Reklama

Niedziela Świdnicka

Aniołom kazał, aby strzegli Ciebie!

2017-10-25 12:07

Niedziela świdnicka 44/2017, str. 3

[ TEMATY ]

odpust

peregrynacja

Wałbrzych

św. Michał Archanioł

Ryszard Wyszyński

Figura św. Michała Archanioła z góry Gargano

Msza św. odpustowa odprawiona w dzień liturgicznego wspomnienia Świętych Aniołów Stróżów w parafii kolegiackiej w Wałbrzychu oraz uroczyste zakończenie nawiedzenia figury św. Michała Archanioła z Góry Objawień Gargano pod przewodnictwem księży michalitów to ważne wydarzenia w parafii kolegiackiej, której patronują Matka Boża Bolesna oraz Święci Aniołowie Stróżowie

Koncelebrowanej odpustowej Eucharystii, sprawowanej przez proboszczów z dekanatu Wałbrzych-Południe, przewodniczył ks. prał. Bogusław Wermiński, emerytowany proboszcz parafii kolegiackiej.

Przed rozpoczęciem Mszy św. wiernych powitał uroczyście w świątyni ks. dziekan Wiesław Rusin, który ucieszył się z tak licznej obecności parafian, a szczególnie dzieci z najmłodszych klas, które w przyszłym roku przystąpią do I Komunii św. Dzieci miały na sobie skrzydła aniołków w związku z nawiedzeniem kolegiaty przez figurę Michała Archanioła. Dziękując opiekunom, Ksiądz Proboszcz podkreślił, że od piątku do poniedziałku trwały w parafii rekolekcje prowadzone przez ojców michalitów z kazaniami i modlitwami przed figurą św. Michała Archanioła, które wieńczył wspólnie odmawiany, późną porą, w kościele Apel Jasnogórski,. Podkreślił też, że wielu wiernych parafii przyjęło okolicznościowe szkaplerze św. Michała Archanioła.

Reklama

Okolicznościową homilię o aniołach wygłosił michalita ks. Marcin Kałwik, rozpoczął od cytatu: „Aniołom kazał, aby strzegli Ciebie”. A dalej myśl tę rozwinął, odpowiadając na pytanie, czy aniołowie mogą ingerować w nasze życie? Jednym ze świadectw, które przytoczył w opowieści, było przejmujące wspomnienie byłej polskiej więźniarki niemieckiego obozu koncentracyjnego, która po zakończeniu wojny, wracając do kraju wraz z koleżanką, została napadnięta przez sowieckich żołnierzy. W ostatniej chwili, kiedy zginęła już z rąk oprawców jej koleżanka, ona zwróciła się o pomoc do Pana Boga, by jej nie opuszczał. Wtedy na drodze żołnierzy sowieckich pojawił się niespodziewanie inny żołnierz z bronią, który powiedział, że jeśli ją tylko dotkną, to będą mieli z nim do czynienia. A potem odprowadził ją spokojnie na stację kolejową. Na koniec mimochodem zapytał: – Nie chcesz wiedzieć, kto cię uratował? A gdy milczała, powiedział: – Przyjdę po ciebie w chwili twojej śmierci. Od tamtego wydarzenia żywiła ona do końca życia przekonanie, że to był Michał Archanioł w stroju sowieckiego żołnierza przysłany przez Boga, by ją uratować.

– Aniołowie – mówił kapłan – to są nasi niewidzialni przyjaciele. Michał Archanioł, uobecniony w tej figurze, jest groźny dla zła, które depcze pod stopami – dla głowy szatana. Dla nas ma pogodną twarz, trzymając wysoko w naszej obronie ten miecz. To dzięki Michałowi Archaniołowi i naszym Aniołom Stróżom nie mamy tyle pokus i wychodzimy w walce z nimi obronną ręką. Aniołowie jednak nie zrobią niczego wbrew naszej wolnej woli – zaznaczył kapłan. I dodał: – Jezus nie pozostawił nas samych sobie. Mamy potężnych sojuszników w Aniołach Stróżach, tylko wykorzystujmy ich moc, gdy nas napominają naszym głosem wewnętrznym. Trzeba wypełniać świat aniołami, którymi właśnie my mamy się stawać – zakończył kaznodzieja.

Następnie miał miejsce uroczysty Akt poświęcenia parafii św. Michałowi Archaniołowi, którego treść wiernym uroczyście odczytywał ks. proboszcz Wiesław Rusin. Po Mszy św. odbyło się też uroczyste poświęcenie przez ks. proboszcza Wiesława Rusina oraz ks. Marcina Kałwika nowego obrazu Michała Archanioła umieszczonego w nawie bocznej kolegiaty, który pozostanie pamiątką peregrynacji świętej figury Michała Archanioła do kościoła pw. Świętych Aniołów Stróżów. Kończąc Mszę św., ks. prał. Bogusław Wermiński zwrócił się do księdza prepozyta kapituły W. Rusina, serdecznie dziękując za zaproszenie do przewodniczenia Eucharystii, a także poprosił, aby w tak ważnej dla parafii chwili ksiądz prepozyt przedstawił obecną w kościele na uroczystości swoją mamę, by jej podziękować za wychowanie syna kapłana. W imieniu parafii księdzu rekolekcjoniście, bratu Marcinowi podziękowali: nadzwyczajny szafarz Komunii św. Stanisław Rondzisty, s. Faustyna z wałbrzyskiego Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety oraz Halina Nowaczyk. Figurę odprowadzono uroczyście w procesji ulicą Moniuszki do klasztoru Sióstr Elżbietanek, gdzie spędziła noc w kaplicy, przed dalszą swoją drogą do innych parafii w naszym kraju.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Aniołowie w starożytności chrześcijańskiej (3)

2019-10-08 14:19

Niedziela świdnicka 41/2019, str. 8

[ TEMATY ]

św. Michał Archanioł

Grażyna Kołek

Wraz z teologiczną refleksją na temat aniołów w antycznym Kościele rozwijały się rozmaite formy ich czci

Chrześcijanie starożytni, rozważając teksty biblijne, a szczególnie księgę Apokalipsy św. Jana, dostrzegli prawdę o służbie aniołów przed Bogiem w momencie sprawowania liturgii niebiańskiej, z którą łączyli się podczas swoich celebracji eucharystycznych. Wzbudzało to głęboki szacunek wobec duchów niebieskich wielbiących nieustannie Boży majestat. Również powszechne przekonanie o trosce, jaką aniołowie z woli Bożej otaczają ludzi w ich doczesnej pielgrzymce do ojczyzny niebieskiej stało się jednym z zasadniczych powodów zrodzenia praktyki kultu aniołów. Ten kult czci – zgodnie ze wskazówkami biblijnymi (Kol 2,18; Ap 19,10 i Ap 22,9) – nigdy przez Kościół nie był stawiany na równi z kultem uwielbienia należnym wyłącznie Trójjedynemu Bogu. Dlatego tam, gdzie dochodziło do nadużyć w tej materii, były one wyraźnie potępiane, jak na przykład na synodzie w Laodycei pod koniec IV wieku.

Jednym z pierwszych świadków czci aniołów w II wieku jest św. Justyn Męczennik. Według niego, oddawanie przez ludzi należytej czci aniołom wynika z faktu, że oni sami oddają najwyższy hołd uwielbienia Bogu, a jednocześnie są posłani przez Niego ku zbawiennej pomocy ludziom. Natomiast w III wieku Orygenes stwierdził: „Chociaż aniołowie, których tak nazywamy z uwagi na ich służbę, niekiedy w świętych pismach bywają zwani bogami (...), to jednak nigdy nie znajdziesz tam nakazu, abyśmy zamiast Bogu oddawali cześć i kłaniali się istotom, które nam służą i przynoszą nam dary Boże (…). Wiemy natomiast, że nie demonom, ale aniołom została powierzona opieka nad płodami ziemi i rozrodem zwierząt, ich więc wysławiamy i błogosławimy, ponieważ Bóg powierzył im opiekę nad tym, co nam przynosi pożytek, wszelako nie oddajemy im czci należnej Bogu, bo ani Bóg sobie tego nie życzy, ani oni sami takiej czci nie pragną”.

Z grona aniołów największą czcią cieszy się św. Michał Archanioł uważany za najpotężniejszego spośród duchów niebieskich. Teodoret, biskup Cyru (zm. 466), pisał o kaplicach poświęconych św. Michałowi w Konstantynopolu i Frygii istniejących już w II wieku. Historyk Kościoła Sozomen (zm. ok. 450) poświadcza istnienie we wschodniej stolicy Cesarstwa Rzymskiego sanktuarium zwanego Michaelion, zbudowanego prawdopodobnie przez Konstantyna Wielkiego. Nazwa wywodzi się stąd, „iż – jak lud święcie wierzy – miał się tam ukazać Michał, arcyposłaniec Boży, a sam także doznawszy wielkiego dobrodziejstwa, zgadzał się całkowicie, że to prawda”. Wódz zastępów niebieskich był czczony również w tym czasie w Egipcie i Etiopii.

Kościół rzymski czci św. Michała Archanioła pod datą 29 września. Wynika to z faktu, iż tego dnia papież Bonifacy I (418-422) dokonał pod Rzymem poświęcenia bazyliki dedykowanej św. Michałowi.

Natomiast najsłynniejsze do dziś sanktuarium św. Michała Archanioła znajduje się w Apulii – południowo-wschodnim regionie Włoch, na górze Gargano, w mieście Monte Sant’Angelo. Jego początki sięgają końca V wieku, kiedy miały miejsce objawienia św. Michała Archanioła. Po raz pierwszy Archanioł objawił się w 490 r. biskupowi Sipontu, św. Wawrzyńcowi i powiedział: „Ja jestem Archanioł Michał, stojący przed obliczem Boga. Grota jest mnie poświęcona; ja jestem jej strażnikiem. Tam, gdzie się otwiera skała, będą przebaczone grzechy ludzkie. Modlitwy, które będziecie tu zanosić do Boga, zostaną wysłuchane. Idź w góry i poświęć tę grotę dla kultu chrześcijańskiego”. Drugie objawienie miało miejsce dwa lata później podczas oblężenia Sipontu przez Germanów. Św. Michał Archanioł obiecał wtedy zwycięstwo, jeśli ludność natychmiast przystąpi do ataku. I rzeczywiście, 29 września wojska Sipontu pokonały wroga. W 493 r. biskup z wiernymi udał się w dziękczynnej pielgrzymce na górę Gargano. Kiedy doszli w pobliże groty, usłyszeli śpiewy anielskie. Biskup po zasięgnięciu rady papieża, postanowił w końcu poświęcić to miejsce wskazane przez Archanioła podczas pierwszego objawienia. Wówczas objawił mu się św. Michał i powiedział: „Zaniechaj myśli o poświęceniu groty, ja wybrałem ją na swoją siedzibę i już poświęciłem razem z moimi aniołami. Znajdziesz w niej znaki na skale i mój wizerunek, ołtarz, paliusz i krzyż. Wy tylko wejdziecie do groty i odmówicie przy mnie modlitwy. Jutro odprawicie dla ludu Najświętszą Ofiarę i zobaczycie, jak sam poświęcam tę świątynię”. Od tego czasu grota nazywana jest „niebiańską bazyliką”, ponieważ jest jedyną świątynią na ziemi, która nie została poświęcona ręką ludzką.

CZYTAJ DALEJ

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Niedziela łowicka 6/2003

[ TEMATY ]

ksiądz

kapłan

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

„Życzliwymi bądźmy!” – dziś rozpoczyna się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

2020-01-18 08:46

[ TEMATY ]

ekumenizm

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

Arch.

Pod hasłem „Życzliwymi bądźmy”, zaczerpniętym z Dziejów Apostolskich (Dz 28,2), od 18 a 25 stycznia obchodzony jest na całym świecie – także w Polsce – Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Wierni różnych Kościołów chrześcijańskich spotkają się na ekumenicznych nabożeństwach, modlitwach, konferencjach, koncertach i innych wydarzeniach.

W całej Polsce w tym czasie odbędzie się kilkaset nabożeństw oraz spotkań o charakterze ekumenicznym, z udziałem przedstawicieli różnych Kościołów obecnych w naszym kraju. A zgodnie z ustaleniami podjętymi przez Polską Radę Ekumeniczną (PRE) i Kościół rzymskokatolicki, na nabożeństwa należy zapraszać nie tylko duchownych i wiernych bratnich Kościołów, lecz również zachęcać wiernych własnego Kościoła do udziału w nabożeństwach w świątyniach i kaplicach Kościołów innej tradycji.

- Jedności chrześcijan potrzebuje nie tylko Kościół Chrystusowy, lecz cały współczesny świat - podkreśla w rozmowie z KAI bp Krzysztof Nitkiewicz, przewodniczący Rady KEP ds. Ekumenizmu.

Jego zdaniem brakuje świadomości ekumenicznej, a jej wzmacnianie jest zadaniem całego Kościoła, w tym świeckich. Przestrzega jednocześnie, by w dialogu ekumenicznym unikać dróg na skróty i uprawiania ekumenizmu na pokaz.

- Musimy więc usunąć uprzedzenie i prosić Chrystusa, aby ukazał nam swoje światło i swoją drogę, którą mamy wspólnie podążać – dodaje bp Nitkiewicz. - Bo naszym zadaniem jest podążanie razem drogami zbawienia ze świadomością, że pod opieką Chrystusa nie zginiemy. Nie trzeba się bać, że różnice, które są między nami stanowią mur, którego nie da się usunąć. Wszystko można pokonać!

W tym roku podczas obchodów Tygodnia Ekumenicznego świętowana będzie 20. rocznica podpisania wspólnej deklaracji o wzajemnym uznaniu chrztu przez Kościoły zrzeszone w Polskiej Radzie Ekumenicznej (PRE) i Kościół rzymskokatolicki. „To było wydarzenie epokowe w polskim ekumenizmie i byliśmy jednym z pierwszych krajów, gdzie podobne porozumienie podpisano”– podkreśla prezes PRE, biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego Jerzy Samiec.

W związku z tym centralne nabożeństwo tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan w Polsce odbędzie się 23 stycznia o godz. 18.00 w luterańskim kościele św. Trójcy w Warszawie, tam gdzie 20 lat temu przyjęta została deklaracja o wzajemnym uznaniu chrztu. Homilię wygłosi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

- W ciągu kolejnych 20 lat od podpisania wspólnej deklaracji o chrzcie nie doczekano się jednak żadnego dokumentu podobnej rangi. Pomimo prac nad dokumentem o małżeństwach mieszanych, nie został on dotąd podpisany – przyznaje bp. Samiec.

Natomiast epokowym wspólnym osiągnięciem jest „Biblia ekumeniczna”, która jest dziełem wielu Kościołów - pierwszym ekumenicznym przekładem Pisma Świętego na język polski. Prace nad nią rozpoczęto w 1994 r. a zakończono w 2018 r.

Bp Nitkiewicz przyznaje w rozmowie z KAI, że jednak wciąż „brakuje nam dostatecznej świadomości ekumenicznej” i apeluje o jej kształtowanie. Z kolei bp Samiec wyjaśnia, że mimo różnic - we współczesnych społeczeństwach, także w Polsce - są olbrzymie przestrzenie, w których chrześcijanie różnych wyznań mogą dawać jasne świadectwo z pozycji wiary. Jako konkretne przykłady wymienia: odpowiedzialność za stworzenie, diakonię, dobre i racjonalne kształcenie, kwestie sprawiedliwości społecznej i seksualności człowieka, odpowiedzialność za zło wyrządzone drugiemu człowiekowi z pozycji władzy, upominanie się o prawa uchodźców i migrantów, ochronę praw mniejszości, sprzeciw wobec przemocy i mowie nienawiści.

W świetle statystyk GUS katolicyzm wyznaje – 86,9% obywateli polskich. Kościół rzymskokatolicki skupia – 86,7%, Polaków, Kościół greckokatolicki – 0,14%, a Kościoły starokatolickie – 0,12%. Prawosławie wyznaje – 1,31% obywateli RP, a protestantyzm – 0,38%. Głównie są to luteranie i ewangelicy reformowani – 0,18%, zielonoświątkowcy – 0,09%, ewangelikalni chrześcijanie – 0,07%, adwentyści i inne grupy – 0,04%.

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan trwa od 18 do 25 stycznia. Termin ten został zaproponowany w 1908 r. przez pioniera ruchu ekumenicznego, Paula Wattsona z USA, aby obejmował czas między dniem wspominającym św. Piotra, a dniem upamiętniającym nawrócenie św. Pawła. Na półkuli południowej, gdzie w styczniu zwykle trwają wakacje, Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan jest zazwyczaj obchodzony w innym terminie, np. w okresie obejmującym święto Pięćdziesiątnicy co również zyskuje rangę symbolu.

W Polsce w przygotowywaniu i obchodach Tygodnia uczestniczy PRE i Kościół rzymskokatolicki. W skład PRE, która formalnie zarejestrowana została w 1946 r., wchodzą: Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny, Kościół Ewangelicko-Augsburski, Kościół Ewangelicko-Reformowany, Kościół Ewangelicko-Metodystyczny, Kościół Polskokatolicki, Kościół Starokokatolicki Mariawitów i Kościół Chrześcijan Baptystów.

Od 1975 r. co roku materiały na kolejne obchody Tygodnia Ekumenicznego przygotowywane są przez grupy chrześcijan z poszczególnych krajów i kontynentów. Tegoroczne opracowały Kościoły chrześcijańskie na Malcie. 10 lutego tamtejsi chrześcijanie obchodzą Święto Rozbicia Okrętu św. Pawła. Wspominają wtedy okoliczności, w jakich apostoł Paweł znalazł się na wyspie – burzę, rozbicie się statku i cud ze żmiją (Dz 27,9 – 28,6) – i dziękują za dotarcie wiary chrześcijańskiej na Maltę. Czytanie z Dziejów Apostolskich przeznaczone na ten dzień jest tekstem wybranym na tegoroczny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Po raz dwudziesty trzeci polską wersję materiałów przygotował ekumeniczny zespół redakcyjny, powołany przez Komisję ds. Dialogu między Polską Radą Ekumeniczną a Konferencją Episkopatu Polski. Komisji współprzewodniczą: bp Jerzy Samiec (Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP) i bp Krzysztof Nitkiewicz (Kościół rzymskokatolicki).

Materiały na tegoroczny Tydzień Ekumeniczny rozesłano już do wszystkich polskich diecezji. Teksty można wykorzystać zarówno podczas nabożeństw międzywyznaniowych jak i w ramach nabożeństw jednej tylko konfesji, włączając modlitwy o jedność chrześcijan − na ile to możliwe − do własnych porządków liturgicznych. "Choć wspólnotowa modlitwa o jedność chrześcijan ma charakter uprzywilejowany, to jednak chrześcijanin powinien także modlić się do Ojca, „który widzi w ukryciu” (por. Mt 6,6)" - czytamy we wspólnym opracowaniu Kościołów.

Obchody Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan poprzedza Dzień Judaizmu obchodzony w Polsce 17 stycznia. Wydarzenie przygotowuje Komitet KEP ds. Dialogu Międzyreligijnego.

Z kolei bezpośrednio po Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan, 26 stycznia, Kościół katolicki w Polsce obchodzić będzie 20. Dzień Islamu. Hasło tegorocznego brzmi: „Chrześcijanie i muzułmanie: w służbie powszechnego braterstwa”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję