Reklama

Niedziela Kielecka

Przesłanie z Masłowa

2016-06-23 08:07

Niedziela kielecka 26/2016, str. 1, 7

[ TEMATY ]

pomnik

W.D.

Pomnik poświęcił bp Jan Piotrowski

Bp Jan Piotrowski w Masłowie powiedział, że „najpiękniejszą historię pisze się atramentem miłości” i tutaj 3 czerwca widać było to szczególnie. Od odsłonięcia i poświęcenia pomnika Jana Pawła II rozpoczęły się uroczystości upamiętniające wizytę Ojca Świętego w Masłowie 3 czerwca 1991 r. Wokół pomnika Papieża zgromadzili się licznie niepełnosprawni, chorzy i cierpiący, których szczególnie ukochał. Obecni byli również przedstawiciele władz samorządowych z wójtem Gminy Masłów Tomaszem Lato i państwowych z wojewodą Agatą Wojtyszek oraz delegaci Urzędu Marszałkowskiego i Starostwa Powiatowego, parlamentarzyści świętokrzyscy. Uczestnicy X spotkania Integracyjnego Niepełnosprawnych Dzieci i Młodzieży oddali hołd Papieżowi, a nam wszystkim przypomnieli o przesłaniu Ojca Świętego z Masłowa. Pomnik pobłogosławił bp Jan Piotrowski wraz z inicjatorem spotkań bp. Marianem Florczykiem.

Pomnik przedstawia Ojca Świętego podczas pamiętnej homilii, kiedy wiatr porywał jego szaty. Został wykonany według projektu Michała Pronobisa i sfinansowany przez różne podmioty: instytucje i indywidualnych ofiarodawców. Stanął na pl. Jana Pawła II w Masłowie przy lotnisku, w centrum na placu posadowiono kamienną płytę ze słowami Papieża wygłoszonymi w Masłowie. Wartę przy pomniku pełnili przewodnicy świętokrzyscy. Niektórzy z nich byli obecni 25 lat temu w Masłowie, wręczyli Janowi Pawłowi II tytuł Honorowego Przewodnika Gór Świętokrzyskich. Papieża otaczali artyści z zespołu Uśmiech w strojach regionalnych. Potem przejechali oni na lotnisko repliką papamobile.

Za dziesięć lat spotkań integracyjnych niepełnosprawnych i cierpiących w Masłowie organizatorom i uczestnikom dziękowała w specjalnym liście Agata Duda, Pierwsza Dama RP, która objęła honorowy patronat nad wydarzeniem. List odczytała wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek. Obecnych powitał wójt Tomasz Lato, który dziękował wszystkim za zaangażowanie w przygotowanie tej uroczystości i wspominał homilię Papieża z Masłowa.

Reklama

Na lotnisku zgromadzili się podopieczni domów pomocy społecznej, warsztatów terapii zajęciowej, grupy parafialne, osoby indywidualne. Z niepełnosprawnymi i ich rodzinami modlili się podczas Mszy św. licznie zgromadzeni księża. Eucharystii przewodniczył bp Jan Piotrowski. Przy ołtarzu ustawiono portret Jana Pawła II wykonany przez artystę plastyka i wielkiego przyjaciela niepełnosprawnych – Krystynę Ściwiarską – honorowego prezesa Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych. Każda grupa niepełnosprawnych tradycyjnie przywiozła wielkie kolorowe serca z Janem Pawłem II – nawiązując do słów Papieża, które stały się inspiracją i mottem do masłowskich spotkań: „Miarą człowieka jest jego serce”. Te serca – małe dzieła artystyczne – nagradzane były podczas konkursu wielkimi brawami i pluszakami.

Nawiązując do uroczystości Najświętszego Serca Jezusowego, bp Marian Florczyk odniósł się w homilii do przymiotów serca Jana Pawła II, ukształtowanego na wzór Jezusa. Mówił że „Papież miał kochające serce na wzór Dobrego Pasterza”, podkreślał, że zawsze troszczył się o chorych i niepełnosprawnych, wskazując na ich wielką godność. Bp Marian przypomniał klimat, jaki towarzyszył wzburzeniu Papieża, kiedy z troską mówił o ochronie polskiej rodziny, o szacunku i miłości w rodzinach. Bp Florczyk podkreślił, że nie wszyscy słuchaliśmy tych słów Papieża, i dziś w naszym kraju mamy wiele rozbitych małżeństw i rodzin. Podkreślał, że Jan Paweł II zawsze czuwał nad nami z miłością. Na zakończenie mówiąc o poświęceniu wielu rodzin dla swoich niepełnosprawnych dzieci, apelował do nas wszystkich o miłość do każdego z nich.

W Masłowie wszyscy obejrzeli program artystyczny „Od ziarenka do bochenka”, zespołu Uśmiech działającego przy WDK. Organizatorzy: WDK i Gmina Masłów oraz parafia zadbali o ciepły poczęstunek dla wszystkich uczestników.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Częstochowa: Pomnik Jana III Sobieskiego odsłonięty

2019-12-16 09:29

[ TEMATY ]

pomnik

Uroczystości związane z prezentacją Wiedeńskiego Pomnika Króla Jana III Sobieskiego odbyłu się w niedzielę, 15 grudnia na Jasnej Górze.

Organizatorami wydarzenia są: Fundacja Order Jana III Sobieskiego oraz członkowie Międzynarodowego Komitetu Budowy Pomnika Króla Jana III Sobieskiego w Wiedniu na Kahlenbergu. Monument podróżuje po Polsce. Waży około 4 ton, ma 3 metry wysokości i prawie 8 metrów długości.

„Dzisiaj witamy pomnik Jana III Sobieskiego, który docelowo ma stanąć na Kahlenbergu. Fundacja, aż do 3 stycznia poprosiła, żeby pomnik był w Polsce, on będzie peregrynował, będzie jeszcze w Nowym Sączu i Poznaniu - opowiada Tomasz Jaskóła, prezes fundacji Order Jana III Sobieskiego, w rozmowie dla Radia Jasna Góra - A dlaczego Częstochowa, bo król był tu trzykrotnie na terenie klasztoru, i idąc na Wiedeń najpierw przybył tu z pielgrzymką, a potem szedł z odsieczą na Wiedeń. Pamiętajmy o swoich korzeniach, bo chyba zbyt wiele osób zapomina, że Janowi III Sobieskiemu zawdzięczamy naprawdę bardzo dużo”.

„Patrząc do tyłu, wzorujmy się na dobrych przykładach, jak kiedyś Jan III Sobieski zawierzył się Najświętszej Panience, jestem przekonany, że nadeszła teraz ta kolej, żebyśmy teraz my się zawierzyli i ciągnęli tą historię do przodu - mówi Grzegorz Kukla w rozmowie dla Radia Jasna Góra – Staraliśmy się zaprosić jak najwięcej ludzie, żeby wszyscy o tym wiedzieli”.

O godz. 12.15 miała miejsce zbiórka pod pomnikiem Jana III Sobieskiego przy ul. Klasztornej przed bramą Lubomirskich na Jasnej Górze i przemarsz do Kaplicy Cudownego Obrazu, gdzie o godz. 12.30 została odprawiona Msza św. w intencji Ojczyzny i króla Jana III Sobieskiego.

„Kochani spójrzmy teraz na pomnik władcy Jana III Sobieskiego, jako wyraz dziękczynienia za triumf oręża polskiego nad turkami, możemy go podziwiać tuż przy głównym wejściu do naszego jasnogórskiego klasztoru - mówił w homilii ks. Ryszard Umański – Pierwotnie pomnik miał stanąć w Wiedniu, na Kahlenbergu w 335. rocznicę odzyskania wiedeńskiej odsieczy, ale stał się pomnikiem niechcianym i zaczął peregrynacje po Polsce. Ma służyć przypomnieniu pamięci o Janie III Sobieskim, jednym z najsłynniejszych europejskich władców, który walczył dla ratowania wartości chrześcijańskich”.

„Powróćmy znowu do Roku Pańskiego 1683 do naszej Kaplicy Cudownego Obrazu, tu na Jasnej Górze, wszedł pewnym krokiem mężczyzna, tuż za nim szli biali zakonnicy, ojcowie paulini. Mężczyzna podszedł do ołtarza, popatrzył w górę na Ikonę, po czym wydobył zza pasa miecz. Jednym mocnym ruchem odłamał klingę od złotej rękojeści, po czym położył ją wraz z wysadzaną szlachetnymi kamieniami pochwą na ołtarzu i patrząc raz jeszcze na Ikonę Matki Bożej, powiedział: ‘Żelazo jeszcze mi się przyda’. Tym mężczyzną był słynny polski król Jan III Sobieski. A my szukamy na Jasnej Górze króla, który kochał i często odwiedzał tą bazylikę, to miejsce, śladów po wielkim wodzu. W bazylice jasnogórskiej spotykamy pierwsza pamiątkę - wieczną lampkę, która płonie przed ołtarzem głównym. Najwięcej darów można znaleźć w Bastionie św. Rocha, tu król zostawił swój znak wodzowski, fragment husarskiego skrzydła, materiały tureckie, odrzwia z namiotu tureckiego, buńczuk tatarski. Nie tylko sam król zostawiał na Jasnej Górze wota i dary, ale także jego pobożna żona Marysieńka, która też tu bywała. Pamiątką specjalną w Sali Rycerskiej jest portret rodzinny Sobieskich” – przypominał ks. Ryszard Umański.

Po Mszy św. odbyły się uroczystości pod pomnikiem Jana III Sobieskiego. Po Hymnie Polski głos zabrali przedstawiciele Komitetu Budowy Pomnika Jana III Sobieskiego oraz zaproszeni goście.

Pomnik króla Jana III Sobieskiego pozostanie na Jasnej Górze do 3 stycznia.

Na Jasną Górę król Jan III Sobieski ofiarował znaczną część zdobyczy wiedeńskiej jako wyraz dziękczynienia za tryumf oręża polskiego nad Turkami. Są tu m.in.: przedmiot przypominający fragment husarskiego skrzydła - znak, który wskazywał w tumulcie bitewnym, gdzie znajduje się wódz, to zabytek klasy zerowej, są tureckie kołczany, tuziny strzał, tarcza z wielkiej żółwiej skorupy. Do ciekawych eksponatów należą materiały tureckie. Sobieski podarował klasztorowi także tkane odrzwia z namiotu tureckiego dostojnika. Jest również buńczuk tatarski, w wojennej randze równy naszej chorągwi rycerskiej.

CZYTAJ DALEJ

LOT przejmie niemieckie linie CONDOR?

2020-01-16 16:47

[ TEMATY ]

LOT

przewodnik

lotnictwo

Wikipedia /Ken Fielding

Condor Airbus A321-200

Jak dowiedział się portal wPolityce.pl Polskie Linie Lotnicze LOT (a precyzyjniej właściciel naszych narodowych linii spółka Polska Grupa Lotnicza) mogą przejąć niemieckiego przewoźnika turystycznego CONDOR. Ruszyły już negocjacje w tej sprawie.

Linie CONDOR były częścią upadłego imperium turystycznego Thomas Cook, same są jednak elementem bardzo obiecującym ekonomicznie. Ich atutem jest mocna siatka połączeń turystycznych z największych niemieckich lotnisk, usługi czarterowe, własne załogi i samoloty. Kłopotem - dług, który powstał gdy Thomas Cook wpadł w tarapaty i drenował z pieniędzy spółki zależne. Wtedy linie uzyskały kredyt z niemieckiego banku rozwoju.

Czy PGL może wygrać w licytacji/negocjacjach?

Szanse są spore, tym bardziej, że LOT może zagwarantować, że tych linii nie zepsuje, obecny zarząd udowodnił, że zna się na tym rynku.

Przypomnijmy - skazywane na upadek, lekceważone przez premiera Donalda Tuska narodowe linie lotnicze, obecnie przeżywają rozkwit, rozszerzając siatkę połączeń, utrzymując znaczną zyskowność.

Ich ekspansja ma wsparcie rządu, wpisuje się bowiem w realizację Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju premiera Mateusza Morawieckiego.

Nie dogonimy świata, jak nie będziemy przejmować innych. Oczywiście zawsze z głową. Ale linie CONDOR to właśnie taki przypadek - mówi nam znający sprawę człowiek z otoczenia premiera.

Nieoficjalnie mówi się, że konkurentem PGL w staraniach o przejęcie linii CONDOR będzie międzynarodowy fundusz inwestycyjny. Oferty można składać do jutra.

Zaczyna się gra, która może dać narodowemu przewoźnikowi kolejny skok rozwojowy.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek u św. Marty: istotą życia jest relacja z Bogiem

2020-01-17 12:45

[ TEMATY ]

papież

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

O konieczności zatroszczenia się nie tylko o zdrowie ciała, ale także i duszy oraz istotnej dla naszego życia relacji z Bogiem przypomniał Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii papież nawiązał do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Mk 2,1-12) opisującego uzdrowienie paralityka spuszczonego przez otwór w dachu w Kafarnaum, którego Pan Jezus nie tylko uleczył, ale któremu także odpuścił grzechy.

Franciszek zauważył, że św. Marek w swoim opisie podkreśla, iż Pan Jezus najpierw udzielił paralitykowi odpuszczenia grzechów, a dopiero następnie nakazał jemu: „Wstań, weź swoje łoże i idź do domu”. Ojciec Święty podkreślił, że zdrowie fizyczne jest darem, o który musimy się troszczyć, ale Pan uczy nas, że musimy się troszczyć także o zdrowie serca, o zdrowie duchowe.

Papież przypomniał, że Jezus wskazał na to, co najistotniejsze również na przykład w spotkaniu z kobietą grzeszną (J 8, 1-11), czy też z Samarytanką (J 4, 1-42). Kiedy inni się gorszyli, On odpuszczał grzechy. W swoich spotkaniach z grzesznymi ludźmi Jezus zawsze zmierzał ku temu co najistotniejsze dla ludzkiego życia. „Istotą twojego życia jest relacja z Bogiem. A my o tym często zapominamy, tak jakbyśmy się bali iść tam, gdzie jest spotkanie z Panem Bogiem” – powiedział Franciszek.

Ojciec Święty zauważył, że często bardzo zabiegamy o zdrowie fizyczne, chodzimy do lekarzy, zasięgamy rady, jakich lekarstw używać, i to jest dobre, ale czy myślimy o zdrowiu naszego serca? – zapytał.

„Jest tutaj takie słowo Jezusa, które może nam pomóc: «Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy». Czy zwykliśmy myśleć o tym lekarstwie przebaczenia naszych grzechów, naszych błędów? Zadajemy sobie pytanie: «Czy muszę prosić Boga o przebaczenie za coś?». «Tak, tak, tak, wszyscy jesteśmy grzesznikami», i w ten sposób wszystko ulega osłabieniu i traci siłę, tę moc proroctwa, którą ma Jezus, gdy zmierza do tego, co podstawowe. A dzisiaj Jezus, do każdego z nas, mówi: «Chcę odpuścić tobie grzechy»” – stwierdził papież.

Franciszek zauważył, że może się zdarzyć, iż ktoś nie znajduje w sobie grzechów, z których miałby się spowiadać, bo brakuje mu świadomości grzechu, konkretnych grzechów, chorób duszy, które powinny być uzdrowione, a lekarstwem na nie jest przebaczenie.

„Jest taka zwykła rzecz, której uczy nas Jezus, zmierzając do rzeczy podstawowych. Najważniejsze jest zdrowie w pełni: ciała i duszy. Dbajmy starannie o zdrowie ciała, ale także o zdrowie duszy. Idźmy do tego Lekarza, który może nas uzdrowić, który może odpuszczać grzechy. Po to przyszedł Jezus, za to oddał swe życie” – powiedział Ojciec Święty kończąc swą homilię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję