Reklama

Wiara

"Skandale Starego Testamentu". Podróż w zakamarki Biblii, do których wielu boi się zaglądać

Nie da się zrozumieć Ewangelii bez Starego Testamentu. Czytając Ewangelię bez zakorzenienia w Starym Przymierzu, bardzo wiele się traci. Stary Testament wydaje się trudny, zagmatwany i zupełnie niedzisiejszy. W dodatku święta księga opowiada historie, których bohaterowie często powinni się wstydzić.

2026-01-27 21:44

[ TEMATY ]

Biblia

Pismo Święte

Stary Testament

Mat.prasowy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Poniżej fragment książki Skandale Starego Testamentu. autorstwa ks. Wiktora Szponara. Zobacz więcej: ksiegarnia.niedziela.pl.

* Abraham i Izaak: Zabij własne dziecko

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

* Jakub i walka z Bogiem

* Juda i Tamar – sakralna kurtyzana zakłada dynastię

* Józef Egipski – znienawidzony pupil

* Debora, Gedeon i Samson

* Rut i Naomi – siła kobiet

* Dawid – król wybaczenia i skruchy

* Salomon – król mądrości, bogactwa, świątyni i upadku

* Achab vs Eliasz oraz pojedynek kapłanów

* Niewola babilońska i jej ukryty sens

* Gdzie jest Arka Przymierza?

Reklama

Niektóre księgi Pisma Świętego pełne są intryg, przemocy i zdrad. Czytając o nich, można pobrudzić się tryskającą krwią któregoś z mordowanych królów, zgorszyć się brutalnością Słowa Bożego i nic z niego nie zrozumieć. Gorszymy się Bogiem Starego Przymierza, zamiast się nim zachwycić. Zapominamy, że historie biblijne były pierwotnie zaadresowane do Izraelczyków mniej więcej 3 tysiące lat temu, a nie Polaków w XXI wieku. I to ich miały przekonać do istnienia jedynego Boga i przestrzegania przykazań. Zapraszam Cię do niesamowitej podróży po Starym Testamencie, w zakamarki Biblii, do których wielu boi się zaglądać. Po przeczytaniu tej książki, wcześniej dziwne, niezrozumiałe, a wręcz skandaliczne i oderwane od kontekstu historie, staną się jasne i zmienią Twój sposób patrzenia na Ewangelię.

Rut i Naomi – siła kobiet

Księga miała wyjaśnić królewski skandal: jak to możliwe, że prababcią króla Dawida, twórcy państwa Izrael, była Moabitka o imieniu Rut. Tymczasem zamiast wyjaśnić jeden skandal, co może i się udało, wywołała kilka kolejnych. Autor, a być może Autorka Natchniona, ewidentnie przeciwstawia się Torze oraz Księgom Ezdrasza i Nehemiasza. To chyba najbardziej wywrotowa księga Starego Testamentu. Niektórzy nawet mogliby powiedzieć, że to pierwszy feministyczny protest. Historia dwóch odważnych i lojalnych kobiet – synowej i teściowej, które zdecydowały o swoim losie, łamiąc obowiązujące prawo Mojżeszowe.

Księga Rut w kanonie Biblii hebrajskiej (Tanach) umieszczona jest wśród pism mądrościowych (Pisma), a w kanonie katolickim między Księgą Sędziów a Samuela, czyli w części historycznej. Już na samym początku księgi dowiadujemy się, że w czasach sędziów (XIII–XI w. p.n.e.) zapanował głód, który zmusił Elimeleka i Noemi oraz ich dwóch synów do opuszczenia Betlejem z powodu głodu. Rodzina wyprowadziła się do kraju Moabu, czyli do najgorszych wrogów Izraela. Paradoks całej sytuacji polega na tym, że Elimelek i Naomi opuszczają „Dom chleba”, bo tak możemy przetłumaczyć nazwę Betlejem, i idą do ludu, który, obok Filistynów, był ich najzacieklejszym, choć spokrewnionym wrogiem.

Reklama

Przyjrzyjmy się bliżej tej rodzinie i pomyślmy, czy kogoś nam nie przypomina. Imię Elimelek oznacza „Bóg mój jest królem”, a Naomi „Moja słodycz” albo „Moja łaskawość”. Mamy więc bardzo pobożną rodzinę, która z powodu głodu zostawiła Ziemię Obiecaną przez Boga, opuściła „Dom chleba”, żeby szukać chleba w obcym królestwie. Skojarzenia?

Dokładnie ten sam błąd popełnili Abraham z Sarą, gdy poszli do faraona (lub Abimeleka), oraz Jakub z jedenastoma synami, kiedy przeprowadził się do Egiptu, rozpoczynając niewolę egipską.

A pamiętacie Moaba i Ben-Ammiego? To synowie Lota (bratanka Abrahama) i jego dwóch córek. To oni, według Księgi Rodzaju, byli protoplastami dwóch najbardziej wrogich narodów wobec Izraela: Moabitów i Ammonitów. Ta ośmieszająca historia o upiciu przez córki Lota po ucieczce z Sodomy i kazirodztwie miała zdyskredytować te dwa narody. W Księdze Wyjścia to m.in. Moabici i Ammonici nie będą chcieli przepuścić Mojżesza do Ziemi Obiecanej i pośrednio będą przyczyną 40-letniej wędrówki, a tak naprawdę koczowania na pustyni. To właśnie w bitwie z Ammonitami Aaron i Chur podtrzymywali ręce Mojżesza, który modlił się za zwycięstwo.

Wykopaliska archeologiczne potwierdzają pokrewieństwo Moabitów z Izraelitami. Widać to bardzo wyraźnie w niedawno odkrytych inskrypcjach moabickich. Ich język jest bardzo podobny do hebrajskiego.

Dlaczego Moabici i Ammonici są tak znienawidzeni przez Izrael? Bo najbliżsi potrafią nas najbardziej zranić. Obca osoba albo współpracownik nie jest w stanie tak cię skrzywdzić jak ktoś, kogo kochasz. Od miłości do nienawiści jest jeden krok.

Reklama

Tylko Moabici, w przeciwieństwie do pogan, nie mogą w drugim pokoleniu po nawróceniu stać się Żydami, choć przez Lota są spokrewnieni. Co więcej, oni nawet w dziesiątym pokoleniu, a więc nigdy, nie będą uznani za Żydów, choćby wyznali wiarę w Boga. I co robią Elimelek z Naomi? Zostawiają Betlejem (Dom chleba) i idą szukać chleba (dosłownie i w przenośni) do tych najgorszych Moabitów. Ta wyprowadzka nie wzbudza jednak żadnego oburzenia, co więcej, będzie nawet chwalona. To nie koniec rewelacji. Po śmierci ojca synowie Elimeleka i Naomi, czyli Machlon i Kilion, ożenili się z dwiema Moabitkami. Te śluby także nie wzbudzają w Autorze Natchnionym Księgi Rut żadnego sprzeciwu, choć było to wprost pogwałcenie jednych z najważniejszych praw judaizmu!. Nehemiasz, Ezdrasz, a nawet Mojżesz musieli się w grobie przewracać (chyba że został wniebowzięty, jak mówi żydowska tradycja).

Machlon (hebr. chorowity) i Kilion (hebr. słaby) niestety także umierają. Naomi więc traci męża i dwóch synów. Wydawać by się mogło, że została sama, ale miała dwie kochające ją synowe. Obie są co prawda Moabitkami, ale w Księdze Rut to nie ma znaczenia. Kochają swoją teściową ponad wszystko. Jedna ma na imię Orpa (hebr. ta, która odwróciła się plecami) oraz Rut (hebr. przyjaciółka).

Naomi postanawia wrócić do Izraela, a Orpie i Rut zaproponowała, by wróciły do swoich matek. Naomi swoim synowym daje wolność, ponieważ prawdziwie je kocha dojrzałą i zdrową miłością. Prawdziwa miłość daje wolność, brak prawdziwej miłości zaborczość. Obie jednak postanowiły iść razem z teściową. Po naleganiach Orpa jednak zawróciła do domu.

Drugi bardzo ważny wniosek jest taki, że Rut i Naomi potrafiły po wielkiej tragedii rozpocząć nowy rozdział w swoim życiu, choć wiele ryzykowały. Niektórzy tkwią w starym rozdziale swojego życia i nie potrafią otworzyć nowego. Odwaga Rut i Naomi jest inspiracją dla osób, które nie potrafią otworzyć się na nowe, tylko tkwią uwięzione w przeszłości, której przecież nie da się zmienić…

Reklama

Kiedy Naomi dotarła do rodzinnego Betlejem, zawrzało w całym mieście. Naomi była pogrążona w rozpaczy i wyrażała swój ból. Mówi, żeby jej już nie nazywać Naomi (hebr. Moja słodycz, łaskawość, życzliwość), ale Mara (hebr. Moja gorycz). Naomi wyraża publicznie swój żal i to jest bardzo zdrowe, że tego w sobie nie tłumi. To trzecia życiowa porada z Księgi Rut: mów o swoich emocjach.

Ile złych rzeczy by się nie wydarzyło, gdyby ludzie potrafili mówić o swoich uczuciach!

Rut i jej teściowa były bardzo biedne. Naomi miała już swoje lata i nie była w stanie pracować, dlatego Rut poszła pracować na pole. Zgodnie z pradawnym zwyczajem kłosy, które zostały na polu po żniwach, mogły zostać zebrane przez biednych i głodnych. Przez przypadek Rut poszła na pole Booza, który otoczył nieznajomą opieką. Gdy opowiedziała o tym Naomi, okazało się, że Booz jest jej krewnym, co oznaczało, że ciąży na nim prawo lewiratu (łac. lewir – szwagier, hebr. goel). W przypadku Booza oznaczało to, że musi poślubić Rut i wzbudzić potomstwo „w imieniu” nieżyjącego Elimeleka. Dzieci bowiem zapewniały wdowie opiekę i utrzymanie. To właśnie tego prawa lewiratu nie chciał zachować Onan ani jego ojciec Juda, który został przez Tamar uwiedziony. To właśnie z tego uwiedzenia urodziło się dwóch bliźniaków, z których jeden imieniem Perez był przodkiem Elimeleka i Booza.

Księga Rut nawet nie zająknęła się o tym, że Rut jest Moabitką, a z nimi żaden Żyd nie może się żenić. To jawny sprzeciw wobec prawa Mojżeszowego. Naomi przekonuje także Rut, by wieczorem zrobiła się na bóstwo i uwiodła Booza, gdy ten będzie trochę podpity. Kobiety rządzą! (…)

Oceń: +21 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Masz problemy z modlitwą? Ta metoda może ci pomóc!

[ TEMATY ]

duchowość

modlitwa

Pismo Święte

lectio divina

Adobe Stock

Jednym z najważniejszych elementów tego, co można określić jako duchowość benedyktyńska, jest lektura Pisma Świętego, którą określa się terminem lectio divina (Boże czytanie). Już sama nazwa wskazuje, że należy je zdecydowanie odróżnić od zwykłego sposobu czytania. Chodzi w nim bowiem nie tyle o przyswojenie sobie pewnych treści, ile raczej o osobiste spotkanie ze Słowem, przez które Pan Bóg zwraca się do człowieka, a które ma moc przemieniać ludzkie życie.

Praktyka „lectio divina” u pierwszych mnichów
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Tomasza z Akwinu

Panie, Ty wiesz lepiej, aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary. Zachowaj mnie od zgubnego nawyku: mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek. Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym. Czynnym lecz nienarzucającym się. Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty, Panie, wiesz, że chciałbym zachować do końca kilku przyjaciół. Wyzwól mój umysł od niekończącego się brnięcia w szczegóły i dodaj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy. Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień - w miarę jak ich przybywa, a chęć ich wyliczania staje się z upływem lat coraz słodsza. Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich. Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę o większą pokorę i mniej niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi. Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasem mogę się mylić. Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać. Nie chcę być święty, ale zgryźliwi starcy to jedno ze szczytowych osiągnięć szatana. Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach. Daj mi, Panie, łaskę mówienia im o tym...
CZYTAJ DALEJ

Łódzkie/ Pijany kierowca odpowie przed sądem za wjechanie w pielgrzymów

2026-01-28 16:37

[ TEMATY ]

Radomsko

Adobe Stock

Pijany kierowca auta, który latem 2025 r. wjechał w grupę pielgrzymów, powodując obrażenia u 13 osób, odpowie przed sądem w Radomsku. Za sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób oraz za prowadzenie auta mimo sądowego zakazu grozi mu do 15 lat więzienia.

Prowadzone w tej sprawie przez Prokuraturę Rejonową w Radomsku śledztwo zakończyło się właśnie skierowaniem do sądu aktu oskarżenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję