Reklama

W diecezjach

Abp Guzdek: w hospicjum miłość staje się czynem

„Jezus pyta o miłość, która potrafi stać się służbą, cierpliwością i odpowiedzialnością za drugiego człowieka. A szczególnie mocno wybrzmiewa to tutaj - w hospicjum” - mówił abp Józef Guzdek podczas Mszy św. sprawowanej z okazji 34. rocznicy oficjalnego otwarcia pierwszego w Polsce hospicjum stacjonarnego - Hospicjum „Dom Opatrzności Bożej” w Białymstoku. Po Eucharystii metropolita białostocki odwiedził chorych oraz spotkał się z personelem i wolontariuszami placówki.

2026-05-14 19:42

[ TEMATY ]

hospicjum

Abp Józef Guzdek

Karol Porwich

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. celebrowaną w hospicyjnej kaplicy. Wzięli w niej udział chorzy, lekarze, pielęgniarki, pracownicy oraz wolontariusze. Obecny był także dr Tadeusz Borowski-Beszta - lekarz psychiatra, pionier opieki hospicyjnej w Polsce i współtwórca białostockiego hospicjum.

W centrum liturgii słowa wybrzmiał fragment Ewangelii według św. Jana (J 21,15-17), opisujący trzykrotne pytanie Jezusa skierowane do Szymona Piotra: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?”. Abp Józef Guzdek uczynił te słowa osią swojej homilii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wyjaśnił, że Chrystus nie pytał Piotra o kompetencje, siłę czy plan działania, ale o miłość. Podkreślał, że tylko człowiek kochający potrafi unieść ciężar odpowiedzialności za drugiego człowieka, zwłaszcza chorego i cierpiącego. Tylko taki człowiek nie ucieknie w chwili cierpienia, lęku i ostatecznego pożegnania.

Zwracając się do pracowników hospicjum, metropolita białostocki mówił: „Jezus pyta o miłość, która potrafi stać się służbą, cierpliwością, obecnością i odpowiedzialnością za drugiego człowieka. A szczególnie mocno wybrzmiewa to tutaj - w hospicjum. Bo właśnie w takim miejscu potrzeba czegoś więcej. Więcej empatii. Więcej cierpliwości. Więcej czułości wobec człowieka cierpiącego. Więcej przekonania, że życie ludzkie ma wartość od poczęcia aż do naturalnej śmierci”.

Reklama

Arcybiskup podkreślił, że posługa w hospicjum nie jest jedynie zawodem, ale „powołaniem w powołaniu”, wymagającym czegoś więcej niż profesjonalizmu lekarza, pielęgniarki czy rehabilitanta.

„To wy codziennie odpowiadacie Jezusowi: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Odpowiadacie nie słowem, ale dłonią położoną na czole chorego, podaniem szklanki wody, cierpliwym wysłuchaniem opowieści o lękach i nadziei pacjentów. Jesteście przedłużeniem rąk miłosiernego Boga” - mówił do personelu hospicjum.

Na zakończenie homilii zwrócił się bezpośrednio do chorych i pensjonariuszy placówki.

„Spotkanie z wami jest dla nas lekcją pokory i wiary oraz czasem odkrywania prawdy o kruchości ludzkiego życia. Patrząc na was, uczymy się cierpliwości i zaufania Bogu do ostatniego uderzenia serca. Może czasem czujecie się słabi i wydaje się wam, że jesteście ciężarem. Nic bardziej mylnego. Wy jesteście sercem tego domu” - podkreślał.

Po Eucharystii abp Józef Guzdek odwiedził oddziały opieki paliatywnej, gdzie modlił się z chorymi, rozmawiał z nimi i udzielał błogosławieństwa. Następnie spotkał się z lekarzami, pielęgniarkami, pracownikami, kapelanem oraz wolontariuszami hospicjum, dziękując im za codzienną, pełną miłosierdzia posługę wobec terminalnie chorych.

Obecnie hospicjum może objąć opieką około 70 pacjentów. Dzięki staraniom lek. Tadeusza Beszty-Borowskiego przed laty rozbudowano gmach placówki, co znacząco poprawiło warunki pobytu i leczenia osób z zaawansowanymi chorobami nowotworowymi. Od początku swojej działalności Hospicjum „Dom Opatrzności Bożej” otoczyło opieką około 20 tys. chorych, zapewniając im profesjonalną pomoc medyczną, wsparcie duchowe oraz obecność ludzi gotowych nieść ulgę w cierpieniu.

Oceń: +8 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

By człowiek nie był sam

Niedziela małopolska 45/2016, str. 7-8

[ TEMATY ]

hospicjum

Maria Fortuna-Sudor

Prezes TPCH dr Jolanta Stokłosa przyjmuje gratulacje od przedstawiciela krakowskiego samorządu

Prezes TPCH dr Jolanta Stokłosa przyjmuje gratulacje od przedstawiciela
krakowskiego samorządu

Od 35 lat pomagają osobom terminalnie chorym.
W tym czasie opieką domową objęto 8556, a stacjonarną – 7308 chorych

W Światowy Dzień Hospicjów i Opieki Paliatywnej w Sali Obrad Rady Miasta Krakowa im. Stanisława Wyspiańskiego, w Pałacu Wielopolskich odbyło się spotkanie z okazji jubileuszu Towarzystwa Przyjaciół Chorych „Hospicjum im. św. Łazarza” w Krakowie.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Niepokalanów - Gród Rycerza Niepokalanej

2026-05-21 20:50

[ TEMATY ]

Niepokalanów

Rycerz Niepokalanej

Majowe podróże z Maryją

Karol Porwich/Niedziela

Z miedniewickich pól ruszamy do miejsca, które w XX wieku stało się duchowym fenomenem na skalę światową. Niepokalanów to nie tylko klasztor i bazylika – to urzeczywistnione marzenie św. Maksymiliana, by całą ziemię zdobyć dla Chrystusa przez Niepokalaną. Wchodząc na ten teren, czujemy niezwykłą dynamikę wiary: tutaj modlitwa zawsze szła w parze z pracą, a pokora z nowoczesnością.

W centrum bazyliki, w ołtarzu głównym, wita nas figura Niepokalanej. Nie jest to stary, wiekowy wizerunek, ale postać emanująca światłem i nadzieją, nawiązująca do objawień z Rue du Bac i Lourdes. Maryja w Niepokalanowie jest przedstawiana jako Wszechpośredniczka Łask – z dłońmi otwartymi, z których spływają promienie Bożej miłości. To tutaj św. Maksymilian uczył swoich braci i miliony wiernych, że najkrótszą drogą do stania się świętym jest „całkowite i bezwarunkowe oddanie się w ręce Niepokalanej”.
CZYTAJ DALEJ

20 lat od pożaru kościoła św. Katarzyny w Gdańsku. Był to największy od wielu lat pożar kościoła w Polsce

2026-05-22 06:34

[ TEMATY ]

pożar

Gdańsk

Autorstwa Szaksi i Mariusz Chilmon (vmario)/commons.wikimedia.org/

Gdańsk: Pożar kościoła św. Katarzyny

Gdańsk: Pożar kościoła św. Katarzyny

Mija 20 lat od pożaru najstarszego kościoła parafialnego Gdańska – św. Katarzyny. Były kustosz Muzeum Zegarów Wieżowych Grzegorz Szychliński wspomina, że dla mieszkańców był to wielki szok, zmartwienie i przerażenie.

Ogień pojawił się 22 maja 2006 r. około godz. 14.30 podczas prac dekarskich prowadzonych na dachu świątyni. Kościół św. Katarzyny płonął przez wiele godzin, a nad Starym Miastem unosił się słup ognia widoczny z daleka. W kulminacyjnym momencie z żywiołem walczyło około 140 strażaków.Jak później ustalili śledczy, przyczyną było nieumyślne zaprószenie ognia podczas cięcia metalowych elementów szlifierką kątową. W lipcu 2009 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał dekarza prowadzącego prace na karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję