Reklama

Nadzieja rodziców

2014-11-04 15:17

Z dr Martą Ficoń rozmawia Monika Jaworska
Niedziela Ogólnopolska 45/2014, str. 46-47

Graziako

O losie dzieci zmarłych bez chrztu św. i pogrzebach takich dzieci z dr Martą Ficoń - wykładowcą w Instytucie Teologicznym im. św. Jana Kantego w Bielsku-Białej i autorką monografii „Od piekła do nadziei zbawienia. Rozwój kwestii zbawienia dzieci zmarłych bez chrztu św. w teologii katolickiej i jej egzystencjalna doniosłość” - rozmawia Monika Jaworska

MONIKA JAWORSKA: - 15 października obchodzony był Dzień Dziecka Utraconego, a w listopadzie przywołujemy w pamięci naszych wiernych zmarłych, w tym zmarłe dzieci. Co właściwie znaczy pojęcie „dziecko utracone”?

DR MARTA FICOŃ: - Tym pojęciem najczęściej określamy dziecko, które zmarło w łonie matki w wyniku samoistnego poronienia. Zanim zdążyło przyjść na świat, Pan Bóg wezwał je do siebie. Myślę, że pojęciem tym możemy objąć także inne dzieci, które odeszły do domu Ojca przedwcześnie - bez rozróżniania na urodzone i nienarodzone.

- Dziecko utracone umarło bez chrztu św. Ale i dzieci, które zmarły jakiś czas po porodzie, nie zawsze kapłan zdążył ochrzcić. Co się dzieje z dziećmi zmarłymi bez chrztu św.?

- Nauka Kościoła poprzez dokument Międzynarodowej Komisji Teologicznej z 2007 r. głosi podbudowaną wieloma argumentami nadzieję na to, że Bóg w swym miłosierdziu oczyści je przed śmiercią z grzechu pierworodnego, który nie został odpuszczony w chrzcie św., i przyjmie je do swojego królestwa w niebie. Nadzieja ta opiera się na tym, że Bóg jest miłosierny i przychodzi ze swym zbawieniem do każdego człowieka, nawet tego w fazie embrionalnej, który jeszcze nie zdążył się rozwinąć, dając możliwość uczestnictwa w misterium swej śmierci i zmartwychwstania. Za nadzieją ponadto przemawia solidarność Chrystusa z całym rodzajem ludzkim, dla którego żył, umarł, zmartwychwstał i przez ludzką naturę się z nim zjednoczył. Ma ona priorytet nad więzią z grzesznością pierwszego rodzica Adama. Kolejny argument to więź z Kościołem, który już doświadcza życia łaski w świętych obcowaniu i obejmuje swą modlitwą wszystkich, również dzieci zmarłe bez chrztu. Także modlitwa liturgiczna wyraża nadzieję na miłosierdzie Boga, którego miłującej trosce powierza się dziecko, zwłaszcza w obrzędach pogrzebowych.
Końcowe wnioski Komisji są następujące: „Wiele czynników, które rozpatrywaliśmy powyżej, daje poważne teologiczne i liturgiczne powody do tego, by mieć nadzieję, iż dzieci zmarłe bez chrztu będą zbawione i będą mogły cieszyć się wizją uszczęśliwiającą. Podkreślamy, że chodzi tu o powody nadziei w modlitwie, a nie o elementy pewności. (...) Istnieją mocne powody ku temu, aby mieć nadzieję, że Bóg zbawi te dzieci, gdyż nie można było uczynić dla nich tego, czego by się pragnęło, czyli ochrzcić je w wierze i w życiu Kościoła”.

- Czy wiadomo, co się dzieje z takimi dziećmi po śmierci?

- Tego nie wiemy. Mając nadzieję na miłosierdzie Boga, powierzamy je Jego pełnej miłości opiece, licząc, że On wie, co jest dla nich najlepsze. Objawienie, jakie otrzymaliśmy od Boga, mówi nam, że pragnie On zbawić każdego i każdemu daje taką możliwość. W jaki sposób to czyni i jaki jest efekt tego spotkania? Odpowiedzi na te pytania pozostają w sferze tajemnicy, którą zna tylko Bóg i to dzieciątko.

- Co właściwie potwierdza obecną naukę Kościoła na ten temat? Objawienia prywatne?

- Nauka Kościoła opiera się bezpośrednio na Objawieniu Bożym, czyli na tym, co Bóg zechciał nam objawić o sobie, o świecie i o nas samych. To Objawienie zawiera się w Piśmie Świętym i Tradycji. Wierzymy w Boże słowa i czyny, dlatego nie potrzebujemy żadnych potwierdzeń ze strony objawień prywatnych. Mogą one najwyżej przypomnieć nam i rzucić trochę więcej światła na prawdy, które już znamy. Jeśli chodzi o kwestię dzieci zmarłych bez chrztu, to nie mamy tu do czynienia z jakimiś spektakularnymi objawieniami. Niektórzy święci czy słudzy Boży potwierdzają tylko to, że Bóg dba i otacza opieką te dzieci ze względu na swe miłosierdzie, które oczyszcza je z grzechu pierworodnego przed śmiercią dzięki modlitwie i wstawiennictwu Kościoła. Jeden z nich, sługa Boży Marcel Van, pytając Jezusa o jakiś znak potwierdzający te prawdy, otrzymał od Niego taką odpowiedź: „Nadzwyczajny znak, który przekracza wszelkie wyobrażenie, to nieskończona dobroć Boga w trzech Osobach”.

- Powiedziała Pani, że obecnie Kościół wyraża nadzieję, że Bóg w swym miłosierdziu oczyści z grzechu pierworodnego dziecko zmarłe bez chrztu św. i przyjmie je do nieba. A jak Kościół widział kwestię dzieci zmarłych bez chrztu św., zanim powstała teoria nadziei?

- Bóg nie objawił nam prawdy o losie tych dzieci bezpośrednio i wyraźnie. Teologowie doszli do dzisiejszych wniosków poprzez stulecia często zażartych dyskusji na temat tego, co mówi Objawienie zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji na temat tych dzieci. Z jednej strony Chrystus mówił, że „kto nie narodzi się z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego” (por. J 3, 5), a z drugiej - „Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie” (Mt 19, 14). Zbyt często zauważano tylko ten pierwszy fragment, „wrzucając” dzieci nieochrzczone do piekła lub otchłani (np. św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu), zaś pomijano drugi, mówiący o tym, że dzieci są pierwsze w kręgu zbawienia. Kościół nigdy nie zajął oficjalnego stanowiska w tej kwestii, stwierdzając, że dyskusja teologiczna na ten temat nie jest jeszcze wystarczająco rozwinięta i dojrzała. W końcu teologowie wypracowali wniosek, który zaaprobował papież Benedykt XVI, o tym, że Boża wola zbawienia wszystkich ma pierwszeństwo przed koniecznością chrztu do zbawienia, ponieważ nie zawsze jest on dostępny, zwłaszcza dla dzieci nienarodzonych. Stąd możemy mieć mocną nadzieję, że Bóg w swym miłosierdziu przytuli je do swego kochającego Serca.

- Czy rodzice mogą poprosić kapłana o odprawienie pogrzebu dziecku utraconemu, nawet jeśli ono było utracone w fazie embrionalnej?

- Rodzice mogą prosić o pogrzeb każdego zmarłego dziecka, licząc od momentu jego poczęcia. Nawet szpital ma teraz obowiązek wydania im ciała poronionego dziecka bez względu na jego wagę i stopień rozwoju. Pogrzebać można zatem zarówno dzieciątko w fazie embrionalnej, jak i starsze.

- Nie każda matka decyduje się na pogrzeb swojego utraconego dziecka. Jakie mogą być tego przyczyny?

- Nie wyobrażam sobie, żeby rodzic, który oczekuje narodzin swego dziecka, nie chciał w jakiś sposób go upamiętnić, chociażby poprzez pogrzeb i grób na cmentarzu, na który mógłby wracać i przeżywać swą żałobę. Nawet jeśli dziecko nie było oczekiwane, to między nim a matką zawsze wytwarza się pewna więź, która nie pozwala pozbyć się go jak jakiegoś odpadu medycznego. Jeśli ktoś byłby do tego zdolny, to prawdopodobnie najczęstszą tego przyczyną jest duchowa znieczulica i chęć pozbycia się „kłopotu”. Inną przyczyną są niedostatki wiary, która widziałaby w tym maleństwie dziecko Boże, lub brak wiedzy, że w ogóle można to dziecko pochować.

- A co w sytuacji, jeśli rodzice chcą pogrzebać swoje utracone dziecko, a kapłan nie chce mu zrobić pogrzebu kościelnego?

- Kodeks Prawa Kanonicznego mówi wyraźnie, że „ordynariusz miejsca może zezwolić na pogrzeb kościelny dzieci, których rodzice mieli zamiar je ochrzcić, a jednak zmarły przed chrztem” (KPK 1183, § 2). Episkopat Polski wydał takie pozwolenie, więc nie ma potrzeby każdorazowo pytać o to biskupa. Nie ma zatem żadnej podstawy prawnej, by kapłan mógł odmówić rodzicom pogrzebu ich zmarłego dziecka. Jeśli zdarzy się przypadek odmowy, wtedy będzie to zaprzeczenie nauki Kościoła o godności osoby ludzkiej, o szacunku dla jego życia i ciała oraz doktryny o nieskończonym miłosierdziu Boga, który zawsze czuwa nad tymi dziećmi i ich rodzicami. Byłby to też wyraz braku znajomości nauczania Kościoła, a także braku kultury oraz współczucia dla ludzi, którzy utracili swój skarb.
Oprócz wspomnianego kanonu, który zezwala na taki pogrzeb, istnieją jeszcze księgi liturgiczne zawierające formularze Mszy św. przeznaczonej na pogrzeb takiego dziecka oraz opisy przebiegu takiego pogrzebu. Nie istnieje natomiast żaden dokument, który negowałby prawo rodziców do pochówku swego zmarłego bez chrztu potomstwa.

- A jeśli jednak zdarzy się, że kapłan odmówi takiego pogrzebu, to co wtedy rodzice mogą zrobić?

- Mogą powołać się na argumenty, które podałam wcześniej. Jeśli te argumenty do księdza nie przemówią, wtedy trzeba udać się do kapłana, który wie, do jakiej misji został powołany.

- Jakie mogą być przyczyny tego, że kapłani nie będą chcieli odprawić pogrzebu dziecku zmarłemu np. wskutek poronienia?

- Przede wszystkim brak wiedzy, ponieważ w seminariach o tym nie uczono bądź podawano teorię otchłani jako najbardziej prawdopodobną. Bywa, że przyczynia się do tego brak czasu lub brak przekonania do obrzędu, którego się nigdy nie wykonywało, a który obecny jest przecież w „Obrzędach pogrzebu”. Znajduje się tam specjalny rozdział zawierający formularz odprawiania pogrzebu dziecka zmarłego bez chrztu św.

- Zdarza się, że dziecko urodzi się już martwe albo umrze zaraz po urodzeniu, a rodzice chcą koniecznie, by zostało ochrzczone. Czy można ochrzcić takie dziecko?

- Nie można ochrzcić zmarłego dziecka, ponieważ sakramentów udziela się jedynie ludziom żywym. Gdy rodzi się martwe dziecko, wtedy powierzamy je z ufnością kochającemu Bogu, który przytula wszystkie dzieci do swego Serca, miłującego każdego człowieka do tego stopnia, że zostało zań przebite.

- Czyli pozostaje nam nadzieja na zbawienie dzieci zmarłych bez chrztu...

- Wierzymy, że Jezus odpuszcza zmarłemu dziecku zmazę pierworodną i napełnia je swą łaską, pomimo że nie otrzymało ono chrztu św. Bóg nie oczekuje od nas rzeczy niemożliwych. Nie dał nam możliwości ochrzczenia dziecka, ale z pewnością dał mu możliwość zbawienia w inny, nieznany nam sposób. Wszystkie przesłanki, jakie nam zostawił w swej nauce, wskazują na Jego miłosierdzie, które nie zna granic.

Tagi:
dzień pamięci

Obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej

2019-04-11 11:28

Anna Majowicz

Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak wraz z Dowódcą Garnizonu Wrocław płk. Dariuszem Krzywdzińskim oraz Stowarzyszeniem Dolnośląska Rodzina Katyńska zapraszają na obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

mat. prasowe

Uroczystość rozpocznie się 13 kwietnia o godz. 10:00 przy pomniku Ofiar Zbrodni Katyńskiej w parku im. Juliusza Słowackiego we Wrocławiu. O godz. 12.00 w kościele garnizonowym p.w. św. Elżbiety odprawiona zostanie Msza św. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cała Polska zapłakała

2012-12-17 13:16

Lidia Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 52/2012, str. 8-9

„Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom” - przestrzegał proroczo 180 lat temu Zygmunt Krasiński

BOŻENA SZTAJNER

Przeor Jasnej Góry na wieść o profanacji dokonanej w drugą niedzielę Adwentu w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej powiedział: - Cała Polska zapłakała, również w sposób fizyczny. Wielu ludzi zwróciło swoje przerażone serca ku Jasnej Górze. Dziękujemy za tę troskę naszego narodu o klasztor, o sanktuarium, o Jasną Górę. Dziękujemy za modlitwy, za słowa wsparcia, a wszystkim służbom - za ich profesjonalną i sprawną akcję spieszenia z pomocą ochrony Jasnej Góry przed tymi, którzy nie wiedzą, co czynią. Wielu z nas atak na Cudowny Obraz odczytuje jako atak na samą istotę polskości.

Przebieg wydarzeń

Przypomnijmy fakty, które nami wszystkimi wstrząsnęły w niedzielę 9 grudnia 2012 r. Otóż tego dnia o godz. 7.45, tuż po zakończeniu Mszy św. wspólnotowej konwentu jasnogórskiego, miała miejsce próba zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Mężczyzna rzucił w Obraz bańkami w kształcie żarówek, wypełnionymi czarną substancją, która rozprysła się na cały ołtarz, dosięgła nawet róży ofiarowanej Matce Bożej przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Sprawcę natychmiast ujął br. Paweł Bryzek, paulin, a straż porządkowa przekazała go policji. Po incydencie Kaplica została zamknięta. Na miejsce przybyli abp senior Stanisław Nowak oraz bp Jan Wątroba, aby sprawdzić stan ikony i podjąć modlitwę ekspiacyjną. Obraz nie został naruszony, gdyż chroni go kuloodporna szyba. O godz. 11.45 Kaplicę Matki Bożej otwarto i udostępniono pielgrzymom. Pod przewodnictwem o. Sebastiana Mateckiego, podprzeora Jasnej Góry, rozpoczęło się nabożeństwo przebłagalne z udziałem obecnego generała Zakonu Paulinów o. Izydora Matuszewskiego.

Sprawcą zbezczeszczenia Cudownego Obrazu okazał się 58-letni mieszkaniec Świdnicy. Po jego przesłuchaniu do Sądu Rejonowego w Częstochowie został skierowany wniosek o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Prokuratura postawiła mu zarzuty zniszczenia dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury i obrazy uczuć religijnych. Jerzy D. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw, złożył obszerne wyjaśnienia i nie wykazał skruchy. Grozi mu do dziesięciu lat więzienia. Prokurator zlecił opracowanie opinii psychiatrycznej.

Obudź się, Polsko!

W południe o. Józef Płatek przewodniczył Mszy św. ekspiacyjnej. W homilii zauważył, że obecnie w Polsce atakuje się kolejno trzy najświętsze znaki chrześcijaństwa: Krzyż, Biblię oraz Ikonę - te trzy symbole wiary były uroczyście niesione przez młodych ludzi z całego świata na Szczyt Jasnogórski i adorowane na VI Światowym Dniu Młodzieży w 1991 r., podczas modlitwy pod przewodnictwem Jana Pawła II. - Widzimy, jak kolejno dokonuje się w naszej Ojczyźnie profanacja tych świętych dla nas, chrześcijan, znaków - mówił. Zacytował słowa Henryka Sienkiewicza dotyczące potopu szwedzkiego: „Dziwnie szatan jest na to miejsce zawzięty. I dokłada wszelkich starań, aby nabożeństwu tu przeszkodzić i wiernych jak najmniej do udziału w nim dopuścić. Bo nic tak do takiej desperacji piekielnego dworu nie przywodzi, jak widok czci dla Tej, która głowę węża starła”.

O. Płatek sięgnął też do słów poety Zygmunta Krasińskiego, który 180 lat temu przestrzegał w proroczej wizji: „Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom. Podłość będzie nagradzana orderami lub zaszczytami. Lud ogłupiać będą wódką lub innymi elementami, elity szlifami i stanowiskami, a za głowę tych, co będą stawiać opór, wystawi się watahy, cenę, aby się rozprawić z nimi w stosownej chwili”.

- Trzeba nam wszystkim dużo rozsądku, rozwagi i powagi. Może Pan Bóg dał ten znak nam, stróżom, i wszystkim czcicielom Jasnogórskiej Bogarodzicy, że nadeszła pora i czas przebudzić się w Adwencie. Niedawno wołano: Polsko, obudź się! Jest to kolejny sygnał dla nas, żeby nie zejść na manowce, nie stoczyć się w dół, ale też nie zmarnować swojego życia - mówił o. Płatek.

Modlitwa ekspiacyjna za znieważenie Obrazu trwała na Jasnej Górze przez cały dzień. Na zakończenie każdej Mszy św. śpiewany był błagalny hymn „Święty Boże, Święty Mocny”.

Charakter ekspiacyjny miał także 9 grudnia Apel Jasnogórski w Kaplicy Matki Bożej, któremu przewodniczył przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski. Mieszkańcy Częstochowy i pielgrzymi, przedstawiciele zakonów męskich i żeńskich oraz kapłani z abp. Wacławem Depo bardzo licznie przybyli na tę wieczorną modlitwę Polaków. (Tekst rozważania apelowego, będącego formą przebłagania za dokonaną profanację, wydrukowany jest w całości na stronach 9 i 10 bieżącego numeru „Niedzieli”).

Ekspiacja Częstochowy

Metropolita częstochowski abp Wacław Depo na wiadomość o próbie uszkodzenia Cudownego Obrazu Matki Bożej zwrócił się z prośbą do wszystkich diecezjan, aby wraz ze swoimi duszpasterzami przybywali na Jasną Górę na modlitwę przebłagalną. Zaprosił na comiesięczne jasnogórskie czuwanie nocne z 11 na 12 grudnia - na wielką modlitwę ekspiacyjną całego Kościoła częstochowskiego „za wszystkie profanacje i świętokradztwa, jakie mają miejsce w tych dniach i miesiącach na terenie archidiecezji. Są one skutkiem trwającej od dłuższego czasu antykościelnej i antychrześcijańskiej nagonki niektórych ugrupowań politycznych i mediów” - stwierdził.

Metropolita Częstochowski powiadomił, że modli się także za dopuszczających się wszelkich aktów wandalizmu. Zauważył, iż są oni z jednej strony ich sprawcami, a z drugiej - ofiarami skrzętnie prowadzonej manipulacji antyreligijnej, a czasem ludźmi pogubionymi, którym należy pomóc. „Proszę Boga o łaskę obudzenia sumień wszystkich Polaków, a w sposób szczególny rządzących zarówno naszym miastem, jak i Ojczyzną” - wyznał.

Zgodnie z zapowiedzią abp. Depo, w nocy z 11 na 12 grudnia odbyło się na Jasnej Górze czuwanie modlitewne archidiecezji częstochowskiej, wynagradzające Bogu za próbę zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. W rozważaniu apelowym rozpoczynającym czuwanie Metropolita Częstochowski mówił: - Dzisiaj, przychodzimy do Ciebie, aby obok słów: JESTEM, PAMIĘTAM… wypowiedzieć w Apelowej przysiędze mocne CZUWAM. To słowo wypowiadamy z mocą, aby obudzić uśpione sumienia. Wypowiadamy je nad tymi, którym grozi utrata duchowego słuchu i duchowego wzroku, a tym samym i dziedzictwa dzieci Bożych. Czuwaj nad nami wszystkimi, abyśmy nie zagubili dróg do Twojego Syna, Jedynego Pośrednika między Bogiem a ludźmi.

Abp Depo zwrócił uwagę, że to kolejne zranienie oblicza Matki i Syna, na podobieństwo profanacji Obrazu przez husytów w 1430 r., nie może być odbierane wyłącznie w kategoriach odejścia od rozumu czy aktu niewiary. - Ewangelie i Dzieje Apostolskie dostarczają nam aż nadto dowodów, że ludzie chorzy garnęli się do Jezusa, aby u Niego znaleźć pomoc i obronę - podkreślił. - Oni nigdy nie wystąpili przeciw Niemu! Przychodzimy dzisiaj do Ciebie, Maryjo, aby wsłuchać się w bicie Twojego Serca, które wzięło w siebie ten cios, aby przetworzyć go w siłę i jedność dla Narodu i Kościoła, bo przecież jesteś naszą przedziwną pomocą i obroną - mówił z ufnością.

Metropolita Częstochowski zarządził, aby w niedzielę 16 grudnia w kościołach archidiecezji zorganizowano nabożeństwa ekspiacyjne, z odmówieniem Aktu Wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny i odśpiewaniem suplikacji. Ogłaszając to zarządzenie, przypomniał słowa Ojca Świętego Benedykta XVI z 12 września 2012 r., które wobec profanacji Obrazu stały się bardzo aktualne: „Często w obliczu zła mamy poczucie, że nic nie jesteśmy w stanie zrobić, ale to właśnie nasza modlitwa jest pierwszą i najskuteczniejszą odpowiedzią, jaką możemy dać i która umacnia nasz codzienny wysiłek, by chronić dobro”.

Niemiecki protestant przyczynił się do zabezpieczenia Cudownego Obrazu

Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został uratowany dzięki zabezpieczającej go szybie kuloodpornej. O. Józef Płatek, na prośbę „Niedzieli”, podał ważne szczegóły. Uznał, że chcąc mówić o szybie ochraniającej Obraz, trzeba sięgnąć do dnia 23 lutego 1981 r., kiedy to był on generałem Zakonu Paulinów. Właśnie wtedy członkowie Komisji ds. Konserwacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej podczas spotkania z nim, z o. Konstancjuszem Kunzem - ówczesnym przeorem Jasnej Góry oraz z o. Melchiorem Królikiem - referentem ds. konserwacji Obrazu, przy okazji proponowanych prac remontowo-konserwatorskich przy hebanowym ołtarzu w Kaplicy Matki Bożej, wysunęli propozycję zabezpieczenia Cudownego Obrazu kuloodporną szybą. Miało to zapewnić Obrazowi ochronę, a także przemawiały za tym racje konserwatorskie. O. Józef Płatek nawiązał wtedy kontakt z o. Janem Wiesławem Bochenkiem - przeorem klasztoru paulińskiego w Mainburgu w Niemczech i poprosił o pomoc w realizacji tej inicjatywy.

Do prac konserwatorskich przy ołtarzu Matki Bożej przystąpiono na początku 1984 r. W tym czasie o. Jan Bochenek powiadomił o możliwości zakupienia odpowiedniej szyby w Niemczech, jednak jej cena przerastała możliwości Zakonu Paulinów. Ojciec Generał zobowiązał o. Jana Nalaskowskiego - wikariusza generalnego, władającego doskonale językiem niemieckim, i o. Konstancjusza Kunza oraz ojców pracujących w Niemczech do poszukiwania sponsorów dla tej fundacji. Podjęto różne próby zorganizowania funduszu, a o. Jan Nalaskowski dotarł z prośbą do Caritas Konferencji Episkopatu Niemiec, która przeznaczyła na ten cel dużą, lecz mimo wszystko niewystarczającą kwotę. Znaleźli się wkrótce nowi ofiarodawcy. Ze znaczącą pomocą dołączył prof. Helmut Seling, protestant, dyrektor muzeum w Monachium.

Ostatecznie dzięki trosce ówczesnego zarządu jasnogórskiego: o. Rufina Abramka - przeora Jasnej Góry, o. Jana Golonki - kuratora jasnogórskich zabytków, o. Leona Chałupki - administratora Jasnej Góry, o. Izydora Matuszewskiego - kustosza oraz pomocy prof. Helmuta Selinga udało się doprowadzić do końca konserwację jasnogórskiego ołtarza poświęconego Bogarodzicy i umieścić w nim szybę kuloodporną, ochraniającą Cudowny Obraz. Odrestaurowany ołtarz wraz z wmontowaną szybą został poświęcony 8 grudnia 1986 r. przez kard. Józefa Glempa, prymasa Polski.

O. Józef Płatek podał jeszcze inny ważny fakt. Okazuje się, że w 1981 r., na dwa dni przed swoją śmiercią, kard. Stefan Wyszyński, prymas Polski, na ręce generała Zakonu Paulinów przekazał znaczną ofiarę na odnowę Ołtarza Ojczyzny i Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, jako swój jubileuszowy dar dla Dziewicy Wspomożycielki. On również bardzo zabiegał o bezpieczeństwo Obrazu Jasnogórskiego.

Tak udało się odtworzyć okoliczności, w jakich doszło do wzmocnienia ochrony Obrazu, ze znaczną pomocą niemieckiego protestanta. Dzięki temu 9 grudnia 2012 r. Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został nienaruszony mimo brutalnego ataku.

Modlitwa ekspiacyjna trwa w całej Polsce i poza jej granicami. A w jasnogórskiej zakrystii wyłożono księgi, do których pielgrzymi wpisują słowa żalu i zadośćuczynienia za publiczne znieważenie Najświętszej Ikony Jasnogórskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Maryja jakiej nie znamy – zaproszenie na warsztaty

2019-10-18 12:46

Jasnogórski Instytut Maryjny

W sobotę 19 października i niedzielę 20 października 2019 r. w Jasnogórskim Instytucie Maryjnym odbędą się warsztaty pt. „Maryja jakiej nie znamy” – będzie to spotkanie Maryją i Jej Ikonami! Przewodnikiem w nauce odczytywania słowa zapisanego w Ikonie będzie o. Roman Łaba, paulin z Kijowa; biblista i krajowy duszpasterz Rodzin przy Konferencji Episkopatu Ukrainy.

Jasnogórski Instytut Maryjny

Organizatorzy mają nadzieję, że spotkanie z żywym SŁOWEM i IKONĄ, pozwoli uczestnikom odnowić swoją relację oraz więź z Maryją. Termin:19 i 20 X 2019, godz. 16.00 -19.00. Wstęp wolny. Warsztaty odbędą się w budynku Jasnogórskiego Instytutu Maryjnego (dawny Dom Pątnika).

W czasie Katechezy uczestnicy będą mogli dowiedzieć się również kto jest w centrum każdej Ikony, jakich farb używał św. Łukasz, gdzie jest ukryta „siódma stągiew” z Kany Galilejskiej oraz dlaczego św. Józef trochę się bał Maryi?

Sobór Konstantynopolitański IV, zwołany na przełomie 879/880 roku stwierdził w trzecim kanonie: „Święte ikony Pana Naszego Jezusa Chrystusa nakazujemy otaczać równą czcią, jak księgę świętej Ewangelii”. To zestawienie Ikony i Ewangelii, nie jest przypadkowe – ma głębokie uzasadnienie. Pierwszym i najważniejszym jest tajemnica Wcielenia, która jest niejako sercem Pisma Świętego, bo przez nie Bóg w Jezusie Chrystusie uczynił widzialną swoją Miłość. A skoro Bóg wszedł w nasz świat, stając się jednym z nas, to tym samym przyjął uwarunkowania obowiązujące w komunikacji międzyludzkiej, w której wzrok, jak i słuch, pełnią równorzędną rolę. Dzięki słuchowi słyszymy Słowo Ewangelii, a dzięki wzrokowi – Słowo kontemplujemy na świętej Ikonie.

By poprawnie odczytać Słowo Boże zapisane na kartach Pisma Świętego, musimy pilnować reguł, których Matka Kościół wiernie strzeże i przekazuje z pokolenia na pokolenie. Nie można bez wskazówek Kościoła odczytać, interpretować oraz zrozumieć co naprawdę Słowo Boże znaczy…

Tak też jest i z Ikoną. Aby odczytać przesłanie Świętego Obrazu, również musimy zapoznać się z jego mową, z symboliką, a przede wszystkim odczytywać Obraz w duchu, w którym został on napisany – w duchu wiary Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem