Reklama

Matka Boża Opiekunka Ludzi Morza

2016-08-04 10:39

Tadeusz Jastrzębski
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 32/2016, str. 6-7

Tadeusz Jastrzębski
Matka Boża z Dzieciątkiem, Kadyny, kościół pw. św. Antoniego z Padwy

Od wielu wieków ludzie morza – żeglarze, marynarze i rybacy – utożsamiają wizerunek Matki Bożej z bezpieczeństwem, opieką na morzu, pomocną ręką podawaną w chwilach nawałnic, ciemności i mgieł. W Najświętszej Maryi Pannie szukają wsparcia w najtrudniejszych chwilach życia na morzu, co wyraża wielki kult Matki Bożej, przewodniczki na morzu. Znajdujemy wiele przykładów tego kultu zarówno na polskim Wybrzeżu, jak i w innych nadmorskich krajach. Przypomnijmy choćby kult Matki Bożej Patronki Morza, jaki trwa w XIV-wiecznej katedrze Santa Maria del Mar w Barcelonie, którą opisał Ildefonso Falcones w swej powieści „Katedra w Barcelonie”.

Wyrazem kultu Najświętszej Maryi Panny przewodniczki na morzu jest m.in. symbol Gwiazdy Morza – Stella Maris. Ten przydomek jest już znany w tradycji morskiej od średniowiecza, a osobę Najświętszej Maryi Panny utożsamia się z gwiazdą Wenus – Jutrzenką. Gwiazda ta, widziana tuż przed świtem, zapowiada nadejście słońca, tak jak Maria zapowiadała nadejście Chrystusa. Modlimy się dlatego słowami litanii: Gwiazdo Poranna, lub Gwiazdo Zaranna. Wskazanie opiekuńczej roli Najświętszej Maryi Panny znajduje się już w jednym ze średniowiecznych kazań, w którym św. Bernard z Clairvaux, żyjący w XII wieku, użył porównań „morskich”: „Gdy zerwą się wichry pokus, gdy wpadniesz na rafy nieszczęść, spójrz na Gwiazdę, wzywaj Maryję!”.

W Świnoujściu w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Morza nad wejściem głównym odczytujemy ozdobny napis na chwałę Matki Bożej – Ave Stella Maris (Witaj, Gwiazdo Morza), a niżej w łukowym obramowaniu sklepienia nad drzwiami widzimy piękną mozaikę przedstawiającą Matkę Bożą z Dzieciątkiem Jezus na wzburzonym morzu, w łodzi sterowanej przez dwóch aniołów.

Reklama

Z planetą Wenus – Gwiazdą Morza, pomocną w nawigacji, a w symbolice kierującą życie ku zbawieniu, łączy się wyznaczanie właściwej trasy żeglugi zarówno po morzu, jak i w sprawach ziemskich. Stąd w elementach symboliki maryjnej pojawia się kompas oraz tzw. róża wiatrów. Przykład znajdujemy w kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Jastarni, gdzie morski, wyraźnie rybacki charakter świątyni uwidacznia się już na zewnątrz. Sygnalizuje go umieszczona na ścianie przy głównych drzwiach wejściowych, po stronie północnej, metalowa, sporej wielkości róża wiatrów z oznaczeniami kierunków świata N, S, W i E. Centralnie umieszczono napis: kościół rybacki pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.

Kult Matki Bożej i odwoływanie się do Jej symboliki morskiej są szczególnie rozwinięte na Pomorzu Wschodnim, gdzie w wielu kościołach mamy figurki i obrazy Matki Bożej Swarzewskiej. Centrum kultu jest sanktuarium w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Swarzewie. Wierni pielgrzymują do tego sanktuarium nieprzerwanie od 1776 r. Najbardziej znane są majowe i czerwcowe pielgrzymki z Półwyspu Helskiego, Pucka, Gdyni czy Wejherowa. W sanktuarium swarzewskim, nazywanym sanktuarium Królowej Polskiego Morza, ale również sanktuarium Gwiazdy Polskiego Wybrzeża, głównym obiektem kultu jest pochodząca z XV wieku figurka Matki Bożej, dzieło nieznanego autora. Repliki tej figurki znajdziemy w kilku kościołach – na Półwyspie Helskim i w głębi terenów kaszubskich. W Chałupach w kościele pw. św. Anny jednym z elementów dekoracji wnętrza jest drewniany model łodzi rybackiej, na której ustawiono figurkę Matki Bożej Swarzewskiej, dzieło miejscowego rzemieślnika artysty Wincentego Konkela. W kruchcie tego kościoła jest też niewielki amatorski obraz pastelowy przedstawiający swarzewską Matkę Bożą z Dzieciątkiem Jezus na rękach, w łodzi rybackiej.

W Juracie w kościele pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy na wsporniku w kształcie fali umieszczono figurę Matki Bożej Swarzewskiej. Kult Matki Bożej wyraża też dekoracja procesyjnego feretronu, na którym widnieje płaskorzeźba kutra rybackiego pod żaglami, zmagającego się z falami. Na płaszczyźnie feretronu pokazano zarys Półwyspu Helskiego i Zatoki Puckiej oraz umieszczono napis wykonany liternictwem i słownictwem kaszubskim, który w języku polskim brzmi następująco: „Królowo polskiego morza, Opiekunko rybaków, Pani Juraty, módl się za nami”.

Ciekawy przykład odwołania się do symbolu Matki Bożej jako patronki ludzi morza znajduje się w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łebie. Jest tam olejny obraz Matki Bożej Orędowniczki Rybaków, namalowany w 1945 r. przez Maxa Pechsteina. Obraz przedstawia Madonnę Apokaliptyczną nad wzburzonym morzem, po którym płyną dwie łodzie rybackie. Powstał on na zlecenie pierwszego powojennego proboszcza Mieczysława Cieślika. Malarz, tworząc obraz, z braku blejtramu i farb własną wizję Madonny – orędowniczki rybaków – namalował na prześcieradle farbami, których używano do konserwacji kutrów.

W innej miejscowości na Półwyspie Helskim, w Jastarni, w kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny o kulcie Matki Bożej Swarzewskiej świadczy kompozycja z metalu, która przedstawia figurę Matki Bożej Swarzewskiej wewnątrz osłony niczym w oszklonej latarni. Latarnia z figurą spoczywa w łodzi rybackiej, wspartej na fundamencie z kotwicy okrętowej. Symbolika religijna tej kompozycji, gdy uwzględni się wielkie zawierzenie rybaków tych okolic Matce Bożej – jest bardzo wymowna. Na cokole pomnika widnieje napis: Matka Boża Swarzewska cudami słynąca, Opiekunka rybaków i Królowa polskiego morza, módl się za nami. Ślad kultu Matki Bożej Swarzewskiej odnaleźliśmy nawet dość daleko od Półwyspu Helskiego, bo w Tczewie, gdzie w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła zewnętrzną powierzchnię głównych drzwi wejściowych zdobią płaskorzeźby w brązie m.in. z wizerunkiem Matki Bożej Swarzewskiej z Dzieciątkiem stojącej w łodzi.

Na obrazie feretronu w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Chłapowie wizerunek Matki Bożej widnieje na powierzchni żagla łodzi na morskich falach. U steru łodzi stoi samotny rybak. Kolejny feretron morski z wizerunkiem Matki Bożej znajduje się w kościele pw. Wniebowzięcia Matki Bożej Królowej Wychodźstwa Polskiego we Władysławowie.

Matka Boża Częstochowska patronuje kościołowi garnizonowemu marynarki wojennej w Gdyni na Oksywiu. W prezbiterium na dziobie okrętu na burcie umieszczono mosiężny napis: Domina Maris (Pani Morza). Napis nawiązuje do zamysłu bł. ks. W. Miegonia, budowniczego kościoła, który chciał mu nadać właśnie taką nazwę – wojna pokrzyżowała ten zamiar. Zarys okrętu jest tłem dla umieszczonego na nim obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, patronki świątyni.

Symbolikę morską Matki Bożej wprowadził do swoich obrazów znany na Wybrzeżu artysta malarz Witold Lubieniecki, m.in. w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela w Ustce. Jeden z obrazów z tryptyku o tematyce morskiej przedstawia Matkę Bożą Nieustającej Pomocy wskazującej drogę na morzu. Drugi obraz jest zatytułowany Matka Boża Nieustającej Pomocy zawsze w potrzebie. Na wzburzonym morzu z falami walczy niewielki kuter, nad wszystkim czuwa Matka Boża.

Przykład połączenia symboliki Matki Bożej – opiekunki ludzi morza i arki Noego zauważymy na współczesnym witrażu w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Kołobrzegu. Podobna symbolika występuje w kościele pw. Matki Bożej Uzdrowienia Chorych w Dźwirzynie, gdzie okrągłe, kolorowe części witraży okien bocznych mają marynistyczny charakter maryjny – na jednym widać kompozycję litery M i fal, a na drugim litery M i sylwetki arki. Witraż maryjny znajdziemy też w kościele pw. św. Stanisława i Bonifacego Błogosławionego Męczennika w Świnoujściu. Na witrażach okien ścian bocznych, umieszczono m.in. koło sterowe, a niżej emblemat Matki Bożej – litera M – opiekunki marynarzy, żeglarzy i rybaków. Między elementami widnieje napis: Gwiazdo morza, módl się za nimi.

Obraz o tematyce maryjnej, znajduje się też w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Świnoujściu-Karsiborze. Obraz pokazuje Matkę Bożą Opiekunkę Żeglarzy. Na obrazku pokazano łódź na wzburzonym morzu i oczekujące na brzegu rodziny żeglarzy lub rybaków. W Międzyzdrojach w kościele parafialnym pw. św. Piotra Apostoła wyróżnia się dekoracja mozaikowa na ścianie przedstawiająca międzyzdrojską Matkę Bożą Świętych – u stóp sylwetki Maryi widać zarys łodzi i postaci w modlitwie, jakby oddających się opiece Matki Bożej.

Nadzwyczajne połączenie symboliki opiekuńczej roli Matki Bożej z symboliką fauny wodnej przedstawiono na obrazie z kościoła pw. św. Antoniego z Padwy w Kadynach. Widać na nim wizerunki Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus pokryte muszlami z wód morskich i zalewowych.

Tagi:
Matka Boża

Reklama

Franciszek: Maryja jest kobietą, uczennicą i metyską

2019-12-13 09:44

kg (KAI) / Watykan

Maryja jest kobietą, uczennicą i metyską, ale też jako Pani z Guadalupe Matką i Królową ludu Ameryki Łacińskiej, jak również całego Kościoła – przypomniał Franciszek w kazaniu podczas Mszy św., której przewodniczył w bazylice św. Piotra w Watykanie 12 grudnia, w uroczystość Matki Bożej z Guadalupe. Koncelebrowali ją wraz z nim liczni kardynałowie, biskupi i księża, głównie z Ameryki Łacińskiej, w tym dwaj kardynałowie kurialni: Marc Ouellet - prefekt Kongregacji ds. Biskupów i przewodniczący działającej w jej ramach Papieskiej Komisji dla Ameryki ŁŁacińskiej i Leonardo Sandri - prefekt Kongregacji Kościołów Wschodnich.

Grzegorz Gałązka

Liturgia była sprawowana niemal w całości po hiszpańsku, z wyjątkiem pierwszego czytania - z Listu św. Pawła do Galatów - które wygłoszono po portugalsku, psalmu responsoryjnego - po włosku i aklamacji "Alleluja" - po łacinie. Oprawę muzyczną zapewniły chór Kapeli Sykstyńskiej oraz zespoły wokalno-muzyczne rzymskich uczelni - Kolegium Latynoamerykańskiego i "Mater Ecclesia".

W krótkim improwizowanym kazaniu Ojciec Święty podkreślił na wstępie, że dzisiejsza uroczystość, przygotowane na nią teksty liturgiczne i wystawiony przy ołtarzu obraz Matki Bożej z Guadalupe nasunęły mu trzy dotyczące Jej określenia: pani-kobieta, matka i metyska.

"Maryja jest kobietą i panią, jak mówi Nican mopohua [dokument z połowy XVII, dotyczący objawienia guadalupańskiego - KAI]. Ukazała się jako kobieta i ukazuje się z innym jeszcze orędziem, to znaczy jest kobietą, panią i uczennicą" – tłumaczył kaznodzieja. Zwrócił uwagę, że św. Ignacy Loyola lubił nazywać Ją Naszą Panią i "tak jest rzeczywiście, nie próbuje być kimś innym, ale jest kobietą i uczennicą".

W ciągu wieków pobożność ludowa zawsze próbowała Ją wielbić nowymi tytułami: synowskimi i wynikającymi z miłości ludu bożego, które jednak w żadnym wypadku nie odbierały Jej tego bycia kobietą-uczennicą – zaznaczył Ojciec Święty. Dodał, że św. Bernard z Clairvaux uważał, iż gdy mówimy o Maryi, nigdy nie jest dość wielbienia Jej, nadawania Jej tytułów pełnych chwały, nie ujmujących Jej jednak bycia pokorną uczennicą. Wierna swemu Nauczycielowi, który jest Jej Synem, jedynym Odkupicielem, nigdy nie chciała dla siebie czegokolwiek od swego Syna. "Nigdy nie przedstawiała się jako współodkupicielka, nigdy, była tylko uczennicą" – podkreślił mówca.

Zauważył, że pewien Ojciec Święty powiedział na tej podstawie, że bycie uczniem jest godniejsze niż macierzyństwo. Teologowie się spierają, ale Ona jest uczennicą, nigdy nie "ukradła" dla siebie czegokolwiek od swego Syna, służyła Mu, bo jest matką, daje życie w pełni czasów, jak usłyszeliśmy o tym Synu, zrodzonym z kobiety – dodał z mocą Franciszek.

Zwrócił następnie uwagę, że Maryja jest Matką naszych narodów, nas wszystkich, Kościoła, ale jest również wizerunkiem Kościoła. I jest matką naszych serc, naszej duszy. Pewien papież powiedział, że to, co mówi się o Maryi, można też powiedzieć na swój sposób o Kościele i o naszej duszy, Kościół bowiem jest kobiecy a nasza dusza ma tę zdolność przyjmowania od Boga łaski i w pewnym sensie Ojcowie Kościoła postrzegali ją na sposób kobiecy. Nie możemy myśleć o Kościele bez tej maryjnej zasady, która się na niego rozciąga – zauważył papież.

Jego zdaniem, gdy szukamy roli i miejsca kobiety w Kościele, możemy iść drogą funkcjonalności, jako że kobieta pełni funkcje, które pełni w Kościele. Ale nie powinno to nas zatrzymywać w połowie drogi – dodał. Podkreślił, że w Kościele idzie ona dalej, zgodnie z tą zasadą maryjną, która niejako "umatczynia" Kościół i przeobraża go w Świętą Matkę Kościół.

Zasadniczymi tytułami Maryi są kobieta i matka i nawet Jej wezwania z Litanii Loretańskiej pochodzą od zakochanych dzieci, które opiewają Ją jako matkę, nie naruszając jednak istoty bycia Maryi jako kobiety i matki – tłumaczył dalej papież.

Trzecim określeniem jest, według niego, metyska, Patrząc na obraz Pani z Guadalupe, widać, że chce Ona uczynić z nas metysów, a więc wymieszać. Ona sama się wymieszała, aby być Matką wszystkich, wymieszała się z ludzkością, gdyż wymieszała się z Bogiem, prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem w Jego Synu.

Na zakończenie swych rozważań Franciszek przestrzegł przed uleganiem żądaniom ogłoszenia takiego czy innego dogmatu, nazywając to "głupotami". I dodał: "Maryja jest kobietą, jest Naszą Panią, jest Matką swego Syna i Świętej Matki Kościoła hierarchicznego, jest metyską, matką naszych narodów, ale która zmieszała się z Bogiem". "Niech mówi do nas tak, jak przemawiała do Jana Diego, wychodząc od tych trzech tytułów: czułości, kobiecego ciepła i z bliskości zmieszania" – zakończył kazanie Ojciec Święty.

Następnie trzy rodziny - z Filipin, Ekwadoru i Kolumbii - złożyły na ołtarzu dary ofiarne i rozpoczęła się główna część liturgii. Po komunii papieżowi podziękował – w imieniu narodów Ameryki Łacińskiej i całego Kościoła – kard. Marc Ouellet. Życzył jednocześnie Franciszkowi z okazji przypadającej jutro 50. rocznicy jego święceń kapłańskich obfitych łask Bożych, zapewniając go jednocześnie o stałych modlitwach w jego intencji. Podkreślił, że "Twoje kapłaństwo jest darem dla Ciebie i podarkiem dla całego Kościoła".

Po końcowym błogosławieństwie Ojciec Święty pomodlił się chwilę przed wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe, po czym przy śpiewie hymnu ku Jej czci "La Guadalupana" opuścił procesjonalnie bazylikę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kamiński do katechetów: Róbcie swoje i zawierzcie Bogu

2019-12-14 21:04

mag / Warszawa (KAI)

Róbcie swoje i zawierzcie Bogu – zachęcał katechetów bp Romuald Kamiński. W auli kurialnej odbył się adwentowy dzień skupienia dla nauczycieli religii z diecezji warszawsko-praskiej. W tym roku naukę rekolekcyjną wygłosił ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski z Opus Dei. Mówił w niej o tym jak skutecznie przepowiadać Ewangelię. Oparł się przy tym na adhortacji papieża Franciszka Christus Vivit oraz nauczaniu papież Benedykta XVI.

Artur Stelmasiak
Bp Romuald Kamiński

Duchowny podkreślił, że podstawowym zadaniem nauczyciela religii jest prowadzić dzieci i młodzież do Jezusa Chrystusa. – Wasze przepowiadanie musi być zawsze oparte na prawdzie. Przyznał, że wymaga to mądrości i roztropności, by stać się ofiarą konfliktu. Zwrócił uwagę, że najskuteczniejszą metodą w edukacji jest doprowadzanie młodego człowieka, by sam mógł odkryć wartości. - W praktyce będzie to oznaczało dla nas umiejętne słuchanie, towarzyszenie, wypracowanie przez wielu z nas umiejętność zadawania pytań, tak aby podprowadzać dzieci i młodzież pod różne odpowiedzi, by sama Prawda swoim pięknem i siłą dobra przyciągnęła ich – tłumaczył ks. Moszoro-Dąbrowski.

Przyznał, że droga ucznia Zbawiciela nigdy nie była prosta. – Trzeba będzie nieustannie iść pod prąd będąc mocnym w wierze. Duchowe męstwo nie oznacza jednak hardości czy braku miłości – podkreślił.

- Jan Chrzciciel mówił a tłumy do niego ciągnęły. W jego ostrym nauczaniu było coś co poruszało ludzi i ich przyciągało. Tak więc nauczając trzeba zawsze wychodzić naprzeciw – mówił rekolekcjonista, zachęcając katechetów by sami starali się postawić w sytuacji konkretnego ucznia.

-W dzieciach jest odbicie tego czego doświadczają w swoich domach. Ich bunt i agresja są wynikiem tego, że sobie nie radzą z tym co ich spotyka. Głosząc więc naukę Chrystusa róbcie to z miłością. Niech w waszej postawie będzie empatia i zrozumienie. Pamiętajcie, że lekarz leczy, a nauczyciel naucza prawdy prowadząc do Jezusa – podsumował duchowny.

Składając katechetom świąteczne życzenia ordynariusz warszawsko-praski, bp Romuald Kamiński podziękował nauczycielom za ich oddaną posługę. Zwrócił uwagę na wyjątkowość i ponadczasowość ich pracy.

W ostatecznym rozrachunku, kiedy człowiek staje na progu wieczności, wszystko co doczesne a więc dobra materialne i intelektualne okazują się nieprzydatne. Pozostaje mu tylko to co może pomóc przejść na drugą stronę. Trzeba jednak mieć w życiu kogoś kto będzie nas należycie prowadził do spotkania z Panem. Wy do tej grupy należycie i z tego się cieszcie – zachęcał bp Kamiński.

Życzył im również wewnętrznej równowagi płynącej z życia w bliskości z Bogiem. Bez względu co będzie się działo w waszym otoczeniu, nie zamartwiajcie się. Róbcie swoje, a waszych sercach niech zawsze panuje pokój – podsumował duchowny.

Na terenie diecezji warszawsko-praskiej pracuje około 800 katechetów. W tym 2/3 to osoby świeckie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: wigilia dla bezdomnych i potrzebujących na Rynku Głównym

2019-12-15 14:59

luk / Kraków (KAI)

Na Rynku Głównym w Krakowie trwa XXIII Wigilia dla Osób Bezdomnych i Potrzebujących. Jej pomysłodawcą jest Jan Kościuszko, słynny krakowski restaurator.

Paweł Wysoki

- Zaczynaliśmy od 5 tysięcy porcji, dziś wydajemy ich ponad 50 tysięcy, w tym smażonego karpia, grzybową z łazankami, pierogi czy świąteczny bigos. To wielki wigilijny stół, przy którym spotykamy się ponad wszelkimi podziałami - powiedział organizator wydarzenia.

Jak ocenił, ważne jest to, że pomoc okazywana bezdomnym i samotnym ma realny wymiar. - Nie ma tutaj pośredników, bo z jednej strony są osoby, której jej potrzebują, a z drugiej ci, którzy mogą ją dać. Chcemy stworzyć taką przestrzeń, w której przybywający będą się czuli u siebie, zaopiekowani, żeby choć przez moment w ten świąteczny czas mogli odpocząć od trosk i problemów codzienności - wyjaśnił Kościuszko.

W akcję można włączać się na bieżąco, bowiem towarzyszy jej zbiórka produktów żywnościowych. - Zachęcamy do tego, by mieszkańcy przynosili takie produkty, jak kawę, herbatę, słodycze czy konserwy, gdyż są one natychmiast rozdawane ubogim w formie świątecznych paczek - zaapelował Kościuszko.

Wyjątkowość wigilii dla ubogich na krakowskim rynku podkreślił obecny na miejscu prezydent miasta Jacek Majchrowski, który podziękował Janowi Kościuszce za tak niezwykły przykład dobroci. - Dobrze, że jest taki czas, w którym osoby, często biedne i samotne z przyczyn niezawonionych przez siebie, są przyjmowane z wielką otwartością serca i w ramach filantropii w pełnym tego słowa znaczeniu - opisał.

Poza posiłkami i paczkami świątecznym przybywający mogą także skorzystać z bezpłatnej diagnostyki i pomocy medycznej w specjalnym szpitalu polowym, który na Rynku Głównym stanął dzięki współpracy lekarzy, wolontariuszy i Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie.

- Wykonujemy przede wszystkim badania przesiewowe - krwi, EKG czy USG brzucha. Pacjenci mogą także przejść kontrolę stomatologiczną oraz odbyć konsultację internistyczną, ortopedyczną i kardiologiczną. Opatrujemy również na bieżąco ich rany - opisał koordynator lekarzy, Bartłomiej Guzik.

Przygotowywanie w Krakowie największego wigilijnego stołu w Polsce dla najuboższych stało się już tradycją. W ubiegłym roku rozdano ponad 50 tys. porcji wigilijnych potraw. W dniu dzisiejszym posiłki będą wydawane do godziny 16:00.

Organizatorem wigilii na krakowskim rynku jest „Grupa Kościuszko M2B” i należące do niej restauracje „Sławkowska 1” i „W Starej Kuchni”, w których przygotowywano świąteczne potrawy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem