Reklama

Dookoła Polski

2018-03-14 11:03


Niedziela Ogólnopolska 11/2018, str. 6-7

Kaczka amerykańska

Ujawnienie istnienia tajnej, choć o niepewnej treści, notatki MSZ narobiło sporo zamieszania. Miała sugerować, że Amerykanie postawili Polsce ultimatum w związku ze zmianami w ustawie o IPN, a nawet groźbę sankcji, które miały oznaczać np., że prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki nie mieliby w najbliższym czasie szans na wizytę w Białym Domu. Polskojęzyczny, ale niemiecki portal raczej nie miał dobrych intencji, ujawniając jej istnienie i sugerując treść, bo z góry było wiadomo, że zamieszanie będzie nie tylko medialne. Wszak Polska to sojusznik i szpica USA w Europie Wschodniej. Niezależnie od zawartości korespondencja dyplomatyczna powinna być tajemnicą: to dyplomatyczna, polityczna kuchnia, a padające w niej oceny służą wyrobieniu stanowiska, pozycji negocjacyjnej itp. Podana we fragmencie – omówieniu z pewnością nie pomaga, lecz utrudnia relacje międzynarodowe. Tak też stało się w tym przypadku. Szef MSZ Jacek Czaputowicz potwierdził co prawda istnienie notatki, ale już nie jej domniemaną treść. – Nie ma takiej kwestii, że te relacje są zamrożone, wręcz odwrotnie – zapewniał dziennikarzy. – To, że USA zgłaszają zastrzeżenia wobec ustawy o IPN, wiemy wszyscy. Ale teza o sankcjach nie jest prawdziwa, nie należy się doszukiwać drugiego dna. USA zależy na dobrych stosunkach z Polską, w ich interesie jest rozwijanie tych stosunków – powiedział Czaputowicz.

Wojciech Dudkiewicz

***

Pomnik na rocznicę

Pomnik upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej ma być gotowy na 10 kwietnia br., czyli na ósmą rocznicę tragedii – zapewnia szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

– Będzie to też okazja, żeby go odsłonić – zapowiedział. Razem z odsłonięciem pomnika zakończą się miesięcznice w takiej formie jak dotychczas. Pomnik upamiętniający byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego powstanie później, technologia jego wykonania jest czasochłonna. – Odlanie figury z brązu wymaga wielu miesięcy prac, w tej chwili one trwają. Planujemy uroczystość odsłonięcia na jesień – zapowiedział Sasin.

Reklama

jk

***

Gdzie jest rejestrator

O tym, że rosyjskie władze manipulują postępowaniem w sprawie katastrofy smoleńskiej, wiemy nie od dziś. Ale sejmowa podkomisja smoleńska najpewniej ma na to niezaprzeczalny dowód. Chodzi o rejestrator, który zapisuje analogowy przebieg lotu. W raporcie po katastrofie, który sporządzili Rosjanie, mówiono, że nie znaleziono rejestratora. – Mamy materialny dowód na to, że Rosjanie ukryli coś, czego nie można było sfałszować – zapewnia Antoni Macierewicz, szef podkomisji, były minister obrony. Rejestrator to bardzo widoczne i charakterystyczne urządzenie. Udało się go zidentyfikować na zdjęciach z miejsca katastrofy. Nie ma wątpliwości, że znajdował się on na pokładzie, jest ogromne prawdopodobieństwo, że ocalał, tymczasem nie ma go na liście ocalałych przedmiotów. Sprawa rejestratora ma być opisana w raporcie, który pojawi się za trzy tygodnie, w ósmą rocznicę katastrofy.

jk

***

Nie chcą sankcji

Polacy mogą spać spokojnie. Po spotkaniu w Wilnie przywódcy trzech krajów bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii orzekli, że nie życzą sobie sankcji wobec Polski, i zgodnie zadeklarowali poparcie dla Polski w sporze z Brukselą. Z premierami: Litwy – Sauliusem Skvernelisem, Łotwy – Marisem Kučinskisem i Estonii – Jürim Ratasem Mateusz Morawiecki rozmawiał w Wilnie na temat współpracy w ramach UE i NATO, a także współpracy regionalnej. – Trzeba zachęcać do dialogu i szukać kompromisowego rozwiązania – zaznaczył premier Skvernelis i podkreślił, że Litwa rozumie cele Polski związane z reformą wymiaru sprawiedliwości, które – przypomnijmy – są pretekstem do ataku brukselskich urzędników na Polskę. Jüri Ratas zachęcał Polskę i Brukselę do dialogu, ale podkreślił też, że nie może być mowy o jakichkolwiek sankcjach.

jk

***

Odchudzanie rządu

Podpisanie przez premiera Mateusza Morawieckiego dymisji pierwszych wiceministrów trudno nie uznać za krok w dobrą stronę: nigdy dość redukcji administracji – w granicach rozsądku – która ma tendencję do pączkowania. To spełnienie niedawnej obietnicy premiera odchudzenia rządu. Jak wcześniej oceniał, liczba ministrów i wiceministrów w polskim rządzie jest zbyt wielka i zadeklarował jej zmniejszenie o co najmniej jedną piątą.

wd

***

Powinna wyjechać?

Czy Izraelowi wolno więcej? Tak może się wydawać po kolejnej jątrzącej wypowiedzi ambasador Izraela w Polsce. Anna Azari w czasie obchodów 50. rocznicy Marca ’68 publicznie stwierdziła, że przez ostatnie półtora miesiąca dowiedziała się, „jak łatwo w Polsce obudzić i przywołać wszystkie demony antysemickie”. Azari pozwoliła sobie na kolejny atak na Polskę w czasie uroczystości na warszawskim Dworcu Gdańskim. To z tego dworca odjeżdżali 50 lat temu Żydzi, którzy opuszczali Polskę w wyniku antysemickiej nagonki. Takie słowa i afront w wielu krajach byłyby dostatecznym powodem do zmiany ambasadora. Na Azari suchej nitki nie zostawił nie tylko senator Jan Żaryn. – Jeżeli ktokolwiek uważa, że rządy Prawa i Sprawiedliwości w jakimkolwiek stopniu nawiązują do hucpy żydowskiej prowadzonej przez aparat partyjny 1968 r., czyli przez moczarowców, to na pewno takiej osobie nie podam ręki. Jeżeli to czyni ambasador obcego państwa, to może trzeba poprosić tę panią, by opuściła to państwo – komentuje senator Żaryn.

wd

***

Pałac Prezydencki

Kobiety w mundurach u Pierwszej Damy

Pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda spotkała się 8 marca br. w Pałacu Prezydenckim z kobietami ze służb i formacji mundurowych. – Chciałam tu dziś uhonorować kobiety, które codzienną pracą dbają o bezpieczeństwo Polaków – powiedziała Pierwsza Dama.

Podczas uroczystości z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet odtworzono również przemówienie prezydenta RP Andrzeja Dudy skierowane do zebranych na sali kobiet. – Wasza służba to wspaniała kontynuacja tradycji Polek walczących w historycznych formacjach. Dziękuję za zaangażowanie, które wkładacie w swoją służbę. Wszystkim Polkom składam najlepsze życzenia – powiedział prezydent Duda, który w tym samym czasie wygłaszał przemówienie na Uniwersytecie Warszawskim.

A. S.

***

Rola zakonów

Siostry zakonne coraz częściej są menadżerkami

W związku z medialną dyskusją na temat znaczenia zakonnic w Kościele, a szczególnie z opiniami o ewentualnym niedocenianiu ich pracy, głos zabrała s. Jolanta Olech, urszulanka SJK – sekretarka generalna Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych w Polsce. Podkreśliła, że 19 tys. Polek w życiu konsekrowanym odgrywa ważną rolę w społeczeństwie. – Coraz częściej siostry są menadżerkami: prowadzą przedszkola, przychodnie, domy samotnej matki, wydawnictwa, wykładają na uczelniach, organizują pomoc charytatywną, są dziennikarkami i prowadzą ok. 500 portali oraz wiele profili na Facebooku i Twitterze. Nie boją się wyzwań, ponad 100 sióstr zajmuje się duszpasterstwem więźniów – zaznaczyła s. Olech. Zwróciła uwagę, że zgromadzenia zakonne dają możliwość rozwijania talentów i realizacji zawodowej sióstr.

– Siostry zakonne są w Kościele i dla Kościoła. Uczestniczą na wiele sposobów w ewangelizacji przez świadectwo życia oddanego Bogu, przez głoszenie życiem i pracą Dobrej Nowiny Chrystusowej, modlitwę w intencji całego świata i konkretną służbę ludziom – wyjaśniła sekretarka generalna.

KAI

***

Krótko

• Ojciec Święty upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do opublikowania 12 dekretów. Jeden z nich dotyczy heroiczności cnót sługi Bożego o. Bernarda Łubieńskiego, redemptorysty.

• Falę oburzenia i mocnych komentarzy spowodowała wypowiedź ambasador Izraela w Polsce Anny Azari przy okazji obchodów Marca ’68, która powiedziała m.in.: – Przez ostatnie półtora miesiąca już wiem, jak łatwo w Polsce obudzić i przywołać wszystkie demony antysemickie.

• 9 marca br. przypadła 75. rocznica legalizacji aborcji na ziemiach polskich, której w 1943 r. dokonał Adolf Hitler.

• ABW we współpracy ze służbami zachodnimi zatrzymała w 2016 r. zwiadowcę tzw. Państwa Islamskiego. Marokańczyk Mourad T. współpracował z zamachowcami, którzy zorganizowali atak w pociągu w Paryżu. Będzie sądzony w sądzie w Katowicach.

• Rząd opublikował „białą księgę” na temat reform systemu sądownictwa. Liczący 98 stron dokument został przekazany szefowi Komisji Europejskiej Jeanowi-Claude’owi Junckerowi przed jego spotkaniem z premierem Mateuszem Morawieckim. Autorzy „białej księgi” podkreślają, że polscy sędziowie mają bardzo mocne gwarancje niezawisłości.

• Odchudzenie rządu zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. Chodzi przede wszystkim o liczbę wiceministrów i gabinety polityczne w poszczególnych ministerstwach.

• Poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości w ostatnim badaniu IBRIS dla „Rzeczpospolitej” spadło o 3,3 proc. Komentatorzy twierdzą, że to skutek dyskusji wokół tematu premii dla członków rządu Beaty Szydło. W cenie benzyny i oleju napędowego wkrótce ma się znaleźć kolejny parapodatek. Rząd chce wprowadzić tzw. opłatę emisyjną.

Strony informacyjne przygotowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, Radia Vaticana, KAI, BP KEP oraz RIRM.

Reklama

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gwatemala: beatyfikacja brata szkolnego Jakuba A. Millera – męczennika

2019-12-06 19:13

kg (KAI) / Huehuetenango

W sobotę 7 grudnia w mieście Huehuetenango w zachodniej Gwatemali biskup diecezji David w Panamie kard. José Luis Lacunza Maestrojuán ogłosi błogosławionym brata Jakuba Alfreda Millera, który poniósł tam śmierć męczeńską w wieku 37 lat. Był on amerykańskim bratem szkolnym, który ponad 10 lat swego życia zakonnego spędził w Ameryce Środkowej, głównie w Nikaragui, potem w Gwatemali i tam zginął z rąk niewykrytych do dzisiaj sprawców.


Brat Santiago czyli Jakub Alfred Miller

Oto krótki życiorys nowego błogosławionego.

Jakub (James) Alfred Miller urodził się 21 września 1944 w miasteczku Stevens Point w amerykańskim stanie Wisconsin. Był wcześniakiem i zaraz po urodzeniu ważył zaledwie nieco ponad 1,8 kg, później jednak szybko się rozwijał i jako dorosły mierzył prawie 2 metry i ważył 100 kg. W dzieciństwie i wczesnej młodości był bardzo porywczy, a nawet niesforny i rubaszny, co nieraz budziło lęk w jego otoczeniu.

Wielki wpływ na zmianę jego zachowania i na całe późniejsze jego życie wywarła nauka w szkole średniej, prowadzonej przez braci szkolnych w mieście Winona w sąsiednim stanie Minnesota. W 1959, mając 15 lat, rozpoczął juniorat w tym zgromadzeniu zakonnym, w 3 lata potem został postulantem, a następnie nowicjuszem. Przyjął wówczas imiona zakonne Leo William, później jednak powrócił do swych imion chrzestnych i tylko ich używał.

Jeszcze przed złożeniem ślubów wieczystych w sierpniu 1969 zaczął pracować jako nauczyciel języków angielskiego i hiszpańskiego i jako katecheta w szkole średniej Cretin w St. Paul – stolicy Minnesoty; uprawiał też amerykański futbol i trenował drużynę szkolną.

Po ślubach władze zgromadzenia wysłały go do pracy w mieście Bluefields w południowo-wschodniej Nikaragui, skąd w 1974 przeniesiono go do Puerto Cabezas na północny wschód kraju. Pracował tam nie tylko jako nauczyciel, ale również przy rozbudowie miejscowego kompleksu przemysłowo-kościelnego, a szkoła na jego terenie pod jego kierunkiem rozrosła się z 300 do 800 uczniów. Aby bardziej zbliżyć się do miejscowej ludności, zaczął używać hiszpańskiej wersji swego imienia – Santiago (Jakub) i pod nim był powszechnie znany.

Tę pomyślnie rozwijającą się działalność przerwało w lipcu 1979 polecenie władz zakonnych, aby opuścił Nikaraguę, gdy zwyciężyło tam lewicowe ugrupowanie sandinistów. Brat Santiago pozostawał bowiem w dobrych i bliskich kontaktach z dotychczasowym dyktatorem Anastasio Somozą, widząc w tym szanse na wypełnienie przez rząd zobowiązań co do rozbudowy szkolnictwa w tym regionie, złożonych jego poprzednikowi i współbratu zakonnemu Francisowi Carrowi. Ale niektórzy miejscowi mieszkańcy uważali te więzi za zbyt bliskie i to zaniepokoiło przełożonych zakonnika, tym bardziej że nowe władze umieściły jego nazwisko na liście tych, których należy „sprzątnąć”.

Brat Santiago wrócił więc bardzo niechętnie do Stanów Zjednoczonych, gdzie znów zaczął uczyć w swej pierwszej szkole w St. Paul, nie przestając jednak marzyć o powrocie do Ameryki Środkowej. Robił tak wiele dla tej placówki, że uczniowie nazwali go „Bratem Złotą Rączką”.

W styczniu 1981 znów znalazł się w Ameryce Środkowej, tym razem w Gwatemali – w Huehuetenango na zachodzie kraju i tam od pierwszej chwili zaangażował się jako nauczyciel zawodu w poprawę położenia ludności tubylczej, uciskanej przez panujący w tym kraju reżym. Działania te z jednej strony zyskały mu wielką sympatię miejscowych mieszkańców, z drugiej ściągnęły nań nie mniejszą wrogość rządzących wojskowych i bardzo szybko zaczął otrzymywać ostrzeżenia i pogróżki, których jednak nie uląkł się i nadal prowadził swą działalność na rzecz najuboższych.

Już w rok później – wieczorem 13 lutego 1983 do prowadzonej przez braci szkolnych Szkoły Indiańskiej im. De La Salle wdarło się trzech zamaskowanych i uzbrojonych mężczyzn, oddając serię strzałów do brata Millera, zajętego pracami budowlanymi. Zakonnik zginął na miejscu, zabójcy natomiast od razu odjechali, a wszelki ślad po nich zaginął. Do dziś pozostali niewykryci i nieukarani.

Amerykańska diecezja La Crosse, na której terenie urodził się przyszły błogosławiony, ustanowiła nagrodę jego imienia za działalność na rzecz sprawiedliwości społecznej, a po jego śmierci powstała także fundacja, również nosząca jego imię, w celu kontynuowania jego dzieła na rzecz biednych i uciskanych. Brat Santiago nazywany jest „męczennikiem edukacji”.

Jego proces beatyfikacyjny toczył się w Huehuetenango w latach 2009-10, a w Watykanie zakończył się podpisaniem przez Franciszka dekretu o męczeństwie 7 listopada 2018.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem