Reklama

Heroizm ponad wszystko

2016-10-20 08:07

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 43/2016, str. 1, 6

T.D.
Licznie przybyli goście i prelegenci koferencji. W środku ks. prof. Waldemar Chrostowski, z lewej ks. dr Tomasz Siemieniec

W Chmielniku 4 i 5 października trwała konferencja naukowa zainspirowana sentencją talmudyczną „Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat”, której celem było pokazanie wkładu Polaków w ratowanie Żydów podczas II wojny światowej. Wykładów zebranych w cztery panele wysłuchało łącznie ponad 300 osób, co ukazuje skalę zainteresowania problematyką. Wyjątkowym gościem wydarzenia był wybitny biblista i znawca Ziemi Chrystusa, ks. prof. Waldemar Chrostowski (Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie).

W tradycji judaistycznej

Ksiądz Profesor podkreślił, że wciąż poznajemy nowe fakty, dotyczące udzielania schronienia i różnorodnej pomocy osobom narodowości żydowskiej. Niestety, dopiero kilkadziesiąt lat po wojnie mówi się tak dużo i otwarcie o skali tych działań. Polacy ratujący Żydów kierowali się powinnością i poczuciem chrześcijańskiego obowiązku, dlatego przez kilkadziesiąt lat niewiele o tym mówili, uznając, że ich uczynki były czymś oczywistym i naturalnym.

Ks. prof. Chrostowski interesująco zrealizował temat: „Ratowanie i ochrona życia ludzkiego w tradycji judaistycznej”. Wskazał cztery nurty judaizmu, podkreślając, że nurt ortodoksyjny stanowił „trzon i szkielet życia żydowskiego”. Wspomniał dominujące w narracji żydowskiej „potępienie świata za bezczynność wobec Szoah”, rozpatrywał wyraźny podział na „obcych i Żydów” oraz kto w tradycji judaistycznej może być nazwany bliźnim. Cytował sentencje Majmonidesa – najwybitniejszego teologa i filozofa żydowskiego czasów średniowiecza.

Reklama

„Kto niszczy jedno życie Żyda, jakby niszczył cały świat, kto ratuje życie jednego Żyda, ratuje cały świat” – tak Majmonides ujmuje słynne zdanie z Talmudu – mówił ks. prof. Chrostowski. Przypomniał m.in. 237 punkt prawa rabinicznego, które stanowi, że nie ma obowiązku ratowania życia ludzkiego w zagrożeniu własnego życia. – Z perspektywy judaistycznej dopiero ukazuje się heroizm perspektywy chrześcijańskiej – podkreślał, nawiązując do postaw niesienia pomocy Żydom w czasach Holokaustu, za co groziła kara śmierci.

Z miłości bliźniego

Z kolei ks. dr Tomasz Siemieniec (KUL, WSD Kielce) rozważając temat: „Chrystusowa reinterpretacja przykazania miłości bliźniego w świetle ŁK 10, 25-37”, stwierdził, że motywacja Polaków, którzy pomagali prześladowanym podczas II wojny światowej Żydom, jest „motywacją religijną, wynikającą z pytań o życie wieczne”. Wskazując na postępującą dewaluację pojęć: „solidaryzować się”, „czynić miłosierdzie”, zauważył zarazem: – Chrześcijaństwo idzie krok dalej niż judaizm, wprowadzając pojęcie bliźniego, czyli tego, który jest obok.

„Historyczną mapę ziemi kieleckiej” w zakresie pomocy udzielanej przez Polaków żydowskim sąsiadom odtworzyli m.in. dr Tomasz Domański z Instytutu Pamięci Narodowej – Delegatura w Kielcach, Ewa Kołomańska z Muzeum Wsi Kieleckiej – Mauzoleum w Michniowie i Marcin Florek z Muzeum Ziemi Miechowskiej.

– Należy pamiętać, że lokalnej społeczności brakowało wielu rzeczy – żywności, odzieży, przedmiotów pierwszego użytku. Mimo to nie uciekano od pomocy. Osób, które zaangażowały się w tego typu działalność, było wiele. Ustalenie nazwisk ich wszystkich jest praktycznie niemożliwe. Wynika to z faktu, że pomoc przybierała najróżniejsze formy – powiedział pracownik kieleckiego IPN. Historyk przypomniał także, że pomoc okazywana ludności żydowskiej stała się szczególnie znacząca po utworzeniu gett – izolowaniu mniejszości wyznania mojżeszowego od reszty społeczeństwa.

Ewa Kołomańska przypomniała skomplikowaną procedurę w przyznawaniu Medalu Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, wskazując zarazem przykłady z rzeszy osób, które pomimo ogromnej skali pomocy, tego Medalu nie otrzymają (np. w większości duchowieństwo, w tym biskupi, którzy mieli ją nieść niejako z definicji spełnianego powołania). Marcin Florek zaprezentował wzruszające i heroiczne przykłady z ziemi miechowskiej, ilustrowane bogatą dokumentacją zdjęciową.

Sprawiedliwi z obowiązku?

Jak kielczanie i sandomierzanie – wbrew obiegowym opiniom, angażowali się w pomoc ludności żydowskiej podczas II wojny światowej, jaki był wkład Kościoła, w tym klasztorów, jaki jest stan badań IPN i co zawierają archiwalia – tych zagadnień dotyczył drugi dzień konferencji.

Dr Marek Maciągowski (Kielce – OMPiO) przytoczył poruszające przykłady rodzin kieleckich ratujących Żydów (m.in. małżeństwo z ul. Polnej, które w 1942 r. znalazło pod drzwiami żydowskie niemowlę, a które potem uzyskało dokumenty z kościoła św. Wojciecha, czy losy Jasia Kamińskiego, który był zakamuflowanym żydowskim chłopcem). Urszula Stępień (Muzeum Diecezjalne w Sandomierzu) w prezentacji i wystąpieniu pokazała ciekawe ślady upamiętnienia Żydów w Sandomierzu oraz m.in. postawę bp. Jana Kantego Lorka. Ks. dr Andrzej Kwaśniewski omawiając skalę pomocy udzielanej ze strony Kościoła, stwierdził, że nie są mu znane negatywne przykłady postaw duchowieństwa w okresie niemieckiej okupacji wobec Żydów szukających pomocy. Wspomniał np. pomoc dla Żyda o nazwisku Lubelski udzielaną przez bp. Czesława Kaczmarka, „wybitną pomoc” ze strony bp. Jana Jaroszewicza, której punktem docelowym stał się Dom św. Tomasza przy ul. Wesołej, czy postać ks. Witolda Stolarczyka – odznaczonego Medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Skalę pomocy ze strony zakonów żeńskich przedstawiła dr Ewa Kurek z Lublina – była mowa o co najmniej 199 klasztorach na terenie Polski, ze szczególnym uwzględnieniem Kielc i sióstr duchaczek, dotąd pracujących w Chmielniku.

Ciekawym uzupełnieniem stała się prezentacja Beaty Białek z Archiwum Państwowego w Kielcach: przykłady dyskryminacji ludności żydowskiej w aktach (miejskich, więziennych), plakatach, zarządzeniach okupanta. Prof. Jerzy Gapys (UJK Kielce) omówił temat pomocy utrwalony w pamiętnikach ziemiańskich, koncentrując się na reprezentacji wybranej z ok. 1200 majątków ziemskich Kielecczyzny.

Z kolei dr Aleksandra Namysło (IPN Katowice) przedstawiła wyniki programu Instytutu Pamięci Narodowej „Index Polaków represjonowanych za pomoc Żydom w okresie II wojny światowej”. Scharakteryzowała pojęcia będące przedmiotem badań, m.in.: co jest uznawane za przejaw pomocy, a co jest przykładem przemocy. Dotąd ok. 900 osób zakwalifikowano w projekcie jako osoby represjonowane. Pełna dostępność wyników projektu będzie znana w 2018 r.

Obrady w ramach konferencji kończyły ożywione dyskusje. Była także okazja do zwiedzenia muzeum w dawnej synagodze oraz obejrzenia wystaw towarzyszących konferencji, m.in. „Moi żydowscy rodzice, moi polscy rodzice”.

Wydarzenie – projekt współfinasowany przez MSZ ma inspirować debatę publiczną na ten temat i pokazywać wciąż nieodkryte wątki tematyczne z czasów II wojny światowej.

Tagi:
konferencja Żydzi

Stosunki polsko-żydowskie i ich konteksty

2019-07-16 11:54

A.D.
Edycja kielecka 29/2019, str. 2

TD
W Archiwum Państwowym konferencja o stosunkach polsko-żydowskich

Stało się już kilkuletnim zwyczajem, że w bliskości kolejnej rocznicy pogromu Żydów w Kielcach różne środowiska organizują konferencje naukowe i wydarzenia, mające na celu rozpoznanie wciąż badanych, wciąż kontrowersyjnych i wciąż wzbudzających emocje (polityczne i naukowe) stosunków polsko-żydowskich.

3 lipca tego rodzaju konferencja odbyła się w siedzibie Archiwum Państwowego w Kielcach. Jej celem było przybliżenie różnorodności przejawów życia żydowskiego na Kielecczyźnie i w Małopolsce, przypomnienie wybranych aspektów relacji do II wojny światowej i po, prześledzenie wkładu zgromadzeń zakonnych niosących pomoc Żydom na Kielecczyźnie i w Małopolsce, wreszcie kwestia mienia pożydowskiego. Organizatorem wydarzenia był Instytut Historii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, we współpracy z Archiwum Państwowym.

– Wciąż za mało i wciąż pobieżnie znamy wkład zakonów i zgromadzeń żeńskich w ratowanie Żydów podczas okupacji niemieckiej – mówiła historyk Ewa Kołomańska. Analizowała m.in. ankiety, przeprowadzone wśród 27. zgromadzeń zakonnych żeńskich na temat akcji ratowania Żydów podejmowanych na Kielecczyźnie przez siostry albertynki, duchaczki, szarytki, niepokalanki, franciszkanki, imienia Jezus, m.in. Kielcach, Proszowicach, Klimontowie, Pacanowie, Chmielniku, Busku-Zdroju. Z danych z ankiet wynika, że pomoc uzyskało ponad 700 Żydów dorosłych i dzieci. Badaczka przypomniała, że naukowa kwerenda dotycząca czasów konspiracji, utajnienia danych jest nadal bardzo trudna. – Dotąd np. nie wiemy, siostry z którego zakonu wyprowadzały kobiety w habitach z kieleckiego getta. W Proszowicach bardzo aktywnie wyrabiano dokumenty i metryki chrztu dla ludności żydowskiej, michalitki z Radomia dokarmiały żydowskie dzieci – przypomniała. Część danych na ten temat znajduje się w Archiwum Diecezjalnym w Kielcach, ale są dość ogólnikowe. – Po wojnie tylko 15 zakonnic otrzymało Medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata – przypomniała Kołomańska, przedstawiając trudne procedury przyznawania odznaczenia i traktowanie przez stronę żydowską pomocy ze strony sióstr jako czyny niejako z definicji, z obowiązku spełniania aktów miłosiernych.

Ponadto, podejmowane na konferencji zagadnienia dotyczyły różnych dziedzin życia, np. gospodarki, religii, pamięci, materialności, literatury oraz wielu obszarów Kielecczyzny w jej przedwojennych granicach, m.in. Chmielnika, Pińczowa, Działoszyc, Lelowa, Wodzisławia, Staszowa, Starachowic i in.

Dr Anita Młynarczyk-Tomczyk z Instytutu Historii UJK wraz z licealistą kieleckim Adamem Jurkiem przedstawili projekt edukacyjny „Pasjonaci Wiedzy. Moduł zajęć z historii: Mniejszości narodowe: goście czy obywatele?”. Uczeń wygłosił referat wzbogacony prezentacją dotyczącą obecności Żydów w polskich formacjach wojskowych. Była także mowa o relacjach polsko-żydowskich w miasteczkach Kielecczyzny w latach 1918-39, o klasycznym sztetlu – ocalonym i zachowanym w literaturze pięknej, jidyszowej i polskiej, z przełomu XIX i XX wieku oraz we wspomnieniowej – w żydowskich księgach pamięci.

Dr Justyna Staszewska nakreśliła stosunek okupantów do własności Polaków i Żydów podczas I wojny światowej na przykładzie Pińczowa. Została także poruszona wzbudzająca wiele kontrowersji kwestia mienia pożydowskiego w Starachowicach-Wierzbniku po 1945 r. (Agnieszka Malinowska) oraz w Wodzisławiu (Michał Kazimierz Nowak).

Celem spotkania konferencyjnego było odkrywanie przejawów obecności i aktywności żydowskiej oraz kontrowersyjnych dylematów powojennych, będących wciąż przedmiotem kwerendy i zainteresowań historyków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papieski jałmużnik już na Jasnej Górze

2019-08-24 18:26

it / Jasna Góra (KAI)

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle przyszedł na Jasną Górę wraz z Pieszą Pielgrzymką Łódzką. Odkąd jest w Watykanie zawsze niesie też intencje wskazane przez papieża Franciszka. W tym roku było jednak inaczej. - Papież prosił, żeby wziąć jego intencje bez wymieniania i to dlatego chyba tak ciężko się szło - wyznał utrudzony pątnik. Dodał, że choć pogoda wyśmienita, sprzyjająca, to jednak droga trudna. - Idę, ale nie mogę przyśpieszyć – podkreślał.

BPJG

Kardynał zauważył jednak, że „chyba takie zwolnienie jest mu potrzebne”. - Żebym pomyślał, że nie można się ciągle z czymś ścigać. Myśleć- ile zrobiliśmy, ilu osobom pomogliśmy. Po prostu trzeba iść rytmem Ewangelii a tam nie ma wyścigów - powiedział.

Przeczytaj także: Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

Wytrawny pątnik, bo to kolejna piesza pielgrzymka papieskiego jałmużnika, podkreśla, że „pielgrzymowanie to nie jest przejście iluś kilometrów czy zmaganie się ze swoim ciałem”. - To wreszcie marsz w dobrym kierunku i chwila na zastanowienie czym jest Kościół, jakie jest moje miejsce w Kościele, bo pielgrzymka to wyznanie wiary – dodał kard. Krajewski.

Zapytany o Kościół w Polsce widziany z perspektywy Watykanu odpowiedział: „jakie by nie były burze, to Kościół jest zawsze Chrystusowy i to jest najważniejsze”.

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle wraz z pielgrzymami wkroczył w progi Kaplicy Matki Bożej. Nie uklęknął jednak tuż przed Cudownym Obrazem, w miejscu dla niego przygotowanym, a w przedsionku prezbiterium, tuż przy kracie.

W 94. Pieszej Pielgrzymce Łódzkiej przyszło ok. 2 tys. osób. Przyjechała też grupa rowerowa. W ciągu czterech dni pątnicy pokonali ponad 120 km. Hasłem rekolekcji było wołanie: „Stworzycielu Duchu przyjdź!”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W obronie naszej Matki i Królowej

2019-08-25 21:16

Magda Nowak

W wigilię uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, 25 sierpnia głównymi ulicami miasta przechodzi procesja maryjna na Jasną Górę z udziałem duchowieństwa, mieszkańców Częstochowy i pielgrzymów z terenu archidiecezji. Tradycyjnie procesję poprzedzają nieszpory odprawiane w archikatedrze.

M. Sztajner/Niedziela

– Poprzez macierzyńską obecność Maryi Kościół nabiera szczególnej pewności, że żyje życiem Chrystusa Zbawiciela, że żyje tajemnicą odkupienia i uzyskuje także tę jakby doświadczalną pewność, że jest po prostu domem każdego człowieka – mówił podczas nieszporów abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Wskazał również na Maryję jako na znak nadziei, Ona jest Tą, która zachęca by mieć odwagę uwierzyć na nowo Bogu i śmiało spojrzeć w oczy Chrystusa. – Pragniemy w tej właśnie modlitwie i w naszej procesji, która jest zawsze rodzajem świadectwa, podziękować Bogu za dar Matki.

Zobacz zdjęcia: Procesja z Obrazem Matki Bożej z Archikatedry Częstochowskiej na Jasną Górę

Pragniemy prosić Go, aby postawił Maryję na naszej drodze jako światło, które pomaga nam, abyśmy my stali się światłem dla tych, którzy jeszcze trwają w ciemnościach grzechu – podsumował.

W procesji pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego abpa Wacława Depo, uczestniczyli kapłani: z biskupem seniorem Antonim Długoszem, biskupem pomocniczym Andrzejem Przybylskim, kapitułą Bazyliki Archikatedralnej; osoby życia konsekrowanego, duża rzesza wiernych, członkowie ruchów i bractw archidiecezji, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie oraz pielgrzymi.

Uwieńczeniem modlitwy była Msza św. celebrowana na jasnogórskim Szczycie, będąca jednocześnie ostatnią nowennową Eucharystią przed jutrzejszą uroczystością. Kazanie do zebranych wygłosił bp diecezji sosnowieckiej Grzegorz Kaszak. Słowa rozważania skupił na trwających w Polsce aktach profanacji wizerunku Matki Bożej. – W trosce o szacunek dla naszej Królowej i o dobrobyt naszej ukochanej ojczyzny nie możemy milczeć, tylko na różne sposoby musimy wyrazić swój sprzeciw przeciwko tym skandalicznym zachowaniom oraz podejmować czyny pokutne, by zadośćuczynić Panu Bogu za bluźnierstwa wobec Maryi i Jego osoby – mówił.

– Pytamy autorów i uczestników ataków na Przenajświętszą Panią: Cóż złego zrobiła wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli. Maryja jest Matką Boga i naszą Matką, którą bardzo szanujemy i kochamy. Tymi haniebnymi czynami obrażacie także nasze uczucia religijne. Dlatego nie ma i nigdy nie będzie naszego przyzwolenia na takie niedopuszczalne zachowanie – zaznaczył abp Grzegorz Kaszak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem