Reklama

Gwiazdka od Pana Boga

2015-03-31 15:10

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 14/2015, str. 6

T. Warczak
Kard. St. Dziwisz umywa nogi

Gdy w Wielki Czwartek zbliża się czas nabożeństwa w katedrze wawelskiej, dwunastu mężczyzn z Domu Pomocy Społecznej im. św. Brata Alberta wyjeżdża z Ojcowa. To im kard. Stanisław Dziwisz umyje i ucałuje nogi, nawiązując do wydarzeń opisanych w Ewangelii

Wszystko zaczęło się w latach 90. XX wieku, kiedy ks. inf. Janusz Bielański zaproponował, aby w Wielki Czwartek przedstawiciele naszego DPS-u, w którym żyją mężczyźni niepełnosprawni intelektualnie, przybyli do katedry – mówi dyrektor DPS-u i przełożony wspólnoty Braci Albertynów w Ojcowie, br. Pio – Rafał Stróżyński. Dodaje, iż od tamtego czasu to zaproszenie stanowi dla mieszkańców domu wyróżnienie.

Szansa

Tak również odbierają ten fakt zaproszeni. Gdy spotykam się z ich przedstawicielami, panowie nie wiedzą jeszcze, czy w tym roku zostaną wybrani. Mówią, że o tym decyduje dyrektor, ale zauważają też, że każdy ma szansę znaleźć się wśród tych dwunastu. Wyjaśniają, że aby tak się stało, należy nieść pomoc potrzebującym, zaangażować się w ramach terapii w prace związane z funkcjonowaniem domu; np. pilnować bramy, pomagać w przygotowaniach posiłków, sprzątaniu...

Br. Pio przyznaje, że nie każdy mieszkaniec z ich DPS-u może się w Wielki Czwartek znaleźć w katedrze, bo zachowania niektórych są trudne do przewidzenia. Ale spośród mężczyzn potrafiących sprostać oczekiwaniom, stara się dawać szanse każdemu. – Wiem, na co ich stać, znam ich przyzwyczajenia, trudności, z którymi sobie lepiej lub gorzej radzą – tłumaczy, gdy pytam, na jakiej zasadzie panowie są dobierani. Zauważa, że danie im nadziei na udział w wielkoczwartkowym nabożeństwie jest środkiem motywującym do dobrych zachowań. – Nawet jeśli dana osoba postępowała niewłaściwie, ale chociaż jedną rzecz negatywną w danym czasie wyeliminowała, to ma szansę na wyróżnienie – tłumaczy dyrektor i podkreśla: – Zależy mi, aby tych dwunastu mężczyzn było przygotowanych do czwartkowego nabożeństwa. Żeby wiedzieli, iż to jest Pascha.

Reklama

Starania

Roman Grochal, który już osiem razy uczestniczył w wielkoczwartkowym nabożeństwie, zwraca uwagę na duchową stronę starań: – Najpierw przygotowuję się przez udział w wielkopostnych rekolekcjach – wyjaśnia. – Robię szczery żal za grzechy, potem idę do kapłana się wyspowiadać. Podkreśla, że dzięki temu staje się wrażliwszy na innych. Wyznaje: – Modlę się za wszystkich chrześcijan, w tym za dzieci nienarodzone. Po prostu, staję się lepszy! Warto dodać, że przed świętami pan Roman wysyła kartki z życzeniami do wybranych biskupów, od których otrzymuje podziękowania oraz życzenia. Ma też kartki z Rzymu – od papieża Benedykta XVI oraz Franciszka!

Z kolei Tadeusz Woźniak mówi, że w nabożeństwie uczestniczył już cztery razy. Tłumaczy, że przed samym wyjazdem trzeba również zadbać o wygląd. – Należy się wykąpać, elegancko obciąć paznokcie, ogolić się, ładnie ubrać … – wylicza. Twierdzi, że przed i w trakcie nabożeństwa bardzo dobrze się czuje, nie ma żadnych lęków. – Jak już jesteśmy na miejscu, to najpierw przychodzi do nas ksiądz proboszcz, a potem również kard. Dziwisz, aby się z nami przywitać, a potem jeszcze rozmawiamy – opowiada pan Tadeusz.

Dowartościowanie

Szczególnym przeżyciem jest moment, gdy Metropolita Krakowski myje, a potem całuje im nogi. Ryszard Zubalski, który podobnie jak pan Roman już osiem razy uczestniczył w nabożeństwie, mówi, że wszystkim udziela się panujący w katedrze nastrój. – Ma się świadomość, że ludzie na nas patrzą, a my czujemy się wyróżnieni – przyznaje pan Ryszard. – A ja sobie wtedy myślę, że nie jestem kimś gorszym, jeśli sam kardynał, który służył przy św. Janie Pawle II, myje mi nogi – podkreśla pan Tadeusz, i dodaje: – Takie przeżycie daje człowiekowi otuchę na cały rok! Zaś pan Roman wyznaje: – Gdy kardynał myje mi nogi, to sobie myślę, że jak się będę stawał coraz lepszym człowiekiem, to może nawet zostanę świętym…

Br. Pio ma już w głowie listę tegorocznych szczęściarzy, którzy pojadą na Wawel. Przyznaje, że czasem mówi mieszkańcom DPS-u, iż to coroczne zaproszenie to jest dla ich wspólnoty taka gwiazdka od Pana Boga. Podkreśla fakt dowartościowania mężczyzn. – Gdy wyjeżdżają z Ojcowa, zauważam u niektórych niepewność, onieśmielenie – podkreśla dyrektor i dodaje, że przemiana następuje, kiedy wyprostowani, dumni siadają przed ołtarzem. Podkreśla: – Mieszkańcy DPS-u mają świadomość swojej odmienności, tego, że przez okrągły rok są postrzegani przez nieznajomych inaczej. Tymczasem w ten jeden dzień, w Wielki Czwartek oni są jak królowie, jak apostołowie! Sam kardynał, głowa Kościoła krakowskiego myje im nogi! Nasi podopieczni to odczuwają. I ludzie, którzy przychodzą do nich, tam w katedrze, również okazują tej dwunastce szacunek. To wydarzenie ma wpływ na nasze przeżycie Wielkanocy oraz na zmiany w zachowaniu wyróżnionych!

Tagi:
Wielki Tydzień

Reklama

Franciszek: Szukajmy Jezusa we wszystkim i przede wszystkim!

2019-04-20 22:03

st, tom (KAI) / Watykan

Szukajmy Jezusa we wszystkim i przede wszystkim. Z Nim zmartwychwstaniemy - zachęcił Franciszek podczas liturgii Wigilii Paschalnej 20 kwietnia w bazylice św. Piotra. Papież zachęcił do powrotu do żywej miłości z Panem, gdyż w przeciwnym razie mamy wiarę muzealną, a nie wiarę paschalną.

Grzegorz Gałązka

W homilii Franciszek nawiązał do fragmentu Ewangelii mówiącym o kobietach, które przybywszy do grobu Jezusa natknęły się na duży kamień, który tarasował wejście do niego. "Droga tych kobiet jest również naszą drogą. Przypomina drogę zbawienia, którą przebyliśmy dziś wieczorem. Wydaje się w niej, że wszystko rozbija się o kamień: piękno stworzenia o dramat grzechu; wyzwolenie z niewoli o niewierność wobec przymierza; obietnice proroków o smutną obojętność ludu"- powiedział papież i zaznaczył, że dzisiaj odkrywamy, że nasza droga nie jest daremna, że "nie roztrzaskuje się o kamień nagrobny".

"Wielkanoc to święto usuwania kamieni" - podkreślił Franciszek i stwierdzil, że Bóg usuwa najtwardsze kamienie, o które rozbijają się nadzieje i oczekiwania a zmartwychwstały Jezus jest „żywym kamieniem”, na którym zbudowany jest Kościół. "Dzisiejszego wieczora każdy jest wezwany do znalezienia w Żyjącym tego, który usuwa z serca najcięższe kamienie" - powiedział Franciszek.

Papież przestrzegł przed "kamieniem nieufności", który często blokuje nadzieję", przed budowaniem "grobowca nadziei", kierowania się "psychologią grobu", że wszystko się kończy, bez nadziei, że wyjdzie stamtąd żywe. Wskazał na fundamentalne pytanie Wielkanocy, zadane przez aniołów w pustym grobie Jezusa: "Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?" "Pan nie jest obecny w rezygnacji. Zmartwychwstał, nie ma Go tam; nie szukaj Go tam, gdzie Go nie znajdziesz: nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Nie wolno grzebać nadziei!" - zaapelował Franciszek

Następnie wskazał na "kamień grzechu", który opieczętowuje serce. "Grzech zwodzi, obiecuje rzeczy łatwe i gotowe, pomyślność i sukces, ale potem zostawia za sobą samotność i śmierć. Grzechem jest szukanie życia wśród umarłych, sensu życia w rzeczach przemijających" - przestrzegł Franciszek i wezwał do porzucenia grzechu kariery, pychy i przyjemności, powiedzenia "nie" marnościom świata.

Papież zachęcił, aby nie ulegać własnym ograniczeniom i lękom. Przytoczył słowa z wiersza słynnej dziewiętnastowiecznej amerykańskiej poetki Emily Dickinson: „Nie znamy własnej wielkości, nim ktoś nam powie, by powstać”. "Pan nas wzywa do powstania, do wstania z martwych na Jego słowo, do spojrzenia w górę i uwierzenia, że zostaliśmy stworzeni dla nieba, a nie dla ziemi, dla wyżyn życia, a nie niskości śmierci" - powiedział Franciszek.

Papież zaznaczył, że Bóg prosi nas, abyśmy patrzyli na życie tak, jak On je postrzega, zawsze widzący w każdym z nas przemożne źródło piękna i kocha nasze życie, nawet gdy się boimy na nie spojrzeć i wziąć je w swoje ręce. "W Wielkanoc pokazuje ci, jak bardzo je miłuje. Jezus jest specjalistą w przekształcaniu naszej śmierci w życie, naszego biadania w taniec, wraz z Nim możemy i my dokonać Paschy, czyli przejścia: przejścia od zamknięcia do komunii, od rozpaczy do pocieszenia, od lęku do ufności" - mówił Franciszek i dodał: "Nie stójmy patrząc z lękiem w ziemię, ale patrzymy na zmartwychwstałego Jezusa: Jego spojrzenie napawa nas nadzieją, bo mówi nam, że zawsze jesteśmy kochani i że niezależnie od wszystkiego, czego byśmy nie postanowili, Jego miłość się nie zmienia".

Papież zachęcił do powrotu do żywej miłości z Panem, gdyż w przeciwnym razie mamy wiarę muzealną, a nie wiarę paschalną. Zaznaczył, że Jezus nie jest osobistością z przeszłości, ale jest Osobą żyjącą dzisiaj; nie poznaje się Go w książkach historycznych, ale spotyka w życiu. "Dzisiaj upamiętniamy chwilę, kiedy Jezus nas powołał, kiedy pokonał nasze ciemności, opory, grzechy, kiedy dotknął naszych serc swoim Słowem" - powiedział Franciszek.

Papież podkreślił, że Pascha Jezusa uczy nas, że "człowiek wierzący nie zatrzymuje się zbytnio na cmentarzu, ponieważ jest powołany, by iść na spotkanie z Żyjącym". Zachęcił, abyśmy się nie uciekali do Pana, jedynie, aby nam pomógł w rozwiązywaniu naszych problemów i potrzeb, gdyż to one nas wówczas ukierunkowują, a nie Jezus, ale pozwolili Zmartwychwstałemu Panu, aby nas przemienił. "Dajmy Żyjącemu centralne miejsce w życiu. Prośmy o łaskę, by nie dać się ponieść nurtowi, morzu problemów; nie rozbić się na kamieniach grzechu i skał nieufności i strachu. Szukajmy Go we wszystkim i przede wszystkim. Z Nim zmartwychwstaniemy" - zaapelował na zakończenie Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

List otwarty do Prezydenta Rzeszowa w sprawie Marszu Równości

2019-04-23 13:58

ADAM RAK

Szanowny Panie Prezydencie,
Kolejny już raz wyraził Pan zgodę na odbycie w naszym mieście Marszu Równości, który organizują środowiska lewicowe. W ubiegłym roku doszło do zamieszek podczas tej demonstracji , a zarazem afirmacji odmienności seksualnej, co daje podstawę prawną do nieudzielenia zgody na tę imprezę w tym roku. Zgody takiej nie udzielił między innymi prezydent Gniezna, w obawie o bezpieczeństwo i mienie mieszkańców.

Wiemy już z doświadczenia że nie ma u nas takich środowisk. Dlatego też planowany jest zjazd przedstawicieli LGBT z całego kraju i świata. Stanowczo przeciwstawiamy się organizacji w Rzeszowie tego rodzaju manifestacji, które godzą w podstawowe wartości chrześcijańskie i promują zachowania niezgodne z nauką Kościoła. Każdemu człowiekowi należy się szacunek. Nie zamierzamy nikogo potępiać, jednak ich czyny można i należy napiętnować. Pan Prezydent wyrażając swoją zgodę na to wydarzenie zdecydowanie je promuje.

W Dzienniczku Siostry Faustyny znajdziemy słowa, które usłyszała podczas modlitwy z ust Pan Jezusa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. (Dz. 1732). Chcemy być wierni i do tego wzywamy również Pana Prezydenta.

Pismo Święte nie pozostawia wątpliwości. Czyny homoseksualne są sprzeczne z naturą. Co więcej, już w Księdze Rodzaju czytamy o wydarzeniach w Sodomie i Gomorze. Pośród „bardzo ciężkich występków” tamtejszych mieszkańców to właśnie ich czyny homoseksualne były dla Boga najbardziej odrażające (por. Rdz 18, 20). Stąd nazywamy je „grzechem sodomskim”. W Księdze Kapłańskiej czyny homoseksualne także są surowo zakazane: „Nie będziesz obcował z mężczyzną tak, jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!” (18, 22). Ich potępienie jest powtórzone również na kartach Nowego Testamentu. Św. Paweł wprost stwierdza, iż homoseksualiści czynni, podobnie jak inni grzesznicy, którzy nie chcą się nawrócić, ryzykują wieczne potępienie: „Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą (...) nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6, 9-10). Jako Rada Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Rzeszowskiej zdecydowanie przeciwstawiamy się zorganizowaniu Marszu Równości w Rzeszowie i wzywamy Pana Prezydenta do wycofania zgody na tę manifestację i promocję zła.

Rzeszów, dnia 1.04.2019r.

Ks. Daniel Drozd, Asystent Kościelny
Halina Szydełko, Przewodnicząca Rady Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Rzeszowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Twarze Zielonej Góry

2019-04-26 11:49

Krystyna Dolczewska

Czy spacer ze śpiącym w wózku dzieckiem może zainspirować do napisania książki ? Tak, jeżeli tym spacerującym jest historyk, zielonogórzanin i miłośnik tego miasta.

Krystyna Dolczewska
dr Grzegorz Biszczanik i prowadząca spotkanie dr Izabela Korniluk

Właśnie dr nauk humanistycznych Grzegorz Biszczanik spacerując po mieście z córeczką, zaczął się uważnie przypatrywać mijanym kamienicom i kościołom. Zobaczył, że są na nich różne twarze - świętych, kobiece, maszkarony i te symboliczne np. nasze słoneczko. Przecież widział je od dzieciństwa, ale tu trzeba podkreślić słowo „uważnie”. Zaczął więc patrzeć ina-czej i notować sobie adresy mijanych obiektów, bo zakiełkowała w nim myśl o napisaniu książki. Postanowił ją zrealizować. Zaprosił do współpracy profesjonalnego fotografa Włady-sława Czulaka, pracownika Gazety Wyborczej. Otrzymaliśmy w rezultacie książkę „ Niezna-ne twarze Zielonej Góry”, którą zaprezentował nam w Muzeum Ziemi Lubuskie 17 kwietnia br. Nieznane, bo niezauważane przez nas.

Odpowiadając na pytania prowadzącej spotkanie p. Izabeli Korniluk opowiedział, ile przygód i trudności mieli autorzy książki - piszący i fotograf - jak musieli wchodzić na stry-chy i inne zakątki kamienic, jak często nie byli wpuszczani, musieli mieć pozwolenia albo fizycznie wejście było niemożliwe. Były też trudności z dokumentacją, z wyszukiwaniem planów obiektów, bo w Grünbergu w miarę rozbudowy zmieniano numerację kamienic. Cza-sami planów nie było. Wielkie ukłony autorów dla wielu osób m.in. Ks. Proboszcza parafii Najświętszego Zbawiciela Mirosława Maciejewskiego za udostępnienie archiwum zielono-górskich kościołów parafialnych i p. Izabeli Korniluk za udostępnienie zasobów MZL.

Autorzy byli często zaskoczeni, tym co znaleźli np. schronem przeciwlotniczym w kamienicy lub przebudowaną na mieszkanie bramą wjazdową.

Publiczność dopisała. Tak samo było podczas wystawy o kościele pw. N. Zbawiciela i o Zastalu. Jak zawsze, gdy chodzi o nasze miasto.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem