Iz 8,23b-9,3
Reklama
Izajasz mówi do ziemi, która zaznała upokorzenia. Zabulon i Neftali leżały na północy. W VIII wieku przed Chr. te okolice pierwsze przyjęły cios Asyrii i doświadczyły przesiedleń. Prorok pamięta o „drodze nadmorskiej” i o „Zajordaniu”, o szlakach, którymi przechodzili obcy. W takich miejscach rodzi się zdanie o światłości. „Naród kroczący w ciemnościach” opisuje ludzi idących dalej, choć widzą mało. Ciemność w Biblii dotyka nocy, lęku i utraty sensu. Światłość (’ôr) jest znakiem obecności Pana. Ona wschodzi nad tymi, którzy „mieszkają w krainie mroków”, w przestrzeni naznaczonej śmiercią i przemocą. Izajasz mówi o świetle „wielkim”. Ono zmienia sposób widzenia. W tekście brzmi też obietnica pomnożenia narodu. To język życia, które wraca, gdy lud przestaje się kurczyć pod naciskiem. Radość zostaje nazwana „przed Tobą”, przed obliczem Boga. Prorok porównuje ją do radości żniwiarzy i do podziału zdobyczy. To obrazy ulgi po ucisku i oddechu po czasie ciężkiej pracy. Prorok opisuje rozbicie jarzma, kija na barkach i rózgi ciemięzcy. Przywołuje „dzień Midianu”, pamięć zwycięstwa Gedeona. To zwycięstwo przyszło bez siły wielkiej armii. Wskazuje na Boga, który potrafi przerwać spiralę strachu i oddać godność uciskanym. „Galilea pogan” brzmi jak przestrzeń (goyim), narodów. To miejsce mieszane, słabiej chronione, często lekceważone przez centrum. Izajasz widzi tam początek odnowy. Światło rozpala się właśnie na pograniczu. Proroctwo pokazuje Pana, który wchodzi w historię ran i czyni ją miejscem nowego początku. W tej obietnicy Pan sam staje się światłem drogi.
1 Kor 1,10-13.17
Paweł pisze do Koryntu, miasta handlu i ambicji. W takiej przestrzeni łatwo rośnie porównywanie się i walka o prestiż. Wspólnota chrześcijan oddycha tym samym powietrzem. Pojawiają się etykiety: „ja jestem Pawła”, „Apollosa”, „Kefasa”, „Chrystusa”. Apollos pochodził z Aleksandrii i miał dar nauczania. Kefas to aramejskie imię Piotra. Dary, które miały budować, zaczynają dzielić. Paweł prosi „przez imię Pana naszego Jezusa Chrystusa”, aby mówili jedno. Imię w Biblii oznacza osobę i jej obecność. Apostoł pragnie, aby wspólnota miała „to samo usposobienie i tę samą myśl”. Serce kieruje się wtedy ku Temu samemu Panu. Paweł używa słowa „rozłamy” (schisma). Ono opisuje rozdarcie tkaniny. W Kościele oznacza pęknięcie komunii. Pada też czasownik (katērtismenoi), „być naprawionym”, jak sieć po połowie. Jedność ma smak uzdrowienia. Paweł nie łagodzi sprawy. Stawia pytania, które wracają do centrum: „Czyż Chrystus jest podzielony? Czy Paweł został za was ukrzyżowany? Czy w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?” Krzyż jest miejscem, w którym wszelka chluba traci grunt. Chrzest włącza w imię Jezusa i w Jego śmierć oraz zmartwychwstanie. Nie tworzy prywatnych szkół ucznia. Werset 17 odsłania główne zadanie Pawła: głosić Ewangelię. Paweł nie umniejsza chrztu. Ustawia właściwy porządek. Słowo o Ukrzyżowanym rodzi wiarę, a sakrament wprowadza w życie z tej wiary. W Koryncie widać pokusę budowania tożsamości na ludzkich nazwiskach. Paweł kieruje wzrok na Pana, który oddał życie za wszystkich, i uczy wspólnotę oddychania jednym Duchem. Wobec imienia Jezusa bledną ludzkie etykiety.
Mt 4,12-23
Mateusz rozpoczyna publiczną działalność Jezusa od bolesnego wydarzenia - uwięzienia Jana Chrzciciela. Jezus wychodzi z Judei i wraca do Galilei. Ten ruch ma ciężar teologiczny. Galilea leży z dala od centrum świątyni, żyje na styku kultur, nosi pamięć dawnych najazdów. Jezus osiada w Kafarnaum nad jeziorem, na ziemi Zabulona i Neftalego, przy „drodze nadmorskiej”. Ewangelista cytuje Izajasza, bo w tej geografii widzi spełnienie obietnicy światła. Miejsce pogardzane staje się miejscem pierwszego rozbłysku. Słowo „od tego czasu” otwiera u Mateusza nowy etap. „Królestwo niebieskie” (basileia tōn ouranōn) przybliża się do ludzi właśnie tam, gdzie łatwo poczuć się zapomnianym. Pierwsze słowa Jezusa brzmią jak program: „Nawracajcie się” (metanoeite). To wezwanie dotyka umysłu i serca, zmiany kierunku, powrotu do Boga. Królestwo oznacza panowanie Ojca, Jego obecność i działanie. Mateusz mówi „niebieskie”, ponieważ żydowska pobożność chroniła świętość Imienia. Potem Ewangelia prowadzi nad brzeg jeziora. Jezus widzi dwóch braci przy pracy: Szymona zwanego Piotrem i Andrzeja. Rzucają sieć. Jezus wzywa: „Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi”. Obraz rybaka pojawia się w proroctwach jako zebranie rozproszonych. Tu nabiera smaku Ewangelii. Człowiek zostaje wyłowiony z lęku, z samotności, z grzechu, i wraca do wspólnoty. Bracia zostawiają sieci natychmiast. Wybór ludzi prostych odsłania sposób Boga, który buduje wspólnotę od dołu. Następnie Jezus powołuje Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, naprawiających sieci w łodzi. Zostawiają ojca i idą. Powołanie dotyka pracy, więzi, planów. Mateusz streszcza dalej całe działanie Jezusa trzema czasownikami: naucza w synagogach, głosi Ewangelię królestwa, uzdrawia wszelką chorobę i wszelką niemoc. Słowo i uzdrowienie tworzą jedną całość. Synagoga pozostaje miejscem Pisma, a uzdrowienie staje się znakiem, że Bóg bierze ciało człowieka na serio i przywraca go do życia wśród swoich. Wieść o Jezusie rozchodzi się, a za Nim idą tłumy z Galilei, Dekapolu, Jerozolimy, Judei i Zajordania. Dekapol oznacza krąg miast o silnej kulturze greckiej. W tej wędrówce rośnie obraz nowego zgromadzenia, które rodzi się ze słuchania i z dotknięcia miłosierdzia.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
