Reklama

Jan Paweł II

Poczta: Niebo
Adresat: św. Jan Paweł II

Październikowy poranek. Przed grobem św. Jana Pawła II sprawowana jest Msza św. w języku polskim. Jak każdego dnia. Pielgrzymi z Polski są tu codziennie, choć niejedyni, tak jak nie są jedynymi, którzy mówią o Janie Pawle II: nasz Papież

Tuż za ławkami, by nie przeszkadzać uczestniczącym w Liturgii, płynie nieprzerwanie strumień przybyszów z całego świata, którzy choć przez chwilę pragną zamienić słowo ze „swoim Świętym”. Czasem słychać ich szepty – w językach: angielskim, hiszpańskim, włoskim... Słychać szelest karteczek wpadających do skrzynek na intencje. W najprzeróżniejszych językach i w najprzeróżniejszych sprawach ludzie zwracają się do Jana Pawła II, ponieważ wierzą, że moc jego wstawienniczej modlitwy może zdziałać cuda. Tak jest od chwili śmierci Papieża, kiedy to zgromadzeni na nocnym czuwaniu wierni składali do zmarłego liściki na obelisku na Placu św. Piotra. Wszystko jednak zaczęło się dużo wcześniej...

Modlitewna szuflada

Kard. Stanisław Dziwisz – metropolita krakowski i abp Mieczysław Mokrzycki – metropolita lwowski, sekretarze Jana Pawła II, wspominają, że Papież przechowywał w szufladzie klęcznika w swojej kaplicy intencje, które kierowano do niego z prośbą, by uwzględnił je podczas swoich modlitw. Tych intencji było bardzo dużo. Nadchodziły z całego świata i w różnych sprawach. Pisali je zwykli ludzie, ale i osoby znaczące – np. biskupi – które prosiły o modlitwę o zdrowie, rozwiązanie problemów, przezwyciężenie trudności. Ojciec Święty kazał wszystkie te intencje przepisywać i składać na jego klęczniku. Każdego dnia, kiedy się modlił, brał je do ręki i przedstawiał Bogu. Jak wspominają kard. Dziwisz i abp Mokrzycki, Papież nigdy nie zostawiał próśb o modlitwę bez odpowiedzi. Miał zwyczaj odczytywać je parę razy w ciągu dnia – wchodził do kaplicy, np. gdy szedł na posiłek czy wracał z niego. Ojciec Święty odczytywał napływające intencje jako wewnętrzny nakaz modlitwy. Żadnej prośbie o modlitwę nie odmawiał, do każdej z nich odnosił się z wielkim zrozumieniem. Może dlatego, że sam głęboko wierzył w moc modlitwy wstawienniczej.

Prośby do Stygmatyka

Niemalże wszystkim znana jest korespondencja Karola Wojtyły z Ojcem Pio, którego poznał w 1948 r. podczas swoich rzymskich studiów. Kilkanaście lat później, 17 listopada 1962 r., już jako biskup poprosił w liście do Stygmatyka z San Giovanni Rotondo o jego modlitwę w intencji Wandy Półtawskiej, krakowskiej lekarki i matki czwórki dzieci, chorej na raka. Wkrótce chora w niewytłumaczalny sposób wróciła do zdrowia tuż przed rozpoczęciem skomplikowanej i zagrażającej życiu operacji. W kolejnych dwóch listach do Ojca Pio zawarte są podziękowania bp. Wojtyły za skuteczną modlitwę wstawienniczą – i dotyczą one nie tylko przypadku dr Półtawskiej, ale i innej uzdrowionej osoby. Zawierają także dalsze prośby o modlitwę, m.in. w intencji olbrzymich trudności duszpasterskich, których doświadczał bp Wojtyła.

Reklama

Listy do Nieba

Czy ktoś, kto sam pokornie umiał prosić o modlitwę, mógłby pozostać obojętny na podobne prośby innych ludzi? Na pewno nie. Wierni, którzy doświadczali jego modlitewnej pomocy, kiedy był wśród nas, wierzą, że teraz, kiedy Jan Paweł II jest w domu Ojca, może nam pomagać jeszcze bardziej, skuteczniej. Dlatego już kilka godzin po śmierci Papieża, jeszcze na Placu św. Piotra, zaczęli pisać pierwsze listy na pocztę: Niebo. Niedługo później pielgrzymi z całego świata składali je na płycie jego grobu w Grotach Watykańskich. Po beatyfikacji zaczęli je wrzucać do skrzynek ustawionych w kaplicy św. Sebastiana w Bazylice św. Piotra, gdzie znajduje się grób dziś już świętego Jana Pawła II. Zanim jednak Papież Polak został wyniesiony na ołtarze, listy do Nieba zostały uwzględnione w procesie kanonizacyjnym.

Cuda Jana Pawła II

Okrzyk: „Santo subito!” wznoszony na Placu św. Piotra w dniu pogrzebu Jana Pawła II uruchomił lawinę wydarzeń i lawinę kolejnych listów-świadectw. Wraz z decyzją o wszczęciu procesu kanonizacyjnego rozpoczęło pracę Biuro Postulacji ds. Kanonizacji Jana Pawła II. I już wkrótce zostało zasypane tonami korespondencji skierowanej do Papieża. Były to listy przesłane tradycyjną pocztą, ale także e-maile i karteczki zostawiane na grobie Jana Pawła II, które w pudłach i workach przewożone były do gmachu diecezji rzymskiej przy Bazylice św. Jana na Lateranie, gdzie swoją siedzibę miało biuro. Po raz pierwszy wówczas na kopertach pojawił się niezwykły, kreślony ręką dzieci, ale i dorosłych, adres: Niebo. Treść listów stanowiły wspomnienia spotkań z Janem Pawłem II, intencje modlitewne, ale też podziękowania i opisy łask otrzymanych za wstawiennictwem Papieża. Te ostatnie były wówczas na wagę złota, według procedury procesów do kanonizacji wymagany jest bowiem cud – niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia uzdrowienie przypisane wstawiennictwu kandydata na ołtarze. Rozpoczęła się żmudna praca biura, polegająca na lekturze wszystkich sygnałów o otrzymanych łaskach, połączona z badaniem tych przypadków. Były to świadectwa nie tylko uzdrowień fizycznych, ale także otrzymania wielu łask duchowych: wyzwolenia z nałogów, uleczenia z ran moralnych, pojednania w rodzinach. Wiele tych świadectw można było przeczytać w publikowanych przez biuro postulacji biuletynach „Totus Tuus”. Spośród wielu cudów do beatyfikacji wybrany został cud uzdrowienia z choroby Parkinsona francuskiej siostry Marie Simon-Pierre Normand ze Zgromadzenia Małych Sióstr Macierzyństwa Katolickiego, do kanonizacji natomiast – cudowne uzdrowienie Floribeth Mory Díaz, mieszkanki Kostaryki, która cierpiała z powodu nieoperacyjnego tętniaka mózgu.

Nie znaczy to, że pozostałe, choć niepotwierdzone, cuda doznane za przyczyną Jana Pawła II nie mają znaczenia. Do każdego listu biuro postulacji podchodziło z ogromnym szacunkiem. Postulator w procesie ks. prał. Sławomir Oder przekazywał zawarte w korespondencji intencje modlitewne do kilku klasztorów kontemplacyjnych na świecie, gdzie omadlane były za wstawiennictwem Jana Pawła II. Także sam ks. Oder odprawia Msze św. w intencjach, które pielgrzymi zostawiają na grobie Papieża.

Niebo w Rzymie i Krakowie

„Ojcze Święty, błagam, uproś dla mnie łaski. Zmień moje życie, spraw, żebym była lepszym człowiekiem. Otocz opieką. Zawierzam Ci moje życie, a Ty mnie poprowadź”. Dziś prośby o modlitwę wstawienniczą św. Jana Pawła II przychodzą nie tylko do Rzymu. Poczta: Niebo ma swoje filie pewnie na całym świecie – również, co oczywiste, w Polsce, m.in. w Krakowie na Franciszkańskiej 3. Właśnie tu „pracownicy poczty” robią to, co kiedyś czynił Jan Paweł II – spisują z listów intencje modlitewne i kładą je w kaplicy przy ołtarzu, gdzie są odczytywane w czasie modlitwy z prośbą o wstawiennictwo Ojca Świętego. Prośby o modlitwę można przesyłać np. za pośrednictwem strony: www.franciszkanska3.pl . Każdego 22. dnia miesiąca o godz. 17 podczas Mszy św. w sanktuarium św. Jana Pawła II w krakowskich Łagiewnikach składane są przed relikwiami krwi świętego Papieża Polaka. Gdziekolwiek zostaną przesłane – do Rzymu, Krakowa czy do jakiejkolwiek filii poczty: Niebo, Adresat listów-intencji nie pozostawi ich bez odpowiedzi.

* * *

W „Niedzieli” na Boże Narodzenie Czytelnicy znajdą wyjątkowy prezent pod choinkę. Będzie to płyta z filmem w reżyserii Piotra Dziubaka pt. „Santo subito”.

Jego narratorem jest ks. prał. Sławomir Oder, postulator w procesie kanonizacyjnym Jana Pawła II.

W poszczególne niedziele Adwentu chcemy zgłębiać wątki, które zawiera film, aby przygotować się na jego obejrzenie w okresie świąt Bożego Narodzenia. Film „Santo subito” rozpoczyna się w dalekiej osadzie Eskimosów, którzy przyjmują z rąk swojego biskupa relikwie św. Jana Pawła II. Tydzień temu pisaliśmy właśnie o relikwiach.

Teraz przeglądamy listy kierowane do św. Jana Pawła II.

Za tydzień przybliżymy sylwetkę polskiego fotografa, który dokumentuje na zdjęciach pontyfikaty kolejnych papieży.

Red.

Film będzie dołączony do „Niedzieli” na Boże Narodzenie

2015-12-02 08:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Senat UPJPII za ogłoszenie św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i współpatronem Europy

2020-02-18 11:11

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

senat

św. Jan Paweł II

Archiwum „Aspektów”

Senat Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie uroczyście wyraża swoje poparcie dla inicjatywy ogłoszenia św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i współpatronem Europy. 17 lutego 2020 r. podjęta została uchwała w tej sprawie.

„Bez wątpienia, zarówno osoba, jak i dorobek całego życia św. Jana Pawła II, spełniają wymagania, jakimi kieruje się Kościół, przyznając tytuł doctor Ecclesiae, a są nimi: świętość życia, wyróżniająca się doktryna oraz postawa nauczyciela, które wpłynęły na rozwój nauczania Kościoła i myśli teologicznej, jak również wkład w misję ewangelizacyjną, którą Jezus Chrystus powierzył swemu Kościołowi” – czytamy w uchwale podjętej przez senat Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Jej autorzy zwracają też uwagę, że uzasadnione też jest nadanie św. Janowi Pawłowi II tytułu współpatrona Europy - z uwagi na wkład, jaki wniósł on w dzieło jednoczenia kontynentu budowanego na chrześcijańskich wartościach a także na fakt, że wskazywał na duchową jedność chrześcijańskiej Europy, na którą składają się dwie wielkie tradycje: Zachodu i Wschodu.

Zdaniem senatu UPJPII doskonałą okazję do uhonorowania św. Jana Pawła II tytułem doctor Ecclesiae i ogłoszenia Go współpatronem Europy będzie 100-lecie jego urodzin.

CZYTAJ DALEJ

Praga: polscy księża mistrzami Europy w halowej piłce nożnej

2020-02-21 13:55

[ TEMATY ]

sport

ekai.pl

Reprezentacja polskich księży zdobyła tytuł mistrzów Europy w halowej piłce nożnej, rozgrywanych w Říčanach w pobliżu stolicy Czech - Pragi. Drugie miejsce wywalczyła reprezentacja księży z Bośni i Hercegowiny, a trzecie – z Portugalii.

W skład reprezentacji Polski weszło 5 księży z diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Ponadto księża z diecezji kieleckiej, siedleckiej, sandomierskiej, z archidiecezji przemyskiej oraz gdańskiej. W sumie udział wzięli duchowni z 18 krajów naszego kontynentu.

Reprezentacja Polski bierze udział w rywalizacji europejskich drużyn od samego początku i jest jednym z najbardziej utytułowanych zespołów. Z mistrzostw Starego Kontynentu polscy duchowni przywieźli do kraju już 13 medali, a obecny jest 7 złotym.

20 lutego uczestnicy mistrzostw wzięli udział we Mszy św. w katedrze św. Wita, Wacława i Wojciecha na Hradczanach, której przewodniczył metropolita praski, kard. Dominik Duka OP. W swojej homilii zauważył, że piłka nożna może być inspiracją dla rozwijania swego powołania, między innymi przez swój charakter zespołowy oraz duchem kreatywności. To hobby może też dobrze wpływać także na pracę duszpasterską z młodymi - zaznaczył metropolita Pragi.

CZYTAJ DALEJ

Bp Solarczyk: Młodzi w KSM biorą odpowiedzialność za siebie, Kościół i Ojczyznę

2020-02-22 14:40

[ TEMATY ]

wywiad

KSM

Bp Marek Solarczyk

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży

Materiał prasowy KSM

Bp Marek Solarczyk

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży jest ważną częścią Kościoła. Niewymierna wartość Stowarzyszenia to młodzi ludzie, którzy biorą odpowiedzialność za siebie, Kościół i Ojczyznę – podkreślił bp Marek Solarczyk, delegat Episkopatu Polski ds. KSM. Bp Solarczyk uczestniczy w Ogólnopolskiej Sesji Zarządów i Krajowej Rady KSM w Porszewicach.

KSM: Młodzi w Kościele to szczególny potencjał. Jak wg. ks. Biskupa ich aktywizować?

Bp Marek Solarczyk: Młodzi mają niesamowitą energię i potencjał w każdej przestrzeni życia. W Kościele również. Młodość to etap rozeznawania powołania i rozwijania wiary. Nie można zapominać, że jest to również trudny czas, który zwykłem nazywać czasem przejścia od naśladowania wiary innych, tj. rodziny i bliskich do wiary żywej. Młody człowiek powinien zbudować osobistą wieź z Panem Bogiem. Aktywizacja młodych w kościele to według mnie pomoc w dojściu do pełnej dojrzałości wiary i osobowości. Jeśli wiara będzie szczera, to niezależnie od okoliczności, człowiek głęboko zaangażuje się w relacje z innymi i Panem Bogiem. Nie stanie też niejako obok swojego życia, a będzie żył jego pełnią.

Co KSM daje Kościołowi?

Przede wszystkim KSM jest ważną częścią Kościoła i to podstawowy atut. Niewymierna wartość Stowarzyszenia to młodzi ludzie, którzy potwierdzają swoją wiarę i przynależność do wspólnoty Kościoła. Od początku swojego życia chcą przez obecność w Stowarzyszeniu wyrażać swoją odpowiedzialność za siebie, Kościół i Ojczyznę. Jednak w tym miejscu należy pamiętać o tym, aby aktywizm nie przysłonił formacji duchowej.

Jaką myśl chciałby ksiądz przekazać młodym z KSM?

Przesłanie tak naprawdę jest jedno, biorąc pod uwagę czas w jakim się znajdujemy. W 2020 roku, gdy przygotowujemy się do 100. rocznicy Cudu nad Wisłą, nie sposób będąc młodym człowiekiem, przejść obok tego obojętnie. To dobra okazja, aby pokazać czym jest patriotyzm i prawdziwe wartości w życiu chrześcijanina. Warto przypomnieć czym jest poświecenie w życiu społecznym i osobistym. Stąd, kiedy patrzę na KSM, widzę organizację młodych ludzi, którzy są gotowi dać świadectwo wiary i ofiarności wobec ojczyzny.

Młodzi ludzie lubią rozmawiać z ks. biskupem, co zrobić żeby nie tylko słuchali, ale zostali na lata w Kościele?

Byłbym za tym, aby pomóc zrozumieć młodym kim są i jakie bogactwo mają w sobie. Jako duszpasterz zawsze staram się wczuć w perspektywę młodego człowieka. Coś, co dla mnie może wydawać się oczywiste dla innych nie zawsze takie jest i to z różnych powodów. Młody człowiek jeszcze pewnych sytuacji nie przeżył. Dorasta i uczy się wiary i życia. Sytuacja wiary człowieka, szczególnie młodego, jest bardzo dynamiczna, należy zawsze o tym pamiętać i towarzyszyć młodym.

Czy ks. biskup w młodości działał organizacjach kościelnych? Jeżeli tak, to co ksiądz biskup wyniósł z tamtego doświadczenia?

Moja młodość, to były czasy dość zamierzchłe (śmiech). Od pierwszej komunii, kiedy w mojej miejscowości powstała parafia, byłem ministrantem a potem lektorem. Tak naprawdę środowisko Liturgicznej Służby Ołtarza było w czasach mojej młodości zasadniczą przestrzenią zaangażowania w życie Kościoła. Byłem uczestnikiem a potem absolwent kursu lektorskiego w Warszawie, pod kierunkiem księdza Wiesława Kądzieli. Uczyłem się od niego, wiele rzeczy wspólnie realizowaliśmy i to nie tylko w parafii. Im dłużej żyję i patrzę na tamten czas, widzę jak bardzo ukształtowało to moją wiarę i moje późniejsze życie.

W Porszewicach koło Łodzi w dniach od 21 do 23 lutego trwa Ogólnopolska Sesja Zarządów i Krajowej Rady KSM. Najważniejszymi punktami sesji są obchody 30-lecia reaktywacji KSM w Polsce, nowy program formacyjny i wybory władz ogólnopolskich Stowarzyszenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję