Reklama

Dookoła świata

2014-11-25 14:59

Niedziela Ogólnopolska 48/2014, str. 6

Ziemia Święta

Atak na synagogę

Dwóch mężczyzn uzbrojonych w noże, siekiery i pistolety wtargnęło do synagogi w ortodoksyjnej dzielnicy Har Nof w zachodniej Jerozolimie i zaatakowało modlących się tam wiernych. Izraelska policja zastrzeliła obu napastników. W zamachu zginęło czterech rabinów i jeden z policjantów. Cztery inne osoby zostały ranne.

Dwa główne radykalne palestyńskie ugrupowania - Hamas i Islamski Dżihad - wyraziły zadowolenie z ataku na synagogę, jednak nie przyznały się do niego. Atak ma być „odpowiedzią na śmierć męczennika Yusufa Hasana al-Ramuniego”, palestyńskiego kierowcy autobusu, który 17 listopada został znaleziony powieszony w swym autobusie w zachodniej Jerozolimie. Premier Izraela Binjamin Netanjahu oświadczył nazajutrz, że jego kraj „ostro odpowie” na zamach. Z kolei Palestyńczycy masowo manifestują i rzucają kamieniami w Izraelczyków. Wśród uczestników demonstracji zdarzają się dziesięciolatkowie. Komentatorzy obawiają się wybuchu kolejnej intifady, czyli palestyńskiego powstania, w którym braliby udział cywile.

Francja

Putin sponsoruje nacjonalistów

Front Narodowy kierowany przez Marine Le Pen dostał linię kredytową w wysokości 9 mln euro w moskiewskim banku. Przedstawiciele partii potwierdzili tę informację. Pożyczki udzieli Pierwszy Czesko-Rosyjski Bank. Umowę w tej sprawie podpisano jeszcze we wrześniu. Pierwsze dwa miliony euro trafiły już do Francuzów.

Reklama

Ugrupowanie Marine Le Pen ma opinię prorosyjskiego. Przywódczyni partii protestowała przeciwko nakładaniu przez Zachód sankcji na Rosję, nazywała je przejawem rusofobii. Była też przeciwna stowarzyszaniu Ukrainy z Unią Europejską.

Z kolei Pierwszy Czesko-Rosyjski Bank jest instytucją należącą do biznesmena Romana Popowa, podejrzewanego przez czeski kontrwywiad BIS o związki ze służbami specjalnymi swojego kraju. Zdaniem wielu komentatorów, Popow nie przekazałby pieniędzy Francuzom bez polecenia prezydenta Władimira Putina. Bank Popowa działa w Czechach i na Słowacji od 1996 r. Jego właściciel deklaruje, że chciałby rozszerzyć działalność na Włochy.

G20

Nawet koala nie lubi Putina

Podczas odbywającego się w Australii szczytu grupy G20, czyli najbogatszych państw świata i Unii Europejskiej, podjęto decyzję o wprowadzeniu reform, które do 2018 r. mają zwiększyć PKB grupy o 2,1 proc. Jednak relacje ze szczytu zdominowała sprawa Władimira Putina, który był ostentacyjnie ignorowany przez pozostałych uczestników. Na lotnisku powitali go jedynie rosyjski ambasador i wiceminister obrony Australii. Australijski premier Tony Abbott powiedział, że Putin powinien przestać próbować „wskrzeszać chwałę caratu lub Związku Sowieckiego”. Działania Kremla krytykowali także premierzy Kanady - Stephen Harper i Wielkiej Brytanii - David Cameron. Internauci kpili, że nawet koala, z którym Putin pozował do zdjęcia, próbował się wyrwać.

Przed rozpoczęciem szczytu Rosja starała się wywrzeć presję na jego uczestnikach. W kierunku Australii popłynęły rosyjskie okręty wojenne, a Moskwa zapowiedziała, że jej bombowce dalekiego zasięgu będą operować u wybrzeży Stanów Zjednoczonych. Ostatecznie Putin wyjechał z Australii przed zakończeniem szczytu.

Hongkong

Demokracji nie będzie

Lokalne władze nakazały usunięcie barierek blokujących centrum miasta. Część przebywających tam demonstrantów zaatakowała siedzibę administracji, jednak inni spokojnie odeszli. Tak zakończył się protest nazwany rewolucją parasolek. Wybuchł on 22 września z powodu wprowadzenia przez Pekin niedemokratycznego prawa wyborczego. Zakładało ono, że szef egzekutywy Hongkongu będzie wybierany, ale tylko spośród kandydatów zaakceptowanych przez władze Chin. Na ulice wyszło ok. 130 tys. osób oburzonych tą decyzją. Główną siłą była organizacja Occupy Central with Love and Peace. Demonstranci zablokowali środek miasta, a policja w brutalny sposób próbowała ich stamtąd usunąć. Wielu protestujących do ochrony przed gazem pieprzowym używało folii zasłaniającej oczy oraz parasolek, co dało nazwę rewolucji. Dziesiątki osób zostało poszkodowanych. Lokalne władze odrzuciły postulat, by wybory na szefa administracji były całkowicie wolne.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego chrzcimy dzieci, a nie dorosłych?

2020-01-08 08:08

Niedziela Ogólnopolska 2/2020, str. 11

[ TEMATY ]

chrzest

Internet

Chrzest jest najpiękniejszym darem, dlaczego więc pozbawiać go dzieci? Dlaczego krępować działanie Ducha Świętego w ich sercach i umysłach?

Kto naprawdę wierzy w skutki sakramentu, ten wie, że chrzest sprawia, iż stajemy się dziećmi Bożymi, otrzymujemy Ducha Świętego i zostajemy włączeni do Kościoła, w którym z czasem możemy przyjąć kolejne sakramenty. Skoro – w myśl słów św. Grzegorza z Nazjanzu – chrzest jest najpiękniejszym darem, dlaczego pozbawiać go dzieci? Dlaczego krępować działanie Ducha Świętego w ich sercach i umysłach? To przecież dzięki Niemu będą mogły kiedyś świadomym aktem wiary przyjąć Jezusa jako Pana i Zbawiciela, bo „chrzest dzieci domaga się katechumenatu pochrzcielnego” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1231). Ziarno wiary jest łaską, a ta może być przyjęta, jeśli spadnie na właściwie przygotowany grunt.

Duch Święty działający w duszy dziecka może je łatwiej przygotować na świadome przyjęcie wiary w wieku dojrzałym.

Jasne świadectwa tego, że chrztu udzielano dzieciom pochodzą z II wieku. Czy mogło tak być wcześniej? Wszystko na to wskazuje.

Biblijnych argumentów za chrztem dzieci jest kilka. W starożytności pod pojęciem „dom” rozumiano nie tylko wszystkich członków rodziny, w tym dzieci i niemowlęta, ale nawet sługi i niewolników (Dz 11, 14). Gdy Korneliusz wraz z całym domem przyjął chrzest, oznacza to także chrzest dzieci (Dz 10, 47-48). Wraz z całym domem chrzest przyjęli niejaka Lidia w Filippi (Dz 16, 15), strażnik więzienia, w którym przetrzymywani byli Paweł i Sylas (Dz 16, 33), Tycjusz Justus, przełożony synagogi w Koryncie (Dz 18, 8) czy Stefanas, mieszkający w tym samym mieście (1 Kor 1, 16). Trudno przypuścić, aby w żadnym z tych „domów” przyjmujących chrzest nie było ani jednego dziecka.

Z czasem, gdy Kościół się rozwijał, praktyka udzielania chrztu niemowlętom upowszechniała się coraz bardziej. Chrześcijanie odwoływali się do słów Jezusa: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże” (Mk 10, 14).

Już w dniu Pięćdziesiątnicy, gdy po raz pierwszy Piotr głosił najpiękniejszą wieść o zbawieniu, dodał: „Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych” (Dz 2, 39).

Inny argument za chrztem niemowląt wynika z faktu, że Jezus był Żydem i nauczał wśród Żydów, a ci przecież obrzezywali niemowlęta. Trudno sobie wyobrazić, dlaczego Jezus – Żyd miałby zmieniać ten zwyczaj inicjacji niemowląt, który wywodzi się z Jego własnej religii, i nakazywać przyjmowanie do Kościoła tylko dorosłych. To raczej nieprawdopodobne. Gdyby takie było Jego pragnienie, z pewnością znalazłoby ono wyraz w Ewangelii.

Jest także bardziej egzystencjalny argument za chrztem dzieci. Bardzo poruszyło mnie świadectwo egzorcysty, który wiele lat spędził w Afryce. Zdarzało się, że dwie rodziny pokłóciły się ze sobą. Członkowie jednej z nich szli do czarownika, by ten rzucił urok lub przekleństwo na wrogów. Gdy urok padał na rodzinę chrześcijańską, dzieci nigdy nie doznawały uszczerbku. Jeśli czary skierowane były przeciw rodzinie pogańskiej, dzieci często zapadały na trudne do zdiagnozowania słabości. „Nie potrzeba mi innych dowodów, że chrzest dzieci jest potrzebny” – mówił egzorcysta. „Dziecko ochrzczone nie jest w stanie popełnić grzechu śmiertelnego, gdyż nie ma jeszcze pełnej świadomości winy. To oznacza, że od chwili chrztu zawsze mieszka w nim Duch Święty. I dlatego rzucane uroki nie mają żadnej mocy”. I dodawał: „Kłopot zaczyna się wtedy, gdy ktoś ochrzczony zrywa z Duchem Świętym przez grzech śmiertelny. Wówczas naraża się na działanie złego”.

Odmowa chrztu dzieciom nie ma egzystencjalnego uzasadnienia. Czy osobom, które rodzą się niepełnosprawne umysłowo i nigdy nie dojdą do świadomego przeżywania wiary, należy odmówić chrztu? Czy należy odmówić namaszczenia chorych osobom nieprzytomnym, nieświadomym, dotkniętym amnezją? Są przecież równie nieświadome jak dzieci. Czy posunięta miażdżyca jest podstawą do odmówienia Komunii św.? Oczywiście, że nie. Podobnie jest z sakramentem chrztu.

Nie jest więc tak, że chrztu nie udzielano niemowlętom w pierwotnym Kościele i protestanci przywrócili ten stan rzeczy, lecz odwrotnie – to właśnie niektóre wspólnoty protestanckie odeszły od praktyki udzielania chrztu dzieciom. Praktyki, która ma solidne podstawy biblijne i świadectwa nieprzerwanej Tradycji Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Koronawirus 2019-nCoV – najważniejsze informacje

2020-01-26 14:50

[ TEMATY ]

zdrowie

wirus

stock.adobe.com

Koronawirus 2019-nCoV jest wirusem osłonkowym, podatnym na działanie wszystkich rozpuszczalników lipidów. Należy pamiętać o częstym myciu rąk wodą z mydłem lub dezynfekować je środkiem na bazie alkoholu.

Z dniem 23 stycznia 2020 r. wszystkie loty z Wuhan zostały odwołane. Został również wstrzymany cały transport publiczny oraz dalekobieżny. Podobne środki ostrożności zostały również wdrożone w innych regionach Chin. Miejsca spotkań publicznych zostały zamknięte do odwołania, a władze miast zalecają unikanie uczestnictwa w różnego rodzaju spotkaniach grupowych.

Główny Inspektor Sanitarny nie zaleca podróżowania do rejonów Azji Południowo-Wschodniej.

Łącznie w okresie od 31 grudnia 2019 r. do 24 stycznia 2020 r. odnotowano laboratoryjnie potwierdzonych 901 przypadków zakażeń 2019-nCoV, w tym 26 zgonów.

15 przypadków zakażeń dotyczyło personelu medycznego.

Przypadki: Chiny, w tym Hong Kong i Makau (882), Tajwan (1), Tajlandia (4), Japonia (2), Korea Południowa (2), USA (1), Singapur (3), Wietnam (1), USA (1), Francja (3).

Spośród 26 przypadków śmiertelnych w Chinach, 24 odnotowano w prowincji Hubei, 1 w prowincji Heilongjiang i 1 w prowincji Hebei.

Objawy zakażenia obejmowały gorączkę, dreszcze, bóle mięśniowe, katar, kaszel oraz duszności. Badania RTG klatki piersiowej wykazały typowe cechy wirusowego zapalenia płuc z rozlanymi obustronnymi naciekami.

Potwierdzono transmisję wirusa z człowieka na człowieka, ale potrzebnych jest więcej informacji, aby móc w pełni ocenić zakres tego rodzaju transmisji.

Źródło infekcji nie jest znane i dlatego zakłada się, że może ono nadal być aktywne i prowadzić do kolejnych przypadków zakażeń.

Zalecenia dla osób podróżujących po Chinach:

unikanie miejsc publicznych, zatłoczonych,

bezwzględne unikanie bliskiego kontaktu z osobami chorymi, w szczególności z objawami ze strony układu oddechowego,

unikanie odwiedzania rynków/targów lub innych miejsc, w których znajdują się żywe lub martwe zwierzęta i ptaki,

unikanie kontaktu ze zwierzętami, ich wydalinami lub odchodami,

ścisłe przestrzeganie zasad higieny rąk – ręce myć często wodą z mydłem lub dezynfekować środkiem na bazie alkoholu,

przestrzeganie zasad higieny żywności – jeść tylko w pewnych miejscach, pić wodę konfekcjonowaną.

Główny Inspektorat Sanitarny na bieżąco monitoruje sytuację epidemiologiczną.

W przypadku kiedy podróżujący z obszarów wysokiego ryzyka występowania wirusa (obszary te na bieżąco w swoich komunikatach podaje Główny Inspektorat Sanitarny) przyleci do Polski:

Wszyscy podróżujący samolotem dostają Kartę Lokalizacyjną Pasażera – w której znajduje się prośba o podanie kontaktu i miejsca pobytu;

w samolocie – będzie miała miejsce pierwsza weryfikacja czy podróżujący ma objawy choroby np. podwyższoną temperaturę ciała. Jeśli podróżujący ma objawy

i podróżuje z obszaru wysokiego ryzyka zakażenia koronawirusem 2019-nCoV nastąpi kontakt z lotniskową służbą zdrowia

Okres wylęgania wirusa może trwać do 14 dni. Najczęściej 5-6 dni. W tym czasie podróżujący z obszarów wysokiego ryzyka powinien obserwować swój stan zdrowia.

W przypadku pojawienia się symptomów takich jak:

– gorączka powyżej 380C;

– kaszel;

– duszność.

podróżny powinien skontaktować się z lekarzem, który poinstruuje go o dalszych działaniach.

Według aktualnej wiedzy nie ma ryzyka zakażenia się wirusem poprzez towary zamawiane

z Chin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję