Reklama

Duch umacnia miłość

2018-02-07 13:42

Kinga Frąckowska
Edycja toruńska 6/2018, str. V

Archiwum WŻCh
Zdrapka nawiązuje do programu duszpasterskiego i przypomina o 100. rocznicy odzyskania niepodległości

Już za chwilę rozpoczniemy Wielki Post. Tymczasem z całej Polski napływają do Torunia zamówienia na „Zdrapkę Wielkopostną”. Dla licznych parafii, wspólnot i rodzin zdrapka będzie niezastąpioną pomocą w świadomym przeżyciu kolejnych dni Wielkiego Postu. Dlaczego zdrapka z każdym rokiem zyskuje na popularności?

„Zdrapka Wielkopostna” to kolorowa plansza, na której umieszczono ponad 40 pól przeznaczonych do odkrywania każdego dnia Wielkiego Postu. Zadania są związane z postem, modlitwą lub jałmużną, a w tej edycji odnoszą się też szczególnie do Ducha Świętego oraz setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Propozycje modlitwy lub działań są możliwe do wykonania przez każdego. Na każdym polu znajduje się zachęta do modlitwy w jakiejś intencji lub propozycja działania: spotkania, świętowania ważnej okazji, udzielenia komuś pomocy. Odkrywane zadania będą też komentowane szerzej na oficjalnej stronie akcji (www.zdrapkawielkopostna.pl), co pomoże w zrozumieniu głębszego ich przesłania.

Dzieło torunian

Organizatorzy akcji to mieszkańcy Torunia. Za dzieło zdrapki odpowiada Wspólnota Życia Chrześcijańskiego, która formuje się przy kościele Ojców Jezuitów. WŻCh to stowarzyszenie katolickie skupiające świeckich na całym świecie, a w działaniach apostolskich czerpiące obficie z duchowości św. Ignacego Loyoli. Choć pierwsza zdrapka przybyła do Polski z Irlandii, to za dostosowanie i rozpowszechnienie akcji w naszym kraju odpowiada głównie toruńska WŻCh. Dzięki inicjatywie Wojciecha Koczorowskiego, z racji okrągłej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, zdrapka została wysłana także do Polonii z krajów wschodnich, misji prowadzonych lub wspieranych przez polskich kapłanów.

Reklama

Jak powstaje zdrapka?

Grupa odpowiedzialna za tegoroczną edycję spotykała się już od czerwca. Wspólnie utworzono koncepcję wizerunku, podkreślano istotną rolę okrągłej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości oraz konieczność pogłębienia modlitwy do Ducha Świętego w związku z aktualnym programem duszpasterskim. Członkowie wspólnoty przygotowywali propozycje zadań na zdrapkę, pamiętając o wielkopostnych wezwaniach do postu, modlitwy i jałmużny. Nad procesem układania zdrapki czuwał asystent kościelny toruńskiej WŻCh o. Zbigniew Leczkowski, jezuita. „Zdrapka Wielkopostna” uzyskała akceptację treści w niej zawartych jako zgodnych z nauczaniem Kościoła rzymskokatolickiego („Nihil obstat”).

Cel zadań

Członkowie WŻCh pragną dzielić się bogactwem duchowości ignacjańskiej i pomagać każdemu w porządkowaniu życia, zachowywaniu regularnej modlitwy oraz pogłębianiu relacji nie tylko z Bogiem, lecz także z ludźmi. Zdaniem Grzegorza Gabora, członka WŻCh w Toruniu, zadania zawarte w zdrapce pomagają znaleźć to, za czym tęskni ludzkie serce. Pozwalają odkryć prawdę, że każdy pragnie kochać i być kochanym, potrzebuje żyć w pełni w zgodzie z sobą, ludźmi i Bogiem.

Tegoroczną, czwartą edycję, zatytułowano „Duch, który umacnia miłość”, przez co nawiązano do 2-letniego programu duszpasterskiego. Natomiast wizerunek zdrapki (biało-czerwone barwy i kształt Polski) przypomina o okrągłej rocznicy odzyskania niepodległości. Premiera „Zdrapki Wielkopostnej” 2018 odbyła się 18 stycznia w Internecie. Znani blogerzy z entuzjazmem prezentowali wizerunek i hasło tegorocznej zdrapki. Od tego momentu rozpoczęło się przyjmowanie zamówień na zdrapki, które w tysiącach egzemplarzy wędrują do najodleglejszych zakątków Polski i za granicę.

Jeśli znamy kogoś, kto ma trudność z wybraniem postanowienia wielkopostnego, może dobrym pomysłem będzie podarowanie mu zdrapki? Przyda się ona każdemu, kto chce świadomie i owocnie przeżyć każdy dzień Wielkiego Postu.

Więcej informacji i zamówienia: www.zdrapkawielkopostna.pl oraz www.wzch.org.pl .

Tagi:
zdrapka wielkopostna

Reklama

Dodrap się do siebie, dodrap się do Boga

2019-02-27 11:01

Szymon Gajewski
Edycja toruńska 9/2019, str. I

W Środę Popielcową rusza kolejna, tym razem światowa edycja Zdrapki Wielkopostnej. Z inspiracji polskiej Wspólnoty Życia Chrześcijańskiego w tym roku ruszą pierwsze edycje Zdrapki w Hongkongu, Makau i na Tajwanie. Modlić się nią będą chrześcijanie w języku nie tylko polskim, lecz także chińskim i mandaryńskim. Zdrapka jest przeznaczona dla wszystkich, niezależnie od wieku, stanu i sytuacji życiowej

Archiwum WŻCh
Koordynatorem projektu jest toruńska Wspólnota Życia Chrześcijańskiego

Szymon Gajewski: – Od kilku lat w Polsce rozkwita nowa forma przeżywania Wielkiego Postu. Mowa o Zdrapce Wielkopostnej.

Anna Maćkowska: – Tak, od 2015 r. mamy w Polsce nowe, możemy powiedzieć, że innowacyjne narzędzie pomocne w przeżywaniu Wielkiego Postu. Zdrapka, czyli kalendarz wielkopostny, została pożyczona od Irlandczyków i zadomowiła się chyba już na stałe nie tylko nad Wisłą, ale wśród Polonii, czyli od USA po Kazachstan. W tym roku rusza piąta edycja. Cieszymy się, bo również w tym roku rusza pierwsza edycja Zdrapki w Azji! Światowa premiera odbyła się 3 lutego.

– Z Irlandii do Polski, z Polski do Azji? Jak to się stało?

– Organizatorem całej akcji jest Wspólnota Życia Chrześcijańskiego. Jesteśmy światową wspólnotą działającą na zasadach stowarzyszenia. Wspólnotę światową tworzą wspólnoty krajowe, a przedstawiciele wspólnot krajowych co 4 lata spotykają się na zgromadzeniu światowym. Ostatnie odbyło się latem 2018 r. w Buenos Aires i tam przedstawiciele wspólnoty polskiej przedstawili nasze działania, m.in. Zdrapkę Wielkopostną, która wzbudziła duże zainteresowanie. Wspólnota z Hongkongu postanowiła we współpracy ze wspólnotą polską utworzyć wersję azjatycką, więc w tym roku wspólnie z nami na modlitwie jednoczyć się będą także chrześcijanie w Makau i na Tajwanie. A Bóg będzie słuchał modlitw po polsku, chińsku i mandaryńsku. Światowa inicjatywa przyjęła nazwę OGINI.org.

– Która oznacza…

– Oznacza św. Ignacego. Ogini to anagram hiszpańskiej formy imienia Ignacego – Inigo.

– Zdrapka ma niesamowity rozmach, macie poczucie, że to dzieło Boże?

– Wyłącznie Boże, tylko przy ludzkich siłach nie byłoby możliwe zgromadzenie pół miliona osób na indywidualnych rekolekcjach.

– Czym dokładnie jest zdrapka?

– Zdrapka to plansza z zakrytymi zadaniami na każdy dzień Wielkiego Postu, począwszy od Środy Popielcowej, a na Poniedziałku Wielkanocnym skończywszy. Każdego dnia zdrapujemy kółeczko, odkrywamy zadanie, które związane jest z postem, modlitwą lub jałmużną. Na stronie głównej zdrapki www.zdrapkawielkopostna.pl codziennie prezentowane są komentarze znanych i cenionych gości, którzy mówią, czym dla nich jest dane zadanie, jak je rozumieją. I tym dokładnie jest zdrapka w sensie dosłownym: plansza i zadania. Natomiast jej prawdziwa siła pochodzi ze źródła, czyli z Ćwiczeń Duchowych św. Ignacego Loyoli. Z nich właśnie wyrasta zdrapka. Każde zadanie ma nas przybliżać do Boga, a bliskość Boga pozwala inaczej patrzeć na ludzi, nasze aktywności, na rzeczy. Stosujemy tu pierwszą zasadę Ćwiczeń – człowiek jest stworzony, by Boga czcić i Jemu służyć, a wszystko inne, co jest stworzone, ma mu w tym pomagać. Jedne rzeczy lub nasze aktywności nam pomagają, inne nam przeszkadzają. Zdrapka pomaga nam w konkretnych zadaniach uwielbiać Boga.

– Jak wygląda to w szczegółach? Możemy podać jakiś przykład?

– Oczywiście. Na przykład jednym z zadań z poprzedniej edycji był post multimedialny, w to miejsce mieliśmy poświęcić czas bliskim. Komentarz zdrapkowy dostępny na naszej stronie dotyczył wyciszenia naszych zmysłów, szczególnie oczu i języka. Już mamy dwie podpowiedzi, jak w dobry sposób wykorzystać dany dzień. Ale jesteśmy przecież każdy w innej sytuacji życiowej, rodzinnej, niektórzy są samotni. I teraz jest zadanie dla nas już bardzo konkretne. Stajemy przed Panem i mówimy: „Mogę wyłączyć wszystkie multimedia, ale jak mam spędzić czas z bliskimi? Jak mówić, żeby nieść Twoje słowa, albo co przemilczeć, jeżeli mamy trudniejszą relację”. Mamy wskazówkę z Bożego narzędzia, czyli zdrapki, mamy naszą indywidualną rozmowę z Jezusem, mamy omodloną jakość spotkania z bliskimi. A dodatkowo niektórzy cały dzień walczą z pokusą wejścia na ulubione strony, ulubione portale i za każdym razem, kiedy się opierają, myślą jednak o tym, że dla Jezusa ponoszą to wyrzeczenie. Zaletą zdrapki jest to swoiste prowadzenie uczestników przez każdy dzień postu, z równoczesnym indywidualnym pogłębieniem wiedzy o sobie, relacjach do Boga, do ludzi.

– Możemy powiedzieć, że serce zdrapki bije w Toruniu?

– Serce zdrapki bije w sercach rekolektantów. Koordynowaniem prac rzeczywiście zajmuje się toruńska Wspólnota Życia Chrześcijańskiego. Tutaj trwają wielomiesięczne prace nad przygotowaniem zadań, planszy, zaproszeniem do współpracy komentatorów. Ale zdrapka to wiele osób w wielu miejscach kraju.

– Gdzie można zaopatrzyć się w zdrapkę?

– Przede wszystkim przez stronę www.zdrapkawielkopstna.pl, przesyłka dochodzi w ciągu kilku dni. Proponujemy różne pakiety, mniejsze dla rodzin, większe dla wspólnot, szkół, jeszcze większe dla parafii. Zachęcamy do wspólnego zdrapywania wszystkich, którzy chcą przeżyć Wielki Post jako naprawdę wielki. Wszystkich, którzy nie mają pomysłu na postanowienia i może nawet nie lubią postanowień, zapewniamy, że ze zdrapką je polubią. Zapraszamy też tych, którzy mają energię i zapał do pogłębiania życia duchowego. Zapraszamy wszystkich do wspólnego „dodrapywania” się do własnego serca, bo tam czeka na nas nasz Pan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

15 tysięcy żołnierzy modliło się w Lourdes o pokój na świecie!

2019-05-25 21:12

Agata Pieszko

Zakończyła się 61. Międzynarodowa Pielgrzymka Wojskowa do Lourdes, podczas której 15 tysięcy żołnierzy modliło się o pokój na świecie. Pielgrzymka trwała od 17 do 19 maja, jednak grupa polskich żołnierzy, licząca 180 osób, rozpoczęła swoją podróż już 12 maja. Wśród pielgrzymów z Polski znalazła się 30-osobowa reprezentacja podchorążych z Duszpasterstwa Akademickiego „Nieśmiertelni” Akademii Wojsk Lądowych na czele z kapelanem ks. kpt. Maksymilianem Jezierskim. Żołnierze z Wrocławia połączyli się z resztą pielgrzymów w koszarach 23 Śląskiego Pułku Artylerii w Bolesławcu, skąd wyruszyli autokarem w stronę Lourdes.

Archiwum DA Nieśmiertelni

Hasem tegorocznej 61. Międzynarodowej Pielgrzymki Wojskowej były słowa „Szukaj pokoju i dąż do niego” (Ps 34, 15), przypominające o darze zgody jako bożym błogosławieństwie.

– Celem pielgrzymki była modlitwa o pokój na świecie. W tej niezwykłej modlitwie wzięło udział ok. 15 tys. żołnierzy z całego świata. Oprócz fenomenalnych duchowych przeżyć doświadczyliśmy niezapomnianej przygody związanej z poznaniem żołnierzy z innych krajów. Mogliśmy zwiedzić także wiele ciekawych miejsc. Wróciliśmy do Wrocławia umocnieni w wierze oraz z pogłębioną świadomością odpowiedzialności za utrzymanie pokoju na świecie. Zobaczyliśmy, że armie są w stanie rozmawiać ze sobą w zgodzie i walczyć razem w słusznej sprawie. Po tym wyjeździe możemy z pełnym przekonaniem powiedzieć, że jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy żołnierzami Wojska Polskiego – mówi ks. kpt. Maksymilian Jezierski, kapelan Akademii Wojsk Lądowych

Podchorąży z Duszpasterstwa Akademickiego „Nieśmiertelni” wrócili do Wrocławia 23 maja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: Twierdzenie „że cały Kościół jest zły, jest po prostu nieprawdą"

2019-05-26 14:55

BPAK / Piekary Śląskie (KAI)

Twierdzenie „że cały Kościół jest zły, jest po prostu nieprawdą, a przez to wielką krzywdą wyrządzaną ogromnej większości wspaniałych i gorliwych kapłanów” – powiedział dziś w Piekarach Śląskich abp Marek Jędraszewski. Uczestnicy corocznej pielgrzymki mężczyzn do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej przyjęli te słowa gromkimi brawami. Metropolita krakowski podkreślił, iż o Kościele "winniśmy myśleć ze czcią – właśnie tak, jak o Matce".

Joanna Adamik

Publikujemy treść homilii abp. Marka Jędraszewskiego

Ekscelencjo, Najdostojniejszy Księże Arcybiskupie Metropolito Katowicki,

Ekscelencje, Najdostojniejsi Księża Arcybiskupi i Biskupi,

Drodzy Bracia w Chrystusowym Kapłaństwie,

Wielebne Siostry zakonne,

Czcigodne Osoby życia konsekrowanego,

Drodzy Pielgrzymi, Uczestnicy Pielgrzymki Mężczyzn i Młodzieńców do Matki Bożej Piekarskiej,

Wszyscy Drodzy memu sercu Siostry i Bracia,

1. Maryja, Matka Jezusa

Chrystus doskonale wiedział, że tuż za drzwiami Wieczernika czai się zło, kłamstwo, zdrada i przemoc. Od Wieczernika do pałacu Kajfasza było przecież nie aż tak daleko. Przed chwilą Judasz opuścił grono Apostołów i wszedł w ciemności nocy (por. J 13, 30). A Jezus, wiedząc, że jest to pożegnanie z najbliższymi, zaczął mówić o miłości. O Bogu, który jest miłością (por. 1 J 4, 8b), przezwyciężającą wszelki grzech i niewierność. I o człowieku, który jest powołany do uczestnictwa w tej Bożej miłości.

Podstawowym warunkiem tego uczestnictwa jest słuchanie słowa Bożego i jego zachowywanie (por. Łk 11, 28). „Kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką” powiedział Pan Jezus, jeszcze u początków swej publicznej działalności na palestyńskiej ziemi (Mk 3, 35). Łatwo nam sobie wyobrazić, że kiedy wypowiadał słowo „matka”, myślał o Maryi i że wtedy uczniowie wyczuli w Jego głosie szczególne ciepło i wzruszenie. Przecież jako nazaretańska dziewczyna przyjęła Go do swego dziewiczego łona, otwierając się na przedziwne działanie Ducha Świętego. Jej zawdzięczał swe człowiecze życie. Dzięki Niej stał się podobny do nas, ludzi, we wszystkim – oprócz grzechu (por. Hbr 4, 15). A przede wszystkim Jego, Jednorodzonego Syna Bożego, obdarzyła najpiękniejszą, najbardziej szlachetną, serdeczną miłością, która była przeniknięta najwyższą tkliwością. Maryja… Matka…

Drodzy Pielgrzymi!

Dziś przybywamy do Piekar Śląskich właśnie do Niej. Wpatrujemy się w Jej Święte Oblicze. Jej dłoń wskazuje na Syna, który przyszedł na świat nie po to, aby go potępić, lecz aby go zbawić (por. J 12, 47b). Na cudownym piekarskim obrazie także Pan Jezus wskazuje na swą Dziewiczą Matkę, jakby tym gestem chciał wyrazić całą swoją wdzięczność za to, że zechciała Go do Siebie przyjąć, mówiąc do Anioła Gabriela: „Niech Mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1, 35). Wdzięczność za to, że urodziła Go w trudnych warunkach betlejemskiej groty. Że Go nam wszystkim dała. Owej cudownej nocy, gdy „nadeszła pełnia czasu” (por. Ga 4, 4), to właśnie dzięki Niej aniołowie mogli śpiewać: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania” (Łk 2, 24).

2. Nauczycielka miłości

Od chwili Zwiastowania, dzięki Fiat Maryi, Chrystus, Boży Syn, stał się Bratem każdego i każdej z nas. Wziął na siebie cały nasz człowieczy los – z jego trudami istnienia, dorastania, przemijania, podatności na zranienie, z jego bólem i cierpieniem. To dzięki Niej – Maryi. To dzięki Niej Bóg jest tak bliski nam – niemal na wyciągnięcie ręki. Po latach, w swoim Pierwszym Liście św. Jan Apostoł tak oto wyrazi tę prawdę: „Co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce – [to wam oznajmiamy]” (1 J, 1, 1).

Równocześnie uczymy się od Niej, jak kochać Chrystusa. Nasza miłość do Niego nie ma nic z czułostkowości i nie buduje się z samych tylko wzruszeń. Jest – powinna być – na wskroś przeniknięta Bożą mądrością. Sam Chrystus bardzo jasno ukazał warunki tej miłości, mówiąc do Apostołów w Wieczerniku: „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę. (…) Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich” (J 14, 23a. 24). Przestrzeganie nauki Chrystusa sprawia, że stajemy się uczestnikami życia Trójcy Świętej: „Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać” (J 14, 23b). Maryja niejako nawiązuje do tych właśnie słów swego Syna, mówiąc do uczniów w Kanie Galilejskiej w krótkim, bardzo po męsku brzmiącym poleceniu: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam [mój Syn] powie” (J 2, 5b). Jego słowo jest przecież jasne – trzeba tylko chcieć je usłyszeć. Jego słowo jest prawdziwe – bo On jest Prawdą (por. J 14, 6). Jego słowo wzywa do czynu – więc wprowadzajcie w czyn przykazania miłości. „Zróbcie wszystko!” – znaczy: wszystko bez wyjątku, nie wybierając z Ewangelii tylko tych słów, które akurat nam odpowiadają, a odrzucając to, co wymagałoby od nas trudu nawrócenia, porzucenia zła, odejścia od błędnych przyzwyczajeń i upodobań. Tylko wtedy, gdy przyjmujemy Chrystusa jako jedną i niepodzielną Prawdę, możemy doświadczyć, że Jego Ewangelia niesie z sobą prawdziwe, dogłębne wyzwolenie: „Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8, 31b-32).

3. Matka Kościół

Mocy tej wyzwalającej prawdy doznajemy szczególnie wtedy, gdy od Chrystusa uczymy się miłości do Kościoła. Kościół bowiem był, jest i będzie Jego Oblubienicą. Jak pisze św. Paweł w Liście do Efezjan, „Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby osobiście stawić przed sobą Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany” (Ef 5, 25b-27). Ponieważ Chrystus na krzyżu przelał za Kościół swoją krew, Kościół jest święty. Tę właśnie prawdę wyznajemy podczas każdego Credo, mówiąc: „Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół”.

Dla Chrystusa Kościół jest Oblubienicą, natomiast dla nas – Matką. Mater Ecclesia –Matka Kościół. Święta Matka Kościół. Jest Matką naszą, ponieważ w chwili Chrztu świętego zrodził nas do życia wiecznego. To on dał nam łaskę wiary. To on uczy nas wzrastania w miłości do Boga i do bliźniego. To on umacnia w nas nadzieję znalezienia się ostatecznie i na wieczność całą w niebiańskim Jeruzalem. To wszystko sprawia, że o Kościele winniśmy myśleć ze czcią – właśnie tak jak o Matce, mimo że jest on złożony także z ludzi grzesznych.

Drodzy Bracia i Siostry!

Dziś znajdujemy się sytuacji, kiedy w przestrzeni medialnej i społecznej wiele się mówi o grzechach wiernych Kościoła. Zważywszy na pewne obiektywne fakty, wszyscy czujemy się zawstydzeni i upokorzeni z powodu postępowania tych osób duchownych, które sprzeniewierzyły się swemu kapłańskiemu lub zakonnemu powołaniu. Jednakże mówienie, że cały Kościół jest zły, jest po prostu nieprawdą, a przez to wielką krzywdą wyrządzaną ogromnej większości wspaniałych i gorliwych kapłanów. Ojciec Święty emeryt Benedykt XVI pisze nawet, że takie kłamliwe uogólnianie jest dziełem złego ducha. Przecież, obiektywnie i bezstronnie rzecz biorąc, w Kościele dzieje się bardzo wiele dobra. Jest tak przede wszystkim dlatego, że „Kościół Boży (…) także dzisiaj jest właśnie narzędziem, za pomocą którego Bóg nas zbawia. Bardzo ważne jest przeciwstawianie kłamstwom i półprawdom diabła pełnej prawdy: Tak, w Kościele jest grzech i zło. Ale także dzisiaj jest święty Kościół, który jest niezniszczalny. Także dzisiaj jest wielu ludzi, którzy pokornie wierzą, cierpią i kochają, w których ukazuje się nam prawdziwy Bóg, kochający Bóg. Bóg ma także dzisiaj swoich świadków (martyres) na świecie. Musimy tylko być czujni, by ich zobaczyć i usłyszeć”. W tym kontekście Benedykt XVI daje nam świadectwo o sobie samym: „Mieszkam w domu [na terenie Watykanu], w małej wspólnocie ludzi, którzy odkrywają takich świadków Boga żywego w codziennym życiu i radośnie wskazują na to również mnie. Widzieć i odnaleźć żywy Kościół jest cudownym zadaniem, które wzmacnia nas samych i pozwala nam ciągle na nowo weselić się wiarą”.

Drodzy Pielgrzymi do Matki Boskiej Piekarskiej!

Właśnie tutaj, u Jej stóp, uczymy się miłości do Kościoła naszej Matki. Tutaj przypominamy sobie tak dawną, a równocześnie tak aktualną prawdę: „O matce nigdy źle”. Natomiast o jej dzieciach, gdy trzeba, trudną i bolesną prawdę należy odsłaniać. Czynimy to tylko i wyłącznie po to, aby dzieci, które ją, świętą Matkę Kościół, tak boleśnie swą niewiernością dotknęły, mogły przejrzeć, nawrócić się, na ile się da wynagrodzić za wyrządzone krzywdy, odpokutować… Tutaj też, w Piekarach, postanówmy sobie, aby brać przykład z papieża Benedykta XVI i umieć cieszyć się i radować z każdego dobra, które dzieje się w Kościele. By umieć cieszyć się również z tej Pielgrzymki i dziękować Matce Bożej za to, że nas tu dzisiaj do siebie zaprosiła, tu zgromadziła i za swoją przyczyną pozwoliła wielbić Boga.

4. Dzień Matki

Wpatrując się w Obraz Matki Boskiej Piekarskiej i rozważając gest Pana Jezusa, który swą rączką wskazuje na Maryję, uczymy się od Niego miłości do naszych matek. Dzisiaj przecież Dzień Matki. Każdy z nas, tutaj obecnych, jest dzieckiem swojej matki. „Matka jest tylko jedna” – słyszymy niekiedy. To głęboka, choć, z drugiej strony, tak oczywista prawda. „Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś” (Łk 11, 27b). Te słowa nieznanej nam z imienia kobiety z Ewangelii św. Łukasza, skierowane do Pana Jezusa, odnoszą się także do naszych kochanych Mam. Matka: nosiła nas z trudem, karmiła z macierzyńska tkliwością, cieszyła się z każdego kolejnego samodzielnego kroku, z dumą patrzyła na każdy nasz sukces, pocieszała w chwilach niepowodzeń, cicho płakała, gdy spotkało nas jakieś nieszczęście, brała do ręki różaniec, kiedy chciała uchronić nas przed złem. Dzisiaj z ogromnym szacunkiem i wdzięcznością myślimy o nich – naszych matkach, niezależnie od tego, czy żyją one jeszcze i po powrocie do naszych domów będziemy mogli wręczyć im bukiet kwiatów, czy też przeszły już one z tego świata do domu Ojca i w akcie szczególnej podzięki tutaj, przed Cudownym Obrazem Piekar Pani, złożymy im dar modlitwy serdecznej, prosząc Boga o wieczne dla nich odpoczywanie…

Drodzy mężowie, uczestnicy dzisiejszej pielgrzymki do Matki Boskiej Piekarskiej!

Prawda o miłości do naszych matek odnosi się także do waszych żon, które są matkami waszych dzieci. Waszym świętym obowiązkiem jako ojców jest uczenie waszych dzieci tego, by umiały kochać, szanować i czcić swoje matki – tak, jak to jest zapisane w IV Przykazaniu Dekalogu: „Czcij ojca swego i matkę swoją!”. Należę do pokolenia, które przy każdym przywitaniu i pożegnaniu z mamą całowało ją w rękę. Pamiętam mego ojca, który mnie kiedyś upomniał, gdy z powodu jakiegoś irracjonalnego wstydu wobec innych poprzestałem tylko na uściśnięciu jej dłoni. „Matkę zawsze całuje się w rękę” – powiedział dobitnie. I tak też już od tej pory zawsze czyniłem.

Drodzy mężczyźni i młodzieńcy! Pozwólcie, że zwrócę się do was z gorącym apelem: często rozważajcie słowo, które skierował do nas Pan Bóg w IV Przykazaniu, mówiąc: „Czcij matkę swoją!”. Właśnie tak, a nie inaczej: „Czcij!”.

4. Matka Ojczyzna

W słowo „Czcij!” z IV Przykazania Dekalogu wpisana jest także miłość do Ojczyzny. Ona również jest naszą matką. Jak bardzo niełatwa jest ta nasza miłość do niej , ale i jak bardzo konieczna, świadczą trzy kolejne Powstania Śląskie. W tym roku przypada setna rocznica pierwszego z nich. Powszechnie śpiewano wtedy Rotę Śląską, nawiązująca do słynnej Roty Marii Konopnickiej: „Ojczyzno święta, kraju nasz!/ Z Tobą nam żyć, umierać!/ Niezłomnie stoi śląska straż,/ Polsko, Twa wierna czeladź./ Zabrzmi i dla nas złoty róg,/ tak nam dopomóż Bóg!”.

Jakże więc dzisiaj nie przypomnieć owej szczególnej wymiany słów, do jakiej doszło dnia 20 czerwca 1922 roku na rynku w Katowicach, gdy już po ostatecznym zatwierdzeniu polskich granic do stolicy Górnego Śląska wkraczała polska armia. Wojciech Korfanty mówił wtedy niezwykle podniosłym tonem: „Przybyłaś do nas, Polsko! Z sercem, przepełnionym czcią nabożną, witamy Cię, Matko-Ojczyzno! W tej wielkiej chwili dziejowej, my najmłodsze Twoje dzieci, ślubujemy Ci wierność, miłość i posłuszeństwo bez granic, a za to przyjmij nas jako oddane Ci sercem i duszą dzieci Twoje, które Twoje zjawienie się na ziemi naszej gorzkimi łzami wypłakały i potokami krwi okupiły. Polsko! Bądź nam matką troskliwą – ostatnie wbijasz pale granic Twoich. Tu na Zachodzie stoi żywy mur z piersi mężów, w boju zahartowanych, gotowych zawsze do Twojej obrony”. Na to odpowiedział mu stojący na czele polskich wojsk gen. Stanisław Szeptycki: „Panie Pośle! (…) Należy ustalić fakty. Gdyby ze sprawozdań o dzisiejszych uroczystościach świat sądził, że dzisiejszy zwycięski marsz żołnierza polskiego na Ziemię Górnośląską jest zasługą wojska, to muszę stwierdzić, że przyczyną naszej tu obecności jest przede wszystkim dzielny lud górnośląski, prowadzony w pierwszym rzędzie przez duchowieństwo. Duchowieństwo to rozbudziło w ludzie śląskim nastrój wysokiej wiary w zwycięstwo prawdy i sprawiedliwości. Wiara wymaga męczenników. Tych na Górnym Śląsku nigdy nie brakło. Więc symbolicznie wręczam rzucone mi kwiaty Tobie, Panie Pośle, czcząc w ten sposób pamięć wielkich poległych bohaterów górnośląskiego ludu”.

Zakończenie

Drodzy Pielgrzymi!

Raz jeszcze kierujemy nasz wzrok w stronę Cudownego Obrazu Piekarskiej Pani. Matka wskazuje swą dłonią na Syna. Syn ma swą rączkę skierowaną ku Matce. Ona dała nam Zbawiciela świata. On, umierając na krzyżu, obdarzył nas swą Matką. Dostrzegamy w tym przepiękny przejaw Bożej miłości, która najpierw objęła Maryję i uczyniła Ją Pośredniczką łask wszelkich. Widzimy w tym także tkliwość miłości Boga, który pragnie nas objąć swą mocą i wewnętrznie przemienić. Który pragnie nadać najbardziej szlachetny kształt naszej miłości do Niego, naszego Stwórcy, Odkupiciela i Pocieszyciela, jak również naszej miłości do Kościoła, do naszych matek, do Ojczyzny. Boża miłość stoi u progu naszych serc i do nich kołacze. Czy się na nią otworzymy? W tym tak ważnym dla naszego życia momencie, z głębi naszych serc spragnionych autentycznej miłości, wołamy: Matko Syna Bożego, Matko nasza, Matko pięknej miłości – módl się za nami!

Amen

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem