Reklama

Wiadomości

Muzeum rodziny Ulmów

Z dr. Mateuszem Szpytmą – historykiem krakowskiego oddziału IPN, pełnomocnikiem dyrektora Muzeum – Zamku w Łańcucie ds. Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, krewnym Wiktorii Ulmy – rozmawia Aneta Kamieniecka

Niedziela Ogólnopolska 12/2016, str. 22-23

[ TEMATY ]

wywiad

Żydzi

rozmowa

Urząd Gminy w Markowej/Katarzyna Homa

Muzeum w Markowej

Muzeum w Markowej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

ANETA KAMIENIECKA: – 17 marca 2016 r., w obecności prezydenta RP Andrzeja Dudy, zostanie otwarte Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów. To wydarzenie ważne nie tylko dla Markowej i Podkarpacia...

DR MATEUSZ SZPYTMA: – Organizatorem uroczystości, które będą miały zdecydowanie ponadregionalny charakter, jest Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego w Rzeszowie i to jego władze są najbardziej kompetentne, jeśli chodzi o szczegóły tych wydarzeń. Mogę potwierdzić, że na uroczystości przybędzie prezydent RP Andrzej Duda. Spodziewamy się wielu znamienitych gości z Polski i z zagranicy. Zakończyły się ostatnie prace przy ekspozycji, scenografii i wyposażaniu muzeum. Można powiedzieć, że wszystko jest już gotowe.

– Otwarcie muzeum kończy pewien etap, ale czy można powiedzieć, że zamyka temat pomocy, której Polacy udzielali Żydom podczas wojny?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Oczywiście – nie. Budowa muzeum wymagała determinacji i zaangażowania wielu ludzi; bez tego nie byłoby mowy o realizacji zamierzeń, które teraz przybrały realny kształt. W tym kontekście udostępnienie placówki w Markowej zwiedzającym jest ważnym i istotnym, ale tylko jednym z etapów. Z dniem otwarcia placówki rozpocznie się kolejny etap, dotyczący rozwijania działalności tego muzeum i poszerzania wiedzy o rodzinie Ulmów oraz wielu innych Polakach, którzy ratowali Żydów przed zagładą i swą postawą zasłużyli na miano bohaterów.

– Proszę przypomnieć, jak zrodził się pomysł budowy muzeum w Markowej.

– W 2004 r. w Markowej został odsłonięty pomnik upamiętniający bohaterstwo rodziny Józefa i Wiktorii Ulmów oraz ich dzieci, którzy 24 marca 1944 r. za ukrywanie Żydów zostali zamordowani przez żandarmerię niemiecką. Po tym wydarzeniu do Markowej zaczęły ściągać coraz liczniej pielgrzymki i wycieczki z Izraela. Ludzie z Polski, ale także z zagranicy chcieli poznać historię Ulmów nie tylko z przekazów, ale też osobiście, niejako dotykając miejsc, gdzie żyli, gdzie dorastali do heroizmu i gdzie złożyli ofiarę, niosąc ratunek bliźnim. Po rozmowie z Bogdanem Romaniukiem – obecnym wicemarszałkiem woj. podkarpackiego – obaj doszliśmy do wniosku, że warto wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom i stworzyć muzeum, i na przykładzie Ulmów pokazać, że skala ofiarności polskiego społeczeństwa była znacznie szersza, niż się powszechnie uważa. Co więcej, okazało się, że w Polsce – poza nielicznymi pomnikami czy tablicami – w zasadzie nie ma miejsca, gdzie Polacy ratujący Żydów byliby w sposób godny upamiętnieni. To jeszcze bardziej utwierdziło nas w przekonaniu, że muzeum to dobry pomysł.

– Jaki będzie zasięg muzeum w Markowej?

Reklama

– Jak wspomniałem, zasięg muzeum nie ograniczy się do Markowej i Podkarpacia. Dlatego w październiku ubiegłego roku placówka zmieniła nazwę na Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, co rozszerzyło niejako jej zasięg. Liczymy, że poprzez fakt, iż do Markowej będą przybywać ludzie z całego świata, muzeum zyska wymiar międzynarodowy. By wyjść naprzeciw oczekiwaniom, przygotowaliśmy prezentację w trzech językach: polskim, angielskim i hebrajskim.

– Czego może się spodziewać osoba, która odwiedzi muzeum w Markowej?

Reklama

– Zacząłbym od tego, że jest to muzeum pomnik, co wskazuje, że istotne są zarówno scenografia, jak i bryła obiektu, która wynurzając się z ziemi, już swą ostrością przemawia do wyobraźni. To wynurzenie symbolizuje miejsca, gdzie w czasie wojny byli ukrywani Żydzi. Zgodnie z ideowym zamysłem architekta, muzeum ma kształt prostokąta zakończonego trójkątnym, ostrym dachem. Na zewnątrz są podświetlane tabliczki z nazwiskami Polaków zamordowanych za pomoc Żydom, co już samo w sobie buduje atmosferę tego, co będzie można zobaczyć wewnątrz. Sercem muzeum jest oświetlona witryna, przez którą widać symboliczny, pulsujący zdjęciami szklany dom rodziny Ulmów. Co istotne, autorem zdjęć Wiktorii i dzieci, a także ukrywanych Żydów z rodzin Didnerów, Grünfeldów i Goldmanów jest Józef Ulma, który z zamiłowania był fotografem. Scenografia na ścianach muzeum ukazuje, jak wyglądały relacje polsko-żydowskie przed okupacją niemiecką i w czasie jej trwania oraz realia tamtych czasów, dzięki czemu można się przekonać, jak wyglądało ukrywanie Żydów i czym to groziło. Nie zabraknie też sylwetek Polaków, którzy mimo świadomości represji podejmowali to wyzwanie. Oczywiście, najwięcej miejsca poświęciliśmy historii sług Bożych Józefa i Wiktorii Ulmów oraz ich dzieci. Wszyscy oni zasługują na hołd i pamięć, ale też na to, aby dla nas, współcześnie żyjących, być przykładem, że w relacjach międzyludzkich należy mimo wszystko kierować się miłością.

– A zatem to miłość bliźniego jest pryzmatem, przez który należy oceniać decyzje tych, którzy udzielali pomocy Żydom?

– Motywacje poszczególnych ludzi były bardzo różne, ale najczęściej była to pomoc bezinteresowna. Sąsiedzi pomagali sąsiadom, znajomi – znajomym. Przykładem bezinteresowności byli Ulmowie, dla których motywacją była chęć pomocy drugiemu człowiekowi. To była rodzina, która przed wojną przyjaźniła się z Żydami – pomagali więc swoim znajomym. Obchodzimy Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia, może więc warto przywołać pewien fakt, a mianowicie: jak wiemy, członkowie ekspedycji żandarmerii niemieckiej z Łańcuta po zamordowaniu Ulmów i ukrywanych przez nich rodzin żydowskich nie spalili ich domu, dlatego zachowała się Biblia z zaznaczonymi fragmentami o miłosiernym Samarytaninie. To wskazuje na intencję, która popchnęła Ulmów do tak heroicznych czynów. Choć – jak sądzę – oni sami nie określiliby pomocy innym heroizmem, ale czymś zwyczajnym. Skromność to cecha wielkich ludzi. Ulmowie z pewnością byli wielcy.

2016-03-16 08:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent Duda: Stolica Apostolska była i pozostaje istotnym punktem odniesienia dla Polski!

[ TEMATY ]

wywiad

Kościół

ŚDM w Krakowie

26.07

Andrzej Duda

Krzysztof Sitkowski/KPRP

- Głos płynący zza Spiżowej Bramy jest dla nas wciąż niezwykle ważny - mówi Prezydent RP w wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej. Andrzej Duda dodaje, że jest głęboko przekonany, że Światowe Dni Młodzieży i wizyta Ojca Świętego w Polsce „przyniosą nam nieco uspokojenia i zmuszą do głębszej refleksji nad naszymi życiowymi wyborami”.

Marcin Przeciszewski (KAI): Panie Prezydencie, jutro witać Pan będzie na ziemi polskiej Ojca Świętego Franciszka. Z jakimi uczuciami oczekuje Pan Prezydent na ten moment i co pragnie przekazać Ojcu Świętemu podczas prywatnej rozmowy, jaka odbędzie się w chwilę później na Zamku Królewskim na Wawelu?
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Mikołaja

[ TEMATY ]

nowenna

św. Mikołaj

Ks. Marcin Miczkuła

Znaczek ze św. Mikołajem z Miry

Znaczek ze św. Mikołajem z Miry

Nowenna przed wspomnieniem św. Mikołaja do odmawiania między 27 listopada a 5 grudnia (lub w dowolnym terminie).

Chwalebny święty Mikołaju, ciebie Bóg obdarzył wielkim przywilejem wspomagania ludzi. Tysiącom zwracającym się do ciebie z różnymi kłopotami udzielałeś pomocy: umierającym niosłeś pociechę, trędowatym uwolnienie, chorym zdrowie, studentom jasną myśl, żeglującym bezpieczny port, uwięzionym wolność. Kto zresztą zdoła zliczyć tych wszystkich, którzy przez ciebie otrzymali pociechę i pomoc, której ciągle obficie udzielasz.
CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący Episkopatu: Adwent to czas zatrzymania i dobrych uczynków

2025-11-30 10:14

[ TEMATY ]

adwent

KEP

abp Tadeusz Wojda SAC

przewodniczący KEP

biuro prasowe KEP

BP KEP

abp Tadeusz Wojda SAC

abp Tadeusz Wojda SAC

Warto rozejrzeć się wokoło, by zauważyć drugiego człowieka i po prostu być obok - przypomniał przewodniczący Episkopatu abp Tadeusz Wojda SAC, zachęcając, by tegoroczny Adwent stał się przestrzenią ciszy, porządkowania serca i prostych gestów miłosierdzia. Podkreślił, że wraz z początkiem Adwentu Kościół wchodzi w nowy rok liturgiczny i ponownie przeżywa tajemnicę Wcielenia. Życzył wszystkim radosnego i pełnego nadziei czasu oczekiwania.

Przewodniczący Episkopatu, abp Tadeusz Wojda SAC, w krótkim nagraniu wideo przypomniał, że pierwsza niedziela Adwentu rozpoczyna w Kościele katolickim czas bezpośredniego przygotowania do Bożego Narodzenia. "To także początek nowego roku liturgicznego, w którym ponownie będziemy przeżywać zbawcze wydarzenia z życia Jezusa - zaczynając od tajemnicy Jego Wcielenia i narodzin w Betlejem" - powiedział.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję