Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Święcenia diakonatu 2015

W sobotę 30 maja 2015 r. w bazylice archikatedralnej pw. św. Jakuba Apostoła w Szczecinie bp Henryk Wejman, biskup pomocniczy archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, udzielił święceń diakonatu 9 alumnom Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego

Po 5 latach formacji i studiów filozoficzno-teologicznych, po zbadaniu opinii wiernych i osób odpowiedzialnych za ich przygotowanie, Kościół uznał tych naszych braci za godnych przyjęcia święceń. Bezpośrednim przygotowaniem do diakonatu były rekolekcje, które w domu rekolekcyjnym w Wisełce poprowadził ojciec duchowny AWSD ks. dr Wojciech Zimny. W piątek przed święceniami podczas Nieszporów, którym w seminarium przewodniczył bp Henryk, kandydaci złożyli uroczyste wyznanie wiary oraz zobowiązali się do posłuszeństwa, przestrzegania celibatu i modlitewnej troski o Kościół, która ma się wyrażać w codziennej modlitwie brewiarzowej. Diakonat jest pierwszym z trzech stopni sakramentu święceń (są to kolejno: diakonat, prezbiterat i biskupstwo). Do zadań diakona należy przede wszystkim posługa głoszenia słowa Bożego, asystowanie przy ołtarzu Pańskim, przewodniczenie publicznej modlitwie Kościoła, sprawowanie niektórych sakramentów i sakramentaliów.

Sobotnie święcenia wypełniły po brzegi archikatedrę szczecińską. Rodzice, najbliższa rodzina, wielu kapłanów, przyjaciele i znajomi, parafianie z rodzinnych miejscowości i wspólnota seminaryjna otoczyła modlitwą tych dziewięciu braci, którzy przez święcenia oddali się na wyłączność Panu Bogu i Kościołowi. W homilii bp Henryk przypomniał o bliskości z Jezusem Chrystusem jako fundamencie owocnej posługi diakona. Wskazał na konieczność budowania osobistej więzi z Bogiem na modlitwie, która sprawi, że życie stanie się przygodą. Po Mszy św. diakoni otrzymali dokumenty zaświadczające o przyjętych święceniach. Przedłużeniem uroczystości w katedrze był wspólny posiłek w seminarium.

Oddajemy nowych diakonów pod opiekę Najświętszej Rodziny i bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Niech nie słabną w gorliwości i miłości do Chrystusa i Jego owczarni. Niech trwają w dziękczynieniu Panu Bogu za dar powołania i przyjętych święceń.

Reklama

* * *

Nowo wyświęceni diakoni:

Michał Grzegorczyk z parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Suchaniu

Paweł Kuchnicki z parafii Wniebowzięcia NMP w Lipianach

Marek Miecznik z parafii Przemienienia Pańskiego w Stargardzie Szczecińskim

Reklama

Paweł Michniewicz z parafii Przemienienia Pańskiego w Szczecinie

Piotr Sobczyński z parafii Matki Bożej Ostrobramskiej w Szczecinie

Łukasz Szumski z parafii Narodzenia NMP w Strzyżowie (diecezja zamojsko-lubaczowska)

Maciej Szustak z parafii św. Faustyny Kowalskiej w Koninie (diecezja włocławska)

Piotr Śliżewski z parafii św. Tomasza Apostoła w Szczecinie

Mateusz Tschech z parafii św. Antoniego z Padwy w Szczecinie

2015-06-11 09:55

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Diakoni na trudne czasy

2020-05-20 11:39

Niedziela wrocławska 21/2020, str. I

[ TEMATY ]

diakonat

święcenia diakonatu

archidiecezja wrocławska

Metropolitalne Wyższe Seminarium Duchowne we Wrocławiu

Diakoni archidiecezji wrocławskiej

W wybranych kościołach archidiecezji wrocławskiej, 9 maja trzynastu kleryków Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego przyjęło święcenia diakonatu. Każda z tych uroczystości odbyła się w niewielkim gronie zaproszonych gości.

We wrocławskiej katedrze święcenia z rąk abp. Józefa Kupnego otrzymali: Michał Adamkowski, Szymon Kocemba, Natan Korsak-Kędzierski, Arkadiusz Rurański, Mateusz Smaza i Marcin Wachowicz. – Okoliczności, w jakich dzisiejsza uroczystość się odbywa, bardzo wyraźnie pokazują, że człowiek może sobie wszystko zaplanować. Nawet może mu się wydawać, że ma wszystko pod kontrolą. Czy ktoś z was przewidywał, że będę na was nakładał ręce, a wasi przyjaciele, księża, nie będą mogli być tego naocznymi świadkami? Metropolita wrocławski przypomniał, że przez święcenia klerycy stają się osobami duchownymi, a Chrystus przeznacza ich na to, „aby szli i owoc przynosili”.

CZYTAJ DALEJ

Szumowski: dzisiaj lub jutro decyzja ws. zniesienia obowiązku noszenia maseczek na ulicach

2020-05-25 09:13

[ TEMATY ]

Szumowski

Adobe. Stock

Myślę, że dzisiaj lub jutro zapadnie decyzja ws. zniesienia obowiązku noszenia maseczek na ulicach; są trzy województwa, co do których być może trzeba byłoby się zastanowić, czy ten obowiązek utrzymać - stwierdził w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Jak dodał, wraz z zakomunikowaniem decyzji ws maseczek podane zostaną nowe informacje dotyczące możliwości organizowania wesel.

O to, kiedy zostanie zniesiony obowiązek noszenia maseczek na ulicach, Szumowski został zapytany w poniedziałek rano w Polsat News.

"Myślę, że dzisiaj lub jutro będziemy komunikowali ten fakt - podobnie jak wesela - wspólnie z panem premierem" - odparł minister. "Mamy tak naprawdę trzy województwa, które mają wskaźnik (przenoszenia zakażeń - PAP) powyżej jednego lub jeden, gdzie być może trzeba się zastanowić, czy nie pozostawić jednak tego obowiązku" - dodał.

Nakaz zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej obowiązuje od 16 kwietnia. Można do tego użyć odzieży lub jej części (np. chustki), maski albo maseczki.

Decyzje związane z koloniami i obozami poznamy najprawdopodobniej za dwa tygodnie, gdy wygaszone zostaną ogniska epidemii - powiedział w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski.

W radiu TOK FM szef MZ podkreślił, że w kwestii dotyczącej kolonii i obozów potrzebne jest wcześniejsze skonsultowanie szczegółowych rozwiązań z branżą np. dotyczących postępowania, gdy w grupie zostanie wykryty przypadek zakażenia koronawirusem.

"To nie są proste decyzje, ale myślę, że uda się jakieś reguły jasne i czytelne wypracować. To mocna decyzja i może mieć spore skutki epidemiczne. Dotyczyć będzie dużej grupy ludzi i tutaj musimy mieć jeszcze więcej danych" - powiedział minister zdrowia.

CZYTAJ DALEJ

Dworczyk o wizycie szefa rządu w kawiarni: w takiej sytuacji trzeba powiedzieć "przepraszam"

2020-05-25 19:55

[ TEMATY ]

Mateusz Morawiecki

Dworczyk

żródło: wikipedia.org

Szef KPRM Michał Dworczyk

Trzeba powiedzieć w takiej sytuacji: przepraszam; jeżeli wkrada się błąd, to trzeba przeprosić - podkreślił w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk, pytany o wizytę premiera Mateusza Morawieckiego w kawiarni w Gliwicach. Zapewnił, że kancelaria premiera wyciągnie z tej sytuacji wnioski.

W piątek szef rządu odwiedził Śląsk. W tym dniu zamieścił wpis na Twitterze dotyczący sytuacji w gastronomii. "+Dzięki Tarczy możemy tutaj siedzieć i patrzeć spokojnie w przyszłość+ - usłyszałem od właścicieli restauracji. Gastronomia to ważna dziedzina gospodarki i infrastruktura społeczna, wzmacniająca więzi między ludźmi. Korzystajcie ze swoich ulubionych, lokalnych restauracji" - napisał premier.

Do wpisu dołączono zdjęcia, na którym szef rządu siedzi przy stoliku z trzema osobami, w bliskiej odległości, bez maseczek. Po tym wpisie, premierowi stawiano zarzuty, że nie przestrzega przepisów mówiących, że w czasie wizyty w kawiarni czy restauracji z obcymi osobami m.in. trzeba zachować odległość 1,5 metra.

"Trzeba powiedzieć w takiej sytuacji: przepraszam. Jeżeli wkrada się błąd, to za ten błąd trzeba przeprosić" - oświadczył Dworczyk pytany w Polsat News o wizytę premiera w kawiarni. Jak zaznaczył, nie jest prawdą, iż władza może więcej niż przeciętny obywatel.

"Wewnątrz Kancelarii, bo to my zapewniamy obsługę pana premiera, wyciągniemy z tego wnioski" - zapewnił minister. Dworczyk pytany, czy będą wyciągnięte konsekwencje wobec osoby odpowiedzialnej za tę sytuacje ocenił, że "są to wewnętrzne sprawy kancelarii premiera". "Jestem pewny, że taka sytuacja nie powtórzy się" - zapewnił.

Na stwierdzenie, że zaistniała w piątek sytuacja mogła być spowodowana "niezbyt precyzyjnymi przepisami" Dworczyk ocenił, że "zawsze można postulować o to, aby przepisy były jaśniejsze, bardziej precyzyjne". "My, wprowadzając różnego rodzaju obostrzenia związane z pandemią, staraliśmy się formułować przepisy, aby one były jasne i zrozumiałe, ale oczywiście zdarzały się sytuacje, gdzie takie wątpliwości się pojawiały" - podkreślił szef KPRM.

Rzecznik rządu Piotr Müller w poniedziałek w TVN24 powiedział, że na posiedzeniu rządowego zespołu kryzysowego, gdy była omawiana sytuacja związana z gastronomią, była decyzja by zalecenie dotyczące liczby osób, które mogą siedzieć przy stoliku miało "charakter miękki". A ostatecznie - jak mówił rzecznik rządu - zostało wydane przez Głównego Inspektora Sanitarnego w formie zalecenia obowiązującego.

"Pan premier został przez swoje zaplecze, i ja chciałem za to przeprosić, źle poinformowany, po prostu miało być to zalecenie miękkie (...). Premier z naszej winy nie miał świadomości tego, że to zalecenie ma jednak charakter obowiązujący w myśl przepisów o inspekcji sanitarnej. I za to w imieniu zaplecza premiera chciałem przeprosić" - powiedział Müller.(PAP)

autor: Monika Zdziera

mzd/ par/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję