Reklama

Korzenie i skrzydła

2017-05-31 14:39

Małgorzata Cichoń
Edycja małopolska 23/2017, str. 7

Adam Bujak

Ilekroć jestem zapraszana do Morawicy, mogę się spodziewać twórczego spotkania ze szlachetnymi ludźmi, którym chce się robić coś więcej, patrzeć wyżej, troszczyć się o polskie korzenie oraz inspirować do budowania lepszej przyszłości

Już w drodze do kościoła poznaję krakowiankę, która miała szczęście być na beatyfikacji ks. Władysława Bukowińskiego w Kazachstanie. – Było wspaniale. A dziś zostanie tu odsłonięty jego pomnik, stąd moja obecność – uzasadnia.

Wydarzenie zorganizowane 20 maja, jak zapowiadał „Niedzieli” ks. Władysław Palmowski, proboszcz parafii św. Bartłomieja w Morawicy, miało być podziękowaniem Bogu i ludziom za wszystko to, co wydarzyło się w całej Polsce, z racji 1050-lecia jej chrztu i państwowości.

Jubileusz ten szczególnie uczczono tu, w Morawicy, tworząc wyjątkowy pomnik „Niezłomnym-Ojczyzna”. Złożono w nim m.in. ziemię i kamienie z miejsc kaźni „Wyklętych”, wypisano ich nazwiska na tablicach, wyryto ważne dla Polski daty, upamiętniono tych, którzy dla niej walczyli i cierpieli. Oprócz imponującego dzieła materialnego, powstała wspólnota osób, która je współtworzyła, wśród nich m.in. rodziny niezłomnych bohaterów.

Reklama

Problemy Europy

Mszy św. przy ołtarzu polowym, tuż obok monumentu, przewodniczył abp Marek Jędraszewski. W homilii przypomniał m.in. trudne karty z naszej najnowszej historii: – XX wiek w Europie stał się czasem męczenników, ponieważ do głosu doszły dwa systemy totalitarne – jeden czerwony, bolszewicki, który z definicji walczył z Bogiem w imię wyzwolenia człowieka; i drugi – nazistowski, hitlerowskich Niemiec, który był systemem neopogańskim. Nie dziwmy się, że obydwa systemy po napaści na Polskę i pokonaniu jej, zdecydowały, żeby naród polski zamienić w naród niewolników, a całą inteligencję wyniszczyć w obozach koncentracyjnych i gułagach – nauczał Pasterz Archidiecezji.

Wspomniał także o współczesnych problemach Europy, która, odrzucając chrześcijaństwo, odrzuciła również rozum i prawdę, w konsekwencji tworząc niesprawiedliwe prawo, np. dopuszczające zabijanie nienarodzonych dzieci. – Jeżeli mamy obronić naszą europejską, tym bardziej polską tożsamość, to musimy nieustannie uciekać się do naszej Matki i Królowej, zwłaszcza poprzez modlitwę różańcową. Ocalimy siebie jako naród, jeżeli w życiu naszych domów i rodzin będzie umiłowanie polskiej historii, polskich zmagań i dokonań, wspomnienie wielu tragicznych momentów, a także dni chwały i zwycięstw – przekonywał abp Jędraszewski, wskazując również na przykład postępowania, jaki zostawili nam: sł. Boży ks. kard. Stefan Wyszyński, bł. ks. Jerzy Popiełuszko i bł. ks. Władysław Bukowiński.

Ich podobizny odsłonięto i poświęcono na morawickim Wzgórzu Pamięci. Pomnik „Niezłomnym – Ojczyzna” wzbogacił się z kolei o nowe tablice z nazwiskami Żołnierzy Niezłomnych, działających na ziemi białostockiej, warszawskiej, poznańskiej, łódzkiej, wrocławskiej, a także tablice z nazwiskami dowództwa oddziału „Bartek” z Okręgu Śląsko-Cieszyńskiego. Uhonorowano również przedstawicieli służby więziennej, którzy oddali życie lub byli represjonowani za pomoc Niezłomnym – umożliwienie im ucieczek i odbić z więzień. Na koniec odczytano Apel Pamięci, a całość uroczystości uświetnił program muzyczny chóru „Wspólnota” oraz słowo przygotowane przez Bogusławę Krawiec z rady parafialnej.

Ciesz się, Polsko

Premier Beata Szydło skierowała list do uczestników wydarzenia, nazywając je „świętem patriotów”. Jej słowa odczytał min. Andrzej Adamczyk. Wśród gości obecni byli także rodzice prezydenta RP Andrzeja Dudy oraz przedstawiciele władz lokalnych. – Raduj się Polsko, bo masz w swojej historii wielkich synów, których to miejsce upamiętnia – mówił wicewojewoda małopolski Piotr Ćwik. Przyznał, że morawickie dzieło zasługuje na promocję i podziękował za nie ks. Palmowskiemu. Z kolei wójt gminy Liszki, Paweł Miś, wyznał: – Ks. Władysław jest naszą ikoną patriotyzmu, wiary w rodzinę, państwowość i chrześcijaństwo. Przedstawiciel władzy lokalnej równocześnie zaprosił Małopolan na Wzgórze Pamięci, na chwilę zadumy i kontemplacji.

Miejscowy proboszcz zachęcił natomiast do praktycznego gestu: składania cegiełek na cel, który, choć już wykonano, wciąż potrzebuje darczyńców. Ofiarodawcy mogli zaopatrzyć się w książkę Piotra Boronia, opisującą morawicki pomnik, a także w płytę „Wspólnoty”.

W tutejszym wydarzeniu po raz kolejny wzięła udział córka kpt. „Salwy”, Maria Dubaniowska-Guzdek, która podzieliła się z „Niedzielą”: – Młodzi często pytają mnie o patriotyzm, co dla mnie znaczy. Odpowiadam, że to słowo mieści w Polsce trzy: „Bóg, honor, Ojczyzna”. W ryngrafach polskich żołnierzy w piersi orła był wmontowany znak Matki Bożej. Zawsze się modlono do Królowej Polski w sprawach Ojczyzny. Z kolei honor to nie wstydzić się, także przebywając za granicą, że jest się Polakiem. Ale równocześnie trzeba być tego godnym.

Tagi:
pomnik

Mundurowi w katedrze

2019-11-26 12:50

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 48/2019, str. 3

Rok temu 18 listopada bp Grzegorz Kaszak poświęcił pomnik dedykowany funkcjonariuszom służb mundurowych, urzędnikom państwowym i samorządowym, którzy poświęcili swoje życie w służbie Bogu, niepodległej Ojczyźnie i społeczeństwu

Piotr Lorenc
Podczas apelu pamięci

Wyraził wówczas nadzieję, by monument stał się miejscem, które będzie łączyło służby, a zarazem kultywowało pamięć o ich starszych kolegach. 17 listopada br. słowa księdza biskupa zostały wprowadzone w czyn.

W trzecią niedzielę listopada w sosnowieckiej bazylice katedralnej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny biskup sosnowiecki przewodniczył Mszy św. w intencji służb mundurowych. Po Liturgii na placu katedralnym odbył się uroczysty apel pamięci. W wydarzeniu udział wzięli m.in.: minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, zastępca prokuratora generalnego Bogdan Święczkowski, komendant główny policji gen. insp. Jarosław Szymczyk, komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Jacek Kleszczewski, a także duchowieństwo, parlamentarzyści i samorządowcy. Służbę Więzienną reprezentowali dyrektor okręgowy płk Andrzej Baliński oraz dyrektor Aresztu Śledczego w Sosnowcu ppłk Jarosław Lenartowicz. – Spotkaliśmy się po raz piąty, a po raz drugi od odsłonięcia w ubiegłym roku pomnika pamięci funkcjonariuszy państwowych, usytuowanego na placu katedralnym, aby w tak zacnym gronie modlić się w intencji szeroko rozumianych funkcjonariuszy publicznych i samorządowych, którzy oddali życie w służbie Ojczyzny na przestrzeni wieków – powiedział ks. Jan Gaik, proboszcz parafii katedralnej w Sosnowcu.

Śladem bohaterów

W homilii bp Grzegorz Kaszak wskazał, że jesteśmy winni pamięć minionym pokoleniom naszych rodaków, którzy przyczynili się do tego, żeby Polska była krajem suwerennym, niepodległym ale i zasobnym. – To oni ciężką pracą przyczynili się do obrony naszej Ojczyzny, odzyskania wolności, ale i utrzymania porządku i ładu prawnego. Cześć i szacunek dla funkcjonariuszy służb mundurowych, dla urzędników państwowych, dla samorządowców! Dzisiaj pragniemy pomnożyć skarb, któremu na imię Polska, oddając cześć i idąc śladem naszych bohaterów – podkreślił hierarcha.

12-metrowy pomnik z orłem w koronie, autorstwa prof. Czesława Dźwigaja, ma w symboliczny sposób uczcić pamięć wszystkich funkcjonariuszy, którzy poświęcili swoje życie służbie. – Kierowaliśmy się potrzebą docenienia całego środowiska, w tym także rodzin mundurowych. Służba państwowa to nie tylko służba samego funkcjonariusza. To także wyrzeczenia ponoszone przez całą jego rodzinę. Mamy nadzieję, że pomnik zjednoczy wszystkich, którzy chcą oddać hołd tym właśnie osobom, a obchodzone co roku uroczystości z pewnością się do tego przyczyniają – powiedziała Sonia Kepper, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu.

Apel pamięci

Po Liturgii zebrani goście przeszli na plac katedralny, by wziąć udział w apelu pamięci. Oddana została również salwa honorowa, a przedstawiciele wszystkich służb mundurowych złożyli pod pomnikiem wieńce i wiązanki. Uroczystość była także okazją do wręczenia okolicznościowego dyplomu bp. Grzegorzowi Kaszakowi w uznaniu osiągnięć w popularyzowaniu tradycji i dokonań policji i Medalu Stulecia Utworzenia Policji Państwowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Małżeństwo cywilne i kanoniczne

(E)
Niedziela Ogólnopolska 9/2003

Związek małżeński mogą zawrzeć nie tylko ludzie młodzi i zdrowi

Mężczyzna i kobieta zawierają związek małżeński, jeśli jednocześnie, w obecności kierownika urzędu stanu cywilnego, złożą oświadczenia, że chcą być małżeństwem.

Polskie prawo zezwala na zawarcie małżeństwa, gdy kandydaci na małżonków skończą 18 lat. Przed uzyskaniem pełnoletności zgodę musi wyrazić sąd. Istnieją, oczywiście, jeszcze inne przeszkody: pokrewieństwo, całkowite ubezwłasnowolnienie, czyli brak zdolności do czynności prawnych, choroba psychiczna czy niedorozwój umysłowy. Choroby generalnie są przeszkodą, gdy zagrażają małżeństwu lub zdrowiu potomstwa. Jeśli kierownik urzędu stanu cywilnego, przed którym przyszli małżonkowie muszą złożyć oświadczenie o woli zawarcia małżeństwa, zauważy, że ma do czynienia z taką sytuacją, może odmówić udzielenia ślubu. Oczywiście, możemy się z jego decyzją nie zgodzić i zwrócić się do sądu (rejonowego, właściwego dla adresu USC) o rozstrzygnięcie. Mamy na to 14 dni od daty doręczenie pisma z USC, powiadamiającego nas o odmowie udzielenia ślubu. Sąd powoła wówczas biegłego (lekarza), który zbada stan zdrowia danej osoby i orzeknie, czy istotnie istnieje przeszkoda do zawarcia małżeństwa. Kierownik urzędu stanu cywilnego będzie musiał postąpić zgodnie z orzeczeniem sądu. Jeśli mamy wątpliwości, czy uzyskamy zgodę na ślub w urzędzie, najlepiej od razu zwrócić się o rozstrzygnięcie problemu do sądu.
Może się okazać, że kandydat na małżonka nie będzie mógł przyjść do sądu czy urzędu stanu cywilnego z uwagi na trwałe kalectwo. Wówczas biegły sądowy może badanie przeprowadzić w domu, a kierownik USC może - zgodnie z art. 55 ust. 3: prawo o aktach stanu cywilnego - udzielić ślubu w domu. Możliwe jest też zawarcie małżeństwa przez tzw. pełnomocnika. Takie pełnomocnictwo można sporządzić również w domu chorego, prosząc o przybycie notariusza.

* * *

W związku z konkordatem zawartym między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską prawo polskie przewiduje również możliwość zawarcia tylko ślubu kościelnego, tzw. małżeństwa kanonicznego. Przysięga złożona w obecności duchownego pociąga wówczas takie same skutki cywilne, jak słowa wypowiedziane przed kierownikiem USC. Kandydaci na małżonków nie ominą jednak wizyty w urzędzie stanu cywilnego - muszą bowiem przedstawić duchownemu zaświadczenie stwierdzające brak przeszkód do zawarcia małżeństwa (pamiętajmy, że zaświadczenie to traci ważność po upływie trzech miesięcy od daty wystawienia).
Przyszli małżonkowie muszą wyrazić zgodę na zawarcie małżeństwa słowami, a jeśli jest to niemożliwe - równoznacznym znakiem, np. kiwnięciem głową lub przez pełnomocnika. Dokument pełnomocnictwa musi podpisać osoba zlecająca pełnomocnictwo, duchowny i dwaj świadkowie. Jeśli osoba zlecająca nie może pisać, należy to w dokumencie odnotować i powołać na tę okoliczność jeszcze jednego świadka, który musi również złożyć swój podpis. Jeśli istnieje zagrożenie życia jednej ze stron pragnących zawrzeć małżeństwo, duchowny może udzielić ślubu z pominięciem zaświadczenia z USC. Konieczne jest wówczas zapewnienie duchownego, że kandydaci na małżonków nie wiedzą o istnieniu przeszkód.
Kodeks prawa kanonicznego mówi, że małżeństwa powinny być zawierane w parafii, gdzie przynajmniej jedna ze stron posiada stałe lub tymczasowe zameldowanie lub miesięczny pobyt; w przypadku tułaczy - tam, gdzie obecnie przebywają. Za zezwoleniem własnego ordynariusza lub proboszcza można małżeństwo zawrzeć w innym miejscu.

* * *

Czynność prawna to świadome i zgodne z przepisami prawa zachowanie się człowieka, np. zawarcie umowy, spłata długu.
Osoba pragnąca podjąć czynność prawną musi posiadać do niej zdolność - prawo określa to jako zdolność do czynności prawnych. Pełną zdolność do czynności prawnych nabywa się z chwilą uzyskania pełnoletności. Nie mają zdolności do czynności prawnych osoby, które nie ukończyły 18 lat oraz całkowicie ubezwłasnowolnione.

* * *

W starożytnym Rzymie małżeństwo było w zasadzie aktem nieformalnym. O jego zawarciu przesądzała wola obu stron - kobiety i mężczyzny, którzy pragnęli wieść wspólne życie. Jeśli kobieta przekroczyła próg domu mężczyzny i przebywała pod jego dachem rok, stawała się jego żoną przez "zasiedzenie". Małżeństwo można było, oczywiście, przerwać - wystarczyło wówczas, by trzy kolejne noce żona spędziła poza domem męża.
W średniowieczu upatrzoną na żonę białogłowę po prostu porywano. Z czasem zwyczaj ten - piętnowany przez Kościół - przekształcił się w kupowanie żony, później - kupowanie nad nią władzy. Takie małżeństwo było ważne po dopełnieniu pewnych czynności. Ceremonia zaślubin rozpoczynała się wzięciem kobiety na kolana, zdjęciem jej z głowy wianka, a kończyła... pokładzinami w domu męża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wigilia w Stowarzyszeniu „Po prostu żyj”

2019-12-11 21:35

Zofia Białas

Wigilia to dzień szczególny dla tych, którzy prawdziwie przeżyli Adwent. W tym dniu zasiądą rodzinnie przy stole, przeczytają fragment Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa, połamią się opłatkiem, zapalą lampki na choince, zaśpiewają kolędę „Wśród nocnej ciszy” i pójdą jak pasterze reflektować tajemnicę Bożego Narodzenia.

Zofia Białas

Czyniąc zadość tradycji, przy wigilijnym stole spotkali się 11 grudnia członkowie Stowarzyszenia „Po prostu żyj”, ludzie, którzy stworzyli szczególną wspólnotę, wspólnotę ludzi dotkniętych chorobą nowotworową. Razem z nimi przy wigilijnym stole zasiedli przedstawiciele władz samorządowych, członkowie rodzin. Każde takie spotkanie to świadomość, że ci, których dotknęła choroba nie powinni być zostawieni samym sobie. Organizatorem opłatkowego spotkania był zarząd Stowarzyszenia.

Zofia Białas

W spotkaniu uczestniczyli m.in.: ks. prałat Marian Stochniałek – duchowy opiekun Stowarzyszenia „Po prostu żyj”, Marek Kieler - starosta wieluński, Grażyna Ryczyńska – radna Rady Powiatu, przedstawiciel Wieluńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Grzegorz Żabicki - działacz ZHP, radny, nauczyciel.

Spotkanie rozpoczęły: wspólnie zaśpiewana kolęda „Wśród nocnej ciszy”, fragment Ewangelii wg św. Łukasza, słowa św. Jana Pawła II i papieża seniora Benedykta XVI pokazujące sens Bożego Narodzenia, słowo ks. Mariana Stochniałka i życzenia prezesa Zarządu Stowarzyszenia „Po prostu żyj”.

Słowa Jana Pawła II zachęciły słuchających do wpatrywania się w Boże Dziecię – Zbawienie świata i do uczenia się od Niego miłości oraz odpowiedzialności za każdego człowieka i za każde ludzkie życie; słowa Benedykta XVI, przypomniały, że Boże Narodzenie stało się świętem darów, abyśmy naśladowali Boga, który dal nam samego siebie. Pozwólmy, powiedział, aby nasze serce, nasza dusza i nasz umysł zostały tą prawdą przesiąknięte! Kupując i przyjmując wiele prezentów, nie zapomnijmy o prawdziwym darze: abyśmy sobie wzajemnie ofiarowali cząstkę nas samych! (…)Wtedy znika niepokój. Wtedy rodzi się radość, wtedy nastaje święto.

Po refleksjach o istocie Bożego Narodzenia przyszedł czas na połamanie się opłatkiem, spożycie wieczerzy i wspólne kolędowanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem