Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Dar dla Kalnej

Obraz zatytułowany „Jezus Król Polski” na stałe zagościł w parafii św. Antoniego w Kalnej – miejscu, gdzie przed kościołem znajduje się 10-metrowa figura Chrystusa Króla, druga co do wielkości w Polsce. Uroczystości połączone z wprowadzeniem obrazu odbyły się 5 sierpnia

Bogu dziękuję, że w naszej parafii 9 kwietnia 2003 r. nastąpiła intronizacja Chrystusa Króla. Wszystkie grupy z parafii ofiarowały Mu swoje serce i złożyły deklaracje, że Chrystus Król będzie na tronach naszych serc. Od tego czasu stale doświadczamy Jego opieki – nigdy nie było nawałnic, a ludziom żyje się dostatnio. Jesteśmy tym bardziej wdzięczni za podarowany obraz, który w dniu intronizacji był w Łagiewnikach, i tam był uczczony przez wiernych – mówi proboszcz parafii w Kalnej, ks. kan. Kazimierz Hanzlik.

Stanisława Tomczyk ze Stowarzyszenia „Róża” z Łodygowic podkreśla, obraz został ofiarowany parafii przez Fundację Serca Jezusa, Stowarzyszenie „Róża” z Krakowa i Polską Rację Stanu. Przekazał go prezes Polskiej Racji Stanu Józef Kurecki. – Obraz został namalowany przez Danielę Pocentę z potrzeby serca. Artystkę zainspirował ks. Tadeusz Kiersztyn, który wspierał ją modlitwami przed Najświętszym Sakramentem – przypomniał J. Kurecki. – Założyciel i opiekun Fundacji, ks. Kiersztyn, podjął starania o otwarcie procesu beatyfikacyjnego Rozalii Celakówny, co nastąpiło 5 listopada 1996 r. W listopadzie 1996 r. staraniem naszej Fundacji została wykonana i złożona w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie złota korona z 4 orłami, jako wotum dziękczynne narodu za otwarcie procesu Rozalii Celakówny. Pani Daniela wzorowała się na tej koronie, zawierając w niej symbole polskie. Orły wyrażają to, że intronizacja dokonała się w narodzie polskim – mówi prezes Fundacji Serca Jezusa Barbara Pasternak ze Szczyglic. – Obraz został wniesiony do kościoła w Kalnej dokładnie w 1. rocznicę intronizacji dokonanej dla Śląska i Beskidów 5 sierpnia 2016 r. w sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski w Nowej Osuchowej. Uroczysta Rota Aktu Intronizacji z Nihil obstat Episkopatu Polski, była wygłoszona w obecności władzy duchownej i świeckiej Ziemi Śląskiej – podkreśla Janusz Bauerek – jeden z współorganizatorów wydarzenia w Kalnej. – Tamten akt poprzedził akt intronizacji, który odbył się w Łagiewnikach 19 listopada 2016 r. z udziałem Episkopatu i Prezydenta RP – dodaje ks. Hanzlik. Stanisława Tomczyk wspomina, że w 2005 r. ks. Kiersztyn zaczął jeździć do zamku w Łodygowicach. – Zobaczył wystawę moich prac plastycznych i wygłosił referat o intronizacji. Po 12 latach historia zatoczyła koło – podkreśla p. Tomczyk.

Reklama

Obraz wniesiono procesyjnie do kościoła w Kalnej. O godz. 12 była sprawowana Msza św. pod przewodnictwem Proboszcza, w koncelebrze z emerytowanym ks. kan. Eugeniuszem Miłosiem z diecezji rzeszowskiej i ks. Błażejem Brykiem z archidiecezji katowickiej (prowadzącym w tym czasie w Kalnej rekolekcje dla ministrantów). – Pan Bóg był zawsze Królem i Panem świata, bo jest jego stwórcą. Za faktem intronizacji powinno pójść całkowite nawrócenie – mówił w homilii ks. Miłoś. Po Mszy św. kapłani wraz z wiernymi odnowili Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana, i udali się procesją z Najświętszym Sakramentem wokół kościoła. W czasie procesji ks. Hanzlik błogosławił cztery strony Polski i świata.

Uroczystość grą i śpiewem ubogacił Wojciech Hytroś. W uroczystości uczestniczyli m.in.: rodzeństwo ks. Kiersztyna, Związek Podhalan, Grupa Rekonstrukcyjna NSZ, Fundacja Serca Jezusa, Stowarzyszenie „Róża”, Polska Racja Stanu, przedstawiciele władz lokalnych, Polacy z Zaolzia, wierni z Polski i zagranicy. Jak poformował ks. Miłoś, w listopadzie br. jest planowane w Krakowie odnowienie Aktu Przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana.

2017-08-16 13:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Flisackie święto

2020-07-21 13:16

Niedziela sandomierska 30/2020, str. I

[ TEMATY ]

uroczystość

Bractwo flisackie

Archiwum bractwa flisackiego

Pływanie to ich pasja

Flisacy uczcili w Ulanowie Ogólnopolski Dzień Flisactwa. Na piknik przybyło prawie 30 łodzi.

W ulanowskim porcie rzecznym, 4 lipca, zakończyły się dwa flisy – „Szlakiem błękitnego Sanu” oraz „Pod prąd”. Ten pierwszy był krótkim, symbolicznym rejsem z Bielin do Zarzecza i z powrotem do Ulanowa, trasa drugiego wiodła z Sandomierza do Ulanowa.

– Dla nas jest to Ogólnopolski Dzień Flisactwa w skromniejszej formie niż zwykle, ponieważ epidemia pokrzyżowała plany. Chcieliśmy jednak, żeby impreza zachowała cykliczną formułę – mówi Kamil Chmielowski, cechmistrz Bractwa Flisackiego św. Barbary w Ulanowie. Nie było to święto wyłącznie ulanowskich oryli. Stolica flisactwa polskiego gościła wodniaków między innymi z Tarnobrzega, Sandomierza, Mysłowic, a także z Łotwy.

Wodnym szlakiem ze staropolskiego królewskiego grodu do stolicy flisactwa polskiego przypłynęli wodniacy z grupy „Napędzani Wisłą”, działającej pod auspicjami Fundacji Fundusz Lokalny SMK. Podczas pikniku flisackiego symbolicznie ochrzczono 5 łodzi. Były to jednostki należące do wodniaków z grupy „Napędzani Wisłą”.

– Z naszej strony jest to forma uznania dla bractwa flisackiego w Ulanowie, dla jego dorobku, tradycji, historii. Mamy w zwyczaju, że chrzcimy nasze łodzie na różnych imprezach. Chcemy, żeby ludzie mogli to zobaczyć – mówi Marek Bażant, oryl z Sandomierza, należący do grupy „Napędzani Wisłą”, skupiającej pasjonatów wodniactwa nie tylko z Sandomierza, ale również m.in. z Tarnobrzega, Warszawy czy Śląska.

Imprezę zorganizowało Bractwo Flisackie pw. św. Barbary w Ulanowie przy współpracy z grupą „Napędzani Wisłą”. Wsparcia udzielił również powiat niżański. – Panu staroście, zarządowi powiatu i starostwu powiatowemu w Nisku składamy serdeczne podziękowania za przekazanie odpowiednich środków na tę imprezę – dodaje Kamil Chmielowski.

W sobotę piknik flisacki zakończył się spotkaniem przy ognisku. W niedzielę, 5 lipca, miały miejsce darmowe spływy galarami oraz pożegnanie uczestników flisu „Pod prąd”.

CZYTAJ DALEJ

Turcja: trzy tysiące zakażonych koronawirusem po modlitwie w Hagii Sophii

2020-08-10 20:37

[ TEMATY ]

Hagia Sophia

Katarzyna & Hakan Kaner

Około trzech tysięcy zakażonych koronawirusem – taki jest bilans sanitarny pierwszej muzułmańskiej modlitwy w zamienionym na meczet muzeum Hagii Sophii w Stambule, dawnej chrześcijańskiej katedry patriarchów Konstantynopola. Modlitwa odbywała się 24 lipca, w czasie pandemii, z udziałem 350 tys. ludzi zgromadzonych wokół budynku, epidemiolodzy spodziewali się więc nowych zakażeń.

Choć 500 zaproszonych gości, przebywających wewnątrz Hagii Sophii, znajdowało się w bezpiecznej odległości od siebie nawzajem, to czterej oficjele rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju, którzy modlili się w pobliżu prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana, jest w gronie zakażonych. Dystans zachowywano również w pobliżu Hagii Sophii, ale z dala od kamer telewizyjnych ludzi tłoczyli się tłumie.

Profesor Sarp Üner z Instytutu Zdrowia Publicznego na uniwersytecie Hacettepe w Ankarze zaznaczył, że na modlitwę do Stambułu przybyło wielu ludzi z całego kraju i to oni przekazali wirusa. – Myślę, że masowe zgromadzenie w Hagii Sophii zwiększy liczbę przypadków w Stambule. Na pewno czekają nas ciężkie dni – wskazał naukowiec.

CZYTAJ DALEJ

Bejrut: pielęgniarka uratowała w chwili wybuchu troje wcześniaków

2020-08-12 10:25

[ TEMATY ]

pomoc

Twitter

Zdjęcie nieznanej pielęgniarki z uniwersyteckiego Szpitala św. Jerzego w Bejrucie, która uratowała troje wcześniaków z neonatologicznego oddziału intensywnej terapii, obiegło cały świat, stając się ilustracją bohaterskiego czynu w obliczu niespotykanej tragedii. Eksplozja w stolicy Libanu, do której doszło 4 sierpnia, zamieniała miasto w ruinę. W wyniku wybuchu ginęło co najmniej 220 osób, 7 tys. mieszkańców zostało rannych i około 300 tys. ludzi straciło dach nad głową.

Zdjęcie niezidentyfikowanej pielęgniarki trzymającej na rękach troje wcześniaków, rozmawiającej przez telefon, zrobił fotograf Bilal Jawich. W rozmowie z CNN Arabic przyznał, że był „zdumiony, gdy zobaczył pielęgniarkę trzymającą trzy noworodki. „Dostrzegłem spokój pielęgniarki, który kontrastował z otaczającą zaledwie metr dalej atmosferą” – zrelacjonował. „Wyglądała jakby posiadła ukrytą moc, która dała jej samokontrolę i zdolność, by uratować te dzieci” – dodał dziennikarz, który później rozmawiał z uwiecznioną na zdjęciu bohaterką. Okazało się, że w chwili wybuchu była na oddziale położniczym. Straciła przytomność. Gdy się ocknęła, zdała sobie sprawę, że niesie ze sobą trójkę przedwcześnie urodzonych dzieci. Noworodki trafiły potem do innego szpitala.

W wyniku eksplozji zginęło cztery pielęgniarki i co najmniej 13 pacjentów Szpitala św. Jerzego w Bejrucie, z kolei w Hopital des Soeurs du Rosaire jedna pielęgniarka zginęła, a druga ma połamane nogi.

„Wszystkie windy są zepsute. Respiratory, monitory, drzwi - wszystko jest zniszczone” – powiedział dr Joseph Elias, szef działu kardiologii w Hopital des Soeurs du Rosaire, tłumacząc dziennikarzom, jak pacjenci musieli zostać przeniesieni do innych nieuszkodzonych szpitali, a ciężko ranni byli leczeni na korytarzach i parkingach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję