„Decyzja głęboko przemyślana”
W swoim wpisie na profilu społecznościowym, twórca nowej ewangelizacji podkreślił, że decyzja ta dojrzewała w nim od dłuższego czasu i została podjęta w zgodzie z jego sumieniem. Wskazał na przyczyny natury teologicznej oraz strukturalnej, zaznaczając trudność w odnalezieniu się w obecnym kształcie instytucjonalnym posługi kapłańskiej.
Mimo tej bolesnej dla wspólnoty Kościoła decyzji, deklaruje on chęć pozostania wiernym Chrystusowi:
Pomóż w rozwoju naszego portalu
„Pozostaję chrześcijaninem. Nadal chcę głosić Ewangelię i służyć tym, którzy poszukują Boga. W sposób szczególny pragnę być blisko osób znajdujących się na peryferiach Kościoła”.
Czas na wdzięczność i pokorę
W swoim oświadczeniu autor skierował również słowa przeprosin do wszystkich, którzy mogą czuć się zawiedzeni lub zranieni tym wyborem, dziękując jednocześnie za lata wspólnej drogi, wsparcia i zaufania.
Nasza odpowiedź: Trwanie w modlitwie
Dla wielu z nas jest to wiadomość smutna i trudna. Zachęcamy wszystkich czytelników, aby w tym momencie nie ulegać pokusie pochopnych ocen czy internetowych dyskusji. Zamiast tego, stańmy razem w modlitwie.
Reklama
• Módlmy się za niego, prosząc o Boże prowadzenie na nowym etapie życia i o pokój serca.
• Módlmy się za osoby, dla których był autorytetem, aby ta sytuacja nie zachwiała ich osobistą relacją z Chrystusem.
• Módlmy się o nowe powołania, by nigdy nie zabrakło rąk do pracy w winnicy Pańskiej.
Pamiętajmy, że każda droga życiowa bywa naznaczona trudnymi wyborami, a Kościół to wspólnota ludzi, którzy mimo słabości i kryzysów, nieustannie potrzebują Bożego Miłosierdzia.
