Reklama

Piotrkowskie Termopile

2015-09-22 11:22

Ks. Tomasz Chrzęstek
Niedziela Ogólnopolska 39/2015, str. 54

W parafii Bogdanów na Górach Borowskich (archidiecezja częstochowska) od 40 lat w cieniu majestatycznie wznoszącego się pomnika postawionego na cześć poległych niemal 700 żołnierzy II Pułku Piechoty Legionów odbywają się uroczystości upamiętniające bohaterski bój polskiej armii z hitlerowskim najeźdźcą w pierwszych dniach września 1939 r. Pod dowództwem gen. Ludwika Czyżewskiego polscy żołnierze stawili opór niemieckiej armii i wstrzymali pochód maszerującego w głąb centralnej Polski, do Piotrkowa, niemieckiego XVI Korpusu Pancernego. Wielu poległo, ale zadanie zostało wykonane i przyniosło obrońcom Gór Borowskich pamięć i wdzięczność pokoleniową, czego jesteśmy świadkami po dziś dzień.

Spadkobiercy obrońców Ojczyzny

6 września 2015 r. na obchody rocznicy obrony Gór Borowskich przybyło wiele osobistości życia wojskowego, politycznego i samorządowego, a nade wszystko ogromna rzesza osób pamiętających o tych ważnych wydarzeniach. Prezydent Andrzej Duda przysłał z tej okazji specjalny list, który został odczytany na rozpoczęcie obchodów. Przypomniał, że walki stoczone na tych ziemiach w dniach 2-5 września 1939 r. należą do największych bitew granicznych w tym czasie. „Jesteśmy dumni, że polski żołnierz – pomimo wrześniowej przegranej – nie złożył broni, że bił się «za wolność naszą i waszą» na licznych frontach – napisał Andrzej Duda. – Jako spadkobiercy obrońców Ojczyzny jesteśmy świadomi ciążących na nas obowiązków. Należą do nich umacnianie państwa, budowa silnej armii i współpraca z sojusznikami, aby nigdy nie zagroziła Polsce żadna dziejowa katastrofa”.

Historyczne fałszerstwo

Głównym celebransem Mszy św. w intencji poległych był ks. kan. Sławomir Wojtysek, proboszcz parafii pw. św. Brata Alberta w Częstochowie. W kazaniu wspomniał o napadzie wojska ZSRR na Polskę 17 września 1939 r. o świcie, bez wypowiedzenia wojny. – Agresja Rosji, zwanej wówczas Związkiem Sowieckim, była skoordynowana z agresją Niemiec, zwanych wtedy III Rzeszą, które napadły na nas 1 września – mówił. – Podstawę do inwazji Armii Czerwonej dał pakt Ribbentrop-Mołotow, zawarty między ZSRR i hitlerowskimi Niemcami 23 sierpnia 1939 r. W ten sposób dokonano IV rozbioru Polski. Rzeczpospolita padła ofiarą dwóch totalitaryzmów: nazizmu i komunizmu. Już od 1 września trwała współpraca Niemców i Rosjan przeciwko Polsce – przypominał. – Napad rosyjski był zdradziecki, wiarołomny, był dla Polski zabójczym ciosem w plecy. Dlatego jest historycznym fałszerstwem używanie takich eufemizmów, jak: „Armia Radziecka przekroczyła granicę polską” albo „Armia Radziecka wkroczyła”, albo „Armia Radziecka dokonała inwazji”. Nie mówimy przecież, że Wehrmacht wkroczył do Polski, tylko że to Niemcy napadły na Polskę. Tak samo należy określić atak z 17 września: Rosja napadła na Polskę! I nie „radziecka”, tylko „sowiecka”, bo taka była nazwa tego państwa – wyjaśniał ks. Wojtysek. Gdy wspominał zbrodnię katyńską, zwrócił uwagę, że Ojciec Święty Jan Paweł II w 1996 r. podczas spotkania z Rodzinami Katyńskimi nawoływał do przebaczenia zbrodniarzom, aby nie zmarnować tak wielkiej ofiary krwi, jaką złożyli w Katyniu na ołtarzu Ojczyzny nasi przodkowie. Przypomniał też, że z inicjatywy Parlamentu Europejskiego dzień 23 sierpnia od 2009 r. jest obchodzony jako Europejski Dzień Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu. – Moskwa zaprotestowała. Podobnie uczyniła, gdy w 2009 r. OBWE 213 głosami „za” przy 8 „przeciw” przyjęła rezolucję, w której uznano oba totalitaryzmy za zbrodnicze. Rezolucję tę Moskwa nazwała kpiną z historii. Rok później był Smoleńsk, 10 kwietnia 2010 r. – mówił ks. Wojtysek.

Reklama

Analizując obecne problemy, kapłan odwołał się do kard. Stefana Wyszyńskiego, który drogę Kościoła w trudnych powojennych latach osadzał na wspólnocie rodzin mocnych duchem, silnych Bogiem. Upominał się o prawa rodziny i politykę rodzinną. Ukazywał polskim rodzinom Matkę Jezusa – Źródło miłości, czułego serca, współczucia, dobrej rady.

Współczesny patriotyzm

Podczas uroczystości przemówił wójt gminy Wola Krzysztoporska Roman Drozdek. Powiedział m.in.: – Dziś mówi się często o tzw. współczesnym patriotyzmie, tylko nikt nie sformułował, na czym on ma polegać. A definicja patriotyzmu od wieków jest prosta – to miłość do Ojczyzny w jej przekroju historycznym, oparta na wartościach: Bóg, Honor, Ojczyzna. To uznanie dla własnej kultury, która w warunkach polskich przesiąknięta jest chrześcijaństwem. I tego oddzielić się nie da, tak musi być, w przeciwnym razie nie będzie to kultura polska.

Kilkadziesiąt delegacji złożyło wieńce pod pomnikiem poległych. Warta honorowa żołnierzy trzykrotnie oddała salwę na ich cześć.

Tagi:
historia

Reklama

Płock: apel poległych i modlitwa w 99. rocznicę obrony przed bolszewikami

2019-08-18 17:44

eg / Płock (KAI)

Modlitwa za obrońców Płocka, poległych w czasie wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku oraz apel poległych, odbyły się 18 sierpnia na Cmentarzu Garnizonowym w Płocku w 99. rocznicę obrony miasta. Modlitwę za poległych poprowadził ks. kan. Stefan Cegłowski, proboszcz parafii katedralnej i kapelan płockich kombatantów.

wikipedia.org

W 99. rocznicę najbardziej gwałtownych walk o Płock w czasie wojny polsko-bolszewickiej, na Cmentarzu Garnizonowym przy ul. Norbertańskiej w Płocku modlono się za poległych w tej wojnie oraz wszystkich, którzy walczyli o wolność ojczyzny.

Uczestnicy rocznicowego spotkania wysłuchali hymnu narodowego oraz apelu poległych. Salwę honorową wykonali członkowie Płockiej Drużyny Kuszniczej i Bractwa Kurkowego. Ponadto uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty i zapalili znicze na mogiłach żołnierzy poległych w obronie Płocka w 1920 roku, a także podczas I i II wojny światowej.

Modlitwę za wszystkich poległych żołnierzy i płocczan w obronie ojczyzny i Płocka odmówił ks. kan. Stefan Cegłowski, proboszcz parafii katedralnej pw. św. Zygmunta w Płocku i kapelan płockich kombatantów. Duszpasterz poprowadził modlitwy „Ojcze nasz” i „Wieczny odpoczynek” w intencji poległych w obronie Płocka (były to osoby różnych wyznań). Przypomniał też zgromadzonym modlitwę ks. Piotra Skargi za ojczyznę.

W uroczystości na Cmentarzu Garnizonowym udział wzięli m.in. przedstawiciele organizacji kombatanckich, harcerze, samorządowcy, parlamentarzyści, służby mundurowe, delegacje szkół oraz poczty sztandarowe. Obecni byli także przedstawiciele rodzin obrońców Płocka 1920 roku.

W niedzielę na Wiśle uczczono także Flotyllę Wiślaną, biorącą udział w obronie Płocka w 1920 roku. Miasta bronił wtedy uzbrojony statek „Stefan Batory”, który ostrzeliwał bolszewickie oddziały Gaj Chana. Za bohaterską postawę kilku marynarzy z „Batorego” oraz ich dowódca Stefan Kwiatkowski zostali odznaczeni Orderem Virtuti Militari. Płoccy wodniacy, związani z Bractwem św. Barbary, podczas rocznicowego rejsu zrzucili do wody kwiaty, a po minucie ciszy - oddali salut syrenami.

W ramach kilkudniowych obchodów 99. rocznicy obrony Płocka przed bolszewikami odbył się m.in. IV Bieg Obrońców Płocka 1920 roku, capstrzyk harcerski Hufca ZHP Płock im. Obrońców Płocka 1920 roku oraz spacer z przewodnikami Płockiej Lokalnej Organizacji Turystycznej do miejsc symbolicznie związanych z obroną miasta przed bolszewikami.

W sierpniu 1920 roku Płock był punktem strategicznym na froncie wojny polsko-bolszewickiej.

Atak bolszewicki nastąpił 18 sierpnia 1920 r. około godziny 14.00. Załoga wojskowa Płocka wykonywała w tym czasie natarcie na pozycje bolszewickie na przedpolu miasta w rejonie Boryszewa i Trzepowa. Szczególnie silne uderzenie spadło na batalion zapasowy 6 pułku piechoty Legionów kpt. Mieczysława Głogowieckiego i spieszony szwadron Tatarskiego pułku ułanów rtm. Włodzimierza Rychtera, atakujących w kierunku Trzepowa. Oba pododdziały zostały rozbite, co otworzyło oddziałom rosyjskim drogę do miasta. Żołnierze polscy i mieszkańcy na widok galopujących kawalerzystów w popłochu uciekali w kierunku mostu i dalej – za Wisłę.

Panikę opanowało kilku oficerów: dowódca przedmościa mjr Janusz Mościcki, kpt. Albert de Buré, rtm. Romuald Borycki, por. Iskander Achmatowicz oraz sanitariuszka Janina Landsberg - Śmieciuszewska, którzy powstrzymywali uciekających żołnierzy i organizowali punkty oporu. W pierwszej fazie walk dużą rolę odegrał oddział żandarmerii wojskowej por. Edwarda Czuruka, który swoimi żandarmami obsadził kluczowe punkty w mieście. Niemal od początku do walki włączyła się 9 kompania telegraficzna jazdy por. Zbigniewa Brodzińskiego.

Stopniowo zza Wisły docierały posiłki, stabilizując sytuację w mieście. Na korzyść strony polskiej działało również to, że po wtargnięciu do miasta żołnierze bolszewiccy rozbiegli się po domach, rabując i demolując mieszkania, gwałcąc kobiety oraz żądając jedzenia i alkoholu. Ich ofiarą padli mieszkańcy ze wszystkich grup społecznych, narodowościowych i wyznaniowych: bogaci i biedni, Polacy i Żydzi, księża katoliccy i mariawiccy.

W nocy do miasta nadeszły kolejne posiłki, co pozwoliło na podjęcie 19 sierpnia 1920 r. rano działań zaczepnych i stopniowe wypieranie nieprzyjaciela z Płocka. Równocześnie z polskim natarciem dowódca III Korpusu Konnego Gaj Bżyszkian otrzymał rozkaz porzucenia Płocka i natychmiastowego włączenia się do bitwy w rejonie Płońska. W rezultacie około godziny 11.00 dnia 19 sierpnia oddziały polskie wyparły bolszewików z miasta.

Obrona Płocka w dniach 18-19 sierpnia była przypadkiem boju z udziałem niemal wszystkich rodzajów broni i służb. W mieście i na przedpolu walczyła piechota i kawaleria, wspomagana przez artylerię. Na Wiśle pojedynek ogniowy z nieprzyjacielem prowadziła flotylla rzeczna. 19 sierpnia ustępujący z Płocka III Korpus Konny ostrzeliwali polscy lotnicy.

W walkach brały też udział różne służby: żandarmi z plutonu żandarmerii wojskowej, łącznościowcy z 9 kompanii telegraficznej jazdy czy żołnierze intendentury z Wojskowego Urzędu Gospodarczego. Walczących wspierali policjanci oraz członkowie organizacji cywilnych, takich jak Straż Obywatelska, Służba Narodowa Kobiet Polskich i harcerze. W pomoc wojsku i bezpośredni udział w walkach zaangażowali się także zwykli mieszkańcy, nie będący członkami żadnych formacji.

Za ofiarną obronę przed bolszewikami Płock otrzymał od Marszałka Józefa Piłsudskiego odznaczenie - Krzyż Walecznych. Płock jest jednym z dwóch miast, które zostały wyróżnione odznaczeniem po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej. Drugim był Lwów, odznaczony Krzyżem Virtuti Militari. Płock jest także jednym z dwóch miast obdarzonych przez Piłsudskiego tytułem „miasta bohatera”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik Episkopatu: ambona miejscem głoszenia Ewangelii

2019-08-23 17:36

BPKEP / Warszawa (KAI)

Zgodnie z prawem kościelnym ambona jest miejscem głoszenia Ewangelii i przekazywania nauczania Kościoła katolickiego. Wykorzystywanie jej do innych celów jest nadużyciem – przypomina rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

BP KEP
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

„Zarówno Msza święta, jak i nabożeństwa oraz liturgie, to czas modlitwy. Świątynie są miejscami spotkania człowieka z Bogiem, bez żadnych wyjątków i taka jest ich rola. Kościelne ambony są przeznaczone do głoszenia Ewangelii, pocieszania strapionych, napominania, przypominania prawd wiary i magisterium Kościoła katolickiego” – zaznacza rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik dodaje, że przypadki, w których ambony są wykorzystywane do innych celów są sprzeczne z prawem Kościoła katolickiego i nie powinny mieć miejsca. „Świątynia nie jest odmianą Areopagu, gdzie każdy może przyjść i wygłaszać swoje poglądy. W kościele człowiek otrzymuje sakramenty, doświadcza bliskości Boga, słyszy ewangeliczne prawdy. Wszelkie inne formy działalności, które wykraczają poza prawo kościelne są nadużyciami” – zaznacza rzecznik Episkopatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W siedem dni 1000 km!

2019-08-23 19:21

Marian Florek

Najdłuższa polska pielgrzymka jaka w tym roku dotarła na Jasną Górę liczyła 640 km. Na jej pokonanie pątnicy z Helu mieli 19 dni. A ile dni potrzebowali uczestnicy, liczącej ponad 1000 km. „Pielgrzymki Biegowej” wiodącej z Şumuleu Ciuc w Rumunii na Jasną Górę? 7 dni! I własnie po tygodniu od startu w dniu 23 sierpnia br. biegacze dotarli do Częstochowy.

Marian Florek

Idea takiej formy uczczenia Matki Bożej Jasnogórskiej zrodziła sie trzy lata temu – powiedział w rozmowie z „Niedzielą” pomysłodawca pielgrzymki Marian Płaszczyk, który corocznie organizuje pielgrzymki biegowe z miasteczka Knurów w woj. śląskim na Jasną Górę.

Trasa była ciężka, pełna niespodzianek i dramatycznych wydarzeń. Do pomocy w pokonywaniu trudności na szlaku poproszono rowerzystów, którzy osłaniali biegnących od np. watah bezpańskich psów – zwierzał się p. Plaszczyk. Czasami trzeba było się bronić i przed nieżyczliwymi ludźmi. Ale dzięki opiece Matki Najświętszej wszystko dobrze się skończyło – podkreślił w dalszej części rozmowy nasz interlokutor. Oczywiście było też sporo radości, zwłaszcza na postojach w poszczególnych miejscowościach, gdzie witali się z Matką Bożą o różnych obliczach ale zawsze o jednym sercu i gdzie ojcowie paulini okazywali wiele troski wobec zmęczonych pielgrzymów. Tę opinię potwierdziło w rozmowie z naszym tygodnikiem wielu młodych i starszych uczestników biegu.

Biegaczy było dziesięciu a rowerzystów dwóch. System biegu jaki obrali uczestnicy pielgrzymki był nie tyle sztafetowy co – jak określił pomysłodawca - „po sznurku”. Na Szczycie pielgrzymów powitał abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który z serca ich pobłogosławił, odmówił wspólną modlitwę i chwilę życzliwie porozmawiał.

Hasłem Biegowej Pielgrzymki były słowa papieża św. Jana Pawła II: „Bóg dokonał już rzeczy niezwykłych, trzeba dalej iść w tym kierunku z ufnością i zapałem (…), wierząc w Chrystusa”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem