Reklama

edytorial

Dialog codzienności z wiecznością

2014-11-25 14:59

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 48/2014, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

Przed nami wyjątkowa duchowa szansa - zbliża się bowiem czas wielkiej łaski. W pierwszą niedzielę Adwentu zostanie otwarty Rok Życia Konsekrowanego, co daje każdemu z nas wyjątkową szansę wypłynięcia na głębię. Osoby żyjące za klasztornymi kratami, szczególnie w zakonach o surowej klauzurze, naznaczonych znakiem pustyni, mogą się spodziewać prawdziwego oblężenia ze strony ludzi żyjących po drugiej stronie klasztornej furty. Do nawiązania osobistego kontaktu z mnichami i mniszkami oraz poznania motywacji ich życiowego wyboru zachęca w specjalnym komunikacie bp Kazimierz Gurda, przewodniczący Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego KEP. „Żyją obok nas i między nami. Od setek lat modlitwą, pracą i świadectwem ubogacają życie Kościoła i społeczeństwa. Tak bardzo wrośli w naszą codzienność, iż współcześnie prawie ich nie zauważamy” - pisze bp Gurda. Zwraca uwagę, że nikt z nas nie może powiedzieć, iż nie jest dłużnikiem sióstr klauzurowych, „które modlą się nieustannie i ofiarują swoje życie za nasze zbawienie”.

Świadkowie, osoby zdolne obudzić świat, chwała Kościoła, źródło niebieskich łask - tak mówili papieże o mnichach i mniszkach z zakonów kontemplacyjnych. Teraz będzie okazja zapytać, dlaczego zdecydowali się oni zamknąć przed światem na całe życie, przez co stali się więźniami celi i kaplicy klasztornej. Szczęśliwi, radośni, prowadzą tam dialog codzienności z wiecznością. Są świadkami obecności Boga w świecie, a do nas mówią, abyśmy się nie lękali patrzeć w wieczność. Przedstawiciele współczesnego pokolenia tych, którzy Boga szukają, coraz chętniej odwiedzają klasztory, aby na jakiś czas poddać się rytmowi zakonnego życia. To ciekawy znak naszych czasów, że nowoczesny, hałaśliwy świat idzie po siłę czy po ratunek do surowego świata za klasztornymi kratami.

Reklama

Ogłoszony przez papieża Franciszka Rok Życia Konsekrowanego dotyczy 950 tys. osób konsekrowanych z całego świata. W naszym kraju mamy ich ok. 35 tys. - jedna osoba konsekrowana przypada na tysiąc Polaków. Ludzie w habitach są więc bardzo utrudzeni zanoszeniem ziemskich intencji wraz z nami, a często za nas do Boga. Jest tutaj jednak potrzebna pomoc wzajemna - bo również my musimy pamiętać o kapłanach, o wspólnotach zakonnych, szczególnie tych najuboższych. Teraz, gdy uchylą się nieco drzwi klauzury, zobaczymy zakres potrzeb - stare, niszczejące mury klasztorne, ale przede wszystkim ich mieszkańców. Trzeba usłyszeć dzwon biednych, w który biją zakony kontemplacyjne, gdy już nie mają nawet co jeść. Tak jest w wielu miejscach na świecie, tak jest nieraz w Polsce. Nasze media mogą być dla tych zakonów sercem dzwonu sygnalizującego oczekiwanie na pomoc. Ale media są też ważne dla „łowców powołań”. Zakony i zgromadzenia za pośrednictwem różnych dostępnych środków wychodzą na spotkanie z osobami powołanymi. Okazuje się, że kandydaci do życia konsekrowanego pierwsze informacje, pomagające im dokonać wyboru zgromadzenia, zwykle znajdują w mediach, coraz częściej w Internecie. A więc są dosłownie łowieni w sieci jako ryby Boże. „Ileż hałasu w świecie! Uczmy się pozostawać w milczeniu wobec siebie i wobec Boga” - czytamy na Twitterze papieża Franciszka. Warto te słowa usłyszeć na początku Roku Życia Konsekrowanego.

Tagi:
edytorial

Między zawierzeniem a wyprawką

2019-08-21 11:24

Ks. Jarosław Grabowski
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 3

W zawierzeniu przede wszystkim chodzi o to, by powierzyć Maryi to, czym żyjemy każdego dnia

Sztajner/Niedziela
Ks. dr Jarosław Grabowski

Koniec sierpnia jest dla wielu z nas refleksyjny. Powoli kończy się lato – czas rodzinnych wyjazdów, urlopów, odpoczynku. Dzieci, wciąż jeszcze pochłonięte wakacyjnymi wspomnieniami, kompletują szkolne wyprawki, a rodzice martwią się, czy dziecko jest gotowe do podjęcia obowiązku szkolnego, jak odnajdzie się w nowej klasie, czy szkole, jakich będzie miało w tym roku nauczycieli...

Tym razem to coroczne rozgorączkowanie towarzyszące końcówce wakacji wypełniają poważne pytania o reformę szkolnictwa, strajki nauczycieli, podwójne roczniki uczniów, którzy muszą się zmieścić w tych samych szkolnych budynkach, itd., itd. Między innymi o te i inne kwestie zapytaliśmy ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego, który w wywiadzie udzielonym „Niedzieli” uspokaja i wyjaśnia wiele problemów, w tym np. sprawę wynagrodzenia nauczycieli. Przypomina także o misji wychowawczej szkoły i mówi o konieczności większego wpływu rodziców na programy nauczania (str. 10-13).

Polskim biskupom także zależy, by rodzice mieli większy wpływ na to, czego szkoła uczy ich dzieci. Dowodem jest ich apel wystosowany do społeczeństwa w sprawie deprawacji, do których może dochodzić w szkołach. Publikujemy tekst tego apelu wraz ze wzorem oświadczenia, które można złożyć w szkole (str. 7).

Przed nami więc czas, który budzi wiele obaw wśród polskich rodzin. Czy jest na to rada? Jest! I daje nam ją sierpień, bo jest to czas szczególnie poświęcony Maryi, czas pielgrzymek na Jasną Górę – do miejsca, z którego wyrasta duchowość naszego narodu, gdzie kolejne pokolenia Polaków zawierzały się swej Matce.

Trzeba zatem na nowo się Jej zawierzyć – w wymiarze zarówno małych wspólnot rodzinnych, jak i wielkich struktur. Trzeba na nowo odpowiadać na Jej „zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

Warto jednak pamiętać, że w zawierzeniu nie chodzi wyłącznie o te wielkie, ważne życiowe sytuacje. Częściej, a może nawet przede wszystkim, chodzi o naszą codzienność, o powierzenie Maryi tego, czym żyjemy każdego dnia. Dlatego szczerze namawiam, by przestawić kolejność – najpierw zawierzcie Matce Bożej swoje pociechy, które za tydzień rozpoczną nowy rok szkolny, a potem zacznijcie kompletować ich szkolne wyprawki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

We Włoszech zmarła Paola Bonzi

2019-08-21 16:00

Włodzimierz Rędzioch

Jej nazwisko prawie nikomu nic nie mówi, nawet we Włoszech, gdzie się urodziła, działała i zmarła nagle w wieku 76 lat, 9 sierpnia w Brindisi, gdzie spędzała wakacje. A Paola Bonzi była jedną z najwspanialszych postaci ruchu obrońców życia.

YouTube

Od kiedy założyła jesienią 1984 r. pierwszy Ośrodek Pomocy Życiu (Centro di Aiuto alla Vita – CAV)) w mediolańskiej klinice Mangiagalli, wraz z wieloma wolontariuszami uratowała od aborcji 22 702 dzieci. Aborcja została zalegalizowana we Włoszech w 1978 r., kilka miesięcy przed wyborem na papieża kard. Karola Wojtyły, co doprowadziło do wielkiego rozłamu w społeczeństwie i licznych kontrowersji. W maju 1981 r. prawo, które przeszło do historii jako „Legge 194” zostało poddane pod głosowanie w referendum, które obrońcy życie przegrali. Jednak „Prawo 194” dawało pewne możliwości obrony życia. Przede wszystkim podkreślało, że dobrowolne przerwanie ciąży „nie jest środkiem kontroli urodzeń”. Państwo, regiony i władze lokalne, w ramach swoich funkcji i kompetencji powinny „promować i rozwijać usługi socjalne i zdrowotne, a także inne niezbędne inicjatywy mające na celu zapobiegania aborcji jako środka kontroli urodzeń”. Prawo to nakładało na doradców rodzinnych „zadanie aktywnego wspierania kobiety znajdującej się w trudnej sytuacji z powodu ciąży, aby ograniczyć przyczyny, które mogą skłonić kobietę do podjęcia decyzji o aborcji”.

Biura doradztwa rodzinnego miały możliwości korzystania ze współpracy z „dobrowolnymi stowarzyszeniami, które mogą również pomóc w trudnym macierzyństwie po porodzie”. I to otwierało drogę do współpracy z ruchami broniącymi życia i zorganizowanymi w Ośrodkach Pomocy Życiu. Tak jak inny, wybitny działacz ruchu „pro-life”, Carlo Casini, pracował na polu kultury i polityki, tak Bonzi poświęciła się codziennej pracy z kobietami. A były to osoby przeżywające dramatyczne chwile swojego życia – kobiety, które zaszły w ciążę w wyniku gwałtu lub przypadkowego raportu seksualnego, kobiety samotne, bez stałego partnera, kobiety w trudnej sytuacji ekonomicznej, ale przede wszystkim kobiety zagubione i przestraszone. I to takim kobietom Paola Bonzi pomagała przez 35 lat. W młodości straciła wzrok, co sprawiło, że potrzebowała w kontaktach z innymi bliskości i osobistego ciepła. Ale to samo potrafiła dać innym. Dlatego kobiety, które w większości były pod presją społeczną i kulturalną namawiającą je do aborcji, otwierały się przed nią, zwierzały, wyrażały wątpliwości prosząc o pomoc. Potrafiła być delikatna, dyskretna i wyrozumiała, nigdy nikogo nie krytykowała ani nie potępiała. Zawsze powtarzała, że dzieci rodzą się dzięki ich matkom, ponieważ to w sercu kobiety kryje się „tak” dla życia. Dlatego aby urodziło się dziecko, najpierw musi „urodzić się” matka, a Paola potrafiła wzbudzać w kobietach pragnienie macieżyństwa. Nie wystarczą prawa ograniczające czy zakazujące aborcję. Możnaby powiedzieć, że Bonzi była prawdziwą feministką – broniła kobiet pomagając im zrobić najpięknięjszą rzecz w życiu – wydać na świat dziecko. Często powtarzała, że „nigdy nie poznała kobiety, która żałowała tego, że urodziła dziecko” a jednocześnie „spotkała wiele kobiet, które przez całe życie cierpiały i płakały, ponieważ dokonały aborcji”.

Oczywiście aby pomagać trzeba było najpierw zdobyć środki na pomoc kobietom. Bonzi potrafiła przekonać przedsiębiorców i znaleźć benefaktorów, którzy gotowi byli dawać oferty Ośrodkom Pomocy Życiu, bo mieli pewność, że ich pieniądze służą ratowaniu życia. Aby zbierać fundusze Paola organizowała między innymi specjalne wieczory galowe – w tym roku też przygotowała taki wieczór, który miał być też okazją do świętowania 35° rocznicy założenia pierwszego Ośrodka CAV. Nie dożyła tej chwili ale pozostał po niej ten wielki spadek jakim jest 22702 dzieci (dzisiaj niektórzy mają już ponad 30 lat) i tyleż kobiet, które zostały matkami dzięki jej pomocy i wsparciu. Była świadkiem godności i świętości ludzkiego życia, ponieważ uważała, że obrona życia jest fundamentem każdego cywilizowanego społeczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dożynki parafialne w parafii św. Marii Magdaleny w Ożarowie

2019-08-25 18:51

Zofia Białas

Tegoroczne trudne żniwa zakończone. Nadszedł dzień radosnego świętowania i dziękczynienia Bogu, Gospodarzowi Świata, za tegoroczne plony.

Uroczystości dożynkowe odbyły się 25 sierpnia. Rozpoczęły się przed Domem Ludowo – Strażackim gdzie uformował się korowód dożynkowy. W korowodzie dożynkowym członkinie Koła Gospodyń Wiejskich z pięknym, własnoręcznie wykonanym wieńcem dożynkowym, starostowie dożynek z bochenkiem chleba upieczonym z tegorocznego ziarna oraz koszem tegorocznych owoców i warzyw, orkiestra dęta z Ożarowa, przedstawiciele Ochotniczej Straży Pożarnej w Ożarowie, poczty sztandarowe Koła Gospodyń Wiejskich, Ochotniczej Straży Pożarnej, Zespołu Szkoły i Przedszkola w Ożarowie. Na miejsce formowania się korowodu przybył ksiądz proboszcz, organista i ministranci. Tu, przed przejściem do kościoła, ksiądz proboszcz pobłogosławił wieniec dożynkowy, chleb i owoce, dając tym aktem sygnał do radosnego świętowania.

Korowód dożynkowy wraz z księdzem proboszczem udał się do kościoła, gdzie w intencji rolników, ogrodników, sadowników i ich rodzin była sprawowana Eucharystia dziękczynna za szczęśliwe żniwa. Przed ołtarzem wieniec dożynkowy, na stole ofiarnym chleb i owoce.

W homilii nawiązującej do Ewangelii wg św. Łukasza o królestwie Bożym i drodze do zbawienia, rozważając słowa: ”Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam będzie chciało wejść, a nie zdołają…”, ksiądz Sylwester mówił o poszanowaniu Bożego Prawa i nie obieraniu drogi prowadzącej do zbawienia na skróty (szeroka brama). Od chwili chrztu świętego, który włączył nas do królestwa Bożego, kontynuował, mamy obowiązek wobec Boga i bliźnich – mamy wydawać owoce wiary i miłości, strzec się niesprawiedliwości i nie pozwolić by współczesny świat przesłonił nam nasze powołanie do zbawienia.

Po homilii nastąpiło uroczyste poświęcenie wieńca dożynkowego, chleba i owoców - symboli zakończonych żniw.

Dziękując Bogu za udane żniwa, zapowiedź tego, że nikomu nie zabraknie „ chleba powszedniego”, o którym mówimy w codziennej modlitwie „Ojcze nasz…” rolnicy prosili o Boże błogosławieństwo na zbliżający się czas siewu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem