Reklama

Mała parafia wielkich serc!

2016-10-20 08:07

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 43/2016, str. 4

Agnieszka Raczyńska
Wspólna fotografia z bp. Grzegorzem Kaszakiem

Niewielka, bo licząca zaledwie 1250 wiernych wspólnota NSPJ i NMP Wspomożycielki Wiernych w Wysokiej w sobotę 8 października przeżywała wielką uroczystość. Wyjątkowo podniosłego charakteru nabrała dzięki wizycie Pasterza naszej diecezji, bp. Grzegorza Kaszaka, który podczas Eucharystii udzielił sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej 35-osobowej grupie młodzieży oraz dokonał poświęcenia nowych parafialnych dzieł

Uroczystość swoją obecnością ubogacili kapłani z dekanatu, na czele z dziekanem, ks. kan. Bronisławem Waksmundzkim z Błędowa. Ksiądz Biskup nie ukrywał swojego zachwytu z wystroju kościoła, który m.in. przybrał nową szatę kolorystyczną, ale nie tylko. „Dzieła, których dokonaliście, widoczne są gołym okiem. Pamiętam, gdy kiedyś odwiedziłem Waszego Proboszcza i ten kościół, który aż prosił się o remont. Dziś mogę tylko gratulować i dziękować, bo zdaję sobie sprawę, że wszystkiego, czego dokonaliście, na zewnątrz nie widać. Wyrażam więc już na samym początku tej uroczystości swoje uznanie dla Waszych ofiar, trudu, poświęcenia, pracy i modlitwy. To Wasze dzieło, które służyć będzie tym i następnym pokoleniom, miejcie tego świadomość” – podkreślał Ksiądz Biskup.

Zapał i determinacja

Jakby w odpowiedzi usłyszeliśmy słowa ks. Marka Cudy, który popierając słowa Pasterza, zwrócił uwagę na determinację i zapał swoich parafian, którzy z poświęceniem włączyli się w prace remontowe, aby przygotować Bogu piękniejsze mieszkanie. „W parafialne inwestycje włączyło się ponad 60 osób – kobiet i mężczyzn, którzy każdego dnia dzielnie «walczyli», aby remont zwieńczyć sukcesem. Byliśmy jakby niesieni Bożym zapałem, a także biskupim słowem, który żywo interesował się postępami prac. Nasz kościół wymagał remontu, zwłaszcza że lata zrobiły swoje i zaczęło robić się niebezpiecznie. Chodzi tu głównie o instalację elektryczną, którą naruszył ząb czasu i trzeba było dokonać jej całkowitej wymiany. Sypały się tynki, a my z zakasanymi rękawami pod nadzorem profesjonalnej firmy elektrycznej działaliśmy, ile tylko starczyło nam sił” – wspomina ks. Marek Cuda.

Reklama

Jubileusz 40-lecia tuż, tuż...

Prace remontowe w kościele trwały 2 miesiące. Rozpoczęły się z początkiem kwietnia, a zakończyły w końcu maja br. To pierwszy etap. Kolejne wyzwania i inicjatywy przed parafianami i Księdzem Proboszczem, który już myśli o gruntownym remoncie dachu. Jednak największym pragnieniem całej wspólnoty jest doprowadzić parafialną świątynię do dnia konsekracji, bo mimo że tutejsza wspólnota powstała aż 38 lat temu, kościół nie został jeszcze oddany Bogu przez akt poświęcenia na własność. Aby Biskup mógł go konsekrować, muszą zostać spełnione odpowiednie wymogi dotyczące ołtarza głównego. „To wymaga odpowiednich przygotowań i sporych nakładów finansowych, jednak jestem pełen ufności, że może uda się dokonać tego na jubileusz 40-lecia istnienia parafii, co daj Boże” – mówi Proboszcz parafii w Wysokiej. Ks. Marek podkreśla niezwykle życzliwą postawę parafian w stosunku do swojej osoby, kościoła, wspólnoty. „Jestem proboszczem w Wysokiej od ponad 3 lat i nigdy nie spotkałem się z jakimś nieprzychylnym stanowiskiem ze strony parafian. Jak w każdej wspólnocie, i tutaj jest grono osób, na które zawsze mogę liczyć” – zaznacza. W tym miejscu podkreśla szczególną współpracę ze strażakami, paniami z Koła Gospodyń, sołtysami z Wysokiej i Wiesiółki, Liturgiczną Służbą Ołtarza, scholą dziecięcą czy dyrekcją i gronem pedagogicznym miejscowej Szkoły Podstawowej. Wiele tu także indywidualnych osób i całych rodzin, których los parafii, kościoła leży głęboko na sercu.

Damy radę!

Wracając jednak do sobotniej uroczystości, piękną postawę zaprezentowali młodzi oraz ich rodzice, powierzając Bogu życie swoich dzieci, ich teraźniejszość i przyszłość, a na ręce Pasterza Kościoła sosnowieckiego złożyli podziękowanie za naznaczenie swoich pociech pieczęcią Ducha Świętego. Słowa uznania i wdzięczności popłynęły też pod adresem duszpasterza, ks. Marka, który choć niezwykle skromny, potrafił poderwać swoją niewielką parafię do realizacji wielkich inwestycji oraz pobudzić w nich ducha modlitwy. „A to przecież nie koniec. Wyzwania przed nami... Damy radę! Przygotujemy Bogu jeszcze piękniejsze mieszkanie” – zaznaczają parafianie z Wysokiej.

Tagi:
parafia wizytacja

Toporów uczcił św. Franciszka z Asyżu

2019-10-05 20:38

Marian Banasik

Św. Franciszek z Asyżu był zakochany w krzyżu Chrystusa. To nie tylko patron ekologii i sprawy pokoju na świecie, ale to nade wszystko człowiek krzyża Chrystusowego – mówił w homilii ks. Mariusz Frukacz, redaktor i dziennikarz tygodnika katolickiego „Niedziela”, który wieczorem 4 października br. przewodniczył Mszy św. ku czci św. Franciszka z Asyżu w parafii pw. św. Franciszka z Asyżu w Toporowie. Uroczystości połączone były z trwającym jubileuszem 30 lat parafii w „Dolinie św. Franciszka”.

Archiwum parafii

– Musimy każdego dnia podążać za Chrystusem na wzór św. Franciszka z Asyżu. Do to zobowiązuje nas jubileusz naszej parafii. Każdego dnia budujemy i odbudowujemy duchowo naszą wspólnotę – mówił na początku Mszy św. ks. Marian Morga, administrator parafii w Toporowie, który również przekazał nowy sztandar z wizerunkiem św. Franciszka Parafialnemu Oddziałowi Akcji Katolickiej.

– Słowa św. Pawła apostoła „nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa”, to bardzo trudne zadanie dla każdego chrześcijanina, bo najpierw trzeba tajemnicę krzyża zaakceptować we własnym życiu – mówił w homilii ks. Frukacz.

Archiwum parafii

– Jest nam bardzo trudno zaakceptować jakąkolwiek formę cierpienia i bólu. Tak wielu z nas idzie za Chrystusem w tajemnicy Betlejem, ale o wiele mniej ludzi chce podążać za Chrystusem z krzyżem, w tajemnicy Golgoty – mówił redaktor „Niedzieli” i przypomniał słowa Tomasza a Kempis z „O naśladowaniu Chrystusa”: „Wielu idzie za Jezusem aż do chwili Ła¬mania Chleba, ale niewielu pozostaje przy Nim do chwili, kiedy trzeba wypić Kielich Męki”

– Jednak kiedy jesteśmy pełni bólu, to nie wołamy to pustki, do nicości, ale do Boga. Kiedy cierpimy idziemy po nadzieję pod krzyż. Każdego dnia również musimy krzyżować siebie, nasze namiętności, nieczyste myśli, to wszystko, co jest grzechem, pychą w naszym życiu. Tymczasem świat nie chce krzyża i mówi: „Nie przejmuj się, żyj tak jakby Boga nie było, idź do przodu, rozpychaj się łokciami” – kontynuował ks. Frukacz.

Redaktor „Niedzieli” wskazał na postać św. Franciszka z Asyżu, który był zjednoczony z Chrystusem ukrzyżowanym. – Chrystus przemówił do św. Franciszka z krzyża. To z wysokości krzyża zawołał do Biedaczyny z Asyżu: „Odbuduj mój Kościół!”. Św. Franciszek uczy nas, abyśmy przylgnęli do krzyża – podkreślił kapłan i zaapelował do wiernych: „Bądźcie ludźmi krzyża Chrystusowego, słuchajcie słowa krzyża. Weźcie krzyż do rąk, a poczujecie w sobie ważne pytania o sens życia, sens cierpienia. Św. Franciszek z Asyżu prowadzi nas pod krzyż”.

– Krzyż przemawia do człowieka. W hałasie świata nie usłyszymy słowa krzyża. Ludzie pokorni potrafią tę tajemnicę przyjąć i zrozumieć. Ludzie, którzy kombinują, aby być trochę dla Boga i trochę dla świata nie zrozumieją krzyża – kontynuował ks. Frukacz i pytał: –Dlaczego ludzie głębokiej wiary i najbardziej pobożni doświadczają krzyża? – Bóg daje takim ludziom krzyż, bo wie, że oni go nie zniweczą, nie zmarnują. Czasem bliźni to inne imię krzyża, jak mówił mój ojciec duchowny w seminarium ks. prał. Grzegorz Ślęzak – zaznaczył ksiądz redaktor.

– W dzisiejszym świecie mogą krzyż zdjąć ze ściany, usunąć z naszych ulic, ale nie wyrwą go z naszego życia, serca i sumienia – podkreślił ks. Frukacz.

Ks. Frukacz wskazał również na św. Jana Pawła II, jako na człowieka krzyża Chrystusowego – Kard. Karol Wojtyła bardzo często pielgrzymował do miejsc związanych z tajemnicą krzyża. Pielgrzymował do Kalwarii Zebrzydowskiej. Z racji rocznicy swoich święceń kapłańskich modlił się w Alwernii, w miejscu gdzie św. Franciszek z Asyżu otrzymał stygmaty. Modlił się także w San Giovanni Rotondo przy grobie świętego stygmatyka o. Pio. To były miejsca bardzo ważne dla niego – kontynuował ks. Frukacz i dodał: „Potem jako papież wołał do nas: „Brońcie krzyża!”. A w ostatni Wielki Piątek swojego życia przytulił krzyż. Tak oto jego życie zatoczyło koło od kaplicy stygmatów św. Franciszka, od grobu św. O. Pio, po przytulenie krzyża w Wielki Piątek, w kaplicy papieskiej”.

Parafię w Toporowie erygował 4 kwietnia 1988 r. bp Stanisław Nowak. Rolę świątyni pełniła tu początkowo murowana kaplica p.w. Przemienienia Pańskiego postawiona po 1870 r. na miejscu drewnianego kościoła z murowaną zakrystią, który spłonął w 1830 r. W 1987 r. przystąpiono do wznoszenia nowego obiektu sakralno-katechetycznego. Kościół został uroczyście poświęcony 16 kwietnia 1990 r. przez bp. Nowaka. Na terenie parafii w oddzielonym od Toporowa przez rzekę Wartę Kamionie jest niewielka kapliczka wystawiona z budulca istniejącego tu w XVI i XVIII w. drewnianego kościoła (który został rozebrany przed r. 1765) pełniącego funkcję filii macierzystej parafii.

Warto podkreślić, że w XVI i XVII wieku na terenie obecnej parafii działała Konfraternia Ubóstwa Chrystusowego, którą w 1638 r. zatwierdził papież Urban VIII. Konfraternię założył pochodzący z Kamiona ks. Adam Maląg wówczas proboszcz kościoła św. Floriana na Kleparzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolumbia: biskup w stroju bezdomnego na kongresie diecezjalnym

2019-10-15 19:11

pb (KAI/avvenire.it) / Armenia

Ordynariusz kolumbijskiej diecezji Armenia przyszedł na diecezjalny kongres duszpasterstwa społecznego przebrany za bezdomnego. Nierozpoznany przez nikogo, obserwował zachowania uczestników obrad. Swój psychologiczny eksperyment podsumował słowem: „obojętność”.

youtube.com
Biksup podczas przygotowań do roli bezdomnego

Psycholog i komunikator społeczny, 52-letni bp Carlos Arturo Quintero Gómez założył zużyte ubrania, poddał się maskującemu wygląd makijażowi i poszedł na kongres, odbywający się na uniwersytecie Quindío. Żebrał, prosił o pomoc, a nawet upadł, aby przekonać się, jak zareagują zebrani na obecność „intruza”.

- Zrobiłem to, aby zobaczyć reakcje ludzi w spotkaniu z osobą ubogą, bezdomną, w brudnym i śmierdzącym ubraniu, która wchodzi do kościoła czy na diecezjalny kongres. Był to sposób na poznanie postaw chrześcijan - wyjaśnił hierarcha cel swego eksperymentu.

Opowiedział też, co odczuwał w czasie, gdy udawał bezdomnego. - Zacząłem wchodzić w skórę takiej osoby. Odczułem ból i rozdarcie serca na myśl o niedostatku i o ubóstwie. Gdy tylko wszedłem do auli, zacząłem doświadczać obojętności. Wszedłem tam tak, jakbym był u siebie w domu. Nikt mnie nie przyjął, gdy przechodziłem przez recepcję, nikt mnie nie przywitał i nikt nie zapytał, kim jestem. Potem usiadłem w strategicznym miejscu, aby móc analizować zachowania ludzi - stwierdził bp Quintero Gómez.

Przyznał, że nikt go źle nie potraktował, ale to, czego doświadczył, najlepiej oddaje słowo „obojętność”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec: świętość jest dla wszystkich

2019-10-17 08:50

ako / Targoszyn (KAI)

- Świętość jest dla wszystkich. Nie tylko dla osób duchownych, także dla świeckich, małżonków - mówił bp Ignacy Dec, przypominając życiorys św. Jadwigi Śląskiej. Ordynariusz świdnicki przewodniczył Mszy św. odpustowej w kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej w Targoszynie w parafii Rogoźnica. W homilii zwrócił uwagę, że św. Jadwiga Śląska jest patronką dnia wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W homilii bp Dec przypomniał życiorys patronki Śląska. - Wraz z jej wspomnieniem wracamy do dwunastego wieku. Przybyła do Wrocławia w trzynastym roku życia z Bawarii, by poślubić księcia śląskiego Henryka Brodatego. Urodziła w małżeństwie kilkoro dzieci. Jedni mówią, że pięcioro, inni, że siedmioro, dokładnie nie wiemy, bo wśród historyków zdania są podzielone. Oprócz jednego dziecka pochowała wszystkie. Możemy sobie wyobrazić, co przeżywa matka uczestnicząca w pogrzebie swojego dziecka... - mówił.

Podkreślił, że św. Jadwiga była człowiekiem modlitwy, codziennie uczestniczyła we Mszy św., starała się pełnić wolę Bożą i służyć ludziom.

Ordynariusz diecezji świdnickiej przypomniał też, że posługa papieska Jana Pawła II związana była ze św. Jadwigą Śląską przez to, że został wybrany na biskupa Rzymu właśnie 16 października.- Św. Jadwiga, patronka dnia wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża, to apostołka pokoju, miłosierdzia i pełnienia woli Bożej. Bądźmy jej naśladowcami - zachęcał biskup.

Podczas Eucharystii bp Dec poświecił nowy dzwon ufundowany z okazji 15-lecia diecezji świdnickiej i 50-lecia kapłaństwa Pierwszego Biskupa Świdnickiego oraz poświecił nową kropielnicę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem