Reklama

Uchanie – miejsce niezwykłe

2015-05-14 13:58

Łukasz Kot
Edycja zamojsko-lubaczowska 20/2015, str. 1

Archiwum Radai Zamość
Uczestnicy „Niedzieli radiowej” w Uchaniach

Katolickie Radio Zamość gościło 10 maja w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Uchaniach. To wyjątkowe miejsce na mapie diecezji zamojsko-lubaczowskiej, głównie ze względu na zabytkową i renesansową świątynię. Pierwsza wzmianka o Uchaniach pochodzi z 1205 r. Paweł Jasieński w 1486 r. ufundował tu pierwszy kościół. W 1575 r. prymas Jakub Uchański wybudował następny kościół, który został zniszczony, podobnie jak kolejne. Obecną świątynie postawiono w 1838 r.

Proboszczem w parafii jest ks. kan.- Kazimierz Stelmaszczuk: – Już prawie 23 lata pracuję tutaj. Dokonałem wielu prac remontowych świątyni, wprowadziłem także reformę duszpasterstwa. Jest tu bardzo żywy kult św. Antoniego. Odnowiliśmy jego obraz. Codzienne rano następuje jego odsłonięcie, a po zmierzchu zasłonienie. W każdy wtorek miesiąca odprawiane jest nabożeństwo do św. Antoniego. Uroczyście obchodzimy odpusty w Uchaniach, Jarosławcu i Drohiczanach. Ściśle współpracujemy z GOK w Uchaniach przy organizacji różnych przedsięwzięć. Kultywujemy pamięć o pomordowanych żołnierzach oraz mieszkańcach tej ziemi. Na terenie dekanatu Grabowiec mamy największą frekwencję uczestnictwa wiernych we Mszach św. i przystępowaniu do Komunii św. W 2007 r. rozpoczęliśmy poważny remont świątyni. Mamy nadzieję, że w 2016 r. remont zostanie zakończony. Parafia jest bardzo rozśpiewana. Działają u nas dwie schole i chór parafialny.

Reklama

Wikary ks. Krzysztof Cyranowski uczy katechezy w Gimnazjum im. ks. Stanisława Staszica w Uchaniach z siedzibą w Jarosławcu, a także sprawuje opiekę nad Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży oraz ministrantami i lektorami. Szkolnym Kołem Caritas kieruje katechetka Dorota Jarocha. Wolontariuszkami Szkolnego Koła Caritas, które liczy 15 osob, są Sara Gontarz i Paula Szponar. Same poczułyśmy, że trzeba pomagać. Nasza grupa liczy 15 osób.

Zwiedzając gminę i parafię Uchanie należy odwiedzić też Jarosławiec, gdzie znajduje się szereg budynków związanych z ks. Staniałem Staszicem. W Bokinii znajduje się dworek, w którym przebywał światowej sławy architekt Stefan De Chateau. W kościele parafialny w Uchaniach, zabytku klasy „0”, z nagrobkami rodziny Uchańskich z ok. 1590 r. znajduje się ołtarz polowy, przy którym odprawiono Mszę św. przed bitwą, którą stoczył Tadeusz Kościuszko pod Dubienką. Tu też znajdują się pozostałości po zamku na wzgórzu zamkowym. Z gminą Uchanie związani są ponadto: abp Jakub IV Uchański oraz bp Henryk Strąkowski.

Tagi:
parafia

Reklama

Parafia z Oświęcimia wspomaga edukację sierot z Indii

2019-09-10 20:15

rk / Oświęcim (KAI)

Słowa Jezusa z Ewangelii św. Marka – „Talitha cum - Dziewczynko, mówię ci, wstań!” stanowią motto i jednocześnie nazwę programu pomocy dziewczynkom z najniższych warstw społecznych w diecezji Vijayawada w południowoindyjskim stanie Andhra Pradeś. Dzięki Zespołowi Misyjnemu w parafii św. Maksymiliana Kolbego w Oświęcimiu, który zaangażował się w projekt i poprzez adopcję na odległość wsparł materialnie i duchowo grupę dziewcząt, sieroty z innego kontynentu mają szansę na lepszą przyszłość i znalezienie zatrudnienia.

Archiwum ks. Michała Kozala
Magdalena Trudzik z podopiecznymi

Studentki objęte programem mogą kształcić w różnych zawodach i za kilka lat zostać na przykład pielęgniarkami, urzędniczkami, opiekunkami społecznymi, dziennikarkami czy farmaceutkami. Gdyby nie wsparcie materialne, nie śmiałyby nawet o tym marzyć. Jednocześnie uczestniczki programu kontynuują osobistą katolicką formację opartą na ewangelicznych wartościach, a konkretnie kierującą się wytycznymi posynodalnej adhortacji „Christus vivit”.

Program oficjalnie zainaugurował w czerwcu tego roku biskup Telagathoti Raja Rao. Ordynariusz diecezji Vijayawada podziękował w specjalnym liście diecezji bielsko-żywieckiej za wsparcie materialne projektu, który w swej pierwszej fazie obejmuje około 300 dziewcząt z różnych parafii z terenu tej jednostki administracyjnej Kościoła w Indiach. W ramach pomocy udzielonej przez parafian z Oświęcimia solidne wykształcenie, będące gwarancją otrzymania w przyszłości pracy, otrzymuje około 50 dziewczynek z sierocińca.

Jak wspomina opiekun Zespołu Misyjnego ks. Marcin Mendrzak, wszystko zaczęło się w 2016 roku, kiedy w oświęcimskiej parafii gościł jeden z pomysłodawców programu „Talitha.cum” ks. Don Bosco Darsi. Wtedy właśnie kapłan spotkał się z polskimi uczniami i opowiedział im o trudnej sytuacji chrześcijan w Indiach. Jednocześnie zachęcał do adopcji serca i wsparcia dziewcząt z najuboższych warstw.

„Ks. Don Bosco opowiedział o bardzo trudnej sytuacji chrześcijan w Indiach, którzy borykają się z wieloma trudnościami, ale przede wszystkim tymi natury mentalnej. Ponieważ chrześcijaństwo burzy utrwalony system społeczny, a oni, najczęściej wywodzący się z najniższej kasty, nie mają żadnych szans na rozwój. Szczególnie zaś zagrożone są małe dziewczynki. Nie daje się im możliwości na edukację, zdobycie dobrej pracy” – relacjonuje ks. Mendrzak, wyjaśniając, jak parafianie włączyli się projektu adopcji na odległość wraz z Zespołem Misyjnym.

Duchowny przyznał, że dzięki kontu bankowemu użyczonemu przez diecezjalną Caritas udało się rozpocząć pierwszą fazę projektu. „Już kilkadziesiąt osób i jedna ze szkół na terenie naszej parafii zadeklarowały pomoc materialną na dłuższy okres niż jednego roku” – podkreślił, wyrażając nadzieję, że jeszcze wielu ludzi dobrego serca zechce wesprzeć ten szczytny cel. Szczególnymi patronami tego projektu są: św. Matka Teresa z Kalkuty, św. Maksymilian oraz św. Jan Paweł II.

Zespół Misyjny oświęcimskiej parafii spotyka się w każdy 3. poniedziałek miesiąca na Eucharystii, którą zawsze sprawujemy polecając sprawy misji.

Dziewczęta indyjskie objęte programem „Talitha.cum” po uzyskaniu wykształcenia i otrzymaniu pracy zobowiązują się wspomagać finansowo inne studentki. Podejmują także każdego miesiąca prace wolontariacie. Roczny koszt nauki jednej studentki to ok. 350 euro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niedzielna Msza święta w sobotę

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 10/2004

Nie tak dawno w czasie lekcji jeden z licealistów zapytał mnie w intrygującej go sprawie. „Proszę księdza, Kościół uczy, że jeżeli z ważnych powodów nie możemy iść do kościoła w niedzielę (np. idziemy na zabawę karnawałową trwającą do białego rana, lub będziemy musieli w niedzielę pracować) to powinniśmy to uczynić w sobotę wieczorem.

Bożena Sztajner/Niedziela

Takie uczestnictwo nie będzie pociągało konsekwencji grzechu. Niestety, coraz częściej słyszę, iż niektórzy moi znajomi, dla wygody, by mieć niedzielę tylko dla siebie, idą w sobotę, a nie w niedzielę na Mszę św. Czy jest to postawa słuszna, prawidłowa? W Piśmie Świętym czytamy, jak to Pan Bóg polecił świętować siódmy dzień, a nie szósty. Wyznaczył niedzielę na świętowanie, a nie sobotę wieczorem. Czy więc regularne uczestniczenie w niedzielnej Mszy św. w sobotę wieczorem nie jest nadużyciem?”

Otóż tytułem wstępu przypomnę, iż obowiązek uczestniczenia we Mszy św. wiąże katolika w sumieniu. Dobrowolne zaniedbanie uczestniczenia we Mszy św. w niedzielę jest grzechem śmiertelnym i powoduje zerwanie kontaktu z Bogiem. Wracając do kwestii dnia, którego powinniśmy świętować, zgodnie z poleceniem Boga Izraelici zobowiązani byli do świętowania szabatu czyli siódmego dnia, dnia Bożego odpoczynku po dokonanym dziele stworzenia. Jednak po Zmartwychwstaniu Chrystusa, które miało miejsce w pierwszym dniu tygodnia (w niedzielę), rozpoczął się nowy etap w historii zbawienia. Etap ten jest czasem nowego stworzenia. I właśnie ten dzień nowego stworzenia, bo zostało ono zapoczątkowane Zmartwychwstaniem i umocnione zesłaniem Ducha Świętego też w niedzielę, obchodzimy jako najważniejsze święto każdego tygodnia. Świętujemy niedzielę, jako pierwszy dzień tygodnia. Wyraźnie słyszymy to w II Modlitwie Eucharystycznej, w której kapłan wypowiada słowa: „Dlatego stajemy przed Tobą i zjednoczeni z całym Kościołem uroczyście obchodzimy pierwszy dzień tygodnia, w którym Jezus Chrystus Zmartwychwstał i zesłał na Apostołów Ducha Świętego”.

Kościół o sposobie spełnienia obowiązku uczestniczenia we Mszy św. wypowiada się w kanonie 1248 Kodeksu Prawa Kanonicznego w następujący sposób: „Nakazowi uczestniczenia we Mszy św. czyni zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest odprawiana w obrządku katolickim, bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia poprzedzającego”. Jak widać, kanon ten nic nie mówi na temat przyczyn naszej decyzji co do dnia uczestniczenia we Mszy św. Termin, w którym udamy się na Mszę św. - w sobotę wieczorem (lub inny dzień poprzedzający święto) czy też w sam dzień świąteczny - zależy tylko od nas. Tak więc z formalnego punktu widzenia wszystko jest w porządku. Każdy jednak medal ma dwie strony. Stąd warto w tym miejscu przypomnieć, na czym polega zadanie świętowania. Otóż do istoty chrześcijańskiego świętowania należy uczestniczenie w liturgicznym spotkaniu, które wielbi Pana, rozważa Jego słowa i umacnia się wzajemnym świadectwem wiary. Kościół od samego początku prosił swoje dzieci, aby pilnowały niedzielnej Eucharystii. Już około 108 r. pisał św. Ignacy z Antiochii: „Niechaj nikt nie błądzi. Ten, kto nie jest wewnątrz sanktuarium, sam pozbawia się Chleba Bożego.

Jeśli modlitwa wspólna dwóch zwykłych ludzi ma moc tak wielką, o ileż potężniejsza jest modlitwa biskupa i całego Kościoła! Kto nie przychodzi na zgromadzenie, ten już popadł w pychę i sam siebie osądził” (List do Efezjan 5,2-3). A dwie strony dalej dodaje św. Ignacy następujący argument: „Gdy się bowiem często schodzicie, słabną siły szatana i zgubna moc jego kruszy się jednością waszej wiary” (13,1).

Stąd jeśli z czystego wygodnictwa pomijamy Mszę św. w sam dzień świąteczny, nasze świętowanie stałoby się niepełne. To jest podstawowa racja, dla której winniśmy dążyć do zachowania niedzielnej Mszy św. Warto zobaczyć dla jakich powodów ludzie najczęściej rezygnują w ogóle z Mszy św. w niedzielę, przychodząc na nią w sobotę wieczorem. Wygodne wylegiwanie się w łóżku, oglądanie telewizji, wycieczka, goście, widowisko sportowe - to są dla nich w niedzielny dzień ważniejsze rzeczy, aniżeli uczestniczenie we Mszy św. Oczywiście, - zauważmy - że w takim przypadku nie mówimy o grzechu (bo przecież można przyjść na Mszę św. w sobotę). Pojawia się natomiast coś, co można nazwać apelem do naszego serca, do naszego sumienia, by nie wybierać tego, co łatwiejsze, ale to, co stosowne, co buduje wiarę naszą i wiarę całej wspólnoty. W przeciwnym razie można pokusić się o stwierdzenie, że wybierając to, co łatwiejsze, czyli sobotnią Liturgię, jakby w sposób pośredni dajemy dowód, iż uczestnictwo w Ofierze Chrystusa jest dla nas jakimś ciężarem, obowiązkiem, a nie radosnym spotkaniem przy stole na wspólnej uczcie.

Kiedy przeżywamy okres Wielkiego Postu, czas nawracania się, pracy nad sobą, podejmowania dobrych postanowień celem przybliżenia się do Boga i pogłębienia swej wiary, miłości, może warto byłoby podjąć trud podjęcia decyzji o prawdziwym świętowaniu niedzieli w połączeniu z uczestnictwem właśnie tego dnia w Eucharystii. Może będzie mnie to kosztować godzinę mniej snu, ale to przecież wszystko ad maiorem Dei gloriam - na większą chawałę Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzwon Pamięć i Przestroga w Wieluniu

2019-09-16 01:59

Maciej Orman

Na zrekonstruowanych fundamentach wieluńskiej fary metropolita częstochowski abp Wacław Depo poświęcił w niedzielę 15 września dzwon „Pamięć i Przestroga”. Dzwon jest darem prezydenta Andrzeja Dudy dla Wielunia, który Niemcy zbombardowali 1 września 1939 r., rozpoczynając II wojnę światową.

Uroczystość poprzedziła Msza św. w intencji pokoju w kościele św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. – Niech ten dzwon będzie znakiem sprzeciwu wobec wojny. Niech każde jego uderzenie będzie wyrazem pamięci o tragicznej przeszłości. Niech będzie wołaniem o szacunek dla każdego człowieka – apelował na początku Eucharystii proboszcz parafii ks. Adam Sołtysiak.

– Niech ten dzwon nie będzie tylko przestrogą, ale zobowiązaniem w zmaganiu o prawdę o nas samych – kim jesteśmy, od Kogo pochodzimy i do Kogo należymy – mówił w homilii abp Wacław Depo.

– Stajemy dzisiaj przy ołtarzu, aby potwierdzać swoją tożsamość i zobowiązywać się do odpowiedzialnego życia. Bo o ile pamięć woła o prawdę, to przestroga woła o odpowiedzialność już nas samych w imię tych, którzy zginęli – kontynuował metropolita częstochowski.

– Podczas lektury Starego i Nowego Testamentu doświadczamy tej gorzkiej prawdy, że ile razy człowiek odstąpi od Boga, staje się ludobójcą – podkreślił hierarcha.

– Wobec każdego dramatu historii, również dramatu II wojny światowej, trzeba uznawać Chrystusa za jedyną drogę do życia wiecznego – zakończył abp Depo.

Po Mszy św. uczestnicy uroczystości zgromadzili się na zrekonstruowanych fundamentach wieluńskiej fary. W swoim przemówieniu burmistrz Wielunia Paweł Okrasa nawiązał do niedawno obchodzonej 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. – Dźwięk dzwonu powinien też być dźwiękiem pojednania między Polską a Niemcami. Jestem głęboko przekonany, że Wieluń był kolejnym krokiem na tej drodze – powiedział Paweł Okrasa. –Dziękuję prezydentowi Andrzejowi Dudzie, że ofiarował ten dzwon naszemu miastu – dodał burmistrz.

– Są takie chwile w dziejach narodu, w których słowo powinno zamilknąć, a powinny bić dzwony – ku przerażeniu dla ogromu zbrodni dokonanych w imię nienawiści na bezbronnych Polakach w Wieluniu i wielu miejscach świata i ku napomnieniu, abyśmy się tej nienawiści wyzbyli, abyśmy budowali piękną przyszłość w oparciu o miłość Boga i człowieka – powiedział wicemarszałek Senatu prof. Michał Seweryński. – Czcijcie pamięć poległych. Przestrzegajcie tych, którzy będą budować naszą przyszłość. Niech budują ją w imię pokoju – zaapelował.

Dopełnieniem uroczystości był koncert arii operowych w wykonaniu zespołu „Sonori” w sali widowiskowej Wieluńskiego Domu Kultury.

Dzwon „Pamięć i Przestroga” został odlany 1 sierpnia br. Po raz pierwszy zabrzmiał w Wieluniu 1 września podczas obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem