Reklama

Padły ważne słowa

2016-07-13 09:00

Agnieszka Dziarmaga
Niedziela Ogólnopolska 29/2016, str. 38-39

Władysław Burzawa
Dziś Polska chce zapewnić bezpieczeństwo wszystkim swoim obywatelom, niezależnie od tego, z jakiego domu pochodzą – mówi prezydent Andrzej Duda

Prezydent RP Andrzej Duda uczestniczył w obchodach 70. rocznicy pogromu Żydów w Kielcach. Złożył kwiaty na cmentarzu żydowskim na Pakoszu i przed kamienicą przy ul. Planty 7, w miejscu tamtych tragicznych wydarzeń. Tam też oddał hołd w imieniu państwa polskiego wszystkim, którzy zostali zamordowani 4 lipca 1946 r.

Komunistyczna władza winą za pogrom, w którym zginęło co najmniej 40 osób, obarczyła podziemie niepodległościowe, Kościół katolicki, środowiska opozycyjne i władze RP na uchodźstwie.

W Polsce nie ma miejsca na antysemityzm

– W wolnej, suwerennej, niepodległej Polsce nie ma miejsca na jakiekolwiek uprzedzenia. Nie ma miejsca na rasizm, ksenofobię, antysemityzm – mówił prezydent Duda. Przypomniał, że przemoc i zbrodnia dotknęły obywateli Rzeczypospolitej żydowskiego pochodzenia, którzy często tylko cudem przeżyli II wojnę światową i stracili w niej swoich najbliższych.

Prezydent zauważył państwowy i społeczny wymiar tragedii sprzed 70 lat. W wymiarze państwowym – jego zdaniem – zawiodły i w sposób zdumiewający zachowały się organy władzy. Wojsko, milicja czy Urząd Bezpieczeństwa nie reagowały na to, co działo się w Kielcach, a część osób zginęła od kul żołnierzy i milicjantów. Jeśli zaś chodzi o wymiar społeczny, prezydent zwrócił uwagę, że bezbronnych Żydów atakowali także zwykli ludzie. – Nie ma usprawiedliwienia, kiedy jeden człowiek podnosi rękę na drugiego w praworządnym państwie – podkreślił Andrzej Duda. Przypomniał tysiącletnią historię współżycia Polaków i Żydów i podziękował tym, którzy w obecnych czasach od dziesięcioleci pracują na rzecz dialogu. Zaapelował, aby „budować świadomość dobrego współżycia”, a jako przykład wskazał Muzeum Historii Żydów Polskich Polin i Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Wspomniał także więzi rodzinne i przyjaźnie, współtworzenie miast i miasteczek, udział w narodowych powstaniach i wojnach oraz pomoc Żydom podczas II wojny światowej. – Dziś Polska chce zapewnić bezpieczeństwo wszystkim swoim obywatelom, niezależnie od tego, z jakiego domu pochodzą, w jakiej wierze, bądź bez wiary, zostali wychowani, jaki język jest bliski ich sercu. Bo wszyscy jesteśmy obywatelami i wszystkim Rzeczpospolita winna jest jednakową obronę – zaznaczył Andrzej Duda.

Reklama

Zapominać nie wolno

Przed oficjalną częścią przy ul. Planty 7 prezydent Duda w towarzystwie naczelnego rabina RP Michaela Schudricha był na cmentarzu żydowskim, gdzie m.in. spoczywają ofiary pogromu. Po zakończeniu kieleckich uroczystości prezydent udał się do biskupa seniora Kazimierza Ryczana z nieoficjalną wizytą, która trwała ponad godzinę.

Uroczystości rocznicowe rozpoczęła konferencja na temat 70. rocznicy tragicznych wydarzeń w Kielcach 4 lipca 1946 r., z udziałem naukowców z Polski i z zagranicy. Na początku debaty wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński powiedział, że w Polsce nie ma miejsca na antysemityzm, i dodał, że winni jesteśmy pamięć o zbrodni sprzed 70 lat. – Tamte sprawy należy badać, należy o nich rozmawiać i dlatego dziękuję państwu, że podejmują się tego bardzo ważnego, ale i bardzo bolesnego zadania. Bez względu jednak na to, czy zostaną udowodnione polityczne inspiracje kieleckiej tragedii, nie wolno nam o niej zapominać ani jej pomniejszać – powiedział do zebranych na konferencji Piotr Gliński.

Antysemityzm a komunizm

Konferencja odbywała się w dwóch blokach. Pierwszy panel dotyczył tematu „Antysemityzm jako narzędzie komunizmu. Pytania – hipotezy – interpretacje”.

Uczestnicy dyskutowali o problemach związanych z funkcjonowaniem Żydów w państwie, w którym rządzili komuniści, a także o tym, jak władza wykorzystywała antysemityzm do osiągania swoich celów. W debacie wzięli udział: Hubertus Knabe – dyrektor naukowy muzeum Miejsce Pamięci Berlin-Hohenschönhausen, András Kovács z Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Budapeszcie, Genady Estraikh z Uniwersytetu Nowojorskiego oraz Szewach Weiss – były przewodniczący Knesetu. – Były to czasy w wielu krajach Europy, gdy Żyda można było zabić jak muchę (...), rządy zdradzały Żydów w tysiącach, np. węgierski czy francuski (...). Dziś dorastają nowe pokolenia; nie chcemy wszczynać kłótni, ale otworzyć serca dla tolerancji – powiedział prof. Weiss. Moderatorem dyskusji był prof. Jan Rydel z Europejskiej Sieci Pamięć i Solidarność. Konferencja zorganizowana przez kielecką delegaturę IPN odbyła się pod patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Krzyżami Kawalerskimi Orderu Odrodzenia Polski za zasługi w badaniu i upamiętnianiu prawdy o pogromie kieleckim zostali uhonorowani dr hab. Bożena Szaynok z Uniwersytetu Wrocławskiego i dr hab. Grzegorz Berendt, prof. UG z Uniwersytetu Gdańskiego. W imieniu głowy państwa odznaczenia wręczył podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski. – Zgromadziło nas tutaj poszukiwanie odpowiedzi na fundamentalne pytanie, które w zachodniej kulturze brzmi: „skąd zło?”. To zło, które wydarzyło się tutaj 70 lat temu, ta wielka zbrodnia wymaga wyjaśnienia – powiedział minister.

W ocenie prezesa IPN Łukasza Kamińskiego, który prowadził prace nad dokumentami dotyczącymi pogromu, w ostatnich latach nie udało się uzyskać dostępu do żadnych nowych archiwów w tej sprawie. Badacze IPN oczekują, że być może nowe dane ujrzą światło dzienne w związku z reformą archiwów wojskowych. Prawdziwym przełomem byłoby dotarcie do dokumentów przechowywanych w Moskwie, na razie jednak nie ma na to żadnych szans. Prezes IPN nie wyklucza natomiast, że w Instytucie powołany zostanie specjalny zespół historyków do przygotowania monografii naukowej dotyczącej pogromu kieleckiego. Do tej pory IPN wydał dwa tomy dokumentów „Wokół pogromu kieleckiego”, nie napisano jednak ich pełnego opracowania.

Punktem wyjścia drugiej części dyskusji były opinie badaczy na temat wydarzeń w Kielcach z 4 lipca 1946 r. Panel poprzedziła projekcja filmu fabularnego pt. „Henio” w reżyserii Andrzeja Miłosza i Piotra Weycherta. W dyskusji uczestniczyli dr hab. Bożena Szaynok, dr hab. Grzegorz Berendt oraz dr Ryszard Śmietanka-Kruszelnicki. Historycy dywagowali na temat terminologii dotyczącej 4 lipca 1946 r. (pogrom, zbrodnia czy może tragiczne wydarzenia?). – Zbrodnia popełniona jest zbrodnią, człowiek stanął przeciw człowiekowi – stwierdziła moderująca spotkanie dr Dorota Koczwańska-Kalita, naczelnik delegatury IPN w Kielcach.

Biskup kielecki o bliznach historii

3 lipca, w przeddzień rocznicy, z inicjatywy Stowarzyszenia im. Jana Karskiego miało miejsce uroczyste odsłonięcie tablic kommemoratywnych z cytatami papieży Jana Pawła II i Franciszka dotyczącymi wydarzeń z 4 lipca 1946 r. W uroczystości wzięli udział bp Jan Piotrowski i prezydent Kielc Wojciech Lubawski.

Tablice umieszczone zostały na zewnętrznych murach kamienicy znajdującej się przy ul. Planty 7. Pierwsza z nich prezentuje fragment homilii św. Jana Pawła II, którą wygłosił 3 czerwca 1991 r. w Masłowie: „W lipcu 1946 r. w Kielcach zginęło ze zbrodniczych rąk wielu braci Żydów. Polecamy ich dusze Bogu”. Na drugiej umieszczono z kolei fragment listu papieża Franciszka do rabina Abrahama Skórki, przesłanego 1 marca 2016 r.: „Odnośnie do tego, co napisałeś mi dziś na temat Kielc, zawsze będę po stronie przebaczenia i pojednania. Otwarte rany to nic dobrego, i mogą prowadzić do dalszych zakażeń. Ale kiedy się zasklepią, zostają jedynie blizny, które z czasem stają się integralną pozostałością w naszej historii”. – Moi drodzy, obejrzyjcie sobie wasze ręce. Popatrzcie na swoją twarz, zwróćcie uwagę, czy są jakieś blizny. Bo ja takie mam. Wygoiły się. Zapominamy o pewnych wydarzeniach, ale blizny nam o nich przypominają. Bo blizny są znakiem historii – powiedział bp Piotrowski. – O naszej europejskości świadczy także stosunek do historii – podkreślił z kolei prezydent Lubawski.

Uroczystości rocznicowe zakończył koncert w wykonaniu Sinfonii Varsovii pod batutą Jerzego Maksymiuka w Kieleckim Centrum Kultury. Przed koncertem bp Mieczysław Cisło odebrał wyróżnienie „Vir bonus”, przyznawane przez Stowarzyszenie im. Jana Karskiego w uznaniu wyjątkowości postaci i dzieła życia.

Obchody 70. rocznicy pogromu kieleckiego zorganizowały wspólnie: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, kielecka delegatura Instytutu Pamięci Narodowej, Narodowe Centrum Kultury oraz Europejska Sieć Pamięć i Solidarność, a także Stowarzyszenie im. Jana Karskiego.



W Kielcach 4 lipca 1946 r. bezpośrednią przyczyną zbrodni na ludności żydowskiej była nieprawdziwa pogłoska o porwaniu i zamordowaniu przez Żydów dziecka, ale także podzielane przez część społeczeństwa nastroje antysemickie oraz bierność i nieudolność formacji sił porządkowych. Trwające wiele godzin zajścia antyżydowskie z udziałem cywili, milicjantów, funkcjonariuszy UB i żołnierzy z różnych jednostek wojskowych spowodowały, według śledztwa IPN, śmierć 37 Żydów oraz 3 Polaków. Rannych zostało 35 Żydów. Według niektórych dokumentów i publikacji, liczba ofiar była większa (ok. 40 zamordowanych Żydów). W 9 procesach oskarżonych zostało 38 osób, 9 jako winne skazano na śmierć.

Tagi:
prezydent Duda Andrzej

Reklama

Prezydent Duda o kulisach rozmowy z Donaldem Trumpem

2019-09-26 08:50

Głównym tematem naszej rozmowy była współpraca wojskowa, tego było najwięcej. (…) Najbardziej się ciesze, że w Poznaniu będzie Dowództwo Dywizji, bo to wzmacnia obecność amerykańską w Polsce. (…) Nie mamy tematów, gdzie nasza opinii byłaby inna — powiedział gość „Wiadomości” TVP1 prezydent Andrzej Duda, pytany o rozmowę z prezydentem Donaldem Trumpem w Nowym Jorku.

TVP Info

Pytałem również o Syrię, o sytuację w Arabii Saudyjskiej — poinformował Duda.

Prezydent odpowiedział również na zarzut, że rozmowa z prezydentem USA trwała tylko 35 minut.

Toczą się cały czas spotkania w siedzibie ONZ, które nie trwają dłużej niż 15 minuty. My rozmawialiśmy ponad pół godziny — podkreślił Duda.

Mam szybkie łączę z prezydentem, dzięki któremu mogę się połączyć z nim szybko. Parokrotnie rozmawialiśmy. Ostatnio mnie przepraszał, że nie może przyjechać z powodu huraganu. (…) Dla mnie to było całkowicie zrozumiałe — powiedział prezydent.

Prezydent powiedział, że ma nadzieję, że uda mu się przyjechać do Polski — poinformował Duda, pytany, kiedy Donald Trump przyjedzie do Polski.

Myślę, że ten sojusz opłaca się zarówno USA i Polsce. Polsce opłaca się z pewnością — podkreślił.

W rozmowie pojawił się również wątek krytyki prezydenta Francji pod adresem Polski. Macron zarzucił Polsce, że blokuje walkę ze zmianami klimatycznymi.

Uważam, że to była wypowiedź co najmniej nieelegancka, bo nie jest zgodna z prawdą — zaznaczył Duda.

Jest nowa strategia energetyczna, będzie więcej energii ze źródeł odnawialnych. (…) Narazie robimy tyle ile jesteśmy w stanie.

Powinniśmy powoli odchodzić od węgla, ale zaczynając od zmniejszenia jego konsumpcji — zaznaczył Duda.

Chciałbym, aby na naszych uczelniach pracowano nad czystym wykorzystaniem węgla — stwierdził Duda.

Prezydent pytany był również o opinię rzecznika TSUE ws. pytań prejudycjalnych.

Odbieram to jako pewne pokazanie, że sprawa ma podtekst polityczny. (…) Potrzebne jest dobre sądownictwo dyscyplinarne — przyznał.

Jak Duda ocenia obecną kampanię wyborczą?

Chciałbym, aby w kampanii były zachowane granice kultury między ludźmi. Wydaje mi się, że kampania jest w miarę przyzwoicie prowadzona — ocenił.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Duchowa misja Polski

2019-10-17 14:36

Materiał prasowy

Wielki naród – grzeszników. Tyle razy przyszło nam zawieść oczekiwania Nieba ale Opatrzność wciąż pokłada w nas swoje nadzieje. Dlaczego właśnie my? Jaka jest nasza misja? Dlaczego pan Bóg wysyła do nas swoich proroków, by nam o niej przypominali?

Dawne proroctwa zapowiadają, że polski naród dożyje ostatniej starości świata. Będzie pracował ku Bożej chwale jeszcze w ostatnim dniu historii stworzenia - jeżeli tylko pozwolimy Bogu na spełnienie się Jego planów.

Wypełni się nasza narodowa misja. Pojawi się „iskra”. Bóg dojrzy ogień, który zabłyśnie wśród nas. Rozleje się po świecie i zapłonie. Czym będzie ów ogień? Czy będzie to dla Boga znak, że „wypełniło się”, że Kościół i świat zostały napełnione Duchem, jak po brzegi była Nim wypełniona Maryja?

Zgodnie z zapowiedzią wielkiego papieża Jana Pawła II dzięki iskrze z Polski Jezus będzie mógł znów przyjść na ziemię. Tak jak przygotowana na Jego narodzenie była Maryja, tak przygotowany na Jego przyjście będzie Kościół - uświęciciel świata.

PROROCTWA I WIZJE

Świadkowie tajemnicy, którym dane było zajrzeć za zasłonę czasu,opisani w książce: Americo Lopez-Ortiz, Marie Taigi, Elena Aiello, Elena Leonardi, Ojciec Pio, ojciec Eustachiusz, Nimfa Suchońska, Mikołaj Sikatka, Wanda Malczewska, Jan Cieplak, bł. Bronisław Markiewicz, „Podlasianka”.

Święci i wizjonerzy: Św. Faustyna Kowalska, August Kardynał Hlond, Stefan Kardynał Wyszyński, Zofia Nosko, Czesław Klimuszko, Giulio Mancinelli, Lodovic Rocca, Zy, Łucja dos Santos, Teresa Neumann, Luciano Guerra, Małgorzata Alacoque, John Haffert, ks. Jan Bosko, Cindy Jacobs, abp. Zygmunt Szczęsny Feliński, Rozalia Celakówna.

SŁOWA „ANIOŁA POLSKI” I BŁ. MARKIEWICZA

Znana jest nam również piękna zapowiedź o przyszłych losach Polski, która wyszła spod pióra bł. Bronisława Markiewicza (†1912). W swej sztuce „Bój bezkrwawy” przepowiada on rzeczy niezwykłe:

Ponieważ Pan was więcej umiłował aniżeli inne narody, dopuścił na was ten ucisk, abyście oczyściwszy się z grzechów waszych, stali się wzorem dla innych narodów i ludów, które niebawem odbiorą karę sroższą od waszej [...]. Wojna będzie powszechna na całej kuli ziemskiej i tak krwawa, że naród położony na południu granicy Polski wyginie w niej zupełnie [...]. W końcu wojna stanie się religijna. Walczyć będą dwa obozy: obóz ludzi wierzących w Boga i obóz ludzi niewierzących w Niego. Nastąpi wreszcie bankructwo powszechne i nędza, jakiej nikt nie widział, do tego stopnia, że wojna sama ustanie z braku środków i sił. Zwycięzcy i zwyciężeni znajdą się w równej niedoli i wtedy niewierni uznają, że Bóg rządzi światem [...]. Wy, Polacy, przez ucisk ten oczyszczeni i miłością wspólną silni, nie tylko będziecie się wzajem wspomagali, ale nadto poniesiecie ratunek innym narodom i ludom, nawet niegdysiejszym waszym wrogom. I tym sposobem wprowadzicie niewidziane dawno braterstwo ludów...

Ksiądz Markiewicz jest przekonany, że nadejdzie czas, kiedy Polacy będą żyli w zgodzie i harmonii. Ciekawe, że jego proroctwa wiążą się z polską kulturą i nauką (być może w nowym porządku chodzić będzie przede wszystkim o teologię, filozofię, duchowość). W tym kontekście przepowiada, że w nowej epoce język polski będzie wykładany na wielu uczelniach świata, a dzieła polskich poetów i pisarzy będą powszechnie znane i cenione:

Bóg wyleje na was wielkie łaski i dary, wzbudzi między wami ludzi świętych i mądrych i wielkich mistrzów, którzy zajmą poczytne stanowiska na kuli ziemskiej, języka waszego będą się uczyć na uczelniach na całym świecie.

Powyższe zapowiedzi miały być usłyszane przez kapłana wizjonera 3 maja 1863 r. w Przemyślu z ust nastoletniego chłopca nazywanego przez Markiewicza „Aniołem Polski”. Uczestnikiem i świadkiem tego spotkania miał być przyjaciel księdza, Józef Dąbrowski.

Istnieją jeszcze inne proroctwa, chyba już wprost autorstwa ks. Bronisława Markiewicza. Ciekawe, że nasz błogosławiony dalej podkreśla w nich rolę chrześcijańskiej kultury, która ma ożywiać Polskę i promieniować na świat.

Oto kilka z zapowiedzi ogłoszonych przez ks. Markiewicza:

Polacy stworzyli wielką literaturę, samodzielną i na wskroś katolicką, która odnawia świat, prowadzi go na nowe tory i podwyższa Kościół Boży. Literatura polska prędzej czy później będzie podstawą nauczania na wyższych uczelniach na całej kuli ziemskiej.

Polacy powinni wiernie trzymać się zasad chrześcijańskich nie tylko w życiu prywatnym, ale także w życiu publicznym.

Szukajmy najpierw Królestwa Bożego, wprowadźmy zasady katolickie w życie, a reszta będzie nam przydana. Wtedy wszystkie narody zwrócą uwagę na naszą literaturę, zaczną się uczyć naszej mowy w najsłynniejszych uczelniach, uczeni nasi zajmą najpoczytniejsze stanowiska na świecie, a narodowość nasza podniesie się do blasku nigdy przedtem nieznanego.

Bóg nas wybrał, abyśmy znowu ratowali ludzkość od nawały barbarzyństwa, już nie potężną prawicą bohaterów naszych, ale siłą słowa, piśmiennictwa i potęgą czynów mig nadprzyrodzonej we wszystkich stosunkach… Słychać między nami pytanie: Z kim Polacy mają się łączyć? Odpowiedź jest prosta: z Panem Bogiem i z tymi, co z Panem Bogiem trzymają…

Teresa Neumann

Kolejnym objawieniem mówiącym o jasnej przyszłości Polski jest tzw. proroctwo niemieckie. Wiadomo, że słynna niemiecka stygmatyczka Teresa Neumann (†1962) tuż po zakończeniu II wojny światowej spotkała się z grupą polskich oficerów, którzy nie byli pewni, czy powinni wracać do kraju, tym bardziej że krążyły pogłoski o bliskim wybuchu następnej wojny. Neumann oświadczyła, że gdyby kiedykolwiek doszło do trzeciej wojny światowej, to Polska ocaleje. Gdy żołnierze zapytali, dlaczego, odpowiedziała: „Ponieważ przez Polskę wkrótce zacznie pielgrzymować Matka Boska Częstochowska i weźmie wasz kraj w swą macierzystą opiekę”. Rzeczywiście tak było. W 1957 r. zaczęła pielgrzymować po całej Polsce ikona Matki Bożej Częstochowskiej… Skąd Teresa Neumann wiedziała o tym 10 lat wcześniej?

Wiemy, że proroctwa dotyczące losów Polski wizjonerka przekazała również biskupowi polowemu Józefowi Gawlinie, który wizytując Polaków w Niemczech, odwiedził słynną stygmatyczkę. Ta miała się do niego zwrócić ze słowami:

Wy, Polacy, macie do nas, Niemców, żal, bośmy was skrzywdzili. Macie rację. Ale przez to wyście już wszystko odpokutowali. Na nas, Niemców, przyjdzie jeszcze pokuta. Wy możecie czuć się spokojni. [...] Za wami wstawia się Czarna Madonna, która będzie chodzić po ziemiach polskich. Wam się już nic złego nie stanie.

Częstochowska Czarna Madonna zdaje się mieć do odegrania najważniejszą rolę w powojennej historii naszego narodu. Miało tak być przynajmniej na pierwszym etapie wypełniania się wśród nas wielkich proroctw z Nieba. Może dlatego prymas Wyszyński był przekonany o szczególnej roli wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej – nie tylko dla samej Polski, lecz również dla całego Kościoła. Wiemy, że właśnie Madonnie z Jasnej Góry przypisywał cud „zwycięstwa w Polsce”. Nasza ojczyzna jako jedyny kraj pozostający w strefie wpływów sowieckich zdołała zachować wolność Kościoła, a naród nie tylko nie odszedł od wiary, lecz także dorastał do jej wymagań. Nieprzypadkowo kard. Wyszyński rozdawał podczas Soboru Watykańskiego II hostie i obrazki z wizerunkiem Czarnolicej Królowej Polski, a zabiegając o ogłoszenie Maryi Matką Kościoła, widział Jej przedstawienie w ikonie jasnogórskiej.

Nie wiemy, czy Prymas Tysiąclecia znał prorocze słowa Teresy Neumann ani czy słyszał o Mancinellim. Chyba nie, inaczej wykorzystałby ich zapowiedzi w swoich licznych przemówieniach i homiliach. Istnieje raczej inna odpowiedź na pytanie o źródło głębokiego przekonania, że obraz Matki Bożej Częstochowskiej jest dany na współczesne czasy całemu Kościołowi i światu. Kardynał Wyszyński sam był prorokiem. I nie bójmy się tego słowa. W 1948 r. ta sama Teresa Neumann wygłosiła jeszcze jedną przepowiednię o świetlanej przyszłości naszego kraju. Według niej kiedyś „w języku polskim będą głoszone najmądrzejsze prawa i najsprawiedliwsze ustawy”. Ciekawe… Kolejny raz wracają echem treści znane nam z innych polskich proroctw.

Fragment książki „Duchowa misja Polski”.
Autorzy: Wincenty Łaszewski
Premiera: 30.08.2019
Ilość stron: 282
Wydawnictwo: Fronda

Patronat nad książką objął Tygodnik Katolicki "Niedziela".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czuwanie u Urszulanek

2019-10-17 20:24

Agata Pieszko

W urszulańskim Liceum Ogólnokształcącym, mimo późnych godzin, uczniowie adorują i czuwają przed wspomnieniem św. Urszuli, patronki szkoły.

Agata Pieszko

– To czuwanie jest tradycją szkoły, ponieważ 21 października wspominamy świętą Urszulę, patronkę liceum i chcemy się do tego święta jak najlepiej przygotować przez wspólną modlitwę. Dbamy, by nie była to tylko uroczystość z tradycji, ale żeby także duch na tym skorzystał – mówi s. Klara Pyza.

Pierwszym punktem spotkania jest zazwyczaj konferencja, prowadzona przez kogoś, kto pracuje z młodzieżą. W tym roku był to ks. Piotr Rozpędowski, który po wspólnej kolacji wraz młodzieżowym zespołem Kompania Jonatana poprowadził modlitwę uwielbienia przy Najświętszym Sakramencie.

– Staramy się proponować taką formę modlitwy, którą młodzież lubi. W tym roku zaprosiliśmy młodzieżową Kompanię Jonatana, kierując się ideą, żeby młodzi mówili do młodych. Chcemy, żeby Pan Bóg stał im się przez to bliższy – dodaje s. Klara, Urszulanka.

Podczas modlitwy ks. Piotr pytał młodych, kto jest królem ich serca i czy przypadkiem nie panuje tam bezkrólewie. Zachęcał uczniów, by oddali swoje serce Jezusowi i dali mu zasiąść na Jego zasłużonym tronie. Młodzież najpierw nieśmiało adorowała w ławkach, jednak gdy poczuli Bożą obecność, wiele rąk pojawiło się w górze, a języki rozwiązały się, wielbiąc Boga radosnymi pieśniami oraz tańcem.

– To nie jest obowiązkowe wydarzenie, dlatego tym bardziej cieszy nas to, że tylu uczniów chce przyjść po lekcjach i spotkać się z Jezusem późną porą. W tym czasie zapraszamy także dodatkowo kapłanów, aby posługiwali sakramentem pokuty i pojednania –  mówi s. Zuzanna Filipczak, dyrektorka Liceum Ogólnokształcące Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej we Wrocławiu.



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem