Reklama

Dookoła Polski

Kaczka amerykańska

Ujawnienie istnienia tajnej, choć o niepewnej treści, notatki MSZ narobiło sporo zamieszania. Miała sugerować, że Amerykanie postawili Polsce ultimatum w związku ze zmianami w ustawie o IPN, a nawet groźbę sankcji, które miały oznaczać np., że prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki nie mieliby w najbliższym czasie szans na wizytę w Białym Domu. Polskojęzyczny, ale niemiecki portal raczej nie miał dobrych intencji, ujawniając jej istnienie i sugerując treść, bo z góry było wiadomo, że zamieszanie będzie nie tylko medialne. Wszak Polska to sojusznik i szpica USA w Europie Wschodniej. Niezależnie od zawartości korespondencja dyplomatyczna powinna być tajemnicą: to dyplomatyczna, polityczna kuchnia, a padające w niej oceny służą wyrobieniu stanowiska, pozycji negocjacyjnej itp. Podana we fragmencie – omówieniu z pewnością nie pomaga, lecz utrudnia relacje międzynarodowe. Tak też stało się w tym przypadku. Szef MSZ Jacek Czaputowicz potwierdził co prawda istnienie notatki, ale już nie jej domniemaną treść. – Nie ma takiej kwestii, że te relacje są zamrożone, wręcz odwrotnie – zapewniał dziennikarzy. – To, że USA zgłaszają zastrzeżenia wobec ustawy o IPN, wiemy wszyscy. Ale teza o sankcjach nie jest prawdziwa, nie należy się doszukiwać drugiego dna. USA zależy na dobrych stosunkach z Polską, w ich interesie jest rozwijanie tych stosunków – powiedział Czaputowicz.

Wojciech Dudkiewicz

***

Pomnik na rocznicę

Pomnik upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej ma być gotowy na 10 kwietnia br., czyli na ósmą rocznicę tragedii – zapewnia szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

– Będzie to też okazja, żeby go odsłonić – zapowiedział. Razem z odsłonięciem pomnika zakończą się miesięcznice w takiej formie jak dotychczas. Pomnik upamiętniający byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego powstanie później, technologia jego wykonania jest czasochłonna. – Odlanie figury z brązu wymaga wielu miesięcy prac, w tej chwili one trwają. Planujemy uroczystość odsłonięcia na jesień – zapowiedział Sasin.

Reklama

jk

***

Gdzie jest rejestrator

O tym, że rosyjskie władze manipulują postępowaniem w sprawie katastrofy smoleńskiej, wiemy nie od dziś. Ale sejmowa podkomisja smoleńska najpewniej ma na to niezaprzeczalny dowód. Chodzi o rejestrator, który zapisuje analogowy przebieg lotu. W raporcie po katastrofie, który sporządzili Rosjanie, mówiono, że nie znaleziono rejestratora. – Mamy materialny dowód na to, że Rosjanie ukryli coś, czego nie można było sfałszować – zapewnia Antoni Macierewicz, szef podkomisji, były minister obrony. Rejestrator to bardzo widoczne i charakterystyczne urządzenie. Udało się go zidentyfikować na zdjęciach z miejsca katastrofy. Nie ma wątpliwości, że znajdował się on na pokładzie, jest ogromne prawdopodobieństwo, że ocalał, tymczasem nie ma go na liście ocalałych przedmiotów. Sprawa rejestratora ma być opisana w raporcie, który pojawi się za trzy tygodnie, w ósmą rocznicę katastrofy.

jk

***

Nie chcą sankcji

Polacy mogą spać spokojnie. Po spotkaniu w Wilnie przywódcy trzech krajów bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii orzekli, że nie życzą sobie sankcji wobec Polski, i zgodnie zadeklarowali poparcie dla Polski w sporze z Brukselą. Z premierami: Litwy – Sauliusem Skvernelisem, Łotwy – Marisem Kučinskisem i Estonii – Jürim Ratasem Mateusz Morawiecki rozmawiał w Wilnie na temat współpracy w ramach UE i NATO, a także współpracy regionalnej. – Trzeba zachęcać do dialogu i szukać kompromisowego rozwiązania – zaznaczył premier Skvernelis i podkreślił, że Litwa rozumie cele Polski związane z reformą wymiaru sprawiedliwości, które – przypomnijmy – są pretekstem do ataku brukselskich urzędników na Polskę. Jüri Ratas zachęcał Polskę i Brukselę do dialogu, ale podkreślił też, że nie może być mowy o jakichkolwiek sankcjach.

jk

***

Odchudzanie rządu

Podpisanie przez premiera Mateusza Morawieckiego dymisji pierwszych wiceministrów trudno nie uznać za krok w dobrą stronę: nigdy dość redukcji administracji – w granicach rozsądku – która ma tendencję do pączkowania. To spełnienie niedawnej obietnicy premiera odchudzenia rządu. Jak wcześniej oceniał, liczba ministrów i wiceministrów w polskim rządzie jest zbyt wielka i zadeklarował jej zmniejszenie o co najmniej jedną piątą.

Reklama

wd

***

Powinna wyjechać?

Czy Izraelowi wolno więcej? Tak może się wydawać po kolejnej jątrzącej wypowiedzi ambasador Izraela w Polsce. Anna Azari w czasie obchodów 50. rocznicy Marca ’68 publicznie stwierdziła, że przez ostatnie półtora miesiąca dowiedziała się, „jak łatwo w Polsce obudzić i przywołać wszystkie demony antysemickie”. Azari pozwoliła sobie na kolejny atak na Polskę w czasie uroczystości na warszawskim Dworcu Gdańskim. To z tego dworca odjeżdżali 50 lat temu Żydzi, którzy opuszczali Polskę w wyniku antysemickiej nagonki. Takie słowa i afront w wielu krajach byłyby dostatecznym powodem do zmiany ambasadora. Na Azari suchej nitki nie zostawił nie tylko senator Jan Żaryn. – Jeżeli ktokolwiek uważa, że rządy Prawa i Sprawiedliwości w jakimkolwiek stopniu nawiązują do hucpy żydowskiej prowadzonej przez aparat partyjny 1968 r., czyli przez moczarowców, to na pewno takiej osobie nie podam ręki. Jeżeli to czyni ambasador obcego państwa, to może trzeba poprosić tę panią, by opuściła to państwo – komentuje senator Żaryn.

wd

***

Pałac Prezydencki

Kobiety w mundurach u Pierwszej Damy

Pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda spotkała się 8 marca br. w Pałacu Prezydenckim z kobietami ze służb i formacji mundurowych. – Chciałam tu dziś uhonorować kobiety, które codzienną pracą dbają o bezpieczeństwo Polaków – powiedziała Pierwsza Dama.

Podczas uroczystości z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet odtworzono również przemówienie prezydenta RP Andrzeja Dudy skierowane do zebranych na sali kobiet. – Wasza służba to wspaniała kontynuacja tradycji Polek walczących w historycznych formacjach. Dziękuję za zaangażowanie, które wkładacie w swoją służbę. Wszystkim Polkom składam najlepsze życzenia – powiedział prezydent Duda, który w tym samym czasie wygłaszał przemówienie na Uniwersytecie Warszawskim.

A. S.

***

Rola zakonów

Siostry zakonne coraz częściej są menadżerkami

W związku z medialną dyskusją na temat znaczenia zakonnic w Kościele, a szczególnie z opiniami o ewentualnym niedocenianiu ich pracy, głos zabrała s. Jolanta Olech, urszulanka SJK – sekretarka generalna Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych w Polsce. Podkreśliła, że 19 tys. Polek w życiu konsekrowanym odgrywa ważną rolę w społeczeństwie. – Coraz częściej siostry są menadżerkami: prowadzą przedszkola, przychodnie, domy samotnej matki, wydawnictwa, wykładają na uczelniach, organizują pomoc charytatywną, są dziennikarkami i prowadzą ok. 500 portali oraz wiele profili na Facebooku i Twitterze. Nie boją się wyzwań, ponad 100 sióstr zajmuje się duszpasterstwem więźniów – zaznaczyła s. Olech. Zwróciła uwagę, że zgromadzenia zakonne dają możliwość rozwijania talentów i realizacji zawodowej sióstr.

– Siostry zakonne są w Kościele i dla Kościoła. Uczestniczą na wiele sposobów w ewangelizacji przez świadectwo życia oddanego Bogu, przez głoszenie życiem i pracą Dobrej Nowiny Chrystusowej, modlitwę w intencji całego świata i konkretną służbę ludziom – wyjaśniła sekretarka generalna.

KAI

***

Krótko

• Ojciec Święty upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do opublikowania 12 dekretów. Jeden z nich dotyczy heroiczności cnót sługi Bożego o. Bernarda Łubieńskiego, redemptorysty.

• Falę oburzenia i mocnych komentarzy spowodowała wypowiedź ambasador Izraela w Polsce Anny Azari przy okazji obchodów Marca ’68, która powiedziała m.in.: – Przez ostatnie półtora miesiąca już wiem, jak łatwo w Polsce obudzić i przywołać wszystkie demony antysemickie.

• 9 marca br. przypadła 75. rocznica legalizacji aborcji na ziemiach polskich, której w 1943 r. dokonał Adolf Hitler.

• ABW we współpracy ze służbami zachodnimi zatrzymała w 2016 r. zwiadowcę tzw. Państwa Islamskiego. Marokańczyk Mourad T. współpracował z zamachowcami, którzy zorganizowali atak w pociągu w Paryżu. Będzie sądzony w sądzie w Katowicach.

• Rząd opublikował „białą księgę” na temat reform systemu sądownictwa. Liczący 98 stron dokument został przekazany szefowi Komisji Europejskiej Jeanowi-Claude’owi Junckerowi przed jego spotkaniem z premierem Mateuszem Morawieckim. Autorzy „białej księgi” podkreślają, że polscy sędziowie mają bardzo mocne gwarancje niezawisłości.

• Odchudzenie rządu zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. Chodzi przede wszystkim o liczbę wiceministrów i gabinety polityczne w poszczególnych ministerstwach.

• Poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości w ostatnim badaniu IBRIS dla „Rzeczpospolitej” spadło o 3,3 proc. Komentatorzy twierdzą, że to skutek dyskusji wokół tematu premii dla członków rządu Beaty Szydło. W cenie benzyny i oleju napędowego wkrótce ma się znaleźć kolejny parapodatek. Rząd chce wprowadzić tzw. opłatę emisyjną.

Strony informacyjne przygotowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, Radia Vaticana, KAI, BP KEP oraz RIRM.

2018-03-14 11:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

To jest CUD!

2020-07-07 10:03

[ TEMATY ]

Radio Maryja

Maryja

Tak skwitowała urzędniczka SANEPID-u wyniki testu na koronawirusa ojców franciszkanów z Niepokalanowa. 107 testów i wszystkie ujemne.

To nie możliwe, aby w tak dużej społeczności nikt nie miał pozytywnego wyniku. Wszystko zaczęło się w piątek, 26 czerwca 2020 r. Wieczorem karetka pogotowia zabrała jednego z braci do szpitala. Brat ten wrócił do klasztoru z urlopu 22 czerwca. Czuł się nie najlepiej dlatego pojechał do lekarza. Dostał antybiotyki i wrócił do klasztoru.

W klasztorze w ciągu tych kilku dni miał kontakt bezpośredni z około 30 braćmi. Według pracownika SANEPID-u kontakt bezpośredni, to taki, w którym dana osoba przebywała z zarażonym minimum 15 minut, w odległości mniej niż 2 metry.

Brat jest między innymi fryzjerem, ostrzygł w tym czasie kilku braci. Ponadto całą wspólnotą spotykamy się na posiłkach w refektarzu i kilka razy dziennie w kaplicy na modlitwie. Nieświadomi zagrożenia nikt nie unikał z nim kontaktu. W ciągu tych pięciu dni pobytu w klasztorze po urlopie brat ten był w wielu miejscach wspólnego przebywania.

Chory po wykryciu korona wirusa został przewieziony do szpitala jednoimiennego w Warszawie i przebywa tam do dnia dzisiejszego. Jest podłączony do respiratora. Jego płuca oddychają w 60 %. Jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej.

Do szpitala zakaźnego trafił jego rodzony brat i bratowa oraz 90-letnia mama, która jest na OIOMI-e. Stan naszego współbrata jest nadal poważny, ale stabilny. Kiedy w sobotę 27 czerwca dotarła do klasztoru informacja o koronawirusie naszego współbrata, strach padł na wszystkich. Zrozumieliśmy, że to nie żarty. Zostaliśmy natychmiast objęci przez SANEPID kwarantanną do 10 lipca. Została zamknięta bazylika dla udziału wiernych oraz wszystkie miejsca pracy, w których pracują osoby z zewnątrz. Wprowadziliśmy zalecenia SANEPIDU co do ograniczenia spotkań między sobą. Z twarzy zniknął uśmiech, usta zakryły maseczki. Przeszliśmy w internetowy reżym nabożeństw.

Od współbraci z innych klasztorów, parafian, sympatyków naszego sanktuarium, naszych rodzin i znajomych otrzymaliśmy wiele wsparcia duchowego i materialnego, za co z serca wszystkim dziękujemy. Wielu zapewniało nas o modlitwie.

Czekaliśmy z niecierpliwością na piątek, 3 lipca. W tym dniu zrobiono nam wymazy. Teraz pozostało tylko czekać na sobotę, jak na wyrok. Dzięki Bogu z piątku na sobotę było comiesięczne czuwanie modlitewne przed pierwszą sobotą. Tym razem byli tylko zakonnicy. Odmówiliśmy trzy części różańca przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Na zakończenie była Msza św. Razem z nami przez internat modliło się kilkaset osób.

Przyszła pierwsza sobota, 4 lipca, a z nią comiesięczne spotkanie „Oddaj się Maryi”: konferencja, świadectwa, Msza św. z zawierzeniem wszelkich spraw Matce Bożej oraz nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi.

Wszystko jak co miesiąc ale bez udziału wiernych. Można nas było oglądać przez YouTube na kanale NIEPOKALANÓW oraz słuchać transmisji przez Radio Niepokalanów. Pomimo pustki w bazylice czuło się obecność ludzi, że są tu z nami, że tak jak my zawierzają się Niepokalanej. To św. Maksymilian nauczył nas, aby ze wszystkim przychodzić do Niej.

Była to najspokojniejsza pierwsza sobota od 4 lat. Nikt nie prosił o poświęcenie dewocjonaliów, chwilę rozmowy, spowiedź. Tak cicho jak nigdy. Spokojnie można było zjeść posiłek, odpocząć i dalej czekać na „wyrok”. Chyba już każdy w klasztorze brał pod uwagę różne scenariusze. Po południu okazało się, że wyniki będą dopiero w niedzielę.

Wieczorem, w trakcie codziennego różańca odmawianego w kaplicy św. Maksymiliana w intencji zakończenia epidemii, rozdzwoniły się dzwony na bazylice. Cóż to może być, czy nie daj Boże coś niedobrego się stało z naszym chorym bratem, ale w klasztorze nie ma takiego zwyczaju, a może Ojciec Święty zachorował?

Pytań było wiele.

Na Apel Maryjny wchodzi do kaplicy św. Maksymiliana gwardian klasztoru i ogłasza przez mikrofon: wyniki na koronowirusa wszystkich braci są ujemne. Według urzędniczki SANEPID-u: To jest CUD !!!

Przez cały okres epidemii nie zdarzyło się nigdzie w Polsce, a być może i na świecie, aby nikt, z tak dużej grupy mającej kontakt z osobą zarażoną, nie został zarażony. Zanim gwardian ogłosił wyniki wraz z pracownikiem SANEPID-u kilka razy sprawdzał listy. 100 % zdrowych.

Chwała Bogu!

Niepokalana po raz kolejny pokazała, że troszczy się o swój Niepokalanów. Odbieramy tę łaskę jako znak, że Matce Najświętszej podoba się to, co od kilku lat robimy: pierwsze soboty z zawierzeniem, wspólny Różaniec, nabożeństwa pokutne i Msze święte za grzechy aborcji, pielgrzymki pokutne, czuwania nocne, Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi, które już za miesiąc odbędzie się po raz Czwarty, Sztafeta Różańcowa i wiele innych. Niech ta Boża interwencja będzie iskrą, która zapali nasz naród nową miłością do Boga i ludzi i wleje w nasze serca wiarę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Tak jak 100 lat temu Maryja przyszła z pomocą naszym przodkom, ukazując się bolszewikom i przepędzając ich spod Warszawy, tak niech w naszych czasach przyjdzie nam z pomocą i zwycięży naszych wrogów.

Dziękujemy Wam, że z nami byliście. Polecamy każdego z Was Maryi i życzymy abyście doznali, jak dobra i czuła jest nasza MATKA.

Franciszkanie z Niepokalanowa

Ogłoszenie o. Grzegorza Szymanika - gwardiana Niepokalanowa o wynikach badań.

"Zawierz się Maryi, nasza Mama nigdy Ciebie nie zawiedzie."

CZYTAJ DALEJ

Gniezno: zakończył się e-obóz Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia

2020-07-12 11:30

[ TEMATY ]

Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia

twitter.com/prymasowska

Siostra Tomira Brzezińska MSF, o. Wojciech Surówka OP oraz Prymas Polski abp Wojciech Polak byli gośćmi panelu dyskusyjnego kończącego dwudniowy e-obóz Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia w Gnieźnie. Tematem dyskusji byli młodzi, ich dorastanie do powołania, samowychowanie i wyzwania przed jakimi stoją w kontekście listu Parati semper Jana Pawła II.

List stanowił motyw przewodni i przedmiot refleksji tegorocznego e-obozu dla studentów stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia, który w dniach 10-11 lipca odbył się w Gnieźnie. Internetową formułę – pierwszą taką w dwudziestoletniej historii Fundacji - wymusiła trwająca epidemia koronawirusa.

Jednym z ważniejszych i zarazem ostatnim punktem drugiego dnia spotkania był panel dyskusyjny z udziałem panelistów, którym środowisko młodych nie jest obce.

Siostra Tomira Brzezińska MSF, katechetka i referentka ds. powołań, tłumaczyła czym jest projekt na życie w rozumieniu i interpretacji Jana Pawła II. To nie tylko – co się często młodym wydaje – zasób ludzkich możliwości, ale coś, co ma nadać sens zarówno życiu człowieka, jak i biegowi świata. „Przy czym ten projekt ma się odbijać w świetle Ewangelii” – podkreśliła, konkludując, że w skrócie chodzi o to, aby w swoim życiu odkryć to, do czego Bóg człowieka wzywa po to, aby człowiek osiągnął świętość.

Siostra Tomira za papieżem powtórzyła również, że młodość jest czasem pięknym i zarazem trudnym, jest czasem człowiekowi danym i zadanym. Między tymi dwoma słowami – stwierdziła – mieści się nasza wiązka wolności. „Trzeba uważać, by młodość paradoksalnie nie zniszczyła naszej «młodości»” – przestrzegała.

Zachęcała też do pielęgnowania w sobie pokory, bo pokora to nic innego jak prawda, a stanięcie w prawdzie jest potrzebne, by wspomniany projekt na życie właściwie rozeznać.

Misjonarka Świętej Rodziny mówiła też o powołaniu do życia konsekrowanego. W piątek, podczas spotkania z Moniką i Marcinem Gomułkami młodzi mieli okazję posłuchać świadectwa o małżeństwie i rodzicielstwie. Pragnienie bycia matką, ojcem to jeden z powodów wahania wielu młodych przed wstąpieniem do zakonu czy seminarium. Wybranie tej drogi – przekonywała – macierzyństwa i ojcostwa jednak nie przekreśla.

„Siostra zakonna to matka, która rodzi życie i życiu towarzyszy w swoim sercu. Podobnie ksiądz jest ojcem, który towarzyszy życiu i temu życiu daje poczucie bezpieczeństwa w procesie dorastania do wiary. Chciałabym przeprosić, że może ktoś z was nie odczuł od nas, sióstr zakonnych i kapłanów, tej miłości macierzyńskiej i ojcowskiej. Może nie potrafiliśmy dać przykładu. Może kogoś zgorszyliśmy. Może ktoś przez nas płakał. Wybaczcie” – mówiła s. Tomira.

Tłumaczyła też, że powołania do życia konsekrowanego nie da się rozeznać przez rozmowy, czytanie czy szukanie informacji w Internecie. Powołanie do życie konsekrowanego najlepiej rozeznaje się za zakonną i seminaryjną furtą.

„Mogę wam opowiadać, że gotuję bardzo dobrą zupę pomidorową, mogę mówić, co do niej kładę, ale dopóki jej nie spróbujecie, nie będziecie wiedzieć, czy chcecie ją zjeść” – zakończyła.

Duszpasterz lednicki o. Wojciech Surówka OP mówił z kolei o samowychowaniu i zaangażowaniu w kontekście listu Parati semper. Jak tłumaczył, czas młodości to czas próbowania różnych rzeczy, rozpoznawania talentów, próbowania wchodzenia w różne role. Potrzeba uważności, by w tym zakresie w wolę Boga się wsłuchać i ją zrozumieć. I tutaj pomocna jest nauka, studia, bo one pomagają w skupieniu uwagi, a ta jest niezbędne zarówno w edukacji, jak i w modlitwie.

Dominikanin za Janem Pawłem II powtórzył również, że człowiek wyraża się poprzez to, co robi, poprzez swoje czyny. By nasze czyny włączały nas we wspólnotę, by wspólnotę budowały, muszą być dobre.

„Nie można się jednoczyć we wspólnocie uczestnictwa poprzez złe czyny, nawet jeśli chce się zrobić coś dobrego” – mówił dając za przykład czasy PRL, kiedy często ceną za wybudowanie kościoła było pójcie na współpracę z władzami.

„Cel dobry, ale czy w taki sposób budowanie kościoła będzie budowaniem wspólnoty uczestnictwa? Karol Wojtyła mówi: nie, nie będzie, lepiej poczekać, bo to, co nas łączy jest ważniejsze niż mury kościoła.

Drugim wyznacznikiem – kontynuował – jest to, że muszą to być czyny zgodne z naturą tego działania. Chodzi – jak tłumaczył znów posługując się przykładem – o zgodność wewnętrznej dyspozycji z tym, co się robi. Bez tego, wszystko co robimy będzie tylko zewnętrznym działaniem, akcyjnością która nie przyczyni się do budowania wspólnoty” – podkreślił dodając, że porządkowanie i wzmacnianie tej wewnętrznej dyspozycji warto zacząć od spowiedzi.

Trzeci z panelistów abp Wojciech Polak mówił z kolei o wyzwaniach stojących współcześnie przed młodzieżą w kontekście listu Jana Pawła II Parati Semper. Jak przyznał, mimo upływu 35 lat od wydania tego dokumenty te wyzwania wciąż są podobne. Jednym z nich – jak wskazał – jest trudność z zaangażowaniem i podejmowaniem decyzji.

„Wyobraźmy sobie rondo. Mam wrażenie, że jeździmy po tym rondzie w kółko, nie mając odwagi wrzucić kierunkowskaz i z tego ronda zjechać, czyli po prostu się zaangażować” – stwierdził Prymas.

Przypomniał też za Janem Pawłem II, że czas młodości to czas wzrastania – wzrastania w latach i wzrastanie w wierze – wzrastania poprzez obcowanie z naturą, na której potrzeby współcześni młodzi są szczególnie wrażliwi. Wzrastania poprzez obcowanie z dziełami człowieka, a nade wszystko samym człowiekiem. I wreszcie wzrastanie poprzez obcowanie z Bogiem.

„To droga bezpośrednia” – dodał wskazując na szczególną wartość i znaczenie modlitwy.

Prymas podkreślił również, że Kościół nie tylko widzi młodych, ale Kościół widzi też siebie w młodych.

„To nie jest tak, że jesteście tylko przedmiotem troski Kościoła. Wy jesteście w Kościele i Kościół w was widzi siebie i to bardzo konkretnie. Widzi bogactwo różnorodności, widzi wrażliwość, widzi wspólnotę, która stawia pytania o przyczyny niesprawiedliwości, krzywd i trudności i pragnie, aby one zostały przezwyciężone” – przyznał Prymas Polski.

W drugiej części spotkania goście odpowiadali na pytania młodych przesłane za pośrednictwem formularza. Młodzi pytali o sprawy trudne dotyczące ich samych i Kościoła m.in. skandale, odejścia z Kościoła, kryzys wiary, antykoncepcję, LGTB. Były też pytania lżejszego kalibru, jak choćby o ulubioną muzykę do s. Tomiry, ulubione danie do o. Wojciecha i uprawiane dyscypliny sportowe do Prymasa Polski.

Transmisja spotkania dostępna jest na YouTube archidiecezji gnieźnieńskiej oraz stronach www.archidiecezja.pl i www.prymaspolski.pl. Tam również, a także na stronie Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia relacja i video z całego dwudniowego e-obozu w Gnieźnie.

E-obóz w Gnieźnie odbywał się pod hasłem „Bogactwo młodości”, które zaczerpnięto ze wspomnianego listu JPII Parati semper. Spotkanie miało pierwotnie zgromadzić około 700 studentów stypendystów FDNT. Ostatecznie, ze względu epidemię, ich przyjazd odwołano, proponując formułę on-line.

Za dwa tygodnie na e-obozie w Krakowie spotkają się stypendyści uczniowie szkół średnich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję