Reklama

Powstaje Biblioteka Archidiecezjalna

2016-05-24 13:23

Grzegorz Kryszczuk
Edycja wrocławska 22/2016, str. 4-5

urbanity.pl
Budowa Biblioteki Archidiecezji Wrocławskiej

GRZEGORZ KRYSZCZUK: – Na Ostrowie Tumskim kończy się powoli budowa nowej Biblioteki Archidiecezji Wrocławskiej. Budynek powstaje w miejscu dawnego Konwiktu Biskupiego, czyli ówczesnego internatu dla kleryków.

KATARZYNA HAWRYLAK-BRZEZOWSKA: – Wrocław zyskał nowy obiekt, którego nikt z nas wcześniej nie widział. W panoramie Ostrowa Tumskiego pojawił się budynek, który nawiązuje do tego, co w tym miejscu istniało wieki temu, jednak we współczesnej formie, funkcji i materiałach.

– Autorem koncepcji budowlanej jest dr Jerzy Gomółka z Politechniki Wrocławskiej. Często spotykali się Państwo na konsultacjach – czego one dotyczyły?

KH-B: – Projekt przygotowany przez dr Gomółkę i inż. Katarzynę Downarowicz, która w tym projekcie odpowiadała za historyczny charakter obiektu, rzeczywiście był przedmiotem naszych częstych spotkań. Gdyby inwestor zechciał wprowadzić współczesną architekturę z użyciem współczesnych materiałów (szkło, stal kortenowska), to wtedy moglibyśmy mieć poważny problem.

KS. ADAM DEREŃ: – Na pewnym etapie realizacji było rozważane użycie takich materiałów jak styropian oraz takich, które nie gwarantowałyby odtworzenia substancji w sposób godny tego miejsca. Został użyty bardzo dobry materiał, czyli beton GRC.

– Pojawiła się dyskusja na temat koloru fasady i dachu tego budynku. Nie wszystkim podoba się kolor biały.

KH-B: – Przez ten kolor i bardzo nowoczesny wygląd chcemy pokazać, że nie jest to ten sam obiekt, który tutaj istniał, a myśmy go tylko odbudowali. Określenie „fatamorgana”, które padło w dyskusji wokół biblioteki, jest trafne, bo mówi o czymś, co się nagle pojawiło i ma pokazywać, że jest jednak czymś nowym. Wskazałabym jeszcze na jedną paralelę dotyczącą tego miejsca. Patrzymy na Ostrów Tumski, widzimy zielony dach katedry i czerwone dachy budynków. Ale jeżeli po przekątnej się obrócimy – zobaczymy z równie jasnym dachem budynek Urzędu Wojewódzkiego, z całkiem innej epoki, estetyki i okresu, a jednak bardzo podobny w odbiorze. Źródło krytyki dotyczącej koloru białego trudne jest do zdefiniowania.

Ks. AD: – Dyskusja zawsze będzie, ale chcieliśmy ją przygotować w sposób merytoryczny, żeby nikt nikogo nie obrażał. Wrocławianie interesują się pięknem swojego miasta, a powstaje coś, co jest naprawdę pięknie. Nie słyszałem do tej pory żadnej wypowiedzi, która krytykowałaby ten projekt. Dochodzą do mnie opinie, że budynek jest ładny, nawiązuje swoją formą i bryłą do Ostrowa Tumskiego. Uzupełnia pewną lukę w zabudowie tej części miasta.

– Skupiamy się na formie i kolorze nowej Biblioteki Archidiecezji Wrocławskiej, a nie powiedzieliśmy jeszcze, jakie funkcje będzie ona spełniała.

Ks. AD: – Do Biblioteki Archidiecezji Wrocławskiej trafią zbiory Biblioteki Papieskiego Wydziału Teologicznego i Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego oraz Biblioteki Kapitulnej. Budynek będzie pełnił także inne role. Chcemy, żeby ten obiekt nie był tylko biblioteką, ale aby część pomieszczeń w piwnicy była ogólnie dostępna – mamy plany zorganizowania tam muzeum piśmiennictwa. Wszystko po to, aby mieszkańcy Wrocławia i turyści mogli zejść do tych podziemi i zobaczyć, jak wyglądały stare księgi, jak odbywał się druk kilkaset lat temu.

Tagi:
biblioteka

Dzień Bibliotek i Bibliotekarzy

2019-05-08 14:21

Marian Florek

Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana.

To powiedzenie jest zręcznym apelem aby nie lekceważyć w swym codziennym życiu książek, które są jednym z najdonioślejszych wynalazków ludzkiego ducha. Oczywiście książki nie wołają jeść, nie są natrętne, ale nie używane tracą życie, giną na półkach w kurzu i osamotnieniu. W Dniu Bibliotek i Bibliotekarzy obchodzonym 8 maja br. warto sobie to uprzytomnić.

Zobacz także: Dzień Bibliotekarzy i Bibliotek

Przeciętny czytelnik po książkę sięga, kupując ją w księgarniach, wypożyczając w bibliotekach. Jest jeszcze oczywiście źródło internetowe i książki w wersji elektronicznej. Jeżeli natomiast chodzi o tradycyjne czytelnictwo jest jeszcze jeden sposób zdobycia interesującej publikacji - wymiana książek pomiędzy czytelnikami.

W naszym kraju tego typu działania stają się coraz bardziej popularne. Nie sposób wymienić tych wszystkich animatorów, którym na sercu leży dobro książki i czytelnika. W wielu miastach Polski organizowane są akcje typu: „Z półki na półkę”, „Drugie życie książki” i inne. Również w Częstochowie w OPK. „Gaude Mater” raz w miesiący jest przeprowadzana akcja wymiany książek.

Najnowsze dostępne badania Biblioteki Narodowej informują, że co najmniej jedną książkę w ciagu roku przeczytało 38% Polaków. Ten stan czytelnictwa ustabilizował się na tym poziomie już od wielu lat. Podobnie stabilnie wygląda statystyka dotycząca osób, czytających siedem i więcej książek w ciągu roku. Jest tych czytelników około 9 %.

Znawcy tematu nie mają wątpliwości, że czytanie wpływa na nasz umysł. I chociaż internet jest podstawowym źródłem informacji to nie zastapi korzyści jakie mamy z czytania książek. A obcowanie z dobrą literaturą pogłębia zasób słownictwa i wiedzy, polepsza pamięć, redukuje stres uczy ortografii, interpunkcji, inspiruje, rozwija wrażliwość i zdolności analityczne, kształtuje osobowość. A zatem zadbajmy o siebie i o nasze dzieci, aby zechciały czytać książki. Bo czego się mały Jaś nie nauczy tego duży Jan nie będzie wiedział.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielka Brytania: lekarze chcą odłączyć 5-letnie dziecko od aparatury podtrzymującej życie

2019-07-19 12:34

rk (KAI/LifeSiteNews.com) / Londyn

O losach 5-letniej dziewczynki, którą brytyjscy medycy chcą odłączyć od urządzeń podtrzymujących życie, rozstrzygnie sąd. Choć dziecko zgodził się przyjąć włoski szpital pediatryczny w Genui, londyńska placówka medyczna sprzeciwia się temu, by rodzice zorganizowali i opłacili transport córki. Komentatorzy wskazują na podobieństwo tego przypadku do wcześniejszych spraw, w których mali pacjenci brytyjskich szpitali – Charlie Gard i Alfie Evans – zostali odłączeni decyzją sądu od aparatury utrzymującej życie, choć pomoc oferowały im placówki medyczne na całym świecie.

AR

Tafida Raqeeb, córka imigrantów z Bangladeszu, straciła przytomność kilka miesięcy temu na skutek pęknięcia naczyniaka tętniczo-żylnego mózgu. Mimo operacji, pięcioletnie dziecko nie odzyskało przytomności, a lekarze Royal London Hospital zwrócili się do sądu, by ten pozwolił na odłączenie pacjentki od aparatury, która zapewnia jej życie w stanie półprzytomności. Tafida reaguje na ból, daje niekiedy oznaki życia.

Rodzice Shalina i Mohammed poprosili o pomoc włoskich pediatrów z Instytutu im. Gianniny Gaslini w Genui – szpitala o światowej renomie. Ci, po zapoznaniu się z dokumentacją i konsultacji z brytyjskimi lekarzami, zgodzili się interweniować. Rodzice mają jedynie zorganizować i opłacić transport. O losach dziecka ma ostatecznie zdecydować brytyjski wymiar sprawiedliwości.

Włoscy komentatorzy wskazują na podobieństwo tego przypadku do wcześniejszych spraw, w których mali pacjenci brytyjskich szpitali zostali odłączeni decyzją sądu od aparatury podtrzymującej życie, choć pomoc oferowały im placówki medyczne na całym świecie.

W lipcu 2017 roku w londyńskim hospicjum dla dzieci zmarł liczący niespełna rok Charlie Gard, cierpiący od urodzenia na rzadką chorobę genetyczną. Wcześniej Trybunał Europejski polecił odłączyć wszystkie aparaty zapewniające życie małego pacjenta. Szpital dziecięcy pw. Dzieciątka Jezus w Rzymie był gotów zaopiekować się chłopcem.

W ubiegłym roku na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców został odłączony od aparatury Alfie Evans. Nastąpiło to na 11 dni przed drugą rocznicą urodzin dziecka, cierpiącego na niedobór transaminazy GABA. Jego rodzice bezskutecznie walczyli o przetransportowanie syna do watykańskiego szpitala pediatrycznego. Pomoc w tej sprawie oferował także prezbiteriański szpital pediatryczny w Nowym Jorku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Sarah sprzeciwia się przeciwstawianiu go papieżowi

2019-07-19 21:00

pb (KAI/romereports.com) / Watykan

Jestem wierny papieżowi, choć niektórzy próbują nas sobie przeciwstawić - mówi kard. Robert Sarah. Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów 20 lipca obchodzi 50. rocznicę przyjęcia święceń kapłańskich.

Bożena Sztajner/Niedziela

W rozmowie z portalem Rome Reports pochodzący z Gwinei hierarcha wspomina, że jego powołanie zaczęło się, gdy zobaczył misjonarzy modlących się jeszcze przed świtem.

- Gdy byłem małym chłopcem pytałem sam siebie: „Co ci ludzie robią w ciszy, w ciemnościach?”, bo w mojej wiosce nie było elektryczności. Myślałem: „Na pewno mówią do kogoś, kogo widzą i znają”. A kiedy jeden z nich zapytał mnie: „Czy chcesz pójść do seminarium”, nie wiedziałem, co to jest. Zapytałem: „Co tam robicie?”. Powiedział: „Idziesz tam, żeby stać się taki, jak my”. Zgodziłem się. Chciałem spotkać tę Osobę, którą widzieli w ciszy i ciemnościach kaplicy - opowiada kard. Sarah.

Choć minęło tyle lat, wciąż pamięta oddanie tych misjonarzy, którzy przyjechali do Afryki. - Przyjechali nie po to, żeby coś zyskać, ale żeby nam służyć, żeby nas zbawić, tak jak Chrystus nie przyszedł, żeby zyskać, ale żeby oddać swe życie. Oddali swoje życie, a niektórzy umarli bardzo młodo. Dla mnie bycie księdzem jest naśladowaniem tych misjonarzy, którzy przekazali mi swą wiarę. Chcę być taki, jak oni - podkreśla prefekt watykańskiej kongregacji, zajmującej się kwestiami liturgicznymi.

W Watykanie pracuje on od 2001 r. u boku Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka. Smutkiem napawa go to, że bywa przedstawiany jako oponent obecnego papieża. - Zachowuję spokój, bo jestem lojalny wobec papieża. Nie mogą zacytować słowa, zdania, gestu, którym sprzeciwiam się papieżowi. To niedorzeczne. Służę Kościołowi, Ojcu Świętemu, Bogu. To wystarczy - zapewnia afrykański purpurat.

Przestrzega, że są ludzie, którzy „piszą takie rzeczy, żeby wykreować opozycję przeciwko Ojcu Świętemu wśród biskupów albo kardynałów”. - Nie możemy wpaść w tę pułapkę - mówi kard. Sarah.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem