Reklama

Uratowane relikwie św. Mikołaja

2014-11-25 14:59

Ks. Ksawery Sokołowski
Niedziela Ogólnopolska 48/2014, str. 30

Ks. Waldemar Wesołowski
Ołtarz główny z figurą św. Mikołaja bazyliki w Bolesławcu

Ulicami miasta Bari przeszedł niedawno orszak 600 ubranych w stroje z XI wieku mieszkańców. Przedstawili oni historię przewiezienia z Myry do Bari relikwii św. Mikołaja.

Św. Mikołaj i królowa Bona

Królowa Bona Sforza, żona króla Polski Zygmunta Starego, na rok przed swoją śmiercią (+1557) powróciła do południowej Italii, do swego rodzinnego Bari, i prosiła, by ją pogrzebano obok grobu św. Mikołaja, biskupa Myry, którego słynące łaskami sanktuarium od roku 1098 znajdowało się w tym mieście. Kiedy Bona umarła, pochowano ją w Bazylice św. Mikołaja w niezwykle skromny sposób. Dziś możemy podziwiać piękny nagrobek wykonany w 1593 r. na zlecenie córki królowej Bony, Anny Jagiellonki.

Zmarły ok. 350 r. biskup Mikołaj odbierał cześć przez przeszło 700 lat nie tylko w katedralnym kościele Myry, lecz również w licznych cerkwiach wzniesionych ku jego czci na całym obszarze Cesarstwa Bizantyjskiego. Choć nie był męczennikiem, był w czołówce najpopularniejszych w prawosławiu świętych. Aż do roku 1075 do jego grobu w Myrze przybywali liczni pielgrzymi z miast leżących nad brzegami Morza Śródziemnego. Zarówno z bliskich, jak Efez czy Antiochia, jak i dalszych, m.in. z Edessy w Armenii, Aleksandrii w Egipcie, Koryntu na Półwyspie Peloponeskim, z Salonik oraz z cesarskiego Konstantynopola, a nawet z Krymu.

Reklama

Do ziemi włoskiej

Od roku 1075 stało się to jednak niebezpieczne, gdyż wybrzeża Azji Mniejszej, a nawet Bitynię, której stolicą była Nicea - gdzie odbyły się dwa sobory powszechne: w 325 r. i w 787 r. opanowali Turcy Seldżuccy, wyznawcy proroka Mahometa. Zajęli także Myrę i utrudniali pielgrzymki do grobu św. Mikołaja.

Wówczas 47 włoskich marynarzy, udających kupców, dotarło do miasta i wykradło ciało świętego. 9 maja 1087 r. tryumfalnie przypłynęli do Bari, gdzie w ciągu 2 lat wybudowano dużą romańską bazylikę, i w jej krypcie umieszczono relikwie świętego, które spoczywają tam do dnia dzisiejszego. Konsekracji bazyliki dokonał papież Urban II w 1098 r. podczas synodu mającego złagodzić napięcia pomiędzy krzyżowcami a cesarzem bizantyjskiego Konstantynopola. Synod zgromadził 185 biskupów i opatów. Port w Bari stał się jednym z portów obsługujących krzyżowców oraz ruch pielgrzymkowy do Ziemi Świętej.

Święty Wschodu i Zachodu

Od tamtej pory pielgrzymi do grobu św. Mikołaja Cudotwórcy z greckiego Wschodu zamiast do Myry przypływali do Bari, ale mniej licznie niż poprzednio, gdyż islamscy piraci (Saraceni) napadali na ich statki. Natomiast pielgrzymom z prawosławnej Serbii, Bułgarii, Siedmiogrodu, Peloponezu, Grecji, Macedonii, Albanii, Dalmacji łatwiej było dotrzeć do grobu św. Cudotwórcy w Bari niż do Myry. Także Rusini odkryli, że droga do sanktuarium w Bari wcale nie jest długa. Opowiadali o licznych łaskach otrzymywanych za jego wstawiennictwem i zachęcali jedni drugich do udania się na pielgrzymkę. I tak sanktuarium w Bari stało się miejscem spotkania chrześcijan Wschodu i Zachodu.

Pielgrzymki ze wschodniego obszaru europejskiego prawosławia przybywają do dzisiaj, zwłaszcza z Rosji. Często w krypcie można usłyszeć piękne prawosławne śpiewy, a w sklepach z dewocjonaliami - język rosyjski. Internetowy portal papieskiej Bazyliki św. Mikołaja w Bari ma również rosyjską edycję. Obsługę duszpasterską zapewniają dominikanie.

* * *

Św. Mikołaj urodził się w 270 r. w Patarze, a zmarł w 345 lub 352 r. jako biskup Myry na terenie dzisiejszej Turcji. Jest świętym zarówno Kościoła katolickiego, jak i prawosławnego. W tym drugim czczony jest jako Mikołaj Cudotwórca. Według podań, święty odziedziczył po rodzicach znaczny majątek, dzięki czemu mógł dzielić się z ubogimi darami materialnymi. Znanych jest kilka historii związanych z działalnością biskupa wśród swoich diecezjan, m.in. o uratowaniu 3 marynarzy zamkniętych w cesarskim więzieniu czy o uwolnieniu skazanych na śmierć więźniów. Mimo że niewiele jest informacji o życiu św. Mikołaja, on pozostaje jedną z najbardziej popularnych i barwnych postaci w hagiografii w świecie katolickim i prawosławnym. W szczególny sposób czczony jest 6 grudnia w Kościele katolickim, kiedy to ma miejsce liturgiczne wspomnienie tego świętego. Rozpowszechniony jest zwyczaj wręczania prezentów na wzór świętego. Jego wizerunek ewoluował, przybierając karykaturalne kształty, ale współcześnie coraz częściej obserwuje się tendencję powracania do tradycji, w której przedstawiany był z mitrą i pastorałem.

Tagi:
św. Mikołaj

Mikołajowa radość niech trwa

2018-12-18 11:05

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 51/2018, str. IV

Dzień, na który czekają z pewnością wszystkie dzieci – to 6 grudnia, czyli wspomnienie św. Mikołaja. W tym dniu panuje wielka radość w sercach najmłodszych. Najpierw z niecierpliwością wyczekują, a później spotykają swojego ulubionego świętego

Joanna Ferens
Św. Mikołaj w katolickim przedszkolu

Wróżnych placówkach na terenie Biłgoraja zorganizowano szereg atrakcji połączonych z wizytą św. Mikołaja.

Mikołajkowy festyn charytatywny

Szkoła Podstawowa nr 4 zorganizowała mikołajkowy festyn charytatywny. Zebrane w tym roku pieniądze zostaną przekazane na leczenie i rehabilitację 8-miesięcznej Igi Karczmarczyk z Biłgoraja, która choruje na rdzeniowy zanik mięśni.

Św. Mikołaj wszystkim grzecznym dzieciom przyniósł prezenty, a dzieci odwdzięczyły się przygotowanym przedstawieniem oraz chęcią pomocy małej Idze.

– Co roku podejmujemy działania, by festyn był okazją nie tylko do wspólnej zabawy dzieci i rodziców, ale miał wymiar charytatywny. Stąd loteria fantowa, kiermasze ciast, ozdób świątecznych i rękodzieła oraz zabawy ruchowe, przedstawienie i wizyta św. Mikołaja. Chcemy w ten sposób przekazać, kim jest św. Mikołaj i jaka jest idea związana z jego życiem i osobą – wyjaśniała dyrektor „Czwórki” Monika Bednarz. – W tym roku zebrane podczas naszej akcji środki zostaną przekazane na leczenie Igi Karczmarczyk. Dziewczynka w 6. tygodniu życia zachorowała na rdzeniowy zanik mięśni, bardzo ciężką chorobę. Jest szansa, by Iga wyzdrowiała, chcemy więc wesprzeć jej leczenie i rehabilitację. Miejsce organizacji festynu w naszej szkole nie jest przypadkowe, ponieważ razem z nami uczy się Kamil, brat Igi – wyjaśnia dyrektor.

Św. Mikołaj w przedszkolu

Ze św. Mikołajem spotkały się również dzieci z Katolickiego Przedszkola im. św. Jana Pawła II. Była to wyjątkowa okazja do zaprezentowania piosenek i wierszyków, których dzieci nauczyły się w ostatnim czasie.

Katolickie przedszkole stawia na tradycyjny przekaz tego, kim był św. Mikołaj. Jedna z przedszkolanek Magdalena Ziarno tłumaczy: – W naszym przedszkolu obchodzimy wspomnienie św. biskupa Mikołaja, który nie jest grubawym, wesołym, starszym panem znanym z amerykańskich filmów, ale dostojnym świętym, który uczy, by dzielić się z innymi, bo dawanie jest równie radosne jak otrzymywanie.

Po części artystycznej św. Mikołaj wyczytywał kolejno imiona dzieci i wręczał im upominki. – Wszystkie prezenty przygotowane przez rodziców są ujednolicone i dlatego dzieci w poszczególnych grupach wiekowych otrzymują takie same podarki. W paczkach nie ma słodyczy, ale książeczki i gry, które rozwijają dziecięcą wrażliwość i umiejętności – opowiada Magdalena Ziarno.

W czasie spotkania była także okazja, by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie i obiecać Mikołajkowi i paniom przedszkolankom oraz rodzicom, że dzieci – jeśli teraz w czymś zawiodły – to na przyszły rok się poprawią. Będą uczynne, miłe dla siebie nawzajem, grzeczne i posłuszne wobec rodziców oraz że będą się pilnie uczyć.

Wizyta św. Mikołaja była także okazją do podsumowania konkursu plastycznego ogłoszonego dla dzieci i ich rodzin na najpiękniejsze ozdoby świąteczne oraz do przeprowadzenia kiermaszu charytatywnego. – Idea, jaką pozostawił po sobie św. Mikołaj, to dzielenie się z innymi. Przygotowaliśmy więc specjalny kiermasz. Zorganizowane zostały warsztaty dla dzieci i rodziców. Przygotowaliśmy ozdoby bożonarodzeniowe, które można zakupić, a zebrane środki trafią na leczenie i rehabilitację małego Kubusia z Biłgoraja – dodaje Magdalena Ziarno.

Pomocnicy św. Mikołaja

Tradycyjnie w rolę aniołków – pomocników św. Mikolaja wcieliły się uczennice Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. papieża Jana Pawła II. Tradycją stał się również Mikołajkowy Turniej dla Osób Niepełnosprawnych, który odbył się w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 3 z Oddziałami Integracyjnymi. Organizatorem wydarzenia były Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Krok za Krokiem” koło terenowe w Biłgoraju i biłgorajski Warsztat Terapii Zajęciowej.

– Chcemy przede wszystkim, by nasze spotkanie stało się integracją osób niepełnosprawnych między sobą oraz ze społeczeństwem. W turnieju uczestniczą całe rodziny, a wygranym jest każdy, bo każdy chce się wykazać i zaprezentować z jak najlepszej strony – podkreśla Bogusław Ciosmak, kierownik Warsztatów Terapii Zajęciowej w Biłgoraju, organizator imprezy.

Dla uczestników przygotowano konkurencje sportowo-sprawnościowe, słodki poczęstunek, dyplomy, medale i upominki, które przywiózł ze sobą oczywiście św. Mikołaj.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Film "Tajemnica Ojca Pio" wchodzi do kin

2019-08-12 10:39

O św. Ojcu Pio wiele już napisano i powiedziano. Czy są jeszcze fakty, które powinny ujrzeć światło dzienne?

Materiały prasowe

Tajemnica Ojca Pio to udana próba ukazania prawdziwego oblicza Stygmatyka. Pokazuje również trudną drogę jaką przeszedł, by na jej końcu stać się jednym z największych świętych Kościoła. Twórcy zadbali o niepublikowane dotąd materiały. W filmie ukazane zostały zeznania świadków życia świętego, jego duchowych dzieci, osób, które doświadczyły nawrócenia i uzdrowienia.

Pokazano również zdjęcia, nagrania i wypowiedzi współbraci z San Giovanni Rotondo. Film bez ogródek ujawnia, jak niewyobrażalnemu ogromowi prób został poddany skromny zakonnik z Pietrelciny. Należą do nich m.in: oszczerstwa i poddawanie w wątpliwość stygmatów, podsłuchy zakładane nawet w konfesjonale, posądzanie o intymne kontakty z kobietami, kary i prześladowania także ze strony osób związanych z Kościołem. Niezwykłe emocje towarzyszą widzowi, gdy śledzi on autentyczne nagrania Ojca Pio i słyszy jego charakterystyczny, jakby niepasujący do wizerunku głos. Całości dopełnia sprawiający ogromne wrażenie ekskluzywny materiał dokumentujący niedawną ekshumację ciała św. Ojca Pio.

Stygmatyk z Pietrelciny to nie tylko surowy zakonnik. Film odkrywa go dla wiernych jako osobę pełną radości, poczucia humoru, a nade wszystko wypełnioną miłością do Boga i ludzi. Tajemnica Ojca Pio pozwala widzowi autentycznie „dotknąć” świętości, co stanowi ogromny atut filmu.

TAJEMNICA OJCA PIO (El Misterio del Padre Pio)

GATUNEK: dokument

CZAS TRWANIA: 80 min

SCENARIUSZ I REŻYSERIA: José Maria Zavala

MUZYKA: Javier de la Cruz

ZDJĘCIA: Pablo Burmann

PRODUCENT: Juanlo Prada Garruro

PRODUCENT WYKONAWCZY: Paloma Fernandez-Gasset

Patronat nad filmem objął Tygodnik Katolicki "Niedziela".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rodziny prosiły o odwagę

2019-08-20 11:00

Beata Pieczykura

– W codzienności waszego życia Maryja chce dodać wam odwagi w duchowych trudnościach, cierpieniach – mówił o. Mariusz Tabulski, paulin, podczas Pielgrzymki Rodzin i Małżeństw do sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej Patronki Rodzin

Beata Pieczykura/Niedziela

Zgromadzili się wszyscy razem w Kościele, w świątyni pod niebem, na trawie i pod drzewami, aby doświadczyć obecności Matki Bożej Leśniowskiej – uśmiechniętej, łagodnej i pięknej patronki rodzin. Modlili się w różnorakich intencjach oraz o radość przeżywaną w duchu wiary. A tę radość odkrywali w Bogu, który jest bardzo bliski człowiekowi i żyje w Kościele. Byli to liczni wierni, którzy w ramach dorocznej Pielgrzymki Rodzin i Małżeństw przybyli do sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej Patronki Rodzin. Odbyła się 2 lipca z okazji święta patronalnego. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił o. Mariusz Tabulski, definitor generalny Zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Kaznodzieja zachęcał zebranych, by uwierzyli Bogu i naśladowali Maryję. W tym duchu mówił: – Chcemy razem z Nią słuchać Jezusa żyjącego w Kościele, słuchać i służyć, i pomagać braciom i siostrom, którzy potrzebują wsparcia, a przede wszystkim odnalezienia zwyczajnej drogi planu dla rodziny, tej jedynej drogi, która daje godność rodzinie i prawdę miłości oraz przyszłość małżonkom i ich dzieciom. O. Jacek Toborowicz, przeor sanktuarium Matki Bożej Patronki Rodzin w Leśniowie, podkreślił, że jest to wielkie dziękczynienie za wszystkie łaski. Na uroczystość przybyły pielgrzymki Rodzin Katolickich Archidiecezji Częstochowskiej, piesze – z parafii Gorzków – Trzebniów (35 osób, po raz 9.) i z Żarek, która wędrowała jako Marsz dla Życia i Rodziny, oraz rowerowa z Witkowic-Nieznanic (ok. 20 osób, po raz 16.) wraz ze swoimi duszpasterzami.

Zobacz zdjęcia: Rodziny prosiły o odwagę

Drugi dzień odpustu leśniowskiego miał miejsce 7 lipca. Tego dnia Sumie przewodniczył bp Roman Pindel, ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej. W dniach 3-8 lipca trwały dni maryjne prowadzone przez o. Józefa Stępnia, referenta ds. Nawiedzenia Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Był to czas podziękowania Leśniowskiej Patronce Rodzin oraz prośby, by wypraszała u Syna potrzebne łaski.

Mówią pątnicy

Pan Ryszard z Niegowej pielgrzymował z rodziną. Z dumą mówi, że do Matki Bożej Leśniowskiej po raz pierwszy przyjechał jego 8-miesięczny wnuczek, aby zobaczył klasztor. Wraz z żoną przystąpili do sakramentu pojednania i pokuty. Jego córka Kinga, obecnie mieszka koło Chrzanowa, wspomina, że do Maryi pielgrzymuje od zawsze, czyli ponad 20 lat. – Warto tu przyjechać – podkreśla. Cała rodzina zgodnie twierdzi, że tutaj czują się jak w domu.

– Pochodzę z parafii Żarki, a mieszkam w Płocku wraz z mężem i synem. Przyjechałam tu na odpust Matki Bożej Leśniowskiej z mamą i synem. Jestem zżyta z sanktuarium, bo tutaj właśnie kształtowała się moja wiara i tutaj wyprosiłam męża i syna Szymona, ma rok, przyszliśmy podziękować Matce Bożej – powiedziała Katarzyna.

Pani Ewa i pan Piotr z parafii w Witkowicach-Nieznanicach przybyli do Pięknej Pani Leśniowskiej w pielgrzymce rowerowej, trasa liczyła 40 km w pierwszą stronę. – Wiele razy wybierałam się tutaj, ale zawsze było nie po drodze, bo albo praca, nie było urlopu, albo małe dzieci. Jak pojawił się nowy rower i trzeba było go wypróbować na dłuższej trasie, to z potrzeby serca wybrałam się na pielgrzymkę, bo z Leśniowem jestem związana od dzieciństwa, jako dziecko, a potem jako nastolatka spędzałam tu czas na oazach rodzin – opowiada pani Ewa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem