Rozpoczynający się miesiąc kieruje nasz wzrok na tak wielkie postaci Kościoła, jak św. Teresa, św. Faustyna, św. Franciszek czy św. Łukasz. Wskazując na ten niezwykły czas, abp Wacław Depo przypomniał, że choć zbawienie jest jedno w Chrystusie, to święci pełnią w Kościele niezastąpioną rolę, ucząc nas, że łaska Boga potrafi przemienić każdego człowieka.
– Chrystus w Duchu Świętym powołał Kościół, a w nim każdy ma swoje własne imię, miejsce i tym samym unikalne zadanie – zaznaczył metropolita częstochowski. – To, że do Kościoła przychodzili ludzie z różnych dróg życia, często po jakimś odwróceniu się od Boga, a z czasem powracali i stają się dziś dla nas świadkami, dobitnie pokazuje, że ostatecznie to Bóg zwycięża w człowieku.
Ksiądz arcybiskup stanowczo podkreślił, że droga do nieba nie jest zarezerwowana tylko dla wybranych. – Świętość nie jest luksusem ani świetlistym szlakiem zarezerwowanym dla nielicznych, ale po prostu powołaniem każdego z nas, włączonego w życie Boże od momentu chrztu świętego – przypomniał.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Duch Święty w codziennych wyborach
W rozmowie mocno wybrzmiał wątek obecności i działania Ducha Świętego, którego światła potrzebujemy w naszej codzienności jak powietrza. Jak zauważył abp Depo, dziś szczególnie potrzebujemy Ducha, który „przekona świat o grzechu”, zwłaszcza że współczesny człowiek bardzo często ucieka od uznania swojej grzeszności.
To właśnie Duch Święty daje nam odwagę do dawania świadectwa i dokonywania właściwych wyborów.
– Ten wybór dokonuje się codziennie: poprzez opowiedzenie się po stronie Pana Boga w znaku krzyża, w naszej modlitwie, w duchowym skupieniu, zwłaszcza poprzez Eucharystię. Ale to są również wybory w życiu społecznym, choćby teraz, gdy stajemy u progu wyborów parlamentarnych i decydujemy o naszej przyszłości – zauważył abp Depo.
Hierarcha zaapelował również o odwagę w życiu publicznym i wierność wartościom, przywołując słowa wielkiego doktora Kościoła: – Nie wolno nam dzisiaj chować się w cień i czekać na lepsze czasy. Jak pouczył nas św. Augustyn: nie ma trudnych czasów, są tylko trudni ludzie, którzy nie odkrywają siebie do końca i przez to stają się skomplikowanymi sytuacjami dla innych ludzi.
Rodzina – fundament narodu i Kościoła
Reklama
Istotnym punktem audycji stała się kwestia rodziny. Nawiązując do niedawnej beatyfikacji rodziny Ulmów, zwrócono uwagę, że ich heroizm był świadectwem całego życia, a świętość osiągnęła cała wspólnota rodzinna. W kontekście kryzysu demograficznego i odrzucania tradycyjnego modelu rodziny metropolita zaapelował o obronę małżeństwa.
– Jeśli chcemy przetrwać jako naród, jeśli chcemy być silni Bogiem i naszymi wewnętrznymi relacjami, to rodzina musi być na pierwszym miejscu. Stanowi ona podstawowy fundament nie tylko dla Kościoła, ale i dla narodu oraz świata – mówił stanowczo arcybiskup. – Nie poddawajmy się propagandzie, która ośmiesza nas i spycha na margines w kwestiach obrony instytucji rodziny, prawdziwych związków małżeńskich mężczyzny i kobiety oraz wspólnoty życia z dziećmi i odpowiedzialności za siebie nawzajem.
Zdaniem hierarchy to właśnie w rodzinie uczymy się budowania głębokich więzi, które następnie potrafimy przenieść do szerszej wspólnoty – do Kościoła, który jest "rodziną rodzin".
Na koniec rozmowy, odnosząc się do miłości będącej fundamentem każdej chrześcijańskiej rodziny, ksiądz arcybiskup podzielił się piękną, zapadającą w serce definicją:
– Nasunęła mi się ostatnio myśl, którą mocno zapamiętałem: „Miłość to czuwanie nad dobrem ukochanego człowieka”. Proszę zauważyć, że nie chodzi tu tylko o emocje i uczucia. One są ważne, ale przede wszystkim jest to czuwanie nad kimś, aby dobra w życiu ukochanej osoby było jak najwięcej. Wtedy czujemy, że nasza miłość jest autentyczna.
