Reklama

Odpowiedź daje historia Kościoła i Ojczyzny

2016-04-21 11:41


Edycja podlaska 17/2016, str. 7

Al. Bartosz Ojdana
Ks. Zenon Czumaj, dyrektor Archiwum i Muzeum Diecezjalnego w Drohiczynie

Z ks. Zenonem Czumajem – historykiem Kościoła, dyrektorem Archiwum Diecezjalnego i Muzeum Diecezjalnego oraz wykładowcą w seminarium drohiczyńskim, rozmawia ks. Mariusz Szymanik

KS. MARIUSZ SZYMANIK: – W czerwcu będziemy obchodzili 25. rocznicę powstania diecezji drohiczyńskiej. Jakie znaczenie dla diecezjan może mieć data powstania diecezji i jej rocznice?

KS. ZENON CZUMAJ: – W życiu na ziemi najważniejszą datą jest dzień narodzin. Od niej zależy cała reszta – rozpoczęcie edukacji, otrzymanie pełnych praw obywatelskich, przejście na emeryturę… Dlatego świętujemy osiemnastkę i kolejne urodziny, czasem nawet ich stulecie. W dziejach instytucji czas jej powstania zazwyczaj nie bywa aż tak znaczący dla rozwoju, jest to jednak pewien symbol – początek.

– Powstanie nowych biskupstw nasuwa pytanie o cel, jaki temu przyświecał?

– Gdy Kościół w danym regionie rozwija się, wówczas rozbudowuje się jego struktury, aby lepiej mógł spełniać swoją misję. Znaczenie mają też zewnętrzne okoliczności – sytuacja polityczna oraz zmiany gospodarcze. W dziejach Kościoła polskiego było kilka takich momentów, gdy dokonywano ogólnokrajowej reorganizacji administracyjnej. Ostatnio – po oficjalnym upadku PRL-u. Wtedy pojawiła się możliwość dostosowania struktur kościelnych do istniejącej rzeczywistości. Zmiany przygotowano w skali ogólnokrajowej. W życie weszły mocą bulli papieskiej (dokumentu, opatrzonego pieczęcią następcy św. Piotra) z 25 marca 1992 r. pt. „Totus Tuus Poloniae populus”, tj. „Cały Twój lud w Polsce”. Wśród nowych biskupstw było zaplanowane także drohiczyńskie, utworzone z reszty diecezji pińskiej, pozostałej w granicach Polski po 1945 r., oraz z kilkudziesięciu parafii, dotychczas należących do Siedlec.

– Jednak diecezja drohiczyńska powstała wcześniej niż inne nowe diecezje?

– A to już „sprawka” św. Jan Pawła II. Podczas 4. Pielgrzymki do Ojczyzny, na zakończenie swej wizyty w Białymstoku 5 czerwca 1991 r., Ojciec Święty ogłosił, że powołuje do istnienia diecezje białostocką i drohiczyńską. Co prawda pełne uformowanie drohiczyńskiej, zgodnie z projektowanymi granicami, nastąpiło dopiero po wydaniu wspomnianej bulli, ale fakt jest faktem – dzięki Papieżowi Polakowi nasza diecezja jest o prawie rok starsza od pozostałych młodych Kościołów lokalnych na polskiej ziemi (nie licząc białostockiej „rówieśniczki”).

– Czy może Ksiądz wskazać na przyczyny decyzji papieskiej dotyczącej utworzenia naszej diecezji?

– Odpowiedź daje historia Kościoła i Ojczyzny. Po II wojnie światowej, gdy Kresy Wschodnie zajęli Sowieci, poza Polską znalazła się niemal cała diecezja pińska. W kraju pozostało 30 parafii, zarządzanych przez administratora apostolskiego z siedzibą w Drohiczynie. Według prawa kościelnego podlegała mu cała diecezja, ale kierowanie częścią „sowiecką” było właściwie niemożliwe. Dopiero z końcem lat 80. administrator mógł oficjalnie kontaktować się z pracującymi tam kapłanami, a nawet nawiedzić parafie. Gdy władze państwowe pozwoliły na objęcie diecezji pińskiej przez biskupa katolickiego, mieszkającego na Białorusi, Kościół natychmiast skorzystał z tej szansy. W maju 1991 r. abp Kazimierz Świątek oficjalnie przejął opiekę nad Pińskiem. To przyspieszyło narodziny diecezji drohiczyńskiej. Pan Bóg zrekompensował nam też brak bulli – w Polsce jesteśmy jednym z dwóch biskupstw, których dokument powołujący je do istnienia Papież w całości spisał własnoręcznie. Jego kopię (oryginał pozostał w Białymstoku) można zobaczyć w naszym Muzeum Diecezjalnym, do którego serdecznie zapraszam.

Tagi:
historia

Reklama

Premiera filmu „Częstochowa lata 1939-1945 – II wojna światowa”

2019-12-06 10:43

Red.

Od wybuchu II wojny światowej minęło 80 lat. Z tej okazji autorzy filmów historycznych o Częstochowie postanowili zrealizować kolejny dokument

Kasfilm

Autorami filmu „Częstochowa 1939-1945 – II wojna światowa” są m.in.: Zbisław Janikowski – scenarzysta, Krzysztof Kasprzak – reżyser i Robert Nawrot – montażysta.

W dokumencie wykorzystano materiały archiwalne osób prywatnych, Filmoteki Narodowej oraz wszystkich instytucji w Częstochowie, które zajmują się gromadzeniem archiwaliów.

W filmie pokazana jest mało znana walka obronna z września 1939 roku i tragiczna zagłada społeczności żydowskiej. Istotnym wątkiem jest też obraz życia codziennego: terror, niepewność jutra, zagrożenie życia, ale również opór i walka o zachowanie godności i dążenie do odbudowy niepodległego państwa. „Częstochowa 1939-1945 – II wojna światowa” pozwala poznać bliżej mało znaną historię miasta i pomaga ocalić od zapomnienia ten tragiczny czas.

Premiera filmu odbędzie się we wtorek 10 grudnia o godz. 18.00 w klubie Politechnik w Częstochowie – al. Armii Krajowej 23/25. Wstęp wolny. Na miejscu można będzie zakupić płyty DVD z filmem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Na Jasnej Górze „Hołd z kwiatów” na wzór rzymski

2019-12-08 11:44

it / Jasna Góra (KAI)

Dziś na Jasnej Górze „Hołd z kwiatów”. Uroczystość stanowi nawiązanie do rzymskiego zwyczaju tzw. omaggio floreale (hołdu z kwiatów), który sięga 1938 r., kiedy to papież Pius XI polecił Papieskiej Akademii Niepokalanej przygotować 8 grudnia na placu Hiszpańskim w Rzymie uroczysty akt oddania czci Maryi Niepokalanej. Odtąd każdego roku Ojciec Święty składa Maryi wieniec z kwiatów. W częstochowskim sanktuarium kwiaty składa nie tylko arcybiskup, ale i pielgrzymi.

Krzysztof Świertok
Zobacz zdjęcia: „Hołd z kwiatów” na Jasnej Górze

Na Jasnej Górze hołd Maryi składany jest pod figurą Niepokalanej na placu przed szczytem. Figura stoi pośrodku placu, gdzie do 1917 r. znajdował się pomnik cara Aleksandra II. W stanie wojennym pod tą figurą układany był krzyż z kwiatów i zniczy na znak jedności Polaków, pamięci o aresztowanych i prześladowanych, z prośbą o wyzwolenie z komunistycznej niewoli. Pod rzeźbą Niepokalanej przez cały rok trwa modlitwa pielgrzymów, którzy wchodzą na Jasną Górę od strony Alei NMP. W sezonie pielgrzymek pieszych pątnicy składają Maryi tysiące kwiatów.

Tegoroczne uroczystości „Hołdu z kwiatów” upływają nie tylko w łączności z papieżem Franciszkiem, ale i z kościołem Ducha Świętego w Warszawie, skąd wyrusza Warszawska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę i gdzie rozpoczęła się modlitwa w obronie życia, Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego. Świątynia od dziś stanie się Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Życia.

Jak powiedział przeor Jasnej Góry, o. Marian Waligóra „w hołdzie z kwiatów będziemy dziękować za Maryję, która jest Matką Życia, i która zaprasza nas do tego, byśmy byli świadkami życia”.

8 grudnia to na Jasnej Górze od 10 lat dzień łączności Wzgórza Jasnogórskiego ze Wzgórzem Watykańskim. - W jakimś sensie ten nasz hołd jest przedłużeniem tego papieskiego w Rzymie. Stamtąd zaczerpnęliśmy wzór, ale tu na Jasnej Górze nie tylko ks. Arcybiskup składa białe róże, lecz czynią to wszyscy, to jest taki jasnogórski zwyczaj, który ma szczególną wymowę - wyjaśnia o. Przeor. Podkreśla, że „w tym symbolicznym kwiecie każdy z nas składa swoje życie Niepokalanej”. - Chcemy wspierać też papieża w jego zmaganiach, w trudnych dla Kościoła czasach, naszą solidarną, wspólną modlitwą - zapewnia o. Waligóra.

Uroczystości jasnogórskie rozpocznie o godz. 16.15 Akatyst w Kaplicy Matki Bożej, po czym w procesji światła pielgrzymi i wierni arch. częstochowskiej przejdą na plac jasnogórski pod figurę Niepokalanej.

Tam ok. godz. 17.15 dokonany zostanie akt zawierzenia Kościoła, Ojczyzny i świata. Po czym na wzór rzymski, główny celebrans w koszu drabiny strażackiej zostanie wyniesiony w górę i złoży u stóp figury Maryi Niepokalanej wiązankę białych róż.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ona by tak chciała służyć ze mną - ministranci stworzyli muzyczny hit!

2019-12-09 09:40

Red.

“Ona by tak chciała służyć ze mną” to pierwsza amatorska superprodukcja Ministranckiej Wytwórni Muzycznej - która od wczoraj podbija Internet! Zrealizowana została na terenie parafii pw. św. Szczepana w Katowicach - Bogucicach i parafii pw. św. Antoniego z Padwy w Dąbrówce Małej.

youtube.com

Utwór w jeden dzień zdobył 120 tyś wyświetleń na serwisie Youtube. Jak piszą sami twórcy ministranckiego hitu: Nasza parodia została stworzona w celach humorystycznych przez prawdziwych ministrantów, a nie jakichś podrabiańców i nie ma na celu nikogo obrazić.

Ministranci stworzonym hitem ukazują, że nie wstydzą się wiary i służby liturgicznej. W humorystyczny sposób dają piękne świadectwo radosnego życia w Kościele.

Utwór "Ona by tak chciała służyć ze mną" spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy, poniżej zamieszczamy kilka ciekawych komentarzy:

- Chciałbym to oficjalnie ustanowić hymnem Ministrantów

- chłopaki mam nadzieje ze to dopiero poczatek i jeszcze cos nagracie!

- A jednak ktoś mnie jeszcze zaskoczył XD

- Nooo takie "Ona by tak chciała" to ja rozumiem. Po prostu rewelacja! Świetna robota kochani gratulacje!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem