Reklama

Aspekty

uBiblijnić życie

O Biblii i inicjatywach podejmowanych przez Katolickie Stowarzyszenie uBIBLIJNIEni z jego wiceprezesem ks. dr. Andrzejem Maciejewskim rozmawia Karolina Mysłek

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 11/2018, str. VI

[ TEMATY ]

Biblia

Archiwum ks. Andrzeja Maciejewskiego

Główne działanie, które nas określa, to dawanie ludziom możliwości spotkania ze Słowem Bożym – mówi ks. Andrzej

Karolina Mysłek: – Stowarzyszenie formalnie działa od półtora roku. Proszę krótko przypomnieć, jakie są jego cele.

Ks. Andrzej Maciejewski: – 29 sierpnia 2016 r. otrzymaliśmy dekret od ks. biskupa, ale już pół roku wcześniej rozpoczęliśmy rozmowy w grupie 10 osób – księży i świeckich nt. wspólnych pomysłów i inicjatyw, które przybliżałyby Biblię do życia konkretnego człowieka. Celem naszego stowarzyszenia – jak nazwa wskazuje – jest ubiblijniać życie, a więc uwrażliwiać na słuchanie, jak Bóg mówi do Jego dzieci, przemieniać życie w oparciu o Słowo Boże.

– W jaki sposób do tego dążycie? Do ubiblijnienia życia?

– Główne działanie, które nas określa, to dawanie ludziom możliwości spotkania ze Słowem Bożym. Robimy to choćby przez organizowanie konkursów biblijnych, warsztatów dla katechetów, rekolekcji parafialnych, spotkań grup biblijnych, a także Święta Biblii. Istotną częścią naszej działalności jest czytanie Słowa Bożego z chorymi póki co w sześciu szpitalach naszej diecezji pod hasłem „A Słowo stało się ciałem i cierpiało między nami”. Bardzo nas cieszy w tym roku zwłaszcza 25. Ogólnopolski Konkurs Wiedzy Biblijnej dla Ministrantów i Lektorów, który został zainicjowany przez ks. dr. Andrzeja Oczachowskiego.

– Docierają do Was na pewno informacje zwrotne od osób, które skorzystały z Waszej oferty. Co najczęściej słyszycie?

– Że umożliwiamy spotkanie ze Słowem Bożym, że pokazujemy nowe drogi i sposoby spotykania się z Panem Bogiem przez Jego Słowo, ale też że pogłębiamy to, co już znane. Bo zależy nam, żeby Słowo Boga nie było trudne w odbiorze, ale bardziej dostępne dla człowieka. Myślę tu głównie o dzieciach – by oprócz Eucharystii, czytania Biblii – docierać do nich przez zabawę.

– A co przed Wami? Jakie macie plany?

– Już za chwilę druga edycja Diecezjalnego Konkursu Wiedzy Biblijnej Biblista Junior i Młody Biblista, w którym bierze udział prawie 500 uczestników ze 177 szkół. 7 kwietnia – Święto Biblii w Paradyżu, na które zapraszamy całe rodziny. Będzie katecheza, Eucharystia, gry i zabawy dla dzieci. Dalej – rekolekcje i szkolenia dla katechetów (16-18 marca i 22-24 czerwca); 14 kwietnia – konferencja „Biblia o finansach” dla wszystkich, którzy chcą skutecznie, za pomocą Bożych zasad, zarządzać swoim gospodarstwem domowym. W tym roku po raz pierwszy ruszą obozy biblijne dla dzieci i młodzieży (3-12 lipca) – można się jeszcze dołączyć. Przygotowujemy też materiały do prowadzenia cotygodniowych grup biblijnych.

– Czy można dołączać do Stowarzyszenia? Czy w Wasze działania mogą zaangażować się również nie-bibliści?


– Oczywiście, już w grupie założycielskiej było tylko trzech biblistów. Dodam, że większość to osoby świeckie, a dziś jest nas już 50 członków. Do Stowarzyszenia będzie można dołączyć choćby podczas Święta Biblii w Paradyżu, składając deklarację członkowską i zobowiązując się np. do regularnej modlitwy. Można też zrobić to „na odległość”, kontaktując się z nami.
A w jaki sposób zaangażować się? Wiele osób pomaga nam w organizacji różnych wydarzeń, niektórzy pieką ciasta, inni są wolontariuszami, a jeszcze inni wspierają nas materialnie. Jako stowarzyszenie naszą działalność zawdzięczamy darczyńcom, którzy wspierają nas swoimi ofiarami. Niektórzy wpłacają dziesięcinę (10 proc. od swojego dochodu), inni są fundatorami nagród na konkursy, jeszcze inni swoim „wdowim groszem” (10, 30 czy 50 zł) co miesiąc wspierają naszą działalność. Każdy, kto chciałby uczestniczyć w naszych działaniach, jest mile widziany.

– A czy jest jakiś przepis na to, by ubiblijnić życie?

– Trudno nazwać to przepisem, ale chodzi tu o to, by poznawać Słowo Boże, spotykać się z nim na modlitwie, słuchać sercem tego, co Pan Bóg do nas mówi – myślę, że to sprawia, że człowiek zaczyna pragnąć, żeby głębiej wchodzić w tę relację. To właśnie ubiblijnia życie. Uczyć się słuchać, co Bóg mówi konkretnie do mnie każdego dnia.

– Pretekstem do naszej rozmowy jest jubileuszowy 25. Ogólnopolski Konkurs Biblijny dla Ministrantów i Lektorów, który odbył się 9-10 marca. Proszę opowiedzieć o nim więcej, jakie są jego założenia.

– Konkurs skierowany jest do ministrantów i lektorów, którzy pełnią służbę przy ołtarzu. Naszym założeniem jest ubiblijnić ich posługę, to znaczy pokazać, że liturgia ma swoje korzenie w Biblii. Chcemy, żeby nie tylko wiedzieli, jak służyć do Mszy św., ale też dlaczego i po co służą. Jesteśmy też przekonani, że spotkanie ze Słowem Bożym będzie w nich kształtowało dobre postawy, które będą owocowały w przyszłym życiu – rodzinnym czy zawodowym. Niesamowite jest też to, że dzisiaj w Polsce jest przynajmniej kilku, jeśli nie kilkunastu księży, którzy kiedyś byli u nas na konkursie jako ministranci. Niektórzy z nich przyjeżdżają znów, tym razem ze swoimi podopiecznymi. A zatem, jak się okazuje, konkurs biblijny, który odbywa się w naszym Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu, ma również wymiar powołaniowy. Warto zaznaczyć, że ze względu na edycję jubileuszową – nagrodą główną jest wyjazd do Ziemi Świętej.

Więcej informacji o Stowarzyszeniu i jego inicjatywach na: www.ubiblijnieni.pl i www.facebook.com/ubiblijnieni/.

2018-03-14 11:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ponad 40 mln Biblii rozprowadzono w 2019 roku

2020-08-01 17:45

[ TEMATY ]

Biblia

Adobe Stock

Towarzystwa biblijne na świecie odnotowały kolejny rekord: w 2019 roku rozprowadziły ponad 40 milionów egzemplarzy Biblii, więcej niż kiedykolwiek dotychczas. Według ewangelickiego Towarzystwa Biblijnego w Niemczech jedna czwarta z tej liczby trafiła do odbiorców w formie elektronicznej.

W ciągu minionych pięciu lat przekazano odbiorcom ogółem 1,8 miliarda egzemplarzy Biblii, Nowego Testamentu, Ewangelii oraz pism biblijnych, poinformowało Towarzystwo 30 lipca w Stuttgarcie.

Ze statystyk wynika, że wielkim zainteresowaniem cieszyły się w ubiegłym roku wydania elektroniczne. Podczas gdy w 2018 roku stanowiły one 17 procent ogółu publikacji, w 2019 roku było to już 25 procent. Oznacza to, że drogą internetową odebrano 10 mln Biblii. Większość odbiorców Pisma Świętego tą drogą odnotowano w Ameryce Łacińskiej: w samej tylko Brazylii zarejestrowano 1,8 mln ściągnięć.

Gdy chodzi o wydania Biblii dla dzieci, najwięcej odbiorców ma Egipt. Spośród 3,7 mln egzemplarzy 1,1 mln przekazano odbiorcom w Egipcie. Ehab Tanas z Egipskiego Towarzystwa Biblijnego zwrócił uwagę, że dzieci poniżej 15. roku życia stanowią 40 procent populacji tego kraju.

Statystyka Towarzystwa Biblijnego w Stuttgarcie obejmuje dane z wydawnictw i organizacji członkowskich Zjednoczonych Towarzystw Biblijnych. Jego członkami jest 148 organizacji krajowych.

Według danych Towarzystwa Biblijnego z kwietnia, obecnie dostęp do Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu ma w swoich językach 5,7 miliarda ludności świata. Pełny tekst Biblii jest przetłumaczony w 694 językach świata, o dwa więcej niż w 2019 roku. Towarzystwa Biblijne chcą do 2038 roku przygotować tłumaczenia Biblii w kolejnych 1200 językach. Aktualnie trwają prace nad 277 przekładami.

CZYTAJ DALEJ

Kiedy jesteś, Panie?

2020-08-05 07:20

Niedziela Ogólnopolska 32/2020, str. IV

Żadne słowo Ewangelii, które czytamy i słyszymy, nie jest bez znaczenia. Zarówno w czytaniu z Księgi Królewskiej, jak i w Ewangelii Mateusza Bóg daje polecenie: „Wyjdź, by stanąć na górze wobec Pana” (1 Krl 19, 11), a w przypadku Piotra sam domaga się jego wydania: „Każ mi przyjść do siebie” (por. Mt 14, 28). Czas wakacji, ale i czas pandemii mogą nas rozleniwić w relacji z Bogiem, On jednak nie odpoczywa w trosce o nasze uświęcenie. Kiedy chcielibyśmy trochę „świętego spokoju”, Bóg uobecnia się w naszych codziennych trudach i zmartwieniach, walkach oraz przeciwnościach. Nie ma możliwości, aby spotkać Boga w „świętym spokoju”.

Droga do świętości to nieustanne zmaganie, niepokój, a nawet lęk i trwoga. To ciągłe wspinanie się ku górze, w pocie czoła i zmęczeniu. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i niszcząca skały to obraz wielu sytuacji, których nie rozumiemy, a myślimy, że nasze życie zostało przez nie zrujnowane. Czy był tam jednak Pan? Czy był w tym trzęsieniu ziemi, gdy zawaliło się nasze życie? A w ogniu, który trawi wszystko, co zbudowaliśmy, ułożyliśmy? Albo w łodzi naszego życia miotanej falami? Wiele musi się wydarzyć, abyśmy poczuli łagodny szmer obecności Pana. Może jako chrześcijanie chcielibyśmy od Boga „świętego spokoju”, ale go nie dostaniemy. Piotr wymusza wręcz od Jezusa odpowiedź, jakby chciał od Niego potwierdzenia, że to tak ma być, że tego naprawdę chce. Boimy się. Łódź miotana falami tonie, a On tak spokojnie idzie po wodzie. Może to nie Jezus, może to zjawa? Bóg musi ogołocić nas ze wszystkiego, co ogranicza nasze zaufanie do Niego. Musi pozostać tylko On i ja.

Wyjście Piotra z łodzi było aktem nie do uwierzenia. Jak mógł iść po wodzie? Przecież wiedział, że to niemożliwe, ale żeby dojść do Jezusa musiał wyjść ze swojej łodzi, cokolwiek by ona symbolizowała. Myślę, że wielu z nas ma swoje łodzie, w których próbujemy poczuć się bezpiecznie. Jesteśmy nasyceni jak apostołowie chlebem i wydaje się nam, że mamy wszystko, a tymczasem przychodząca burza i kroczący po jeziorze Jezus rozbijają to, co sobie poukładaliśmy. Musimy wyjść, by zaufać Bogu. Piotr się zawahał, my również nie raz, nie dwa zawołamy: „Panie ratuj”. I jeśli nawet wrócimy do naszej łodzi, to już z Jezusem.

I to jest ten wyjątkowy dzień, który mam nadzieję, wielu z was już przeżyło, albo Pan dopiero przygotowuje was do tego dnia. I może u różnych mistyków czy teologów ten moment naszej wiary będzie nazwany inaczej, to jednak już wiem, że jest ze mną Chrystus. Płynąc dalej łodzią mojego życia, wiem, że On jest ze mną, że uciszy każdą burzę, a każde kolejne życiowe doświadczenie, nawet najboleśniejsze, połączy mnie z nim jeszcze bardziej, by po wszystkim poczuć łagodny szmer wiatru, w którym jest Pan.

CZYTAJ DALEJ

Być odważnym jak św. Filomena

2020-08-09 23:19

Fot. Marek Zygmunt

Mszy św. odpustowej przewodniczył ks. prof. dr hab. Mieczysław Kogut.

Do jedynego w Polsce kościoła pod wezwaniem św. Filomeny w Gniechowicach przybyli licznie parafianie i pielgrzymi z całego kraju. Mszy św. odpustowej przewodniczył ks. prof. dr hab. Mieczysław Kogut, proboszcz parafii p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Sośnicy.

Witając wszystkich gości, proboszcz i kustosz tego miejsca ks. Jarosław Wawak powiedział, że „podczas tej Eucharystii chcemy podziękować świętej Filomenie za opiekę nad nami, naszymi rodzinami, nad tymi, których Jej powierzamy”.

W homilii ks. prof. M. Kogut zauważył, że wspominamy młodą niewiastę o kochającym sercu, ale jednocześnie wspominamy kogoś, kto spotkał Pana Boga. Podkreślił, że święta Filomena, która w historii jakby zatarła swoje ślady, jest ciągle obecna duchem. Ona odkrywała swoim młodzieńczym sercem drogę do Boga. Pokazywała i odkrywała, że jest wśród nich ktoś bardzo wielki - jest Chrystus.

- Dla św. Filomeny najważniejszy był Chrystus. A mądrość oddawana czci Jezusowi stanowiła fundament jej ludzkiego życia. Dziś potrzeba nam ludzi pełnych odwagi, męstwa, którzy głoszą wiarę w Jezusa Chrystusa. Tylko w oparciu o łaskę i ufność wobec Boga, możemy być mężnymi i odważnymi świadkami Chrystusa, gotowymi na wszystko ze względu na Niego. Wzrastajmy w ufności na modlitwie, w życiu codziennym, w radościach i w smutkach, w zdrowiu i w chorobie, w życiu osobistym i społecznym. Polegajmy na Panu Bogu, bo w Nim jest nasza jedyna nadzieja - nawoływał kończąc homilię ks. prof. Mieczysław Kogut.

Przed Eucharystią jej uczestnicy wysłuchali prelekcji Gabrieli Gajdy na temat „Filomena męczennica z czasów Dioklecjana”. Na zakończenie uroczystości wokół świątyni przeszła procesji z relikwiami i figurą św. Filomeny. Odpustowe obrzędy zakończyło specjalne nabożeństwo połączone z możliwością uczczenia relikwii i namaszczeniem Olejem Świętej Filomeny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję