Historię tej niezwykłej relacji przypomina Czesław Ryszka w najnowszej książce „Historia i świętość. Zofia Kossak biografia ilustrowana”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Biały Kruk. Bogato ilustrowane, oparte na źródłach opracowanie ukazuje życie pisarki jako spójną całość, w której twórczość literacka splata się z głęboką wiarą, odpowiedzialnością moralną i zaangażowaniem w odrodzenie życia religijnego w powojennej Polsce.
Materiał prasowy
Poniżej publikujemy obszerny fragment książki, ukazujący powojenne losy Zofii Kossak oraz jej udział w tworzeniu i rozwijaniu „Niedzieli”.
„W Częstochowie pisarka ukrywała się pod zmienionymi nazwiskami: Zofia Sikorska, Zofia Śliwińska lub Anna Sokołowska. Tu zastał ją koniec wojny, który nie przyniósł jednak wyzwolenia Polski. Kraj znalazł się bowiem pod okupacją komunistyczną, kierowaną z Moskwy. Dla myślącej o przyszłości ojczyzny pisarki najważniejszą sprawą było teraz budzenie ducha narodowego. W tym celu udała się wraz z ks. Antonim Marchewką do miejscowego biskupa Teodora Kubiny, aby podjąć starania o wznowienie tygodnika ‘Niedziela’, zamkniętego w latach niemieckiej okupacji. Poznała ks. Marchewkę w 1933 r. podczas Narodowej Pielgrzymki do Ziemi Świętej, której przewodniczył bp Kubina, pierwszy biskup diecezji częstochowskiej”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
(…)
Reklama
Ks. Marchewka był wikariuszem w parafii św. Barbary, gdzie pod koniec 1944 r. pisarka i jej córka zamieszkały w niewielkim pokoiku. Duchowny walczył w Powstaniu Warszawskim, spowiadał rannych i odprawiał Msze św. Swoje doświadczenia opisał w książce ‘…Nadejdzie kiedyś dzień wolności. Wspomnienia’. Razem z Zofią Kossak ratował też żydowskie dzieci m.in. Artura Dreifingera, osiadłego później w Argentynie.
W lutym 1945 r. zapadła decyzja o wznowieniu ‘Niedzieli’. Zofia Kossak i ks. Marchewka otrzymali zgodę bp. Teodora Kubiny na wydawanie tygodnika katolickiego, a ks. Marchewka został jego redaktorem naczelnym.
Tak oto wspominał moment reaktywacji pisma:
‘Jeszcze na wszystkich frontach drugiej wojny światowej toczyły się krwawe boje, gdy pewnego dnia, w lutym 1945 r. Zofia Kossak-Szatkowska podjęła myśl wydawania dla ludu katolickiego w Polsce tygodnika. Z tą myślą udała się do biskupa Kubiny, by z jego aprobatą przystąpić do dzieła. Ksiądz Biskup pochwalił tę inicjatywę i pani Kossak wskazała na mnie, by wspólnie ze mną [mogła] zrealizować to pożyteczne dzieło. Dla Kossak-Szatkowskiej redagowanie gazety nie było nowiną. Przed wojną bowiem redagowała w Warszawie, razem z panią Zofią Dragatową, pismo dla żołnierzy polskich. (…) Otóż zespół redakcyjny w pierwszych miesiącach prac (…) składał się z trzech osób, a mianowicie: inicjatorki gazety – pani Zofii Kossak-Szatkowskiej, pani Zofii Dragatowej i z mojej osoby. Nadto jedna z tego zespołu, pani Dragatowa, jednocześnie prowadziła całą administrację wydawnictwa, mając do pomocy kilka osób’.
W opinii powojennego redaktora naczelnego ‘Niedzieli’ ks. Antoniego Marchewki to właśnie Zofia Kossak była pierwszym i najważniejszym redaktorem wznowionego tygodnika. To ona ze swoimi planami zwróciła się do bp. Teodora Kubiny. Zamierzała przekonywać społeczeństwo do konieczności powrotu do wartości chrześcijańskich i katolickich. Do realizacji swoich zamierzeń potrzebowała odpowiedniego narzędzia i miała się nim stać ‘Niedziela’. Pierwszy numer pisma ukazał się w kwietniu 1945 r. Na jego łamach pisarka zaczęła również co tydzień publikować swoje teksty, anonimowo lub pod pseudonimem. Przede wszystkim drukowała w odcinkach swoją osobistą relację z piekła KL Auschwitz-Birkenau. Cykl nosił tytuł Lagier. Wspomnienia więźniarki, będąc – jak to określiła autorka – ‘Darem męczenników’. W ‘Niedzieli’ ukazało się w sumie 38 odcinków tych udokumentowanych świadectw zbrodni na bezbronnych więźniarkach, w których podkreśla ich hart, silną wolę i zaufanie do Bożej Opatrzności. Te tragiczne refleksje pisarki mają służyć – jak pisała – nowemu wychowywaniu ludzi, ‘bo Bóg po to pozwolił niektórym ludziom oglądać piekło na ziemi i wrócić, aby dali świadectwo prawdzie (…) i aby każdy wiedział i zapamiętał z pokolenia w pokolenie, że nie wolno mu biernie patrzeć na zło’. Jakże ważny był końcowy apel wypływający z tych dramatycznych wspomnień: ‘Wychowajcie inaczej ludzi, a wszystko będzie rozwiązane. Czas, by wreszcie świat zrozumiał, że podobnie jak wolność – dobro nie istnieje i nie może istnieć poza Bogiem. Poza Bogiem jest tylko otchłań… obóz i śmierć…’”.
Książkę „Historia i świętość. Zofia Kossak biografia ilustrowana”, autorstwa Czesława Ryszki kupisz tutaj:Zobacz
