Reklama

Rok Łaski ze św. Józefem

2017-12-06 13:42

Ks. Tomasz Zmarzły
Edycja sosnowiecka 50/2017, str. 1

Rozpoczęliśmy nowy rok liturgiczny i duszpasterski, poświęcony szczególnie Trzeciej Osobie Boskiej – Duchowi Świętemu. Przebiegać on będzie pod hasłem: „Duch, który umacnia miłość”, a w 2017/2018 roku towarzyszyć nam będą słowa: „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”. Z woli Ojca Świętego Franciszka od 3 grudnia 2017 r. trwa Nadzwyczajny Rok Jubileuszowy ustanowiony dla Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, który potrwa do 6 stycznia 2019 r. Ten wyjątkowy święty – Przeczysty Małżonek Maryi i opiekun Zbawiciela będzie nam pomagał spełniać wymagania wyznawanej wiary. Do ważnych wydarzeń historycznych towarzyszących życiu wiary zaliczyć trzeba przypadające w przyszłym roku: 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości (11 listopada) i 450. rocznicę śmierci św. Stanisława Kostki (15 sierpnia) oraz 50. rocznicę koronacji łaskami słynącej figury Najświętszej Maryi Panny Anielskiej w Dąbrowie Górniczej (19–20 maja). Rozpoczęty Adwent to wyjątkowy czas oczekiwania na przyjście Zbawiciela. Chcemy go przeżyć wraz z Maryją i św. Józefem. Udając się do Narodowego Sanktuarium w Kaliszu będzie można uzyskać szczególne łaski za wstawiennictwem tego wyjątkowego patrona Kościoła. Są one ściśle związane z Sanktuarium i jest to przede wszystkim łaska odpustu zupełnego, a więc darowanie kar doczesnych za popełnione grzechy odpuszczone co do winy w sakramencie pokuty i pojednania. Odpust zupełny oznacza w praktyce dla tego, kto go uzyska, możliwość bezpośredniego wejścia do chwały nieba bez konieczności odbywania kary czyśćca, a dla zmarłych, za których można go ofiarować, oznacza skrócenie kar czyśćcowych. Aby uzyskać taki odpust należy w czasie Nadzwyczajnego Roku Świętego Józefa nawiedzić kaliskie sanktuarium Świętego oraz spełnić tzw. warunki zwyczajne odpustu, czyli odbyć spowiedź sakramentalną, przyjąć Komunię św. oraz pomodlić się w intencjach Ojca Świętego, a także wykluczyć wszelkie przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu, nawet powszedniego.

Wierni w podeszłym wieku, a także dotknięci ciężką chorobą lub z innych przyczyn nie mogący osobiście przybyć do kaliskiego sanktuarium mogą uzyskać odpust zupełny tam, gdzie przebywają, odmawiając pobożnie modlitwy przed obrazem Patriarchy z Nazaretu i ofiarując miłosiernemu Bogu swoje cierpienia i trudności życia, jeżeli tylko w duchu będą wolni od jakiegokolwiek grzechu oraz postanowią, że w najbliższym czasie zadośćuczynią trzem zwykłym warunkom odpustu.

Reklama

Papież Franciszek, czciciel św. Józefa, wyznaczył także szczególne intencje, w jakich w czasie Nadzwyczajnego Roku ma być zanoszona modlitwa przed cudownym wizerunkiem św. Józefa Kaliskiego. Należą do nich: modlitwa o wierność Polski powołaniu chrześcijańskiemu, modlitwa za kapłanów i zakonników, modlitwa o powołania do kapłaństwa i życia zakonnego, modlitwa w obronie instytucji rodziny.

Mamy nadzieję, że św. Józef – ten Przemożny Opiekun Kościoła Świętego, pomoże nam jak najlepiej przygotować się do spotkania ze Zbawicielem nie tylko w Boże Narodzenie, ale kiedy przyjdzie na końcu czasów.

Tagi:
rok duszpasterski

Reklama

Caritas – apostolat w mocy Bożego Ducha

2018-11-28 11:04


Edycja przemyska 48/2018, str. VIII

comp/fotolia.com

Każdego roku w pierwszą niedzielę adwentu rozpoczynamy w Kościele nowy rok duszpasterski. Przeżywane w jego ramach okresy liturgiczne, uroczystości, rocznice oraz szeroko rozumiana aktywność podejmowana w Kościele powszechnym i lokalnym wytyczane i dynamizowane są określonym hasłem i programem. Duszpasterskiej aktywności Kościoła w Polsce na lata 2017-2019 towarzyszą słowa: „Duch, który umacnia miłość”. Pierwszy rok programu (2017-2018) zakończony ostatnią niedzielą Chrystusa Króla przebiegał pod hasłem: „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym” (Dz 2,4). Natomiast drugi rok, który rozpoczynamy (2018-2019) poświęcony został tematowi: „W mocy Bożego Ducha”.

Hasło bieżącego roku, jego teologiczno-pastoralny wymiar oraz wynikające z niego implikacje staną się na pewno motywem wielu konferencji akademickich, artykułów naukowych, spotkań, prezentacji, nabożeństw, rekolekcji, których celem będzie przypomnienie wszystkim wierzącym o potędze działania Bożego Ducha w całej historii Zbawienia. Zasadniczym jednak zadaniem przeżywanego roku duszpasterskiego wydaje się być uświadomienie ludziom wierzącym ustawicznego działania Bożego Ducha we współczesnych czasach, przejawianego w posłudze Kościoła i działalności różnych jego agend. To w „mocy Bożego Ducha” od ponad dwóch tysięcy lat Chrystus działa we wspólnocie Kościoła i poprzez Kościół. „W mocy Bożego Ducha” sprawuje po dzień dzisiejszy liturgię, celebruje sakramenty, ewangelizuje, wyrzuca złe duchy, jak również podejmuje swoją posługę charytatywną wobec osób potrzebujących szczególnego rodzaju wsparcia.

Kościół od samych początków swojej działalności, oprócz sprawowanej liturgii, troski o przekaz zdrowej doktryny, bardzo mocno podkreślał potrzebę niesienia pomocy ludziom zagrożonym wykluczeniem społecznym (sierotom, wdowom, chorym, niepełnosprawnym, ubogim, bezdomnym itp.). Idea ta wynikająca z Objawienia obecna jest także w posłudze Kościoła w dzisiejszych czasach i aplikowana jest do aktualnie rodzących się potrzeb społecznych. Realizacja tego zadania przez Kościół w jego wymiarze powszechnym, jak również lokalnym, na gruncie diecezji czy parafii wyrasta nie tylko z ewangelicznego nakazu miłości każdego człowieka, a zwłaszcza tego w potrzebie, ale także ze społecznego charakteru Kościoła jako Wspólnoty. Codzienna obserwacja życia jednoznacznie dowodzi, że posługa Kościoła wobec osób potrzebujących pomocy wydaje się dziś nieodzowna i wręcz konieczna. Rodzące się nowe potrzeby i problemy społeczne związane z rozwojem współczesnej cywilizacji stają się dla Kościoła poważnym wyzwaniem, wymagającym aktywnego i twórczego zaangażowania nie tylko ze strony duszpasterzy, ale nade wszystko ze strony wszystkich ochrzczonych.

Szczególnie ważną przestrzenią w realizacji tego rodzaju posługi Kościoła jest działalność agendy, jaką jest Caritas. Organizowana w ramach tej instytucji szeroko rozumiana pomoc jest z jednej strony owocem mocy Bożego Ducha, Jego darem, z drugiej zaś staje się dla wierzącego człowieka okazją do uzewnętrznienia otrzymanych na chrzcie świętym i w sakramencie bierzmowania Darów Ducha Świętego.

W rozpoczętym roku duszpasterskim uzasadniony wydaje się zatem podjęty na łamach edycji przemyskiej „Niedzieli” cykl artykułów zatytułowanych „Caritas – apostolat w mocy Bożego Ducha”, ilustrujących działalność Caritas Archidiecezji Przemyskiej i realizowanych przez nią w lokalnym środowisku różnorodnych form pomocy i wsparcia. Sukcesywnie prezentowane treści opisujące bogate przestrzenie aktywności tej kościelnej agendy będą – jak ufam, nie tylko okazją do zdobycia wiedzy, uzupełnienia wiadomości z życia naszych lokalnych wspólnot, ale staną się żywym dowodem bogactwa mocy Bożego Ducha, Jego siedmiorakich Darów, jakie nieustannie posyła Kościołowi. Przede wszystkim chciałbym, by stały się skuteczną zachętą dla Czytelników naszej archidiecezji do aktywnego włączenia się w realizację słów św. Pawła: „niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich” (Flp 2,4) i czynnego włączenia się w chrześcijański wolontariat w różnych jego wymiarach.

Przeżywając rok duszpasterski pod hasłem: „w mocy Bożego Ducha” za św. Pawłem trzeba dodać, że „owocem Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5, 22-23). Wszystkie te dary, w rozpoczynającym się roku powinny stać się dla nas przestrzenią do aktywnego włączenia się w codzienną realizację chrześcijańskiej Caritas zarówno wobec osób, z którymi żyjemy pod jednym dachem, w rodzinie, w sąsiedztwie, w pracy zawodowej, w parafii, jak również wobec tych będących w wyjątkowej sytuacji życia: przebywających w zakładach karnych, szpitalach, hospicjach, domach spokojnej starości, itp.

Mam nadzieję, że prezentowane w kolejne niedziele nowego roku duszpasterskiego artykuły wystarczająco zobrazują przestrzenie działalności naszej diecezjalnej Caritas i skutecznie zmobilizują Czytelników do włączenia się w to piękne i tak bardzo potrzebne dziś dzieło.

Już dziś serdecznie zapraszam wszystkich Czytelników „Niedzieli Przemyskiej” do lektury kolejnych artykułów, jednocześnie proszę o ich życzliwe przyjęcie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Babcia pątniczka” z Włoch już na Jasnej Górze

2019-08-21 18:46

it / Jasna Góra (KAI)

95-letnia Emma Morosini, Włoszka, która wybrała się w samotną pieszą pielgrzymkę na Jasną Górą pokonując ok. 1 tys. jest już u celu. - Ostatnie owoce mojego życia: modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i młodych chciałam przynieść tutaj Matce Bożej - powiedziała pątniczka, która do częstochowskiego Sanktuarium dotarła późnym po południem. Pierwsze kroki skierowała przed Cudowny Obraz, gdzie długo się modliła a potem spotkała się z Paulinami. Przeor klasztoru ucałował jej ręce i podziękował za pielgrzymi trud ofiarując ryngraf Jasnogórskiej Pani i różaniec.

BPJG

Zapytana skąd pomysł na tak szaloną w jej wieku wyprawę odpowiedziała, że jest to realizacja jej postanowień. - Od 25 lat jestem w drodze, od dnia kiedy zostałam cudownie uzdrowiona. Postanowiłam sobie, że każdego roku przez trzy miesiące będę pielgrzymować i tak od 70. roku mojego życia trzy miesiące jestem w drodze - podkreśliła pątniczka. Pierwszym sanktuarium, które nawiedziła było Lourdes a potem Fatima. Teraz przyszła pora na Jasną Górę.

- Pomyślałam, że te ostatnie owoce mojego życia chcę przynieść Matce Bożej tutaj, modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i za młodzież. To są najważniejsze intencje, które możemy zawierzyć tylko Maryi - wyznała. Podkreśliła, że „to taka malutka kropelka, którą może dodać do oceanu”.

- To mnie uszczęśliwia, że mogę tu być, w tym Sanktuarium, które kocham – podkreśliła.

- Chcę podziękować Dziewicy Maryi za to, że mnie tu wezwała, to Jej wołanie sprawiało, że nawet kiedy byłam zmęczona wieczorem, to przychodził nowy dzień i znowu nowe siły. To jest piękne doświadczenie odkryć, że Matka Boża trzyma Cię za rękę i mówi „dawaj dalej”, jeszcze kroczek - wyznała Emma Morosini.

Pątniczka wyraziła wielką wdzięczność wszystkim, którzy się za nią modlili.

- To bardzo ważne, by mieć przyjaciół, którzy się za Ciebie modlą, nie ma pielgrzymowania, pokonywania drogi, trudności, bez modlitwy, bez niej to „nie wychodzi”.

Niestrudzona kobieta opowiadała o różnych „przeszkodach” w drodze. - Czasem było tak, że robiłam cztery kroki i musiałam się zatrzymać. Zawsze wtedy pojawiał się człowiek – anioł, który pomagał. Pytałam się mądrego kapłana czy mogę pielgrzymując tę pomoc przyjmować a on odpowiedział: „ty masz swoje lata, Matka Boża zna twój wiek i nie wolno ci odmawiać, gdy ktoś zaoferuje pomoc”.

- Ta pomoc była wielka – przekonuje i dodaje: „myślałam, że dotrę na Jasną Górę na koniec roku, robiąc te cztery kroki i postój, ale dzięki życzliwym ludziom udało się dotrzeć już teraz”.

Z uśmiechem wspomina, że dziękuje za pomoc wielu osobom, także polskim policjantom. - Kiedy pomyliłam drogę i poszłam w innym kierunku na trasie, to zaoferowali swoją pomoc przez podwiezienie służbowym samochodem i wyprowadzenie na właściwą drogę – podkreślała.

Wyznawała, że Maryja jest dla niej jak mama. - Nie mam już nikogo z bliskich na świecie i dlatego jestem Jej córką i Ona mnie prowadzi – stwierdziła.

Zapytana o przesłanie płynące z dziś z Jasnej Góry odpowiedziała z przekonaniem: „chciałabym byście mieli zaufanie i wiarę, że Matka Boża wszystkich kocha, mądrych i głupich, że jest Matką a Matka kocha bardziej trudne dzieci. Ufajcie, bądźcie pewni, że Matka Boża nas kocha”. – Zaufanie, wiara, módlcie się, módlcie się – mówiła.

Włoszka wyruszyła ze swego rodzinnego miasta Castiglione delle Stiviere nad jeziorem Garda. W samotnej pielgrzymce na Jasną Górę miała do pokonania ok. 1000 km. Jej znakiem rozpoznawczym jest pomarańczowa, odblaskowa kamizelka, jasny kapelusz i różaniec. Prowadzi za sobą niewielki wózek, w którym ma wszystko, co niezbędne w drodze. Na noclegi zatrzymywała się w różnych miejscach, domach prywatnych, parafiach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gorzów: Montaż hełmu na katedrze

2019-08-21 22:16

Agata Zawadzka

Wiele osób od chwili pożaru w lipcu 2017 roku obserwuje prace remontowe w gorzowskiej Katedrze. Do tej pory większość napraw dotyczyła wnętrza budynku.

Agata Zawadzka
Rozpoczęto montowanie hełmu na wieży katedralnej

Kilka tygodni temu na wieżę katedralna zaczęto wciągać drewniane bele, aby 19 sierpnia przejść do montażu konstrukcji hełmu. Na razie jest to drewniany, ośmioelementowy szkielet, który w najbliższym czasie zostanie obity deskami i pokryty papą. Niewykluczone, że do końca roku uda się także zamontować miedziane pokrycie. Już niedługo na wieże powróci także latarnia i kopuła. Przy okazji tworzenia konstrukcji zdemontowano i oddano do renowacji zegar, który doznał szkody w czasie pożaru. Jeśli wszystko ułoży się pomyślnie, to w grudniu, najprawdopodobniej w Wigilię Bożego Narodzenia, wierni będą mogli uczestniczyć w pierwszej od pożaru Mszy św.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem