Reklama

Niedziela Sandomierska

Peregrynacja zakończona

Symbole Światowych Dni Młodzieży przez 12 dni nawiedzały parafie, szkoły, domy dziecka, ośrodki wychowawcze, szpitale i więzienia w naszej diecezji. Gromadziły i mobilizowały młodych do wspólnego działania. Był to jeden z etapów przygotowań do Światowych Dni Młodzieży

Niedziela sandomierska 20/2015, str. 1, 4-7

[ TEMATY ]

peregrynacja

Światowe Dni Młodzieży

Ks. Adam Stachowicz

Pożegnanie Symboli ŚDM odbyło się w sandomierskiej katedrze

Tarnobrzeg

Rozpoczęcie kolejnego etapu peregrynacji Symboli miało miejsce w parafii św. Barbary. Eucharystii przewodniczył bp Edward Frankowski. W homilii ks. Marek Bednarz nawiązał do licznych łask, które mają miejsce, gdy pochylamy się u stóp Krzyża. Kolejnym przystankiem na trasie Symboli były domy zgromadzeń zakonnych: Sióstr Służebniczek Starowiejskich na osiedlu Mokrzyszów i Sióstr Zakonu św. Dominika w Wielowsi. Dalszy ciąg miał miejsce pod pomnikiem św. Jana Pawła II. Tam dokonano Aktu Zawierzenia. Odbyła się też modlitwa apelowa i taniec uwielbienia. Tarnobrzeżanie przeszli w procesji z Symbolami do kościoła Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Tam też trwało całonocne czuwanie. W godzinach porannych Krzyż i Ikona Matki Bożej trafiły do klasztoru Ojców Dominikanów.

Nowa Dęba

Przyjęcie Symboli do dekanatu odbyło się w parafii Matki Bożej Królowej Polski. Tu bp Edward Frankowski przewodniczył Mszy św. Po liturgii Krzyż i Ikona Matki Bożej zostały w procesji przeniesione do parafii Podwyższenia Krzyża Świętego. Katarzyna Gurdak informuje nas: – W kościele dzieci, młodzież z KSM-u, LSO oraz Oazy przywitały Symbole śpiewem, a po nim poprowadzono nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Następnie peregrynację uświetnił występ chóru parafialnego. Mieliśmy także okazję do indywidualnej adoracji Symboli. Po wspólnej modlitwie nastąpiło odprowadzenie ich do samochodu kaplicy – relacjonuje Katarzyna.

Połaniec

Przed kościołem Matki Bożej Wspomożenia Wiernych na Symbole oczekiwali: młodzież z całego dekanatu, poczty sztandarowe oraz księża, na czele z bp. Edwardem Frankowskim. Karol Wąż mówi: – Symbole zostały podjęte przez strażaków, a następnie wniesione do kościoła. Po powitaniu rozpoczęła się Eucharystia, pod przewodnictwem Księdza Biskupa, w intencji dobrego przygotowania do Światowych Dni Młodzieży. Homilię wygłosił ks. Paweł Cygan, przywołując przykłady młodych świętych i błogosławionych Kościoła. Po Mszy św. nastąpiła adoracja Krzyża i Ikony. Wspólnie została odmówiona modlitwa zawierzenia Matce Bożej zarówno Światowych Dni Młodzieży, jak i dzieci oraz młodzieży z dekanatu. Nawiedzenie było niesamowitym przeżyciem. Trwało ono krótko, ale był to wielki czas łaski dla całego naszego dekanatu – podsumowywał Karol.

Reklama

Osiek

Na Rynku oprócz parafian na Symbole czekała duża grupa młodzieży z dekanatu w strojach z różnych epok. Nad wszystkimi powiewały flagi wielu krajów. Tak wyglądał początek peregrynacji Symboli w dekanacie koprzywnickim. Ks. Marcin Grzyb wspomina: – Ubierając młodzież w historyczne stroje chcieliśmy zaakcentować zbliżające się 1050-lecie chrztu Polski i obecności Krzyża na naszej ziemi. W każdą epokę wpisywał się Kościół, co zostało zaakcentowane w komentarzach – podkreślał Koordynator przedsięwzięcia. – Po przyjściu do świątyni rozpoczęła się Msza św., której przewodniczył bp Edward Frankowski w otoczeniu kapłanów z dekanatu, a homilię wygłosił ks. Bartłomiej Krzos. Wspólna modlitwa zwieńczona była indywidualną adoracją. Po ciepłym posiłku dla wszystkich był czas na modlitwę apelową, połączoną ze śpiewem, prezentacją multimedialną i radosnym uwielbieniem.

Klimontów

Ks. Robert Capała komentuje: – Dla większości z nas było to pierwsze spotkanie z Symbolami, a także jedyna możliwość, aby podejść bliżej, adorować i ucałować je. Tych parę godzin wypełnił montaż słowno-muzyczny i modlitwa. Punktem kulminacyjnym była Eucharystia, którą sprawowali kapłani z dekanatu pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza. W kazaniu ks. Michał Grochowina mówił o Krzyżu, jako programie życia. Był to niezwykle potrzebny czas. Ten dzień pozostanie na długo w pamięci wielu osób. Rozpoczynamy teraz czas pracy i przygotowań do przyszłorocznego święta młodych w Krakowie – podkreślał ks. Robert.

Gorzyce, Radomyśl nad Sanem, Trześń

Przed figurą Matki Bożej Niepokalanie Poczętej czekali dorośli, młodzież i dzieci. W pełnym umundurowaniu i ze sztandarami czuwali strażacy i harcerze, wolontariusze z flagami oraz poczty sztandarowe ze szkół. A na czele wspólnoty stał bp Edward Frankowski z kapłanami z dekanatu. Po powitaniu i wprowadzeniu Symboli do świątyni młodzież oraz rodziny dokonały zawierzenia się Maryi i rozpoczęła się Msza św. W homilii ks. Michał Mierzwa postawił trzy pytania: – Kto nas do tej świątyni zaprosił? Chrystus i Jego Matka. A przypominają o tym znak Krzyża i Ikona. Po co tutaj jesteśmy? Aby „wziąć swój Krzyż, iść za Chrystusem i Go naśladować”, gdyż jak nauczał św. Paweł: „nauka Krzyża jest mądrością i mocą dla uczniów Chrystusa”. Co mamy czynić? Dotknąć Krzyża, gdyż Chrystus wtedy dotknie nas oraz – za św. Janem Pawłem II – patrzeć na Krzyż i powtarzać sobie i innym „sursum corda” – wskazywał Kaznodzieja.

Reklama

Po Eucharystii był czas na wspólnotowe czuwanie i osobistą adorację, a po Apelu Jasnogórskim Symbole udały się w stronę Radomyśla nad Sanem, by stanąć u stóp kościoła na „Zjawieniu”. Stamtąd w procesji światła zgromadzeni udali się do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Po adoracji Symbole na nowo wróciły do Gorzyc, aby poszczególne wspólnoty z całego dekanatu miały możliwość uczczenia Chrystusa i Maryi. W drodze do Sandomierza możliwość adoracji mieli również mieszkańcy parafii Trześń.

Sandomierz

Nim Krzyż i Ikona Matki Najświętszej przekroczyły Wisłę na kilka godzin stanęły w kościele Matki Bożej Królowej Polski w Nadbrzeziu. Symbole do świątyni wprowadził bp Edward Frankowski. Po powitaniu Ksiądz Biskup przewodniczył Mszy św. sprawowanej przez kapłanów z dekanatu oraz profesorów i wychowawców Wyższego Seminarium Duchownego. W Eucharystii, oprócz sandomierskiej młodzieży, uczestniczyli parafianie oraz klerycy. Na zakończenie Mszy św. młodzież dokonała zawierzenia Bogu i Matce Bożej siebie oraz przygotowań do ŚDM. Następnie był czas na osobistą adorację. Ciekawą formą przybliżenia prawd ewangelicznych było przedstawienie pt. „Przez Krzyż do zmartwychwstania”, przygotowane przez grupę młodzieżową.

Kolejnym przystankiem Symboli był kościół św. Michała. Przy Krzyżu i Ikonie zostało odprawione nabożeństwo majowe. Następnym miejscem pobytu Symboli była parafia Podwyższenia Krzyża Świętego, gdzie odbył się koncert zespołu „New Life`m”. Po nim rozpoczęła się procesja światła. Obecny na modlitwie z młodymi bp Krzysztof Nitkiewicz zachęcał, aby czas peregrynacji Krzyża i Ikony stał się czasem rozpalenia i ugruntowania wiary i miłości. Młodzi wraz z Krzyżem i Ikoną przeszli głównymi ulicami miasta do katedry.

Zakończenie

Katedra sandomierska nie mogła pomieścić młodych pielgrzymów. Na Mszę św. podsumowującą czas peregrynacji przybyło kilka tysięcy młodych z całej diecezji wraz z duszpasterzami. Obecna była również delegacja młodych i kapłanów z diecezji zamojsko-lubaczowskiej na czele z bp. Marianem Rojkiem, którzy przejęli od nas Symbole.

Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Podczas homilii podkreślał, że czas peregrynacji wyznaczył pewien poziom życia i działania nie tylko w perspektywie przygotowań do ŚDM, ale przede wszystkim na codzienne życie wiarą. – Peregrynacja Symboli, Krzyża oraz Ikony, jest tylko częścią przygotowań do Światowych Dni Młodzieży. Ona poderwała nas do lotu. Jak startujący samolot osiągnęliśmy pewną wysokość i nie możemy obniżać pułapu. Wręcz przeciwnie mamy go zwiększać, podnosić. Kiedy uczniowie wrócili do Pana Jezusa po pierwszej wyprawie ewangelizacyjnej i opowiadali o swoich sukcesach, On zwrócił uwagę, aby cieszyli się przede wszystkim tym, że ich imiona „zapisane są w niebie”. To jest właśnie nasz poziom. Chrześcijanin jest człowiekiem na poziomie, jeżeli myśli i postępuje jak obywatel nieba – mówił Biskup Ordynariusz. – Wiara nie jest czymś oderwanym od życia. Wiara to przylgnięcie do Boga w domu rodzinnym, szkole, miejscu pracy, w dobrym i złym. To uznanie własnych słabości, grzechów i stałe powstawanie z nich przy pomocy Bożej łaski. Ojciec Święty Franciszek mówi nam, że ten, kto wierzy nigdy nie jest sam. Wiara owocuje pięknem człowieczeństwa, wyraża się w miłości do drugiego człowieka i do ziemskiej Ojczyzny – podkreślał Hierarcha. – Najświętsza Maryja Panna jest przykładem takiej postawy. Ona, Niepokalana i Wniebowzięta, uczy nas jej i pomaga ją ukształtować. Pnijmy się więc ku górze, ku Bogu. Pociągajmy za sobą innych, wypełniając jednocześnie nasze codzienne zadania – zachęcał młodych bp Nitkiewicz.

Po Eucharystii przedstawiciele młodych zawierzyli Jezusowi i Maryi swoje życie i przygotowania do ŚDM. Natomiast bp Marian Rojek podziękował za żywe świadectwo wiary młodzieży naszej diecezji, wyrażając nadzieję, że ten entuzjazm będzie towarzyszył także peregrynacji Symboli po diecezji zamojsko-lubaczowskiej. We Mszy św. modlił się również bp Edward Frankowski.

Podsumowanie

Patrycja Bartochowska z sekcji medialnej podkreśla: – Patrząc na peregrynację od strony sekcji medialnej sądzę, że dla nas był to czas bardzo intensywnej pracy i wzmożonego czuwania nad koordynacją strony internetowej i fanpage – Centrum ŚDM Diecezji Sandomierskiej. Staraliśmy się, jak tylko było to możliwe, by wszystkie materiały ze zdjęciami były systematycznie dodawane do Internetu. Plan peregrynacji był bardzo rozbudowany, lecz Duch Święty tak pokierował drogą nawiedzenia, że Symbole trafiły też do więzień, szpitali i poprawczaków. Byliśmy tym pozytywnie zaskakiwani, bo jako pierwsi czytaliśmy relacje i oglądaliśmy zdjęcia, które potem były umieszczane w mediach. Ogromną pomocą wykazali się wolontariusze, którzy tuż po przekazaniu Symboli nadsyłali do nas zdjęcia i relacje. Ostatni okres był dla nas czasem wzmożonej pracy, ale efekt – radość ze spotkania z Ikoną i Krzyżem – wynagradza wszelki trud.

Swoim przeżyciem z niesienia Krzyża dzieli się z nami Klaudia Wrona z parafii Wiązownica: – Procesja oraz Msza św. były dla mnie czymś bardzo ważnym. Niosąc Krzyż do kościoła czułam obecność Pana Boga obok siebie i to, że trzyma On rękę na moim ramieniu. Chociaż przez krótką chwilę mogłam poczuć rozpierające mnie szczęście i dumę.

2015-05-14 13:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Jan Paweł II drogowskazem na drodze wiary. Przygotowanie do 100. Rocznicy Jego urodzin

2020-03-17 18:19

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

peregrynacja

koronawirus

Archiwum Ryszarda Furtaka

Peregrynacja w parafii Trójcy Świętej w Gubinie

Ożywają wspomnienia z dawnych spotkań z Janem Pawłem II. Na nowo trafia do nas jego nauczanie i ta wyjątkowa zachęta do tego by na nowo otworzyć drzwi Chrystusowi! Wszystko to dzieje się za sprawą wielkiego poruszenia, poprzez peregrynację obrazu i relikwii kropli krwi Św. Jana Pawła II po Parafialnych Oddziałach Akcji Katolickiej w Diecezji Zielonogórsko–Gorzowskiej.

Uroczyste Msze Św. z wprowadzeniem relikwii i obrazu do parafii, modlitwy różańcowe, koronki do Bożego Miłosierdzia a wszystko oparte na rozważaniach św. Jana Pawła II a także nabożeństwa z odczytywaniem próśb wiernych i litanie do Świętego Patrona Akcji Katolickiej. Wybrzmiewają one w kościołach parafialnych i filialnych. Wędrujące pomiędzy parafiami święte relikwie zapraszane są do kaplic szpitalnych i szkół. Zainicjowana przez Zarząd Akcji Katolickiej naszej diecezji peregrynacja gromadzi na modlitwie różne stany i grupy wiekowe. Spotykamy na montażach słowno muzycznych dzieci i młodzież. W przygotowaniu i przeżywaniu peregrynacji pomaga wydany drukiem swoisty przewodnik, w którym znalazła się skarbnica modlitw oraz homilii św. Jana Pawła II skierowanych do świeckich, których dziś również, pragnąłby świadomie włączyć w dzieło apostolskiej misji Kościoła poprzez Akcję Katolicką. W czasie peregrynacji towarzyszą nam słowa naszego pasterza Bpa Tadeusza Lityńskiego: „Zgodnie z zachętą Waszego Patrona, idźcie przez ten modlitewny czas peregrynacji bez lęku, z głęboką świadomością przynależności do Kościoła.Idźcie w przyszłość mocni duchem, a swoją działalnością wzmacniajcie całą wspólnotę pielgrzymującego Kościoła. Przyjmijcie, jako testament i drogowskaz na przyszłość każde słowo, które Święty Jan Paweł II wypowiedział do Akcji Katolickiej. Ale weźcie też na drogę słowa, które Ojciec Święty wypowiedział podczas wizyty apostolskiej w naszej diecezji. ...Niech siła Eucharystii uzdolni każdego do dawania silnego świadectwa we współczesnym świecie”.

Z uwagi na zalecenia związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, peregrynacja relikwii Św. Jana Pawła II - patrona Akcji Katolickiej po Parafialnych Oddziałach Akcji Katolickiej naszej diecezji zostaje zatrzymana. Relikwie do czasu wznowienia peregrynacji pozostają w kościele Św. Michała Archanioła w Nowej Soli. Termin wznowienia zostanie przekazany po odwołaniu niebezpieczeństwa związanego z epidemią koronawirusa. Zachowujmy odpowiedzialność a wszystkie troski i potrzeby związane z panującą sytuacją polecamy w naszych osobistych modlitwach.

CZYTAJ DALEJ

Dziś Wielki Czwartek – początek Triduum Paschalnego

2020-04-09 07:21

[ TEMATY ]

Wielki Czwartek

Bożena Sztajner/Niedziela

Od Wielkiego Czwartku, który w tym roku przypada dziś, 9 kwietnia, Kościół rozpoczyna uroczyste obchody Triduum Paschalnego, w czasie którego będzie wspominać mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. W Wielki Czwartek liturgia uobecnia Ostatnią Wieczerzę, ustanowienie przez Jezusa Eucharystii oraz kapłaństwa służebnego. W tym roku, z uwagi na panującą epidemię, przebieg liturgii będzie dostosowany do wymogów bezpieczeństwa. Dotyczy to zarówno ograniczonej liczby wiernych jak i niektórych szczegółów celebr.

Wielki Czwartek jest szczególnym świętem kapłanów. Rankiem, jeszcze przed wieczornym rozpoczęciem Triduum Paschalnego, ma miejsce szczególna Msza św. Co roku we wszystkich kościołach katedralnych biskup diecezjalny wraz z kapłanami (nierzadko z całej diecezji) odprawiał Mszę św. Krzyżma. W tym roku, zgodnie z zaleceniem Prezydium Episkopatu, w celu uniknięcia rozprzestrzeniania się wirusa na terenie diecezji, zaleca się zawężenie uczestników Mszy Świętej Krzyżma do najbliższych współpracowników biskupa.

#TRIDUUMwDOMUWIELKI CZWARTEK - DO POBRANIA

Podczas Mszy. św. Krzyżma biskup święci oleje (chorych i krzyżmo), które przez cały rok służą przy udzielaniu sakramentów chrztu, święceń kapłańskich, namaszczenia chorych. Kapłani koncelebrujący ze swoim biskupem odnawiali przyrzeczenia kapłańskie. Msza Krzyżma jest wyrazem jedności i wspólnoty duchowieństwa diecezji. Zgodnie z zaleceniami Episkopatu, "co do księży, którzy nie mogą wziąć udziału we Mszy Świętej Krzyżma, biskupi diecezjalni mogą rozważyć odnowienie przyrzeczeń kapłańskich w innym terminie, np. z okazji święceń prezbiteratu, po ustaniu restrykcji związanych z zagrożeniem".

Wieczorem w kościołach parafialnych i zakonnych Mszą Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna się Triduum Paschalne. Przed rozpoczęciem liturgii opróżnia się tabernakulum, w którym przez cały rok przechowywany jest Najświętszy Sakrament. Odtąd aż do Nocy Zmartwychwstania pozostaje ono puste.

Msza św. ma charakter bardzo uroczysty. Jest dziękczynieniem za ustanowienie Eucharystii i kapłaństwa służebnego. Ostania Wieczerza, którą Jezus spożywał z apostołami, była tradycyjną ucztą paschalną, przypominającą wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej. Wszystkie gesty i słowa Jezusa, błogosławieństwo chleba i wina nawiązują do żydowskiej tradycji.

Jednak Chrystus nadał tej uczcie nowy sens. Mówiąc, że poświęcony chleb jest Jego Ciałem, a wino Krwią, ustanowił Eucharystię. Równocześnie nakazał apostołom: "To czyńcie na Moją pamiątkę". Tradycja upatruje w tych słowach ustanowienie służebnego kapłaństwa, szczególne włączenie apostołów i ich następców w jedyne kapłaństwo Chrystusa.

W liturgii podczas śpiewu hymnu "Chwała na wysokości Bogu", którego nie było przez cały Wielki Post, biją dzwony. W tym roku zaleca się opuszczenie obrzędu umywania i ucałowania nóg dwunastu mężczyznom. Gest dokonywany przez głównego celebransa przypomina gest Chrystusa i wyraża prawdę, że Kościół, tak jak Chrystus, jest nie po to, żeby mu służono, lecz aby służyć.

Po Mszy św. rusza procesja do tzw. ciemnicy. Tam rozpoczyna się adoracja Najświętszego Sakramentu. Wymownym znakiem odejścia Jezusa, który po Ostatniej Wieczerzy został pojmany, jest ogołocenie centralnego miejsca świątyni, czyli ołtarza. Aż do Wigilii Paschalnej ołtarz pozostaje bez obrusu, świec i wszelkich ozdób.

Wielki Piątek

Wielki Piątek to dzień Krzyża. Po południu odprawiana jest niepowtarzalna wielkopiątkowa Liturgia Męki Pańskiej. Celebrans i asysta wchodzą w ciszy. Przed ołtarzem przez chwilę leżą krzyżem, a po modlitwie wstępnej czytane jest proroctwo o Cierpiącym Słudze Jahwe i fragment Listu do Hebrajczyków. Następnie czyta się lub śpiewa, zwykle z podziałem na role, opis Męki Pańskiej według św. Jana.

Po homilii w bardzo uroczystej modlitwie wstawienniczej Kościół poleca Bogu siebie i cały świat, wyrażając w ten sposób pragnienie samego Chrystusa: aby wszyscy byli zbawieni. Szczególnie przejmujące są modlitwy o jedność chrześcijan, prośba za niewierzących i za Żydów.

Centralnym wydarzeniem liturgii wielkopiątkowej jest adoracja Krzyża. Zasłonięty fioletowym suknem Krzyż wnosi się przed ołtarz. Celebrans stopniowo odsłania ramiona Krzyża i śpiewa trzykrotnie: "Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło zbawienie świata", na co wierni odpowiadają: "Pójdźmy z pokłonem". Po liturgii Krzyż zostaje w widocznym i dostępnym miejscu, tak by każdy wierny mógł go adorować. Jest on aż do Wigilii Paschalnej najważniejszym punktem w kościele. Przyklęka się przed nim, tak, jak normalnie przyklęka się przed Najświętszym Sakramentem. Po adoracji Krzyża z ciemnicy przynosi się Najświętszy Sakrament i wiernym udziela się Komunii.

Ostatnią częścią liturgii Wielkiego Piątku jest procesja do Grobu Pańskiego. Na ołtarzu umieszczonym przy Grobie lub na specjalnym tronie wystawia się Najświętszy Sakrament w monstrancji okrytej białym przejrzystym welonem - symbolem całunu, w który owinięto ciało zmarłego Chrystusa. Cały wystrój tej kaplicy ma kierować uwagę na Ciało Pańskie. W wielu kościołach przez całą noc trwa adoracja.

W Wielki Piątek odprawiane są także nabożeństwa Drogi Krzyżowej. W wielu kościołach rozpoczyna się ono o godz. 15.00, gdyż właśnie około tej godziny wedle przekazu Ewangelii Jezus zmarł na Krzyżu.

Wielka Sobota

Wielka Sobota jest dniem ciszy i oczekiwania. Dla uczniów Jezusa był to dzień największej próby. Według Tradycji apostołowie rozpierzchli się po śmierci Jezusa, a jedyną osobą, która wytrwała w wierze, była Bogurodzica. Dlatego też każda sobota jest w Kościele dniem maryjnym.

Po śmierci krzyżowej i złożeniu do grobu wspomina się zstąpienie Jezusa do otchłani. Wiele starożytnych tekstów opisuje Chrystusa, który "budzi" ze snu śmierci do nowego życia Adama i Ewę, którzy wraz z całym rodzajem ludzkim przebywali w Szeolu.

Tradycją Wielkiej Soboty jest poświęcenie pokarmów wielkanocnych: chleba - na pamiątkę tego, którym Jezus nakarmił tłumy na pustyni; mięsa - na pamiątkę baranka paschalnego, którego spożywał Jezus podczas uczty paschalnej z uczniami w Wieczerniku oraz jajek, które symbolizują nowe życie. Jednak w tym roku Prezydium KEP nie zaleca się organizowania tradycyjnego święcenia pokarmów. Zamiast tego proponuje się obrzęd błogosławieństwa posiłku w domu przed śniadaniem wielkanocnym.

Wielki Piątek i Wielka Sobota to jedyny czas w ciągu roku, kiedy Kościół nie sprawuje Mszy św.

Wielkanoc zaczyna się już w sobotę po zachodzie słońca. Rozpoczyna ją liturgia światła. Na zewnątrz kościoła kapłan święci ogień, od którego następnie zapala się Paschał - wielką woskową świecę, która symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa. Na paschale kapłan żłobi znak krzyża, wypowiadając słowa: "Chrystus wczoraj i dziś, początek i koniec, Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność, Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen". Umieszcza się tam również pięć ozdobnych czerwonych gwoździ, symbolizujących rany Chrystusa oraz aktualną datę. Następnie Paschał ten wnosi się do okrytej mrokiem świątyni. Zwieńczeniem obrzędu światła jest uroczysta pieśń (Pochwała Paschału) - Exultet, która zaczyna się od słów: "Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie! Weselcie się słudzy Boga! Niech zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo!".

Dalsza część liturgii paschalnej to czytania przeplatane psalmami. Przypominają one całą historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, przez wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej, proroctwa zapowiadające Mesjasza aż do Ewangelii o Zmartwychwstaniu Jezusa. Tej nocy powraca po blisko pięćdziesięciu dniach uroczysty śpiew "Alleluja". Obrzęd liturgii przewiduje poświęcenia wody, która przez cały rok będzie służyła przede wszystkim do chrztu. Tym razem w Wigilię Paschalną i w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego nie zaleca się używania pokropień.

Czasami, na wzór pierwotnych wspólnot chrześcijańskich, w noc paschalną dokonywano chrztu katechumenów, udzielając im zarazem bierzmowania i pierwszej Komunii św. Prezydium KEP zaleciło, by w tym roku ewentualne chrzty katechumenów były sprawowane z zachowaniem środków ostrożności co do kontaktu bezpośredniego. Natomiast, dodano, zgodnie z tradycją Kościoła mogą one mieć miejsce także w uroczystość Zesłania Ducha Świętego.

Wigilia Paschalna kończy się Eucharystią i procesją rezurekcyjną, by oznajmić, że Chrystus zmartwychwstał i zwyciężył śmierć.

Noc Paschalna oraz Niedziela Wielkanocna to największe święto chrześcijańskie, pierwszy dzień tygodnia, uroczyście obchodzony w każdą niedzielę przez cały rok. Apostołowie świętowali tylko Wielkanoc i każdą niedzielę, która jest właśnie pamiątką Nocy Paschalnej. Dopiero z upływem wieków zaczęły pojawiać się inne święta i okresy przygotowania aż ukształtował się obecny rok liturgiczny, który jednak przechodzi różne zmiany.

Oktawa Wielkiej Nocy

Ponieważ cud Zmartwychwstania jakby nie mieści się w jednym dniu, dlatego też Kościół obchodzi Oktawę Wielkiej Nocy - przez osiem dni bez przerwy wciąż powtarza się tę samą prawdę, że Chrystus Zmartwychwstał. Ostatnim dniem oktawy jest Biała Niedziela, nazywana obecnie także Niedzielą Miłosierdzia Bożego. W ten dzień w Rzymie ochrzczeni podczas Wigilii Paschalnej neofici, odziani w białe szaty podarowane im przez gminę chrześcijańską, szli w procesji do kościoła św. Pankracego, by tam uczestniczyć w Mszy św. Jan Paweł II ustanowił ten dzień świętem Miłosierdzia Bożego, którego wielką orędowniczką była św. Faustyna Kowalska.

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś w liście do diecezjan: dziękuję: za Waszą dojrzałość, za Waszą ofiarność, i za nasze bycie razem

2020-04-09 16:53

[ TEMATY ]

Łódź

abp Grzegorz Ryś

Wielkanoc

ks. Paweł Kłys

- To w nas dokonuje się Pascha – przejście: z niewoli i śmierci do miłości i życia, ze zła ku dobru. To jest najistotniejszy wymiar świętowania Wielkiejnocy. Możemy go doświadczyć wszędzie, również nie ruszając się fizycznie z domu. Kto wie, może właśnie pozostając u siebie potrafimy się na nim nawet bardziej skupić? – pisze w liście do diecezjan abp Grzegorz Rys, metropolita łódzki.

Dziś w południe abp Grzegorz Ryś skierował do wszystkich mieszkańców archidiecezji łódzkiej list na Triduum Paschalne i Święta Wielkanocne.

Łódzki metropolita zwraca uwagę wiernych na to, że Święta Paschy obchodzone przez Żydów były świętami domowymi, i podobnie jak Izraelici przeżywali Paschę w domu, tak i my przeżyjmy te święta z swoją rodziną w naszych domach. „Miejscem przygotowania, a następnie przeżycia Paschy jest własny DOM; to z domu trzeba usunąć stary kwas; najlepiej uczynić to w gronie domowników - zapraszając do tej czynności dzieci, objaśniając im jej symbolikę. Dom musi zostać przygotowany na główny obchód Paschy. Pascha w pierwszym Przymierzu była liturgią DOMOWĄ. Najważniejsze święto wiary przeżywano przy domowym stole (a nie w świątyni na solennej liturgii); jego objaśnienie dokonywało się w PRZEKAZIE RODZINNYM” – podkreśla abp Ryś.

- Oczywiście, dla nas chrześcijan najważniejszym momentem obchodu Paschy jest Wigilia Paschalna, a później Eucharystia w Niedzielę Wielkanocną. Przeżyjemy je jednak zasadniczo w swoich domach - w gronie rodzinnym. To okazja do rodzinnego przekazu wiary, do rodzinnej modlitwy, świadectwa, katechezy. Podobnie jak śniadanie wielkanocne. Nie zaniesiecie w tym roku składających się na nie pokarmów do kościoła na „poświęcenie”. Ale sami je pobłogosławcie! A potem - koniecznie (!) - objaśnijcie najmłodszym ich znaczenie: objaśnienie mięsa (na pamiątkę baranka) i pieczywa (na pamiątkę macy) zaprezentowałem powyżej; ale są jeszcze jajka - symbol nowego życia, i chrzan - przypomnienie gorzkiego smaku niewoli, jest sól - znak misji zleconej nam przez Zmartwychwstałego. – zaznacza hierarcha.

Na koniec metropolita łódzki przypomina, że ostatni rok IV Synodu Archidiecezji Łódzkiej był poświęcony rodzinie. - Czy nie jest tak, że Pan właśnie nas zaprasza, by to wszystko, o czym mówiliśmy zamienić w czyn. Może Pan chce nas uchronić od pustego i teoretycznego gadulstwa, a chce odnawiać nasz Kościół poprzez ożywienie Go w „Kościołach domowych”. Tak. Wiem. Samo to pojęcie „Kościół domowy” zostało przez nas pozbawione mocy. Wydaje się nam albo pobożną abstrakcją, albo nazwą własną zarezerwowaną dla jednego z kościelnych ruchów. A przecież pierwsi chrześcijanie „łamali Chleb PO DOMACH” (Dz 2, 46), a do początku IV w. nie znali innych Kościołów jak „Kościoły domowe” (Domus Ecclesiae). W waszych domowych Kościołach - jestem o tym przekonany - rozstrzygnie się, i to pozytywnie (!) - przyszłość całego naszego Łódzkiego Kościoła. I stanie się to nie za dziesięć czy dwadzieścia lat. Ale dziś! W te Święta! – dodaje.

x. Paweł Kłys

Poniżej publikujemy całość listu.

Drodzy Siostry i Bracia,

Przed nami największe w roku liturgicznym Święta: Święta Nadziei - Święta Paschalne. Wielu z Was zadaje pytanie: w jaki sposób je przeżyć? W warunkach epidemii; niemal bez szansy uczestnictwa w liturgii; bez zwyczajnego dostępu do sakramentów; i innych wielkanocnych obrzędów (jak poświęcenie pokarmów); bez wielkiej możliwości odwiedzenia najbliższych - ograniczeń jest wiele, i wszyscy dokoła je powtarzają. Ja jednak - pozwólcie - nie będę się teraz do nich odnosił. Chcę raczej odpowiedzieć na Wasze (nasze) pytanie: JAK przeżyć te Święta? Odpowiem krótkim fragmentem „Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian”. Apostoł pisał ten list tuż przed Wielkanocą roku 57. W 5-tym rozdziale ewidentnie podpowiada swoim adresatom, w jaki sposób mają świętować tę nadchodzącą najważniejszą Uroczystość, i zachęca: Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak więc przeto odprawiajmy Święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu - kwasu złości i przewrotności, lecz - przaśnego chleba czystości i prawdy(1 Kr 5, 6b - 8). W tych czterech zdaniach Paweł zawarł zarówno całe teologiczne przesłanie Wielkiejnocy, jak i najważniejsze elementy jego przeżywania przez chrześcijan.

Zacznijmy od teologicznego przesłania. Ono wpisane jest najpierw w zdanie: „Jako nasza Pascha został ofiarowany Chrystus”. Słowo „Pascha” ma w języku Pisma Świętego dwa znaczenia. Po pierwsze opisuje ŚWIĘTO upamiętniające Noc Wyjścia/wyzwolenia Izraela z niewoli egipskiej; po drugie zaś oznacza BARANKA, którego tamtej nocy (a potem w każdy jej obchód) zabijano, by go spożyć jako najważniejsze danie świątecznej Uczty, i aby jego krwią pomazać odrzwia swoich domów. To jego krew uratowała Izraela od śmierci, i umożliwiła ucieczkę z Egiptu. Jego krew była więc ceną ich wyzwolenia. Ich Pascha-Święto zrodziła się więc z Jego Paschy-Ofiary. Cieszyli się życiem, za które on (baranek) zapłacił śmiercią.

Św. Paweł wzywa NAS: „Świętujmy!” „Radujmy się!” Oto jest nowy Baranek, Chrystus - Pascha złożona w ofierze za nas. Ucieszmy się WOLNOŚCIĄ (jakież to ważne dla nas słowo!), ofiarowaną nam za cenę krwi/śmierci/ofiary Jezusa Chrystusa. EGIPT (dla każdego z nas znaczy to zapewne coś innego) ZOSTAŁ ZA NAMI. To, co nas niewoliło i uśmiercało, upokarzało, odbierało pokój i przetrącało nadzieję i ochotę do życia - choć wydawało się niepokonalne jak władza faraonów, i niewzruszone jak ich piramidy - okazało się za słabe wobec Miłości i Niewinności pozornie bezsilnego Cieśli z Nazaretu.

Drugim elementem paschalnej katechezy jest „przaśny chleb czystości i prawdy” - obok baranka to właśnie przaśny/niekwaszony chleb (maca) stanowił główne danie paschalnej wieczerzy. Dlaczego przaśny? Dlatego, że wyzwolenie z Egiptu - choć wyczekiwane przez lata i upragnione - przyszło nagle. Zaskoczyło Izraelitów. Kiedy zostali wezwani przez Boga do wyjścia, okazało się, że nie mają gotowego chleba na drogę: mieli tylko jeszcze niezakwaszone ciasto w dieżach (zob. Wj 12, 34). Bóg nie czekał, aż się ono zakwasi, a oni sami będą gotowi do drogi. Wyprowadził ich nie przygotowanych - jakby przez zaskoczenie…

Czy nie taka jest właśnie reguła działania Boga? Oferuje nam wolność, choć widzi, że nie jesteśmy na nią przygotowani - jeszcze nie wszystko przemyśleliśmy; nie wszystko rozumiemy; nie ze wszystkim mieliśmy czas się uporać i rozliczyć. Może chcielibyśmy powiedzieć Bogu jak św. Augustyn: „Jeszcze nie dziś! Jutro. Jutro. Za miesiąc”. Bóg nie czeka aż będziemy perfekcyjnie gotowi. Wie, że by się nie doczekał… Noc paschalna zaskakuje nas darem wolności, na którą nie jesteśmy jeszcze przygotowani. Potrzebujemy do niej szybko dorastać, ale już „po drodze” do Ziemi obiecanej.

Może mogliśmy lepiej przeżyć ten Wielki Post; może mogliśmy lepiej wykorzystać czas; może powinniśmy byli więcej czasu spędzić na modlitwie czy na refleksji; może tak naprawdę nie dokonaliśmy jeszcze poważnego rachunku sumienia; nie tylko nie jesteśmy gotowi wyjść z niewoli - może jeszcze w ogóle nie zdążyliśmy jej sobie uczciwie uświadomić. Panu to nie przeszkadza. Pan na szczęście nie czeka. Chce nas wyzwolić teraz. Odwagi!

I trzeci element Pawłowej katechezy paschalnej: stary kwas. Apostoł nawiązuje tu do żydowskiego zwyczaju przeszukiwania domu przed wieczerzą paschalną w celu znalezienia i usunięcia z domu wszelkiego starego kwasu. Ze świecą w ręku należy przejrzeć wszystkie pomieszczenia, wszelkie szpary i dziury, w których mógłby się znaleźć stary kwas. To czynność głęboko religijna (nie można jej mylić z wiosennymi porządkami…). Towarzyszy jej modlitwa. Na jej zakończenie pobożny Żyd wyrzeka się jeszcze także i tego kwasu, którego nie znalazł czy nie rozpoznał. Odrzucenie „starego kwasu” musi być całkowite.

Obrzęd ten jednak wskazuje na coś jeszcze - co być może w tę, tak inną Wielkanoc - łatwiej do nas przemówi: Otóż, miejscem przygotowania, a następnie przeżycia Paschy jest własny DOM; to z domu trzeba usunąć stary kwas; najlepiej uczynić to w gronie domowników - zapraszając do tej czynności dzieci, objaśniając im jej symbolikę. Dom musi zostać przygotowany na główny obchód Paschy. Pascha w pierwszym Przymierzu była liturgią DOMOWĄ. Najważniejsze święto wiary przeżywano przy domowym stole (a nie w świątyni na solennej liturgii); jego objaśnienie dokonywało się w PRZEKAZIE RODZINNYM.

Oczywiście, dla nas chrześcijan najważniejszym momentem obchodu Paschy jest Wigilia Paschalna, a później Eucharystia w Niedzielę Wielkanocną. Przeżyjemy je jednak zasadniczo w swoich domach - w gronie rodzinnym. To okazja do rodzinnego przekazu wiary, do rodzinnej modlitwy, świadectwa, katechezy. Podobnie jak śniadanie wielkanocne. Nie zaniesiecie w tym roku składających się na nie pokarmów do kościoła na „poświęcenie”. Ale sami je pobłogosławcie! A potem - koniecznie (!) - objaśnijcie najmłodszym ich znaczenie: objaśnienie mięsa (na pamiątkę baranka) i pieczywa (na pamiątkę macy) zaprezentowałem powyżej; ale są jeszcze jajka - symbol nowego życia, i chrzan - przypomnienie gorzkiego smaku niewoli, jest sól - znak misji zleconej nam przez Zmartwychwstałego.

Czy to nie uderzające? Cały poprzedni rok spędziliśmy w naszej diecezji na refleksji nad kondycją rodziny i nad przekazem wiary, jaki się w niej najpierw dokonuje. Czy nie jest tak, że Pan właśnie nas zaprasza, by to wszystko, o czym mówiliśmy zamienić w czyn. Może Pan chce nas uchronić od pustego i teoretycznego gadulstwa, a chce odnawiać nasz Kościół poprzez ożywienie Go w „Kościołach domowych”. Tak. Wiem. Samo to pojęcie „Kościół domowy” zostało przez nas pozbawione mocy. Wydaje się nam albo pobożną abstrakcją, albo nazwą własną zarezerwowaną dla jednego z kościelnych ruchów. A przecież pierwsi chrześcijanie „łamali Chleb PO DOMACH” (Dz 2, 46), a do początku IV w. nie znali innych Kościołów jak „Kościoły domowe” (Domus Ecclesiae). W waszych domowych Kościołach - jestem o tym przekonany - rozstrzygnie się, i to pozytywnie (!) - przyszłość całego naszego Łódzkiego Kościoła. I stanie się to nie za dziesięć czy dwadzieścia lat. Ale dziś! W te Święta!

I ostatnia myśl, z której chcę wyprowadzić swoje życzenia:

Św. Paweł mówi, iż ostatecznie Jezusowa Pascha rozgrywa się w każdym z nas. To my „przaśni jesteśmy”; i to z nas musi zostać usunięty stary kwas złości i przewrotności. W ich miejsce pojawią się w nas, i zapanują, czystość i prawda. To w nas dokonuje się Pascha/przejście: z niewoli i śmierci do miłości i życia. Ze zła ku Dobru! To jest najistotniejszy wymiar świętowania Wielkiejnocy. Możemy go doświadczyć wszędzie - również nie ruszając się fizycznie z domu. Kto wie, może właśnie - pozostając u siebie - potrafimy się na nim nawet bardziej skupić? Na pewno wspomóc nas może w tym najbliższa i najbardziej konkretna wspólnota „Kościoła domowego”. I tego właśnie - ŹRÓDŁOWEGO - doświadczenia życzę. Niech ono przyniesie ze sobą głęboką radość i „pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł”, i który „ustrzeże naszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie” (por. Flp 4, 7). Właśnie tego życzę: pokoju serca i myśli.

I jeszcze bardzo Wam dziękuję: za Waszą dojrzałość, za Waszą ofiarność, i za nasze bycie razem

Wasz

+ Grzegorz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję