Reklama

Doświadczyć historii

2015-09-03 11:16

Opowiada Maciej Sikorski
Edycja małopolska 36/2015, str. 5

Marcin Konik-Korn
Maciej Sikorski podczas widowiska „Panteon na wybiegu”

Wszystko zaczęło się od bitwy pod Somosierrą, którą kilka lat temu Maciek Sikorski przedstawił swoim synom, bawiąc się z nimi żołnierzykami. Bitwa rozegrała się na górze uformowanej... z kołdry. To był moment, w którym ojciec piątki dzieci postanowił obudzić pasję nie tylko w swoich pociechach, ale i w ich rówieśnikach. O projekcie „Historia dla najmłodszych – Budzimy pasję” opowiada Maciej Sikorski

AGNIESZKA KONIK-KORN: – Od dwóch lat jeździcie po Polsce z projektem historycznym skierowanym do dzieci. Na czym polega ta inicjatywa?

MACIEJ SIKORSKI: – „Historia dla najmłodszych – Budzimy pasję” to dziesięć widowisk historycznych, połączonych z warsztatami, adresowanych do dzieci w wieku 6-10 lat, które w szkole jeszcze nie mają lekcji historii. Na widowisko, które trwa od 1 do 1,5 godz. składają się m.in. inscenizacje i warsztaty, w których biorą udział najmłodsi. W ten sposób łatwiej nam przybliżyć realia przedstawianych na scenie wydarzeń. To nie jest suchy przekaz historyczny, ale przede wszystkim to opowieść o ludzkich postawach i naszych korzeniach, naszej tożsamości. Pierwsza edycja „Historii...”, która trwała od października 2013 do czerwca 2014 r., odbywała się w Kamieniołomie przy kościele św. Józefa w Podgórzu. Później, razem z Tomaszem Żurawskim i Łukaszem Wroną, którzy razem ze mną tworzą ten program, zaczęliśmy jeździć po Polsce, przedstawiając projekt w różnych szkołach czy na imprezach historycznych i spotkaniach organizowanych m.in. przez Fundację Niepodległości czy IPN.

– Czy możesz podać przykład warsztatów, o których opowiadasz?

– Warsztaty zawsze wplecione są w całość widowiska i wykorzystywane są do zaangażowania dzieci tak, by całość miała charakter interaktywny. Pytasz o przykłady... Jeden z odcinków poświęcony jest tematyce I wojny światowej, obozów jenieckich i panującego wtedy głodu. Staramy się, by dzieci spróbowały poczuć atmosferę tych wydarzeń. Wprowadzamy je w ten klimat poprzez warsztaty kulinarne – na początku spotkania dzieci uczą się lepić moskole, które pieką się w czasie przedstawienia, a na koniec widowiska dzieciaki mogą spróbować tego, co same przygotowały. W innym widowisku dzieci przeobrażają się w strajkujących robotników czy działaczy ruchu solidarnościowego. Wprowadzenie w widowisko o Solidarności zaczyna się w ciemnej sali, w której jesteśmy razem. Rozmawiamy o tym, co byśmy zrobili, gdyby ktoś nas chciał napaść. Podkreślamy wartość tego, że jesteśmy w tym miejscu razem, możemy podzielić się jedzeniem, robimy coś wspólnie. I kiedy w czasie inscenizacji działacz opozycyjny jest atakowany przez zomowca, przypominamy dzieciom tę chwilę, gdy byliśmy razem. Dzieci skandują, krzyczą hasła antykomunistyczne. Są w środku wydarzeń, przeżywają to, w czym biorą udział.

– Podczas przedstawień dzieci mogą dotknąć prawdziwych strojów z epoki...

– Tak, mamy bardzo dużo rekwizytów, w przygotowaniu poszczególnych odcinków towarzyszą nam także członkowie grup rekonstrukcyjnych. Dysponujemy np. strojem husarskim, który dzieci mogą dokładnie obejrzeć i samodzielnie ocenić, czy rzeczywiście najważniejszą rzeczą były szumiące skrzydła na ich zbrojach. Uświadamiamy najmłodszym, że husarze to byli najlepsi, wybrani rycerze, którzy mieli wspaniałe konie i rzadko kiedy przegrywali bitwy. Zresztą, dzieci same dochodzą do bardzo konstruktywnych wniosków. W innym odcinku dzieciaki przygotowują tarcze, na których rysują te wartości, których chciałyby bronić. To nieraz bardzo wzruszające chwile, np. gdy chłopiec ze świetlicy środowiskowej rysuje kreski, symbolizujące drogi do domu, który chciałby chronić. Takich sytuacji jest wiele. Mamy również makiety, na których przedstawiamy przebieg poszczególnych bitew.

– Jakie macie plany na przyszłość?

– Już niebawem, 26 i 27 września będziemy z dwoma odcinkami „Historii dla najmłodszych” na Polach Chwały w Niepołomicach. Na nadchodzący rok szkolny planujemy drugą edycję projektu w Krakowie. Wciąż szukamy osób, które pomogłyby nam rozpowszechnić tę inicjatywę oraz wesprzeć nas w organizacji poszczególnych odcinków projektu w historycznych zakątkach Krakowa. Naszym marzeniem jest, by każda historia przedstawiana była w miejscach, które w sposób namacalny są z nią związane – na Wawelu, Kopcu Kościuszki czy w piwnicy, w której w czasie wojny ukrywano Żydów. Dzięki temu moglibyśmy wpisać się w ofertę kulturalnych propozycji dla najmłodszych mieszkańców Krakowa, ale i dla przyjezdnych, którzy w atrakcyjny sposób chcieliby poznać nie tylko dzieje królewskiego miasta, ale i historię Polski. Nawiązałem również kontakt ze środowiskami polonijnymi i niewykluczone, że pokażemy „Historię dla najmłodszych” za granicą. Szkoda by było jednak jeździć z tym widowiskiem po świecie, a wcześniej nie dać go poznać mieszkańcom Krakowa. Zapraszam zatem zainteresowane osoby i instytucje do współpracy. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie: www.facebook.com/budzeniepasji.

Tagi:
historia projekt

Reklama

Nowe projekty

2019-05-30 09:54

Sybiracy Wałbrzyskiego Koła

Na kwietniowej sesji Rady Miasta Wałbrzych,a 25.04.2019 r., p. Wacław Kwieciński podziękował radnym za poparcie w głosowaniu projektu nadania w Wałbrzychu ulicy imienia Sybiraków.

Archiwum Wacława Kwiecińskiego

Na tej samej sesji pan Wacław przedstawił radnym kolejny projekt upamiętnienia Golgoty Wschodu. Polega on na zorganizowaniu przez wałbrzyski oddział Sybiraków oraz Urząd Miasta Wałbrzycha uroczystej Akademii Golgoty Wschodu, która odbyłaby się 17.09.2019 r. na terenie Starej Kopalni w Wałbrzychu. Byłaby ona upamiętnieniem Dnia Sybiraka, 80. rocznicy napaści ZSRR na Polskę oraz 30. rocznicy istnienia wałbrzyskiego Oddziału Sybiraków.

Zobacz zdjęcia: Nowe projekty

Projekt został zaakceptowany przez Prezydenta Miasta Romana Szełemeja i czynione są odpowiednie przygotowania.

Wcześniej wałbrzyscy Sybiracy udają się do szkół podstawowych Wałbrzycha i powiatu na lekcje historii poświęcone tragicznym losom Sybiraków. Pomaga nam p. Wacław Kwieciński, autor wniosku o nadanie wałbrzyskiej ulicy imienia Sybiraków, który przygotował multimedialną prezentację poświęconą losom Sybiraków. Przedstawiona została ona Sybirakom w wałbrzyskim Kole oraz na czas pisania artykułu w siedmiu szkołach podstawowych Wałbrzycha i powiatu. Na następne dni zaplanowane są kolejne szkoły podstawowe.

Po takiej prezentacji szkoły przeprowadzą wśród uczniów konkursy o Sybirakach i wyłonią trójkę laureatów, która to weźmie udział w uroczystych obchodach 17.09.2019 r.

Obchody, jak co roku, rozpoczną się przy pomniku Syberyjskiej Golgoty od złożenia wieńców, kwiatów i zniczy. Następnie odbędzie się uroczysta Msza św. w pobliskim kościele a oficjalne uroczystości odbędą się na terenie wałbrzyskiej Starej Kopalni. Laureaci szkolnych konkursów otrzymają wówczas nagrody książkowe.

Na dołączonych fotkach lekcja historii w szkole podstawowej nr 5 w Boguszowie-Gorcach. Obecna była zasłużona wałbrzyska Sybiraczka Pani Maria Listwan, a gościem na lekcji była wicestarosta powiatu wałbrzyskiego Iwona Frankowska.

No kolejnych fotkach zasłużony posługą kapłańską dla wałbrzyskich Sybiraków – Sybirak ks. prał. Stanisław Pająk podczas prezentacji w szkole podstawowej w Mieroszowie.

Lekcje historii prowadzi p. Wacław Kwieciński.

W pierwszych prezentacjach uczestniczył prezes Wałbrzyskiego Oddziału Sybiraków Adam Mitelsztet, ale fotki nie były robione. Jedna z fotek przedstawia podziękowanie ze szkoły podstawowej nr 6 w Wałbrzychu.

Młodzież w skupieniu i z należytą powagą odbiera przekazywane treści o losach Sybiraków nie kryjąc zdumienia, że człowiek człowiekowi zgotował tak okrutny los. Podziwiała ogromna wiarę w Boga naszych rodaków, która trzymała ich przy życiu na ”nieludzkiej ziemi”.


Wspomnienie Sybiraka Henryka Kuczyńskiego, "Syberyjski koszmar":

...Jakże łatwo jest wynarodowić dziecko. Doświadczyłem tego na sobie. Ciągłe przebywanie z rówieśnikami na podwórku, wspólne zabawy, nauka w rosyjskiej szkole – wszystko to spowodowało, że dobrze poznałem język rosyjski. … Moja mowa nie zdradzała, że jestem Polakiem. W domu też zacząłem posługiwać się językiem rosyjskim.

Pamiętam, jak raz dostałem od ojca tęgie lanie, od tego czasu nigdy w domu nie próbowałem mówić po rosyjsku….

Podczas aresztowania w czerwcu 1941 r. w Czarnej Wsi mama zdołała zapakować 2 książeczki do nabożeństwa oraz obraz Matki Bożej. Przed tym obrazem modliła się cała nasza rodzina we wszystkie niedziele w okresie zsyłki. Była to droga próśb do Matki Najświętszej o ratunek i opiekę.

… Książeczki służyły też do nauki polskich liter, później nauki czytania po polsku, jako przeciwwaga nauki rosyjskiego… Obie książeczki i obraz wróciły z nami do Polski.


Na zakończenie lekcji w szkołach w trzecią niedzielę czerwca o godz. 11 w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Wałbrzychu przy ul. Orkana będzie odprawiona Msza św. w intencji zmarłych i żywych Sybiraków. Po Mszy św. w salce katechetycznej będzie ostatnia prezentacja multimedialna dla mieszkańców o losach zesłańców Sybiru, którą poprowadzi p. Wacław Kwieciński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ksiądz uniewinniony, media milczą

2019-06-04 13:08

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 23/2019, str. 16-17

Pod koniec stycznia 2019 r. światowe media nagłośniły sprawę ustąpienia z urzędu szefa biura Kongregacji Nauki Wiary – ks. Hermanna Geisslera po wysunięciu wobec niego przez byłą zakonnicę zarzutów o molestowanie

Włodzimierz Rędzioch
Ks. Hermann Geissler został uniewinniony od zarzucanego mu czynu przez Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Media, które nagłaśniały fałszywe oskarżenia, teraz milczą

Oskarżenie to wysunęła Doris Wagner-Reisinger, twierdząc, że do próby jej seksualnego wykorzystania doszło w 2009 r. w Rzymie przy okazji spowiedzi. Dla mediów była to bardzo „atrakcyjna” wiadomość, bo chodziło o księdza, którego do Watykanu sprowadził sam kard. Joseph Ratzinger. Hermann Geissler urodził się w Austrii niedaleko Innsbrucka w 1965 r. Gdy odkrył w sobie powołanie do kapłaństwa, wstąpił do wspólnoty życia konsekrowanego „Das Werk” (Familia Spiritualis Opus). Przełożeni wkrótce docenili tego bardzo uzdolnionego i wszechstronnie wykształconego młodego kapłana – pracę w Kongregacji Nauki Wiary, u boku jej prefekta kard. Ratzingera, rozpoczął, gdy miał zaledwie 27 lat, i pracował w tej dykasterii aż do momentu wybuchu skandalu.

Dla mnie sprawa ks. Geisslera miała też inny, bardziej osobisty wymiar – agencje podawały informacje o zarzutach pod jego adresem z wykonanym przeze mnie zdjęciem ściągniętym bez mojego pozwolenia z internetu. Był to portret ks. Geisslera na tle obrazu z wizerunkiem kard. Ratzingera. Zrobiłem mu to zdjęcie, gdy udzielił mi wywiadu o swoim dawnym szefie, czyli kard. Ratzingerze (https://www.niedziela.pl/artykul/130330/nd/Pokora-i-zawierzenie-Panu-Bogu). W ten sposób łączono, niejako namacalnie, postać księdza, który miał się dopuścić nadużyć, z osobą Papieża emeryta.

W tej sytuacji 28 stycznia br. ks. Geissler złożył prośbę o dymisję na ręce prefekta kongregacji – kard. Luisa Ladarii Ferrera, który ją przyjął. Wyjaśnił jednak, że ustąpił ze stanowiska, „aby zmniejszyć rozmiary szkód, które już dotknęły kongregację i jego wspólnotę”. Podkreślił przy tym zdecydowanie, że oskarżenia pod jego adresem „nie są prawdziwe”, dlatego czeka na rezultaty procesu kanonicznego w tej sprawie. Poinformował także, że w przyszłości podejmie „ewentualne działania prawne”.

Kim jest dawna zakonnica, która oskarżyła ks. Geisslera? Niemka Doris Wagner należała do wspólnoty zakonnej „Das Werk”, do której należy również kapłan. Według niej, miała być molestowana 10 lat temu, w 2009 r., w Rzymie, gdy spowiadała się u ks. Geisslera. W zgromadzeniu problemy z dawną siostrą zaczęły się o wiele wcześniej – w 2008 r. odkryto, że miała romans i współżyła seksualnie ze współbratem – ks. B. W końcu, w październiku 2011 r., porzuciła wspólnotę i odbyło się to w sposób bezkonfliktowy. Sytuacja zmieniła się w 2012 r., kiedy dawna zakonnica rozpoczęła kampanię medialną i prawną. Zaczęła ukazywać swoją historię w perspektywie „nadużyć, przemocy i manipulacji”. W 2012 i 2013 r. oskarżyła ks. B. o wykorzystywanie seksualne, ale zarówno w Niemczech, jak i w Austrii jej oskarżenia zostały uznane za bezpodstawne. Pomimo tego Wagner zaczęła brać udział w konferencjach, wydała książkę, w której opowiada swoją historię, i wystąpiła w filmie „Female Pleasure” (Kobieca przyjemność), w którym krytykuje Kościół i żąda radykalnych zmian w jego nauczaniu moralnym. Dziś Doris Wagner-Reisinger mieszka w Wiesbaden w Niemczech razem z byłym księdzem, z którym pobrali się cywilnie i mają jedno dziecko.

15 maja br., po przeprowadzeniu procesu kanonicznego, Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej uniewinnił ks. Hermanna Geisslera. Celem procesu było wyjaśnienie, czy kapłan dopuścił się przestępstwa nakłaniania do grzechu przeciwko szóstemu przykazaniu przy okazji spowiedzi (por. Kodeks prawa kanonicznego, kan. 1387). Decyzją samego Papieża to nie Kongregacja Nauki Wiary, kompetentna w sprawach tego rodzaju, zajęła się sprawą ks. Geisslera, który przez 25 lat pracował w tejże dykasterii, ale Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Do kompetencji tego trybunału należy bowiem m.in. rozpatrywanie spraw zleconych mu przez Papieża (konstytucja apostolska „Pastor Bonus” o Kurii Rzymskiej, art. 123 § 3). Po dochodzeniu zgodnie z kan. 1717 pięciu sędziów Sygnatury Apostolskiej rozpatrzyło sprawę, a na posiedzeniu 15 maja 2019 r. zdecydowało, że ks. Geissler nie dopuścił się przestępstwa, o które był oskarżany. Wyrok został przekazany kapłanowi listem (prot. n. 54121/19 CG), podpisanym przez kard. Dominique’a Mambertiego – prefekta trybunału i bp. Giuseppego Sciaccę – sekretarza. Jednym słowem, ks. Geissler został uniewinniony, a od decyzji Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej nie ma odwołania.

Niestety, wiadomość ta została prawie całkowicie zignorowana przez media, bo informacja o fałszywych oskarżeniach wysuwanych pod adresem księdza i o jego uniewinnieniu przez najwyższą instancję sądową Stolicy Apostolskiej nie jest dla nich „dobrą wiadomością”.

Afera z Doris Wagner to kolejny przypadek, który świadczy o tym, że była zakonnica po odejściu ze zgromadzenia postawiła sobie za cel walkę z Kościołem i ucieka się do każdej możliwej manipulacji oraz umiejętnie wykorzystuje do tego media.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kuba: kardynał Ortega jest ciężko chory

2019-06-25 13:27

ts (KAI) / Hawana

Arcybiskup-senior Hawany, kardynał Jaime Ortega y Alamino jest ciężko chory. Choć w ostatnich dniach jego stan zdrowia znacznie się pogorszył to jest stabilny. Poinformowały o tym 25 czerwca media społecznościowe powołując się na list następcy 82-letniego purpurata, abp Juana Garcii Rodrigueza. W tych dniach parafia św. Antoniego Marii Clareta w Santiago de Cuba gdzie przebywa hierarcha poinformowała, że kard. Ortega jest ciężko chory na raka.

pl.wikipedia.org

Stołecznym Kościołem w Hawanie kard. Ortega kierował przez 35 lat. Jako arcybiskup Hawany był ważną postacią w procesie reform politycznych oraz partnerem rozmów prowadzonych z komunistycznym rządem Kuby, a także z opozycją. Ze względu na stan zdrowia w 2016 roku zrezygnował z godności arcybiskupa Hawany.

Rok wcześniej przyjmował składającego wizytę w jego kraju papieża Franciszka. "Mam wyjątkowe szczęście być jedynym arcybiskupem, który powita w Hawanie trzeciego papieża" – cieszył się wówczas w rozmowie z watykańskim dziennikiem "L`Osservatore Romano" i wspominał poprzednie papieskie wizyty: Jana Pawła II w 1998 r. i Benedykta XVI w 2012 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem