Reklama

Aspekty

Ks. Ignacy Zoń – kapłan niezłomny

10 listopada w kościele parafialnym pw. św. Wojciecha w Czerwieńsku odbyła się uroczystość upamiętniająca śp. ks. Ignacego Zonia, pierwszego proboszcza parafii Czerwieńsk w latach 1945-53, któremu nadano tytuł Honorowego Obywatela Gminy i Miasta Czerwieńsk

2014-11-27 10:33

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 48/2014, str. 4-5

[ TEMATY ]

uroczystość

Karolina Dziaduszek

Uczyńmy zatem krok w przeszłość i przyjrzyjmy się postaci niezłomnego kapłana, który swoim życiem walczył o wolną i niepodległą Polskę.

Kapłan i harcerz

Ks. Ignacy Zoń przyszedł na świat 20 lipca 1915 r. w miejscowości Stara Wieś k. Limanowej. Naukę podjął w szkole podstawowej w Limanowej. Następnie kontynuował ją w szkole średniej w Nowym Sączu, gdzie w 1935 r. zdał egzamin dojrzałości. W tym samym roku rozpoczął swoją przygodę z kapłaństwem, wstępując do Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie. Święcenia kapłańskie przyjął 31 marca 1940 r. z rąk bp. Edwarda Komara, uprzednio ukończywszy niezbędne studia teologiczne i filozoficzne w trudnym okresie okupacji hilterowskiej. Swoją pierwszą Mszę św., tzw. prymicyjną, odprawił 7 kwietnia 1940 r. w bazylice w Limanowej. Jako młody kapłan pracę duszpasterską rozpoczął w kilku kolejnych miejscowościach: Żegocinie, Tropiu, Dobrkowie k. Pilzna, Radłowie i Moszczenicy k. Gorlic.

Wartości, takie jak: patriotyzm, religijność i poszanowanie drugiego człowieka, były przekazywane ks. Ignacemu od dzieciństwa. W duchu tych wartości wzrastał i był wychowywany. Nie dziwi więc fakt, iż w szkole podstawowej i gimnazjum działał w 2. Drużynie Harcerskiej im. Jana III Sobieskiego. W 1935 r., jako wyróżniający się harcerz, wziął udział w jubileuszowym zlocie harcerstwa w Spale. Działalność harcerską kontynuował po wstąpieniu do seminarium duchownego i otrzymaniu święceń kapłańskich.

Reklama

Członek AK i współtwórca WiN

Wybuch II wojny światowej zmobilizował ks. Zonia do wstąpienia do ruchu oporu, organizowanego wówczas na ziemiach polskich. Jako członek Armii Krajowej został kapelanem 3. Zgrupowania AK i przyjął pseudonim „Góral”. Na plebanii w Dobrkowie, w porozumieniu z tamtejszym proboszczem, udało mu się zorganizować magazyn sprzętu wojskowego. Jednak oddział, którego był członkiem, został rozbity, co zmusiło samego duchownego do ukrywania się w swoich rodzinnych stronach aż do końca wojny.

Gdy ziemie polskie zostały zajęte przez wojska radzieckie, ks. Ignacy Zoń na znak protestu przeciwko ówczesnej sytuacji politycznej współtworzył organizację Wolność i Niepodległość. Jednak Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Limanowej szybko rozpracował i aresztował grupę członków WiN-u. Ks. Zoń uniknął aresztowania, jednak ponownie został zmuszony do ukrywania się.

Przyjazd do Czerwieńska i aresztowanie

Uzyskując zgodę przełożonych, podjął decyzję o wyjeździe na Ziemie Zachodnie, co wydawało mu się idealnym rozwiązaniem. Dawało mu to bowiem możliwość pracy z daleka od poszukujących go funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Do Czerwieńska ks. Ignacy przybył zimą 1945 r. Tu od podstaw organizował życie religijne parafii, która obejmowała obszar dzisiejszej gminy Czerwieńsk, a nawet sięgała daleko poza jej granice. Dla wielu pierwszych mieszkańców naszej gminy obecność ks. Zonia była wówczas gwarancją powolnej normalizacji i swoistym początkiem budowania polskości na dopiero co zasiedlonych ziemiach. Pobyt księdza w Czerwieńsku zakłóciły jednak problemy z funkcjonariuszami limanowskiej bezpieki, którzy namierzyli nowe miejsce pobytu kapłana. W 1953 r. został on aresztowany za działalność w WiN i poddany brutalnemu śledztwu, podczas którego był torturowany. Konsekwencją był wyrok 5 lat więzienia.

Powrót na Ziemie Zachodnie i śmierć

Pobyt w więzieniu znacząco wpłynął na pogorszenie stanu zdrowia ks. Zonia, który wkrótce nabawił się zapalenia płuc. Trafił do więziennego szpitala. Wreszcie po 2,5 latach więzienia uwolniono go. Rekonwalescencji poddawał się w sanatoriach południowej Polski, m.in. w Zakopanem. Po kilku miesiącach powrócił na Ziemie Zachodnie, tym razem do Szczecina, gdzie pracował m.in. jako katecheta i pełnił funkcję opiekuna katedralnego chóru. Ks. Zoń nie oszczędzał siebie w pracy, toteż mocno pogorszyło się jego zdrowie. W konsekwencji zmarł 2 maja 1967 r. w wieku 52 lat. Uroczystości pogrzebowe odbyły się najpierw w Szczecinie, a następnie w Limanowej. Tam też ciało zmarłego kapłana pochowano na miejscowym cmentarzu.

Trzech inicjatorów

Postać pierwszego proboszcza parafii Czerwieńsk ks. Ignacego Zonia postanowiły upamiętnić i uhonorować trzy osoby: ks. Paweł Konieczny, były proboszcz parafii Czerwieńsk, obecnie proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Żarach, historyk i regionalista Przemysław Góralczyk oraz Jacek Gębicki, historyk, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej im. Janusza Korczaka w Czerwieńsku. Już w 2007 r. zorganizowali oni wystawę z okazji 130-lecia kościoła parafialnego. Wówczas zaintersowała ich postać pierwszego proboszcza parafii. Stało się to impulsem, jak mówi ks. Konieczny, do stworzenia wystawy poświęconej kapłanowi. Ponad rok temu rozpoczęli prace i działania w tym celu. Na początku ukazały się różnego rodzaju artykuły w prasie. Twórcy wystawy sięgnęli także do monografii ks. Talarka (K. Talarek, „Kapłani diecezji tarnowskiej aresztowani i więzieni przez władze komunistyczne w latach 1846 – 1955”, Tarnów 2010).

– Nieocenionym źródłem były jednak rzeczy, które znaleźliśmy w Archiwum Diecezjalnym w Tarnowie, i podróż, którą odbyliśmy śladem ks. Zonia do wszystkich miejsc, w których pełnił on posługę kapłańską. Dostarczyło to nam nieocenionych źródeł do stworzenia wystawy i dokumentu, który posłużył później Radzie Miasta do nadania tytułu Honorowego Obywatela Gminy i Miasta Czerwieńsk ks. Ignacemu Zoniowi – mówi Jacek Gębicki. Przemysław Góralczyk zwraca natomiast uwagę, że wiele źródeł zostało zniszczonych, zarówno tych dotyczących uwięzienia, jak i samego procesu kapłana.

Wystawa w kościele parafialnym w Czerwieńsku obrazuje, w jakich miejscach pracował ks. Ignacy Zoń, gdzie żył, wychowywał się i gdzie działał, nie tylko jako ksiądz, ale jako żołnierz AK czy też później jako żołnierz wyklęty organizacji WiN.

Pamięci niezłomnego kapłana

10 listopada, w wigilię Narodowego Święta Niepodległości, w kościele parafialnym w Czerwieńsku odbyła się uroczysta Msza św. w intencji ks. Ignacego Zonia i wszystkich poległych w walce o wolną Ojczyznę. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił bp Tadeusz Lityński. Przed Eucharystią Jacek Gębicki odczytał laudację, w której przedstawił życie pierwszego proboszcza w Czerwieńsku. Następnie ks. Konieczny powitał przybyłych kapłanów z dziekanem ks. Dariuszem Glamą, byłego proboszcza parafii ks. Henryka Nowika, 4. Zielonogórski Pułk Przeciwlotniczy z płk. Mirosławem Szwedem, kompanią honorową i sztandarem, władze samorządowe, burmistrza gminy i miasta Czerwieńsk Piotra Iwanusa, radnych gminy i miasta Czerwieńsk z przewodniczącym Leszkiem Jędrasem, poczty sztandarowe oraz wszystkich przybyłych na tę uroczystość wiernych. Wyraził także podziękowania Józefowi Dudkowiakowi, który był blisko związany z ks. Ignacym Zoniem.

W homilii Ksiądz Biskup podjął rozważania o miłości do Ojczyzny, które odniósł także do postaci niezłomnego kapłana. – W tych trudnych i bolesnych czasach ks. Ignacy Zoń wierzył w to, czego nauczał, nauczał tego, w co wierzył, i wypełniał życiem to, czego nauczał. Stał się męczennikiem za wolność naszej Ojczyzny. Jego ofiara jest wpisana w proces odzyskiwania wolności, który przeżywaliśmy 25 lat temu – powiedział w homilii bp Lityński. – Dzisiaj jako Polacy potrzebujemy szlachetnych przewodników. Myślę, że takim właśnie był i w Kościele, i w Ojczyźnie ks. Ignacy – dodał.

Podczas Eucharystii Ksiądz Biskup oraz Józef Dudkowiak dokonali uroczystego odsłonięcia tablicy upamiętniającej ks. Zonia. Bp Lityński dokonał także jej poświęcenia. Na koniec ks. Konieczny wyraził wszystkim zgromadzonym swoje serdeczne podziękowania, m.in. ks. Markowi Kidoniowi, obecnemu proboszczowi parafii Czerwieńsk, który umożliwił dokończenie rozpoczętego przed ponad rokiem dzieła. Uroczystość zakończyła się odśpiewaniem hymnu „Boże, coś Polskę”, po którym nastąpiło wyprowadzenie kompanii honorowej oraz sztandarów.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dla małych i dużych

2019-12-31 11:21

Niedziela sosnowiecka 1/2020, str. 4

[ TEMATY ]

uroczystość

bp Grzegorz Kaszak

przecięcie wstęgi

żlobek

Piotr Lorenc

Uroczyste przecięcie wstęgi

– Po wysłuchaniu zapewnień Tomasza Sadłonia – wójta gminy Psary i dyrektor żłobka Agaty Wilczyńskiej jestem pewien, że działania opiekuńczo-wychowawcze i edukacyjne zapewnią dzieciom najlepsze przygotowanie do dalszej edukacji przedszkolnej i uwzględnią ich rozwój intelektualny, fizyczny, społeczny oraz twórczy – powiedział bp Grzegorz Kaszak podczas otwarcia nowego żłobka w Psarach.

Zaledwie po dwóch latach budowy, 16 grudnia ub.r., oddane zostały do użytku żłobek i przedszkole w Psarach. Przedsięwzięcie ma pomóc rodzicom w wychowaniu dzieci, ale też przyczynić się do wzrostu inwestycji mieszkaniowych w gminie, czyli przyciągnąć nowych mieszkańców. Placówka jest usytuowana na dużej działce naprzeciwko Przychodni Zdrowia w Psarach przy ul. Malinowickiej. Miejsce to nie jest przypadkowe. Znajduje się ono na styku trzech sołectw: Malinowic, Sarnowa oraz Psar. Stąd blisko do przystanków obsługujących 5 linii autobusowych.

Budynek żłobka i przedszkola ma dwie kondygnacje nadziemne o łącznej powierzchni użytkowej blisko 1500 m2 – Na parterze znajdują się 2 oddziały żłobka dla 32 dzieci w wieku od 12 do 36 miesięcy. Każdy z oddziałów ma salę zabaw, łazienkę i bezpośrednie wyjście na taras. Wspólna dla obu jest sala do odpoczynku, jadalnia i szatnia. Na tej kondygnacji mieszczą się również łazienki, kuchnia z zapleczem gastronomicznym oraz pomieszczenia socjalne dla pracowników. Na piętrze znajdują się 4 oddziały przedszkolne dla 100 dzieci w wieku od 3 do 6 lat. Każdy oddział ma osobną salę zabaw i łazienkę oraz wspólną jadalnię i szatnię. W tej części budynku mieści się również część administracyjna z zapleczem sanitarnym i łazienki oraz doskonale wyposażona kuchnia. Dodatkowo na obu kondygnacjach znajdują się pomieszczenia porządkowe i techniczne. Sale dla dzieci zostały zaprojektowane przez architekta wnętrz, a ich jasne ściany zdobią kolorowe dekoracje – tłumaczy Tomasz Sadłoń, wójt gminy Psary.

Co ważne, cały budynek został zbudowany tak, by mogły z niego swobodnie korzystać osoby niepełnosprawne. Nie ma w nim barier architektonicznych, wszystkie posadzki znajdują się na równym poziomie, a między piętrami porusza się winda osobowa. – Placówka jest nie tylko nowoczesna, ale i ekologiczna. Ponadto maluchy mają do swojej dyspozycji ogrodzony plac zabaw, na którym wydzielona jest część o nawierzchni poliuretanowej z urządzeniami zabawowo-rekreacyjnymi oraz część z nawierzchnią trawiastą. A wokół placówki powstał parking z drogą dojazdową i 50 miejscami postojowymi – tłumaczy wójt.

Łączny koszt inwestycji wyniósł 7 556 892,04 zł, z czego 3 648 184,06 zł stanowi pozyskane przez psarski samorząd wsparcie: 960 000 zł dofinansowanie w ramach programu „Maluch+” na utworzenie 32 miejsc opieki dla najmłodszych, 433 784,06 zł dotacji w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-20 oraz 1 127 200 zł dotacji i 1 127 200 pożyczki z NFOŚiGW w Warszawie.

CZYTAJ DALEJ

Ideologiczna samowolka samorządowców uderza w dzieci i narusza prawa rodzicielskie

2020-01-22 09:40

[ TEMATY ]

samorząd

LGBT

Karta LGBT+

CarlosAlberto/fotolia.com

„Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy zauważyliśmy zwiększoną aktywność o charakterze ideologicznym właśnie nakierowaną na szkoły z wykorzystaniem instytucji samorządowych” - ostrzega Instytut Ordo Iuris, zwracając uwagę na intensyfikację działań mających na celu ideologizację dzieci i młodzieży oraz ich deprawację.

Pytanie, czy dzieje się tak tylko i wyłącznie z inicjatywy „nowoczesnych” i „postępowych” samorządów, czy też problem sięga znacznie głębiej – prawa międzynarodowego i przyjętej przez Polskę Agendy 2030, której cele zrównoważonego rozwoju zakładają ideologizację, w tym między innymi seksualizację poprzez permisywną edukację seksualną oraz genderyzację młodych ludzi?

Już od kilku lat obserwujemy w szkołach aktywność organizacji, które prowadzą zajęcia budzące zasadnicze wątpliwości z perspektywy dobra dziecka. Są to zarówno zajęcia permisywnej czy wulgarnej wersji edukacji seksualnej, jak i inne formy zajęć, podczas których będą się pojawiały treści godzące w konstytucyjne wartości, tak jak małżeństwo, rodzina, prawa rodziców i to niejednokrotnie będą zajęcia mocno nawiązujące do ideologicznych doktryn LGBT, gender, czy innych konstruktów o charakterze neomarksistowskim — dr Tymoteusz Zych, wiceprezes Instytutu Ordo Iuris nie ma wątpliwości co do wagi problemu.

Te zajęcia były najczęściej prowadzone przez organizacje pozarządowe — zauważył podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy zauważyliśmy zwiększoną aktywność o charakterze ideologicznym właśnie nakierowaną na szkoły z wykorzystaniem instytucji samorządowych — podkreślał. Jako jeden z przykładów wskazał Warszawę, gdzie ogłoszono budzącą wiele zastrzeżeń natury prawnej i moralnej deklarację LGBT+. Nie lepiej jest jednak w Gdańsku, Poznaniu, Krakowie, czy Łodzi.

Władze Poznania usiłują wchodzić w rolę zastrzeżoną dla Ministerstwa Edukacji Narodowej, w rolę podmiotu, który ustala program nauczania i ustala treści, które będą wykorzystywane podczas zajęć edukacyjnych — alarmował Zych.

Polityka oświatowa samorządu powinna określać ramy organizacyjne związane z funkcjonowaniem szkół i szereg technicznych rozwiązań, ale w żadnym razie nie powinna zawierać wytycznych dotyczących treści, jakie w szkole powinny być realizowane. Niestety w dokumencie, który znaleźć można na stronach miasta jest szereg wytycznych treściowych i są to wytyczne szalenie kontrowersyjne i budzące wątpliwości z perspektywy polskiego porządku konstytucyjnego — zauważył.

We wtorek – jak poinformował - ma być poddana pod głosowanie na poznańskiej radzie miasta Karta Równego Traktowania Kobiet i Mężczyzn, „dokument, którego podstawowe założenie może nie budzić wątpliwości, ale treść dla każdego, kto go przeczyta będzie szalenie kontrowersyjna i będzie budziła jednoznaczny sprzeciw: dokument, który wymaga wdrażania ideologicznej perspektywy gender we wszystkich politykach miasta, w tym także w obszarze oświaty, w tym wykorzeniania czegoś, co jego autorzy nazywają nieprecyzyjnie, ogólnie, ale zarazem niepokojąco „stereotypowymi rolami płciowymi”.

Instytut Ordo Iuris dokonał analizy prawnej tego dokumentu – zostanie ona przekazana do kuratorium i do wojewody z wnioskiem o podjęcie działań kontrolnych i nadzorczych. Organizacja zaproponowała ponadto likwidację tych przepisów prawa oświatowego, które są nieprecyzyjne i pozwalają na nadużycia.

To co jest szczególnie bulwersujące to fakt, że zajęć dotyczących tak istotnej materii, jaką jest wychowanie w obszarze płciowości, nie podjęto nawet próby skonsultowania z rodzicami, już im się przedstawi gotowy produkt — nie krył oburzenia Kazimierz Przeszowski, wiceprezes zarządu Centrum Życia i Rodziny.

Nie konsultowano tego z kuratorium oświaty — dodał.

Zauważył, iż jest to stawianie się w opozycji do Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Jak podkreślali zgromadzeni na konferencji prawnicy, środowiska lewicowe wykorzystały możliwości prawne stworzone dla umożliwienia rozwoju dzieciom szczególnie uzdolnionym a także tym, które chciałyby rozszerzyć swoją wiedzę, aby szerzyć swoją ideologię.

Te zajęcia, które do tej pory były wykorzystywane w celach zupełnie niekontrowersyjnych, do nauki języków obcych, do pracy z uczniem uzdolnionym, do rozwijania kompetencji, umiejętności uczniów okazują się teraz tym narzędziem, które ma być stosowane w celu prowadzenia aktywności indoktrynującej na terenie szkoły — mówił adwokat Rafał Dorosiński, koordynator Zespołu Analitycznego Ordo Iuris.

W rozporządzeniu wydanym przez Ministra Edukacji Narodowej wyraźnie jest wskazane, iż zajęcia dodatkowe w momencie, w którym są wprowadzone do tygodniowego rozkładu zajęć, stają się zajęciami obowiązkowymi. Co to oznacza? Otóż zajęcia, które mają charakter głęboko dotyczący zagadnień wychowawczych, odnoszących się w dużej mierze do życia rodzinnego, małżeńskiego, płciowego, seksualnego – te zajęcia w momencie, w którym zostają wprowadzone do tygodniowego rozkładu zajęć, stają się zajęciami obowiązkowymi. Trudno to połączyć z elementarnymi prawami rodziców do zapewnienia wychowania dzieciom zgodnego z przekonaniami rodziców. W związku z tym wydaje się, że ten przepis, który nota bene został wprowadzony w 2008 roku powinien zostać uchylony — dodał.

Zgodnie z § 3 ust. 1 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie ramowych planów nauczania dla publicznych szkół z dnia 3 kwietnia 2019 roku organ prowadzący szkołę, na wniosek dyrektora szkoły, może przyznać nie więcej niż 3 godziny tygodniowo dla każdego oddziału w danym roku szkolnym na realizację dodatkowych zajęć edukacyjnych.

W przypadku wprowadzenia do rozkładu zajęć dodatkowych zajęć edukacyjnych, udział uczniów w tych zajęciach jest obowiązkowy. Warto dodać, iż jednym z warunków wprowadzenia przez dyrektora szkoły dodatkowych zajęć edukacyjnych jest zasięgnięcie opinii rady rodziców, przy czym inaczej niż w przypadku opinii dotyczącej działania w szkole zewnętrznych organizacji społecznych, opinia rady rodziców dotycząca prowadzenia zajęć dodatkowych nie ma charakteru wiążącego, co skrzętnie wykorzystują środowiska lewicowe dla indoktrynacji dzieci wbrew woli ich rodziców a także wprowadzania z obejściem prawa do edukacji szkolnej treści sprzecznych z podstawą programową i aksjologią przyjętą w prawie oświatowym.

Uznanie w rozporządzeniu dodatkowych zajęć edukacyjnych za obowiązkowe (w przypadku wprowadzenia ich przez dyrektora szkoły do tygodniowego rozkładu zajęć) pozostaje nie tylko, jak wykazano, w konflikcie z prawami rodziców, ale rodzi poważne wątpliwości co do prawidłowego wykonania upoważnienia ustawowego — zauważają prawnicy Instytutu Ordo Iuris.

Biorąc pod uwagę doniosłość jaką dla realnego korzystania z praw rodzicielskich w szkole ma możliwość niewyrażenia przez rodzica zgody na udział dziecka w zajęciach, odebranie tego uprawnienia rodzicom może być zadnie uważane za wyjście poza zakres upoważnienia ustawowego— dodają.

Edukacja równościowa nie jest jedynym wytrychem do wprowadzania do szkół lewicowych ideologii. Innym jest – skutecznie stosowana w Gdańsku – edukacja zdrowotna w zakresie zdrowia prokreacyjnego, będąca w rzeczywistości zakamuflowaną formą wdrażania zajęć z permisywnej edukacji seksualnej. Zawarte w niej treści również stoją w rażącej sprzeczności z treściami określonymi w podstawie programowej ustalonej dla uczniów szkół ponadpodstawowych przez Ministra Edukacji Narodowej.

Zapytany przez portal wPolityce.pl, na ile wprowadzanie wbrew woli rodziców ideologicznej indoktrynacji stanowi inicjatywę samorządów, a na ile realizację celów zrównoważonego rozwoju opisanych szczegółowo w Agendzie 2030 i czy nie należałoby zadziałać na poziomie tej agendy, dr Tymoteusz Zych odpowiedział:

Instytut Ordo Iuris jest od lat aktywny na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych. Jesteśmy jedną z kilku polskich organizacji, które posiadają status konsultacyjny w ECO SOC, w komitecie ekonomiczno-społecznym ONZ i stale zabieramy głos sprzeciwiając się ideologizacji także prawa międzynarodowego, bo to jest realny problem, który miał swój przejaw jeżeli chodzi o ONZ taki szczególnie wyraźny w zeszłym roku podczas szczytu w Nairobi, podczas którego próbowano zadeklarować, że prawo do aborcji jest uniwersalnym prawem człowieka, a permisywna, wulgarna wersja edukacji seksualnej powinna mieć w skali globalnej charakter obowiązkowy. Cały szereg państw wyraził sprzeciw.

Niedługo zresztą odbędą się kolejne konferencje w Meksyku i w Paryżu i tam też będziemy się starali być obecni i będziemy się starali jasno wyrażać sprzeciw, nie tylko broniąc integralności polskiego porządku prawnego i naszych wartości konstytucyjnych, ale broniąc po prostu zdrowego rozsądku

Pełna zgoda, że jeśli chodzi o cele zrównoważonego rozwoju w tym dokumencie, który będzie zawierał szereg postulatów całkowicie słusznych, chociażby związanych z polityką żywnościową, czy z polityką gospodarczą, będą niestety obecne także elementy ideologiczne i te elementy trzeba punktować. Nie jesteśmy w żaden sposób zobowiązani do tego, żeby te elementy ideologiczne były w naszym porządku prawnym wdrażane.

Problem w tym, że jak widać te elementy ideologiczne są wdrażane i to w sposób systemowy. W ratuszach powołano specjalne osoby czy nawet całe zespoły dla wdrażania genderowej zseksualizowanej agendy, jak chociażby Zespół ds. Polityki Równości i Różnorodności w Poznaniu. Główny Urząd Statystyczny prowadzi monitoring stopnia wdrażania celów zrównoważonego rozwoju w poszczególnych polskich miastach. Co więcej, cięcia budżetowe samorządów w zasadzie nie obejmują projektów o nacechowaniu ideologicznym.

Kwestią otwartą pozostają jeszcze kary dla łamiących prawo organizacji pozarządowych. Niestety za wejście do szkoły z obejściem prawa i deprawację dzieci w żaden sposób nie są one sankcjonowane. Podobnie te samorządy, które umożliwiają łamanie praw rodzicielskich i indoktrynację dzieci. Może najwyższy czas to zmienić? Wówczas i rodzice i dzieci poczują się zdecydowanie bezpieczniej.

CZYTAJ DALEJ

Kielce: IPN przypomni „Raport z Auschwitz”

2020-01-22 21:29

[ TEMATY ]

Auschwitz

pokaz

Bożena Sztajner/Niedziela

Auschwitz

Opowieść o Polakach, którzy alarmowali świat o terrorze w okupowanej Polsce, obozach Zagłady, a w szczególności o KL Auschwitz, będzie tematem pokazu filmowego i spotkania w Centrum Edukacyjnym IPN „Przystanek Historia” w Kielcach. Wydarzenie odbędzie się w czwartek 30 stycznia.

W filmie zaprezentowano nieznane dotąd dokumenty z archiwów brytyjskich, które świadczą o tym, że Polacy regularnie od 1941 roku do końca wojny informowali wszystkich aliantów o tym, co dzieje się w obozach Zagłady na terenie okupowanej Polski.

W filmie o KL Auschwitz opowiadają także więźniowie, głównie z pierwszych transportów: Kazimierz Albin, Kazimierz Piechowski, Jerzy Bogusz, Karol Tendera, a także Eva Mozes-Kor - ofiara dr Mengele.

Po pokazie odbędzie się spotkanie z reżyserem dokumentu, którego światowa premiera miała miejsce w Parlamencie Europejskim.

Projekcja filmu będzie kolejnym spotkaniem w stałym cyklu „Seans historyczny” w którym w Centrum Edukacyjnym „Przystanek Historia” są prezentowane filmy fabularne, dokumentalne oraz reportaże z towarzyszącym im komentarzem historyka.Wydarzenie odbędzie się w siedzibie „Przystanek Historia” przy ul. Warszawskiej 5. Początek o godz. 17.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję