Reklama

Biskupi: wolność wymaga moralnej odpowiedzialności

2014-11-11 15:03

az, bgk, eg, dziar, kos, luk, mt, rl, xrk, xmb, tk / Warszawa/KRAJ / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela

Do dziękczynienia Bogu za dar wolności zachęcali dziś polscy biskupi podczas Mszy sprawowanych w 96. rocznicę odzyskania niepodległości. Jednocześnie podkreślali, że fundamentem wolności jest respektowanie zasad moralnych – zarówno w życiu osobistym jak i społecznym. Tymczasem, jak mówił przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki, Polsce zagraża utrata moralnych i duchowych postaw, na jakich opiera się nasza wolność. Biskup zachęcali też do udziału w niedzielnych wyborach samorządowych.

Podczas Mszy św. sprawowanej w warszawskiej bazylice Świętego Krzyża, abp Gądecki zachęcał do dziękowania Bogu i ludziom, którzy zachowali w sercu pragnienie niepodległości, ratując nas przed utratą tożsamości.

Metropolita poznański pytał retorycznie, czy dzisiejsze pokolenie rozumie cenę, jaką zapłaciła nasza ojczyzna za to, abyśmy byli tu, gdzie jesteśmy; czy zachowa wdzięczność dla milionów rodaków, którzy w imię wolności ojczyzny byli więzieni, zsyłani na Sybir i do obozów, albo zginęli?

"Nie byłoby niepodległości naszej ojczyzny, gdyby dom polski konsekwentnie nie podtrzymywał miłości do niej” – zauważył kaznodzieja.

Reklama

Wskazał także na potrzebę dziękowania za wielkich mężów stanu, którzy przyczynili się do odzyskania niepodległości oraz za ludzi Kościoła tamtych czasów. "Przy braku polskiej szkoły wiodącą rolę w pielęgnowaniu ducha patriotycznego przejął Kościół katolicki, który oprócz podstawowej pracy duszpasterskiej, działał tak w sferze oświatowej, spółdzielczości, jak i w dziedzinie parlamentarnej” – podkreślił abp Gądecki.

Metropolita poznański polemizował z rozpowszechnionym dziś przekonaniem, także w świecie nauki i sztuki, że być wolnym to znaczy czynić wszystko, na co ma się ochotę.

Mówiąc o wolność społecznej przewodniczący Episkopatu podkreślił, że to sprawa o wiele poważniejsza niż zwykła zmiana rządu, czy poprawa warunków ekonomicznych narodu. „Jeśli nadrzędnym celem nie będzie odzyskanie suwerenności Polaka, to wszystkie inne reformy sprowadzą się do zmiany haseł lub sztandarów” – przestrzegł abp Gądecki.

Wskazał także na zasady, które powinny obowiązywać w dziedzinie polityki. Wymienił tu: uczciwość, jawność w administracji publicznej, bezstronność w rozstrzyganiu spraw publicznych, poszanowanie praw przeciwników politycznych, ochrona praw ludzi oskarżonych w procesach i sądach doraźnych, sprawiedliwe i uczciwe wykorzystanie pieniędzy publicznych, odrzucenie niegodziwych metod zdobywania, utrzymania i poszerzania władzy za wszelką cenę.

W Mszy św. w stołecznej archikatedrze św. Jana uczestniczył prezydent Bronisław Komorowski. Msza rozpoczęła się od wprowadzenia sztandaru Wojska Polskiego i odegrania Mazurka Dąbrowskiego. "Nasi ojcowie wiedzieli, że wolność dla narodu jest jak tlen, bez którego nie sposób żyć i rozwijać się" – powiedział w homilii biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek.

Choć wiele z powstań narodowych upadło, to jednak przynosiły one konkretne owoce, a przelana krew i życie złożone na ołtarzu Ojczyzny zachęcały kolejne pokolenia do czynu zbrojnego – wskazał ordynariusz wojskowy. Przypomniał też rolę Kościoła w walkę o odzyskanie niepodległości.

Bp Guzdek zauważył, że dzięki patriotycznym postawom bohaterów narodowych coraz większa rzesza Polaków rozumiała, że nie wystarczy troska o życie dostatnie i wygodne. – Owszem, należało zabiegać o podnoszenie poziomu życia, aby stawało się ono łatwiejsze, ale nigdy za cenę utraty godności i suwerenności. Kolaboracja i zdrada racji stanu oceniane były zawsze negatywnie. Nasi ojcowie wiedzieli, że wolność dla narodu jest jak tlen, bez którego nie sposób żyć i rozwijać się – powiedział.

Ordynariusz wojskowy zaapelował, by wyciągać wnioski z historii i dbać o los naszej Ojczyzny. – W kolejną rocznicę odzyskania niepodległości potrzebne jest zatrzymanie się, modlitwa i refleksja na wojennych i powstańczych cmentarzach oraz przy pomnikach bohaterów narodowych – zachęcał bp Guzdek.

O ewangeliczną pokorę, odpowiedzialność i ducha służby w trosce o Ojczyznę, która jest dobrem wspólnym, ale i obowiązkiem wszystkich obywateli, apelował w katedrze gnieźnieńskiej abp Wojciech Polak. Prymas Polski zachęcał również do udziału w wyborach samorządowych.

„Aby nasze sumienia mogły być prawdziwie wypalone ogniem Ewangelii, trzeba najpierw otworzyć swoje serca na Chrystusowe słowo” – podkreślił abp Polak wskazując za czytaną tego dnia Ewangelią wg św. Łukasza, fundamentalną i podstawową regułę postępowania i życia, którą określają dwa słowa: pokora i odpowiedzialność. Wskazał, że to właśnie pokora „pozwoli nam stanąć w prawdzie wobec naszych przeszłych i obecnych sukcesów i porażek”.

Kaznodzieja tłumaczył, że pokora ma nas przede wszystkim prowadzić ku prawdzie. "Dopiero w jej świetle potrafimy zobaczyć i docenić to, co jest blaskiem i niewątpliwym sukcesem, ale też i to, co domaga się naprawy i odważnych zmian” – przyznał abp Polak.

„W tym świetle – mówił dalej – trzeba dostrzec prośbę papieża Franciszka, który nazywając politykę jedną z najcenniejszych form miłości, ponieważ szuka dobra wspólnego, zwraca się w modlitwie do Boga, aby rosła liczba polityków zdolnych do podjęcia autentycznego dialogu ukierunkowanego na skuteczne uzdrowienie głębokich korzeni, a nie tylko zewnętrznych przejawów chorób naszego świata” – dodał Prymas.

Na koniec zachęcał do udziału w zbliżających się wyborach samorządowych. Jak tłumaczył, to wyraz naszej konkretnej miłości do Ojczyzny i troski o dobro wspólne.

O tym, że "służba Ojczyźnie to nasz najświętszy obowiązek" przypomniał podczas Mszy w lubelskiej archikatedrze abp Stanisław Budzik. Nie ma niczego złego w pragnieniu dojścia do władzy. To pragnienie zaszczepione jest w naturę człowieka, ale nie można zadowalać się samą realizacją tej ambicji. Władza ma służyć zmianie oblicza ziemi – mówił metropolita lubelski.

Kaznodzieja wskazał, iż władzę i wyniesienie należy przeobrazić w służbę. – Kiedy człowiek sprawujący władze odda się całkowicie innym zrozumie, że będąc pierwszym stanie się ostatnim, najbardziej zapracowanym, umęczonym, wręcz wyzyskiwanym. Stanie się jednak sługą wszystkich – podkreślał abp Budzik. Wspomniał też osobę Prymasa Stefana Wyszyńskiego, który uczył wiernych tej pięknej postawy służby.

Homilię zakończył słowami Jana Kochanowskiego: "a jeśli komu droga otwarta do nieba, to tym co służą ojczyźnie".

Nie ma Ojczyzny bez krzyża, podobnie jak nie ma życia ludzkiego bez krzyża – mówił podczas Mszy św. w łódzkiej archikatedrze abp Marek Jędraszewski. –W homilii skrytykował dwa spoty reklamowe bowiem, jak zaznaczył, pomijają one krzyż – symbol wiary i miłości.

Odnosząc się do spotu MSZ promującego Polskę abp Jędraszewski przypomniał, że z materiału tego usunięto krzyż stojący na Giewoncie. Podkreślił, że jest to krzyż o którym Jan Paweł II mówił, że jest symbolem naszej wiary, ale i polskości. "Czy dziś już nikomu nie zależy na tym, byśmy jako Polacy patrzyli dalej, dążyli do wyższych ideałów?" – pytał metropolita łódzki.

Odnosząc się z kolei do spotu PO kaznodzieja powiedział, że Pani Premier krzyż nazywa bzdurą, czymś zupełnie mało ważnym. "Tak nie wolno! Nie wolno pomniejszać znaczenia krzyża w życiu człowieka, życiu naszej Ojczyzny!" – apelował abp Jędraszewski.

Dodał, że jako metropolita łódzki, nie może milczeć gdy słyszy o profanacji świątyń i Najświętszego Sakramentu, gdy przed katedrą łódzką profanuje się pomnik Jana Pawła II – największego z Polaków. "Gdy podnosi się rękę na świętość, gdy chce się ją usunąć z serc, umysłów i przestrzeni publicznej, uważając ją za coś mało ważnego – to nie oznacza nic dobrego" – podkreślił hierarcha.

Podczas Mszy św. w bazylice archikatedralnej w abp Józef Michalik wyraził opinię, że "czas najwyższy, aby przestać dzielić Polskę i ludzi na konserwatywnych i liberalnych, na otwartych i zamkniętych, ale zacząć mówić o uczciwych i nieuczciwych".

Metropolita przemyski podkreślił, że "Polska polityka potrzebuje dziś ludzi uczciwych, potrzebuje radykalnie uczciwych, świętych i czas zacząć oceniać ludzi i programy partii moralnością, etyką, a nie milionami czy miliardami posiadanymi na kontach, które nie wiadomo jak zdobyli".

B. przewodniczący KEP zachęcał do udziału w zbliżających się wyborach samorządowych, dodając, że trzeba oddać głos na uczciwych i prawych, którzy zechcą opierać swoją pracę i program na przykazaniach Bożych. A te – jak zaznaczył abp Michalik – zawsze mówią o szacunku do drugiego człowieka, poświęceniu, trosce, pracy dla innych oraz wysiłku, który przynosi owoc nie tylko dla zainteresowanej jednostki, ale dla wszystkich.

O tym, że Ojczyzna może prawidłowo się rozwijać tylko na fundamencie wartości przypomniał podczas Mszy św. we wrocławskiej bazylice garnizonowej p.w. św. Elżbiety abp Józef Kupny.

Wskazywał, że ojcowie niepodległości wiedzieli, iż nie wystarczy odzyskać wolność i że trzeba ją ochraniać i jej służyć. – Zagrożeniem dla wolności jest zło, które wkrada się do ludzkiego serca i umysłu, przenika do struktur społecznych – mówił metropolita wrocławski. – Walka ze złem jest służbą Ojczyźnie, która może prawidłowo rozwijać się tylko na fundamencie wartości. Służba ta była zawsze istotnym elementem życia Kościoła. Być chrześcijaninem to znaczy służyć, bez oglądania się na pochwały i nagrodę" – powiedział abp Kupny.

Z kolei kard. Stanisław Dziwisz przypomniał, że dar pokoju nie jest nam dany raz na zawsze, dlatego trzeba się o niego troszczyć i pielęgnować. Podczas Mszy św. w katedrze wawelskiej metropolita krakowski zachęcał do czynnego udziału w wyborach samorządowych jako wyrazu odpowiedzialności za losy kraju.

Kard. Dziwisz przyznał, że w ciągu 25 lat od politycznych przemian w Polsce dokonało się wiele dobra i dar wolności nie został zmarnowany. Jednakże, jak dodał, "aktualne pozostaje pytanie, jak realizować Ewangelię w życiu osobistym i rodzinnym, ale także społecznym, ekonomicznym i politycznym".

Metropolita krakowski wezwał do zakończenia jałowych i zniechęcających sporów na rzecz wspólnego budowania dobra Polski. „Nie ulega wątpliwości, że powinniśmy budować życie społeczeństwa w oparciu o odpowiedni system wartości" – dodał.

Kard. Dziwisz tłumaczył też, że w debacie publicznej uczestniczy także Kościół, "oferując to, co ma najbardziej wartościowego do przekazania: dzieląc się prawdą o Bogu i człowieku, o godności osoby ludzkiej, stworzonej na obraz i podobieństwo Boże”.

Metropolita krakowski zachęcił także do udziału w zbliżających się wyborach samorządowych, bowiem, jak tłumaczył, "to od nas zależy, komu powierzymy los naszych miast i wiosek, powiatów i województw, los wszystkich obywateli”.

O tym, że krótkowzroczni byli i są ci, którzy wmawiali i nadal wmawiają narodowi, że „Ojczyzna” oznacza zacofanie i nienormalność oraz że obrona Jasnej Góry i „cud nad Wisłą”, to mity leczące kompleksów, mówił bp Piotr Libera. Podczas Mszy w płockiej katedrze podkreślał, że nie sprawdziła się uprawiana w niektórych środowiskach „pedagogika wstydu” której celem było i jest ośmieszanie tak rzekomo polskiego „wymachiwania szabelką”, deprecjonowanie powstań narodowych, kpienie z polskiej religijności, wmawianie nam antysemityzmu i ksenofobii.

Biskup płocki przekonywał, że dla dużej liczby młodych Polaków punktami odniesienia stają się przywódcy II Rzeczypospolitej, prawdziwi mężowie stanu, którzy potrafili w ciągu zaledwie dwóch dekad i to w znacznie mniej sprzyjających warunkach zbudować dobrze rokujące państwo.

W homilii podczas Mszy św. odprawionej w olsztyńskiej abp Wojciech Ziemba przypomniał, że pamięć jest tą siłą, która tworzy tożsamość istnień ludzkich oraz, że tożsamość "to wolność, to Ojczyzna, to patriotyzm". Dodał, że dla nas wierzących ważna jest także tożsamość duchowa. Tożsamość narodową i tożsamość duchową – mówił dalej hierarcha – najpełniej oddaje stwierdzenie: bez matki nie ma pacierza, bez ojca nie ma historii.

„Musimy wskrzesić ducha służby, ojczyzna jest Panią, której należy służyć, bez względu na przekonania polityczne” – mówił w kieleckiej katedrze bp Kazimierz Ryczan. Wspominał kard. Stefana Wyszyńskiego, „duchowego przywódcę narodu, który znał granicę dialogu i powiedział słynne „non possumus”. Jana Pawła II nazwał „sternikiem Kościoła i duchowym przywódcą narodu”, dzięki któremu „bez przemocy zrzucono jarzmo sowieckiej niewoli”.

Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nazwał z kolei „mądrym, odważnym patriotą, kochającym ojczyznę”, który zginął chcąc „zadać pytanie o 25 tys. polskich oficerów zamordowanych w Katyniu”. „Mówiłeś: dziś Gruzja, jutro Mołdawia, Ukraina, potem Polska. Powtarzamy te słowa, a przeciwnicy boją się twojego pomnika” - zauważał hierarcha.

Tagi:
Niepodległość biskupi

Kostaryka: obradują biskupi Ameryki Środkowej

2019-11-27 19:06

kg (KAI/FIDES/Vaticannews) / San José

W dniach 25-29 listopada w Domu Siloe w Heredia koło stolicy Kostaryki – San José, obraduje 87. zgromadzenie Sekretariatu Biskupiego Ameryki Środkowej (SEDAC). Bierze w nim udział 65 hierarchów, w tym 4 kardynałów, z tego regionu, obejmującego Gwatemalę, Honduras, Kostarykę, Nikaraguę, Panamę i Salwador. Celem tego spotkania jest omówienie i refleksja nad rzeczywistością tamtejszych wspólnot diecezjalnych.

Mazur/episkopat.pl

Na rozpoczęcie posiedzenia odprawiono Mszę św. pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Kostaryce abp. Bruno Musarò. „Wielką pomocą jest dla nas niezmordowana posługa Następcy Apostoła Piotra, papieża Franciszka, poznajemy aż nadto jego zaangażowanie na rzecz uzdrowienia ran Kościoła, zwłaszcza tych spowodowanych wykorzystywaniem nieletnich przez duchownych” – powiedział nuncjusz. Wyraził nadzieję, ze spotkanie pomoże biskupom "być pasterzami na obraz Jezusa Dobrego Pasterza, oddając swoje życie dla dobra swych owiec, które powierzył On nam, abyśmy paśli je w Jego imieniu".

Po Mszy uczestnicy obrad odbyli krótki dzień skupienia, który poprowadził biskup-senior Panamy Óscar Mario Brown Jiménez. Mówił on o podstawach biblijnych i zakorzenieniu w nauczaniu Kościoła jego synodalności, która winna być doświadczeniem życia w Kościele.

Arcybiskup San José – José Rafael Quirós powiedział na konferencji prasowej, że w pierwszym, roboczym dniu obrad mówiono o blaskach i cieniach Kościoła w tym regionie w czasach kolonialnych i po wywalczeniu przez tamtejsze kraje niepodległości.

Drugi dzień jest poświęcony m.in. dawaniu świadectwa o synodalności jako drodze, propozycji i braniu odpowiedzialności za przezwyciężanie klerykalizmu i arbitralnego rządzenia – oświadczył biskup panamskiej diecezji David, kard. José Luis Lacunza Maestrojuan. Podkreślił, że synodalność “jest elementem tworzącym Kościół”.

Chociaż głównym tematem zgromadzenia jest refleksja nad dawnymi i współczesnymi dziejami Kościoła w Ameryce Środkowej, to jednak do porządku obrad włączono też takie zagadnienia jak ochrona środowiska w nawiązaniu do niedawnego Synodu Biskupów nt. Amazonii oraz przemoc, w jakiej żyją obecnie niektóre wspólnoty w tym regionie.

Do tego ostatniego tematu nawiązał w swym przesłaniu do uczestników obrad przewodniczący Latynoamerykańskiej Rady Biskupiej (CELAM) abp Miguel Cabrejos Vidarte z Peru. „Przyłączam się do apelu Konferencji Biskupiej Nikaragui o położenie kresu wszelkim formom przemocy, skądkolwiek by ona pochodziła i o dalsze poszukiwanie dróg dialogu, który doprowadzi nas do osiągnięcia stałego pokoju” – napisał peruwiański hierarcha. Zapewnił ponadto o „swej bliskości duchowej z krajami, przeżywającymi sytuacje budzące szczególne zaniepokojenie, gdy chodzi o przestrzeganie podstawowych praw ich obywateli, a które są następstwem wydarzeń politycznych i społecznych”.

Sekretariat Biskupi Ameryki Środkowej powstał 11 czerwca 1960 jako Środkowoamerykańska Konferencja Biskupia, a pod obecną nazwą istnieje od 1969. Pierwsze jego statuty zatwierdził 26 września 1970 św. Paweł VI, obecne natomiast – Benedykt XVI dnia 5 września 2005. Pierwszym przewodniczącym tego gremium był do 1961 arcybiskup San Salvadoru Luis Chávez y González (1901-87). Po nim urząd ten piastowało 14 hierarchów (w tym jeden – abp Román Arrieta Villalobos z San José w Kostaryce – dwukrotnie), z których ostatnim jest od 26 listopada 2016 abp José Luis Escobar Alas, arcybiskup San Salvadoru. Tam też – w stolicy Salwadoru – mieści się stała siedziba SEDAC-u.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Szal: orędownicy postępującej laicyzacji chcą usunąć religię ze szkół

2019-12-06 18:39

pab / Przemyśl, Ustrzyki Dolne (KAI)

Jednym z celów, jaki postawili przed sobą „orędownicy postępującej laicyzacji”, jest ograniczenie, a następnie całkowite usunięcie nauczania religii ze szkół – wskazuje abp Adam Szal. Metropolita przemyski wystosował list do wiernych, który w niedzielę 8 grudnia, ma być odczytany we wszystkich kościołach i kaplicach dekanatu Ustrzyki Dolne.

Joanna Trudzik
Abp Adam Szal

Burmistrz miasta i gminy Ustrzyki Dolne wysunął pomysł zmniejszenia liczby lekcji religii w szkołach gminnych, tłumacząc to szukaniem oszczędności. Samorząd miałby zyskać w ten sposób ok. 250 tys. zł rocznie.

Metropolita przemyski przypomina, że każdy chrześcijanin jest wezwany do coraz bardziej świadomego poznawania Słowa Bożego, a od prawie trzydziestu lat dokonuje się to również w szkole, na lekcjach religii. „Katecheza została bezprawnie usunięta stamtąd przez komunistów w 1961 r., powróciła zaś do szkół w 1990 r. Zdecydowana większość Polaków przyjęła ten fakt z radością i zadowoleniem” – zwraca uwagę.

Abp Szal podkreśla, że poznawanie „prawdziwej, Bożej nauki, staje się niezwykle istotne i dzisiaj”. „Jesteśmy świadkami negatywnych działań, których celem są dzieci i młodzież pochodzące z katolickich rodzin, a które mają zmienić myślenie i zburzyć ewangeliczną hierarchię wartości. Dowodem na to są coraz nachalniejsze próby wchodzenia do szkół – zwykle bez zgody rodziców – ludzi, którzy propagują ideologie sprzeczne nie tylko z wiarą katolicką, ale godzące również w ogólnie przyjęte normy społeczne i wartości narodowe. W związku z tym, potrzebne jest zaangażowanie i świadectwo ludzi wierzących, zwłaszcza katolickich rodziców, którzy przynosząc dziecko do chrztu, zobowiązują się przed Bogiem do wychowania go w wierze” – pisze metropolita przemyski.

Zdaniem hierarchy, jednym z celów, jaki postawili przed sobą „orędownicy postępującej laicyzacji”, jest ograniczenie, a następnie całkowite usunięcie nauczania religii ze szkół. „Uzasadniają to rzekomym poszanowaniem demokracji i wolą społeczeństwa. Otóż pragnę przypomnieć, że zgodnie z obowiązującym prawem, szkoły podstawowe organizują naukę religii na życzenie rodziców, a szkoły ponadpodstawowe – na życzenie rodziców lub samych uczniów, po osiągnięciu przez nich pełnoletności” – wskazuje abp Szal.

Metropolita przemyski wylicza zalety nauczania religii w szkołach. Wskazuje, że katecheza „rozwija, a niekiedy w ogóle umożliwia życie wiary i modlitwy; wychowuje do życia sakramentalnego i liturgicznego; kształtuje sumienia dzieci i młodzieży, uczy odróżniania dobra od zła; w niezastąpiony sposób pomaga rodzinie i szkole w procesie wychowania; uczy szacunku do narodowej i kulturowej tożsamości, uczy odpowiedzialności; dopełnia misję szkoły w zakresie rozwoju kulturalnego i społecznego; przywraca i uzdrawia właściwe relacje międzypokoleniowe oraz stwarza pole duszpasterskiego oddziaływania wobec wszystkich osób tworzących środowisko szkolne”.

„Katecheza szkolna stanowi nieocenioną wartość w procesie formacyjnym dzieci i młodzieży, także w całościowym systemie wychowawczym szkoły. Obecność katechety, który przypomina w środowisku szkolnym o wartościach najważniejszych, jest niezwykle potrzebna. Fakt ten próbuje się dziś podważać, manipulując przy tym opinią publiczną” – zaznacza abp Szal.

Metropolita przemyski zauważa, że szkoła jest instytucją formacyjną, a nauczanie religii, jest naturalnym uzupełnieniem procesu wychowawczego. „W czasach oszalałej konsumpcji, trzeba tym głośniej przypominać o tym, że wartości materialne nie są w życiu najważniejsze” – podkreśla.

Hierarcha w swoim liście przywołuje także słowa św. Jana Pawła II, który cieszył się, gdy w 1990 r. religia wracała do polskich szkół i który wskazywał, że „w wychowaniu bowiem chodzi właśnie o to, ażeby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem - o to, ażeby bardziej był, a nie tylko więcej miał”.

Metropolita przemyski dziękuje „wszystkim, którym zależy na chrześcijańskim wychowaniu młodego pokolenia”, szczególnie rodzicom i katechetom. Jednocześnie zaznacza, że „ci którzy rezygnują z katechezy, popełniają grzech zaniedbania, a rodzice wypisujący swoje dzieci z katechezy wyrządzają im poważną krzywdę”. Zachęca także, aby przykład życia rodziców zachęcał dzieci i młodzież do aktywnego udziału w katechezie parafialnej i szkolnej. „Nie ustawajmy w poznawaniu prawdziwej, Bożej nauki w sposób systematyczny i nieskrępowany obłędem ideologii wrogich człowiekowi i chrześcijaństwu” – apeluje abp Szal.

List metropolity przemyskiego ma być odczytany we wszystkich kościołach i kaplicach dekanatu Ustrzyki Dolne w niedzielę 8 grudnia. W pozostałych parafiach archidiecezji przemyskiej księża mają w tym względzie dowolność.

Burmistrz Ustrzyk Dolnych Bartosz Romowicz (PSL) przed kilkoma dniami zwrócił się do metropolity przemyskiego abpa Adama Szala z prośbą o zgodę na zmniejszenie liczby lekcji religii do jednej godziny lekcyjnej w tygodniu oraz połączenia zajęć z religii w oddziałach, gdzie liczba uczniów jest mniejsza niż 13 osób. Argumentuje to szukaniem oszczędności w oświacie. Samorząd miałby zyskać w ten sposób ok. 250 tys. zł rocznie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Msza Święta jubileuszowa u sióstr Bernardynek w Wieluniu

2019-12-06 18:52

Zofia Białas / Niedziela

Zofia Białas / Niedziela
bp. Andrzej Przybylski oraz bp. Jan Wątroba
Wieluńskie Bernardynki w dniu 6 grudnia, w patronalne święto kościoła św. Mikołaja, zaprosiły wielunian na uroczystą Eucharystię. Eucharystia była uwielbieniem Boga za 200 lat pobytu i trwania sióstr w obecnym klasztorze, do którego przybyły w 1819 roku ze swojego pierwotnego klasztoru i kościoła po zamknięciu klasztoru Paulinów. Uroczystej Mszy Świętej koncelebrowanej przewodniczył ks. bp Jan Wątroba. W koncelebrze ks. bp Andrzej Przybylski, kapłani z Wielunia i spoza Wielunia. Swoim śpiewem ubogacił liturgię Chór Parafialny z parafii św. Józefa w Wieluniu pod kierownictwem organisty Szymona Blajera. Okolicznościowe kazanie wygłosił ks. bp Andrzej Przybylski. Rozpoczynając kazanie przywołał słowa ks. kapelana Andrzeja Walaszczyka przypominające trzy powody, które przyprowadziły wiernych na tą szczególną Eucharystię, a były to: jubileusz 200-lecia pobytu sióstr w obecnym klasztorze, wspomnienie świętego Mikołaja – patrona kościoła klasztornego i poświęcenie nowego domu sióstr z nowicjatu. Myślą przewodnią kazania były słowa „powołani do świętości”. Do świętości, mówił kaznodzieja, jest powołany każdy z nas, ale świętym zostanie ten, kto nie utraci kontaktu z Bogiem. Tylko człowiek trwający w kontakcie z Bogiem, będzie swoim życiem zachęcał innych do świętości, do bycia dobrym człowiekiem, bo święty, to człowiek dobry. Przykładem, święci, święty Mikołaj, święty Franciszek z Asyżu, święci, którzy nieśli współbraciom w wierze pokój i dobro. Tym, co pozwala utrzymać kontakt z Bogiem, kontynuował, jest modlitwa i Eucharystia. Dziś dziękujemy siostrom Bernardynkom za ich trwanie na modlitwie i omadlanie tych, co na modlitwę i na Eucharystię nie znajdują czasu. Po uroczystym „Ciebie Boga wysławiamy” i litanii do św. Mikołaja ks. bp Jan Wątroba pobłogosławił wszystkich obecnych na Eucharystii Najświętszym Sakramentem. Uroczystości zakończyły się poświęceniem nowego domu sióstr z nowicjatu. Poświęcili go ks. bp Jan Wątroba i ks. bp Andrzej Przybylski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem