Reklama

Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 4 im. Orląt Lwowskich

Srebrny jubileusz

2017-11-29 10:28

Ewa i Tomasz Kamińscy
Edycja lubelska 49/2017, str. IV

Ewa Kamińska
Inscenizacja nawiązująca do odzyskania niepodległości przez Polskę

Ćwierć wieku temu 22 grudnia 1992 r. bp Ryszard Karpiński odprawił Mszę św. w intencji nowo powstałego Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 4 w Lublinie, inaugurując jego działalność. Dokonał wówczas uroczystego otwarcia i poświęcenia placówki oraz pobłogosławił krzyże do sal lekcyjnych. 10 listopada br. bp Ryszard Karpiński ponownie spotkał się ze społecznością szkolną. Mszę św. dziękczynną w kościele pw. św. Antoniego za ćwierć wieku placówki, której od 1996 r. patronują Orlęta Lwowskie, wraz z biskupem celebrowali proboszcz ks. Marek Urban oraz rodak i absolwent ks. Mateusz Wójcik.

W homilii bp Ryszard Karpiński mówił m.in. o wielkiej i niezastąpionej roli rodziców w procesie wychowania dzieci, zwłaszcza religijnego. Podkreślił rolę szkoły w tym dziele. Wspomniał o swoim dzieciństwie, kiedy nie można było w okupowanej Polsce uczęszczać do szkoły, a nauczyciele z narażeniem życia uczyli na tajnych kompletach. Powiedział, że nawet w XXI wieku jest wiele dzieci na świecie, które nie mają budynku szkolnego. Podkreślał, że trzeba dziękować Bogu, iż w Polsce można spokojnie realizować plany wychowawcze i edukacyjne, włączając w to katechezę.

W jubileuszowej akademii w ZSO nr 4 uczestniczyło wielu gości z wojewodą Przemysławem Czarnkiem. Przybyła zaprzyjaźniona ze szkołą Marianna Krasnodębska, odznaczona medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Dyrektor Krzysztof Szulej przypomniał historię i osiągnięcia szkoły, którą ukończyło już ponad 9 tys. uczniów. Wielu z nich to laureaci konkursów i olimpiad. Mówił, że szkoła nie tylko uczy i wychowuje. Bardzo dobrze układa się też współpraca z organizacjami, fundacjami, stowarzyszeniami, placówkami oraz parafią. Spośród wielu przedsięwzięć wyróżnił akcję „4 minuty = życie”, podczas której uczniowie są uwrażliwiani na potrzeby drugiego człowieka, uczą się odpowiedzialności oraz zdobywają umiejętność niesienia pierwszej pomocy.

Reklama

Podczas uroczystości szkoła w uznaniu zasług w kultywowaniu pamięci o walkach o niepodległość Polski otrzymała medal „Pro Patria” Szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, dyplom uznania Wojewody Lubelskiego za m.in. wychowanie w szacunku dla historii państwa, kształtowanie postaw obywatelskich i patriotycznych oraz Medal 700-lecia Miasta Lublin. Medalem Prezydenta Miasta wyróżniono pierwszą dyrektor Halinę Olczak, obecnego dyrektora Krzysztofa Szuleja, wicedyrektora Bogusława Kapłona, Jolantę Rados, Ryszardę Bartnik, Elżbietę Wojdat i Urszulę Adamiec. Wielu gości dzieliło się refleksjami, m.in. dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania Ewa Dumkiewicz-Sprawka, poseł Lech Sprawka, lubelski wicekurator oświaty Ryszard Golec, prezes lubelskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Jan Burczyński, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Kalinowszczyzna Adam Osiński i zastępca przewodniczącego Rady Osiedla XXX-lecia RSM „Motor” Jan Puchala. Podkreślano wychowawczy trud szkoły, zwłaszcza na polu patriotyzmu, pracę na rzecz dzieci i młodzieży oraz dzielnicy. W imieniu absolwentów Magdalena Paśnikowska-Łukaszuk i ks. Mateusz Wójcik zgodnie dziękowali za atmosferę, jaka panowała w szkole, i za zdobytą wiedzę procentującą w ich dorosłym życiu. Chór Cantino pod dyrekcją Małgorzaty Dąbrowskiej wykonał po raz pierwszy hymn szkoły, napisany przez Teresę Fiedorowicz, z muzyką Pawła Sieka.

Obchody zakończyła inscenizacja nawiązująca do odzyskania niepodległości przez Polskę. Wspominano obrońcę Lwowa Antosia Petrykiewicza, najmłodszego kawalera Orderu Virtuti Militari, który zginął w wieku 13 lat oraz urodzoną w Lublinie Aleksandrę Zagórską, która także walczyła o Lwów. Jej syn Jurek Bitschan poległ na Cmentarzu Łyczakowskim, mając 14 lat. W drugiej części uczniowie zaprezentowali swoje umiejętności artystyczne. Był to wyraz podziękowań za trud nauczycieli, a zarazem świadectwo osiągnięć szkoły. Występ zakończył polonez, do którego zaproszono dyrektora Krzysztofa Szuleja.

Tagi:
szkoła jubileusz

Wielkie święto w wałbrzyskiej parafii

2019-07-16 11:54

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 29/2019, str. 2-3

Jubileusze 30-lecia powstania oraz 5-lecia konsekracji kościoła obchodziła uroczyście w dniu dorocznego odpustu parafia pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w dzielnicy Nowe Miasto w Wałbrzychu. Trzecim religijnym wydarzeniem było bierzmowanie młodzieży w parafii

Ryszard Wyszyński
Kościół Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Okolicznościowej Mszy św. sprawowanej z okazji jubileuszy i parafialnego święta 27 czerwca przewodniczył ordynariusz diecezji świdnickiej bp Ignacy Dec. Wśród celebransów byli: ks. Kazimierz Marchaj, pierwszy proboszcz, kierujący obecnie parafią pw. Miłosierdzia Bożego w Kudowie-Zdroju, ks. prał. senior Bogusław Wermiński, poprzedni wieloletni proboszcz wspólnoty pw. Świętych Aniołów Stróżów, ks. prał. Andrzej Jarosiewicz, kustosz bolesławieckiej bazyliki maryjnej, ks. Grzegorz Umiński, sekretarz Księdza Biskupa, kapłani dekanatu Wałbrzych-Południe z ks. dr. Wiesławem Rusinem na czele oraz ks. kan. dr Dariusz Danielewicz, proboszcz parafii. Patronką kościoła i religijnej wspólnoty Nowego Miasta jest Matka Boża Nieustającej Pomocy, której wizerunek znajduje się w centralnym miejscu nad ołtarzem. Historia tego obrazu jest znacznie starsza niż parafia, a jego losy są przejmujące.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trzeba jasno powiedzieć: Dość!

2019-07-16 11:47

Z abp. Stanisławem Gądeckim rozmawiał Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 10-13

Nie można dialogować ze środowiskami, które nie chcą dialogu, depczą świętości, bluźnią Bogu i deprawują człowieka. Ale Kościół otrzymał zadanie głoszenia Ewangelii wszystkim i nikt nie powinien być wyłączony z możliwości usłyszenia Dobrej Nowiny – mówi abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w rozmowie z Arturem Stelmasiakiem

episkopat.pl
Abp Stanisław Gądecki

ARTUR STELMASIAK: – Napisał Ksiądz Arcybiskup bardzo mocny list w obronie wartości religijnych. Oczywistych powodów jest wiele, ale czy było jakieś szczególne wydarzenie, które przechyliło szalę goryczy, by zająć stanowisko w tej sprawie?

ABP STANISŁAW GĄDECKI: – Od dłuższego czasu mamy do czynienia z niezwykle intensywną dyskusją społeczną, której przedmiotem jest Kościół. Pojawia się wiele głosów nieprzychylnych, a nawet wrogich, wobec Kościoła i wartości religijnych. W ostatnich tygodniach miały jednak miejsce akty jawnej profanacji największych świętości, wobec których trzeba zdecydowanie zaprotestować. Mam tu na myśli przede wszystkim profanację jasnogórskiego wizerunku Matki Bożej, jak również akty bluźnierstwa, do których dochodzi podczas tzw. marszów środowisk gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów. Inicjatywy te cechują się swego rodzaju przewrotnością, bo pretekstem do ich organizowania jest rzekomo promocja większej tolerancji w społeczeństwie, tymczasem – o czym wspominałem w liście – stają się one miejscem jawnej nietolerancji, obscenicznych prezentacji oraz sposobnością do okazywania pogardy wobec chrześcijaństwa, w tym także do parodiowania liturgii Eucharystii, oraz do nawoływania do nienawiści w stosunku do Kościoła i osób duchownych. Do tego należy dodać napaści na świątynie i fizyczne ataki na księży. W ostatnim czasie zaistniało w społeczeństwie naprawdę wiele zła, które dotyka wspólnotę Kościoła i wprost uderza w Boga i Matkę Najświętszą. I w tym momencie trzeba jasno powiedzieć: „Dość!”.

– Pamiętam czasy, gdy Ksiądz Arcybiskup pełnił funkcję zastępcy przewodniczącego KEP, a przez media przetoczyła się fala nagonki na Kościół ws. lustracji. Teraz jako przewodniczący musi się Ksiądz Arcybiskup zmagać z falą krytyki ws. rozliczeń nadużyć seksualnych. Czy teraz KEP jest w trudniejszej sytuacji niż 10 lat temu?

– Trzeba wyraźnie rozgraniczyć: czym innym jest – jak pan redaktor to ujął – medialna nagonka antykościelna, a czym innym – dążenie do prawdy i zmaganie ze złem. Bardzo nam zależy na dojściu do prawdy i wewnętrznym oczyszczeniu Kościoła. Tak było przed dekadą, kiedy podejmowaliśmy konkretne działania umożliwiające przeprowadzenie lustracji w Kościele, tak jest i teraz. Trudno w naszym społeczeństwie znaleźć drugie takie środowisko, które podjęło aż tyle przedsięwzięć, inicjatyw i rozwiązań mających na celu rozliczenie przeszłości i prewencję na przyszłość. Zależy nam bowiem na naprawieniu krzywd wobec osób zranionych grzechem ludzi Kościoła. Zależy nam na dobru dzieci i młodzieży oraz na tym, aby Kościół był środowiskiem bezpiecznym i transparentnym.
Trudność dzisiejszej sytuacji polega na tym, że kwestia pedofilii stała się – już nie tylko w Polsce, ale niemal na całym świecie – dającym się łatwo wykorzystać tematem do ataków na Kościół, które mają na celu odebranie mu wiarygodności moralnej. Kościół jest bowiem ostatnim głosem w społeczeństwie, który nie idzie na kompromis ze współczesnymi prądami demoralizującymi, ale nie boi się mówić, że życie szczęśliwe to życie, w którym człowiek stawia sobie jasne wymagania. Siły libertyńskie chciałyby z pewnością ten głos uciszyć i wyeliminować.

– Ksiądz Arcybiskup wymienia w liście marsze środowisk gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów, które w nazwie mają tolerancję, a tak naprawdę ich uczestnicy pogardzają chrześcijaństwem. A może Kościół powinien nawiązać dialog ze środowiskami LGBT i iść do nich z Dobrą Nowiną?

– Nie można dialogować ze środowiskami, które nie chcą dialogu, depczą świętości, bluźnią Bogu i deprawują człowieka. Prawdą jest też to, że Kościół otrzymał zadanie głoszenia Ewangelii wszystkim, i nikt nie powinien być wyłączony z możliwości usłyszenia Dobrej Nowiny. Także osoby przynależące do wspomnianych środowisk mają to prawo. Dla nas osoby te nie są w pierwszym rzędzie gejami, lesbijkami, biseksualistami czy transseksualistami – one są przede wszystkim naszymi braćmi i siostrami, za których Chrystus oddał swoje życie i które chce On doprowadzić do zbawienia. W imię wierności naszemu Zbawicielowi i w imię miłości do naszych sióstr i braci musimy jednak głosić całą Ewangelię – nie unikając wymagań, które ona niesie, i nie przestając nazywać śmiertelnym grzechem tego, co nim w istocie jest. Gdybyśmy tak nie czynili, okradalibyśmy naszych bliźnich z prawdy, która także im się należy.


Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 29/2019 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odnaleziono miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła?

2019-07-20 20:00

ts (KAI) / Nowy Jork

Podczas prac wykopaliskowych w Al-Araj nad Jeziorem Galilejskim na północy Izraela archeolodzy odkryli prawdopodobne miejsce narodzin św. Piotra. Tezę, że Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce narodzin apostołów Piotra, Filipa i Andrzeja, potwierdza znalezienie dużego kościoła bizantyjskiego obok pozostałości osiedla z czasów rzymskich. Poinformował o tym nowojorski ośrodek Center for the Study of Ancient Judaism and Christian Origins" (CSAJCO ) uczestniczący w pracach wykopaliskowych.

Israel_photo_gallery / Foter / CC BY-SA

Zdaniem naukowców tego centrum oraz izraelskiego Kinneret Academic College, odkryta świątynia w Al-Araj może być tym samym kościołem, który na swoich rysunkach utrwalił biskup Willibald z Eichstätt, gdy w 725 roku po Chrystusie przybył nad Jezioro Galilejskie. Biskup udający się z Kafarnaum do Kursi zanotował, że był to kościół wzniesiony nad miejscem zamieszkania Piotra i Andrzeja.

"Odsłonięty teraz kościół jest jedyną dotąd odnalezioną świątynią między obiema miejscowościami" - powiedział w rozmowie z izraelską gazetą „Haaretz” szef ekipy archeologów Mordechai Aviam z Kinneret Academic College. Dodał, że kościół został odkryty w pobliżu osiedla z czasów rzymskich, dlatego pasuje do opisu Betsaidy przez historyka Józefa Flawiusza. Nie ma powodów do kwestionowania tego przekazu historycznego - twierdzą archeolodzy.

Do tej pory naukowcy odkopali południowe pomieszczenia kościoła należącego do kompleksu klasztornego. Odkryto m.in. mozaiki podłogowe, szklane kamienie mozaikowe oraz części marmurowego ogrodzenia chóru. Te znaleziska świadczą o wielkości i bogatym wyposażeniu świątyni.

Wykopaliska ukazały ponadto, że antyczna wioska żydowska zajmowała większą powierzchnię niż dotychczas sądzono. Archeolodzy znaleźli też pozostałości rzymskiego domu prywatnego z I-III w. Badania geologiczne wskazują, że liczne domy rozpadły się na skutek erozji spowodowanej przez rzekę Jordan.

Podczas wcześniejszych wykopalisk archeolodzy odkryli m.in. 300-kilogramowy blok bazaltu z trzema wydrążonymi pojemnikami. Zdaniem naukowców, mógł to być relikwiarz świętych apostołów Piotra, Andrzeja i Filipa.

Izraelscy archeolodzy twierdzą, że wykopaliska w Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła, natomiast miasto zidentyfikowane w 1989 r. przez archeologów z uniwersytetu w Hajfie jako biblijna Betsaida, to dzisiejsze Et-Tell położone o dwa kilometry dalej na północ.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem