Reklama

Zabawa i służba

2015-11-19 11:54

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska (Aspekty) 47/2015, str. 4-5

Karolina Krasowska
Drużyna w komplecie

W Nowej Soli od 3 lat istnieje 26. Drużyna Harcerska Poszukiwaczy Zieleni im. św. Jerzego. Założył ją ówczesny wikariusz parafii pw. św. Józefa Rzemieślnika ks. Michał Gławdel. Drużyna z powodzeniem powiększa swe szeregi i przekazuje najmłodszym szlachetne wartości, które pozostają na całe życie

Z członkami nowosolskiej drużyny spotkałem się podczas jednej z sobotnich zbiórek. Wówczas młodzi ludzie bardzo aktywnie przygotowywali się do udziału w Festiwalu Piosenki Harcerskiej i Turystycznej, który odbędzie się 28 listopada.

Ewangelia w praktyce

Drużynę Poszukiwaczy Zieleni w Szkole Podstawowej nr 8 w Nowej Soli założył w 2012 r. ks. Michał Gławdel, członek Rady Chorągwi Ziemi Lubuskiej. – To był rok moich święceń kapłańskich i Euro 2012 – wspomina z uśmiechem. Zaczął od najmłodszych, od zuchów. Z każdym miesiącem – jak mówi – przybywało chętnych. Drużyna początkowo działała przy parafii pw. św. Józefa Rzemieślnika, w której ks. Michał był wikariuszem. – Harcerstwo to jest Ewangelia w praktyce. Pierwszorzędna jest misja Związku Harcerstwa Polskiego, czyli wychowanie młodego człowieka poprzez kształtowanie jego charakteru i stawianie mu wyzwań. Czyli odpowiedź na to, co mówił Jan Paweł II: „Nie róbcie skautingu zbyt łatwym, stawiajcie mu wymagania”. Żeby umieć kształtować charakter, żeby ktoś mógł poznawać Boga w przyrodzie, we wszystkim, to nie ma lepszej okazji z tego względu, że idziemy dużym szerokim pasem propozycji programowych, dajemy możliwość poznania, stawiamy wiele wyzwań, przygód, i to wszystko po prostu później wypełnione jest ideałem – tłumaczy. Ks. Michał obecnie jest jednym z opiekunów drużyny. – Pomagam na tyle, na ile mogę. Podpowiadam. Swoje doświadczenie programowe sprzedaje dzisiaj młodszym.

Wartości na całe życie

Obecnie zbiórki drużyny odbywają się w każdą sobotę w Gimnazjum nr 3 im. Henryka Sienkiewicza w Nowej Soli. Biorą w nich udział głównie dzieci z SP nr 8 i SP nr 2, ale także dzieci ze Szkoły Katolickiej. – Przede wszystkim spotkania mają na celu kształtowanie w młodych ludziach poczucia bezpieczeństwa, patriotyzmu i wychowania w wierze katolickiej. Wiadomo, że harcerze to patrioci, którzy wierzą w Boga. Pierwsze prawo zucha mówi, że zuch kocha Boga i Polskę. I właśnie na takich wartościach opiera się harcerstwo i wszelkie nasze zajęcia. Poprzez zabawę uczymy dzieci właśnie tych podstawowych wartości, które – naszym zdaniem – powinien mieć każdy Polak – mówi Marcin Gębski, który pełni funkcję przybocznego w drużynie. Marcin studiuje na dwóch kierunkach na Uniwersytecie Zielonogórskim. – Dla mnie jest to wspaniała odskocznia. Naprawdę zżyłem się z tymi dziećmi. Do każdej zbiórki lubię się przygotowywać, żeby przekazywać im coś więcej. Moim zdaniem to jest jedna z lepszych rzeczy być dla kogoś nauczycielem, bo harcerstwo i wszelkie wartości, które im przekazujemy, zostają na całe życie. Mam nadzieję, że wszystko, czego się tutaj nauczą, przyda im się w dorosłym życiu – dodaje.

Reklama

Działalność

Harcerze biorą udział w różnych akcjach i uroczystościach, np. w przekazaniu Betlejemskiego Światła Pokoju. – Jest to ważne wydarzenie, przekazanie z rąk do rąk czegoś, co jest światłem – znakiem tego, że Bóg już do nas przychodzi – mówi Marcin. – Ostatnio w Nowej Soli braliśmy udział w akcji „Znicz”. Sprzątaliśmy groby nieżyjących już instruktorów naszego hufca. Przy wszystkich grobach postawiliśmy znicze, więc była to też taka jedna z lepszych akcji. Marcin podkreśla, że harcerstwo to nie tylko zabawa, ale przede wszystkim służba; zwraca uwagę, że harcerze działają w różnego rodzaju hospicjach czy domach pomocy. – Harcerz jest pomocny i zawsze niesie pomoc bliźniemu, i tak też chcemy wychowywać nasze dzieci. Cieszymy się za każdym razem, kiedy to właśnie one przedstawiają nam, co chciałyby robić, jak chciałyby pomóc.

Co roku w kwietniu odbywa się sportowy turniej św. Jerzego, poświęcony postaci rycerza. Jest on skierowany nie tylko do harcerzy, lecz także mieszkańców Nowej Soli. Drużyna bierze również udział w rajdach organizowanych przez hufiec Nowa Sól oraz uczestniczy w zbiórkach kilkoma drużynami, czyli szczepem. W tym roku wystąpi w jubileuszowym Festiwalu Piosenki Harcerskiej i Turystycznej, który 28 listopada pod hasłem: „Muzyka łączy pokolenia” odbędzie się w Nowej Soli.

Marcin opowiada, że dużą rolę odgrywają rodzice harcerzy, którzy są bardzo mocno zaangażowani, i dodaje, że bez ich pomocy drużyna nie byłaby tak duża. Wyraża nadzieję, że ta współpraca będzie dalej się tak dobrze rozwijać.

Kubuś Puchatek i Pan Kleks

Drużyna działa przede wszystkim w zastępach. Z kolei gromada zuchowa ma swoje „szóstki”. Drużyna Poszukiwaczy Zieleni wchodzi w skład 3. Szczepu Trop, który należy do hufca Nowa Sól. Obecnie w drużynie jest ok. 90 zuchów i harcerzy. Gromadę zuchową, czyli dzieci w wieku od 6 do 10 lat, prowadzi drużynowa Oliwia Sytnik, dla której harcerstwo było i wciąż pozostaje pasją. Oliwia tłumaczy, że zadaniem gromady zuchowej jest zdobywanie sprawności. – Każdy cykl sprawnościowy, czyli ok. 5 zbiórek, ma swoje elementy, które musi wykorzystać drużynowy w swojej pracy. Na te elementy składają się np. majsterka, gry i zabawy, pląs bądź teatrzyk zuchowy. Każdy cykl sprawnościowy musi posiadać kilka tych elementów, wówczas jest dobrze przeprowadzony – opowiada. Każdy cykl ma także swoją fabułę. – Teraz z moimi zuchami przeprowadzam cykl „Kubusia Puchatka”, czyli na każdej zbiórce jesteśmy w stumilowym lesie i przeżywamy wspólne przygody z Kubusiem Puchatkiem. Z drugą częścią gromady zdobywamy natomiast sprawność Pana Kleksa, czyli jesteśmy w Akademii Pana Kleksa i uczestniczymy w jego zajęciach. Ogólnie bawimy się z tymi dziećmi i dbamy o to, żeby każda zbiórka miała swoją fabułę i żeby dzieci potrafiły się wczuć w tę zbiórkę.

Przeżyć przygodę

Do drużyny należy Bartosz Banaszek z SP nr 8. 12-latek opowiada, że wstępując do Poszukiwaczy zieleni, chciał poznać nowych przyjaciół i znajomych, ale też kontynuować harcerskie tradycje rodzinne, gdyż jego tata i dziadek byli harcerzami. W życiu stara się kierować wartościami, które są przekazywane w drużynie. W harcerstwie podoba mu się przyjemna atmosfera oraz ciekawe zadania i gry, które są organizowane na zbiórkach.

Od samego początku z drużyną związana jest Hania Stalińska, uczennica tej samej szkoły. – Ks. Michał prowadził u nas religię i w którejś chwili powiedział, że chce stworzyć taki zastęp harcerski i ja się tym zaciekawiłam – opowiada. Hani również podoba się atmosfera panująca w drużynie, a także wspólne wyjazdy, które wraz z rówieśnikami chętnie wspomina. Kontynuuje również tradycje rodzinne. – U mnie w rodzinie ciocia była harcerką i mi opowiadała o tym, chciałam tak jak ciocia przeżyć taką przygodę. Harcerka chciałaby dorównać dzieciom, które brały udział w powstaniu warszawskim. – Oni też byli harcerzami i ja też bardzo bym chciała im dorównać.

Lekcja i wyzwanie

Drużynowa Agata Krutow podkreśla, że dla niej praca z dziećmi jest przede wszystkim lekcją. – Myślę, że przede wszystkim jest to dla mnie pewna lekcja, ponieważ muszę się nauczyć kontaktu z dziećmi. Muszę się nauczyć do nich indywidualnie podchodzić, pracować z nimi, zaciekawić ich, ale też rozwijać i wychowywać w taki sposób, żeby nie czuli się tak jak w szkole. Oni się po prostu w harcerstwie uczą życia. Dla mnie jest to coś pięknego, jak widzę, że oni się cieszą, kiedy wychodzą ze zbiórki uśmiechnięci. Jest to też dla mnie wyzwanie, ponieważ czasami jest ciężko, ale naprawdę warto jest widzieć uśmiech na twarzach dzieci – opowiada drużynowa. – Harcerstwo jest to naprawdę świetna okazja do tego, żeby dzieci uczyły się zaradności życiowej – samodzielności i odpowiedzialności za siebie. Nasza misja polega na tym, żeby wychowywać przyszłych odpowiedzialnych i świadomych obywateli, którzy będą głosowali w wyborach, którzy może kiedyś będą w nich startowali. Dla mnie to jest przejawem patriotyzmu, że staram się im przekazać to, co jest ważne – to że jesteśmy Polakami i nie możemy być obojętni na sprawy, które tak naprawdę dotyczą nas wszystkich.

Tagi:
harcerze

Harcerze w służbie ubogim

2019-12-04 07:37

Adrian Ziątek
Edycja świdnicka 49/2019, str. III

Niełatwą rzeczą jest nieść pomoc ubogim. Stereotypy, odrzucenie, strach, niechęć – to niektóre z uczuć, jakie wpływają na ograniczenie przy pomocy ludziom ubogim. Kościół poprzez swoją naukę, ale przede wszystkim przez konkretne działania, uczynki miłosierdzia, wychodzi naprzeciw ludziom ubogim. Nie tylko ubogim duchem, ale także tym materialnie ubogim

Adrian Ziątek
Harcerze przygotowujący posiłek dla ubogich w parafii pw. św. Barbary w Wałbrzychu

Od kilku miesięcy na wałbrzyskim Starym Zdroju swoją siedzibę przy parafii pw. św. Barbary ma diecezjalny oddział Caritas. W domu parafialnym od poniedziałku do piątku wydawane są posiłki dla osób potrzebujących. Jak się okazuje, w XXI wieku, gdzie wszystko się dynamicznie rozwija, problem ubóstwa pozostaje nadal na znaczącej pozycji. Świadczy o tym fakt dużej liczby osób korzystających z pomocy Caritas. Jak wcześniej zostało wspomniane, osoby korzystające z pomocy, dostają ciepły posiłek od poniedziałku do piątku. Co natomiast w sobotę i niedzielę? No właśnie, dobre pytanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem, pamiętam, czuwam – dziś 66. rocznica Apelu Jasnogórskiego

2019-12-08 13:46

it / Częstochowa (KAI)

Dziś przypada 66. rocznica Apelu Jasnogórskiego. W tej formie jako wieczorna modlitwa kierowana do Maryi, Królowej Polski i Matki Kościoła w intencji Ojczyzny i Kościoła rozpoczęła się 8 grudnia 1953 r. Dziś to jedna z najbardziej znanych jasnogórskich modlitw, gromadząca każdego wieczoru o godz. 21.00 tysiące pielgrzymów w Kaplicy Matki Bożej i kolejne tysiące dzięki transmisji na cały świat.

Marcin Mazur/episkopat.pl

Genezy Apelu jasnogórskiego można dopatrywać się w wydarzeniach z 4 listopada 1918 r. kiedy polscy żołnierze z 22. Pułku Piechoty, dowodzeni przez podporucznika Artura Wiśniewskiego, wyzwolili Jasną Górę spod okupacji austriackiej i o godz. 21.15 stanęli, wraz z paulinami przed Cudownym Obrazem Królowej Polski, dziękując za odzyskaną wolność po 123 latach niewoli narodowej i zaborów.

Inny przekaz mówi o kapitanie Władysławie Polesińskim, pilocie zmarłym w 1939 r., trochę „wadzącym się z Bogiem”, który podczas próbnego lotu usłyszał nagle jakby wewnętrzny rozkaz: „zniż lot, ląduj!” Wylądował szczęśliwie. Po opuszczeniu samolotu nastąpiła jego eksplozja. Była godzina 21.00.

Gdy po powrocie do domu opowiedział swojej żonie o tym wydarzeniu, ona zapytała go, którego to było dnia i o której godzinie to się stało? Okazało się, że właśnie tego dnia o godz. 21.00 polecała go Matce Bożej. Kapitan stanął „na baczność”, zasalutował i zwrócił się do Matki Bożej Jasnogórskiej, meldując się Jej jako swemu Dowódcy, od którego otrzymał ten wewnętrzny nakaz ratujący go od śmierci. Odtąd czynił to codziennie.

Kapitan Władysław Polesiński nawrócił się, zmienił życie i założył wśród oficerów polskich katolicką organizację - „Krzyż i Miecz”. Członkowie tej organizacji mieli w zwyczaju codziennie o godzinie 21.00 meldować się na apel przed Matką Bożą Częstochowską.

Podczas okupacji hitlerowskiej ks. Leon Cieślak, pallotyn, szerzył tę praktykę w Warszawie wśród młodzieży akademickiej na tajnych kompletach i w sodalicjach mariańskich. O godzinie 21.00 młodzież modliła się do Matki Bożej Jasnogórskiej i odmawiała akt zawierzenia się Maryi.

W tym samym czasie na Jasnej Górze o. Polikarp Sawicki, paulin, gromadził różne grupy akademickie, najczęściej członków sodalicji mariańskiej, na wieczorową modlitwę przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej.

Po otrzymaniu wiadomości o internowaniu kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski w późnych godzinach nocnych 25 września 1953 r., paulini na Jasnej Górze podjęli z pielgrzymami specjalne modlitwy o jego rychłe uwolnienie.

Prymas podczas swego internowania w Stoczku Warmińskim – w okresie stalinowskiego terroru – postanowił dokonać osobistego Aktu oddania się w niewolę miłości Matce Bożej, zawierzając Jej całkowicie swój los. Oddał się Maryi w uroczystość Jej Niepokalanego Poczęcia 8 grudnia 1953 r. W tym samym dniu rozpoczęto na Jasnej Górze wieczorową modlitwę, zwaną Apelem, w jego intencji o godz. 21.00.

Papież Pius XII w tym czasie ogłosił początek Maryjnego Roku Jubileuszowego.

Na Jasnej Górze z tej okazji ks. biskup Zdzisław Goliński, ordynariusz częstochowski, w otoczeniu kapituły katedralnej, paulinów i licznie zgromadzonych wiernych celebrował Mszę św. pontyfikalną 8 grudnia 1953 r. wieczorem - w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Podczas tej Mszy św. kazanie wygłosił przeor Jasnej Góry o. Jerzy Tomziński, w którym między innymi zapowiedział: „Staniemy dziś wszyscy na jasnogórski apel. Co to jest? Nic trudnego! Codziennie o godz. 9.00 wieczorem przeniesiemy się myślą i modlitwą na Jasną Górę, do cudownej kaplicy. Są rodziny, które o tej porze przerywają rozmowę, pracę i stają w milczeniu albo na czele ze swym ojcem odmawiają dziesiątkę różańca. Są całe zastępy polskiej młodzieży akademickiej, które to czynią. Gdy powiedziano o tym Księdzu Prymasowi Kardynałowi Wyszyńskiemu, odniósł się życzliwie do tego, potem jednak, kiedy przemyślał tę sprawę, powiedział parę miesięcy temu, że codziennie o godzinie 9 wieczorem przenoszę się myślą na Jasną Górę, modlę się i błogosławię całemu Narodowi. Wszyscy, jak nas jest przeszło 30 milionów na całym świecie; wszyscy o jednej godzinie, gdziekolwiek będziemy, czy w pracy, czy na ulicy, czy w kinie, czy na zabawie; wszyscy zbratani jedną myślą, jednym polskim sercem, staniemy przy naszej Pani i Królowej, przy Matce i Pocieszycielce, aby prosić i żebrać za Polskę, za Naród...”.

Zgodnie z tą zapowiedzią i pod jego przewodnictwem zgromadziła się w kaplicy Matki Bożej o tej wieczornej porze grupka osób, w tym paulini – o. Teofil Krauze, o. Aleksander Rumiński oraz kilka pań z Instytutu Prymasowskiego z Marią Okońską na czele, by polecić szczególnej opiece Maryi internowanego Prymasa Polski. Postanowili zbierać się codziennie o godzinie 21.00, by odmawiać modlitwy do Matki Bożej przed zasłoniętym Cudownym Obrazem.

To było oficjalne zapoczątkowanie jasnogórskiego Apelu. Paulini wzywali rodaków, by sercem, myślą i modlitwą stawać przed Obliczem Jasnogórskiej Pani o godz. 21.00 i modlić się o uwolnienie Prymasa Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Nowe impulsy dla apelu jako wieczornego nabożeństwa maryjnego dały Jasnogórskie Śluby Narodu złożone 26 sierpnia 1956 r., zawierające program religijno-moralnej odnowy życia narodowego. Odtąd Apel jasnogórski stał się modlitwą wieczorną w intencji Narodu. Prymas Wyszyński o godz. 21.00 błogosławił całej Polsce, a za jego przykładem czynili to inni biskupi, a zwłaszcza ks. biskup Lucjan Biernacki, biskup pomocniczy prymasowskiej archidiecezji gnieźnieńskiej, który za wierność współpracy z kard. Wyszyńskim został usunięty przez władze komunistyczne z Gniezna i przebywał na wygnaniu na Jasnej Górze.

Do upowszechnienia praktyki Apelu jasnogórskiego przyczyniła się przede wszystkim peregrynacja kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej (od 1957 r.). We wszystkich parafiach, gdzie był Obraz Nawiedzenia, utrwalała się praktyka Apelu jasnogórskiego o godzinie 21.00. Paulini, prowadzący misje przed nawiedzeniem kopii Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w Człuchowie i okolicy, zaczęli wprowadzać już w 1961 r. praktykę jasnogórskiego apelu każdego wieczora. Spotkało się to z ogromnym zainteresowaniem, bo wierni wypełniali świątynie po brzegi. Niektórzy z nich urozmaicali apel przeźroczami o tematyce jasnogórskiej.

Apel jasnogórski miał różne melodie i był śpiewany w różnych wersjach. Autorem najbardziej znanej i rozpowszechnionej melodii jest ks. Stanisław Ormiński, salezjanin, który skomponował ją w 1956 r.

W późniejszych latach melodię do apelu skomponował także ks. Marian Michalec CM. Młodzież zwykle śpiewa swój własny apel, nawiązujący w swej treści do jej zadań na nowe Tysiąclecie i wyrażający prośbę uświęcenia siebie i rodziny.

Jak wynika z zapisów kronikarskich, Apel wszedł już na stałe do programu nabożeństw maryjnych na Jasnej Górze, zwłaszcza w uroczystości odpustowe - od 1960 r.

Z okazji rozpoczęcia tzw. „Czuwań soborowych” w 1962 r. ówczesny przeor Jasnej Góry o. Anzelm Radwański podjął decyzję, aby tę praktykę wieczorowego spotkania z Królową Polski jeszcze bardziej ożywić i pogłębić. Postanowiono więc na tę szczególną chwilę spotkania z Maryją odsłaniać Cudowny Obraz i nadać temu nabożeństwu bogatszą oprawę. Najczęściej od Apelu zaczynały się czuwania modlitewne wiernych w intencji prac ojców Soboru Watykańskiego II. Tak pomyślana i zaplanowana modlitwa maryjna zaczęła gromadzić nie tylko pielgrzymów przybyłych na „Czuwania soborowe”, ale także mieszkańców Częstochowy.

Po powrocie kard. Stefana Wyszyńskiego na stolicę prymasowską (28 X 1956 r.), Apel wzbogacił się o specjalne modlitewne rozważania i intencje. Odtąd Prymas Polski błogosławił o godz. 21.00 całej Polsce, a także Polonii rozsianej po wszystkich kontynentach.

Do spopularyzowania modlitwy Apelu jasnogórskiego przyczynił się przede wszystkim kard. Wyszyński. Prymas Polski, który nie tylko na Jasnej Górze, ilekroć był obecny, ale wszędzie, nawet w swojej prywatnej kaplicy, gromadził domowników na to wieczorne spotkanie z Matką Bożą, Królową Polski i osobiście prowadził rozważania i modlitwy apelu. Wiele z nich zostało nagranych na taśmę magnetofonową i stanowi dziś bogaty zbiór modlitw w intencji aktualnych spraw Kościoła i Ojczyzny. Te modlitwy i rozważania ks. Prymasa pogłębiły znaczenie i wartość apelu. Przypomniał on, że Maryja, Królowa Polski, jest nam dana jako skuteczna pomoc i obrona dla naszego Narodu. Kard. Wyszyński wciąż zaświadczał, że wszystko postawił na Maryję. Apel jasnogórski - w ujęciu Prymasa - to modlitwa zawierzenia się w opiekę macierzyńską Maryi. Jego rozważania nawiązują do najbardziej aktualnych problemów społecznych w Polsce, do potrzeb Narodu zagrożonego w swej wierze i suwerenności, a także do zwykłych, codziennych spraw ludzkich. Ich treść wyrastała przede wszystkim z Jasnogórskich Ślubów Narodu, z duchowych mocy Wielkiej Nowenny, z owoców nawiedzenia kopii Obrazu Jasnogórskiego, a w następnych latach z Milenijnego Aktu Oddania w macierzyńską niewolę Maryi, z przeżyć Tysiąclecia Chrztu, „Społecznej Krucjaty Miłości” i przygotowań do jubileuszu 600-lecia Jasnej Góry.

Kard. Stefan Wyszyński rozmiłował się w tej maryjnej modlitwie, nadał jej właściwy charakter i treść oraz stał się jej szczególnym propagatorem. On pozostawił pewien model rozważania modlitewnego przy Apelu. - Jest to godzina czuwania przy Pani Jasnogórskiej, godzina rachunku sumienia i składania u Jej królewskich stóp naszego dorobku. Jest to godzina modlitwy, zjednoczenia przez miłość i błogosławieństwo – mówił podczas jednego z Apeli kard. Wyszyński.

Wzorując się na przykładzie kard. Stefana Wyszyńskiego i jego sposobie prowadzenia Apelu, przeor jasnogórski o. Józef Płatek wprowadził od 1975 r. krótkie rozważania modlitewne - spontaniczną modlitwę do Królowej i Matki Polaków, nawiązując do aktualnych potrzeb Ojczyzny. Następnie od 28 marca 1978 r. jako generał zakonu, przez kolejne 12 lat osobiście prowadząc Apel, utrwalił już na stałe taki styl prowadzenia jasnogórskiego Apelu, nadając mu przez to charakter serdeczny i zarazem rodzinny. Podobnie jak w dobrej rodzime wszyscy wieczorem gromadzą się wokół matki, tak samo czciciele Maryi stają po dziś dzień przed Nią jako Matką i Królową.

Największym promotorem i animatorem Apelu jasnogórskiego stał się św. Jan Paweł II. On bowiem ukazał najgłębszą treść ewangeliczną i zarazem narodową, zwłaszcza podczas swych pielgrzymek na Jasną Górę, ale i także podczas swych spotkań z Polakami. Chętnie śpiewał Apel ze swymi rodakami i nawiązywał do jego zobowiązującej treści. Wskazywał na historyczny i rycerski charakter Apelu i jednocześnie ukazał, że śpiewając czy odmawiając go, stajemy jakby „na baczność”, meldując się Maryi z oświadczeniem swego oddania: jestem cały Twój i do Twej dyspozycji! Jest to więc spotkanie z Maryją ubogacające i zarazem zobowiązujące.

Wielką zasługą papieża z Polski pozostanie na zawsze to, że jasnogórskiemu Apelowi VI Światowego Dnia Młodzieży na Jasnej Górze nadał charakter uniwersalny i zarazem eklezjalny. Jak podkreśla o. Józef Płatek, paulin „nie była to próba jakiejś polonizacji, ale raczej chrześcijańska postawa dzielenia się tym, co nasze z innymi w ich własnym języku i kulturze”. Papież w swym przemówieniu (14 sierpnia 1991 r.) zwrócił uwagę młodzieży na trzy słowa: jestem – pamiętam – czuwam. Są to kluczowe słowa apelu, które stały się programem życia dla młodego pokolenia całego świata. Dzięki inspiracji wypływającej z Ewangelii apel nabrał charakteru międzynarodowego, światowego i uniwersalnego i stał się nie tylko programem, ale i modlitwą do Maryi Matki Kościoła i Królowej świata.

Po Światowym Dniu Młodzieży z udziałem Jana Pawła II na Jasnej Górze, w dniach 14-15 sierpnia 1991 r., swą działalność rozpoczęło archidiecezjalne częstochowskie Radio „Fiat”. Ono pierwsze podjęło transmisję Apelu z Kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej.

Od 25 marca 1995 r. przekazuje Apel już na stałe i codziennie Radio „Jasna Góra”.

Radio „Maryja” podjęła początkowo transmisję we wszystkie soboty od adwentu 1996 r. Na mocy umowy tej rozgłośni z Radiem „Jasna Góra”, od 2 lutego 1997 r. Radio „Maryja” transmituje codziennie Apel na całą Polskę i poza jej granice bezpośrednio z kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Od 5 grudnia 1997 r.- dzięki „Radiu Jasna Góra” - tysiące osób może w godzinie Apelu jasnogórskiego przekazywać swoje intencje kierowane do Jasnogórskiej Bogarodzicy Maryi. Jedni czynią to za pomocą telefonu (w godz. 20.30-21.00), a inni przesyłają swoje intencje drogą mailową, sms-ową lub pocztową.

W specjalnej księdze, którą nazwano „księgą modlitwy apelowej”, są zapisywane prośby i podziękowania. Księga ta jest też po części obrazem religijności Polaków, którzy bezgraniczną ufność pokładają w przemożnym wstawiennictwie Maryi i pragną się łączyć w modlitwie Apelu, stając duchowo przed obliczem Jasnogórskiej Królowej Polski. Tę księgę modlitwy apelowej składa się w czasie Apelu na ołtarzu. Księga pozostanie dla potomnych świadectwem miłości naszych rodaków z Polski i zagranicy – do swojej Matki i Orędowniczki.

Na to niepowtarzalne spotkanie modlitewne z Królową Polski składają się: pradawna pieśń „Bogurodzica Dziewica”; trzykrotnie śpiewany hejnał: Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam!; modlitewne rozważanie na tle tajemnic życia Maryi, Jej udziału w misterium Chrystusa, Kościoła i Narodu; dziesiątka różańca; antyfona „Pod Twoją obronę”; wezwania: „Królowo Polski, módl się za nami!”; błogosławieństwo, którego udziela prowadzący rozważanie, albo któryś z dostojników kościelnych; pieśń do Matki Bożej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Indonezja: dwukrotnie większa ochrona kościołów w okresie Bożego Narodzenia

2019-12-09 11:08

ts (KAI) / Dżakarta

Ponad 160 tys. funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, dwukrotnie więcej niż przed rokiem, władze Indonezji skierowały do ochrony kościołów chrześcijańskich w okresie Bożego Narodzenia. Według informacji azjatyckiej agencji katolickiej Ucanews obok policji, wojska i pracowników instytucji państwowych, w ochronie, która ma także objąć ważne miejsca turystyczne, będzie też uczestniczyć prawie połowa spośród siedmiu milionów młodych ludzi skupionych w muzułmańskiej organizacji masowej Nahdlatul Ulama. W kraju jest ok. 50 tys. kościołów.

Oleg Zabielin/Fotolia.com

Przewodniczący organizacji, Yaqut Cholil Qoumas podkreślił, że „ochrona zwolenników innych religii, również chrześcijan, jest równoznaczna z ochroną Indonezji”.

Na podwyższone zagrożenie atakami islamistów zwrócił uwagę ekspert od służb specjalnych Stanislaus Riyanta z Uniwersytetu Indonezji. Jako dowód wymienił listopadowy zamach bombowy na kwaterę policji w Medan na północy Sumatry oraz miesiąc wcześniej atak nożownika na ministra bezpieczeństwa.

Zamachy przypisano organizacji Jamaah Ansharut Daulah (JAD), mającej powiązania z grupami terrorystycznymi Państwa Islamskiego. Ekspert Riyanta uważa, że „członkowie JAD mają możliwość rozpocząć ataki, a doskonałą dla nich okazją byłyby uroczystości Bożego Narodzenia i Nowego Roku.

W sposób szczególny mają być chronione kościoły, które już w przeszłości były celem zamachów, jak choćby zaatakowany w maju 2018 kościół Matki Bożej w Surabaya, drugim co do wielkości mieście Indonezji. Widać ponadto, że od 2016 roku islamiści oraz islamistyczne grupy terrorystyczne nasiliły swoją kampanię przeciwko mniejszości chrześcijańskiej, umiarkowanym muzułmanom oraz islamskiej mniejszości szyitów i ahmadów. Jednocześnie indonezyjskie organy bezpieczeństwa podejmują zdecydowane kroki przeciwko terrorowi. Od stycznia zatrzymano ponad sto osób podejrzanych o terroryzm.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem