Reklama

Wpływowy patron

2015-05-14 13:58

Agnieszka Konik-Korn
Edycja małopolska 20/2015, str. 1

Archiwum karmelitów bosych w Krakowie
Cudowny obraz św. Józefa z kościoła karmelitów bosych przy ul. Rakowickiej w Krakowie

Tydzień temu w klasztorze ojców karmelitów bosych przy ul. Rakowickiej, w którym szczególną cześć odbiera św. Józef, odprawiona została uroczysta jubileuszowa Msza św. z okazji 300-lecia patronatu tego Świętego nad Krakowem. W bieżącym numerze „Niedzieli Małopolskiej” próbujemy odkryć na nowo ziemskiego Opiekuna Pana Jezusa. Swoimi spostrzeżeniami dzielą się z nami osoby, szczególnie związane ze św. Józefem (s. III). A jak to się stało, że sprawą patronatu św. Józefa nad naszym miastem zajmują się ojcowie karmelici? Opowiada o tym o. Marian Zawada OCD, przeor klasztoru karmelitów bosych na ul. Rakowickiej.

– W Krakowie karmelici bosi pojawili się przejazdem w 1604 r., z powierzoną im przez papieża misją do Persji. Ponieważ w Rosji trwała wojna domowa, zakonnicy przez rok nie mogli opuścić Krakowa. Przebywając tu, zaskarbili sobie sympatię króla, który zaprosił ich do osiedlenia się w Krakowie – opowiada o. Zawada. – Karmelici wybudowali m.in. kościół przy obecnej ul. Poselskiej. W połowie lat 60. XVII wieku bracia złożyli zamówienie na obraz św. Józefa u br. Łukasza z Niderlandów, który pracował nad malowidłami w karmelitańskim klasztorze Santa Maria della Scala w Rzymie na Zatybrzu. W 1669 r. obraz został poświęcony i zarazem erygowano w Krakowie bractwo św. Józefa. 10 lat później pojawiły się pierwsze wota za uratowane życie z panoszącej się w Małopolsce zarazy.

Reklama

– Wydarzenia w osiemnastowiecznym Krakowie (m.in. 4 najazdy Szwedów, spalenie Wawelu, epidemia tyfusu) uznano za karę Bożą i szukano religijnego rozwiązania – kontynuuje o. Marian. – Ponieważ św. Józef uznawany był za najbardziej „wpływowego” świętego, stwierdzono, że może on wszystkiemu zaradzić. Rada miasta (której członkowie licznie należeli do bractwa św. Józefa) 12 czerwca 1714 r. wystosowała list do papieża i memoriał do biskupa. Postanowiono, „by na wieczne czasy cześć i chwała Józefowi świętemu przez miasto i konfraternię przy kościele Wielebnych Oyców Karmelitów Bosych (była oddawana)”. Intencją było, aby miasto, poprzez wstawiennictwo św. Józefa, otrzymało pomoc w swym ciężkim położeniu oraz by mogło na nowo rozkwitnąć. 300 lat temu, 11 maja 1715 r., patronat nad miastem został uroczyście ogłoszony na Rynku w Krakowie.

Kult św. Józefa rozwijał się przez 80 lat, aż do kasat józefińskich. W 1797 r. Austriacy zamienili klasztor karmelitów na więzienie. Obraz św. Józefa został ukryty u karmelitanek bosych na Wesołej. Na 135 lat kult św. Józefa przeniósł się do klasztoru sióstr bernardynek (również przy ul. Poselskiej), w których kościele znajdował się inny obraz św. Józefa z początku XVII wieku. Cudowny obraz w 1909 r. z Wesołej trafił do nowo wybudowanego klasztoru na Rakowickiej, a do kościoła po ekspertyzie, w 1980 r. – opowiada o. Marian i dodaje: – Myślę, że postać św. Józefa jest jeszcze do odkrycia i ma przed sobą wielką przyszłość.

Tagi:
jubileusz

Reklama

Parafia w Mokrsku darem od Boga

2019-09-16 13:51

Niedziela 15 września 2019 r. to szczególny dzień w historii zarówno parafii, jak i całej gminy Mokrsko. Tego dnia bowiem wierni, wraz ze swoim proboszczem ks. Zbigniewem Bigajem świętowali 700-lecie parafii oraz 500-lecie parafialnego kościoła. Mszy św przewodniczył metropolita częstochowski abp. Wacław Depo, w koncelebrze z księżmi, związanymi z miejscową parafią, wśród nich był m.in. biskup pomocniczy diecezji legnickiej Marek Mendyk.

Damian Krawczykowski /Niedziela
Zobacz zdjęcia: Mokrsko świętuje

W kościele, który zaliczany jest do zabytków sztuki sakralnej, pojawiło się także wielu dostojnych gości, m.in. przedstawicieli władz parlamentarnych oraz samorządowych. Po zakończeniu Eucharystii odczytany został list, który Premier Mateusz Morawiecki skierował do parafii z okazji jubileuszy.

Ksiądz proboszcz już na samym początku prosił wiernych o gorącą modlitwę w intencji całej społeczności parafialnej, która tego dnia przybyła na uroczystość bardzo licznie i licznie przystąpiła do Komunii św – co pochwalił abp Wacław Depo. Metropolita podziękował także wiernym za troskę o swoją świątynię, jako dar od Boga. Jak powiedział dla „Niedzieli” ks. Bigaj - Ważne dla nas jest nie tylko dbałość o kościół, jako zewnętrzny znak, ale i o wnętrze czyli ten żywy Kościół jakim są ludzie.

Podczas homilii abp Depo przypomniał historię Polski i jej burzliwe losy, które dotknęły także ziemię wieluńską, na której znajduje się parafia. Zaznaczał, że również dziś potrzeba obrony naszej Ojczyzny i ta obrona zaczyna się w pojedynczym sercu. Przekonywał do odpowiedzialności za siebie i za całą społeczność – przez realizowanie zasad Ewangelii w codzienności. Bóg cieszy się z każdego grzesznika. Miłość Chrystusa, która jest większa od grzechu - przypominał metropolita. Przytoczył także przykład problemu walki z katechezą w szkole. Jeśli nie będzie religii to kogo wychowamy? Kościoły staną się muzeami, a religia historycznym przekazem! - stwierdził abp. Depo. Na koniec motywował parafian do trwania przy sakramentach, aby piękna historia parafii w Mokrsku nadal trwała, aby wspólnie obronić to pokolenie, tak bardzo zagrożone powątpiewaniem w Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ostanie pożegnanie diakona Mateusza Niemca

2019-09-10 07:17

Ks. Wojciech Kania

W kościele św. Jana Chrzciciela w Nisku odbyło się ostatnie pożegnanie diakona Mateusza Niemca. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Ks. Wojciech Kania

Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca rozpoczęły się 8 września w kościele św. Michała Archanioła w Sandomierzu. Mszy św. żałobnej przewodniczył bp pomocniczy senior Edward Frankowski. Wraz z nim Eucharystię sprawowali: ks. Rafał Kułaga, rektor seminarium wraz z księżmi wychowawcami i profesorami oraz duże grono kapłanów. We Mszy św. uczestniczyli alumni, siostry zakonne, pracownicy świeccy sandomierskiej uczelni oraz rodzina zmarłego diakona. Homilię wygłosił ks. Szymon Brodowski, ojciec duchowny seminarium. Po Mszy św. odbyło się czuwanie modlitewne za śp. diakona Mateusza zakończone wspólną modlitwą różańcową oraz Apelem Jasnogórskim.  

Główne uroczystości pogrzebowe odbyły się w parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku z której pochodził diakon Mateusza. Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali profesorowie seminarium duchownego oraz grono kapłanów. W modlitwie żałobnej uczestniczyli licznie zebrani parafianie z parafii rodzinnej oraz parafii w Kocudzy, gdzie posługiwał diakon Mateusz na praktyce duszpasterskiej.

Zobacz zdjęcia: Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca

Rozpoczynając liturgię pogrzebową, bp Nitkiewicz podziękował rodzicom śp. diakona Mateusza za syna i złożył wyrazy współczucia całej rodzinie. - Podobnie jak w momencie wstąpienia Mateusza do Seminarium Duchownego ofiarowaliście go Chrystusowi, miejcie siłę, aby uczynić to teraz po raz drugi. On i wy znajdziecie w ten sposób pokój ponieważ Chrystus jest pokojem - powiedział biskup.

Homilie wygłosił ks. Rafał Kułaga rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Oczywiście gromadzi nas na tej uroczystości smutek, ból i żal. Bo żegnamy diakona, który był nam bliski, z którym przeżyliśmy wiele wspólnych chwil, który – po ludzku sądząc nie tylko mógł, ale powinien jeszcze cieszyć się życiem. Miał przecież tylko 25 lat. I choć wielu wydawać się może, że człowiek potrafi bardzo dużo, to jednak staje bezradny wobec nadchodzącej nieuchronnie śmierci. Na nią trzeba być gotowym w każdej chwili, do niej przygotować się trzeba, bo nasze życie jest kruche i ułomne. Wobec śmierci wszyscy stajemy bezradni. Możemy tylko na nią czekać, ale czekać aktywnie, czyniąc jak najwięcej dobra – powiedział ks. rektor Rafał Kułaga.

Po Mszy św. kondukt żałobny wyruszył na cmentarz w Nisku, gdzie zostało złożone ciało diakona Mateusza.

Diakon Mateusz Niemiec zmarł w szpitalu w Lublinie w wieku 25 lat. Niedługo przed święceniami kapłańskimi, które miał przyjąć tego roku uległ poważnemu wypadkowi. Od tego czasu przebywał w śpiączce w szpitalu. Miał zapewnioną troskliwą opiekę szpitalną oraz otoczony był w całej diecezji modlitwą. Lekarze mimo ciągłych starań nie dali rady uratować jego życia. Zmarł 5 września. Cechowała go pogoda ducha, życzliwość i chęć niesienia pomocy innym. Był zaangażowany w duszpasterstwo osób niesłyszących. Wśród wychowawców seminarium duchownego oraz kolegów cieszył się bardzo dobrą opinią jako człowiek pracowity i odpowiedzialny. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Diakon Mateusz Niemiec urodził się 26 kwietnia 1994 r. w Stalowej Woli. Należał do parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej nr 5 w Nisku zaczął uczęszczać do Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w Stalowej Woli. W 2013 r., po zdaniu egzaminu dojrzałości wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Matka Pojednania

2019-09-17 05:16

Tadeusz Boniecki

Tadeusz Boniecki

W sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej 7 i 8 września odbyły się doroczne uroczystości odpustowe ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. W tym roku przebiegały one pod hasłem: „Cudami wsławiona, módl się za nami”. Wyjątkowym gościem pielgrzymującym po raz pierwszy do Matki Bożej Chełmskiej był J.E. ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz.

Bezpośrednim przygotowaniem duchowym do odpustu było trzydniowe Triduum Maryjne przeprowadzone przez księdza Sylwestra Brzozowskiego, notariusza Kurii Archidiecezji Lubelskiej. Przygotowania duchowe połączono z wieczorną Mszą św., procesją różańcową z ikoną Matki Bożej Chełmskiej po Rosarium oraz Apelem Maryjnym.

Wigilia święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny

Całodobowe chełmskie czuwanie odpustowe na Górze Chełmskiej rozpoczęła w sobotni wieczór 7 września Msza święta, odprawiona przez ks. bpa Józefa Wróbla. Na placu przed bazyliką NNMP, w ciepły i pogodny wieczór, tradycyjnie już zebrało się wielu parafian i pielgrzymów, którzy na maryjny odpust przyszli z okolicznych parafii. Najliczniejsza grupę wśród pieszych pielgrzymów bo aż ponad dwustuosobową, stanowili pątnicy z parafii Kamień. Po wielu latach ponownie pieszo do Sanktuarium MB Chełmskiej przyszła prawie 50 osobowa grupa pielgrzymów z Pawłowa, wraz ze swoim nowym proboszczem ks. Andrzejem Kołodziejskim. Na rowerach przyjechali pielgrzymi z Lubartowa. Były też autokarowe pielgrzymki m. in. z Puław. -Warto było ponieść trud dla Matki Bożej, bo Ona nam to wszystko wynagrodzi i zaniesie prośby z którymi przyszliśmy, do Pana Jezusa- mówiła Czesława z Pawłowa. – Tylko Maryja jest nasza nadzieją, Ona nas obroni, pocieszy i nie zostawi z własnymi problemami. Wierzę w to, dlatego przyszedłem błagać, Matko Boża nie zostawiaj nas, bo sami sobie nie poradzimy. A w rodzinie mamy wiele trudnych sytuacji- dzielił się Andrzej z Kamienia.

Na początku uroczystości wszystkich pielgrzymów powitał proboszcz parafii Mariackiej ks. kan. Andrzej Sternik. – Jesteśmy kolejnym pokoleniem mieszkańców ziemi chełmskiej, któro ma to szczęście gromadzić się u stóp Matki Bożej Chełmskiej, by dziękować za wszystko co przez Jej matczyne ręce, Jej obecność pośród nas, rodzi się w naszym codziennym życiu. Dzisiaj potwierdzamy, ze chcemy aby Maryja prowadziła nas przez drogę ziemskiej pielgrzymki. Chcemy prosić, aby była nam Matką Jedności. Bo w tym miejscu, na Górze Chełmskiej Jej obrazem opiekowali się bracia i siostry trzech odłamów chrześcijaństwa: prawosławni, grekokatolicy i Kościół rzymskokatolicki. W tym roku dokładnie przypada 100 lat, kiedy opiekę nad Górą Chełmską objął Kościół rzymskokatolicki. Początkowo byli to Ojcowie Jezuici. Jesteśmy wpisani w ciąg historii tego wyjątkowego miejsca- mówił proboszcz parafii Mariackiej.

Obok księdza biskupa Józefa Wróbla, szczególne słowa powitania ks. kan. Andrzej Sternik skierował do obecnych na uroczystości księży kanoników z Kapituły Kolegiackiej w Chełmie, na czele z jej dziekanem ks. prał. Tadeuszem Kądziołką, byłym proboszczem parafii Mariackiej.

Maryjna pobożność ludu

W homilii ksiądz biskup Józef Wróbel mówił o maryjnej pobożności ludu polskiego. – Mając na uwadze naszą dziecięcą wrażliwość na Jej słowa i zaproszenia, powinniśmy umieć nie tylko dziękować i przed Jej obrazem chodzić na kolanach. Ważne jest, abyśmy umieli też Bogu i Jej wynagradzać za wszelkie obrazy, grzechy, bluźnierstwa oraz obojętność a także oddalanie się od Boga- mówił ksiądz biskup. Wspomniał też o bólu zadawanym Matce Bożej współcześnie przez różne środowiska. – W ostatnich tygodniach jesteśmy świadkami powszechnie ukazywanych bluźnierstw, jak choćby aureola tęczowa malowana na Jej częstochowskiej ikonie oraz tęczowe sukienki zakładane na Jej figurki. Aż dziw bierze, jak wielka jest pokora Pana Boga i wielka pokora Matki Najświętszej, że jeszcze gromy z nieba się nie posypały, kiedy człowiek tak obraża Pana Boga- podkreślił z zatroskaniem ks. bp Józef Wróbel.

Młodzież czuwa przy Matce Bożej

W sobotni wieczór 7 września, na specjalnym czuwaniu na Górze Chełmskiej zgromadziła się licznie także młodzież. Był Apel Jasnogórski a po nim Droga krzyżowa i modlitwa uwielbienia poprowadzona przez znany zespół „Porozumienie” z Parczewa, grający muzykę chrześcijańską. Całość zakończyła Maryjna Pasterka odprawiona przez księży pracujących w minionych latach w parafii Mariackiej. Modlitwa w bazylice trwała też przez całą noc. Tradycyjnie już wypełnił ją Różaniec Fatimski z procesją z lampionami po Rosarium.

Rodzina największą wartością

Od rana 8 września do Sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej przybywały kolejne piesze pielgrzymki z okolicznych miejscowości. Wszyscy szli aby jak kochające dzieci, pokłonić się najlepszej Matce. Swoją specjalną Mszę św. odprawioną tradycyjnie już przez ks. bpa Mieczysława Cisło, miały też rodziny, które na Górę Chełmską przybyły wraz z małymi dziećmi, aby uzyskać indywidualne błogosławieństwo od Księdza Biskupa. W homilii bp Mieczysław Cisło mówił o zmieniającej się współczesnej rodzinie. Wskazywał też na problemy z jakimi boryka się dzisiejsza rodzina. – Wiele związków kobiet i mężczyzn zamyka się dzisiaj na Boży dar życia. Realizuje tylko siebie poprzez karierę, zawód, przyjemności życia. Niekiedy jednak przychodzi taki czas, że rodzi się w sercu kobiety i mężczyzny potrzeba posiadania dziecka. Ale wówczas jest już za późno i wtedy rożnymi sposobami szuka się tego daru brakujące we wzajemnej wspólnocie- mówił z troska ksiądz biskup. Wspomniał też o zanikaniu więzi wielopokoleniowej w rodzinie. Zwrócił też uwagę na potrzebę religijnego wychowania dzieci i młodzieży w rodzinie, bo to właśnie rodzice powinni być wzorem duchowej postawy w życiu dla swoich dzieci.

Świadek życia św. Jana Pawła II

Najważniejszym pielgrzymem tegorocznego odpustu ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny goszczącym po raz pierwszy na Górze Chełmskiej, był ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz z Krakowa. Dostojny Gość odprawił sumę pontyfikalną i wygłosił homilię. W koncelebrze uczestniczyli również lubelscy księżą biskupi: ks. abp Stanisław Budzik, ks. bp Mieczysław Cisło. Słowo wstępu przed liturgią i zarazem powitania, wygłosił do pielgrzymów Metropolita Lubelski ks. abp Stanisław Budzik. Nawiązał w nim do święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. - Z Maryi narodził się nasz Pan Jezus Chrystus. On wyzwolił nas od grzechów i śmierci. Otworzył nam drogę do nieba. Te słowa wskazują nam fundament czci z jaką od wieków lud wierzący odnosi się do Matki naszego Pana, w tylu sanktuariach rozsianych na całej ziemi. Także i na tej świętej Górze Chełmskiej- mówił Metropolita Lubelski. Następnie z całego serca przywitał Jego Eminencję księdza kardynała Stanisława Dziwisza. W słowie wstępnym przed Eucharystią ks. kard. Stanisław Dziwisz podkreślił, że do Chełma przybywa z wielkim zainteresowaniem. Przed przyjazdem na uroczystości odpustowe zapoznał się z historią ziemi chełmskiej i kultu Matki Bożej na Górze Chełmskiej. Z nieskrywanym wzruszeniem wspominał też towarzyszenie w różnych chwilach Świętemu papieżowi. – Z Ojcem Świętym Janem Pawłem Drugim byłem właściwie we wszystkich państwach świata, oprócz Rosji i Chin, ale to co było najważniejsze, co sobie zapamiętałem i nigdy nie zapomnę, to był zamach na niego na placu Św. Piotra. I Jego smutne odejście do Domu Ojca. Wielu ludzi mówiło wówczas, że to odejście było najważniejszą encykliką jaką napisał. Nasz ojciec święty nie bał się śmierci. Wcześniej zawsze mówił: niech człowiek żyje tak, aby to odejście było błogosławione, a spotkanie z Bogiem szczęśliwe- mówił ksiądz kardynał. Podkreślił, że miłość papieża Jana Pawła do Matki Bożej zaczęła się już w jego dzieciństwie. Przypomniał, że to właśnie ojciec po śmierci matki, przywiózł malutkiego Karolka do Matki Bożej Zebrzydowskiej i powiedział, że od tej chwili Matka Boża będzie jego matką. - Może to zdarzenie zadecydowało że przez całe życie miał wezwanie Totus Tuus czyli cały Twój ? To jest program także dla nas- mówił ksiądz kardynał.

Św Jan Paweł II jest duchowo z nami

W homilii ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz wyraził radość z faktu że to właśnie Jan Paweł II w 1988 roku świątyni na Górze Chełmskiej nadał tytuł bazyliki mniejszej. - Ufam i jestem przekonany, że On dzisiaj duchowo jest z nami- mówił. Nawiązując do obchodów Święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny podkreślił, że jest to okazja abyśmy sięgnęli w odległe czasy, kiedy Bóg przygotowywał przyjście na świat Swojego Syna. -Wierzymy i wiemy, że Najświętsza Maryja Panna, jak mówi dogmat o Jej Niepokalanym Poczęciu, została zachowana od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego- mówił. Ksiądz kardynał wspomniał, że Maryja zawsze prowadziła i prowadzi wszystkich do Swojego Syna. Bo Jezus jest najważniejszy, Jemu Maryja poświęciła całe swoje życie. Podkreślił, że dzisiaj w szczególny sposób pragniemy podziękować Bogu za wielkie rzeczy, jakie uczynił Maryi. -Chcemy też podziękować Maryi za wszystko co wniosła w dzieje zbawienia świata. Wiemy, że Jej misja nie skończyła się po zejściu z tego świata. Przyjęła bowiem pod krzyżem testament miłości umierającego Syna, który w osobie ucznia Jana, powierzył nas wszystkich macierzyńskiej opiece Maryi. Dziś chcemy podziękować Matce Chrystusa za Jej nieustanną opiekę nad światem i nad naszymi rodzinami – dodał mówca.

Matka Boża Chełmska zawsze łączy ludzi

Gość z Krakowa wskazał też na wyjątkową rolę i udział we wzruszających dziejach maryjnej pobożności Matki Bożej Chełmskiej. - Ona zawsze łączyła, nigdy nie dzieliła ludzi zamieszkujących tę ziemię - podkreślił. - Przed Jej obliczem modlili się na zmianę i prawosławni, i grekokatolicy, i wierni obrządku łacińskiego. Możemy powiedzieć, że Pani Chełmska była i jest prawdziwie ekumeniczna. Była i zawsze jest dla wszystkich swoich dzieci. Ksiądz kardynał Dziwisz przypomniał też cześć jaką przed wiekami dla Matki Bożej Chełmskiej, miał król Jan Kazimierz, szczególnie po zwycięstwie pod Beresteczkiem w XVII wieku. Wówczas to cudowna ikona odbyła peregrynację po wielu miastach ówczesnej Rzeczypospolitej. Wspomniał również o ukoronowaniu obecnego wizerunku MB Chełmskiej w 1946 roku przez ówczesnego biskupa lubelskiego ks. Stefana Wyszyńskiego. – Co by nam dzisiaj chciała powiedzieć Maryja?- Pytał ksiądz kardynał.- Zachęcała by nas do tego, aby tak jak Ona, na pierwszym miejscu w całym życiu postawili Boga i Jego świętą wolę. Bo bez Boga wszystko w naszym życiu traci sens- podsumował ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz. Z troską zauważył również, że dzisiaj wiele osób pogubiło się codzienności i żyje tak, jakby Boga nie było.

Na Górę Chełmską pielgrzymi przynieśli ze sobą również kolorowe wieńce. Zostały one wykonane przeróżnymi technikami ze zbóż, kwiatów, ziół i owoców oraz warzyw. Wszystkie poświęcił Dostojny Celebrans ks. kard. Stanisław Dziwisz. Uroczystą sumę odpustową zakończyła procesja eucharystyczna po parku parafialnym.

Odpust we wrześniu 1939 r.

80 lat temu wrześniowy odpust związany z Narodzinami Najświętszej Maryi Panny, miał mieć wyjątkowo uroczysty charakter. Zamierzano bowiem uczcić trzy ważne dla parafii Mariackiej rocznice przypadające w tamtym roku. Były to : 100 lecie – konsekracji katedry ( obecnej bazyliki), 50 lecie kapłaństwa księdza biskupa lubelskiego Mariana Fulmana oraz 20 lecie rekoncyliacji katedry na Górze Chełmskiej. Wcześniej, bo w grudniu 1938 roku, powołano Komitet Obywatelski Miasta Chełm Obchodu Trzech Rocznic. Na jego czele stanął wicestarosta chełmski Mieczysław Słomski. Sekretarzem Komitetu został ks. Julian Jakubiak. Utworzono też 11 specjalnych sekcji które zajęły się przygotowaniami do odpustu. Na same uroczystości w dniu 8 września zaproszono księży biskupów z Lublina oraz księdza biskupa z Łucka i biskupa polowego Wojska Polskiego ks. Józefa Gawlinę. Jednak wybuch zmienił wszystkie plany. Tego dnia na odpust do Chełma najczęściej furmankami przyjechało, bądź tez pieszo przyszło z oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów wiosek, niewielu pielgrzymów. Wśród nich były prawie same kobiety, bo mężczyzn zabrano do wojska. Byli już też uchodźcy z zachodniej i centralnej Polski. W wigilie odpustu ks. Julian Jakubiak, ówczesny proboszcz parafii Mariackiej, odprawił nieszpory. Następnego dnia sumę odpustową przerwało pierwsze podczas tej wojny bombardowanie Chełma przez niemieckie lotnictwo. Ludzie ze strachem i w panice schronili się w podziemiach katedry na Górze Chełmskiej. Dzień 8 września 1939 roku dobrze pamięta 96 letnia pani Jadwiga Zawiślak z Chełma, która pomimo wieku, uczestniczyła i w tegorocznym odpuście. – Był słoneczny dzień, nawet bardzo gorący, taki jak dzisiaj. Miałam wtedy 16 lat. Po sumie odpustowej umówiłyśmy się z koleżankami aby pójść nad rzekę Uherkę. Jednak w trakcie Mszy sw. posłyszałam, bum, bum, bum. Nie wiedziałam jeszcze co to jest. A to już padały pierwsze bomby z niemieckich samolotów. Po chwili zobaczyłam, że niektóre budynki zaczęły się palić, były też zawalone domy. Okazało się, że było to pierwsze bombardowanie Chełma przez niemieckie lotnictwo. Zrzucali bomby na ul . Kolejowej, lecz wtedy jeszcze nie trafili w budynek pięknego chełmskiego dworca kolejowego. Widziałam po raz pierwszy rannych ludzi i zabite konie, leżące na ulicy. Przeżyłam to okropnie, bo nigdy wcześniej nie było czegoś takiego. Mieszkaliśmy wówczas na ul. Lubelskiej, za torami. - wspomina pani Jadwiga i dodaje, dobrze że od wielu lat mamy pokój i możemy spokojnie świętować wrześniowe uroczystości odpustowe na Górze Chełmskiej.

Róże dla Matki Bożej Chełmskiej

Po południu na swoją specjalną Mszę św. przybyły również dzieci z chełmskich szkół. Podczas tej Eucharystii odprawionej przez ks. bpa Ryszarda Karpińskiego zostały pobłogosławione tornistry i przybory szkolne. Podsumowaniem całych uroczystości odpustowych była wieczorna Msza św. odprawiona przez ks. Sylwestra Brzozowskiego. Na wcześniejszą prośbę księdza proboszcza Andrzeja Sternika, wierni na wszystkie odpustowe Msze Św. przynieśli ze sobą róże, będące szczególnym darem dla Maryi. Kwiaty te zostały pobłogosławione w specjalnej modlitwie. Następnie wszystkie róże wierni zostawili w sanktuarium. Po zasuszeniu będą dołączane do obrazków z modlitwą do Matki Bożej Chełmskiej, jako jej szczególny znak przypominający zapisane przed wiekami świadectwo cudownego uzdrowienia niewidomego dziecka za przyczyną Chełmskiej Pani. Z nadzieją, że każdy kto z wiarą w orędownictwo Matki Bożej Chełmskiej będzie się uciekał otrzyma zdrowie duszy i ciała. A dowodem na to, że prośby przedstawiane Panu Bogu za pośrednictwem Chełmskiej Madonny, są wysłuchiwane, jest wydana tuż przed odpustem Księga cudów i łask Sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej. – Chciałbym, by lektura tej ksiązki była dla następnych pokoleń zaproszeniem do pobożności maryjnej, życia w wierze katolickiej oraz zachętą do kolejnych pielgrzymek- napisał w słowie do czytelników kustosz sanktuarium ks. kan. Andrzej Sternik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem