Reklama

Homilia

W krainie życia będę widział Boga

2015-02-24 12:46

Ksiądz profesor Waldemar Chrostowski
Niedziela Ogólnopolska 9/2015, str. 32-33

Zdjęcie: Bożena Sztajner
Bazylika Przemienienia Pańskiego, Góra Tabor, Ziemia Święta

Pierwsze czytanie, wyjęte z Księgi Rodzaju, to jeden z najbardziej przejmujących tekstów Starego Testamentu, znany w tradycji judaistycznej jako „Aqeda”, czyli „Związanie”. Wprowadza go zdanie: „Bóg wystawił Abrahama na próbę”, z czego wniosek, że Bóg nie potrzebował złożenia ofiary z Izaaka, syna Abrahama, potrzebował natomiast ofiary Abrahama złożonej z jego miłości do syna. Są ludzie, od których Bóg oczekuje znacznie więcej niż od innych, i – co najważniejsze – oni Go nie zawodzą. W starożytnych komentarzach dominowała myśl, że Abraham, gdy poddawał się tej próbie, bezgranicznie ufał Bogu, w przekonaniu, że może On mu przywrócić syna nawet po jego śmierci. Wyszedł zwycięsko z arcytrudnego doświadczenia i raz jeszcze usłyszał Bożą obietnicę błogosławieństwa na najdalsze pokolenia.

Św. Paweł w Liście do Rzymian rozważa tajemnicę Bożej miłości do całej ludzkości i każdego człowieka. W subtelnym nawiązaniu do epizodu Abrahama ofiarowującego Bogu własnego syna św. Paweł uwypukla miłość Boga, „który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał”. Znamienne, że powstrzymawszy rękę Abrahama, ojca Izaaka, przed zadaniem śmiertelnego ciosu synowi, Bóg Ojciec nie powstrzymał ręki oprawców przybijających do krzyża Jego Syna. Starotestamentowa „Aqeda” odsłoniła wtedy swoje pełne znaczenie, a stało się to na Kalwarii, w bliskim sąsiedztwie wzgórza Moria, na którym Abraham złożył ofiarę z miłości i gdzie później została wybudowana świątynia jerozolimska. Skoro tak wielka jest miłość Boga, to śmierć Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, na krzyżu stanowi zapowiedź usprawiedliwienia i zbawienia wszystkich, którzy Mu ufają.

Reklama

Czytanie z Ewangelii według św. Marka kieruje wzrok ku innej górze – górze Przemienienia Pańskiego. Chodzi o górę Tabor, na którą od wieków wstępują chrześcijańscy pielgrzymi. Jezus wziął ze sobą trzech wybranych uczniów – Piotra, Jakuba i Jana, którzy po przybyciu do Jerozolimy mieli być najbliższymi świadkami Jego cierpienia i męki. Ukazując im perspektywę życia wiecznego, chciał, by przygotowali się na dramat, który ich czekał. Próba, którą mieli przejść w Getsemani oraz podczas procesu Jezusa przed Sanhedrynem i Piłatem, a także podczas Drogi Krzyżowej i ukrzyżowania, została poprzedzona ukazaniem radykalnie nowej rzeczywistości. Gdy widzenie się skończyło, uczniowie Jezusa otrzymali polecenie, „aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych”. Dopiero Zmartwychwstanie miało odsłonić najgłębszy sens misterium Wcielenia Syna Bożego i Krzyża. Przemienienie Jezusa stanowi zapowiedź i zadatek Jego zmartwychwstania. Abraham wierzył, że zawsze, a więc i po śmierci, ostatnie słowo należy do Boga. Jezus Chrystus, przemieniając się i zapowiadając swoje zmartwychwstanie, potwierdził wiarę Abrahama. Dlatego wraz ze starotestamentowym psalmistą śpiewajmy: „W krainie życia będę widział Boga”.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

Reklama

Zagłodzony w imię prawa: rozpoczęła się eutanazja Vincenta Lamberta

2019-05-20 15:35

vaticannews.va / Reims (KAI)

Dziś rano francuscy lekarze zaprzestali podawania pożywienia i wody 42-letniemu Vincentowi Lambertowi. Od 2008 r., po wypadku na motorze, jest on sparaliżowany i żyje w stanie minimalnej świadomości lub, jak mówią inni, w stanie wegetatywnym. Nie jest jednak podłączony do respiratora ani innych urządzeń podtrzymujących go przy życiu. „Vincent czuje wszystko. Płakał, gdy poinformowaliśmy go o decyzji lekarzy” – mówią rodzice mężczyzny, którzy do końca sprzeciwiali się jego eutanazji.

Batalia o prawo do życia Vincenta Lamberta trwa od 2013 r., kiedy to po raz pierwszy lekarze chcieli zaprzestać go karmić i poić. Zdecydowanie sprzeciwili się temu jego rodzice, którzy cały czas walczą o prawo do życia dla swego syna. Za eutanazją opowiada się jego żona Rachela, twierdząc, że wobec mężczyzny stosowana jest uporczywa terapia.

Tej opinii sprzeciwiło się m.in. 77-francuskich lekarzy, specjalizujących się w opiece nad chorymi z uszkodzeniem mózgu, przypominając, że Lambert samodzielnie oddycha i nie jest podłączony do respiratora ani do żadnej innej maszyny podtrzymującej życie. Nie znajduje się też w fazie terminalnej, nie jest w śpiączce, tylko w stanie minimalnej świadomości, zachował zdolność przełykania, reaguje na bodźce, rusza oczami, płacze, odczuwa ból. Jedyne co otrzymuje to pożywienie za pomocą sondy żołądkowej i płyny w kroplówkach.

Te zabiegi z punktu widzenia klinicznego i etycznego nie mogą być uznane za uporczywą terapię. Potwierdza to dokument watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary z 1 sierpnia 2007 r., podkreślając, że „podawanie pokarmu i wody, także metodami sztucznymi, jest zasadniczo zwyczajnym i proporcjonalnym sposobem podtrzymania życia. Jest ono więc obowiązkowe w takiej mierze i przez taki czas, w jakich służy właściwym sobie celom, czyli nawadnianiu i odżywianiu pacjenta. W ten sposób zapobiega się cierpieniom i śmierci, które byłyby spowodowane wycieńczeniem i odwodnieniem”.

Wczoraj przed kliniką w Reims, gdzie przebywa mężczyzna manifestowało kilkaset osób, domagając się odstąpienia lekarzy od decyzji o jego zagłodzeniu. Z podobnym apelem jego rodzice wystąpili do prezydenta Francji, ten jednak nawet nie odpowiedział na ich list. Także francuscy biskupi zdecydowanie potępili decyzję lekarzy o zakończeniu dalszej terapii, wskazując, że „wytacza to drogę do legalizacji eutanazji”. W tej sprawie głos zabrał także Papież Franciszek przypominając, że do każdego życia trzeba podchodzić z szacunkiem. Apelował zarazem, by „każdy chory był zawsze szanowany w swej godności i leczony w sposób odpowiedni do jego stanu zdrowia, przy zgodnym wsparciu rodziny, lekarzy i innych pracowników służby zdrowia, z wielkim szacunkiem do życia”. Na Twitterze apelował dziś: „Módlmy się za tych, którzy są ciężko chorzy. Strzeżmy zawsze życia, daru Boga, od początku do naturalnego kresu. Nie ulegajmy kulturze odrzucenia”.

– Rano Vincenta odłączono od sondy żywieniowej i kroplówek, zaczęto podawać mu leki uśmierzające. Skandalem jest to, że rodzicom nie pozwolono dziś pożegnać się z synem – mówi Jean Paillot, adwokat rodziców Lamberta. Wskazuje, że na oczach świata dokonuje się właśnie pierwsza legalna eutanazja w historii Francji. Jedno z ostatnich nagrań z sali szpitalnej pokazuje matkę, która mówi do Vincenta „nie płacz, jestem przy tobie, jest też tato” i głaszcze syna na pożegnanie, bo zakazano jej go przytulić.

Z kolei arcybiskup Reims przypomina, że mimo usilnych próśb rodziców nie zgodzono się na przeniesienie pacjenta do placówki specjalizującej się w tego typu przypadkach. W podobnym stanie w całej Francji jest obecnie ok. 1500 pacjentów. „Gra toczy się o honor ludzkości, która nie może pozwolić na to, by jeden z jej członków umarł z głodu i pragnienia – mówi abp Eric de Moulins-Beaufort. - Przyzwolenie na jego śmierć, ponieważ terapia zbyt dużo kosztuje czy też jego życie ma mniejszą wartość, oznacza koniec naszej cywilizacji”.

Vincent Sanchez, który jako lekarz prowadzący zdecydował o zakończeniu terapii Lamberta poinformował, że nie wiadomo, jak długo mężczyzna będzie konał. Organizacje pro-life biją na alarm, że coraz mocniej przepycha się mentalność eutanazyjną i śmierć głodowa Lamberta staje się kolejnym alarmującym znakiem dla konieczności obrony życia. Przed 14 laty w Stanach Zjednoczonych w podobny sposób została zagłodzona Terry Schiavo. Po odłączeniu od sondy żywieniowej kobieta umierała przez 13 dni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziękuję Ci, Mamo!

2019-05-21 21:51

Agnieszka Chadzińska

Matka. Słowo, które dla każdego człowieka ma bardzo osobiste znaczenie. Łączy się z pierwotną więzią i przytuleniem. Zdarza się, że niesie z sobą ukrytą ranę czy tęsknotę. Jednak najczęściej daje ogromne powody do radości i wdzięczności za życie. Okazji ku wyrażaniu tychże jest wiele, a dniem, w którym najsilniej jednoczymy się w modlitwie za nie, jest Dzień Matki.

swambo / Foter / Creative Commons Attribution-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-SA 2.0)

Wzruszająca Msza św. w intencji Matek miała miejsce w parafii Makowiska pw. św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, a sprawowana była 19 maja br. przez ks. Stanisława Rospondka w asyście ks. Szymona Stępniaka, prefekta Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie i w obecności proboszcza parafii – głównego organizatora uroczystości – ks. Andrzeja Chrzanowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem