Reklama

Będzin

Błogosławiony z Zagłębia

2014-11-27 10:33

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 48/2014, str. 2

Piotr Lorenc
Ks. prof. Jan Związek opowiada o ks. Ludwiku Rochu Gietyngierze

Postać bł. ks. Ludwika Rocha Gietyngiera jest stosunkowo mało znana w Zagłębiu, a należy on przecież do grona 108 polskich męczenników za wiarę z czasów II wojny światowej, których beatyfikował w 1999 r. Ojciec Święty Jan Paweł II.

Dlatego będzińskie Stowarzyszenie „Ratujmy Kościół na Górce” postanowiło wydać książkę kapłana z archidiecezji częstochowskiej ks. prof. dr. hab. Jana Związka pt. „Błogosławiony z Będzina – ks. Ludwik Roch Gietyngier”, przybliżającą postać Błogosławionego w 110. rocznicę jego urodzin. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że ks. Gietyngier przez 5 lat, od 1929 do 1934 r., pracował jako prefekt na terenie Będzina. Uczył w Gimnazjum Żeńskim Wandy Replińskiej i Szkole Podstawowej nr 6 w Będzinie.

12 listopada w Pałacu Mieroszewskich w Będzinie odbyło się spotkanie promujące książkę ks. prof. Jana Związka poświęconą bł. ks. Ludwikowi Gietyngierowi. Gośćmi specjalnymi, obok autora, byli m.in.: metropolita częstochowski abp Wacław Depo, bp sosnowiecki Grzegorz Kaszak, ks. kan. Andrzej Stępień – proboszcz parafii pw. Świętej Trójcy w Będzinie, prezes Stowarzyszenia „Ratujmy Kościół na Górce”, ks. dr Mariusz Karaś – kanclerz Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu, ks. dr hab. Marian Duda oraz ks. kan. Jan Wajs, proboszcz z Żarek k. Częstochowy, gdzie urodził się i wychował ks. Ludwik Roch Gietyngier.

Reklama

Podczas spotkania ks. prof. Jan Związek przybliżył nie tylko postać wyjątkowego kapłana, który poniósł męczeńską śmierć w niemieckim obozie koncentracyjnym w Dachau, lecz także okoliczności, w jakich przyszło mu pracować oraz zdradził szczegóły procesu uznającego jego męczeńską śmierć za wiarę.

Gdy wybuchła II wojna światowa ks. Gietyngier przebywał w Wieluniu. Jesienią 1939 r. zabrakło duszpasterza w parafii Raczyn, przyjął więc nominację biskupa częstochowskiego na stanowisko tamtejszego proboszcza. 6 października 1941 r., podobnie jak wszyscy kapłani katoliccy w powiecie wieluńskim, został aresztowany i wywieziony do obozu przejściowego w Konstantynowie k. Łodzi. Warunki w obozie były bardzo ciężkie. Ks. Gietyngier odczuwał je bardzo dotkliwie, gdyż od dłuższego już czasu cierpiał na różne choroby. Po 3 tygodniach został wysłany transportem kolejowym wraz ze wszystkimi kapłanami do obozu koncentracyjnego w Dachau. Trzydniowa podróż w ciężkich warunkach zakończyła się 30 października 1941 r. W obozie otrzymał numer 28288. Bardzo złe warunki więzienne w Konstantynowie, ciężka podróż do obozu koncentracyjnego oraz terror pierwszych dni pobytu w Dachau spowodowały, że stan jego zdrowia uległ dalszemu pogorszeniu. Odczuwał zwłaszcza silne bóle żołądka. 30 listopada 1941 r. został odprowadzony na rewir do szpitala obozowego, gdzie został powalony na ziemię przez Seppa Heydena, kapo więziennego. W swoim bestialstwie Heyden posunął się do tego stopnia, że butami deptał po brzuchu, a następnie zamordował ks. Gietyngiera. Trzeba podkreślić, że wobec kapłanów więzienni strażnicy stosowali szczególnie wyrafinowane męczarnie.

26 marca 1999 r. w Watykanie, w obecności Ojca Świętego Jana Pawła II, został uroczyście ogłoszony dekret o męczeństwie za wiarę 108 Sług i Służebnic Bożych z Kościoła katolickiego w Polsce z okresu II wojny światowej, w tym ks. Ludwika Rocha Gietyngiera. Moment ten oznaczał pomyślne zakończenie długich i wnikliwych prac procesowych. Ojciec Święty, po zapoznaniu się z całością problematyki, przyjął i potwierdził swoim autorytetem autentyczność męczeństwa za wiarę 108 osób, uznając ich Błogosławionymi Męczennikami Kościoła.

Książkę ks. prof. Jana Związka pt. „Błogosławiony z Będzina – ks. Ludwik Roch Gietynger” można nabyć m.in. w parafii pw. Świętej Trójcy w Będzinie oraz w siedzibie Stowarzyszenia „Ratujmy Kościół na Górce” w Będzinie.

Tagi:
błogosławiony

Bł. Ksiądz Maks – po śladach pamięci

2019-07-24 11:33

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 30/2019, str. 4-5

Ks. Maksymilian Binkiewicz w obozie w Dachau miał numer 28450. Obozowe katusze, te czysto fizyczne i upokorzenia moralne znosił pogodnie, bardzo dużo się modlił – tak go zapamiętano. W chwili śmierci miał zaledwie 34 lata. Urodził się w Żarnowcu w diecezji kieleckiej, tutaj miał dom rodzinny, szkołę, tutaj w kościele przyjął sakrament chrztu. Choć kapłańskie życie związał z diecezją częstochowską, to pozostaje także męczennikiem za wiarę związanym z diecezją kielecką. W rodzinnym Żarnowcu powstała Sala Pamięci bł. Binkiewicza

TD
W Sali Pamięci wciąż gromadzone są eksponaty

Ksiądz Maksymilian Binkiewicz został beatyfikowany w grupie 108 błogosławionych męczenników 13 czerwca 1999 r. przez Jana Pawła II w Warszawie.

Pamiątki w dawnej organistówce

Eksponaty z epoki i to, co udało się zgromadzić po bł. ks. Maksymilianie Binkiewiczu, można już od połowy czerwca oglądać w Sali Pamięci, która powstała w dawnej organistówce, naprzeciw miejsca, gdzie niegdyś stał dom rodzinny ks. Binkiewicza. Odnajdziemy tam szaty liturgiczne, których mógł używać, ornat sprzed co najmniej stu lat, portret malowany na beatyfikację (wykonał go Mieczysław Kabał w 1999 r.). Na ścianach – typowe dla tamtych czasów święte obrazy, jest także pakowna skrzynia na ubrania, w jednym kącie umywalka, w drugim kołowrotek, szafa i kredens z plebanii, a także czynna wciąż fisharmonia. Wśród książek – opracowane dokumenty „Synod kielecki” z 1927 r., wśród fotografii – rodzinna, z 1938 r., z której młody kapłan uśmiecha się, wśród najbliższych. 7 września 2019 r. w Żarnowcu będzie gościł bp Andrzej Kaleta i wtedy poświęci Salę Pamięci.

Ks. Adolf Drożyński, dziekan i proboszcz w Żarnowcu, poszukuje stołu z tamtych czasów, bo rodzinny stół Binkiewiczów jest raczej nie do odnalezienia – dom już nie istnieje. W jego miejscu powstała kaplica. Wybudowali ją właściciele posesji, Maria i Euzebiusz Kolasińscy, a ich córka Maria Kolasińska-Czech ogromnie dba o to miejsce, o świeże kwiaty, o zieleń. Wewnątrz kapliczki także odnajdziemy pamiątki po ks. Binkiewiczu. Rokrocznie obok kaplicy przechodzi procesja Bożego Ciała oraz terenowa Droga Krzyżowa w Wielkim Poście.

Maria Kolasińska-Czech podkreśla, że jej rodzina, która nabyła plac, gdzie niegdyś stał dom Binkiewiczów, pielęgnuje pamięć o kapłanie i jego bliskich. – Sama modlę się do niego regularnie i codziennie. Powiem szczerze – ubolewam, że w Żarnowcu nie ma ulicy bł. ks. M. Binkiewicza – mówi. Jest za to rondo, w kierunku Wolbromia – Pilicy. Wydaje się, że to nadal otwarta sprawa w przestrzeni miejskiej – w gestii samorządu i radnych pozostaje upamiętnienie ulicy czy budynku użyteczności publicznej – imieniem księdza męczennika, który w Żarnowcu się urodził, kształcił, wychowywał.

Śladami pamięci

W parafialnym kościele Narodzenia NMP w Żarnowcu znajduje się obraz przedstawiający ks. Binkiewicza i tablica informacyjna. Parafia posiada także relikwie drugiego stopnia bł. ks. Maksymiliana. Jest to wycinek z numeru obozowego, z więziennego ubrania Księdza.

W liczącej 1800 osób parafii w Żarnowcu nie ma już zbyt wielu świadków życia bł. Binkiewicza, z rodziny pozostali tylko odlegli krewni, jest natomiast grób rodziny Binkiewiczów na cmentarzu parafialnym.

Za przejaw pamięci uznać należy odnowioną kilka lat temu kapliczkę maryjną, przeniesioną z cmentarza i ustawioną koło plebanii, z tablicą. Jest na niej zawarta prośba o zawierzenie parafii Matce Bożej przez wstawiennictwo bł. Maksymiliana i św. Jana Pawła II. Jedno z kół różańcowych przyjęło go także za patrona.

W miejscu, czy raczej po sąsiedzku dawnego domu Binkiewiczów Julian Zając, na stałe mieszkający w Chorzowie tłumaczy, że jest zbyt młody, by pamiętać tamte czasy. – Były dwie siostry Czubasiewiczówny, jedna wyszła za mąż za Binkiewicza, ojca błogosławionego, a druga za Łukowicza, czyli mojego dziadka – wyjaśnia. – Dom był odbudowywany po pożarze, pamiętam, że rosły przy nim kasztanowce. O tam, przy tym oknie zamurowanym bawiliśmy się, studenteria tu się zjeżdżała, maturzyści – snuje opowieść z dawnych czasów. Czy starymi, zachowanymi jeszcze nieźle drzwiami, do wspólnej sieni mógł wchodzić przyszły kapłan?

Ks. Drożyński zwraca uwagę na pamięć w modlitwie, nie tylko 13 czerwca w rocznicę beatyfikacji. – Modlitwę przez jego wstawiennictwo odmawiamy przed każdą niedzielną Mszą św. Świadomość ludzi na temat ks. Binkiewicza jest dobra, był rok jemu poświęcony, katechezy w szkołach, wystawy – zaznacza proboszcz.

Harcerz, student i prefekt

Maksymilian Binkiewicz urodził się 21 lutego 1908 r. w Żarnowcu w rodzinie Romana i Stanisławy z Czubasiewiczów i został ochrzczony w miejscowym kościele parafialnym Narodzenia NMP. Był dzieckiem słabym i chorowitym – z tego powodu został wcześniej przygotowany do I Komunii św. – spodziewano się, że chłopiec umrze, jednak stan zdrowia zaczął się poprawiać. Ukończył szkołę powszechną w Żarnowcu, 3 klasy progimnazjum w Pilicy, naukę kontynuował w gimnazjum im. Kazimierza Wielkiego w Olkuszu. Należał do harcerstwa, które w znacznym stopniu ukształtowało jego charakter. Świadectwo dojrzałości otrzymał w 1926 r.

2 października 1926 r. Maksymilian rozpoczął studia w Seminarium Duchownym w Częstochowie – był to zarazem pierwszy rok akademicki w dziejach tej uczelni. Święcenia kapłańskie otrzymał 21 czerwca 1931 r. na Jasnej Górze z rąk biskupa częstochowskiego Teodora Kubiny. Został mianowany prefektem w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Częstochowskiej w Krakowie. Równocześnie podjął dalsze studia w Uniwersytecie Jagiellońskim – uczęszczał na wykłady i seminaria naukowe prof. Stefana Szumana z pedagogiki. W 1933 r. ukończył pracę z zakresu teologii moralnej pt. „Geneza i rozwój miłości w przedstawieniu św. Bernarda” i uzyskał tytuł magistra na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Pracował jako nauczyciel religii w kilku gimnazjach Sosnowca, był prefektem w Prywatnym Gimnazjum Męskim im. Tadeusza Kościuszki w Wieluniu, które pełniło rolę Niższego Seminarium Duchownego dla diecezji częstochowskiej. Jednocześnie pracował jako prefekt etatowy w Prywatnym Gimnazjum Żeńskim Pelagii Zasadzińskiej w tym mieście. Otaczał bezpośrednią opieką kilkunastu uczniów Gimnazjum Biskupiego, mieszkających w bursie gimnazjalnej, a pochodzących z biednych rodzin z okolic Wielunia. Był także rektorem kościoła św. Józefa w Wieluniu. W połowie lat trzydziestych aktywnie pracował wśród inteligencji Wielunia, organizując Koło Inteligencji Katolickiej, prowadząc działalność wśród ok. 20 nauczycieli, ale te ambitne plany pokrzyżowała wojna.

Na pierwszej linii frontu

Po wybuchu II wojny światowej ks. Binkiewicz znalazł się w okupowanych terenach nazwanych przez Niemców Krajem Warty (Warthegau), który miał stać się regionem wzorcowym w walce z Kościołem katolickim. Po głośnym uwięzieniu ks. Wincentego Śliwińskiego, proboszcza w parafii Konopnica k. Wielunia, stanowisko to otrzymał ks. Binkiewicz. Proboszczem był tam niespełna rok. Ta część diecezji została oddzielona granicą okupacyjną od Częstochowy, a wszelkie kontakty z Kurią i przełożonymi stały się niemożliwe. Liczne ograniczenia dotyczące wypełniania praktyk religijnych przez wiernych, inwigilowanie kapłanów i usunięcie ich z plebanii czyniło pracę duszpasterską bardzo niebezpieczną i trudną.

6 października 1941 r. ks. Binkiewicz wraz ze wszystkimi kapłanami b. powiatu wieluńskiego został aresztowany i przywieziony na gestapo w Wieluniu. Po kilku godzinach księża zostali wywiezieni do obozu przejściowego w Konstantynowie k. Łodzi. Ks. Binkiewicz 27 października 1941 r. został wraz z innymi kapłanami wysłany do obozu koncentracyjnego w Dachau. Więzienie i 3 dni transportu w zamkniętych wagonach bez jedzenia i picia spowodowały, że po przybyciu do Dachau księża jedynie resztkami sił zdołali dojść do obozu. Przebywający tam częstochowscy kapłani nie mogli ich nawet rozpoznać. Warunki pobytu w obozie były nieludzkie. Długie apele na mrozie, ciężka praca fizyczna dziesiątkowała szeregi więźniów.

Ks. Binkiewicza zapamiętano jako pogodnego, rozmodlonego, niezmordowanego w pomocy i wspieraniu współwięźniów. 23 czerwca 1942 r. niosący kocioł z posiłkiem, ks. Binkiewicz został pobity przez strażnika obozowego. W wyniku ran (głównie urazy wskutek pobicia pięścią w brzuch) i ogólnego obozowego wycieńczenia zmarł następnego dnia, 24 czerwca 1942 r.

Ostatnie chwile jego życia i śmierć opisał ks. Jan Kabziński, również więzień obozu koncentracyjnego w Dachau: Stale skupiony, wykorzystywał wszelki wolny czas na modlitwę. Nawet najcięższe prześladowania ze strony izbowego «tadellos» znosił ze spokojem. Przychodził na łóżko zbity i sponiewierany i kiedy zasypiałem on jeszcze szeptał słowa modlitwy. Niesłychanie ofiarny i uczynny, ofiarowywał swoją pomoc kolegom słabszym i starym.

Bracia kapłani, także i ci wspominający go z Dachau nazywali go po prostu: Maks.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niezwykłe tajemnice Wrocławia!

2019-08-20 21:39

Agata Pieszko

Dziś we Wrocławskiej Księgarni Archidiecezjalnej odbyło się spotkanie autorskie Wojciecha Chądzyńskiego, historyka, przewodnika i nauczyciela, który opowiedział gościom o swojej najświeższej publikacji „Wrocław. Wydarzenia niezwykłe”.

Agata Pieszko

Pan Wojciech jest także autorem takich pozycji jak „Wrocław, jakiego nie znacie”, czy „Tajemnice wrocławskiej katedry i Ostrowa Tumskiego”, zawierających fakty i legendy o miejscach, którymi przechodzą codziennie setki mieszkańców oraz turystów. Spotkanie z Wojciechem Chądzyńskim poprowadziła Adrianna Sierocińska, redaktorka Radia Rodzina, która od poniedziałku do piątku o godz. 10:10 prowadzi na antenie cykl „Książka na wakacje”. Legendy Wojciecha Chądzyńskiego stały się sposobem na przekazywanie suchych faktów historycznych, a tym samym inspiracją dla wielu wrocławskich przewodników.

– Jestem przewodnikiem po Wrocławiu. Bardzo często podczas wycieczek grupy zwiedzające niezbyt uważnie słuchały części historycznej. Wpadłem wtedy na pomysł, żeby opowiadać legendy, które stały się taką wisienką na torcie – mówi Wojciech Chądzyński – Wrocław w 1945 r. opuścili Niemcy, ze wschodu przyjechali ludzie ze swoją kulturą, w związku z czym miasto nie miało zbyt wielu swoich legend, przynajmniej takich dotyczących zachowanych zabytków, więc postanowiłem stworzyć aktualne legendy. Nie pamiętamy, kiedy wybudowano Wawel, ale legendę o Smoku Wawelskim zna każdy.

Autor dodaje, że w szkołach niegdyś nauczano o patriotyzmie lokalnym, dużo mówiono o mieście, jego historii i mieszkańcach, a dziś ten zwyczaj niestety zanikł. Warto więc sięgać po książki pana Wojciecha, żeby zgłębiać swoją wiedzę o mieście, w którym się żyje, ale także po to, by móc oprowadzić po nim swoich najbliższych bez pomocy przewodnika. Jeśli chcesz poznać historię schadzek Brahmsa, opowieść o sprycie wrocławskich mniszek, i przeczytać o powstaniu Hali Targowej z wiśnióweczką pani Adeli w tle – daj się porwać w świat wyobraźni Wojciecha Chądzyńskiego!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

27 sierpnia spotka się Rada Biskupów Diecezjalnych

2019-08-21 12:02

BP KEP / Warszawa (KAI)

Historia i przyszłość polsko-ukraińskich relacji, ochrona dzieci i młodzieży, profanacje obiektów sakralnych, kwestia LGBT+, pielgrzymka duchowieństwa do Dachau oraz 100. rocznica urodzin św. Jana Pawła II – to główne tematy zbliżającego się spotkania Rady Biskupów Diecezjalnych – poinformował bp Artur Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski. Obrady tradycyjnie odbędą się na Jasnej Górze, we wtorek 27 sierpnia, dzień po Uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej. Poprzedzi je spotkanie Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski.

Bożena Sztajner/Niedziela

„Jednym z ważnych tematów sesji Rady Biskupów Diecezjalnych na Jasnej Górze będą zagadnienia związane z historią i przyszłością relacji między Kościołem greckokatolickim na Ukrainie i Kościołem rzymskokatolickim w Polsce. Gościem specjalnym posiedzenia będzie abp Światosław Szewczuk, arcybiskup większy kijowsko-halicki i zwierzchnik Kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-ukraińskiego” – powiedział bp Artur Miziński.

„Kolejna kwestia, którą zajmą się biskupi podczas obrad Rady Biskupów Diecezjalnych to ochrona dzieci i młodzieży. Konferencja Episkopatu Polski pod kierunkiem Delegata ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży abp. Wojciecha Polaka kontynuuje prace w tym zakresie. Dążymy do tego, aby jak najbardziej uwrażliwiać duchownych i wiernych świeckich na te kwestie. Pragniemy, by wspólnoty kościelne były bezpiecznym miejscem dla dzieci i młodzieży, by ich bezpieczeństwo stało się priorytetem dla całego społeczeństwa” – powiedział bp Miziński.

Jak zapowiedział Sekretarz Generalny KEP, jednym z tematów spotkania na Jasnej Górze będą też profanacje i świętokradztwa, jakie miały miejsce ostatnio w naszym kraju oraz kwestie związane ze środowiskiem LGBT+. „To sprawy bardzo bolesne dla katolików. Chcemy również się nad nimi zatrzymać i je omówić” – powiedział bp Miziński.

Kolejnym tematem spotkania biskupów diecezjalnych będą kwestie związane z prasą katolicką. „Polska ma wielkie i piękne tradycje prasy katolickiej, co pokazuje chociażby przykład działalności św. Maksymiliana Marii Kolbe. Chcemy przyjrzeć się obecnej sytuacji prasy katolickiej, by jak najlepiej odpowiedzieć na potrzeby współczesnych odbiorców i wesprzeć jej rozwój” – powiedział bp Miziński.

Sekretarz Generalny KEP poinformował również, że w marcu przyszłego roku, w 75. rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego Dachau planowana jest ogólnopolska pielgrzymka duchowieństwa do tego miejsca. „W Dachau uwięziono około 3 tys. zakonników, diakonów, księży i biskupów katolickich, a blisko 1800 pochodziło z Polski. Prawie 900 zamordowano. Podczas spotkania biskupów diecezjalnych będziemy omawiać sprawy związane z organizacją pielgrzymki” – zapowiedział bp Miziński.

Biskupi omówią również inicjatywy związane z 100. rocznicą urodzin św. Jana Pawła II, która przypada 18 maja 2020 roku. „Jan Paweł II jest chlubą dla Polski i Kościoła Powszechnego. Pamiętamy co roku o rocznicach z Nim związanych. Setna rocznica jest wyjątkowa, dlatego są planowane liczne inicjatywy. Chcemy ją pięknie uczcić” – powiedział bp Miziński.

Sesję Rady Biskupów Diecezjalnych poprzedzi Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski, podczas której są przygotowywane tematy na zebranie plenarne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem