który decyzję ratusza uchylił, a prezydent od decyzji sądu już się nie odwołał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Pindel: szkaplerz zobowiązuje, nie zwalnia z wysiłku, uczy zaangażowania

2019-07-17 12:40

rk / Oświęcim (KAI)

„Szkaplerz to znak podporządkowania życiu Matki Bożej” – przypomniał 16 lipca w Oświęcimiu bp Roman Pindel, który przewodniczył Mszy św. w kaplicy oświęcimskiego klasztoru sióstr karmelitanek bosych. Ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej sprawował liturgię z okazji wspomnienia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Podczas odpustowej uroczystości kilkunastu wiernych przyjęło po raz pierwszy szkaplerz.

PB

W homilii bp Pindel wyjaśnił wymowę teologiczną i duchową szkaplerznej szaty. Zwrócił uwagę, że wskazuje ona na wolę związania życia z Matką Pana, a jednocześnie podporządkowania się głównemu życiowemu przesłaniu Maryi. Jak wytłumaczył biskup, przesłanie to zostało wypowiedziane w Kanie Gallilejskiej w słowach: „Uczyńcie wszystko, co On wam powie”.

„Chodzi tu o codzienne nasze posłuszeństwo wobec słowa Bożego - tego słuchanego w Kościele, rozważanego w domu podczas czytania czy medytacji. To przede wszystkim poddanie się temu słowu. Poddanie się z wiarą, jak po usłyszeniu słów Jezusa: «Napełnijcie stągwie wodą!»” – dodał biskup, wskazując na dokonany przez Jezusa cud przemiany wody w wino, opisany w Ewangelii św. Jana.

„Godnie nosi szkaplerz uczeń Jezusa, który jest posłuszny, jak żołnierz dowódcy, noszący taki sam mundur tylko z innymi stopniami” – kontynuował duchowny i przypomniał, że Maryja nie tylko rozważa każde słowo i wydarzenie, ale także przechowuje je w swoim sercu i przekazuje dla dobra tych, którzy, tak jak ona, są uczniami Chrystusa.

Kaznodzieja podkreślił, że szkaplerz daje nadzieję na zbawienie i ostateczne zwycięstwo nad śmiercią i szatanem. „Zarazem szkaplerz jest zobowiązaniem po stronie Tego, który jest Zwycięzcą i Zbawicielem. Szkaplerz nie zwalnia z wysiłku i nie uczy bierności. Nie jest dla takich, którzy liczyliby na innych, nie wypełniając swoich zobowiązań” – zaznaczył. Hierarcha zachęcił do noszenia szkaplerza. Porównał to do brania na co dzień Maryi „do siebie, do tego, co do nas należy, niczego przed nią nie ukrywając”.

Wspólnie z biskupem w Karmelu modlili się kapłani z dekanatu oświęcimskiego, księża salezjanie, ojcowie karmelici i franciszkanie, przebywające za klasztorną klauzurą karmelitanki, oświęcimskie siostry serafitki, misjonarki św. Maksymiliana oraz wierni z Oświęcimia. Byli uczestnicy także prenowicjatu salezjańskiego.

Podczas odpustowej uroczystości kilkunastu wiernych przyjęło po raz pierwszy szkaplerz.

Nazwa „szkaplerz” pochodzi od łacińskiego słowa „scapularis”, czyli „noszony na plecach”. Zakonnicy noszą szkaplerz w postaci prostokątnego kawałka materiału z otworem na głowę, wkładanego na tunikę habitu. Taką szatę jako element habitu noszą dziś nie tylko karmelici, ale i inne zakony. Świeccy noszą go w formie medalika. Tradycyjnym dniem, kiedy przyjmuje się szkaplerz jest święto Matki Bożej Szkaplerznej. Odwiedzenie karmelitańskiej wspólnoty jest zewnętrznym znakiem włączenia się w duchowe dobra zakonu, jakich poprzez nałożenie szkaplerza dostępujemy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Francja: od 25 lat wspólnotę braci z Taizé wspierają urszulanki z Polski

2019-07-17 19:36

(KAI/VaticanNews) / Taizé

Od ćwierć wieku pracują na wzgórzu w Taizé urszulanki Serca Jezusa Konającego z Polski. Za ich posługę podziękował im przeor wspólnoty, brat Alois. Swoją wdzięczność każdego tygodnia wyraża też młodzież, z którą pracują siostry.

Łukasz Krzysztofka

Pracujący w Taizé od wielu lat polski kapłan brat Marek przypomniał, że przybycie sióstr urszulanek było związane z potrzebą wspierania jego jako jedynego wówczas brata z Polski, by można było przyjąć liczne grupy młodych. Zaprosił je założyciel wspólnoty brat Roger, który bardzo liczył na to, że uda się znaleźć odważne zakonnice, które zechciałyby przyjechać do Taizé. Bardzo je polubił i wspierał, nalegając jednocześnie, by nosiły strój zakonny, żeby było wiadomo, że są to siostry z Polski.

W rozmowie z Radiem Watykańskim siostra Grażyna zaznaczyła, że chociaż początkowo urszulanki służyły głównie Polakom i osobom z Europy Środkowo-Wschodniej, to z czasem objęły swoimi działaniami także mieszkańców innych krajów. "Stopniowo nasza misja się zmieniała, ale cały czas jesteśmy nastawione na służenie młodym i słuchanie ich. Towarzyszymy dziewczętom z różnych krajów, w zależności od tego, jakimi językami mówimy. Zdarza się niekiedy, że dziewczęta, które w Taizé poznały urszulanki, wstępują do tego zgromadzenia" – powiedziała siostra Ania. Dodała, że ona sama właśnie w Taizé poznała urszulanki "i tu rozeznawałam moją drogę i, jak widać, jestem w zgromadzeniu".

W ciągu dwudziestu pięciu lat na wzgórzu w Taizé pracowało kilkanaście urszulanek. Dla życia każdej z nich doświadczenie to było bardzo istotne. Także braciom ze wspólnoty i wielu ludziom młodym nie sposób sobie wyobrazić życia w tym miejscu bez ich obecności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem