Reklama

Święci i błogosławieni

Nowogródek uczci błogosławione nazaretanki

75 lat temu w nowogródzkim lesie Niemcy rozstrzelali jedenaście sióstr nazaretanek. Błogosławione męczennice dobrowolnie poszły na śmierć, aby ratować życie innych. Świątynia, w której znajduje się sarkofag z ich relikwiami, zostanie ogłoszona sanktuarium.

Niedziela Ogólnopolska 30/2018, str. 30

[ TEMATY ]

Nazaretanki z Nowogródka

Maria Stella (1888-1943) i 10 towarzyszek/Adam Styka, 1948

Maria Stella (1888-1943) i 10 towarzyszek/Adam Styka, 1948

Po ataku Niemiec na ZSRR należący obecnie do Białorusi Nowogródek znalazł się pod okupacją niemiecką. Rozpoczęły się egzekucje Żydów, Białorusinów i Polaków, m.in. burmistrza Nowogródka inż. W. Smolskiego. Pod koniec czerwca 1942 r. aresztowano wielu kapłanów. Miesiąc później razem z kilkudziesięcioma Polakami zostali rozstrzelani w lesie niedaleko koszar. W następnym roku, w nocy z 17 na 18 lipca 1943 r., Niemcy aresztowali ok. 120 osób. Rodzinom zabrano ojców, synów, krewnych i przyjaciół.

Posłuszne Bogu męczennice

– Posługujące w Nowogródku siostry prosiły Boga, aby jeśli jest potrzebna ofiara z życia, są gotowe oddać swoje życie, aby ocaleli ci, którzy mają rodziny – opowiada nazaretanka s. Józefa Gabriela Kobiela.

Ofiara sióstr została przyjęta. 1 sierpnia 1943 r. w pobliskim lesie za Nowogródkiem Niemcy rozstrzelali jedenaście sióstr nazaretanek. Z grupy wcześniej uwięzionych osób nikt nie zginął. Niektórzy zostali zabrani na roboty do Niemiec, część osób uwolniono. Dwunasta zakonnica, s. Małgorzata Banaś, na polecenie s. Stelli – przełożonej pozostała w domu, aby strzec świątyni. Trwa jej proces beatyfikacyjny. – Siostry całkowicie ofiarowały swoje serce Panu Jezusowi. Z wielką odwagą i heroizmem pełniły swoją posługę, otwierając się na łaskę Boga – dodaje s. Józefa.

Reklama

Nazaretanki do Nowogródka przybyły 4 września 1929 r. na zaproszenie bp. Zygmunta Łozińskiego. Niechęć ze strony mieszkańców, a nawet wrogość, spowodowały, że siostry zamierzały opuścić Nowogródek. Jednak na prośbę ordynariusza diecezji bp. Łozińskiego i przełożonej generalnej m. Laurety Lubowidzkiej, która pisała z Rzymu, żeby pozostać i przetrwać wszelkie trudności, bo „wielkie rzeczy mają się tam dokonać”, w duchu posłuszeństwa pozostały w Nowogródku. Stopniowo sytuacja sióstr zaczęła się zmieniać.

Siostry zajmowały się edukacją i wychowaniem młodzieży, prowadziły szkołę podstawową koedukacyjną, przygotowywały do sakramentów, odwiedzały rodziny i chorych w szpitalu. W czasie wojny razem z ostatnim ich kapelanem ks. Aleksandrem Zienkiewiczem codziennie modliły się w nowogródzkiej farze za cierpiących i prześladowanych. Tak trwały do 1 sierpnia 1943 r., gdy o świcie oddały swoje życie za uwięzioną grupę, ok. 120 osób, i poszukiwanego przez gestapo ks. Zienkiewicza. Kapłan ten do końca swoich dni podkreślał, że żyje dzięki ofierze sióstr. Obecnie trwa jego proces beatyfikacyjny.

Działalność nazareńskiej wspólnoty miała również ekumeniczny wymiar – do szkoły prowadzonej przez siostry uczęszczały dzieci różnych wyznań i religii.

Reklama

Kościół farny sanktuarium

W Nowogródku odbędą się uroczystości upamiętniające 75. rocznicę meczeńskiej śmierci jedenastu sióstr nazaretanek. Rozpoczną się 28 lipca o godz. 18 Mszą św. w miejscu rozstrzelania. Do nowogródzkiej fary przybędą arcybiskupi, biskupi i kapłani, liczni pielgrzymi, wychowankowie nowogródzkiej szkoły, a także nazaretanki z Białorusi, Wielkiej Brytanii i Polski na czele z m. Janą Zawieją, przełożoną generalną z Rzymu. Wezmą udział w nocnym czuwaniu. Centralnej Mszy św. w niedzielę 29 lipca o godz. 10 będzie przewodniczyć nuncjusz apostolski na Białorusi abp Gábor Pintér. Po Eucharystii zostanie odczytany dekret ustanawiający kościół farny pw. Przemienienia Pańskiego sanktuarium Błogosławionych Męczennic. To właśnie w tej świątyni znajduje się sarkofag ze szczątkami jedenastu sióstr nazaretanek, beatyfikowanych w 2000 r. przez Jana Pawła II.

W kościele tym został ochrzczony Adam Mickiewicz, a w 1422 r. odbył się ślub króla Władysława Jagiełły z Zofią Holszańską.

Po wojnie do nowogródzkiej fary zaczęło przybywać wielu wiernych. Tutaj doznawali i doznają łask uzdrowienia fizycznego i duchowego, a także umocnienia wiary i relacji w rodzinie. Przybywający tu pielgrzymi dziękują za łaskę pojednania i budowania jedności w ich rodzinach i miejscach pracy.

75. rocznica męczeńskiej śmierci sióstr nazaretanek to okazja do wdzięczności Bogu za dar błogosławionych męczennic dla Kościoła i świata oraz za Zgromadzenie Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu.

2018-07-25 11:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Błogosławione nazaretanki

Oddały życie za ocalenie rodzin i kapłana. Błogosławione męczennice – siostry nazaretanki z Nowogródka są „najcenniejszym dziedzictwem Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu i dziedzictwem całego Kościoła Chrystusowego po wszystkie czasy, a zwłaszcza na Białorusi” – powiedział św. Jan Paweł II.

Kiedy zagrożone było życie rodzin i księdza, siostry nazaretanki postanowiły, że ofiarują swoje życie za uwięzionych. Decyzję tę, w imieniu wszystkich, oznajmiła wobec kapelana i rektora fary, sługi Bożego ks. Aleksandra Zienkiewicza, s. Maria Stella Mardosewicz, przełożona sióstr. „Ksiądz kapelan jest bardziej potrzebny ludziom niż my, toteż modlimy się teraz o to, aby Bóg raczej nas zabrał niż księdza, jeśli jest potrzebna dalsza ofiara” – ogłosiła. 31 lipca 1943 r. siostry otrzymały wezwanie na komisariat. Po wieczornym nabożeństwie 11 sióstr stawiło się na wezwanie. Dwunasta siostra, Małgorzata Banaś (jej proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 2003 r.) nie wróciła jeszcze z pracy w szpitalu. W niedzielę, 1 sierpnia 1943 r., około godziny 5.00 rano, Niemcy rozstrzelali w lesie 11 sióstr nazaretanek.

Były to: s. Maria Stella Mardosewicz, s. Maria Imelda Żak, s. Maria Rajmunda Kukołowicz, s. Maria Daniela Jóźwik, s. Maria Kanuta Chrobot, s. Maria Sergia Rapiej, s. Maria Gwidona Cierpka, s. Maria Felicyta Borowik, s. Maria Heliodora Matuszewska, s. Maria Kanizja Mackiewicz i s. Maria Boromea Narmontowicz. Jeden z Niemców opowiadał później, że siostry przed straceniem uklękły, modliły się i żegnały ze sobą. Matka przełożona każdą błogosławiła. Ich ofiara została przyjęta. Ksiądz Aleksander Zienkiewicz i pozostali uwięzieni ocaleli. „Skąd czerpały odwagę, aby ze spokojem przyjąć tak okrutny i niesprawiedliwy wyrok śmierci? Bóg przygotowywał je powoli na tę chwilę największej próby. Ziarno łaski rzucone na glebę ich serc w chwili chrztu św., a potem pielęgnowane z wielką troską i odpowiedzialnością, zakorzeniło się głęboko i wydało najwspanialszy owoc, jakim jest dar z własnego życia” – powiedział św. Jan Paweł II 5 marca 2000 r. na placu św. Piotra podczas beatyfikacji sióstr nazaretanek, męczennic z Nowogródka.

11 męczennic z Nowogródka

Męczeńską śmierć poniosły 1 sierpnia 1943 r.:
S. Maria Stella Mardosewicz, ur. 14.12.1888 r.
S. Maria Imelda Żak, ur. 29.12.1892 r.
S. Maria Rajmunda Kukołowicz, ur. 24.08.1892 r.
S. Maria Daniela Jóźwik, ur. 25.01.1895 r.
S. Maria Kanuta Chrobot, ur. 22.05.1896 r.
S. Maria Sergia Rapiej, ur. 18.08.1900 r.
S. Maria Gwidona Cierpka, ur. 11.04.1900 r.
S. Maria Felicyta Borowik, ur. 30.08.1905 r.
S. Maria Heliodora Matuszewska, ur. 08.02.1906 r.
S. Maria Kanizja Mackiewicz, ur. 27.11.1903 r.
S. Maria Boromea Narmontowicz, ur. 18.12.1916 r.

CZYTAJ DALEJ

Młodości, ty do Kościoła przychodź!

2020-09-18 10:38

[ TEMATY ]

św. Stanisław Kostka

młodzież

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży

KSM parafii Św. Ap. Piotra i Pawła w Zawierciu

Święty Stanisław Kostka żyje w sercach młodych

Święty Stanisław Kostka żyje w sercach młodych

Jak to jest ze współczesną młodzieżą? Chcą, czy nie chcą się angażować w życie Kościoła? Jest wielu dalekich od tego świata, ale są też tacy, którzy swoją młodość przeżywają „po Bożemu”, z wiarą, mocą i wielkimi chęciami do działania.

Przy okazji dzisiejszego święta św. Stanisława Kostki ożywa dyskusja o tym, jak to jest z tą młodzieżą w Kościele. Stanisław, jako patron dzieciaków i właśnie młodzieży, sprawia, że zaczynamy się zastanawiać… chodzą to ci młodzi na Msze, czy nie chodzą? Po bierzmowaniu uciekają z Kościoła? Nie chce im się wchodzić w kościelne życie, jest to dla nich nudne, mało ciekawe? Czy taka młoda osoba, która jest zaangażowana we wspólnotę, budynek kościoła jest dla niej drugim domem, może zostać określona po młodzieżowemu przez swoich rówieśników „lamusem” i dziwakiem? Oczywiście, może. Nie ma co się czarować, publiczne przyznanie się do wiary jest obarczone ryzykiem wyśmiania, szydzenia i odsunięcia się z życia wielu ludzi.

Są na tym świecie ludzie…

Są jednak na tym świecie młodzi ludzie, zaangażowani w Kościół, którym się chce, którzy idąc za przykładem swojego patrona uważają, że są stworzeni do większych rzeczy. O kim mowa? O Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży, któremu patronuje Kostka, ale i bł. Karolina Kózkówna – kolejna młodziutka postać. KSM to prężnie działająca wspólnota, wcale niemałej liczby młodych, którzy swoją miłością do Jezusa i służbą mogą zawstydzić niejednego dojrzałego człowieka. Działają w całej Polsce na gruncie diecezji i parafii, a ponieważ są stowarzyszeniem, mają także osobowość prawną. Nad wszystkim czuwa Prezydium Krajowej Rady na czele z księdzem asystentem generalnym ks. dr. Andrzejem Lubowickim oraz druhem Patrykiem Czechem – przewodniczącym. W diecezjach władzę sprawuje zarząd diecezjalny, a w parafiach – kierownictwo. Mają swój sztandar, hymn, pozdrowienie: GOTÓW!, w oparciu o które zbudowane jest zawołanie: „Przez cnotę naukę i pracę służyć Bogu i Ojczyźnie – Gotów? „ odzew: „ Gotów!„.Składają przyrzeczenie po odbyciu stażu kandydackiego, potem otrzymują swoją legitymację. Jak możemy dowiedzieć się z historii: KSM zostało powołane podczas krajowego zjazdu Akcji Katolickiej w Krakowie w dniu 5 lutego 1934, na którym postanowiono ujednolicić jednostki wchodzące w jej skład. Decyzją Prezydium Zjazdu powołano na wzór włoski m.in. dwie organizacje młodzieżowe: Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej (KSMM) i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej (KSMŻ), oba z siedzibą w Poznaniu. Obie organizacje prowadząc działalność religijną, kulturalno-oświatową, charytatywną i społeczno-patriotyczną pod hasłem „Budujmy Polskę Chrystusową” szybko przyciągnęły w latach trzydziestych rzesze nowych członków. Tuż przed wybuchem II wojny światowej obie organizacje liczyły ich łącznie ponad 250 tysięcy!

Wspólnota na trudne czasy

KSM zrzesza ludzi między 13. a 30. rokiem życia. Jak czytamy na stronie internetowej stowarzyszenia, podstawowymi cechami duchowości KSM są: katolickość, której źródłem jest Pismo Święte, Liturgia i Tradycja Kościoła; formacja, bowiem „pogubimy ludzi w działaniu, jeśli nie będzie pracy formacyjnej” i integralność: „Cechą naszego stowarzyszenia jest przyjęcie pewnego stylu życia, który polega na uporządkowaniu siebie – harmonii ducha i ciała; umysłu, woli i uczuć; poszukiwaniu prawdy, dobra i piękna”.

Wracając do patrona KSM-u, Staszek Kostka to był gość! Tak pragnął żyć z Jezusem! Był w tym tak odważny, pobożny, a zarazem skromny, że zawstydził by pewnie niejednego dzisiejszego dorosłego. Zmarł młodo, bo mając zaledwie 18 lat, do końca walczył o swoje wartości. „Żyjąc krótko, przeżył czasów wiele”. Warto ciągle przypominać jego osobę, nie tylko z okazji jego święta.

Koniec teorii, czas na praktykę

O tym, czym kieruje się KSM, można mówić bez końca. Ale można też spraktykować. Możesz znaleźć swój oddział KSM-u i spróbować żyć inaczej. Puste słowa nie są zachętą, ale może zachęci Cię krótkie świadectwo? – Jestem w KSM-ie już ponad 4 lata. Zaczynałam jako zahukana dziewczynka, pogubiona, też życiowo niepoukładana i szukająca sensu. W KSM-ie poznałam tak naprawdę Jezusa, zobaczyłam, że Kościół jest piękny i radosny, wiele w sobie zmieniłam i nadal zmieniam dzięki formacji. A ilu wspaniałych ludzi poznałam? Nie sposób zliczyć! Brałam udział w wielu projektach, więc tu rozwijam się nie tylko duchowo, ale i tak po prostu życiowo – mówi "Niedzieli" KSM-owiczka Agata.

– By iść dobrą drogą, młodzi potrzebują przykładu, najlepiej nieodległego ich życiu, patrona, który zrozumiałby ich młodzieńcze rozterki i trudności w wypełnieniu obowiązku, aby być gotowym do służby Bogu i ojczyźnie. Tą osobą jest św. Stanisław. Chociaż dzieli ich kilkaset lat, to pewne wartości nigdy nie przeminą, stąd właśnie on jest głównym patronem KSM

– dodaje zastępca asystenta diecezjalnego KSM-u archidiecezji częstochowskiej ks. Dawid Kowalewski.

Chcesz iść jak szedł Stanisław? Idź!

CZYTAJ DALEJ

Czynić to, co mówi Jezus

2020-09-19 02:40

ks. Łukasz Romańczuk

YT Jasna Góa

YT Jasna Góa

Po zakończeniu Apelu Jasnogórskiego rozpoczęło się czuwanie, prowadzone przez ks. Włodzimierza Wołyńca i wspólnotę Hallelu Jah oraz w drugiej części przez Wojowników Maryi i o.Krzysztofa Wesołowskiego OCD.Z kolei o północy Pasterce maryjnej przewodniczył ks. dr Adam Łuźniak, Wikariusz Generalny. Śpiew prowadził Chór parafii pw. NMP Matki Miłosierdzia w Oleśnicy.

We wstępie przewodniczący liturgii nawiązał do dwóch wydarzeń, które miały miejsce w nocy: Narodzenie Pana Jezusa i Zmartwychwstanie

- Bóg przemienia to co ciemne, przepełnione lękiem na historię zbawienia. - mówił.

Obecność Chrystusa jest związane także z obecnością Jego Matki.

- W tej Mszy św. módlmy się by to, co trudne i smutne w naszym życiu, wspólnotach archidiecezji, doświadczyło dotknięcia matczynej ręki Maryi. Tak, aby ona pomogła nam wrócić do pełni normalności pracy duszpasterskiej. Aby pozwalała nam przeżywać rok akademicki, szkolny, duszpasterski, w pełni wiary i chrześcijańskiego zaangażowania - powiedział.

Przeznaczona na dzisiejszą liturgię Ewangelia o weselu w Kanie Galilejskiej, była tematem początku homilii. Ks. Adam Łuźniak zauważył, że ten fragment Pisma Świętego jest często czytany podczas liturgii. Może to rodzić niebezpieczeństwo popadnięcia w rutynę słuchania, a jednocześnie braku skupienia przy odbiorze tego fragmentu.

Mimo tych trudności, kaznodzieja zachęcił do zwrócenia uwagi na zaproszeniu skierowanym przez Maryję i momentu przemienienia wodę w wino.

- Słudzy nie mogli przewidzieć skutków działania [Jezusa - przyp. red.]. Jedyne co mogli zrobić to być posłusznym Jezusowemu słowu - powiedział.

Spoglądając na posłuszeństwo sług z Ewangelii, kaznodzieja odniósł się do spostrzegania posłuszeństwa w obecnym czasie:

- Jesteśmy wtedy mocni i wtedy mądrzy, kiedy czynimy to, co Jezus od nas oczekuje - zaznaczył.

Patrząc z perspektywy przemienienia wody w wino, ważny jest czas i odpowiedni moment.

- Słowa Maryi - “Zróbcie wszystko, cokolwiek Wam powie, skierowane jest do nas, aby rozeznawać wolę Boga - mówił.

W nawiązaniu do czasu pandemii i ograniczeń podczas Eucharystii, kaznodzieja zaznaczył, że był to czas oddzielenia od Komunii.

- Te zakazy i nakazy obnażyły w nas pewną słabość i nieumiejętność skoncentrowania się na Bożym słowie. Msza św. znajduje swój szczyt w przyjęciu Komunii Świętej, ale podczas Mszy jest drugi stół i pokarm, który nie może nam umknąć. Jest to Boże słowo.Czyni ono nas mądrymi i silnymi. - nauczał.

W dalszej części ks. Łuźniak wyjaśnił, słowa św. Pawła: “dać swoje ciało na ofiarę żywą”.

- Trzeba wypełniać wolę Bożą. Nie chodzi o to, aby być tylko dobrym człowiekiem. Dobry człowiek. To jeszcze jest mało. Od nas oczekuje się, aby nasze czyny były podejmowane w duchu Ewangelii. Nasze czyny powinny wynikać ze słuchania słowa Bożego i modlitwy - mówił.

Ks. Łuźniak zachęcał, aby nie brać wzoru z tego świata.

- Widzimy, że w każdym pokoleniu, gdy wchodzi w dorosłość, jest wielkie napięcie, aby być “trendy”, tak jak inni, by się wpisać w myślenie całości. Jest ogromna pokusa, aby brać przykład z tego świata. - ostrzegał.

Podsumowując, ksiądz zaznaczył, że “słowo może nas przemienić w momencie, kiedy będziemy konsekwentni w słuchaniu słowa Bożego.(...) Do słuchania tego słowa zachęca nas Maryja (...) Wejdźmy do szkoły Maryi i dajmy się jej prowadzić.

Na zakończenie Mszy św. odmówiony został Akt oddania Archidiecezji Wrocławskiej Matce Bożej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję