Po bestsellerowych polskich cudach św. Szarbela oddajemy do rąk czytelnika tom o światowych cudach wielkiego świętego. Książka zawiera również wywiad z ojcem Louisem Matarem – archiwistą z Sanktuarium św. Szarbela w Annai, który weryfikuje cuda, a następnie je spisuje i zachowuje dla potomnych.
W publikacji przedstawiamy kilkanaście spektakularnych cudów opowiedzianych przez o. Louisa.
Fragment książki „Światowe cuda Św. Szarbela”
Całość do kupienia w naszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
Pomóż w rozwoju naszego portalu

Świadectwo z Francji
U młodego Francuza zdiagnozowano guz w nodze, który okazał się nowotworem. Badania wykazały, że choroba zaatakowała kości. Groziła mu amputacja. Chłopak miał kolegę z Libanu, chrześcijanina maronitę, który na wieść o jego ciężkim stanie odwiedził go w szpitalu. Przyniósł ze sobą olej św. Szarbela. Zaczęli modlić się razem do Świętego pocierając równocześnie chorą nogę olejem. Miało to miejsce dzień przed operacją. W nocy ból ustał i chłopak mógł poruszać nogą, która była do tej pory nieruchoma. Następnego dnia wykonano badania, które potwierdziły, że noga jest w bardzo dobrym stanie. Dzięki interwencji św. Szarbela, zamiast operacji i amputacji, chłopak opuścił szpital. Niedługo potem pojechał do Libanu z kolegą Libańczykiem, który zawiózł go do sanktuarium w Annayi, aby podziękował świętemu i złożył osobiście świadectwo cudownego uzdrowienia za wstawiennictwem św. Szarbela.
Komentarz
Prawdziwa miłość bliźniego wymaga trudu, ofiary i poświęcenia. Libańczyk nie czekał, nie zwlekał, pojawił się przy cierpiącym koledze. Czy jestem w stanie zweryfikować swoją drogę życia, aby pomóc drugiemu człowiekowi? Patrząc na porażające zjawisko samotności, kiedy ludzie wręcz błagają o dar obecności, wydaje się, że nie. Bez zaangażowania nie ma mowy o prawdziwej miłości bliźniego. Dzisiaj bardzo często ludzie wstydzą się swojej zdrowej pobożności. Modlę się sam w ukryciu, przecież jest napisane: wejdź do swojej izdebki i tam się módl. Jednak jest też napisane: gdzie dwaj albo trzej są zgromadzeni w Imię moje, tam Ja jestem pośród nich. Skoro więc był pośród tych ludzi, to też była obecna Jego wszechmoc, dla której nie istnieją żadne granice i ograniczenia, i stąd noga tego chłopaka na powrót stała się zdrowa. W tym świadectwie widzimy ponadto użycie oleju św. Szarbela. Olej zapewne powoli wnikał w ciało chorego. Możemy w tym kontekście nawiązać do ewangelicznej sceny w Betanii, kiedy Jezus przebywał w domu Szymona Trędowatego i gdzie przyszła kobieta i wylała olejek nardowy na głowę Chrystusa. Wywołała tym gestem oburzenie niektórych obecnych, którzy sugerowali, że można byłoby ten drogi olejek sprzedać, a pieniądze rozdać ubogim. I tutaj wkracza Chrystus, który stwierdza, że kobieta namaściła jego ciało na pogrzeb. Scenę tę opisuje ewangelista Marek w 14, 3–9. Wiemy, że po śmierci i pochówku Chrystusa następuje Zmartwychwstanie, a więc pełne zwycięstwo nad śmiercią, grzechem, cierpieniem i złem. W ten sposób olej staje się zapowiedzią pełnego zwycięstwa, pełnego uleczenia. Dla Chrystusa przez wstawiennictwo świętego nie ma połowicznych i częściowych czy fragmentarycznych rozwiązań. Badania potwierdziły, że noga jest w bardzo dobrym stanie… (…)
