„Piłkarski poker” Janusza Zaorskiego z 1988 r. był kinowym hitem. Ale wielu widzów pewnie nie wiedziało, że pokazany w nim świat niewiele odbiega od tego, co działo się na piłkarskich stadionach i w szatniach. Przecież handlu meczami nie wymyślono po 1989 r., już w PRL mecz był towarem, którym handlowali wszyscy – zawodnicy, trenerzy, działacze i sędziowie – i wszyscy w ich światku o tym wiedzieli. Kiwano przede wszystkim kibiców. W opowiadającej o tym, czego nie było widać w polskiej piłce, książce dr Grzegorz Majchrzak opiera się m.in. na nieznanych materiałach z archiwum IPN. Wynika z nich, że historia piłki to nie tylko medale, puchary i pieniądze, ale także szpiegowanie, werbowanie agentów, inwigilacja, podsłuchy, donosy i prowokacje. A historie Kazimierza Deyny, Jana Tomaszewskiego, Marka Leśniaka czy Roberta Gadochy jasno pokazują – jak obrazowo pisze wydawca „Tajnej historii futbolu” – komu bezpieka „założyła siatkę”, a kto strzelił jej w okienko.
BRAŃSK – Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
Na elewacji kościoła parafialnego pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Brańsku pojawił się wulgarny napis. Jego treść jest obraźliwa wobec Kościoła i ze względu na swój charakter nie nadaje się do publikacji - informuje portal garwolin.podlasie24.pl.
Jak poinformował mł. insp. Tomasz Krupa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie dotyczące naniesienia napisu na mury świątyni. – Policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynika, że w Brańsku nieznana osoba naniosła czerwoną farbą wulgarny napis na murach kościoła – przekazał mł. insp. Tomasz Krupa.
Na jednym z osiedli domów jednorodzinnych w miejscowości Lutoryż pod Rzeszowem, znaleziono ludzkie szczątki. Według nieoficjalnych informacji może chodzić nawet o kilkanaście płodów.
"Na miejsce ściągnięto kilkudziesięciu policjantów i techników kryminalistyki oraz prokuratora. Akcja mundurowych trwa od czwartkowego poranka, kiedy to podczas prac ziemnych koparka odsłoniła pierwsze ludzkie szczątki, a na kolejne natrafiły zaalarmowane służby" - informują media, dodając, że teren, na którym dokonano tego makabrycznego odkrycia to dopiero co kupiona przez nowych właścicieli działka.
Do szpitala w Szczecinie przetransportowano ośmioletnie dziecko, które doznało oparzeń ok. 70 proc. powierzchni ciała, po tym, jak zapaliła się benzyna z kanistrów, którymi bawiło się troje dzieci. Do wypadku doszło w Jarogniewie pod Kołobrzegiem.
Informację o wypadku służby ratunkowe otrzymały w piątek przed godz. 21. We wsi Jarogniew (gm. Gościno, pow. kołobrzeski) dziecko doznało rozległych oparzeń ciała.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.