Reklama

Radość miłości w rodzinie (1)

Opublikowana 8 kwietnia br. adhortacja apostolska papieża Franciszka „Amoris laetitia” (Radość miłości), owoc refleksji dwóch niedawnych zgromadzeń synodu biskupów, oparta również na innych źródłach, wpisuje się w nurt nauczania ostatnich papieży na temat małżeństwa i rodziny. Ten obszerny dokument, składający się z 9 rozdziałów, stanowi wykład nauki katolickiej w tak doniosłej dziedzinie i jest odpowiedzią na wiele problemów nurtujących współczesną rodzinę. Obejmując swoją pasterską troską instytucję rodziny oraz tych, którzy rodzinę założyli lub mają zamiar to uczynić, Ojciec święty z właściwą sobie wrażliwością kieruje uwagę również ku tym, którzy pod względem rodzinnym znaleźli się w sytuacji „nieregularnej”

Radość miłości przeżywana w rodzinach jest także radością Kościoła” – to pierwsze zdanie adhortacji zdaje się dotykać sedna sprawy w niej poruszonej: Kościół „stoi” siłą należących doń rodzin, jeśli panuje w nich miłość. Papież wyraża przekonanie, że dokument wydany w Roku Świętym Miłosierdzia „pobudzi rodziny chrześcijańskie do poszanowania darów małżeństwa i rodziny oraz utrzymania silnych więzów miłości, a także doda wszystkim odwagi, by byli znakami miłosierdzia i bliskości tam, gdzie życie rodzinne nie jest urzeczywistniane w sposób doskonały lub nie rozwija się w pokoju i radości” (p. 5).

Przeczytaj także: Adhortacja „Amoris laetitia”

Analiza dokumentu pozwala wyodrębnić dwa podstawowe wątki. Rozdziały: 1. „W świetle Słowa”; 2. „Rzeczywistość rodzin i wyzwania”; 3. „Spojrzenie skierowane na Jezusa: powołanie rodziny”; 4. „Miłość w małżeństwie”; 5. „Miłość, która staje się owocna”; 6. „Niektóre perspektywy duszpasterskie” (z wyj. podrozdziału 5.: „Towarzyszyć po rozpadzie i rozwodzie”); 7. „Umocnić wychowanie dzieci”; 9. „Duchowość małżeńska i rodzinna” – stanowią segment poświęcony różnorodnym kwestiom małżeństwa i rodziny. Natomiast współbrzmiące ze sobą: podrozdział 5. rozdziału 6. i rozdział 8. („Towarzyszyć, rozpoznać i włączyć to, co kruche”) odnoszą się do sytuacji związków tzw. nieregularnych.

Pierwszy wątek rozpoczyna refleksja biblijna ukazująca małżeństwo i rodzinę w Starym Testamencie i nauczaniu Jezusa. Opierając się głównie na relacjach końcowych obu ostatnich synodów biskupów, Papież pochyla się następnie nad sytuacją współczesnej rodziny, sygnalizuje stojące przed nią wyzwania, które stanowią: migracja, ideologia gender, kultura antynatalna, nowe techniki prokreacji, brak mieszkań i pracy, pornografia, wykorzystywanie nieletnich, przekształcanie się relacji miłości w panowanie, przemoc wobec kobiet czy dekonstrukcja prawna rodziny. Jednocześ nie z uznaniem wyznaje, że wiele rodzin, które wcale nie uważają się za doskonałe, żyje w miłości. Ukazując zaś powołanie rodziny, przypomina niektóre elementy nauczania Kościoła o małżeństwie i rodzinie, dotyczące nierozerwalności, sakramentalności czy celów małżeństwa (odwołuje się m.in. do nauczania Jana Pawła II). Ze szczególną mocą zdaje się wybrzmiewać stwierdzenie: „Nierozerwalności małżeństwa («Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela», Mt 19, 6) nie należy rozumieć jako «jarzmo» nałożone na ludzi, ale jako «dar» udzielony osobom złączonym w małżeństwie” (p. 62). Papież dodaje, że małżeństwo jest powołaniem, gdyż stanowi odpowiedź na specyficzne wezwanie do przeżywania miłości małżeńskiej jako znaku miłości między Chrystusem a Kościołem.

Reklama

Głównym tematem tej części dokumentu jest miłość małżeńska. Papież rozpoczyna od „Hymnu o miłości” św. Pawła i prezentuje bogatą egzegezę tego urzekającego tekstu. A wyraziwszy zachwyt nad pięknem miłości małżeńskiej otwartej na płodność, zauważa, że oprócz miłości, która jednoczy nas z Bogiem, jest ona „największą przyjaźnią”. W przedmiocie wychowania dzieci zwraca natomiast uwagę na formację etyczną, znaczenie sankcji, edukację seksualną, przekazywanie wiary, a bardziej ogólnie – na życie rodzinne jako kontekst wychowawczy.

Gdy chodzi o niektóre perspektywy duszpasterskie, to wskazano w adhortacji na: potrzebę głoszenia ewangelii rodziny, właściwe przygotowanie do małżeństwa, towarzyszenie małżonkom w pierwszych latach wspólnoty, przezwyciężanie kryzysów, niepokojów i trudności małżeńskich, sytuacje prawnie skomplikowane (m.in. w zakresie małżeństw mieszanych) oraz umiejętne przeżywanie w rodzinie śmierci.

Co się tyczy wreszcie duchowości małżeńskiej i rodzinnej, Papież stwierdza m.in.: „dobrze przeżywana komunia rodzinna jest prawdziwą drogą do świętości w życiu codziennym i (…) środkiem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem” (p. 316).

2016-04-13 08:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święty Dominik Guzman

Niedziela Ogólnopolska 7/2010, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Dominik Guzman

Giovanni Bellini/The National Gallery/pl.wikipedia.org

Drodzy Bracia i Siostry,

W ubiegłym tygodniu przedstawiłem świetlaną postać Franciszka z Asyżu. Dziś chciałbym Wam opowiedzieć o innym świętym, który w tym samym okresie wniósł fundamentalny wkład w odnowę Kościoła swoich czasów. Chodzi o św. Dominika, założyciela Zakonu Kaznodziejskiego, znanego również jako bracia dominikanie.

Jego następca w prowadzeniu zakonu - bł. Jordan z Saksonii zawarł pełny portret św. Dominika w tekście jednej ze sławnych modlitw: „Rozpalony Bożą gorliwością i nadprzyrodzonym ogniem, wybrałeś dla siebie najdoskonalszą formę życia apostolskiego, w wielkiej miłości, w zapale ducha i w ślubie ubóstwa”. Podkreślony tu został ten podstawowy rys świadectwa Dominika: zawsze mówił on „z” Bogiem i „o” Bogu. W życiu świętych miłość do Pana i do bliźniego, szukanie chwały Bożej i zbawienia dusz zawsze łączą się ze sobą.

Dominik urodził się w Hiszpanii, w Caleruega, ok. 1170 r. Pochodził ze szlacheckiej rodziny mieszkającej w Starej Kastylii, a dzięki wsparciu wuja kapłana kształcił się w słynnej szkole w Palencji. Natychmiast wyróżnił się zamiłowaniem do studium Pisma Świętego i miłością do ubogich, i to do tego stopnia, że sprzedawał księgi, które za jego czasów były dobrem wielkiej wartości, by za uzyskane w ten sposób pieniądze spieszyć z pomocą ofiarom niedostatku.

Po święceniach kapłańskich został wybrany na kanonika kapituły katedralnej w swojej rodzinnej diecezji - w Osmie. Chociaż nominacja ta mogła oznaczać dla niego zdobycie prestiżu w Kościele i w społeczeństwie, widział w niej nie osobisty przywilej ani początek błyskotliwej kariery kościelnej, lecz służbę, którą należy pełnić z oddaniem i pokorą. Od pokusy kariery i władzy nie są wolni nawet ci, którzy odgrywają aktywną rolę i rządzą w Kościele. Przypomniałem o tym kilka miesięcy temu, podczas konsekracji kilku biskupów: „Nie szukajmy władzy, prestiżu i szacunku dla siebie samych. Wiemy, jak bardzo różne sprawy w społeczeństwie świeckim, a nierzadko w Kościele, cierpią dlatego, że wielu z tych, którym powierzono odpowiedzialność, myśli o własnej korzyści, a nie o dobru wspólnoty” (homilia wygłoszona podczas Mszy św. w kaplicy papieskiej, połączonej ze święceniami biskupimi, 12 września 2009 r.).

Przeczytaj także: Św. Dominik - apostoł modlitwy różańcowej

Biskup Osmy o imieniu Diego, prawdziwy i gorliwy pasterz, dostrzegł szybko duchowe przymioty Dominika i postanowił skorzystać z jego współpracy. Razem udali się do Europy Północnej z misjami dyplomatycznymi, powierzonymi im przez króla Kastylii. W czasie podróży Dominik zdał sobie sprawę z dwóch wielkich wyzwań stojących przed Kościołem jego czasów: z istnienia narodów, których jeszcze nie ewangelizowano na północnych kresach kontynentu europejskiego, oraz z rozłamu religijnego, który osłabiał życie chrześcijańskie w południowej Francji, gdzie działalność kilku grup heretyków powodowała zamęt i oddalenie się od prawdy wiary. Działalność misyjna wśród tych, którzy nie znają jeszcze światła Ewangelii, oraz dzieło ponownej ewangelizacji wspólnot chrześcijańskich stały się w ten sposób celami apostolskimi, jakie Dominik sobie postawił. Papież, do którego biskup Diego i Dominik zwrócili się o radę, poprosił tego ostatniego, by poświęcił się kaznodziejstwu wśród Albigensów, grupy heretyków, którzy wyznawali dualistyczną koncepcję rzeczywistości, czyli dwie zasady stwórcze jednakowo silne - dobro i zło. W konsekwencji grupa ta pogardzała materią jako pochodzącą od zasady zła, odrzucając także małżeństwo, aż po negację wcielenia Chrystusa, sakramentów, w których Pan nas „dotyka” przez materię oraz zmartwychwstanie ciał. Albigensi cenili życie ubogie i surowe - byli nawet pod tym względem przykładni - i krytykowali zamożność duchowieństwa owych czasów. Dominik z entuzjazmem przyjął tę misję, którą realizował właśnie poprzez przykład własnego życia - ubogiego i surowego, poprzez przepowiadanie Ewangelii i poprzez publiczne dyskusje. Tej misji przepowiadania Dobrej Nowiny poświęcił on resztę swego życia. Jego synowie mieli urzeczywistnić jeszcze inne marzenia św. Dominika: misje „ad gentes”, to jest do tych, którzy nie znali jeszcze Jezusa, oraz misje wśród tych, którzy mieszkali w miastach, przede wszystkim uniwersyteckich, gdzie nowe prądy umysłowe stanowiły wyzwanie dla wiary ludzi wykształconych.

Ten wielki Święty przypomina nam, że w sercu Kościoła zawsze musi płonąć misyjny zapał, który nieustannie popycha do niesienia pierwszego przepowiadania Ewangelii, a tam, gdzie to konieczne - do nowej ewangelizacji: bowiem to Chrystus jest najcenniejszym dobrem, jakie ludzie wszystkich czasów i miejsc mają prawo poznać i miłować! Krzepiący jest widok, że także w Kościele dnia dzisiejszego jest wielu duszpasterzy i wiernych świeckich, członków prastarych zakonów i nowych ruchów kościelnych, którzy z radością poświęcają swe życie dla tego najwyższego ideału: głoszenia i świadczenia o Ewangelii!

Do Dominika Guzmana przyłączyli się następnie inni ludzie, zafascynowani tym samym ideałem. W ten sposób stopniowo z pierwszej fundacji w Tuluzie zrodził się Zakon Kaznodziejski. Dominik bowiem, w pełnym posłuszeństwie wskazaniom papieży swoich czasów - Innocentego III i Honoriusza III, przyjął dawną Regułę św. Augustyna, dostosowując ją do wymagań życia apostolskiego, jakie wiedli on i jego towarzysze, którzy przepowiadali Słowo Boże, przemieszczając się z miejsca na miejsce, powracając jednak do swoich klasztorów - miejsca studiów, modlitwy i życia wspólnotowego. W sposób szczególny Dominik chciał podkreślić znaczenie dwóch wartości, uważanych za niezbędne dla powodzenia misji ewangelizacji: życia wspólnotowego w ubóstwie oraz studium.

Dominik i bracia kaznodzieje przede wszystkim byli żebrakami, tzn. nie posiadali rozległych dóbr ziemskich, którymi musieliby się zająć. Pozwalało im to w większym stopniu na studium i wędrowne kaznodziejstwo. Stanowili dla ludzi konkretne świadectwo. Wewnętrzny zarząd klasztorów i prowincji dominikańskich oparty był na systemie kapituł, które wybierały swych przełożonych, zatwierdzanych następnie przez wyższych przełożonych; była to więc organizacja, która pobudzała do życia braterskiego i do odpowiedzialności wszystkich członków wspólnoty, wymagając silnych przekonań osobistych. Wybór tego systemu brał się właśnie z faktu, że dominikanie, jako głosiciele prawdy o Bogu, musieli być konsekwentni wobec tego, co głosili. Prawda studiowana i dzielona z braćmi w miłości jest najgłębszym fundamentem radości. Bł. Jordan z Saksonii mówi o św. Dominiku: „Wszystkich ludzi ogarniał ramionami swej miłości, a ponieważ kochał wszystkich, sam też był przez wszystkich kochany. Wziął sobie za osobistą zasadę, by weselić się z ludźmi wesołymi, a płakać z tymi, którzy płaczą” („Libellus de principiis Ordinis Praedicatorum autore Iordano de Saxonia”, ed. H.C. Scheeben, [„Monumenta Historica Sancti Patris Nostri Dominici, Romae”, 1935]).

Po drugie - Dominik przez ten śmiały gest pragnął, by jego naśladowcy posiedli solidną formację teologiczną, i nie wahał się wysyłać ich na ówczesne uniwersytety, mimo iż niemało ludzi Kościoła z nieufnością spoglądało na te instytucje kulturalne. Konstytucje Zakonu Kaznodziejskiego przywiązują wielką wagę do studium jako przygotowania do apostolatu. Dominik chciał, aby jego bracia poświęcali się bez reszty, sumiennie i nabożnie studium opartemu na duszy wszelkiej wiedzy teologicznej - Piśmie Świętym, oraz z szacunkiem odnosili się do pytań stawianych przez rozum. Rozwój kultury nakazuje tym, którzy na rozmaitym szczeblu pełnią posługę Słowa, dobre przygotowanie. Zachęcam więc wszystkich, duszpasterzy i świeckich, do pielęgnowania tego „wymiaru kulturalnego” wiary, ażeby piękno chrześcijańskiej prawdy mogło być lepiej rozumiane, umacniane, a także bronione. W tym Roku Kapłańskim zachęcam seminarzystów i księży do tego, by doceniali wartość duchową studiów. Jakość posługi kapłańskiej zależy także od wielkoduszności, z jaką przykładamy się do studium prawd objawionych.

Dominik, który pragnął założyć Zakon Kaznodziejski - teologów, przypomina nam, że teologia ma wymiar duchowy i duszpasterski, ubogacający duszę i życie. Kapłani, osoby konsekrowane, a także wszyscy wierni mogą odnaleźć głęboką „wewnętrzną radość” w kontemplowaniu piękna prawdy pochodzącej od Boga, prawdy zawsze aktualnej i zawsze żywej. Zawołanie Braci Kaznodziejów - „Contemplata aliis tradere” pomaga nam też odkryć tchnienie duszpasterskie w studium kontemplatywnym takiej prawdy, ze względu na wymóg przekazywania innym owoców swej kontemplacji.

Kiedy Dominik umarł w 1221 r. w Bolonii, mieście, które ogłosiło go swoim patronem, jego dzieło cieszyło się już wielkim powodzeniem. Zakon Kaznodziejski, przy poparciu Stolicy Apostolskiej, dotarł do wielu krajów Europy, dla dobra całego Kościoła. Dominik został kanonizowany w 1234 r. i on sam, przez swą świętość, wskazuje nam dwa narzędzia niezbędne do tego, aby działalność apostolska była skuteczna. Nade wszystko pobożność maryjna, którą pielęgnował on z czułością i którą pozostawił jako cenne dziedzictwo swoim duchowym synom, których wielką zasługą w historii Kościoła było popularyzowanie modlitwy różańcowej, tak drogiej ludowi chrześcijańskiemu i tak bogatej w wartości ewangeliczne, prawdziwej szkoły wiary i pobożności. Ponadto Dominik, który troszczył się o pewne klasztory żeńskie we Francji i w Rzymie, wierzył głęboko w wartość modlitwy wstawienniczej o powodzenie pracy apostolskiej. Dopiero w niebie zrozumiemy, jak bardzo skutecznie modlitwa sióstr klauzurowych towarzyszy działalności apostolskiej! Do każdej z nich kieruję moją myśl pełną wdzięczności i miłości.

Drodzy Bracia i Siostry, niech życie Dominika Guzmana zmobilizuje nas wszystkich do żarliwości w modlitwie, odwagi w życiu wiarą, do głębokiej miłości do Jezusa Chrystusa.

Za jego wstawiennictwem prosimy Boga, by ubogacał stale Kościół autentycznymi głosicielami Ewangelii.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

CZYTAJ DALEJ

Kraków: #Stop dewiacji - pikieta Fundacji Życie i Rodzina

2020-08-08 20:46

[ TEMATY ]

LGBT

Fundacja Życie i Rodzina

zycierodzina.pl

Pikietę #StopDewiacji zorganizowała dziś Fundacja Życie i Rodzina na Rynku w Krakowie. Była to odpowiedź na piątkowe zamieszki w Warszawie. Pikieta cieszyła się dużym zainteresowaniem obecnych w Krakowie turystów.

Na warszawskich ulicach doszło w piątek do ataków na funkcjonariuszy policji, którzy z nakazu prokuratora mieli doprowadzić do aresztu działacza LGBT (podającego się za kobietę). Mężczyzna brał udział w niedawnym ataku na furgonetkę antyaborcyjną oraz w profanacji figury Chrystusa przed kościołem Świętego Krzyża.

W odpowiedzi na działania homoaktywistów wolontariusze Fundacji Życie i Rodzina na krakowskim Rynku starali się pokazać praktyczne skutki realizacji postulatów LGBT. Informowali o zagrożeniu dla dzieci, młodzieży i całego społeczeństwa, co ich zdaniem potwierdzają badania i wyroki sądowe dotyczące przemocy, molestowania i pedofilii jaka ma mieć miejsce właśnie w środowiskach LGBT.

"Homoideologia to nie zabawa. W państwach, gdzie zgodzono się na realizację postulatów LGBT, zalegalizowano związki partnerskie i pozwolono im adoptować dzieci, wielokrotnie kończyło się to tragedią tych dzieci. Nie ma zgody na to, aby w naszej Ojczyźnie homoaktywiści wymuszali na normalnej większości akceptację ich ekscesów i tolerancję dla swoich żądań” - mówiła Kaja Godek.

Sobotnia akcja Fundacji spotkała się z dużym zainteresowaniem zwiedzających Kraków turystów. Spotkaliśmy się z głosami poparcia, niektórzy unosili w górę kciuki, aby pokazać życzliwość dla pikiety - informują organizatorzy pikiety.

KONTAKT DLA MEDIÓW:

Krzysztof Kasprzak

kontakt@zycierodzina.pl

tel: +48 509 498 597

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję